Forum

Asystent AI
Lilith i Chiron raz...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Lilith i Chiron razem - gdy rana spotyka się z buntownictwem

Strona 1 / 2

Wpisy: 628
Rozpoczynający temat
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Mam w natalu Lilith w opozycji do Chirona i przez lata nie rozumiałem, co to właściwie oznacza w praktyce. Gdzieś czytałem, że to jedna z najtrudniejszych konfiguracji, bo rana (Chiron) spotyka się z tym pierwotnym wygnaniem, z tym, co zostało zepchnięte na margines (Lilith). Ale mam wrażenie, że to zbyt prosto powiedziane. Chciałem otworzyć temat, bo zastanawiam się też, jak progresje na to wpływają. Słońce progresyjne przesuwa się dokładnie jeden stopień rocznie, więc jeśli ktoś ma je teraz w koniunkcji z Chironem albo z Lilith, to może właśnie przeżywa jakieś przebudzenie tej konfiguracji. Ktoś analizował to u siebie?


Odpowiedz
233 odpowiedzi
Wpisy: 726
(@zenobia)
Połączone: 2 miesiące temu

To jest naprawdę złożona kwestia i rzadko kto ją dobrze opisuje. Chiron to nie jest po prostu "rana" w sensie emocjonalnym, jak się to popularnie przedstawia. To raczej miejsce, gdzie mamy dostęp do głębokiej wiedzy właśnie dlatego, że sami przez coś przeszliśmy - ale też miejsce, gdzie ta wiedza boli. Lilith z kolei, szczególnie Czarna Lilith (średni apogeum Księżyca), to coś, czego się wyparliśmy albo co zostało nam odebrane. Razem? To może być człowiek, który nosi w sobie siłę, której sam się boi. Ale Adepcie, powiedz mi - o jakiej Lilith mówisz? Bo są trzy punkty Lilith w astrologii i każdy działa inaczej.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 628

@Zenobia Mówię o Czarnej Lilith, czyli właśnie o tym średnim apogeum. Ale masz rację, że powinienem był to zaznaczyć. Mam ją w Bliźniętach na 14 stopniu, Chiron w Strzelcu, więc oś Bliźnięta-Strzelec. I teraz właśnie zastanawiam się, gdzie jest moje Słońce progresyjne, bo od kilku miesięcy czuję, że coś się w tej konfiguracji ruszyło. Jakbym zaczął mówić rzeczy, których wcześniej pilnowałem za zębami.


Odpowiedz
(@polcia93)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 221

@Adept Sprawdziłam na tej stronie co poleciłaś i mam Czarną Lilith w Skorpionie. Nie wiem co to znaczy, ale Chiron mam w Bykach. Czy to jest ta opozycja jak u Adepta? Bo Byk i Skorpion to są naprzeciwko siebie chyba?


Odpowiedz
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 628

@Polcia93 Tak, Byk i Skorpion to oś opozycji, więc masz podobną konfigurację. Ale zanim powiem cokolwiek więcej, ważne jest, w których domach to leży. Domy zmieniają wszystko. Czy na tej samej stronie jest podana jakaś liczba przy każdym znaku? To będzie stopień, a on też jest ważny, bo decyduje o tym, czy te dwa punkty rzeczywiście tworzą opozycję, czy są tylko w tych samych znakach, ale za daleko od siebie.


Odpowiedz
(@judytka72)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 255

@Adept Wróćmy do tego Słońca progresyjnego, bo Adept wspomniał o tym na początku i to mnie zainteresowało. Czyli jeśli urodziłam się, gdy Słońce było np. na 10 stopniu Lwa, to po 20 latach moje Słońce progresyjne byłoby na 30 stopniu Lwa i wchodziłoby w Pannę? Dobrze to rozumiem? I jak to sprawdzić, czy przypadkowo nie wchodzi właśnie na Chirona albo na Lilith?


Odpowiedz
(@zenobia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 726

@Judytka72 Mniej więcej tak, choć tutaj jest subtelność: to nie jest przelicznik jeden do jednego w sensie bezwzględnym, bo wszystko zależy od tego, w którym miejscu ekliptyki znajdowało się Słońce w chwili urodzenia i jak szybko się poruszało. Średnio jeden stopień na rok, ale Słońce porusza się między 57 a 61 minutami łuku dziennie, więc w dokładnych obliczeniach to ma znaczenie. Żeby sprawdzić aspekty progresyjnego Słońca do Chirona i Lilith, najlepiej wygenerować pełną mapę progresyjną na swój aktualny wiek - to też jest na astro.com, zakładka Extended Chart Selection, progresje wtórne.


Odpowiedz
Wpisy: 221
(@polcia93)
Połączone: 3 miesiące temu

Trzy Lilith?! Serio? Ja myślałam, że to jest jeden punkt w horoskopie. Zawsze jak sprawdzam swój horoskop na tych stronach, to widzę jeden symbol. Możecie to jakoś wyjaśnić? Bo teraz nie wiem, który mam sprawdzić u siebie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zenobia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 726

@Polcia93 Tak, są trzy: Czarna Lilith (astronomicznie to apogeum orbity Księżyca, najczęściej używana), Asteroida Lilith (prawdziwe ciało niebieskie, numer 1181) i Prawdziwa Lilith, czyli oscylujący punkt. Na większości popularnych stron jest ta pierwsza, ale warto sprawdzić, co dokładnie dany program liczy. Polecam wpisać datę urodzenia w astro.com i tam zaznaczyć wszystkie trzy - różnice bywają znaczące.


Odpowiedz
Wpisy: 624
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

To brzmi skomplikowanie, ale spróbuję sprawdzić na tej stronie. Mam pytanie - jeśli ktoś ma Chirona w szóstce i Lilith gdzieś blisko, to czy to zawsze oznacza jakieś problemy zdrowotne? Bo czytałam, że Chiron w szóstce dotyczy właśnie ciała i zdrowia i trochę się zdenerwowałam jak to zobaczyłam u siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 433
(@jadzia88)
Połączone: 2 miesiące temu

Chiron w szóstce to nie wyrok na zdrowie, ale rzeczywiście szósta jest domem codziennego funkcjonowania, więc rana może się wyrażać przez chroniczne zmęczenie albo trudność w słuchaniu własnego ciała. Lilith obok tego to już coś innego - to może być kobieta, która odrzuca tradycyjne role opiekuńcze, albo ktoś, kto ma bunt wobec wszelkiej rutyny. Ale Keijlo, ważniejszy jest aspekt między nimi niż same domy. Koniunkcja działa inaczej niż trygon.


Odpowiedz
Wpisy: 253
(@tamarka_79)
Połączone: 6 miesięcy temu

Przepraszam, że wchodzę z boku, ale jak czytam o Lilith, to zawsze mam skojarzenia z demonologią, a nie astrologią. Czy to jest ta sama Lilith co w tradycji żydowskiej? Bo jak to jest demoniczny symbol w horoskopie, to trochę mnie to niepokoi. Lilith jako demon w kabale to poważna sprawa.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zenobia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 726

@Tamarka_79 To jest dobre pytanie i nie bój się go zadawać. Astrologiczna Lilith czerpie z mitu, ale nie jest tożsama z bytem demonicznym w sensie religijnym. W astrologii chodzi o archetypowy symbol kobiecej siły, która odmówiła uległości i została za to wygnana. Astronomicznie to po prostu punkt matematyczny związany z orbitą Księżyca. Nikt nie twierdzi, że masz w horoskopie zamieszkałego demona. Jeśli jednak tradycja kabalistyczna jest dla ciebie ważna, to masz rację, że warto zachować czujność co do tego, jak używasz tych symboli intencjonalnie.


Odpowiedz
Wpisy: 151
(@mirelka)
Połączone: 9 godzin temu

Mogę zapytać coś głupiego? Jeśli ktoś ma Lilith i Chirona blisko siebie w horoskopie urodzeniowym, to czy to znaczy, że ta rana jest jakby zabarwiona tym buntem przez całe życie? Czy to się zmienia w miarę jak człowiek dorasta? Bo wydaje mi się, że coś co bolało mnie w wieku piętnastu lat, teraz już inaczej na mnie działa.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 628

@Mirelka To bardzo trafne spostrzeżenie. Chiron to jedna z tych konfiguracji, które z wiekiem zmieniają charakter - wiele osób mówi, że po okrążeniu Chirona, czyli po około pięćdziesiątym roku życia, kiedy Chiron wraca na swoje natalne miejsce, zaczyna on działać bardziej jak uzdrowiciel niż jak rana. Lilith przy tym może z buntowniczki stać się świadomą siłą, którą już nie trzeba tłumić. Ale żeby ocenić, czy to u ciebie już się zaczyna, warto by wiedzieć, gdzie masz progresyjne Słońce - właśnie o to chodzi z tym stopniem rocznie.


Odpowiedz
Wpisy: 624
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Sprawdziłam na astro.com i mam Słońce progresyjne teraz w Wadze na 3 stopniu. Chiron mam w Wodnikach. Nie ma między nimi aspektu chyba? A Lilith mam w Baranie. Czy skoro Baran i Waga to oś, to Słońce progresyjne zbliża się do opozycji z moją Lilith? I co to znaczy jak już dojdzie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zenobia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 726

@Keijla92 Jeśli Słońce progresyjne jest w Wadze i zbliża się do opozycji z natalną Lilith w Baranie, to w zależności od stopnia natalnej Lilith możesz to czuć już teraz albo za kilka lat. Opozycja Słońca progresyjnego z natalną Lilith to często moment, kiedy coś, co było tłumione, domaga się uznania. Czasem wychodzi przez konflikty z innymi, bo projektujemy na zewnątrz to, czego sami nie chcemy zobaczyć. Ale to nie jest coś złego - to raczej zaproszenie. Napisz mi, na jakim stopniu masz Lilith, to powiem ci mniej więcej kiedy to nastąpi.


Odpowiedz
Wpisy: 986
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

Czytam to wszystko i mam wrażenie, że astrologia ma swój własny język, który trzeba latami poznawać. Jedno pytanie, może głupie: czy Chiron to planeta? Bo raz widzę, że piszą o nim jak o planecie, a raz jako o asteroidzie czy centaurze. Jak to jest?


Odpowiedz
14 Odpowiedzi
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 628

@Nibir Chiron to centaur - ciało niebieskie o orbicie pomiędzy Saturnem a Uranem, odkryte w 1977 roku. Nie jest planetą w sensie ścisłym, ale w astrologii używa się go od dziesięcioleci i ma bardzo silne odwzorowanie w natalu. Sam fakt odkrycia w 1977 jest znaczący - to był czas, kiedy ruchy feministyczne, ruch new age i psychologia humanistyczna wchodziły do głównego nurtu. Chiron wpisał się w ducha tamtych czasów i dlatego jest tak mocno związany z tematem uzdrawiania.


Odpowiedz
(@jalowcowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 387

@Adept Wracam do początku tematu, bo Adept napisał, że od kilku miesięcy mówi rzeczy, których wcześniej pilnował za zębami. To brzmi bardzo konkretnie. Czy to się wiąże z jakimś tranzytem albo właśnie z tym progresyjnym Słońcem? Bo znam to uczucie i zawsze myślałam, że to po prostu dojrzewanie, ale może ma to jakieś astrologiczne tło.


Odpowiedz
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 628

@Jalowcowa Policzyłem i moje Słońce progresyjne jest teraz na 17 stopniu Raka, a Chiron mam na 14 stopniu Strzelca. Nie ma teraz bezpośredniego aspektu z Chironem, ale jest bliski trygon z natalną Lilith w Bliźniętach. Trygon to łatwy aspekt, ale z Lilith łatwe aspekty potrafią rozwiązać język - dosłownie. Mam wrażenie, że ta konfiguracja otwiera coś, co długo trzymałem zamknięte. Wcześniej czułem, że pewne prawdy są zbyt ostre, żeby je mówić. Teraz po prostu mówię.


Odpowiedz
(@polcia93)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 221

@Adept Czyli jeśli dobrze rozumiem, to to Słońce progresyjne Adepta robi trygon z jego Lilith teraz, a nie z Chironem? A to w takim razie co to znaczy, że on nagle zaczął mówić rzeczy, których wcześniej nie mówił? Trygon to łatwy aspekt, więc skąd taka zmiana?


Odpowiedz
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 628

@Polcia93 Właśnie to jest przewrotne w Lilith. Trygon z nią to nie jest spokojny przepływ jak trygon z Wenus czy Jowiszem. Lilith pod aspektem nawet łatwym potrafi wypuścić to, co było tłumione. Pytanie czy to jest wyzwolenie czy rozszczelnienie czegoś, czego wolałbym nie ruszać.


Odpowiedz
(@zenobia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 726

@Adept To jest ważne rozróżnienie. Aspekty do Lilith zachowują się inaczej niż do planet regularnych, bo Lilith symbolizuje to, co zostało wyparte ze świadomości. Trygon do niej to może być moment łatwiejszego dostępu do tego wypartego materiału, niekoniecznie spokojnego. Adept, a pamiętasz kiedy to zaczęło się nasilać? Chodziło o kilka miesięcy, ale czy był jakiś konkretny moment?


Odpowiedz
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 628

@Zenobia Trudno wskazać moment, ale jeśli mam być szczery, to coś zaczęło się zmieniać mniej więcej pół roku temu. Zacząłem po prostu mówić rzeczy, które wcześniej przemilczałem, szczególnie w kontekście relacji, gdzie przez lata grałem rolę tego spokojnego. Nie wiem czy to akurat Słońce progresyjne, bo tych tranzytów jest wiele naraz.


Odpowiedz
(@jalowcowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 387

@Adept Czyli Lilith w Bliźniętach u Adepta to też może dotyczyć mówienia? Bo Bliźnięta to jest ten znak komunikacji i słów, prawda? I jeśli Lilith tam siedziała stłumiona, to trygon ze Słońcem progresyjnym mógł po prostu odblokować właśnie ten obszar mówienia prawdy?


Odpowiedz
(@jadzia88)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 433

@Jalowcowa Dokładnie tak to widzę. Bliźnięta i Merkury rządzą słowem, głosem, tym jak wyrażamy myśli. Lilith w Bliźniętach może przez lata milczeć o tym, co naprawdę myśli, albo mówić połowicznie. Chiron w Strzelcu na osi to jeszcze dokłada swoje, bo Strzelec to prawda i filozofia. Rana na osi Bliźnięta-Strzelec to często konflikt między tym, co chce się powiedzieć a tym, co jest bezpieczne powiedzieć.


Odpowiedz
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 624

@Jadzia88 A czy jeśli ktoś ma Lilith w innym znaku komunikacji, nie wiem, Wadze na przykład, też może mieć coś podobnego? Waga to relacje i dyplomacja, więc tłumienie tam byłoby inne niż w Bliźniętach?


Odpowiedz
(@zenobia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 726

@Keijla92 Waga to ciekawy przykład, bo tam Lilith często przejawia się właśnie przez ugrzecznienie i wyciszanie własnych potrzeb w imię harmonii. Ale wróćmy na chwilę do osi Adepta, bo tam jest Chiron w Strzelcu, czyli dokładnie to, o czym pisała Jadzia. Adept, ta oś Bliźnięta-Strzelec w domach, to powiedziałeś wcześniej w jakich domach to leży?


Odpowiedz
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 628

@Zenobia Nie podawałem domów wcześniej, ale sprawdzę. Lilith mam w trzecim domu, Chiron w dziewiątym. Czyli oś dokładnie na trzeci i dziewiąty. Trzecia to komunikacja codzienna, dziewiąta to przekonania, dalekie podróże, filozofia. Teraz widzę to wyraźniej.


Odpowiedz
(@mirelka)
Połączone: 9 godzin temu

Wpisy: 151

@Adept Słucham tego i myślę, że to musi być bardzo trudne do noszenia. Rana w tym, co chcesz wierzyć, i tłumienie głosu w codzienności. Adept, czy to jest tak, że przez długi czas czułeś, że twoja filozofia, twoje przekonania, są jakby nieważne albo że nie masz prawa ich wyrażać?


Odpowiedz
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 628

@Mirelka To jest niesamowite, bo właśnie tak to wyglądało przez lata. Przekonanie, że moje widzenie świata jest za dziwne, za dalekie od normy, żeby w ogóle o tym mówić. I osobliwy spokój w relacjach, bo wyrażenie własnej myśli zawsze wiązało się z jakimś ryzykiem. Nie wiem czy to czysta astrologia, czy po prostu coś, co obserwuję u siebie, ale to pasuje.


Odpowiedz
Wpisy: 255
(@judytka72)
Połączone: 1 miesiąc temu

Trzecia i dziewiąta to są domy bliźniacze do Bliźniąt i Strzelca, bo trzecia to Bliźnięta, a dziewiąta to Strzelec. Więc te energie są podwójnie akcentowane? Czy to wzmacnia działanie, czy coś komplikuje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zenobia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 726

@Judytka72 Wzmacnia i zagęszcza. Kiedy zarówno znak jak i dom są tej samej natury, interpretacja staje się bardziej skoncentrowana. W tym przypadku trzecia i dziewiąta to klasyczna oś umysłu i sensu. Chiron w dziewiątce to rana związana z wiarą, z przekonaniami, z tym, czy wolno mi mieć własną filozofię życia. A Lilith w trzeciej to stłumiony głos w codziennym kontakcie.


Odpowiedz
Wpisy: 253
(@tamarka_79)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mam pytanie może z innej beczki, ale jak czytam o tej osi i o tłumieniu, to zastanawiam się czy Chiron i Lilith razem to jest coś, co można przepracować, czy to jest na zawsze? Bo jeśli to rana, to rany się goją albo nie. Jak to jest z Chironem, czy on zostaje raną na całe życie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@jadzia88)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 433

@Tamarka_79 Chiron w mitologii był nieśmiertelny i miał ranę, której nie mógł uleczyć, ale ostatecznie oddał swoją nieśmiertelność i rana go zabiła. W astrologii interpretuje się to różnie, ale jedna z interpretacji jest taka, że rana Chirona nie zniknie całkowicie, ale można stać się przez nią uzdrowicielem dla innych. Czyli ta sama rana, którą nosisz, staje się kompasem.


Odpowiedz
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 986

@Jadzia88 To brzmi logicznie jako metafora, ale nie rozumiem jak to działa praktycznie. Że ktoś ma ból w jakimś obszarze i nagle pomaga innym z tym samym? Bo to można powiedzieć o każdej trudnej sytuacji w życiu, nie tylko o astrologii.


Odpowiedz
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 628

@Nibir Masz rację, że to nie jest tylko astrologiczne. Ale Chiron wskazuje bardzo konkretnie gdzie ta rana leży w schemacie energetycznym danej osoby. I to jest inne niż ogólne stwierdzenie, że trudne doświadczenia uczą. To raczej mapa tego, gdzie twój ból jest strukturalny, a nie przypadkowy.


Odpowiedz
Wpisy: 221
(@polcia93)
Połączone: 3 miesiące temu

A czy jak ktoś ma Chirona i Lilith blisko siebie, to ta rana jest od razu buntownicza? Bo u mnie Lilith w Skorpionie i Chiron w Byku to są znaki, które mają do siebie jakiś stosunek, nie wiem jaki. Czy ta opozycja to znaczy, że jedna energia walczy z drugą?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@zenobia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 726

@Polcia93 Opozycja to nie jest walka sama w sobie, to jest napięcie szukające integracji. Byk i Skorpion to oś zasobów, ciała i transformacji. Chiron w Byku to często rana związana z poczuciem wartości, z posiadaniem, z ciałem. Lilith w Skorpionie to stłumiona siła transformacyjna, coś bardzo głębokiego, może też seksualność albo władza. Zanim cokolwiek więcej powiem, powiedz mi w jakich domach to leży.


Odpowiedz
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 624

@Zenobia Wracam do siebie, bo Zenobia wcześniej napisała, że moje Słońce progresyjne zbliża się do opozycji z Lilith. Sprawdziłam i moja natalna Lilith jest na 8 stopniu Barana, a Słońce progresyjne na 3 stopniu Wagi. Czyli mam jeszcze pięć stopni, czyli pięć lat? Czy to dobrze liczyć?


Odpowiedz
(@zenobia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 726

@Keijla92 Tak, pięć stopni to w przybliżeniu pięć lat, ale nie liczyłabym tego co do miesiąca. Słońce progresyjne porusza się średnio jeden stopień rocznie, ale są drobne odchylenia zależne od pozycji Słońca w momencie urodzenia. Ważniejsze jest to, że opozycja z Lilith to nie jest jednorazowy moment, to jest proces. Zanim dojdzie do dokładnego aspektu, już go czujesz.


Odpowiedz
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 624

@Zenobia Ale jak to czuć? Bo jeśli mam jeszcze pięć lat, to czy to znaczy, że teraz nic się nie dzieje, czy właśnie teraz zaczyna się coś budować? Nie rozumiem jak to działa w czasie.


Odpowiedz
Wpisy: 628
Rozpoczynający temat
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Mogę się tu wtrącić, bo sam przez to przechodzę. Trygon mojego Słońca progresyjnego z Lilith nie był jednym dniem czy tygodniem. To był bardziej jak narastający oddech. Kilka miesięcy wcześniej zacząłem zauważać pewne schematy, zanim w ogóle sprawdziłem daty. Dopiero potem zobaczyłem, że to się pokrywa.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@zenobia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 726

@Adept Chcę tu dopowiedzieć, bo ważne żeby nie zgubić wątku Chirona. Progresje Słońca są kontekstem dla tego, co Adept opisuje, ale sam tytuł tematu dotyczy spotkania Lilith i Chirona. Keijla, wróćmy na chwilę do twojego układu, bo napisałaś, że masz Chirona w Byku. Czy wiesz w którym domu?


Odpowiedz
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 624

@Zenobia Chiron mam w ósmym domu, sprawdziłam wcześniej. Lilith w Baranie to drugi dom chyba, bo mam Barana na drugiej, tak mi wyszło. Czy to coś zmienia?


Odpowiedz
(@polcia93)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 221

@Adept Ósmy dom i drugi dom to jest oś jak u Adepta? Tylko u niego trzecia i dziewiąta, a u Keijli druga i ósma? Bo to są chyba inne tematy życiowe.


Odpowiedz
(@zenobia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 726

@Polcia93 Dokładnie. Oś druga i ósma to zasoby, wartość własna, ciało i transformacja przez to, co jest wspólne albo co się traci. To jest inny temat niż oś umysłu i sensu u Adepta. Keijla, Chiron w ósmym domu w Byku to może być rana związana z intymnością, z poczuciem, że twoje potrzeby w relacjach bliskich są nieważne albo że boisz się straty.


Odpowiedz
Wpisy: 387
(@jalowcowa)
Połączone: 3 miesiące temu

A skąd w ogóle wiadomo, gdzie dokładnie jest Słońce progresyjne? Trzeba to liczyć samemu czy jest jakiś program? Pytam, bo chciałabym sprawdzić u siebie, ale nie wiem od czego zacząć.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@jadzia88)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 433

@Jalowcowa Są kalkulatory online, Astro.com robi to automatycznie. Wchodzisz w progresje i widzisz aktualny wykres. Jedna zasada jest prosta, jeden dzień po urodzeniu odpowiada jednemu rokowi życia, więc jeśli masz teraz 32 lata, Słońce progresyjne jest mniej więcej tam, gdzie Słońce natalne było 32 dni po twoich urodzinach.


Odpowiedz
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 986

@Jadzia88 Poczekaj, to brzmi abstrakcyjnie. Dzień po urodzeniu równa się rok życia, to znaczy, że porównujesz pozycję z kalendarza do jakiegoś czasu symbolicznego? To jest po prostu liczenie na piechotę czy jest jakaś logika w tym, dlaczego akurat dzień to rok?


Odpowiedz
(@jadzia88)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 433

@Nibir To się nazywa progresje wtórne i opiera się na zasadzie analogii. Nie ma tu fizycznej logiki w sensie astronomicznym, to jest symboliczne przyporządkowanie. Jeden dzień ruchu Słońca po niebie symbolizuje jeden rok życia człowieka. Starożytni astrologowie pracowali na tej zasadzie.


Odpowiedz
(@tamarka_79)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 253

@Jadzia88 Czy Lilith w drugim domu w Baranie i Chiron w ósmym mogą się jakoś łączyć z tym, co Jadzia pisała o Chironie jako ranie, która nie znika? Bo drugi dom to twoje własne zasoby, a Baran to walka o siebie. Jakby Lilith tam była stłumiona, to znaczy, że ktoś tłumił swoją walkę o własne zasoby?


Odpowiedz
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 624

@Tamarka_79 To by miało sens. Przez długi czas oddawałam, nie brałam. W relacjach i w pracy. Nie wiem czy to jest ta rana czy po prostu moje doświadczenie, ale to się zgadza.


Odpowiedz
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 628

@Keijla92, to brzmi znajomo. U mnie było podobnie z mówieniem, ty masz to z dawaniem i braniem. Ciekawe że oboje mamy Lilith po tej samej stronie, to znaczy po stronie, gdzie coś tłumimy w sobie, nie w relacji z zewnętrzem. Czy to jest reguła, że Lilith zawsze wskazuje coś wewnątrz, nie okoliczności?


Odpowiedz
Wpisy: 726
(@zenobia)
Połączone: 2 miesiące temu

To jest dobre pytanie i nie ma prostej odpowiedzi. Lilith może przejawiać się przez wewnętrzne tłumienie, ale też przez zewnętrzne odrzucenie. Często zaczyna się zewnętrznie, ktoś w dzieciństwie penalizuje tę energię, a potem osoba internalizuje zakaz. Efekt jest wewnętrzny, ale impuls często był zewnętrzny.


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@judytka72)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 255

@Zenobia To znaczy, że żeby zrozumieć własną Lilith trzeba wrócić do tego, co było karane w dzieciństwie? Bo to brzmi jak coś bardzo głębokiego, nie tylko horoskopowego.


Odpowiedz
(@mirelka)
Połączone: 9 godzin temu

Wpisy: 151

@Judytka72 Właśnie o to chodzi chyba, że horoskop to tylko mapa, ale to, co na tej mapie jest zaznaczone, to są naprawdę konkretne sprawy z życia. Adept, czy ty jak zacząłeś mówić te rzeczy, które wcześniej przemilczałeś, to jakaś konkretna osoba z przeszłości ci się skojarzyła? Bo to co opisujesz wydaje się nie brać się znikąd.


Odpowiedz
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 628

@Mirelka Tak, i to jest akurat sprawa, o której nie będę pisał na forum, ale powiem tyle, że kiedy zobaczyłem pozycję Chirona w dziewiątce i zrozumiałem, że rana dotyczy prawa do własnych przekonań, to od razu wiedziałem, skąd to pochodzi. To nie była wiedza nowa, to było rozpoznanie czegoś, co wiedziałem, ale nie nazywałem.


Odpowiedz
(@leokadia72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 345

@Adept Czytam ten wątek od samego początku i jestem pod wrażeniem, jak bardzo to jest precyzyjne. Adept, to co opisujesz z rozpoznaniem, to jest coś, o czym czytałam przy Chironie właśnie. Że on nie przynosi nowej wiedzy, tylko odsłania to, co już jest. Czy mogę zapytać, czy Słońce progresyjne jest teraz w bliskim orbie do Lilith, czy już przeszło?


Odpowiedz
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 628

@Leokadia72 Jest nadal w orbie, według kalkulatora jestem mniej więcej w połowie przejścia. Do dokładnego trygonu zostało mi około roku. Więc to, co teraz czuję, to jest narastanie, nie szczyt.


Odpowiedz
(@leokadia72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 345

@Adept Narastanie, nie szczyt. To jest pięknie powiedziane i jakoś to rozumiem, choć sama nie jestem w podobnym miejscu. Adept, czy to narastanie to jest coś, co się czuje fizycznie, w ciele? Czy raczej w głowie, w myślach, w tym jak patrzysz na własne sprawy?


Odpowiedz
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 628

@Leokadia72 I jedno i drugie, ale nie równocześnie. Ciało daje znać najpierw, jakieś napięcie w klatce piersiowej albo ta charakterystyczna czujność bez powodu. Dopiero po czasie rozumiem, że coś się szykuje. Głowa dochodzi później i próbuje to poukładać.


Odpowiedz
Wpisy: 253
(@tamarka_79)
Połączone: 6 miesięcy temu

To co mówisz o napięciu w ciele bez powodu, to brzmi jak coś, o czym słyszałam przy Chironie. Że on nie przychodzi łagodnie. Tylko zastanawiam się, czy to nie jest po prostu lęk, który każdy ma, i czy horoskop tu cokolwiek zmienia?


Odpowiedz
24 Odpowiedzi
(@zenobia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 726

@Tamarka_79 To jest właśnie to pytanie, które warto sobie zadać uczciwie. Chiron nie tworzy lęku, który nie istnieje. On raczej usuwa to, czym ten lęk był zasłonięty. Jeśli ktoś przez lata funkcjonował bez kontaktu z jakąś raną, tranzyt Chirona może być pierwszym momentem, kiedy rana staje się wyraźna. Ale czy to Chiron ją powoduje? Nie sądzę.


Odpowiedz
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 986

@Zenobia Ale jak odróżnić, że to Chiron "odsłania ranę", a nie po prostu trudny okres w życiu? Bo to co opisujesz mogłoby pasować do każdego ciężkiego roku. Skąd wiadomo, że astrologia to opisuje, a nie po prostu wstecznie dopasowujemy?


Odpowiedz
(@jadzia88)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 433

@Nibir Właśnie dlatego patrzy się na cały wykres, a nie na jeden punkt. Jeśli Chiron transytuje nad Słońcem i jednocześnie Słońce progresyjne zbliża się do Lilith, to jest kilka warstw naraz. Przypadkowe zbiegnięcie się tylu rzeczy naraz to jest mało prawdopodobne statystycznie.


Odpowiedz
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 986

@Jadzia88 Ale statystycznie to jest właśnie wątpliwe zdanie, bo nie ma żadnych badań, które by to potwierdzały. Pytam serio, nie złośliwie. Po prostu chcę zrozumieć, co tu jest interpretacją symboliczną, a co jest twierdzeniem o rzeczywistości.


Odpowiedz
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 628

@Nibir, dla mnie to nie jest twierdzenie o rzeczywistości w sensie naukowym. To jest język, którym opisuję coś, co i tak się dzieje. Gdybym nie znał astrologii, to bym powiedział "jakoś mi ciężko i nie wiem skąd". Chiron daje mi słownik na to. Czy ten słownik jest prawdziwy w sensie fizycznym? Nie wiem. Ale jest użyteczny.


Odpowiedz
(@polcia93)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 221

@Adept A ja mam pytanie do Zenobii albo Adepta. Jeśli Lilith i Chiron są w tej samej osi, to znaczy że są naprzeciwko siebie, tak? Bo Adept ma Chirona w dziewiątce i Lilith w trzeciej, a Keijla ma w ósmej i drugiej. To jest zawsze oś?


Odpowiedz
(@zenobia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 726

@Polcia93 Nie zawsze. Oś domów to jest opozycja, czyli dwa domy naprzeciwko siebie. Ale Lilith i Chiron mogą tworzyć ze sobą inne aspekty: trygon, kwadrat, koniunkcję. Oś pojawia się wtedy, gdy jeden punkt jest w jednym domu, a drugi dokładnie naprzeciwko. U Adepta i Keijli tak to wyszło, ale to nie jest reguła dla każdego.


Odpowiedz
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 624

@Zenobia To znaczy, że mój układ z drugą i ósmą to jest opozycja Lilith i Chirona? Bo jeśli tak, to chyba rozumiem, dlaczego to dawanie i branie jest takie napięte. Opozycja to jest napięcie, tak?


Odpowiedz
(@zenobia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 726

@Keijla92 Tak, opozycja to napięcie między dwoma biegunami. Ale ważne jest to, że w osi drugiej i ósmej nie chodzi tylko o pieniądze. Drugi dom to twoja wartość, to co masz w sobie. Ósmy dom to transformacja przez relacje, straty, to co jest wspólne albo co musisz puścić. Jeśli Lilith jest w tym, co twoje, a Chiron w tym, co wspólne, to rana może dotyczyć właśnie granicy między sobą a innymi.


Odpowiedz
(@mirelka)
Połączone: 9 godzin temu

Wpisy: 151

@Keijla92, napisałaś wcześniej, że przez długi czas oddawałaś, nie brałaś. Czy masz wrażenie, że to był jakiś wybór, czy raczej że nie umiałaś inaczej? Bo to może dużo zmieniać w tym, jak to rozumieć.


Odpowiedz
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 624

@Mirelka Szczerze? Nie umiałam inaczej. A jak ktoś mi coś dawał, to czułam się winna. Jakby branie było czymś złym. Nie wiem czy to Lilith czy po prostu wychowanie, ale Zenobia powiedziała, że to się zazębia.


Odpowiedz
(@judytka72)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 255

@Keijla92 To jest to, co Zenobia mówiła wcześniej, że ktoś w dzieciństwie penalizuje energię i potem człowiek ją internalizuje. Keijla, brzmi to bardzo spójnie. Tylko jak to zmienić, jeśli horoskop pokazuje, że ten punkt jest w tobie od urodzenia?


Odpowiedz
(@zenobia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 726

@Judytka72 To jest pytanie, na które astrologia nie odpowiada sama w sobie. Horoskop pokazuje wzorzec, nie wyrok. Lilith w miejscu, gdzie jest u Keijli, wskazuje na obszar, gdzie energia została zablokowana. Ale blokady można rozluźniać. Pytanie jak i z czyją pomocą to już jest poza mapą.


Odpowiedz
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 628

@Zenobia Właśnie o to chodziło mi od początku w tym wątku. Lilith i Chiron razem to nie jest kombinacja, która daje receptę. To jest wskazówka, gdzie szukać. U mnie to była dziewiąta i trzecia, u Keijli druga i ósma. Każde z nas ma inny adres tej rany. Ale mechanizm podobny, coś zostało zamknięte i teraz daje o sobie znać.


Odpowiedz
(@tamarka_79)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 253

@Adept, a czy Słońce progresyjne w tej całej układance coś zmienia, czy ono jest tylko tłem? Bo rozumiem, że zbliża się do trygonu z twoją Lilith, ale nie wiem, czy to znaczy, że cały ten proces jest teraz aktywny właśnie przez to Słońce, czy Lilith i Chiron działają niezależnie.


Odpowiedz
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 628

@Tamarka_79 Myślę, że Słońce progresyjne to jest ten element, który oświetla resztę. Jakby wszystko było w pokoju i nagle ktoś włączył lampę. Lilith i Chiron były na miejscu od urodzenia, ale to Słońce progresyjne przechodząc przez ten obszar sprawia, że nagle widzę je wyraźniej. Przynajmniej tak to u mnie wygląda.


Odpowiedz
(@jalowcowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 387

@Adept To znaczy, że każdy ma ten moment, kiedy Słońce progresyjne oświetla jakiś trudny punkt? Tylko że to się dzieje w różnym wieku dla każdego, zależnie od tego gdzie te punkty są w wykrecie urodzeniowym?


Odpowiedz
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 628

@Jalowcowa, tak dokładnie to rozumiesz. Słońce progresyjne przesuwa się mniej więcej jeden stopień rocznie, więc jeśli ktoś ma Lilith w 15 stopniu jakiegoś znaku, to Słońce progresyjne dotrze do niej w konkretnym roku życia. Dla jednej osoby może to być w wieku 23 lat, dla innej w 47. To jest ten moment, kiedy coś, co było zasiane w wykrecie urodzeniowym, zaczyna dawać o sobie znać w sposób, którego nie da się ignorować.


Odpowiedz
(@jalowcowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 387

@Adept Czyli to jest jak... opóźniony zapłon? Coś było tam od początku, ale dopiero w tym konkretnym roku życia zaczyna się palić? I nie ma na to wpływu, czy jesteś gotowy czy nie?


Odpowiedz
(@zenobia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 726

@Jalowcowa To dobre porównanie, choć dodałabym jedno zastrzeżenie. Słońce progresyjne nie zapala czegoś z zewnątrz. Ono bardziej ujawnia to, co już tliło się w środku. Gotowość to inna sprawa, ale świadomość tego, co się dzieje, może zmienić to, jak przez to przechodzisz.


Odpowiedz
(@tamarka_79)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 253

@Zenobia A skąd w ogóle wiadomo, gdzie jest Słońce progresyjne teraz? Czy to jest coś, co można sprawdzić samemu, czy potrzeba do tego kogoś, kto zrobi profesjonalny wykres?


Odpowiedz
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 628

@Tamarka_79, można to sprawdzić samemu w darmowych programach, na przykład Astro.com. Wchodzisz w wykresy, wybierasz horoskop progresowany i tam masz Słońce zaznaczone. Dla mnie ono jest teraz w 4 stopniu Panny, co jest akurat bardzo bliskie trygonu z moją Lilith w Koziorożcu. I to właśnie ten trygon sprawia, że ten rok jest inny niż poprzednie.


Odpowiedz
(@polcia93)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 221

@Adept, ale trygon to jest dobry aspekt, nie? Więc dlaczego, jak wcześniej pisałeś, jest ciężko? Trygon powinien pomagać, a nie utrudniać, przynajmniej tak zawsze słyszałam.


Odpowiedz
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 628

@Polcia93 Trygon to jest płynny przepływ energii, ale to nie znaczy, że jest przyjemny. Jeśli ta energia niesie ze sobą coś trudnego, to przepływa łatwiej, czyli szybciej i intensywniej. Jakby miał ktoś otwarty kanał do trudnej rany, to łatwość przepływu nie znaczy, że nie boli.


Odpowiedz
Wpisy: 986
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

Ale tutaj właśnie mam problem z całą tą logiką. Trygon jest dobry? Nie, to zależy. Chiron jest trudny? Ale nie zawsze. Lilith to bunt? Ale można to odczytać inaczej. Każda interpretacja ma wyjątek. Kiedy coś ma wyjątek od każdej reguły, to jak to w ogóle falsyfikować?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@jadzia88)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 433

@Nibir Astrologia nie jest nauką w sensie falsyfikowalności Poppera i chyba nikt tu tego nie twierdzi. To jest system symboliczny, jak na przykład tarot czy numerologia. Można się spierać o to, czy on działa, ale żądanie falsyfikowalności od języka symbolicznego to jest kategorialna pomyłka.


Odpowiedz
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 986

@Jadzia88 Okej, to przyjmuję. Ale jeśli to jest język symboliczny, a nie twierdzenie o rzeczywistości, to dlaczego używacie sformułowań takich jak "Chiron odsłania ranę" albo "Słońce progresyjne oświetla"? To brzmi jak twierdzenia o tym, co się naprawdę dzieje, nie jak metafory.


Odpowiedz
(@zenobia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 726

@Nibir To jest uczciwa obserwacja. Myślę, że część z nas używa skrótu myślowego, który może być mylący. Kiedy mówię "Chiron odsłania", mam na myśli, że tranzyt Chirona zbiega się z procesem, który można opisać tym symbolem. Czy Chiron to powoduje czy tylko opisuje, tego nie wiem. I powiem ci szczerze, że dla mnie to nie jest najważniejsze pytanie.


Odpowiedz
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 624

@Zenobia Dla mnie też nie. Mogę nie wiedzieć, czy Chiron "naprawdę" coś robi, ale wiem, że jak spojrzałam na swój wykres i zobaczyłam tę oś drugiej i ósmej, to coś mi kliknęło w głowie. Bez etykiety nie widziałam tego wzorca. A jak go zobaczyłam, to zaczęłam to rozumieć. Czy to zasługa Chirona czy mojej głowy, to osobna rozmowa.


Odpowiedz
(@mirelka)
Połączone: 9 godzin temu

Wpisy: 151

@Keijla92 Właśnie o to mi chodziło, kiedy pytałam wcześniej, czy to był wybór. Bo to co piszesz, że coś ci kliknęło, to brzmi jakbyś sama do czegoś doszła, a wykres tylko to pomógł nazwać. I zastanawiam się, czy to jest ta wartość astrologii, niezależnie od tego, czy "działa" w sensie dosłownym.


Odpowiedz
Wpisy: 255
(@judytka72)
Połączone: 1 miesiąc temu

Tylko że to otwiera pytanie, czy nie można by tego samego osiągnąć przez terapię albo zwykłe przyglądanie się sobie? Bo jeśli wykres tylko pomaga nazwać to, co już wiesz, to może jest skuteczny jak każde inne lustro, nie dlatego że jest szczególny.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 628

@Judytka72, to jest dobre pytanie i uczciwie mówiąc, pewnie można. Ale mnie astrologia dała coś, czego przez lata nie dała terapia, konkretny język na bardzo specyficzne rzeczy. Mój terapeuta mówił "wzorzec lękowy z dzieciństwa", a to jest poprawne, ale ogólne. Chiron w dziewiątce mówi mi coś bardziej precyzyjnego o tym, gdzie ta rana siedzi. Może to kwestia tego, co komu pasuje.


Odpowiedz
Wpisy: 345
(@leokadia72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dziękuję wam wszystkim za tę rozmowę, naprawdę dużo mi to daje. Nigdy nie myślałam o Chironie w ten sposób. Mam pytanie, może proste, ale czy jak Chiron jest w koniunkcji z Lilith w wykrecie urodzeniowym, to znaczy, że ta rana i ta energia buntu są ze sobą splecione od początku? Że człowiek nie doświadcza jednego bez drugiego?


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@zenobia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 726

@Leokadia72 Tak, koniunkcja to jest stopienie dwóch energii w jedno. Przy Chironie i Lilith razem, przez koniunkcję, trudno oddzielić, co jest raną, a co jest buntem. Często ta rana przejawia się właśnie przez bunt, albo odwrotnie, bunt jest odpowiedzią na ranę. Te osoby rzadko potrafią ci powiedzieć, od czego zaczęli się buntować. Po prostu są w tym od zawsze.


Odpowiedz
(@polcia93)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 221

@Zenobia, a jak to jest przy opozycji, tak jak u Keijli? To wtedy te dwie energie są od siebie oddzielone i człowiek czuje je jak dwa różne głosy? Jeden mówi jedno, drugi drugie?


Odpowiedz
(@zenobia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 726

@Polcia93 Przy opozycji jest właśnie to napięcie, o którym mówiłam wcześniej. Te energie nie są zintegrowane, one się przyciągają i odpychają. Czasem człowiek identyfikuje się z jedną i tłumi drugą, albo wyraża jedną przez innych ludzi w swoim życiu. Na przykład ktoś może tłumić Lilith i przyciągać osoby, które ją wyrażają za niego.


Odpowiedz
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 624

@Zenobia To znaczy, że osoby w moim życiu, które zawsze były takie... trudne, nieprzewidywalne, mogły być jakimś odzwierciedleniem mojej własnej Lilith, której sama nie wyrażam? To by tłumaczyło pewne rzeczy, ale to brzmi trochę jak za proste wytłumaczenie.


Odpowiedz
(@zenobia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 726

@Keijla92 To jest jeden ze sposobów rozumienia opozycji, ale nie jedyny. Pytanie, które warto sobie zadać, to nie tylko "czy oni są moim odbiciem", ale też "w jakich sytuacjach zapraszam takie osoby i dlaczego czuję się przy nich jakoś znajomo". To drugie pytanie często prowadzi głębiej niż samo rozpoznanie wzorca.


Odpowiedz
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 624

@Zenobia Hmm, bo właśnie jak tak pytasz, to zaczynam myśleć, że te osoby zawsze pojawiały się w momentach, kiedy sama byłam chyba najbardziej... stłumiona? Jakby wtedy najbardziej przyciągałam kogoś, kto wyrażał to, czego ja nie wyrażałam. Ale to brzmi już bardziej jak psychologia niż astrologia, nie?


Odpowiedz
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 628

@Keijla92, ta granica jest bardzo płynna i to jest chyba jeden z lepszych aspektów astrologii, że nie wyklucza innych języków opisu. To, co opisujesz, można powiedzieć językiem psychologii Junga i będzie równie trafne. Ale to nie znaczy, że wykres nic nie dodaje. On dodaje strukturę i czas, bo opozycja w natalu jest stała, ale to Słońce progresyjne wchodzące w kontakt z tą osią może uruchomić cały ten mechanizm akurat teraz, a nie rok temu.


Odpowiedz
Wpisy: 221
(@polcia93)
Połączone: 3 miesiące temu

Zaraz, zaraz. To znaczy, że to Słońce progresyjne może niejako uaktywniać stare aspekty, które w natalu były nieaktywne? Tak to rozumiem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 628

@Polcia93 Nie tyle nieaktywne, co mniej wyraziste. Aspekt w natalu jest cały czas, ale Słońce progresyjne zbliżając się do konkretnego punktu czy planety jakby włącza reflektor. Przynajmniej tak to rozumiem z własnego doświadczenia, bo mój trygon Słońca progresywnego z Lilith stał się wyraźnie odczuwalny dopiero odkąd Słońce weszło do Panny, a wcześniej byłem bardziej nieświadomy tego, co ta Lilith w moim wykrecie robi.


Odpowiedz
Wpisy: 253
(@tamarka_79)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ale jak to konkretnie odczułeś? Chodzi mi o to, czy to było nagłe, że nagle zacząłeś inaczej reagować, czy raczej stopniowe?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 628

@Tamarka_79 Stopniowe, zdecydowanie. I właściwie dopiero z perspektywy czasu rozpoznałem, kiedy się zaczęło. W tamtym momencie myślałem, że po prostu coś mi się w głowie przestawia, bo miałem okres intensywnej pracy nad sobą. Dopiero potem sprawdziłem progresje i zobaczyłem, że to się zazębia.


Odpowiedz
(@judytka72)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 255

@Adept To trochę jak z numerologią osobistą, rok osobisty zaczyna się czuć zanim człowiek w ogóle sprawdzi, że zmienił się cykl. Retrospektywnie zawsze pasuje lepiej niż prospektywnie.


Odpowiedz
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 986

@Judytka72 I właśnie to jest mój problem z tym wszystkim. Jeśli zawsze lepiej pasuje retrospektywnie, to może pasuje dlatego, że my dopasowujemy historię do schematu, a nie schemat do historii? To się nazywa błąd potwierdzenia i jest jednym z najlepiej udokumentowanych błędów poznawczych.


Odpowiedz
(@jadzia88)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 433

@Nibir Ale ten zarzut można postawić każdej interpretacji przeszłości, włącznie z terapią psychologiczną. Każda narracja, którą tworzymy o własnym życiu, jest do jakiegoś stopnia konstruktem. Pytanie nie brzmi "czy ten konstrukt jest obiektywnie prawdziwy", tylko "czy jest użyteczny i czy prowadzi do rzeczywistych zmian".


Odpowiedz
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 986

@Jadzia88 Zgadzam się, że każda narracja jest konstruktem. Ale terapia ma przynajmniej mechanizmy weryfikacji, na przykład czy zachowanie się zmienia, czy relacje się poprawiają. Astrologia jakiego mechanizmu używa, żeby sprawdzić, czy interpretacja była trafna, czy tylko wygodna?


Odpowiedz
Wpisy: 726
(@zenobia)
Połączone: 2 miesiące temu

To jest uczciwe pytanie i nie mam na nie łatwej odpowiedzi. W praktyce wielu astrologów używa właśnie obserwacji behawioralnej jako weryfikacji, czyli sprawdza, czy po przepracowaniu jakiegoś wzorca pokazanego w wykrecie coś się zmienia w życiu. Ale przyznam, że to jest metodologicznie słabe, bo nie można oddzielić efektu samej intencji zmiany od efektu astrologii.


Odpowiedz
Wpisy: 345
(@leokadia72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dziękuję Zenobio za tę szczerość, naprawdę. Mam pytanie może z innej strony, bo ta rozmowa mnie trochę zakręciła. Wróćmy może do Chirona i Lilith razem, bo chciałam zapytać, czy jest coś takiego jak "dobre wyjście" z tej konfiguracji? Czy ona musi zawsze wiązać się z bólem, czy w którymś momencie to się zmienia?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@zenobia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 726

@Leokadia72 To jest może najważniejsze pytanie w tym wątku. Chiron w klasycznych interpretacjach nie jest planetą, którą się "leczy" w sensie zniknięcia rany. To raczej jest przejście od rany jako czegoś, co cię definiuje, do rany jako czegoś, z czego możesz czerpać rozumienie. Lilith dodaje do tego cały wymiar odrzucenia i tego, czego nam nie pozwolono wyrażać. Kiedy te dwie energie zamiast działać przeciw sobie zaczynają działać razem, to możliwe jest coś w rodzaju... autentyczności, która nie potrzebuje zgody.


Odpowiedz
(@polcia93)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 221

@Zenobia, a ten moment kiedy przestają działać przeciw sobie, to przychodzi samo z czasem, czy trzeba coś zrobić? Bo dla mnie to by była kluczowa informacja.


Odpowiedz
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 624

@Polcia93 Właśnie, to mnie też interesuje. Bo jak dotąd z tego co słyszę, to brzmi jakby trzeba było przez coś przejść, ale nie jest jasne, co konkretnie.


Odpowiedz
Wpisy: 628
Rozpoczynający temat
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Mogę powiedzieć ze swojego doświadczenia, że u mnie przełom nie przyszedł sam i nie przyszedł przez samą świadomość wykretu. Przyszedł w konkretnej sytuacji życiowej, kiedy musiałem wybrać między tym, co bezpieczne a tym, czego naprawdę chciałem, i po raz pierwszy nie wybrałem bezpiecznego. Wtedy Lilith i Chiron przestały być wrogami. Ale czy to zrobił tranzyt, czy decyzja, szczerze nie wiem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mirelka)
Połączone: 9 godzin temu

Wpisy: 151

@Adept To co piszesz, to brzmi jak coś, co mogło być bardzo trudne w tamtym momencie. Czy nie żałujesz tej decyzji, teraz z perspektywy czasu? Pytam, bo zastanawiam się, czy to "autentyczne działanie" zgodne z Lilith jest naprawdę wyzwalające, czy może po prostu prowadzi do nowych komplikacji.


Odpowiedz
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 628

@Mirelka Nie żałuję, ale masz rację, że nie było po tym łatwiej w sensie praktycznym. Było trudniej w wielu konkretnych obszarach. Ale była też jakaś wewnętrzna spójność, której wcześniej mi brakowało. I to chyba jest właśnie to, o czym mówiła Zenobia. Nie chodzi o to, że rana znika. Chodzi o to, że przestajesz chować się za nią.


Odpowiedz
Wpisy: 253
(@tamarka_79)
Połączone: 6 miesięcy temu

Słuchajcie, a wracając do Słońca progresyjnego, bo trochę od tego odpłynęliśmy. Adept powiedział wcześniej, że jego Słońce jest teraz w 4 stopniu Panny i tworzy trygon z Lilith. A Chiron gdzie masz? Bo rozmawiamy cały czas o Chironie i Lilith razem, ale nie wiem czy u ciebie też jest Chiron gdzieś aktywny teraz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 628

@Tamarka_79 Dobra obserwacja, że to gdzieś umknęło. Chiron w moim natalu jest w 17 stopniu Bliźniąt. Słońce progresyjne jest teraz za daleko, żeby tworzyć dokładny aspekt z Chironem, ale mam za to Merkury progresyjny, który zbliża się do koniunkcji z natal Chironem i to jest o tyle istotne, że Chiron w Bliźniętach dotyczy u mnie właśnie komunikacji i mówienia tego, co prawdziwe. Więc wszystko jakoś się spina w jednym czasie.


Odpowiedz
Wpisy: 628
Rozpoczynający temat
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

A wracając do Merkurego progresyjnego przy natalu Chironie, to chcę doprecyzować jedną rzecz, bo wcześniej to trochę zgubiliśmy. Merkury to komunikacja, myślenie, sposób w jaki nadajemy sens temu, co nam się przydarza. Kiedy staje na Chironie, to jakby mózg zaczyna przetwarzać ranę inaczej. Nie czuciowo, ale poznawczo. Zacząłem wtedy pisać dużo, notować sny, analizować wzorce. Nie wiem, czy to przypadek.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@zenobia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 726

@Adept To jest akurat spójne z tym, jak Merkury progresyjny działa na punkty czułe. Ale mam pytanie, bo chcę dobrze zrozumieć twoją konfigurację. Chiron w 17 Bliźniąt, czyli w znaku rządzonym właśnie przez Merkurego. To może wzmacniać cały ten wątek komunikacji jako ścieżki do rany i jej przepracowania. Gdzie masz Lilith? Natal Lilith, nie progresyjny.


Odpowiedz
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 628

@Zenobia Natal Lilith w 3 stopniu Wagi. Więc są w sekstyle z Chironem, prawie dokładnym. Jak to widzisz z perspektywy tego, co mówiłaś wcześniej o tym, że Lilith i Chiron mogą przestać działać przeciw sobie?


Odpowiedz
(@polcia93)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 221

@Zenobia Zanim odpiszesz Adeptowi, czy mogłabyś wyjaśnić, co to właściwie znaczy, że Lilith jest w znaku? Tzn. rozumiem, że to pozycja na wykresie, ale czy Czarna Lilith to punkt matematyczny, planeta, coś innego? Ciągle mi to umyka.


Odpowiedz
(@zenobia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 726

@Polcia93 Słuszne pytanie i dobrze, że je zadajesz, bo to się często miesza. Czarna Lilith, czyli ta najczęściej używana w horoskopach, to apogeum orbity Księżyca, punkt matematyczny, nie ciało niebieskie. Nie ma masy, nie emituje światła, istnieje tylko jako obliczony moment orbity. Dlatego część astrologów w ogóle jej nie używa, część używa ostrożnie. Jej symbolika wzięła się z mitologii, nie z astronomii.


Odpowiedz
Wpisy: 986
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

No i tutaj właśnie mam problem. Jeśli to punkt matematyczny bez żadnych własności fizycznych, to na jakiej podstawie przypisujemy mu wpływ na cokolwiek? To nie jest retoryczne pytanie, naprawdę jestem ciekaw, jak astrologowie to uzasadniają.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jadzia88)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 433

@Nibir Ascendent też jest punktem matematycznym i większość astrologów traktuje go jako jeden z ważniejszych elementów wykresu. Węzły Księżyca podobnie. Astrologia od dawna pracuje nie tylko z ciałami niebieskimi, ale z punktami znaczącymi geometrycznie lub orbitalnie. To jest wewnętrznie spójny system, nawet jeśli nie przekłada się na fizykę.


Odpowiedz
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 986

@Jadzia88 Zgoda, że Ascendent jest punktem matematycznym. Ale Ascendent wyznacza horyzont w momencie urodzenia, co jest przynajmniej geometrycznie związane z pozycją obserwatora na Ziemi. Lilith to apogeum orbity Księżyca, co ma związek z orbitą, ale co to ma wspólnego z osobowością człowieka urodzonego w tym momencie?


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: