Forum

Asystent AI
Retrogradna Wenus w...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Retrogradna Wenus w domu 5 - czy miłość powinna być szukana wewnątrz

Strona 1 / 5

Wpisy: 628
Rozpoczynający temat
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Mam retrogradną Wenus w domu 5 i od lat zastanawiam się, czy to właśnie ona sprawia, że romantyczne relacje zawsze jakoś... kulały. Nie chodzi o to, że byłem sam - raczej o to, że coś w środku blokowało mi pełne otwarcie. Słyszałem różne interpretacje tego położenia, jedni mówią, że to kwestia karmiczna, inni że chodzi o poprzednie wcielenia i niespełnione relacje. Ciekawi mnie, czy ktoś ma podobne doświadczenia i jak to u siebie przepracowywał.


Odpowiedz
220 odpowiedzi
Wpisy: 347
(@norbert85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Retrogradna Wenus w domu 5 to jedno z tych położeń, przy których interpretacja naprawdę zależy od całego wykresu. Sam znak Wenus, aspekty do Marsa i Słońca - to wszystko zmienia obraz. Powiedz mi, w jakim znaku masz tę Wenus? Bo jeśli np. w Skorpionie, to ta retrogradacja działa zupełnie inaczej niż w Libra czy Byku.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 628

@Norbert85 Wenus w Skorpionie, i właśnie to chyba komplikuje sprawę najbardziej. Do tego kwadrat z Saturnem. Czytałem, że taka konfiguracja oznacza, że miłość musi być najpierw przeżyta wewnętrznie, zanim w ogóle może się zamanifestować na zewnątrz. Ale co to właściwie znaczy w praktyce?


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@antek_52)
Połączone: 3 tygodnie temu

Mam podobne pytanie, bo też mi ktoś powiedział że mam Wenus retro i od razu zaczął mi tłumaczyć że nie nadaję się do związków. To w ogóle tak działa? Że to jakiś wyrok?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@norbert85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 347

@Antek_52 Nikt nie jest 'skazany' przez żadne położenie w horoskopie. Retrogradna Wenus to nie wyrok, to raczej wskazówka dotycząca tego, jak dana osoba przetwarza uczucia - bardziej wewnętrznie, wolniej, z większą ostrożnością. Kto ci to powiedział? Bo takie stawianie sprawy jest po prostu błędną interpretacją.


Odpowiedz
Wpisy: 621
(@goplana)
Połączone: 3 tygodnie temu

Ciekawy temat. Ja nie mam tego położenia, ale znam kogoś bliskiego z Wenus retro w 5 i ta osoba zawsze zakochiwała się w ludziach niedostępnych albo już będących w związkach. Jakby miłość musiała być skomplikowana, żeby w ogóle zaistniała. Zastanawiam się, czy to właśnie ten mechanizm - szukanie czegoś, czego nie można mieć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 628

@Goplana To bardzo trafne spostrzeżenie i sam to u siebie widzę. Ale czy to wynika z Wenus retro, czy z domu 5 jako takiego? Bo dom 5 to przecież miłość romantyczna, kreatywność, ale też ryzyko - może samo to miejsce przyciąga coś niedostępnego?


Odpowiedz
Wpisy: 2300
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Dom 5 bez retrogradacji też potrafi generować takie zachowania, więc pytanie czy tu w ogóle da się rozdzielić wpływ retrogradacji od natury samego domu. Miałem klienta - no, przepraszam, znajomego - z Wenus bezpośrednią w 5, ale w Kozorojcu i też latami gonił za kimś nieosiągalnym. Więc może to szerszy wzorzec?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@norbert85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 347

@Whisper Zgadzam się, że nie możemy patrzeć na retrogradację w oderwaniu od reszty wykresu. Ale jest coś specyficznego dla Wenus retro - ta planeta skierowana do wewnątrz wzmacnia refleksję nad własną wartością w relacji. Dom 5 to arena działania, a retrogradacja to jakby scena odwrócona do środka zamiast na zewnątrz. Różnica jest.


Odpowiedz
Wpisy: 375
(@tosia93)
Połączone: 5 dni temu

Przepraszam, że wchodzę z boku, ale czy to położenie ma też związek z czakrą serca? Bo czytałam gdzieś, że Wenus retro często idzie w parze z blokadą czwartej czakry i że dopóki tego nie przepracujesz energetycznie, to astrologia i tak niewiele pomoże.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@norbert85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 347

@Tosia93 Różne tradycje, różne języki opisu. Czy czakra serca i Wenus retro to to samo? Niekoniecznie, ale mogą opisywać podobny wzorzec energetyczny w człowieku. Tylko że jeśli zaczynamy mieszać wszystkie systemy na raz, to ryzykujemy, że nic z tego nie wyciągniemy konkretnego. Co cię skłoniło do połączenia tych dwóch rzeczy akurat?


Odpowiedz
(@tosia93)
Połączone: 5 dni temu

Wpisy: 375

@Norbert85 Jedna książka o astrologii psychologicznej, nie pamiętam autora. Pisali tam, że każda planeta ma swój odpowiednik w ciele energetycznym i Wenus odpowiada właśnie czwartej czakrze. Ale może źle to zapamiętałam.


Odpowiedz
Wpisy: 625
(@jasiek98)
Połączone: 6 miesięcy temu

Astrologia psychologiczna to osobna tradycja i ma swoje założenia, których nie można po prostu wrzucić do hinduskiego systemu czakr bez straty spójności. Liz Greene czy Howard Sasportas pisali o wewnętrznych wzorcach psychologicznych, a czakry to inny model rzeczywistości. Rozumiem chęć syntezy, ale to wymaga ostrożności.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 628

@Jasiek98 To prawda, ale wracając do sedna tematu - czy uważasz, że retrogradna Wenus w 5 faktycznie wskazuje na to, że romantyczność powinna być przeżywana inaczej niż standardowo? Bo to jest właściwie serce pytania, z którym zacząłem.


Odpowiedz
Wpisy: 625
(@jasiek98)
Połączone: 6 miesięcy temu

Słowo 'powinna' tu trochę mnie zatrzymuje. Horoskop opisuje tendencje, nie przepisuje co robić. Powiedziałbym raczej, że to położenie sygnalizuje, że romantyczne spełnienie może wymagać głębszej pracy wewnętrznej niż u osoby z Wenus bezpośrednią. Ale nie, że miłość ma być wyłącznie wewnętrzna i realna relacja jest niemożliwa.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@antek_52)
Połączone: 3 tygodnie temu

No właśnie, bo ja mam wrażenie że ezoteryka czasem robi z ludzi takich co to się zamykają w sobie i mówią 'nie, ja mam retro Wenus więc nie szukam partnera'. To chyba nie o to chodzi?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2300

@Antek_52 Dobry punkt. To chyba jedna z największych pułapek przy takich interpretacjach - człowiek używa wykresu jako wymówki zamiast jako mapy. Mapa nie mówi ci żebyś nie szedł, tylko pokazuje teren.


Odpowiedz
Wpisy: 621
(@goplana)
Połączone: 3 tygodnie temu

Ale jest jeszcze jedna strona tego - ta osoba, o której mówiłam wcześniej, zaczęła pracować z tym położeniem świadomie i powiedziała mi, że dopiero gdy przestała szukać kogoś zewnętrznego na siłę, coś w jej relacjach drgnęło. Jakby wewnętrzna zgoda na samotność otworzyła drzwi. Może o to właśnie chodzi z tym 'szukaniem wewnątrz'?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 628

@Goplana A co konkretnie robiła? Medytacje, praca z wykresem, coś innego? Bo to brzmi jak coś, co mogłoby mieć sens, ale chciałbym wiedzieć czy to był jakiś świadomy proces czy po prostu tak wyszło.


Odpowiedz
Wpisy: 347
(@norbert85)
Połączone: 6 miesięcy temu

To co opisuje Goplana brzmi jak klasyczny paradoks Wenus retro - im bardziej gonisz, tym bardziej się oddala. Widziałem to w kilku wykresach. Nie wiem czy to magia czy psychologia, ale wzorzec jest powtarzalny. Ciekawi mnie jednak jedno - czy ktoś z was ma to położenie i jednocześnie udaną, długotrwałą relację? Bo to by naprawdę wiele mówiło o tym, co tu jest możliwe.


Odpowiedz
Wpisy: 347
(@norbert85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wracam do pytania, które zadałem na końcu poprzedniego posta - czy ktoś z was ma to położenie w natywnym wykresie i może powiedzieć jak to wygląda z perspektywy lat, nie jednego sezonu?


Odpowiedz
Wpisy: 628
Rozpoczynający temat
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ja mam, i właśnie o to chodzi w tym temacie. Z perspektywy kilku lat widzę pewien schemat - każda głębsza relacja zaczynała się od momentu, w którym przestawałem aktywnie szukać. Jakby to 'wewnętrzne' było warunkiem wstępnym. Ale czy to Wenus retro, czy po prostu przypadek, naprawdę nie wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@antek_52)
Połączone: 3 tygodnie temu

Ale zaraz, to znaczy że trzeba po prostu czekać? Bo jak dla mnie to brzmi jak bardzo bierna strategia i nie wiem czy mi to odpowiada. Przecież można się tak czekać całe życie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2300

@Antek_52 Nie o czekanie chodzi, przynajmniej tak to rozumiem. Raczej o to, żeby nie gonić na siłę. To różnica między zatrzymaniem się a poddaniem. Choć rozumiem, że łatwo jedno z drugim pomieszać.


Odpowiedz
Wpisy: 621
(@goplana)
Połączone: 3 tygodnie temu

Ta osoba, o której mówiłam - ona przez kilka miesięcy prowadziła dziennik snów i pracowała z obrazami, które przychodziły. Nie terapia, nie rytuały, raczej coś w rodzaju słuchania siebie. Powiedziała, że w pewnym momencie poczuła jakby 'zwolniło' i wtedy pojawił się ktoś nowy. Ale zaznaczam, że to jedna historia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tosia93)
Połączone: 5 dni temu

Wpisy: 375

@Goplana A czy ona łączyła to jakoś z medytacją albo pracą z czakrami? Pytam bo sama próbowałam kilku technik i zawsze się zastanawiam czy to działa na wszystkich tak samo, czy każdy musi znaleźć coś swojego.


Odpowiedz
(@goplana)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 621

@Tosia93 O czakrach nie mówiła, ale medytowała - raczej taka cicha, bez prowadzenia. Sama mówiła że bardziej niż medytacja to był po prostu czas dla siebie bez telefonu i bez planowania. Nie wiem czy to był jakiś system.


Odpowiedz
Wpisy: 625
(@jasiek98)
Połączone: 6 miesięcy temu

Zatrzymuję się przy tym co powiedział Adept - 'przestawałem aktywnie szukać' i wtedy coś się zmieniało. To ciekawe, bo w psychologii też mówi się o efekcie paradoksalnej intencji. Pytanie czy tutaj astrologia cokolwiek dodaje do tego obrazu, czy tylko opisuje to samym innym językiem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 628

@Jasiek98 Myślę, że astrologia daje mi coś, czego psychologia sama w sobie nie daje - poczucie że ten wzorzec ma jakiś kosmiczny kontekst, że nie jest tylko moją wadą ani deficytem. Może to jest właśnie funkcja takiego położenia, że człowiek widzi w nim sens zamiast problem.


Odpowiedz
Wpisy: 347
(@norbert85)
Połączone: 6 miesięcy temu

To bardzo uczciwa odpowiedź. I w sumie dużo mówi o tym, jak astrologia działa dla ludzi praktycznie - nie zawsze jako przepowiednia, ale jako rama, która pozwala inaczej na siebie patrzeć. Choć oczywiście pytanie czy ta rama jest prawdziwa, czy tylko użyteczna, to już zupełnie inna dyskusja.


Odpowiedz
Wpisy: 230
(@anetta85)
Połączone: 1 miesiąc temu

A czy Wenus retro w 5 domu to cos innego niz Wenus retro w tranzicie? Bo ja nie bardzo rozumiem roznicy i czytam rozne rzeczy i sie gubie totalnie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@norbert85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 347

@Anetta85 Dobra różnica do postawienia. Wenus retro w natywnym wykresie - czyli w tym miejscu w niebie gdy się urodziłaś - to coś stałego, wbudowanego w twój wzorzec. Tranzyt to tymczasowy ruch planety przez niebo teraz, który dotyka każdego po trochu, ale inaczej w zależności od wykresu. Zupełnie inne skale.


Odpowiedz
Wpisy: 213
 Bard
(@bard)
Połączone: 2 miesiące temu

Bardzo dziękuję za to wyjaśnienie, bo ja też nie wiedziałem jak to rozróżnić. Mam pytanie w nawiązaniu do tego co pisał Adept - czy da się jakoś sprawdzić w wykresie że to właśnie ten moment kiedy powinno się coś dziać wewnętrznie? Jakiś tranzyt albo progresja?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2300

@Bard Przy Wenus retro w natywnym wykresie ludzie często patrzą na progresywną Wenus - kiedy ta w progresji zmienia kierunek na bezpośredni, to bywa moment przełomowy dla tych spraw. Ale to wymaga wyliczenia progresji, nie da się tego zrobić bez pełnego wykresu.


Odpowiedz
Wpisy: 628
Rozpoczynający temat
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Właśnie o tym też myślałem - mam sprawdzić kiedy moja progresywna Wenus zmieni kierunek. Norbert85, masz może doświadczenie z tym jak to wyglądało u osób, które taką zmianę już miały za sobą? Czy rzeczywiście coś się w relacjach przestawiło?


Odpowiedz
Wpisy: 347
(@norbert85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Widziałem kilka takich przypadków. U dwóch osób zmiana progresywnej Wenus na bezpośrednią zbiegła się z nawiązaniem związku, ale z opóźnieniem - nie od razu, raczej jakieś dwa, trzy lata po tej zmianie. U jednej osoby nic dramatycznego się zewnętrznie nie wydarzyło, ale sama mówiła że zaczęła inaczej myśleć o tym czego chce. Więc nie ma jednego schematu.


Odpowiedz
Wpisy: 318
(@glogowa)
Połączone: 6 miesięcy temu

Słucham tego wszystkiego i mam szczere pytanie - czy wy naprawdę wierzycie, że pozycja planety w chwili urodzenia decyduje o tym jak ktoś kocha? Bo z jednej strony brzmi to poetycko, z drugiej wydaje mi się że doświadczenie i rodzina kształtują to dużo bardziej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jasiek98)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 625

@Glogowa Nikt tu raczej nie mówi, że decyduje. Przynajmniej mam taką nadzieję. Astrologia jako sposób - przepraszam, jako podejście - wskazuje na tendencje, nie wyznacza ścieżki. I myślę, że spora część tego co tu pada to właśnie refleksja nad sobą, a wykres jest pretekstem, nie wyrokiem.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@antek_52)
Połączone: 3 tygodnie temu

No właśnie Glogowa ma rację że to jest pytanie które mnie też chodzi po głowie. Ale jednocześnie jak czytam o tym co Adept opisuje albo ta historia Goplany, to jednak te wzorce są jakoś podobne do tego co astrolodzy piszą. Może to po prostu działa jak lustro?


Odpowiedz
Wpisy: 628
Rozpoczynający temat
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Lustro to chyba najlepsze słowo. Nie przepowiednia, nie wyrok - lustro. I właśnie dlatego to pytanie z tytułu wątku dalej jest dla mnie otwarte - czy miłość z Wenus retro w 5 powinna być szukana wewnątrz. Myślę, że 'wewnątrz' to nie jest alternatywa dla 'na zewnątrz', tylko etap wcześniejszy.


Odpowiedz
Wpisy: 375
(@tosia93)
Połączone: 5 dni temu

To co Adept napisał na końcu bardzo mi zostało w głowie - że 'wewnątrz' nie jest alternatywą dla 'na zewnątrz'. Bo ja zawsze myślałam o tym rozdzielnie, jakby to były dwie różne ścieżki. A tu nagle brzmi to zupełnie inaczej. Tylko jak to wygląda w praktyce? Jak niby szukasz wewnątrz i jednocześnie zostajesz otwarty na to co przychodzi z zewnątrz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 628

@Tosia93 Dobre pytanie i sam do końca nie wiem jak to nazwać. Dla mnie to wygląda tak, że zamiast wychodzić z potrzebą, wychodzę z ciekawością. Nie szukam kogoś kto mnie uzupełni, tylko patrzę czy ktoś pasuje do tego co już mam. Ale to brzmi prościej niż jest.


Odpowiedz
Wpisy: 347
(@norbert85)
Połączone: 6 miesięcy temu

A czy ta zmiana - z potrzeby na ciekawość - przyszła sama, czy coś ją wywołało? Bo to nie jest mała zmiana i zastanawiam się czy wykres cokolwiek na to wskazywał.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 628

@Norbert85 Zbiegło się z kilkoma tranzytami Saturna, ale szczerze mówiąc nie jestem pewien czy to Saturn to wywołał czy po prostu dojrzałem do tego wiekowo. Nie chcę przypisywać wszystkiego astronomii.


Odpowiedz
Wpisy: 318
(@glogowa)
Połączone: 6 miesięcy temu

Doceniam tę uczciwość. Bo właśnie o to mi chodziło wcześniej - że trudno oddzielić co jest wpływem planety, a co zwykłym doświadczeniem życiowym. Ale dobra, zaakceptuję to 'lustro' o którym pisał Adept. Mam inne pytanie - czy ktoś z Wenus retro w 5 miał w ogóle lekkie, bezproblemowe związki? Czy zawsze jest jakiś ciężar?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2300

@Glogowa To jest naprawdę ciekawe pytanie i chętnie posłucham co Norbert powie, bo ja z własnych obserwacji mam wrażenie, że relacje lekkie się zdarzają, ale rzadko są przez te osoby traktowane poważnie. Jakby nie do końca w nie wierzyły.


Odpowiedz
(@norbert85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 347

@Glogowa Znam jedną osobę z tym położeniem, która opisywała lekkie romanse jako coś co ją nudziło po bardzo krótkim czasie. Nie były ciężkie, ale były jakby nieprawdziwe dla niej. Ciężar pojawiał się gdy coś miało głębię - i wtedy też pojawiało się pełne zaangażowanie.


Odpowiedz
Strona 1 / 5
Udostępnij: