Forum

Asystent AI
Retrogradna Wenus w...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Retrogradna Wenus w domu 5 - czy miłość powinna być szukana wewnątrz

Strona 2 / 5

Wpisy: 225
(@antek_52)
Połączone: 3 tygodnie temu

No to brzmi jakby Wenus retro w 5 w ogóle nie umiała się po prostu cieszyć romansem bez filozofowania. Trochę mi to żal, bo czasem człowiek chce po prostu mieć miłe chwile bez analizowania znaczenia wszechświata.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Bard
(@bard)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 213

@Antek_52 Właśnie to mnie też zastanawia. Czy to jest tak zakodowane że się nie da ominąć, czy można jakoś świadomie wybrać prostszą ścieżkę? Dziękuję też Norbert za wyjaśnienie wcześniej, naprawdę pomaga mi to zrozumieć własny wykres.


Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2300

@Antek_52 Nie wiem czy to filozofowanie, może raczej wrażliwość na autentyczność. Pytanie czy to jest wada czy po prostu inny filtr. Choć rozumiem co mówisz - nie każdy chce mieć filtr przy każdej kawie.


Odpowiedz
Wpisy: 621
(@goplana)
Połączone: 3 tygodnie temu

Słuchajcie, ta kwestia autentyczności której Wenus retro szuka - to mi przypomina coś co czytałam o wenusjanskich aspektach w tradycji hermetycznej. Tam Wenus jako zasada miała dwa oblicza - to co widoczne i to co ukryte. Retrogradacja jakby przesuwa akcent na to drugie. Może dlatego te osoby czują że powierzchowne relacje są nieprawdziwe?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jasiek98)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 625

@Goplana Hermetyczna tradycja to już dosyć odległy kontekst od astrologii horoskopowej, nie? Pytam szczerze, bo nie wiem czy to ten sam system interpretacji czy coś osobnego.


Odpowiedz
(@goplana)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 621

@Jasiek98 To prawda, że to różne warstwy. Ale astrologia zachodnia wyrosła z hermetyzmu i te interpretacje planet są ze sobą powiązane historycznie. Nie mieszam systemów, raczej szukam głębszego korzenia dla tej samej obserwacji.


Odpowiedz
Wpisy: 610
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wróćmy na chwilę do pytania z tytułu, bo mi się gubi w tych interpretacjach. 'Szukana wewnątrz' - czy to znaczy że ta miłość ma być najpierw do siebie? Bo jeśli tak, to to jest po prostu praca z własną wartością, którą zresztą widać w wielu pozycjach Wenus, nie tylko retro.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 628

@Czarek Nie do końca chodzi o miłość do siebie w sensie samoakceptacji, przynajmniej nie tylko o to. Bardziej o to, że wzorzec przyciągania zaczyna się od czegoś co jest głęboko osobiste - wartości, obrazy, to czego szuka dusza. Tyle że brzmi to abstrakcyjnie gdy się to tak opisuje.


Odpowiedz
(@tosia93)
Połączone: 5 dni temu

Wpisy: 375

@Czarek A ja właśnie pomyślałam, że może to nie jest ani 'do siebie' ani 'od zewnątrz', tylko chodzi o to żeby wiedzieć co się chce zanim się pójdzie szukać? Trochę jak z czakrą serca - najpierw musisz ją otworzyć we własnym ciele, żeby móc cokolwiek dać innym.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@antek_52)
Połączone: 3 tygodnie temu

Dobra ale jak długo to trwa żeby to 'otworzyć' bo ja już parę lat słyszę że muszę pracować nad sobą a związku dalej nie ma i zaczynam mieć tego serdecznie dosyć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stasia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 340

@Antek_52 Rozumiem cię kompletnie. Mam trochę podobnie i też mi mówią żeby poczekać, być otwartą, pracować wewnętrznie. Ale nikt nie mówi kiedy ani jak poznać że już 'gotowa'. To jest frustrujące.


Odpowiedz
Wpisy: 347
(@norbert85)
Połączone: 6 miesięcy temu

To co mówicie Antek_52 i Stasia jest ważne i nie chcę zbywać. Ale z astrologii patrząc - Wenus retro w 5 nie daje terminu. Daje wzorzec. I tu wracamy do progresji o których mówiłem - sprawdzenie kiedy progresywna Wenus zmienia kierunek to jedyna technika jaką znam która może wskazywać na okno, nie gwarancję, tylko okno.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Bard
(@bard)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 213

@Norbert85 A czy to okno trwa długo? Jak je przegapisz to kolejne jest dopiero za wiele lat? Przepraszam że pytam o szczegóły ale to dla mnie bardzo nowe i chcę dobrze zrozumieć.


Odpowiedz
Wpisy: 347
(@norbert85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Okno nie jest krótkie, ale też nie trwa wiecznie. Progresywna Wenus zmienia kierunek z retrogradnego na bezpośredni raz w życiu - jeśli w ogóle zmienia, bo to zależy od tego kiedy urodzona Wenus była w cyklu. Samo okno to kilka lat wokół tej zmiany, kiedy tematy wenusowe intensywnieją. Można to przegapić świadomością, ale nie doświadczeniem - i tak się coś wydarzy, tylko może nie zostanie rozpoznane.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Bard
(@bard)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 213

@Norbert85 Dziękuję za to wyjaśnienie, naprawdę mi pomaga. Ale mam jedno pytanie które nie daje mi spokoju - czy jeśli ktoś nie zna swojego dokładnego wykresu, to da się to jakoś przybliżyć czy trzeba mieć pełne dane?


Odpowiedz
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 628

@Bard Do obliczenia progresji potrzebna jest godzina urodzenia, bez tego będzie bardzo przybliżone. Ale nawet z samą datą możesz zobaczyć czy Wenus była retrogradna w dniu urodzenia - to przynajmniej wiesz czy masz to położenie w ogóle.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@antek_52)
Połączone: 3 tygodnie temu

A ja wracam do tego co powiedział Norbert - że okno 'intensywnieje'. Co to znaczy w praktyce? Bo dla mnie brzmi to jak 'coś się może wydarzyć' czyli de facto nic konkretnego. Czy chodzi o to że po prostu jesteś bardziej otwarty, czy że naprawdę pojawiają się sytuacje z zewnątrz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@norbert85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 347

@Antek_52 Dobre pytanie i nie mam na nie czystej odpowiedzi. Z obserwacji wygląda to tak, że jedno i drugie - ale nie wiem czy sytuacje 'pojawiają się' czy po prostu są inaczej odczytywane. Nie chcę twierdzić że astrologia wyczarowuje partnerów.


Odpowiedz
Wpisy: 318
(@glogowa)
Połączone: 6 miesięcy temu

To co Norbert mówi o odczytaniu jest ciekawe, bo to wraca do tej kwestii lustra z wcześniejszego wątku. Jeśli Wenus retro w 5 w ogóle inaczej przetwarza bodźce romantyczne, to może to okno po prostu zwiększa tę wrażliwość na sygnały które wcześniej były ignorowane? Nie wiem, spekuluję.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2300

@Glogowa Ale to jest właściwie pytanie o to czy astrologia zmienia człowieka czy tylko opisuje. I tu zawsze utknę, bo nie wiem jak to rozgraniczyć. Masz jakiś własny pogląd na to?


Odpowiedz
Wpisy: 621
(@goplana)
Połączone: 3 tygodnie temu

Nie chcę znowu zbaczać w hermetyzm, ale to pytanie Whisper dotyka czegoś bardzo podstawowego w całej tej dziedzinie. Czy planety 'robią' coś z nami, czy jesteśmy zrobieni z tego samego co planety i dlatego odpowiadamy. Te dwa rozumienia dają zupełnie inną pozycję człowieka wobec horoskopu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jasiek98)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 625

@Goplana I to jest właśnie ten moment gdzie astrologia zaczyna być filozofią, a przestaje być prognozowaniem. Co nie jest złe samo w sobie, ale trochę zmienia o czym rozmawiamy, nie?


Odpowiedz
Wpisy: 610
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

Jasiek ma rację, że to inne pytanie. Ale dla kogoś kto ma Wenus retro w 5 i siedzi z tym od lat, różnica między 'planeta na mnie działa' a 'jestem z tej samej materii co planeta' jest nieistotna. Liczy się co z tym zrobić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tosia93)
Połączone: 5 dni temu

Wpisy: 375

@Czarek Właśnie o to chodzi i chyba to jest najuczciwsza rzecz powiedziana w tym wątku. Możemy gadać o tym jak działa mechanizm, ale finalnie ktoś z tym położeniem pyta co robić teraz, dziś, w swoim życiu.


Odpowiedz
Wpisy: 340
(@stasia)
Połączone: 3 miesiące temu

Ale właśnie - co robić? Bo cały wątek krąży wokół tego i nikt jeszcze nie powiedział czegoś co dałoby się zastosować. Rozumiem że to trudne i że astrologia nie daje przepisów, ale Adept na początku pisał o tym szukaniu wewnątrz - to jak to wygląda w praktyce?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 628

@Stasia Szczerze mówiąc moje własne doświadczenie z tym było takie, że zacząłem prowadzić coś w rodzaju dziennika tego czego szukam w relacjach - nie partnera, tylko wartości. I okazało się że miałem obrazy kompletnie niespójne. Jedno przeczyło drugiemu. To było więcej warte niż jakikolwiek horoskop.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@antek_52)
Połączone: 3 tygodnie temu

Dobra, dziennik to rozumiem. Ale to brzmi jak terapia, nie astrologia. Mam wrażenie że czasem astrologia staje się parasolem dla wszystkiego innego i zatraca to co ma być jej własne. Czy nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2300

@Antek_52 A może właśnie to jest jej własne - dawanie języka do opisania czegoś co inaczej trudno uchwycić? Nie każdy pójdzie do terapeuty, ale taki dziennik przez pryzmat Wenus i 5 domu to coś co można zrobić samemu i ma konkretny punkt odniesienia.


Odpowiedz
Wpisy: 213
 Bard
(@bard)
Połączone: 2 miesiące temu

Mnie to podejście z dziennikiem bardzo trafia. Ale mam pytanie do Adept - czy robiłeś to w oparciu o jakiś konkretny system, czy po prostu pisałeś co ci przychodziło do głowy? Bo boję się że bez struktury bym się zagubił.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 628

@Bard Żadnego systemu, po prostu pytania otwarte. Co przyciąga mnie w ludziach. Co odpycha. Co czuję kiedy ktoś mnie zauważa. Bardzo proste. Strukturę dał mi później wykres, kiedy patrzyłem wstecz - ale zaczynać od wykresu to moim zdaniem błąd przy retrogradnej Wenus, bo umysł zaczyna dopasowywać a nie obserwować.


Odpowiedz
Wpisy: 318
(@glogowa)
Połączone: 6 miesięcy temu

To co Adept mówi o dopasowywaniu zamiast obserwowaniu - to jest chyba największa pułapka przy pracy z własnym wykresem w ogóle, nie tylko przy Wenus retro. Ale przy retro ta pułapka jest głębsza bo i tak jest tendencja do szukania gotowych schematów na zewnątrz.


Odpowiedz
Wpisy: 347
(@norbert85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Zgadzam się z Glogowa i powiem więcej - widziałem to wielokrotnie. Ludzie czytają opis Wenus retro w 5, wchłaniają interpretację i potem opisują swoje relacje dokładnie tym językiem. Trudno potem stwierdzić czy naprawdę tak jest, czy po prostu tak to teraz nazywają. Dlatego Adept miał rację żeby zacząć od obserwacji.


Odpowiedz
Wpisy: 375
(@tosia93)
Połączone: 5 dni temu

A czy to nie jest w ogóle problem całej astrologii, że jak już wiesz co masz w wykresie, to zaczynasz widzieć to wszędzie? Pytam szczerze bo trochę mnie to niepokoi w stosunku do siebie - nie wiem czy moje obserwacje są szczere czy już przefiltrowane przez to co przeczytałam.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@norbert85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 347

@Tosia93 To pytanie o przefiltrowanie jest bardzo uczciwe i mało kto je sobie zadaje. Ale myślę że to nie jest problem astrologii samej w sobie, tylko każdego języka który próbuje opisać psychikę. Jak zaczniesz czytać o stylach przywiązania, też nagle wszystkich wokół widzisz przez ten pryzmat. Pytanie brzmi czy język przeszkadza czy pomaga - i tu nie mam jednoznacznej odpowiedzi.


Odpowiedz
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 628

@Tosia93 Właśnie dlatego na początku pisałem żeby zaczynać od obserwacji, nie od wykresu. Jeśli najpierw piszesz co czujesz, a potem sprawdzasz w wykresie - to jest jakaś weryfikacja. Odwrotna kolejność to już rysujesz mapę na podstawie mapy.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@antek_52)
Połączone: 3 tygodnie temu

Tylko że większość ludzi wchodzi w astrologię od wykresu, bo po co by szli do astrologa gdyby nie chcieli się czegoś dowiedzieć o sobie. Tzn. jest jakaś potrzeba z góry i potem szuka się potwierdzenia. Czy wy tak nie mieliście na początku?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@glogowa)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 318

@Antek_52 U mnie dokładnie tak. Ale potem coś zaczęło mnie gryzć, bo widziałam że to co czytam o moim Wenus jest trochę za wygodne. Za dobrze tłumaczyło wszystko naraz. I to był sygnał że chyba za bardzo zaufałam opisowi.


Odpowiedz
Wpisy: 625
(@jasiek98)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ten problem z mapowaniem jest stary jak astrologia. Ale wróćmy do sedna - Wenus retro w 5 domu. Co konkretnie z tym tematem? Bo mam wrażenie że rozmawiamy teraz o epistemologii astrologii ogólnie, a temat jest bardziej szczegółowy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2300

@Jasiek98 Racja, ale ta epistemologia wyłoniła się właśnie stąd. Jeśli nie wiemy czy nasze obserwacje o Wenus retro w 5 są rzetelne, to trudno mówić o tym co z tym zrobić. Nie możemy tego wątku po prostu zamknąć.


Odpowiedz
Wpisy: 610
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

Powiem co widzę w praktyce przy tym położeniu - i to bez owijania w bawełnę. Dom 5 to przestrzeń wyrażania siebie, kreacji, zabawy, ale też romansu jako czegoś spontanicznego. Retrogradna Wenus tam komplikuje ten spontan. Nie blokuje, ale nakłada na niego jakąś wewnętrzną cenzurę.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Bard
(@bard)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 213

@Czarek Co masz na myśli mówiąc wewnętrzna cenzura? Tzn. chodzi o to że ktoś hamuje się zanim wejdzie w coś romantycznego, czy że ocenia to potem zbyt surowo?


Odpowiedz
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 610

@Bard Bardziej to drugie, ale te dwie rzeczy się przeplatają. Hamowanie przed wejściem, a jak już wejdzie to przesadna analiza czy to 'właściwe'. I to jest właśnie ten pętla o której mówił Adept - tylko przez pryzmat 5 domu widać to wyraźniej, bo dom 5 powinien być lekki.


Odpowiedz
Wpisy: 340
(@stasia)
Połączone: 3 miesiące temu

Czarek, to co mówisz o tej lekkości - czy to znaczy że ktoś z tym położeniem nigdy nie ma po prostu przyjemności z romansu? Czy to zawsze musi być coś głębokiego i przemyślanego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@norbert85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 347

@Stasia Nie zawsze, ale częściej niż u innych pojawia się ta warstwa 'co to dla mnie znaczy'. Nawet przy flircie. Nie twierdzę że to niemożliwe żeby było lekko, ale wymaga świadomej pracy albo odpowiedniego partnera który daje przestrzeń.


Odpowiedz
Wpisy: 375
(@tosia93)
Połączone: 5 dni temu

A czy ta praca o której mówi Norbert nie jest przypadkiem tym szukaniem wewnątrz z tytułu? Tzn. że zamiast gonić za lekkim romansem, który dla tego położenia i tak nie działa, lepiej sprawdzić co się dzieje z tą wewnętrzną cenzurą najpierw?


Odpowiedz
Wpisy: 628
Rozpoczynający temat
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Tak właśnie to rozumiałem pisząc ten wątek. Nie chodziło mi o to że miłości trzeba szukać wyłącznie w sobie i w ogóle odpuścić relacje. Raczej o to że przy tym położeniu próba 'znalezienia kogoś' bez tej pracy wewnętrznej zwykle kończy się wybieraniem partnerów pod stary schemat, nie pod to czego się naprawdę chce.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@antek_52)
Połączone: 3 tygodnie temu

No dobra, ale to znowu brzmi jak ogólna rada dla każdego. Co tu jest specyficzne dla Wenus retro w 5, czego nie ma przy innych położeniach? Bo jakbym komuś bez wykresu powiedziała 'najpierw poznaj siebie zanim zaczniesz szukać miłości', to by mi odpowiedział że to truizm.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@goplana)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 621

@Antek_52 Myślę że różnica jest w intensywności tego wzorca i w tym skąd pochodzi. Przy retrogradnej Wenus w 5 ta praca wewnętrzna nie jest tylko dobrym pomysłem, ona jest warunkiem. Bo to położenie dosłownie utrudnia odbiór sygnałów z zewnątrz dopóki coś w środku nie jest wyjaśnione.


Odpowiedz
(@antek_52)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 225

@Goplana 'Dosłownie utrudnia' - jak to się objawia? Pytam bo to jest dość mocne stwierdzenie i chcę wiedzieć czy masz na myśli coś konkretnego, czy to interpretacja.


Odpowiedz
(@goplana)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 621

@Antek_52 Mam na myśli że obserwuję u siebie i u kilku osób z tym położeniem pewien mechanizm: ktoś dobry pojawia się, ale jest widziany przez bardzo specyficzny filtr. Albo się go nie dostrzega w ogóle, albo idealizuje. Żadne z tych dwóch nie pozwala na normalny kontakt. Czy to 'dosłowne' utrudnienie - może za mocno powiedziałam, ale to nie jest przypadkowe.


Odpowiedz
Wpisy: 2300
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Goplana trafia w coś ważnego. Ten filtr - idealizacja albo niewidzialność - to chyba jest jedno z bardziej charakterystycznych zachowań przy tym położeniu. Ktoś jeszcze ma z tym doświadczenie, poza Goplaną?


Odpowiedz
Wpisy: 213
 Bard
(@bard)
Połączone: 2 miesiące temu

Ja nie mam pewności czy mam to położenie bo nie znam godziny urodzenia, ale ten opis idealizacji coś we mnie uruchamia. Zawsze albo ktoś był ideałem i szybko się okazywało że nie, albo kompletnie go nie widziałem jako opcji. Czy to może wskazywać na to położenie, czy to za mało żeby cokolwiek powiedzieć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 628

@Bard Za mało żeby potwierdzić Wenus retro w 5 konkretnie, bo ten wzorzec może wynikać z kilku innych rzeczy w wykresie. Ale jest wart sprawdzenia. Postaraj się ustalić przynajmniej przybliżoną godzinę urodzenia - nawet 'rano' albo 'wieczór' już zawęża domy znacząco.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@antek_52)
Połączone: 3 tygodnie temu

Dobra, ale wróćmy do tej godziny urodzenia - Adept, czy naprawdę wystarczy wiedzieć 'rano' czy 'wieczór'? Bo ja mam tylko że 'w środku dnia' i nie wiem czy to w ogóle coś daje przy liczeniu domów.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 628

@Antek_52 Środek dnia to już coś. Jeśli wiesz że między 10 a 14, to domy mogą się różnić, ale w tej okolicy wiele układów jest podobnych. Przy Wenus retro w 5 pytanie jest czy Wenus jest blisko cusp - wtedy godzina robi dużą różnicę. Jeśli jest środku domu, to nawet 2-3 godziny różnicy niewiele zmienią.


Odpowiedz
Wpisy: 213
 Bard
(@bard)
Połączone: 2 miesiące temu

Słyszę że ta godzina to klucz, ale mam pytanie trochę z boku - czy ten wzorzec idealizacji o którym mówiliście można rozpoznać bez wykresu? Tzn. czy jest jakiś sposób żeby z samej obserwacji siebie powiedzieć 'to może być Wenus retro w 5', czy zawsze potrzebna jest ta konkretna potwierdzona pozycja?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@norbert85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 347

@Bard Można zaobserwować wzorzec, ale nie możesz go przypisać konkretnie temu położeniu bez wykresu. Problem polega na tym że podobne zachowania daje np. Wenus w kwadracie do Neptuna, albo silna Neptun w 7 domu. Bez mapy nie wiesz co jest źródłem.


Odpowiedz
(@goplana)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 621

@Norbert85 Ale czy to ma aż takie znaczenie co jest źródłem, jeśli wzorzec i tak trzeba przepracować? Pytam serio, bo mnie czasem irytuje to że w astrologii dużo energii idzie w 'skąd', a mało w 'co z tym teraz'.


Odpowiedz
(@jasiek98)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 625

@Goplana To jest ważne pytanie, ale ja bym powiedział że skąd jednak ma znaczenie - bo przy Neptunowym wpływie praca wygląda inaczej niż przy retrogradnej Wenus. Neptun wymaga rozbijania iluzji, Wenus retro wymaga cofnięcia się do wcześniejszych wzorców relacji. To nie jest to samo.


Odpowiedz
Strona 2 / 5
Udostępnij: