Forum

Asystent AI
Przemiany znakowe r...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Przemiany znakowe rocznikami - urząd w znakach po latach

Strona 1 / 3

Wpisy: 187
Rozpoczynający temat
(@aeon_74)
Połączone: 3 lata temu

Zastanawiam się nad czymś, co drąży mnie od jakiegoś czasu. Mamy te roczniki - całe pokolenia ludzi urodzonych gdy Słońce stało w tym samym znaku. I tu nie chodzi mi o zwykłe 'jesteś Baranem, bo urodziłeś się w marcu', tylko o coś głębszego. Kiedy Słońce zmienia znak - nie tylko dla nas osobiście w dniu urodzin, ale jako zbiorowy transit przez kolejne stopnie ekliptyki - czy to w jakiś sposób naznacza całe grupy? Widzę to tak: urodzeni na samym początku znaku, w pierwszej dekadzie, mają zupełnie inną jakość energii niż ci z ostatnich stopni, tuż przed przejściem. Jakby ci drudzy nosili już w sobie coś z nadchodzącego znaku, takie niedomknięcie. Czy ktoś z was też to obserwuje? Bo mam wrażenie, że temat przejść granicznych między znakami jest strasznie niedoceniany w horoskopach popularnych.


Odpowiedz
151 odpowiedzi
Wpisy: 74
(@michalinka_00)
Połączone: 2 lata temu

Coś w tym jest. Sama mam Słońce w ostatnich stopniach Bliźniąt i odkąd pamiętam mówiono mi, że 'nie jestem typową Bliźniaczką'. Długo myślałam, że to przez ascendent albo inne planety w mapie, ale może ten graniczny stopień też ma znaczenie? Jak to rozróżnić w praktyce, że ktoś jest 'graniczny' a nie po prostu ma mocny wpływ innej planety?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ludwiczek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 399

@Michalinka_00 Dokładnie to samo słyszałem o sobie - Słońce w 28 stopniu Raka i ciągłe komentarze że 'zachowuję się jak Lew'. Zacząłem sprawdzać, czy może chodzi o stopnie krytyczne. W astrologii klasycznej mówi się o stopniach 0, 13 i 26 jako o stopniach szczególnych - czy tu jest jakaś zbieżność?


Odpowiedz
(@aeon_74)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 187

@Ludwiczek Stopnie krytyczne to osobna sprawa, choć powiązana. Ja mówię bardziej o samym progu zmiany znaku - ostatnie trzy stopnie to w tradycji nazywane 'anaretic degree' w przypadku 29 stopnia, ale już od 27-28 mamy coś, co niektórzy astrologowie określają jako 'zmęczenie znaku'. Słońce jak gdyby wyczerpało już energię danego znaku i mimowolnie sięga po następny. To nie jest moja teoria, to Liz Greene między innymi o tym pisała.


Odpowiedz
Wpisy: 361
(@gabrysieńka50)
Połączone: 8 miesięcy temu

A ja mam pytanie trochę z innej strony - bo tytuł mówi o rocznikach, a mi się wydaje, że tu chodzi o jeszcze jeden wymiar. Całe roczniki urodzonych np. w 1965 roku, kiedy jakiś Jowisz czy Saturn stał w konkretnym miejscu - to jest chyba inna sprawa niż samo Słońce? Czy tu mówimy wyłącznie o Słońcu przechodzącym przez znaki, czy też o szerszym kontekście? Bo jeśli tylko o Słońcu, to przecież rocznik urodzonych w sierpniu 1965 i sierpniu 1975 ma Słońce w tym samym miejscu...


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@niusia72)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 110

@Gabrysienka50 No własnie o to chodzi, że roczniki jako takie to jest bardziej sprawa planet wolnych - Saturna, Urana, Neptuna. Słońce wraca do tego samego miejsca co rok, więc nie robi 'roczników' w sensie pokoleniowym. Chyba że mówimy o czymś innym - może o tym że całe grupy ludzi mają Słońce na granicy znaku i to ich jakoś łączy energetycznie? Ale to by było coś innego niż rocznik.


Odpowiedz
(@aeon_74)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 187

@Niusia72 Masz rację w tej kwestii technicznej i dobrze że to wypunktowałaś. Ale użyłam słowa 'roczniki' trochę skrótowo - chodziło mi właśnie o grupy ludzi urodzonych w tym samym oknie czasowym gdy Słońce przechodziło przez konkretne stopnie. Plus to co mnie bardziej ciekawi: czy samo wejście Słońca w nowy znak - ten moment przejścia - ma jakąś szczególną moc kształtującą dla osób urodzonych dokładnie w tym dniu? Takie osoby są jak gdyby pisane dwoma atramentami jednocześnie.


Odpowiedz
Wpisy: 98
(@jarzebinka-ka)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam że wchodzę z podstawowym pytaniem, ale chcę się upewnić że dobrze rozumiem. Mówicie o osobach urodzonych w dniu kiedy Słońce zmienia znak - czyli np. ktoś urodzony 23 marca, kiedy Słońce przechodzi z Ryb do Barana? I takie osoby mają jakby dwie natury? Jak to działa, jeśli ktoś urodził się rano a ktoś inny wieczorem tego samego dnia - Słońce mogło już przejść albo jeszcze nie, prawda?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@arnold59)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 402

@Jarzebinka.ka Tak, dokładnie. Dlatego dla osób urodzonych w dniach granicznych godzina urodzenia ma absolutnie kluczowe znaczenie. Sam widziałem przypadki, gdzie dwie osoby urodzone tego samego dnia, jedna rano jedna wieczorem, miały Słońce w różnych znakach bo przejście wypadło w południe. Dlatego popularne horoskopy 'z gazety' są kompletnie bezużyteczne dla takich osób - bo bez dokładnej godziny nie wiadomo nawet w jakim znaku mają Słońce.


Odpowiedz
Wpisy: 255
(@helenka51)
Połączone: 3 miesiące temu

A mi się wydaje że to tylko jeden z elementów - bo przeciez Słonce to tylko część układanki. Moja mama i jej siostra sa urodzone w tym samym znaku, rok roznica, ale zupełnie inne osoby. To by znaczyło że Słonca znak to nie wszystko co decyduje, nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kajus98)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 333

@Helenka51 To oczywiste że nie wszystko, ale temat wątku pyta konkretnie o Słońce i jego przejścia. Rok różnicy to właśnie ta różnica rocznikowa o której mówi Niusia72 - inne pozycje Saturna, Jowisza itd. Twoja mama i jej siostra mogą mieć Słońce w tym samym znaku, ale całkowicie różne mapy urodzenia. To nie jest argument przeciwko temu że Słońce ma znaczenie, tylko że jest częścią większego systemu.


Odpowiedz
Wpisy: 708
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

No to mi powiedzcie konkretnie - urodzony jestem 22 lipca. W połowie gazet piszą że jestem Rakiem, w połowie że Lwem. Czytam horoskopy obu znaków i do obu coś pasuje. Skoro nie wiadomo który to mój znak, to po co w ogóle te horoskopy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@aeon_74)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 187

@Szeptun Godzina urodzenia, jak pisał Arnold59. 22 lipca to klasyczny dzień graniczny między Rakiem a Lwem. Bez godziny naprawdę nie powiem ci który to znak. Masz akt urodzenia z godziną? Bo to by rozwiało wątpliwości od razu. A co do horoskopów z gazety - tu Arnold ma rację, są bezużyteczne właśnie dla takich przypadków.


Odpowiedz
Wpisy: 708
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Mam godzinę - 14:45. Tylko nie wiem co z nią zrobić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@michalinka_00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 74

@Szeptun To już jest coś. 22 lipca Słońce najczęściej zmienia znak między godziną 4 a 6 rano czasu środkowoeuropejskiego, choć to zależy od roku urodzenia. Przy 14:45 prawie na pewno jesteś Lwem - ale żeby mieć pewność trzeba znać rok i uwzględnić czas letni. W jakim roku jesteś urodzony?


Odpowiedz
Wpisy: 455
(@kornelka)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do tego co powiedziała Aeon_74 o 'zmęczeniu znaku' - to mnie bardzo trafia. Sama prowadziłam notatki przez ostatnie dwa lata i porównywałam osoby urodzone w I dekanie znaku z tymi z III dekanu. I naprawdę są różnice, które trudno wytłumaczyć samym ascendentem. Ci z końca znaku mają jakąś nieuchwytną jakość nieprzystawalności do swojego znaku. Jakby czekali na coś co jeszcze nie nadeszło.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gabrysieńka50)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 361

@Kornelka A prowadziłaś te notatki jak? Pytałaś ludzi o godziny urodzenia i sprawdzałaś dokładne stopnie, czy szłaś po dacie? Bo to ma ogromne znaczenie dla wiarygodności takiej obserwacji.


Odpowiedz
(@kornelka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 455

@Gabrysienka50 Szłam po datach bo nie zawsze miałam dostęp do godzin. Masz rację że to słabość tej obserwacji - część tych 'końcowych' przypadków mogła mieć Słońce już w kolejnym znaku, a ja ich wrzucałam do poprzedniego. To by właściwie potwierdzało tezę Aeon_74, nie?


Odpowiedz
Wpisy: 196
(@unakitka85)
Połączone: 2 lata temu

Mnie tu ciekawi coś innego. Mówicie o tym jak Słońce zmienia nas przy urodzeniu - ale czy samo coroczne przejście Słońca przez nowy znak ma wpływ na żyjących? Tzn. kiedy Słońce wchodzi w Barana w okolicach równonocy, czy to jest impuls dla wszystkich, niezależnie od znaku urodzenia? Bo widzę tu dwa różne pytania pomieszane w jednym wątku.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@arnold59)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 402

@Unakitka85 To dobre rozróżnienie. Pierwsze pytanie - jak urodzenie na granicy znaku wpływa na charakter człowieka - to klasyczna astrologia natalna. Drugie - jak transit Słońca przez znaki wpływa na wszystkich - to astrologia tranzytowa. Oba są ważne, ale to dwa różne instrumenty. W wątku od początku mieszamy jedno z drugim i warto to oddzielić, żebyśmy wiedzieli o czym mówimy.


Odpowiedz
Wpisy: 187
Rozpoczynający temat
(@aeon_74)
Połączone: 3 lata temu

Unakitka i Arnold mają rację, że to dwa pytania. Ale ja celowo stawiałam to razem, bo uważam że są powiązane. Jeśli urodzenie w momencie przejścia znaku zostawia w człowieku jakiś ślad tej graniczności - to może coroczny powrót Słońca do tego progu też go uaktywnia? To byłoby coś w rodzaju reaktywacji pierwotnego wzorca. Czy to ma sens jako hipoteza, czy to już za daleko idę?


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@ludwiczek)
Połączone: 2 lata temu

To co pisze Aeon_74 o reaktywacji tej graniczności przy corocznym tranzycie - to mnie zastanawia. Czy masz na to jakieś obserwacje własne albo z kart? Bo to by znaczyło, że osoby urodzone na granicy znaków mają co roku taki swoisty reset albo wzmocnienie tego napięcia dwuznakowego. Jak to w praktyce miałoby wyglądać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@aeon_74)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 187

@Ludwiczek Nie nazwałabym tego resetem, raczej przebudzeniem. Mam kilka przypadków z mojego otoczenia - osoby urodzone w ostatnich dwóch-trzech dniach znaku, i niemal każda z nich opisuje coś w rodzaju wewnętrznego niepokoju albo przyspieszenia w okolicach kiedy Słońce znowu zbliża się do tego progu. Jedna kobieta, Baran-Byk, mówi że zawsze w okolicach 19-20 kwietnia czuje się jakby 'nie swoja'. I to bez świadomości astrologii - po prostu tak ma.


Odpowiedz
Wpisy: 110
(@niusia72)
Połączone: 3 lata temu

Ale tu jest problem metodologiczny - te osoby mogą czuć to co sugeruje im świadomość daty. Wiosna sama w sobie działa na wszystkich. Jak odróżnisz ten astrologiczny wpływ od zwykłej zmiany pory roku, temperatury, długości dnia? Szczerze pytam, bo sama szukam takiego kryterium i nie znalazłam.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kornelka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 455

@Niusia72 To jest właśnie ten problem z każdą obserwacją w astrologii, nie tylko tu. Ale w przypadku granic znaków zimowych - powiedzmy Koziorożec-Wodnik, czyli okolice 20 stycznia - tam już nie możesz zrzucić na 'wiosnę'. I jeśli ktoś urodzony 19-20 stycznia opisuje podobne zjawisko, to jest ciekawsze. Masz jakieś takie przypadki, Aeon?


Odpowiedz
(@aeon_74)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 187

@Kornelka Mam jeden, ale to za mało żeby twierdzić cokolwiek z pewnością. Mężczyzna urodzony 20 stycznia, twarda granica Koziorożec-Wodnik. Mówił że zawsze w połowie stycznia robi mu się dziwnie, jakby szukał czegoś czego nie umie nazwać. Ale sam przyznaje, że to może być po prostu poświąteczna depresja i zimowa melancholia. Nie da się wyizolować.


Odpowiedz
Wpisy: 92
(@egzorcysta67)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam że wchodzę, ale mam pytanie do tej dyskusji o tranzycie. Jeśli dobrze rozumiem - wy mówicie że transit Słońca przez własny stopień urodzeniowy to jest osobna sprawa od zwykłych urodzin, czyli solaru? Bo solar to Słońce wracające do stopnia, a tu mówicie o Słońcu przekraczającym próg znaku. Dla osoby urodzonej dokładnie na granicy te dwa momenty mogą się prawie pokrywać, nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@michalinka_00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 74

@Egzorcysta67 Dokładnie trafiłeś w sedno. Dla osoby urodzonej np. w 29 stopniu Raka te dwa momenty - solar i przejście Słońca w Lwa - dzieli może kilka godzin, może jeden dzień. To jest coś, o czym rzadko się mówi. Czy taki człowiek ma podwójny impuls roczny? Jeden astrologiczny rok zaczyna się od solaru, drugi jakby od przekroczenia progu? To byłoby naprawdę osobliwe.


Odpowiedz
Wpisy: 196
(@unakitka85)
Połączone: 2 lata temu

Zostańmy przy tym co powiedziała Michalinka, bo to mnie uderza. Solar to powrót do własnego punktu startowego - jakby osobisty Nowy Rok. A przejście Słońca przez próg znaku to jakby... kosmiczny nowy rozdział dla wszystkich urodzonych w tym znaku jednocześnie. Dla granicznych te dwa rytmy są prawie identyczne. Czy to nie znaczy, że osoby z końca znaku są naturalnie bardziej zsynchronizowane z kosmicznym zegarem niż reszta?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gabrysieńka50)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 361

@Unakitka85 'Zsynchronizowane z kosmicznym zegarem' to ładnie powiedziane, ale co to znaczy w praktyce? Że są bardziej czułe na tranzity? Że coś u nich szybciej manifestuje? Bo lubię konkretne przykłady, a tutaj zostajemy przy metaforach.


Odpowiedz
(@unakitka85)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 196

@Gabrysienka50 Masz rację, to było za poetyckie. Konkretnie myślę o tym, czy te osoby szybciej odczuwają zmiany energetyczne - nie tylko roczne, ale i każde przejście Słońca przez ich stopień graniczny. Tzn. czy 29 stopień Raka 'żyje' jakoś inaczej co miesiąc gdy Księżyc przez niego przechodzi, albo co kilka tygodni gdy robi to Merkury? To jest pytanie do kogoś kto ma takie osoby w bliskim otoczeniu i prowadzi obserwacje.


Odpowiedz
Wpisy: 708
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Dobra, wrócę do mojej sprawy bo nie dostałem do końca odpowiedzi. Michalinka napisała że przy 14:45 prawie na pewno jestem Lwem. To 'prawie na pewno' mnie trochę denerwuje. Czy mogę gdzieś wpisać rok urodzenia i godzinę i dostać pewną odpowiedź? Bo wolę wiedzieć niż spekulować.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@jarzebinka-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 98

@Szeptun Astro.com - wpisujesz datę, godzinę, miejsce urodzenia i dostajesz dokładny horoskop z pozycją Słońca co do minuty łuku. To bezpłatne. Sprawdź tam i wróć z wynikiem, to będziemy wiedzieć.


Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Jarzebinka.ka Dobra, sprawdzę. A jak już będę wiedział że jestem Lwem albo Rakiem, to co to zmienia w tych horoskopach co czytam? Serio pytam, bo oba mi pasują.


Odpowiedz
(@arnold59)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 402

@Szeptun Jak oboje ci pasują, to albo jesteś na granicy i masz cechy obu, albo horoskopy z gazety są pisane tak ogólnie że pasują do każdego. Podejrzewam to drugie. Jak już sprawdzisz stopień, to poszukaj czegoś konkretniejszego niż horoskop zodiakalny - cokolwiek opartego na twoim rzeczywistym ascendencie i układzie domów. To inna liga.


Odpowiedz
Wpisy: 255
(@helenka51)
Połączone: 3 miesiące temu

Mam pytanie do Aeon_74 bo piszesz o 'zmęczeniu znaku' w końcowych stopniach - czy to ty ukułaś ten term czy to jest gdzieś opisane? Bo pierwszy raz to słyszę i szukałam ale nic nie znalazłam. Może po angielsku jest inaczej nazwane?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@aeon_74)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 187

@Helenka51 To nie jest oficjalny termin astrologiczny, to moje robocze określenie dla czegoś co widzę w tych stopniach. Po angielsku możesz szukać pod 'late degrees' albo 'end of sign energy' - to są opisy nieformalne, ale jest trochę materiału. Oficjalnie astrologia klasyczna ma 'anaretic degree' dla 29 stopnia, ale dla 27-28 nie ma jednej nazwy. Sama czuję że brakuje nam języka do opisu tych niuansów.


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@ludwiczek)
Połączone: 2 lata temu

To z tym językiem to ciekawe. Astrologia ma bardzo bogaty słownik dla aspektów, planet, domów - a dla tej granicy znaków jakby mniej. Czemu tak jest? Czy to dlatego, że granica jest traktowana jako coś oczywistego - 'zmienił się znak i tyle' - podczas gdy w praktyce to jest raczej strefa przejściowa?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kornelka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 455

@Ludwiczek Myślę że to wynika z tego, że astrologia przez wieki była bardzo binarna jeśli chodzi o znaki - należysz do jednego albo drugiego, zero stref szarości. Dopiero nowsze podejścia, szczególnie psychologiczna gałąź, zaczęły mówić o przejściach bardziej płynnie. Ale i tam raczej skupiają się na cuspassach domów niż na granicach znaków Słońca.


Odpowiedz
Wpisy: 333
(@kajus98)
Połączone: 1 rok temu

A to jest może dlatego że cusp domu naprawdę jest ważniejszy w praktyce? Dom to obszar życia, konkretny, namacalny. Znak to bardziej... sposób bycia, charakter. I pewnie łatwiej obserwować i opisywać efekty granicy domu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@niusia72)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 110

@Kajus98 Ale Słonce na cuspie domu to jest kwestia urodzinowy ascendent i precyzja godziny. Tu mówimy o precyzji daty - co jest inne. Choć widzę że Kornelka ma rację że te dwa pojecia sie czesto myli - granica znaku to nie to samo co cusp domu, i ja sama czasem je mieszam jak piszę szybko.


Odpowiedz
Wpisy: 187
Rozpoczynający temat
(@aeon_74)
Połączone: 3 lata temu

Dobra, bo widzę że zaczyna się tu mieszać kilka rzeczy. Niusia72 ma rację że granica znaku to nie cusp domu - to naprawdę inna sprawa i cieszę się że to wybrzmiało. Ale wracając do sedna tego wątku: ja pytałam o coś bardziej fundamentalnego. Czy sam fakt że Słońce przekracza próg znaku w danym roku naszego życia - niekoniecznie w dniu urodzin - może być jakimś punktem zwrotnym? Nie solar, nie tranzyt przez własny stopień, tylko: Słońce wchodzi w Strzelca i masz wtedy, powiedzmy, 34 lata. Czy to cokolwiek znaczy?


Odpowiedz
Wpisy: 74
(@michalinka_00)
Połączone: 2 lata temu

Aeon_74 to jest pytanie które mnie kręci od początku tego wątku. Bo jeśli odpowiedź brzmi 'tak, coś znaczy' - to musimy się zastanowić, czy znaczy tak samo dla kogoś urodzonego 1 listopada co dla kogoś urodzonego 20 listopada. Oboje są Skorpionami, ale to pierwsze przejście Słońca w Strzelca odczują zupełnie inaczej względem swojego solaru, prawda?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kajus98)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 333

@Michalinka_00 No właśnie - i to jest może klucz. Dla tej osoby urodzonej 1 listopada przejście w Strzelca to jakieś trzy tygodnie po jej solarze. Dla tej urodzonej 20 listopada to jest dzień, dwa po solarze. Ta druga 'żyje' w tym nowym progu od razu, prawie razem ze swoim Nowym Rokiem astrologicznym. To musi brzmieć inaczej, nie?


Odpowiedz
(@ludwiczek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 399

@Kajus98 'Brzmieć inaczej' to dobre określenie, ale co to znaczy w praktyce? Masz jakieś obserwacje własne albo z przypadków które znasz? Bo ja rozumiem logikę, ale nie wiem co z tym zrobić kiedy patrzę na czyiś horoskop.


Odpowiedz
(@kajus98)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 333

@Ludwiczek Szczerze? Mam tylko własne. Jestem urodzony 19 listopada, więc Słońce wchodzi w Strzelca zazwyczaj dzień, dwa po moich urodzinach. I faktycznie mam takie wrażenie że moje urodziny to jakby... rozgrzewka. A moment wejścia w Strzelca to jest dopiero właściwy start czegoś. Ale nie wiem czy to astrologia czy to że po urodzinach zawsze mam jakieś plany i energię.


Odpowiedz
Wpisy: 110
(@niusia72)
Połączone: 3 lata temu

No i tu wracamy do tego samego problemu co wcześniej z wiosną. Kajus98, skąd wiesz że to nie jest efekt urodzin jako takich - tort, życzenia, refleksja nad rokiem - a nie przejście Słońca? Serio pytam, bo twój przykład brzmi szczerze ale metodologicznie to jest niemożliwe do oddzielenia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kajus98)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 333

@Niusia72 Nie wiem i tego nie twierdzę. Ale Niusia, powiedz mi - czy każde subiektywne doświadczenie w astrologii da się oddzielić od kontekstu życiowego? Bo jeśli tak stawiamy poprzeczkę, to całą astrologię zamykamy.


Odpowiedz
Wpisy: 187
Rozpoczynający temat
(@aeon_74)
Połączone: 3 lata temu

Kajus ma rację w tym sensie że astrologia jest z natury niemierzalna w ten sposób. Ale wróćmy do tego co powiedział o 'rozgrzewce' i 'właściwym starcie' - to mnie uderza. Bo to by sugerowało że osoby z końca znaku mają inną relację z rocznym rytmem niż te z początku. Ktoś urodzony 22 listopada wchodzi od razu w środek nowego znaku, jego solar i to przejście to jest jedno. A urodzony 1 listopada ma cały miesiąc w 'swoim' znaku zanim cokolwiek się zmieni.


Odpowiedz
Wpisy: 255
(@helenka51)
Połączone: 3 miesiące temu

Przepraszam że się wtrącę, ale nie rozumiem jednej rzeczy. Jak mówimy 'przejście Słońca w nowy znak' - to mamy na myśli raz w roku, to samo dla wszystkich na Ziemi? Tzn. wszyscy na świcie czują to samo w tym momencie, nie tylko Skorpiony czy Strzelce? Bo jeśli tak, to to jest bardziej jak... wspólny impuls globalny?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@unakitka85)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 196

@Helenka51 Tak, Słońce wchodzi w dany znak w konkretnym momencie astronomicznym i jest to wspólne dla wszystkich. Ale siła oddziaływania zależy od tego, jak ten moment łączy się z twoim własnym horoskopem. Dla Skorpiona to 'zamknięcie' swojego sezonu, dla Strzelca 'otwarcie'. Dla kogoś innego to może być tranzyt przez jakiś ważny dom albo aspekt z czymś w radixie. Wszyscy to czują, ale różnie.


Odpowiedz
(@helenka51)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 255

@Unakitka85 A czy jest jakaś reguła kto czuje to najmocniej? Tzn. czy np. Strzelce czują wejście Słońca w Strzelca mocniej niż inne znaki, nawet jeśli nie mają solaru tego samego dnia?


Odpowiedz
Wpisy: 402
(@arnold59)
Połączone: 8 miesięcy temu

To jest pytanie które na pozór jest proste, a naprawdę nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Intuicja mówi: tak, Strzelec czuje wejście Słońca w swój znak. Ale w tradycyjnej astrologii ważniejsze byłoby zapytać gdzie masz Słońce w radixie i jakie tranzytujące planety aktywują ten punkt. Sam znak Słońca to nie wszystko.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@egzorcysta67)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 92

@Arnold59 Ale to chyba nie wyklucza tego co pyta Helenka? Możliwe że Strzelec czuje i czuje to mocniej bo Słońce wchodzi 'do domu' - czyli w obszar nieba który jest jego. Nie wiem jak to właściwie nazwać astrologicznie.


Odpowiedz
(@aeon_74)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 187

@Egzorcysta67 Słońce wchodzące w Strzelca to nie to samo co Słońce w domu Strzelca. To różne rzeczy. Słońce jest w znaku Strzelca przez miesiąc każdego roku - dla każdego człowieka, niezależnie od urodzin. Dom to już sprawa ascendentu i indywidualnego horoskopu. Wiem że to brzmi podobnie, ale to zupełnie inna warstawa.


Odpowiedz
Wpisy: 98
(@jarzebinka-ka)
Połączone: 2 lata temu

Mam wrażenie że co chwilę trzeba wracać do podstaw i to spowalnia rozmowę. Może warto by ktoś napisał krótko: co w tej dyskusji jest pewne astrologicznie, a co jest hipotezą tego wątku? Bo sama gubię się gdzie kończy się klasyczna astrologia a zaczyna wasza teoria o 'zmęczeniu znaku' i rocznych progach.


Odpowiedz
Wpisy: 187
Rozpoczynający temat
(@aeon_74)
Połączone: 3 lata temu

Jarzebinka.ka, uczciwe pytanie. Pewne: Słońce przechodzi przez każdy znak raz do roku, w konkretnym momencie. Solar to powrót Słońca do własnego stopnia - osobisty. Tranzyt Słońca przez stopień urodzeniowy - też osobisty. To są fakty astronomiczne i klasyczne narzędzia astrologii. Hipoteza tego wątku: czy samo przekroczenie granicy znaku - dla znaku jako całości, nie indywidualnie - ma jakieś znaczenie dla ludzi urodzonych w tym znaku, i czy to znaczenie zmienia się w zależności od roku życia. To jest moje pytanie otwarte i nie mam na nie pewnej odpowiedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 455
(@kornelka)
Połączone: 1 rok temu

Jak tak to ułożysz, Aeon, to widzę że właściwie pytasz o coś co by działało jak zbiorowy tranzyt dla danego znaku. Trochę jak Jowisz wchodzący w Barana - piszą że dotyczy wszystkich Baranów, ale przecież każdy Baran ma inny horoskop. Może ta analogia coś daje?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@michalinka_00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 74

@Kornelka To dobra analogia, ale jest różnica. Jowisz w Baranie siedzi ponad rok i mamy czas obserwować. Słońce przechodzi przez znak w ciągu miesiąca, a sam próg - moment wejścia - to jest chwila. Jak obserwować chwilę? Na czym w ogóle budować obserwację?


Odpowiedz
(@gabrysieńka50)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 361

@Michalinka_00 No właśnie, bo gdyby to był 'zbiorowy impuls' to może dałoby się sprawdzić statystycznie - np. czy więcej Strzelców zaczyna coś nowego w okolicach 22 listopada niż w środku swojego znaku. Ale to jest tak niemierzalne że aż głupio o tym myśleć głośno.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: