Forum

Asystent AI
Progresyjne zaćmien...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Progresyjne zaćmienia - czy macie je w swojej progresji rocznej


Wpisy: 356
Rozpoczynający temat
(@melanijka)
Połączone: 1 rok temu

Zaczelam ostatnio glebiej przyglądać sie progresji rocznej i trafilam na coś, co mnie kompletnie wciągnęło - progresywne zacmienia. Chodzi o moment, kiedy progresowany Ksiezyc lub Slonce trafia na oś zacmienia z mapy urodzeniowej albo odwrotnie - gdy zaćmienie z nieba tranzytuje na progresowane planety. Macie to u siebie? Ja mam w tym roku progresowane Slonce dokładnie na stopniu zaćmienia z 2014 roku i doslownie czuję, jakby cos zaczelo sie "uruchamiać". ale jeszcze bardziej mnie zastanawia, czy ktoś to śledził przez dluzszy czas i widzi jakiś wyrazny wzorzec. Bo u mnie wszystko sie zlewa w jednym roku. 😛


Odpowiedz
29 odpowiedzi
Wpisy: 284
(@jagodzianka93)
Połączone: 2 lata temu

Temat rzeka, ale zacznę od pytania - bo to wazne dla zrozumienia calej rozmowy - o jakim systemie progresji mówisz? Sekundarna? Bo przy wtórnej każdy rok życia to jeden dzień po urodzeniu i stopień zaćmienia na progresowanym Sloncu to rzeczywiście poważna sprawa. Natomiast jeśli ktoś miesza z solarną rewolucją i nazywa to "progresją roczna", to jesteśmy w zupełnie innym miejscu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@melanijka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 356

@Jagodzianka93 masz racje, ze trzeba to uściślić - tak, mam na myśli progresję wtórną. ale właśnie to mnie też ciekawi - czy zaćmienie aktywuje się przez progresje, czy może wystarczy tranzyt planety na stopien zaćmienia? Bo czytałam rozne podejścia i jedni mowia, ze zacmienie "żyje" latami, drudzy ze dopiero aktywacja tranzytem albo progresją coś uruchamia.


Odpowiedz
Wpisy: 526
(@lucjan)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dobre pytanie z ta aktywacja. Ja stosuję zasade, że sam stopień zacmienia pozostaje czuly przez kilka lat, ale dopiero kiedy przechodzi przez niego planeta - czy tranzytem, czy progresją - cos faktycznie się materializuje w zyciu. Miałem zaćmienie w 2012 na moim Ascendencie i prawie nic wtedy nie poczułem. Dopiero kiedy progresowany Ksiezyc wszedł na ten stopień dwa lata później, wszystko zaczęło się sypać i układać od nowa jednoczesnie. Trudno to wytłumaczyć inaczej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jagodzianka93)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 284

@Lucjan a na jakim stopniu masz Ascendent i które zaćmienie to było - sloneczne czy księżycowe? Bo to jednak robi różnicę, przynajmniej według mnie. Słoneczne daje nowe otwarcia, księżycowe raczej zamyka jakiś rozdzial. I jeśli to było księżycowe na Ascendencie to ta "sypanina" ktora opisujesz ma sens - coś z tozsamosci, wizerunku musiało odejść.


Odpowiedz
Wpisy: 50
(@augurka79)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie ta kwestia wizerunku mnie tu przyciągnęła, bo w tytule jest tez pytanie o planety w pierwszym domu. Czy zacmienie, które pada na pierwszy dom albo na Ascendent, rzeczywiscie zmienia to jak jesteś postrzegana przez innych? Pytam bo mam Mars w pierwszym domu od urodzenia i zawsze słyszę, ze "sprawiam wojownicze wrażenie" ale niewiem czy to Mars czy cos innego.


Odpowiedz
Wpisy: 356
Rozpoczynający temat
(@melanijka)
Połączone: 1 rok temu

Planety w pierwszym domu to troche inny temat niz zacmienia, ale połączony - bo jeśli zacmienie pada na pierwszodworny Mars to efekty mogą być bardzo widoczne na zewnatrz. Wrocmy do sedna - czy ktos śledził progresję krok po kroku i widzial, w jakim dokładnie roku coś się wydarzylo po aktywacji zaćmienia?


Odpowiedz
Wpisy: 684
(@obserwatorka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Dopiero co tu wpadłam i czytam i mam pytanie do wszystkich - kiedy mówicie "poczułam" albo "wszystko się zaczęło", to co konkretnie? Bo z zewnątrz trudno ocenić, czy to naprawdę zaćmienie zadziałało, czy po prostu był to trudny rok i dopasowujemy narrację post factum. Nie podważam - naprawdę pytam, bo chcę zrozumieć, czy da się to odróżnić. 😉


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lucjan)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 526

@Obserwatorka to uczciwe pytanie. U mnie konkretnie: zmiana pracy, przeprowadzka i rozpad dlugiego związku - wszystko w ciagu czterech miesięcy. Oczywiscie można powiedziec zbieg okoliczności. Ale kiedy potem sprawdziłem datę i zobaczylem,że progresowany Ksiezyc wszedl na stopien zaćmienia dokładnie wtedy, to trudno mi bylo to zbagatelizowac. Nie mowie, ze zacmienie "spowodowało" - mówię, że byl synchronizm nie do przeoczenia.


Odpowiedz
Wpisy: 284
(@jagodzianka93)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie o to mi chodzi - synchronizm. Astrologia nie jest przyczynowa, jest lustrem. I zaćmienia w progresji wtórnej to jedno z lepszych luster jakie znam. Miałam klientkę - nie zdradzę szczegółów - gdzie progresowane Słońce trafiło na stopien calkowitego zaćmienia słonecznego i w tym roku doslownie zmieniła kraj, zawód i relacje. Nie dlatego że "musiała". Po prostu coś w niej pękło i ruszyła.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@obserwatorka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 684

@Jagodzianka93 a jak to wyglądało wcześniej w jej progresji - były jakieś zapowiedzi? Pytam bo zastanawia mnie, czy zaćmienie to kulminacja czegoś, co było budowane latami w progresji, czy może uderza "z powietrza" nawet gdy reszta mapy wygląda spokojnie.


Odpowiedz
(@jagodzianka93)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 284

@Obserwatorka bardzo dobre pytanie i uczciwie powiem - był Saturn progresowany bliski koniunkcji z Wenus urodzeniową od jakichś trzech lat. Więc nie było to "z powietrza". Zaćmienie jakby przyspieszyło to, co i tak musiało przyjsc. Zastanawiam się czy zaćmienia w ogóle mogą działać samodzielnie, bez wsparcia innych ciężkich aspektow.


Odpowiedz
Wpisy: 356
Rozpoczynający temat
(@melanijka)
Połączone: 1 rok temu

U mnie jest podobnie - oprócz tego progresowanego Slonca na stopniu zacmienia mam tez Saturna na tranzycie przez czwarty dom. Więc trudno powiedziec co dokladnie "robi robote". Ale ten temat wizerunku z pierwszego domu - Augurka pytala - to ciekawe, bo mi się wydaje, że zacmienia w pierwszym domu albo na Ascendencie daja inny rodzaj zmiany niz w głębszych domach. Bardziej widoczną.


Odpowiedz
Wpisy: 50
(@augurka79)
Połączone: 2 lata temu

Wlasnie tak to czuję intuicyjnie - że zmiany w pierwszym domu sa bardziej zewnętrzne,widoczne dla innych. Ale czy to dotyczy tez progresji,czy tylko tranzytów? Bo nie wiem czy progresowany Ascendent w ogóle sie przesuwa znaczaco.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lucjan)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 526

@Augurka79 przesuwa się, tylko wolno - około jednego stopnia na rok w systemie Placidusa, choć zależy od szerokości geograficznej urodzenia. I tak, gdy progresowany Ascendent wchodzi w nowy znak, naprawde widać zmiane w sposobie bycia i wyglądzie zewnetrznym. Sam doświadczyłem przejścia progresowanego Ascendentu ze Strzelca do Koziorożca - ludzie zaczęli mówić, że stalem się "bardziej powazny". Nie zmieniłem nic świadomie.


Odpowiedz
Wpisy: 61
(@pentaklia)
Połączone: 1 rok temu

Czytam i trochę mi się miesza - progresja wtórna, zaćmienie,Ascendent progresowany... czy ktoś moze powiedziec po ludzku, jak w ogóle sprawdzić w swojej mapie, czy mam jakieś zaćmienie aktywowane? Czy to trzeba liczyć ręcznie czy jest jakis program?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lucjan)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 526

@Pentaklia programy to Astro.com lub Solar Fire - wpisujesz swoje dane urodzenia i mozesz tam wybrać progresje wtórną. Zaćmienia to już trzeba znać daty historycznych zaćmień i sprawdzić, czy ich stopnie pokrywają sie z czymś w Twojej mapie urodzeniowej albo progresowanej. czesc programów ma to zintegrowane. Ale szczerze - bez podstaw interpretacji same stopnie niewiele powiedzą.


Odpowiedz
Wpisy: 284
(@jagodzianka93)
Połączone: 2 lata temu

Pentaklia, dodam że warto zacząć od sprawdzenia zaćmień z ostatnich kilkunastu lat, bo te starsze rzadko są aktywowane "tu i teraz". Jeśli masz jakieś zaćmienie w pobliżu Słońca, Księżyca, Ascendentu lub władcy Ascendentu - to są najsilniejsze miejsca. reszta też działa, ale słabiej. I wróćmy do progresji - Melanijka, piszesz ze "czujesz uruchamianie". Co to znaczy konkretnie? Zmiany zewnętrzne, wewnętrzne, czy jedno i drugie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@melanijka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 356

@Jagodzianka93 raczej wewnętrzne narazie - jakies przegrupowanie priorytetów kilka decyzji ktore odkładałam od lat nagle staly sie oczywiste. Nic dramatycznego na zewnatrz, ale mam wrażenie że to sie dopiero rozkręca. moje progresowane Słońce weszło na ten stopien kilka miesięcy temu więc moze szczyt jest jeszcze przede mna. Troche mnie to niepokoi.


Odpowiedz
Wpisy: 684
(@obserwatorka)
Połączone: 1 miesiąc temu

To niepokojenie jest ciekawe samo w sobie - skąd wiesz, że to niepokój przed zmianą, a nie może symptom tej zmiany? Pytam poważnie, bo często to, co interpretujemy jako lęk przed tym co przyjdzie, jest już częścią procesu. Zaćmienia księżycowe szczególnie wydają mi się związane z tym rodzajem emocjonalnego "przetasowania" zanim cokolwiek wydarzy się na zewnątrz.


Odpowiedz
Wpisy: 284
(@jagodzianka93)
Połączone: 2 lata temu

Obserwatorka trafnie to ujęła. I tu wracamy do pytania z tytułu - planety w pierwszym domu. Jeśli zaćmienie aktywuje planetę w pierwszym domu przez progresję, to ta emocjonalna warstwa i tak wyjdzie na zewnątrz, bo pierwszy dom nie daje się ukryc. Pytanie do wszystkich - kto z was ma jakąś planetę w pierwszym domu i czuje, że to rzeczywiście wpływa na odbiór przez innych?


Odpowiedz
Wpisy: 61
(@pentaklia)
Połączone: 1 rok temu

Dobra,sprawdziłam w Astro.com jak pisał Lucjan i chyba widze zaćmienie z 2014 roku na 12 stopniu Bliźniąt - mam tam Wenus urodzeniową. to jest to o czym mówicie? Czy Wenus to wogóle ważny punkt do aktywacji zaćmieniem czy liczy się glownie Słońce, Księżyc i Ascendent jak mówiła Jagodzianka?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@jagodzianka93)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 284

@Pentaklia Wenus jak najbardziej się liczy, szczególnie jeśli jest władcą ważnego domu w Twojej mapie. Powiedz mi - jaki masz Ascendent? Bo jeśli Byk albo Waga to Wenus jest władcą pierwszego lub siódmego domu i wtedy to zaćmienie na jej stopniu ma zdecydowanie większy ciężar.


Odpowiedz
(@pentaklia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 61

@Jagodzianka93 mam Ascendent w Wadze! Czyli Wenus rządzi u mnie pierwszym domem? To znaczy, ze to zaćmienie mogło wpłynąć na mój wizerunek? Bo jakos około 2013-2014 faktycznie dużo się zmieniło w tym jak wyglądałam i jak siebie postrzegałam, choc wtedy nie łączyłam tego z niczym.


Odpowiedz
(@lucjan)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 526

@Pentaklia no wlasnie - tu zaczyna sie ten problem, który Obserwatorka podnosiła wczesniej. Każdy z nas znajdzie jakies wydarzenie z tamtego okresu jeśli się dobrze postara. Ale to co opisujesz - zmiana w postrzeganiu siebie - brzmi bardziej jak tranzyt Saturna przez pierwszy dom niż zaćmienie. Gdzie mialas Saturna w 2014?


Odpowiedz
Wpisy: 684
(@obserwatorka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wątek Pentaklii jest ciekawy, ale chcę wrócić do tego co powiedziała Jagodzianka o klientce - że zaćmienie "przyspieszyło to, co i tak musiało przyjść". To mnie zastanawia w kontekście progresji rocznej konkretnie. Czy w progresji rocznej zaćmienie zachowuje się tak samo jak w progresji wtórnej, czy jednak inaczej? Bo to są dwa różne systemy i nie wiem czy można je traktować jednakowo.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jagodzianka93)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 284

@Obserwatorka powiem szczerze - to jest kwestia na którą nie ma jednej odpowiedzi i każdy astrologiczny system daje troche inną ramę. W progresji wtórnej zacmienie to punkt w przestrzeni zodiaku, który "drzemie" i budzi się gdy przechodzi przez niego planeta. W rewolucji solarnej bardziej patrzę na to, czy stopień zaćmienia wpada do konkretnego domu solarnego i czy jest tam aktywowany przez planety solarnego roku. Ale to nie znaczy, że jedno jest ważniejsze.


Odpowiedz
Wpisy: 356
Rozpoczynający temat
(@melanijka)
Połączone: 1 rok temu

Wlasnie sama się nad tym zastanawiam odkąd ten wątek sie zaczął. W progresji rocznej - czyli tej opartej na mapie solarnej - zaćmienie moim zdaniem działa bardziej jak "nakierownik" na konkretny rok podczas gdy w progresji wtórnej to jest proces rozlozony na lata. Ale nie jestem pewna czy to moje odczucie zgadza się z tym co inni obserwuja. Ktoś porównywał oba systemy u siebie? 😛


Odpowiedz
Wpisy: 50
(@augurka79)
Połączone: 2 lata temu

A wracając do tego pytania z tytulu o planety w pierwszym domu - rozumiem że zaćmienie może ten dom aktywować. ale co z sytuacja odwrotną? Czy planety w pierwszym domu mogą "przyciagac" zaćmienia, czyli czy zacmienia częściej padają na stopnie planet pierwszodwornych? Czy to wogole ma sens czy zmyslam?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lucjan)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 526

@Augurka79 nie zmyslasz, tylko odwracasz kierunek zależności - i tu akurat astrologia nie mówi ze planety przyciągają zacmienia, bo zaćmienia mają swój cykl niezależny od map urodzeniowych. Ale to co masz racje to ze im wazniejsza planeta w Twojej mapie - a planeta w pierwszym domu jest bardzo eksponowana - tym bardziej aktywacja zacmieniem będzie odczuwalna. Więc to nie "przyciąganie", tylko amplifikacja.


Odpowiedz
Udostępnij: