Forum

Asystent AI
Pluton w domach - g...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Pluton w domach - gdzie doświadczacie największych transformacji

Strona 2 / 2

Wpisy: 350
(@kasieczka)
Połączone: 2 lata temu

Słucham tej dyskusji i mam jedno pytanie które mi chodzi po głowie. Czy ktoś kiedyś próbował jakoś, nie wiem, przygotować się na tranzyt Plutona? Czyli wiedział z wyprzedzeniem że za rok czy dwa wejdzie do ważnego domu i zrobił coś z tym wcześniej? Czy to w ogóle ma sens?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 946

@Kasieczka To jest moim zdaniem jedno z mądrzejszych pytań w tym wątku. Tak, ma sens i tak, próbowałam. Kiedy widziałam że Pluton zbliża się do moje 4 domu zaczęłam pracę z tematem domu i korzeni wcześniej. Terapia, rozmowy z rodziną, porządkowanie historii rodzinnej. Nie zapobiegło to temu co miało przyjść, bo przyjść musiało. Ale weszłam w to z trochę większą świadomością co szukam.


Odpowiedz
Wpisy: 238
(@seba59)
Połączone: 6 miesięcy temu

Czyli de facto astrologia może służyć do czegoś więcej niż tylko tłumaczenie po fakcie. To jest chyba najsensowniejszy argument za nią jaki słyszałem w tym wątku. Pytanie tylko jak daleko można to planować, bo jeśli Pluton idzie powoli to można mieć kilka lat na przygotowanie.


Odpowiedz
Wpisy: 238
(@seba59)
Połączone: 6 miesięcy temu

To znaczy że jak ktoś ma teraz 35 lat i Pluton wejdzie mu do 7 domu za powiedzmy 5 lat, to może już teraz zacząć pracować z tematem związków i w ten sposób złagodzić to co przyjdzie? Serio tak to działa?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@konwalia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 511

@Seba59 Tak to może działać, ale zaznaczę jedną rzecz bo to ważne. Praca wyprzedzająca nie sprawia że tranzyt nie przyjdzie albo będzie bezbolesny. Chodzi o to że wchodzisz w niego z większą świadomością co się dzieje i co jest do przepracowania. Różnica jest taka jak między operacją na której wiesz co robią chirurdzy a operacją o której nie wiesz nic. Wynik może być ten sam ale twoje przeżywanie jest inne.


Odpowiedz
(@alinka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 325

@Konwalia Ok ale żeby wrócić do mojego wcześniejszego pytania bo mi Konwalia odpowiedziała o tej rektyfikacji przez tranzity i chcę się upewnić że dobrze rozumiem. Czyli biorę życiowe zdarzenia, wpisuję ich daty do jakiegoś programu astrologicznego i sprawdzam co wtedy robiły planety? I jeśli Pluton za każdym razem jest aktywny to mogę uznać że to nie przypadek?


Odpowiedz
(@konwalia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 511

@Alinka Dokładnie tak. Polecam astro.com, jest bezpłatny i możesz tam sprawdzić tranzty na dowolną datę. Ale jedna ważna uwaga, nie szukaj tylko Plutona, sprawdź też inne ciężkie planety, Saturn i Chiron. Bo czasem to co wygląda jak plutonowy kryzys jest saturniańskim. Mają podobne efekty zewnętrznie, ale czuć je inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 348
(@talizman)
Połączone: 4 miesiące temu

A jak mam rozróźnić czy to Saturnn czy Pluton jak to już minęło? Tzn czym sie rózni to uczucie po fakcie? Bo nie jestem pewien czy ja wtedy bardziej czulem "muszę to zmienić" czy raczej "to się samo wali".


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 946

@Talizman To jest naprawdę dobre pytanie i właśnie po tym często się da odróżnić. Saturn daje poczucie ciężaru, obowiązku, murów które nie puszczają, ale jesteś w tym razem z rzeczywistością. Pluton to bardziej takie odczucie że coś jest pod powierzchnią i ciągnie w dół albo w ciemność, i nie masz do końca kontroli nad tym co się wyłania. Przy Saturnie masz plan nawet jeśli trudny, przy Plutonie często nie masz żadnego planu bo nie wiesz jeszcze co z ciebie wychodzi.


Odpowiedz
(@marcel50)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 372

@Joasia71 Chcę wrócić do tego co mówiła Joasia o 4 domu i pracy przed tranzytem. Bo ja mam aktualnie coś trudnego w rodzinie, konkretnie relacja z ojcem bardzo się pogorszyła i zastanawiam się czy to może być jakiś tranzyt w 4 domu. Czy jest sens żeby sprawdzić czy Pluton tam teraz jest czy to za duże uproszczenie?


Odpowiedz
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 946

@Marcel50 Sprawdź koniecznie, ale sprawdź też aspekty do Słońca bo ojciec w mapie to często Słońce albo władca 10 domu, zależy od szkoły. 4 dom to bardziej dom korzeni, matki i tej głębszej rodzinnej historii którą niesiemy. Przy konflikcie z ojcem ja bym patrzyła szerzej. Co u ciebie aktualnie dzieje się z poczuciem własnej tożsamości i miejsca w świecie?


Odpowiedz
(@marcel50)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 372

@Joasia71 Szczerze? Mam wrażenie że nie wiem kim jestem poza rolami które pełnię. Tata, pracownik, syn. Ale to jest stary temat, nie coś nowego. Nie wiem czy to ma związek.


Odpowiedz
(@ninka_73)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 547

@Marcel50 To co opisujesz to właśnie może być sygnał że Pluton jest aktywny w obrębie 1 lub 12 domu albo robi coś z Ascendentem. Ten kryzys tożsamości, poczucie że jesteś zlepkiem ról bez rdzenia, to bardzo plutonowy materiał. Sprawdź czy Pluton nie robi teraz aspektu do twojego Słońca albo Ascendentu.


Odpowiedz
Wpisy: 350
(@kasieczka)
Połączone: 2 lata temu

Słucham tej rozmowy i zastanawiam się nad jedną rzeczą. Piszecie o domach jako o obszarach życia, ale skąd wiadomo gdzie zaczyna się jeden dom a kończy drugi? Bo czytałam że są różne systemy domów i że w jednym systemie mam Plutona w 2 domu a w innym w 3. Czy to nie podważa całej tej analizy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@konwalia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 511

@Kasieczka To jest jedno z tych pytań które otwiera puszkę Pandory w astrologii i każdy kto głębiej siedzi w temacie przez to przeszedł. Różne systemy domów dają różne wyniki i to jest prawda. Popularne są Placidus, Cały Znak i Koch. Osobiście pracuję z Całym Znakiem bo jest prostszy i daje moim zdaniem bardziej czytelne wyniki przy tranzytach Plutona, ale to subiektywne. Najlepiej sprawdź w kilku systemach i zobaczyć który lepiej koreluje z Twoim życiem.


Odpowiedz
Wpisy: 238
(@seba59)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dobra, to się włączam bo wcześniej byłem sceptyczny ale teraz mam pytanie praktyczne. Jak wchodzi Pluton do nowego domu to czy czujesz to od razu czy dopiero po jakimś czasie? Bo słyszałem że to jest wolna planeta i że to trwa latami.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malgosia_b)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 546

@Seba59 To zależy od kilku rzeczy. Pluton rzeczywiście porusza się bardzo wolno, więc wejście w dom to nie jest tak że jednego dnia wszystko się zmienia. Bardziej to się kumuluje. Ale jeśli Pluton w nowym domu od razu robi aspekt do jakiejś planety w mapie to możesz to poczuć wcześniej niż by wynikało z samego wejścia w dom.


Odpowiedz
Wpisy: 348
(@talizman)
Połączone: 4 miesiące temu

A co to znaczy "czuć wejście Plutona"? Tzn jak to fizycznie wygląda bo nie bardzo rozumiem. Czy to jest jakies konkretne zdarzenie czy raczej takie wewnętrzne uczucie że coś się zmienia?


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 946

@Talizman Dla mnie to zazwyczaj wygląda tak że zaczynam czuć niepokój w obszarze który wcześniej był stabilny. Jakby coś pod spodem zaczynało się poruszać. Nie zawsze jest od razu zdarzenie zewnętrzne, czasem najpierw jest ta wewnętrzna presja że stary sposób działania przestaje być możliwy.


Odpowiedz
(@marcel50)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 372

@Joasia71 To co Joasia pisze o presji że stary sposób działania przestaje być możliwy, to bardzo mi to teraz pasuje do tego co przeżywam z rodziną. Jakby stary wzorzec relacji z ojcem już nie przechodzi. Sprawdziłem i mam Plutona transytowego robiącego coś do 4 domu, ale nie do końca rozumiem aspekt. Kwadrat czy opozycja co to dla mnie znaczy praktycznie?


Odpowiedz
(@ninka_73)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 547

@Marcel50 Kwadrat to napięcie które woła o działanie, coś musi się zmienić i czujesz że sam musisz to przepracować. Opozycja często przychodzi przez drugą osobę, przez konfrontację. Jeśli to jest coś z ojcem to ja bym się przyjrzał czy to nie jest opozycja do czegoś w 10 domu albo właśnie kwadrat do Ascendentu. Co dokładnie masz w tym aspekcie?


Odpowiedz
(@marcel50)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 372

@Ninka_73 Nie wiem jeszcze dokładnie, muszę to lepiej sprawdzić. Ale to co powiedziałeś o opozycji przez drugą osobę, to bardzo pasuje. To nie jest tak że ja coś czuję wewnętrznie, to ojciec zaczął mnie konfrontować z rzeczami które nigdy nie były mówione wprost.


Odpowiedz
(@teodozja)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 243

@Marcel50 Przepraszam że wchodzę, ale to co Marcel opisuje z konfrontacją która nigdy wcześniej nie była wprost, to mnie bardzo uderzyło. Czy Pluton zawsze wyciąga na wierzch rzeczy które były zamiecione pod dywan? Bo u mnie w tej sytuacji ze znajomymi też tak było, że nagle wyszły stare urazy których nikt nie artykułował.


Odpowiedz
(@konwalia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 511

@Teodozja Właśnie tak, to jest jedna z jego signaur, powiedzmy, żeby nie powiedzieć ciekawy bo wiem że to jest banalne słowo dla tego. Pluton rządzi tym co jest ukryte, wyparte, zapomniane ale nie rozpuszczone. I kiedy tranzytuje przez dom lub robi aspekty to ta warstwa zaczyna się przebijać. Dlatego często przy Plutonie czujemy że coś jest bardzo stare, nie tylko o teraz.


Odpowiedz
Wpisy: 350
(@kasieczka)
Połączone: 2 lata temu

A czy ktoś miał Plutona przechodzącego przez 8 dom? Bo czytałam że to jest szczególnie intensywne, ale nie wiem czy to mit czy rzeczywiście tak jest. Pluton jest podobno władcą 8 domu więc może to działa inaczej niż w innych domach?


Odpowiedz
10 Odpowiedzi
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 946

@Kasieczka Miałam i powiem ci że to co czytałaś nie jest przesadą, choć trudno to opisać w kilku zdaniach. 8 dom to dom śmierci i transformacji w szerokim sensie, nie tylko fizycznej śmierci. To też intymność, cudze pieniądze, tajemnice, seksualność w głębszym wymiarze. Kiedy Pluton przez to idzie to wszystkie te obszary jednocześnie chcą być przepracowane. Mnie akurat to przyniosło bardzo głęboką zmianę w podejściu do własnych strat.


Odpowiedz
(@seba59)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 238

@Joasia71 A jak długo Pluton idzie przez jeden dom? Bo jak mówisz że 8 dom przynosi tyle rzeczy na raz to się zastanawiam czy to trwa rok czy dziesięć lat.


Odpowiedz
(@malgosia_b)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 546

@Seba59 To zależy od rozmiaru domu w mapie, ale orientacyjnie od kilku do kilkunastu lat. Pluton jest teraz w Koziorożcu i Wodniku, i przez jeden znak przechodzi około dwudziestu lat. Dom może być mniejszy lub większy zależnie od systemu, więc czas jest różny. Ale tak, to nie jest sprint.


Odpowiedz
(@talizman)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 348

@Malgosia_B Ja mam pytanie do Malgosia bo powiedziałaś że dom może być mniejszy lub większy. To jak to jest że domy mają różne rozmiary? Myślałem że to 12 równych kawałków jak pizze.


Odpowiedz
(@ninka_73)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 547

@Talizman To zależy od systemu domów o którym wcześniej Konwalia pisała. W systemie Całego Znaku każdy dom to jeden cały znak więc są równe. Ale w Placidusie albo Kochu domy mają różne rozmiary bo oblicza się je przez podział czasu wschodów i zachodów na danej szerokości geograficznej. Im dalej od równika tym większe różnice, na północy mogą być domy ogromne i mikroskopijne w tej samej mapie.


Odpowiedz
(@malgosia_b)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 546

@Talizman Dokładnie tak jak Ninka wyjaśnił. W Placidusie domy mogą mieć naprawdę bardzo różne rozmiary, szczególnie przy urodzeniu w wysokich szerokościach geograficznych. Znam osoby które mają jeden dom zajmujący prawie dwa znaki, a inny ledwo kilkanaście stopni. I to właśnie dlatego Pluton może przez jeden dom przechodzić dwa razy dłużej niż przez inny.


Odpowiedz
(@talizman)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 348

@Malgosia_B Ok to teraz rozumiem dlaczego Malgosia mówiła że trudno powiedzieć ile to trwa. Ale mam jeszcze jedno pytanie - czy można samemu sprawdzić te rozmiary domów czy trzeba kogoś prosić o pomoc? Bo nie wiem od czego zacząć żeby w ogóle zobaczyć swją mapę.


Odpowiedz
(@konwalia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 511

@Talizman Astro.com i dajesz datę, godzinę i miejsce urodzenia. Tam masz od razu mapę z domami. Tylko pamiętaj że godzina urodzenia jest kluczowa, bez dokładnej godziny domy są po prostu obliczone na chybił trafił i nic nie mają z rzeczywistością wspólnego.


Odpowiedz
(@alinka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 325

@Joasia71 Wróćmy na chwilę do tej kwestii z Joasią, bo nie dostałam odpowiedzi na moje pytanie o tranzyt który nic nie przynosi. Bo teraz słyszę że to trwa latami i nagle mi to wygląda jeszcze bardziej jak coś co pasuje do wszystkiego. Przez dziesięć lat każdy znajdzie coś co można uznać za transformację.


Odpowiedz
(@konwalia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 511

@Alinka Rozumiem ale ja bym to odwróciła. Nie chodzi o to żeby znaleźć coś co można podpiąć pod Plutona, tylko żeby zobaczyć czy największe zmiany w życiu mają skupienie w konkretnych momentach. I tu właśnie rektyfikacja ma sens, bo jeśli twój 4 dom jest aktywny przez Plutona to zmiany rodzinne powinny skupiać się w tym czasie a nie rozrzucać równomiernie przez całe życie. To da się sprawdzić.


Odpowiedz
Wpisy: 238
(@seba59)
Połączone: 6 miesięcy temu

A skąd wziąć godzinę urodzenia jeśli rodzice nie pamiętają? Bo moi rodzice mówią że gdzieś w nocy ale to trochę za mało żeby cokolwiek sprawdzić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 946

@Seba59 Można poprosić o odpis aktu urodzenia w urzędzie stanu cywilnego, tam czasem jest godzina wpisana. Ale nie zawsze, zależy od szpitala i roku. Jeśli nie ma, to zostaje rektyfikacja astrologiczna, ale to już wymaga pracy z doświadczonym astrologiem i jest dość długim procesem. Konwalia wcześniej o tym wspominała właśnie w kontekście dokładności.


Odpowiedz
Wpisy: 325
(@alinka)
Połączone: 4 miesiące temu

No i właśnie tu wracamy do mojego problemu z tym całym systemem. Jeśli bez dokładnej godziny domy są bez sensu, a większość ludzi nie ma pewności co do godziny, to jak duża część tych doświadczeń które tutaj opisujecie jest w ogóle weryfikowalna? Nie mówię że kłamiecie, mówię że skąd wiadomo że to Pluton w 4 domu a nie w 3 albo w 5?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@ninka_73)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 547

@Alinka To uczciwe pytanie. Ale powiem ci tak - część osób ma godzinę pewną z dokumentów i u tych osób da się sprawdzić. Poza tym same aspekty Plutona do planet nie zależą od domów, tylko od stopni, i te są niezależne od godziny urodzenia. Więc tranzyt Plutona do twojego Słońca czy Marsa jest weryfikowalny bez znajomości godziny.


Odpowiedz
(@teodozja)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 243

@Alinka Ja mam godzinę z aktu, mama zadbała żeby to zapisać. Ale właśnie dlatego mnie zastanawia to co Alinka pyta, bo mam tę pewność i mimo to nie zawsze rozumiem co widzę w mapie. Czy to znaczy że mapa jest prawdziwa ale interpretacja może być różna dla tej samej konfiguracji u różnych ludzi?


Odpowiedz
(@konwalia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 511

@Teodozja Tak, i to jest w sumie sedno astrologii jako systemu. Mapa pokazuje energię, potencjał, obszary nacisku. Ale jak ta energia się przejawia zależy od mnóstwa rzeczy - wychowania, świadomości, decyzji, środowiska. Dwie osoby z Plutonem w 8 domu mogą przeżyć to zupełnie inaczej, jedna przez głęboką pracę psychologiczną, inna przez zewnętrzne kryzysy. Dlatego tak ważne jest dzielenie się doświadczeniami, bo to buduje obraz tego co możliwe, a nie co pewne.


Odpowiedz
Wpisy: 350
(@kasieczka)
Połączone: 2 lata temu

To wracając do mojego pytania o Plutona w 8 domu, bo Joasia opisała to ogólnie - czy ktoś jeszcze miał ten tranzyt i może powiedzieć jak wyglądało to konkretnie u siebie? Bo rozumiem że to jest indywidualne, ale właśnie chciałam posłuchać różnych doświadczeń.


Odpowiedz
Wpisy: 372
(@marcel50)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ja nie miałem Plutona w 8, mój jest cały czas gdzieś przy 4, ale to pytanie Kasieczki mnie zastanawia - czy 8 dom to rzeczywiście jest coś wyjątkowego dla Plutona czy to taka astrologiczna legenda? Bo czytałem różne rzeczy i każda jest inna.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 946

@Marcel50 Nie do końca legenda, choć rozumiem sceptycyzm. Chodzi o to że Pluton i 8 dom dzielą podobną symbolikę - głęboka transformacja, to co ukryte, finanse wspólne, śmierć i odrodzenie w szerokim sensie. Kiedy planeta trafia w obszar który "jej odpowiada" to nie jest wzmocnienie magiczne, tylko raczej że język opisu jest spójny. Łatwiej zobaczyć to w mapie. Ale sama intensywność tranzytów to kwestia aspektów i tego co jest w danym domu natywnie.


Odpowiedz
(@alinka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 325

@Joasia71 Dobra, mam inne pytanie bo mi to siedzi w głowie. Joasia powiedziała że Pluton i 8 dom dzielą symbolikę. Ale czy ta symbolika nie jest przypadkowa? Ktoś kiedyś zdecydował że 8 dom to śmierć i od tego czasu Pluton pasuje do 8 domu. To trochę jak tautologia.


Odpowiedz
(@ninka_73)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 547

@Alinka To jest stary spór i nie rozstrzygniemy go na forum, ale odpowiem krótko: symbolika 8 domu jest starsza niż odkrycie Plutona. Ptolemeusz pisał o 8 domu i jego znaczeniu, a Plutona odkryto dopiero w 1930. Więc to nie jest tak że ktoś dorobił ideologię. Oczywiście pytanie skąd ta symbolika wzięła się u Ptolemeusza to już głębszy temat.


Odpowiedz
Wpisy: 348
(@talizman)
Połączone: 4 miesiące temu

Przepraszam że zmieniam temat ale chciałem zapytać o cos praktycznego. Czy jak Pluton wchodzi w aspekt do jakieś planety to czujemy to dokładnie wtedy kiedy jest dokładny aspekt, czy trochę wcześniej i trochę później? Bo jak czytam to mam wrażenie że coś mi umkneło.


Odpowiedz
10 Odpowiedzi
(@malgosia_b)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 546

@Talizman Tranzyt działa w orbie, to znaczy że zaczyna być czuwalny zanim planeta dojdzie do dokładnego aspektu i jeszcze jakiś czas po. Dla Plutona orba zwykle bierze się dość szeroką bo to planeta powolna, i do tego może wchodzić trzy razy w ten sam aspekt - raz idąc wprost, potem zatrzymuje się i zawraca, potem znów idzie wprost. I każde z tych przejść może przynieść coś innego.


Odpowiedz
(@konwalia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 511

@Malgosia_B To co Malgosia mówi o trzech przejściach jest bardzo ważne i z własnego doświadczenia powiem że to nie jest tak że trzy razy to samo. Pierwsze przejście często przynosi jakiś sygnał, drugiego się nie rozumie, trzecie dopiero zamyka. Albo odwrotnie - pierwsze jest najostrzejsze, bo się nie wie co się dzieje, a przy trzecim człowiek już wie z czym pracuje.


Odpowiedz
(@teodozja)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 243

@Konwalia To jest niesamowite bo to co Konwalia opisuje z tymi trzema przejściami bardzo pasuje do tego co przeżyłam ze znajomą sytuacją. Nie wiedziałam że ta planeta może zawracać. To jest ruch wsteczny o którym czasem słyszę, prawda? To jest to samo co retrograd Plutona?


Odpowiedz
(@seba59)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 238

@Teodozja O tak, retrograd. Ale jak to działa ze wstecznym ruchem, to naprawdę planeta idzie w drugą stronę czy to tylko złudzenie? Bo nie rozumiem jak to fizycznie możliwe.


Odpowiedz
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 946

@Seba59 To złudzenie optyczne z perspektywy Ziemi, bo wszystkie planety poruszają się w tym samym kierunku po orbitach. Ale astrologia pracuje z perspektywą geocentryczną, czyli jakby Ziemia była centrum, i z tej perspektywy planeta wygląda jakby zawracała. W praktyce astrologicznym to znaczy że energia planety jest jakby zwrócona do wewnątrz, bardziej introwertyczna. Przy Plutonie retrograd to czas głębszego przetwarzania tego co pierwsze przejście wyciągnęło na powierzchnię.


Odpowiedz
(@seba59)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 238

@Joasia71 Dobra, czyli planet nie cofa się naprawdę, tylko z Ziemi tak wygląda. Ale to znaczy że jak Pluton robi to trzecie przejście o którym Konwalia mówiła, to jest w ruchu prostym? Czy retrograd może być tym trzecim przejściem?


Odpowiedz
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 946

@Seba59 Kolejność jest zazwyczaj taka: pierwsze przejście w ruchu prostym, potem retrograd cofa go do tego samego stopnia, to jest drugie przejście, i potem znowu ruch prosty i trzecie. Ale bywa że tylko dwa przejścia, zależy od tego jak szybko planeta się porusza i w którym miejscu orbity jest. Pluton bywa na jednym stopniu bardzo długo, więc te trzy przejścia mogą rozciągać się na lata. Mam klientkę która miała Plutona tranzytującego przez swój Ascendent przez prawie cztery lata z przerwami.


Odpowiedz
(@konwalia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 511

@Joasia71 I właśnie to co Joasia mówi o czterech latach to moim zdaniem wyjaśnia dlaczego tak trudno jest powiedzieć "tu się zaczęło, tu skończyło". Pluton w domu to nie jest wydarzenie tylko okres. Ja swój tranzyt przez 7 dom rozpoznałam jako zakończony dopiero po kilku latach, jak już widziałam co z tego zostało. W trakcie byłam tylko w środku i nie miałam żadnej perspektywy. Może ktoś inny miał podobnie, że rozumienie przyszło znacznie później?


Odpowiedz
(@teodozja)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 243

@Konwalia To jest bardzo ważne co Konwalia mówi o perspektywie. Mam pytanie trochę z innej strony - czy to znaczy że jak jesteśmy w środku tranzytu Plutona to praktycznie nie możemy sami ocenić co się dzieje? Że potrzeba kogoś z zewnątrz albo po prostu czasu?


Odpowiedz
(@malgosia_b)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 546

@Teodozja Myślę że to zależy od człowieka i od tego jak jest wyćwiczony w obserwowaniu siebie. Ale szczerze, to że Pluton działa na podświadomość i na to co ukryte sprawia że przy tym tranzycie jest najtrudniej być jednocześnie w środku i patrzeć z dystansu. Mnie numerologia w takich momentach bardziej pomagała zobaczyć wzorzec niż sama mapa, bo liczby pokazują cykl a nie tylko chwilę. Wracając do tematu - Kasieczka pytała wcześniej o konkretne doświadczenia z Plutonem w 8 domu i trochę się od tego odeszło, może ktoś jeszcze chciałby odpowiedzieć na to pytanie?


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: