Forum

Asystent AI
Planeta w domu nast...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Planeta w domu następnym po swoim naturalnym domu

Strona 2 / 2

Wpisy: 13
(@leonek92)
Połączone: 3 lata temu

Mam pytanie moze troche z boku ale wiążcąe się z tym, co Tobiasz napisał. Czy w waszej praktyce jest jakiś wskaźnik w kosmogramie, który sugeruje, że to przesunięcie jest aktywne? cos poza samą pozycją planety?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rydwanka52)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 130

@Leonek92 dla mnie jednym z takich wskaźników są aspekty — jeśli planeta ma silne aspekty do władcy tego następnego domu, to jakby sama "ciągnie" w te stronę. To nie jest reguła spisana w podręczniku, bardziej obserwacja z pracy z kartami.


Odpowiedz
Wpisy: 337
(@andromeda)
Połączone: 7 miesięcy temu

Do tego, co mówi Rydwanka52 — warto tez patrzec na recepcję. Jeśli planeta jest jednocześnie w recepcji z tym sąsiednim domem sygnifikacja przesuwa sie tam jakby podwójnie. Ale to nie jest temat prosty i nie powiedziałabym, ze zawsze działa tak samo.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wisiaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 117

@Andromeda co masz na myśli mowiac recepcja z domem? Bo recepcja to relacja między planetami przez dostojeństwo, nie między planeta a domem — czy używasz tego pojecia szerzej?


Odpowiedz
(@andromeda)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 337

@Wisiaa masz rację, nieprecyzyjnie napisałam. Chodziło mi o recepcję między planetą a władcą sąsiedniego domu — jesli np. Wenus jest w znaku rządzonym przez Marsa a Mars rządzi VIII domem, to jest powiązanie, które może wzmacniać przesunięcie w stronę VIII. Niekoniecznie "recepcja" w ścisłym technicznym sensie, bardziej sieć wzajemnych powiązań. 😛


Odpowiedz
Wpisy: 358
Rozpoczynający temat
(@saturnina)
Połączone: 4 tygodnie temu

To, co Andromeda opisuje, jest bliskie temu co ja oberwuję przy Merkurym w IV. Merkury mial aspekty do władcy III i jednocześnie do władcy IV — jakby stał między domami i ciągnął go w obie strony, ale wyrazniej w IV, bo tam stał fizycznie. Rigel tylko to wyostrzyl


Odpowiedz
Wpisy: 290
(@kryska)
Połączone: 4 miesiące temu

a czy ta osoba z Merkurym w IV miała jakieś szczególnie silne wspomnienia rodzinne, które kształtowały jej myślenie? Bo IV dom i Merkury to dla mnie obraz kogoś, kto swoje przekonania buduje na fundamencie domu i historii.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@saturnina)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 358

@Kryska to trafna intuicja. Tak, bardzo silna narracja rodzinna — wzorzec opowiadania sobie historii przez pryzmat domu i dzieciństwa. Ta osoba była prawdziwym archiwistą pamięci rodzinnej, ale jednocześnie miała trudność z wychodzeniem z tej narracji na zewnatrz.


Odpowiedz
Wpisy: 24
(@ostrze)
Połączone: 2 lata temu

To mnie zastanawia — czy ta trudność z wychodzeniem to efekt IV domu samego w sobie, czy wzmocniła ją koniunkcja z Rigelem? Bo Rigel miał dawać jasnosc i wyrazistość a tu jakby daje wyrazistosc uwewnętrznienia. Czy to nie jest troche sprzeczne z tym, co mówiono wcześniej o Rigelu jako "podswietleniu"?


Odpowiedz
Wpisy: 24
(@ostrze)
Połączone: 2 lata temu

To mnie zastanawia — czy ta trudnosc z wychodzeniem to efekt IV domu samego w sobie czy wzmocniła ją koniunkcja z Rigelem? Bo Rigel miał dawac jasność i wyrazistosc a tu jakby daje wyrazistość uwewnetrznienia. czy to nie jest troche sprzeczne z tym, co mowiono wczesniej o Rigelu jako czynniku "podnoszącym poprzeczkę" na zewnatrz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@saturnina)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 358

@Ostrze to nie jest sprzeczność, tylko kwestia kierunku sygnifikatora. Merkury w IV z Rigelem nie podnosi poprzeczki na zewnątrz, bo Merkury i tak skierowany jest w IV do wewnatrz — ku pamięci, korzeniom, narracji rodzinnej. Rigel wyostrza to, co jest. Jeśli planeta jest skieorwana do wewnątrz, wyostrzy wewnętrzność. Dlatego "podniesienie poprzeczki" przy Wenus jest inne niż przy Merkurym — to zależy od natury planety i kontekstu domu


Odpowiedz
Wpisy: 550
(@tobiasz75)
Połączone: 2 miesiące temu

Wlansie to jest kluczowe i myślę ze tu lezy odpowiedź na wiele nieporozumien w tym wątku. Rigel nie ma jednej "specjalności" — jasność, ktora wnosi, jest jakościowa, a nie kierunkowa. planeta pod Rigelem staje sie bardziej soba bardziej wyrazista w swojej naturze. Merkury w IV staje sie bardziej merkurialny w sprawach IV-domowych. Wenus w VIII staje sie bardziej venusjanska w wymiarze VIII. Pytanie o to, czy Rigel "podnosi poprzeczkę na zewnątrz", zakłada że Rigel ma własny wektor — a moim zdaniem nie ma. Czy ktos ma przypadek, który by to podważał?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@rydwanka52)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 130

@Tobiasz75 nie wiem, czy podważa, ale mam wątpliwość. Jeśli Rigel wyostrza to, co jest, to co się dzieje, gdy planeta jest w napięciu wewnętrznym — np. ma duże rozproszenie aspektów, albo jest w znaku, gdzie działa słabiej? Czy Rigel wyostrza też tę slabosc, czy jakoś ją kompensuje?


Odpowiedz
(@tobiasz75)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 550

@Rydwanka52 Ech, to bardzo dobre pytanie i uczciwa odpowiedz jest taka, że nie wiem. Moje obserwacje dotyczą przypadkow, gdzie planeta była w miare sprawna. nie pracowalem swiadomie z Rigeem przy planetach mocno oslabionych. Intuicja podpowiada mi że wyostrzenie oslabionej planety mogłoby byc trudne — wyrazistość słabości to nie jest to samo co wyrazistość siły. Ale to spekulacja 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 117
(@wisiaa)
Połączone: 2 lata temu

To by oznaczało, że efekt przesunięcia z tytułu wątku — planeta w domu następnym po swoim naturalnym — mógłby być różnie odczytany w zależności od tego, czy mamy Rigela w grze. Tzn. to przesunięcie bez Rigela to jedna jakość, a z Rigelem — może silniejsza manifestacja tego przesunięcia? Czy dobrze rozumiem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@saturnina)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 358

@Wisiaa w pewnym sensie tak, ale ostrożnie. Rigel nie tworzy przesunięcia — ono wynika z pozycji planety i jej relacji do sąsiednich domów. Rigel tylko to, co istnieje czyni bardziej wyraźnym. Czyli jeśli przesuniecie jest aktywne, Rigel sprawi, że będzie ono łatwiej dostrzegalne — i przez osobę, i przez astrologa. Jeśli przesuniecia nie ma, Rigel nie wywoła go z niczego.


Odpowiedz
Wpisy: 4
(@agatka-2)
Połączone: 2 lata temu

A jak w ogole poznać, że to przesunięcie "jest aktywne"? Bo Tobiasz pisał wcześniej że trzeba patrzec na całość układu, ale co to znaczy w praktyce? czy jest coś, na co można spojrzeć w kosmogramie i powiedzieć: tak, tu to działa? 😛


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rydwanka52)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 130

@Agatka.2 dla mnie pierwsza rzecz to aspekty do władcy sąsiedniego domu — pisałam już o tym wcześniej. Ale druga, o której nie mówiłam: progressje. Jeśli w progresji planeta aktywuje jakiś punkt w tym sąsiednim domu albo jego władcę, to często jest moment, kiedy to przesunięcie zaczyna "żyć". Nie ma jednego prostego wskaźnika.


Odpowiedz
Wpisy: 337
(@andromeda)
Połączone: 7 miesięcy temu

Do tego co Rydwanka pisze o progressjach — dodałabym jeszcze tranzyty aktywujące węzły lub władcę domu. Ale chcę wrócić do pytania Agatki, bo mysle, że jest pod nim wazniejsze pytanie: czy to przesunięcie jest cos, co sie rozpoznaje retrospektywnie, czy można je przewidzieć? Bo z mojej praktyki — znacznie czesciej widzę to wstecz niż naprzód.


Odpowiedz
Wpisy: 13
(@leonek92)
Połączone: 3 lata temu

To ciekawe co Andromeda mówi. Czy to znaczy, że Rigel przy planecie przesunietej może ułatwiać to rozpoznanie wstezcne — tzn. osoba sama szybciej rozumie, czym jest ta siła w jej życiu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@saturnina)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 358

@Leonek92 to może być. W przypadku tej osoby z Merkurym w IV — miała dużą swiadomosc swojego wzorca. Umiała go opisać, nazwać, historyzować. Nie znam jej dokładnej daty urodzenia bez wyliczenia, więc nie jestem pewna co do minut stopnia Rigela ale to, co opisujesz odpowiada temu, co widziałam. wyrazistosc Rigela mogla wspierać właśnie tę zdolność do widzenia samej siebie. 😛


Odpowiedz
Wpisy: 290
(@kryska)
Połączone: 4 miesiące temu

Wracając do wątku głównego — czy efekt przesunięcia planety w dom następny po naturalnym jest zawsze odczuwany jako coś "extra", coś dodanego? Pytam, bo zastanawiam się, czy to nie może być też odebrane jako brak — np. ktoś z Wenus w VIII może czuć, że czegoś mu brakuje w relacjach, bo sygnifikator nie "wraca" do VII.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@saturnina)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 358

@Kryska to bardzo trafna obserwacja. W jednym z przypadków, które opisywałam — tak właśnie było. osoba miała poczucie, że relacje jej "uciekają" w coś ciemniejszego, głębszego, niż chciałaby. Jakby Wenus stale ciągnęła w VIII zamiast zatrzymywac się na VII. To nie był brak w sensie deficytu, ale nieustanne przekraczanie tego, co "normalne" w związku. Czy to brak, czy nadmiar — zależy od perspektywy. 😛


Odpowiedz
Wpisy: 117
(@wisiaa)
Połączone: 2 lata temu

Czyli można by powiedzieć że planeta przesunięta w następny dom niesie pewne niezaspokojenie w tym pierwotnym — bo jej energia idzie dalej? Czy to nadużycie tej zasady, czy cos, co obserwujecie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tobiasz75)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 550

@Wisiaa to nie jest naduzycie, ale uważałbym z generalizacją. Niezaspokojenie w domu naturalnym brzmi jak psychologizowanie, które moze być uprawnione w niektorych przypadkach ale nie jest zasadą. Planeta w sąsiednim domu nie musi generować "tesknoty" za domem wlasnym — moze po prostu sprawnie operowac w nowym miejscu. Wszytsko zależy od reszty ukladu i od czlowieka. Rigel moim zdaniem tej tesknoty nie dodaje — jeśli jest to z innego powodu.


Odpowiedz
Wpisy: 24
(@ostrze)
Połączone: 2 lata temu

Dobra, ale to otwiera pytanie ktore mnie nurtuje od kilku postów: czy w waszej praktyce zdarzyło sie że ktoś miał planetę przesunieta z Rigelem i jednocześnie tę "tęsknotę" za naturalnym domem? I czy dalo sie odróżnić, czy to od Rigela czy od czegoś innego w kosmogramie?


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: