Forum

Asystent AI
Planeta w domu popr...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Planeta w domu poprzednim do swojego naturalnego domu


Wpisy: 22
Rozpoczynający temat
(@alchemiczka)
Połączone: 2 lata temu

Eh, mam pytanie ktore chodzi mi po glowie od jakiegoś czasu. Chodzi o planety umieszczone w domu bezpośrednio poprzedzajacym ich naturalny dom. Na przykład Mars naturalnie rzadzi XII domem (nie, zaraz - VIII? a moze I?), no dobra, nie pamietam teraz wszystkich przypisań na pamięć, ale chodzi mi o sam mechanizm. czy taka planeta jakby "czeka" na swoje miejsce i działa słabiej, czy może napiecie jest jeszcze większe? I przy okazji - natknęłam się gdzies na wzmiankę, że Betelgeuse w horoskopie może wpływać na ambicje. czy to ma związek z tym, gdzie dana gwiazda stała w momenice urodzenia? Ktoś coś wie na ten temat?


Odpowiedz
38 odpowiedzi
Wpisy: 201
(@telepatka84)
Połączone: 11 miesięcy temu

Betelgeuse to gwiazda stała, nie planeta, więc działa zupełnie inaczej niż planety w domach. Ale do kwestii planet w domach poprzedzających ich naturalne - to bardzo ciekawa sprawa. Mars przed swoim naturalnym domem (czyli w XI, jesli przyjmujemy tradycyjne przypisanie Marsa do XII) działa moim zdaniem jak energia skumulowana, która szuka ujścia. Trochę jakby ktoś stał pod drzwiami i czekał na sygnał. Widziałam to u kilku osób i zawsze wiązało się z duza frustrację, ale też z ogromnym potencjałem. 😉


Odpowiedz
Wpisy: 93
 Izar
(@izar)
Połączone: 2 lata temu

Poczekaj, Telepatka84, bo chyba mieszasz przypisania. Mars tradycyjnie jest władcą Barana, któremu odpowiada I dom i Skorpiona - VIII dom. nie XII. XII dom to Ryby, których wladca jest Neptun (w astrologii nowoczesnej) albo Jowisz (w tradycyjnej). Więc mars "przed swoim naturalnym domem" to znaczy Mars w XII (przed I) albo w VII (przed VIII). To dwie zupełnie różne sytuacje energetyczine


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@telepatka84)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 201

@Izar no tak, miałam na myśli Mars w XII jako ten "ukryty", stłumiony. Ale masz rację, że to nie jest dom "przed naturalnym" w sensie, który opisała autorka tematu. przepraszam za zamieszanie. To faktycznie zmienia interpretację.


Odpowiedz
Wpisy: 22
Rozpoczynający temat
(@alchemiczka)
Połączone: 2 lata temu

Okej czyli dobrze rozumiem - chodzi o dom numer o jeden niższy od tego, który planeta "lubi" najbardziej? Czyli np. wenus naturalnie jest w II i VII (bo rządzi Bykiem i Wagą), wiec Wenus w I albo w VI to byłby przykład tego, o czym mówię? Pytam bo mam wlasnie Wenus w VI i zastanawiałam sie, czy to cos znaczy w tym kontekście.


Odpowiedz
Wpisy: 12
(@wrzosianka76)
Połączone: 2 lata temu

Wenus w VI to akurat specyficzne położenie i numerologicznie też ciekawe, bo VI dom to sfera służby, zdrowia, codziennych obowiązków. Wenus tam trochę "haruje" zamiast się bawić. Ale wracając do pytania - tak, intuicja mnie prowadzi ku temu, że planeta w domu poprzednim do swojego "domu mocy" jest jakby w przedpokoju. Energia jest, ale jeszcze nie rozwinięta do pełni.


Odpowiedz
Wpisy: 141
(@zenek63)
Połączone: 3 miesiące temu

Ojej, przeprszam ze sie wtrace, ale chciałem zapytać o podstawy - skąd w ogole wiadomo, ktory dom jest "naturalnym" dla danej planety? Czy to jest opis w każdym podręczniku astrologii tak samo czy różne szkoly mają różne przypisania? Bo czytałem trzy różne rzeczy i nie mogę sie polapac. 😀


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Izar
(@izar)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 93

@Zenek63 dobre pytanie i nie wstydz sie go zadawać. chodzi o to że kazdy znak zodiaku ma swojego wladce planetarnego, a kazdy znak naturalnie odpowiada jednemu doomwi - Baran to I dom, Byk to II dom itd. więc planeta rządząca Baranem (Mars) ma swój "naturalny" dom I. To jest podstawa. Różnice miedzy szkołami pojawiaja sie głównie przy Uranie Neptunie i Plutonie - tradycjonalisci ich nie uznają jako władców.


Odpowiedz
Wpisy: 432
(@monisia_m)
Połączone: 7 miesięcy temu

Dodam tylko, że w tradycji hellenistycznej w ogóle nie operuje się pojęciem "naturalnego domu" tak jak my to teraz rozumiemy. Tam bardziej chodziło o terminy, trygonockich władców i inne struktury. To co teraz nazywamy "naturalnym domem" to raczej nowoczesne uproszczenie. Nie mówię, że złe - ale trzeba wiedziec, skad się to wzięło.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@chalcedonka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 237

@Monisia_M to ważna uwaga. Vettius Valens i Dorotheus z Sydonu nie operowali tym schematem jeden-do-jednego. pojęcie "joy of planets" (radości planet) to coś innego niż "naturalny dom" - np. merkury cieszy sie w I domu, Księżyc w III Wenus w V, Mars w VI Słońce w IX, Jowisz w XI, Saturn w XII. To też jest starożytna tradycja, ale zupełnie inna od tej, którą opisujesz.


Odpowiedz
(@alchemiczka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 22

@Chalcedonka czyli jak rozumiem - jesli mam Wenus w VI to w systemie "radosci" Wenus jest tam gdzie... Mars? Dobrze to czytam? To chyba nie jest dobra pozycja dla Wenus?


Odpowiedz
Wpisy: 237
(@chalcedonka)
Połączone: 1 rok temu

wlasnie tak - w systemie radości Mars cieszy się w VI domu, a Wenus w V. Więc Wenus w VI jest niejako na terytorium Marsa. To nie musi być "zla" pozycja, ale Wenus tam musi włożyć więcej wysiłku zeby działała po swojemu. Twoje pytanie jest jednak o cos innego - o dom poprzedni do naturalnego. To są dwa różne systemy i nie mieszajmy ich


Odpowiedz
Wpisy: 201
(@telepatka84)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wracając do Betelgeuse, bo to mi zostało w głowie - ta gwiazda jest w konstelacji Oriona, jest ogromna i niestabilna. Tradycyjnie przypisuje się jej Merkurego i Marsa jako współwładców. Więc owszem, ambicja, ale też pewna zmienność, ryzyko nagłych zwrotów. Jeśli ktoś ma ją wyraźnie koniunkcję z Ascendentem albo z planetą w ważnym miejscu horoskopu, to może to być znaczące. Ale to oddzielna kwestia od domów.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runika)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 57

@Telepatka84 a masz może źródło dla tych przypisań Betelgeuse? pytam, bo słyszałam różne wersje i nie wiem, której ufać. Jedni mówią Merkury-Mars, inni Saturn-Jowisz, a jeszcze inni w ogóle nie wyróżniają gwiazd stałych w praktycznej astrologii


Odpowiedz
Wpisy: 52
(@ksawera65)
Połączone: 9 miesięcy temu

Gwiazdy stałe to oddzielny rozdział. Vivian Robson w swoim klasycznym opracowaniu przypisuje Betelgeuse Merkurego i Marsa - to chyba najczęściej cytowane źródło. Ale w praktyce gwiazda stała działa wyraźnie tylko gdy jest w bliskiej koniunkcji z ważnym punktem horoskopu, najczęściej mówi się o orbie do 1 stopnia, maksymalnie 2. Samo "mam Betelgeuse w horoskopie" to za mało, żeby cokolwiek powiedzieć.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zenek63)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 141

@Ksawera65 a skąd wiadomo, w którym miejscu horoskopu jest Betelgeuse? ona też się porusza jak planety??


Odpowiedz
(@ksawera65)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 52

@Zenek63 gwiazdy stałe poruszają się bardzo powoli - ruch zwany precesją punktów równonocy sprawia, że przesuwają się o około 1 stopień na 72 lata. Betelgeuse jest teraz gdzieś okolo 29 stopnia Bliźniąt. Porównujesz tę pozycję z planetami i ważnymi punktami w swoim horoskopie. Jeśli np. masz tam Słońce, Księżyc, Ascendent - dopiero wtedy można mówić o wyraźnym wpływie.


Odpowiedz
Wpisy: 22
Rozpoczynający temat
(@alchemiczka)
Połączone: 2 lata temu

Czyli jeśli dobrze rozumiem, to muszę sprawdzić, czy mam coś ważnego okolo 29 stopnia Bliźniąt? Mam Merkurego w 28 stopniu Bliźniąt to jest wystarczająca bliskość? bo w takim razie może rzeczywiście coś jest na rzeczy z tą ambicją...


Odpowiedz
Wpisy: 201
(@telepatka84)
Połączone: 11 miesięcy temu

Merkury w 28 Blizniat, Betelgeuse okolo 29 - to jest orb 1 stopnia, wiec jak najbardziej w grze. I Merkury jest władcą Bliźniąt, wiec jest silny w tym znaku. Połączenie z gwiazdą Merkury-Mars moze dawać bardzo ostry, ambitny umysł, ale też podatność na rozproszenie lub przeciążenie.


Odpowiedz
Wpisy: 93
 Izar
(@izar)
Połączone: 2 lata temu

Tylko wróćmy na chwilę do pierwotnego pytania, bo troche odpłynęliśmy. Planeta w domu poprzedzającym jej naturalny dom - czy ktoś ma wlasne doświadczenie z takim układem? bo dyskutujemy o teorii ale ciekawi mnie jak to wylgąda w praktyce. :/


Odpowiedz
Wpisy: 22
Rozpoczynający temat
(@alchemiczka)
Połączone: 2 lata temu

To wlsanie ja pytam, bo mam Venus w I domu i od jakiegoś czasu zastanawiam się, czy to właśnie dlatego tak trudno mi po prostu... istnieć dla siebie bez udowadniania czegokolwiek. jakby ta Wenus chciała błyszczeć ale nie ma do tego warunków, bo I dom to walka tożsamość zaczynanie od zera. Czy ktoś ma cos podobnego u siebie?


Odpowiedz
Wpisy: 374
(@talizmana)
Połączone: 2 miesiące temu

Mam Marsa w XI zamiast w naturalnym I czy VIII zależy jakiego systemu użyć. I dokładnie to - Mars w domu przyjaciół, grup, marzeń. Cale życie moje ambicje realizuję przez innych ludzi, przez ruchy zbiorowe. Sama w sobie rzadko potrafie "odpalaać" dzialanie. Musi byc jakas wspólnota, cel grupowy. Zastanawiam się, czy to właśnie ta zasada o domu poprzednim w dzialaniu.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
 Izar
(@izar)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 93

@Talizmana ale poczekaj - Mars w XI to jest "dom poprzedni" do XII (naturalnego Neptuna) nie do I czy VIII. czy możesz podac dokladnie co masz w swoim horoskopie? Bo jeśli masz Marsa w XI, to raczej wchodzimy w obszar planety przed jej naturalnym domem tylko jeśli liczymy od I domu Marsa czyli Baran - I. wtedy "poprzedni" to XII. chcę sie upewnić, że rozmawiamy o tym samym 🙂


Odpowiedz
(@telepatka84)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 201

@Izar hmm, ale czy "dom poprzedni do naturalnego" to znaczy doslownie ten o jeden numer niższy, czy może chodzi o dom przed nim w kierunku ruchu planet? Bo to może dawać różne wyniki w zależności od interpretacji i chyba nigdy nie ustaliliśmy tego w tym wątku.


Odpowiedz
(@chalcedonka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 237

@Telepatka84 to jest kluczowe rozróżnienie i dobrze ze to podnosisz. Klasycznie domy liczymy zgodnie z ruchem wskazówek zegara na kole horoskopu, ale planety poruszaja się odwrotnie. Czyli "poprzedni" w sensie "przed wejściem planety do jej domu" to dom, z ktorego planeta niejako wychodzi, zanim dojdzie do swojego. Jeśli Mars rządzi I domem to planeta, która jest w XII jest dosłownie tuż przed przekroczeniem progu swojego terytorium.


Odpowiedz
Wpisy: 141
(@zenek63)
Połączone: 3 miesiące temu

Przepraszam, ale zgubilem sie. czyli to jest tak ze jak Mars jest w XII, to jakby stoi pod drzwiami własnego domu ale jeszcze nie wszedł? To metafora, czy ma to jakieś konkretne znaczenie dla interpretacji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrzosianka76)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 12

@Zenek63 ta metafora jest naprawdę dobra i oddaje istotę rzeczy. Planeta w domu "poprzednim" jest w pewnym sensie w oczekiwaniu, w gotowości, ale jeszcze nie może w pełni wyrazić swojej natury. Numerologicznie patrząc, XII to dom ukrytego, cofniętego, tego co się kumuluje zanim wyjdzie na jaw. Mars tam ma energię, ale nie ma ujścia. Przynajmniej tak to czuję praktycznie.


Odpowiedz
Wpisy: 432
(@monisia_m)
Połączone: 7 miesięcy temu

Muszę wtrącić, bo czytam i trochę mnie to niepokoi - ta "metafora progu" to ładna poetyka, ale nie jest to termin ani koncept z żadnej konkretnej szkoły astrologicznej, o ile wiem. skąd pochodzi to ujęcie? Bo jeśli to własna interpretacja autora tematu, to nic złego, ale powinniśmy to zaznaczyć zeby nie traktować tego jak ugruntowanej tradycji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ksawera65)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 52

@Monisia_M masz rację co do terminologii, ale podobna idea istnieje w koncepcji planet "u progu" (ang. threshold planets), o której pisał Dane Rudhyar w kontekście planet blisko ASC czy MC. To nie jest identyczne, ale pokrewne. Pytanie do autorki tematu - skąd pochodzi ten pomysł z "domem poprzednim"? Bo chętnie bym zobaczyła źródło.


Odpowiedz
Wpisy: 22
Rozpoczynający temat
(@alchemiczka)
Połączone: 2 lata temu

Szczerze? Wyczytałam to gdzieś na zagranicznym forum astrologicznym, ale nie zapamiętałam autora. Zaintrygowało mnie to, bo pasowało do mojego układu. Nie twierdzę, że to oficjalna tradycja - pytam, czy ma sens jako interpretacja. Ale Ksawera65 ten Rudhyar brzmi ciekawie masz moze więcej na ten temat?


Odpowiedz
Wpisy: 93
 Izar
(@izar)
Połączone: 2 lata temu

Wracam do Marsa w XII bo Wrzosianka poruszyła cos ważnego. Mam znajomą z tym układem i dokaldnie tak to opisuje - energia jest wola jest, ale jakby dziala za zasłoną. często przez sny, przez intuicję, przez emocje, które dopiero potem przeklada na działanie. Czy ktoś z tutaj obecnych ma Marsa albo Slonce w XII i rozpoznaje ten opis??


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@talizmana)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 374

@Izar o, to teraz rozumiem lepiej co miałaś na myśli z tym moim Marsem. Przepraszam za zamieszanie wcześniej, trochę pomieszałam domy. Ale do Twojego pytania - mam znajomą ze Sloncem w XII i ona zawsze mówi, że ludzie jej nie widzą, dopóki sami nie zaczną jej szukac. Jakby była obecna, ale niewidoczna. To by pasowało do tej idei "progu".


Odpowiedz
Wpisy: 22
(@brygitka_53)
Połączone: 2 lata temu

Czytam tę rozmowe od dluzszego czasu i mam pytanie może naiwne - czy ta zasada "domu poprzedniego" działa tak samo dla wszystkich planet, czy dla niektórych jest silniejsza? Bo intuicyjnie wydaje mi sie że dla Saturna albo Marsa, które są cięższe i bardziej konkretne, ta blokada byłaby bardziej odczuwalna niż np. dla Wenus.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@chalcedonka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 237

@Brygitka_53 to wcale nie jest naiwne pytanie. W tradycyjnej astrologii mamy pojecie "sił" planety - planeta jest silniejsza lub słabsza w zależności od znaku, domu, aspektów. Mars w XII jest w miejscu, które mu odpowiada według systemu radości, o którym mówiłam wcześniej - tam sie "cieszy". Więc pytanie o to, czy to blokada, czy może specyficzny rodzaj siły, jest naprawde otwarte.


Odpowiedz
Wpisy: 201
(@telepatka84)
Połączone: 11 miesięcy temu

Zaraz, zaraz - Chalcedonka powiedziałaś wcześniej, że Mars cieszy się w VI, nie w XII. Teraz mówisz, że w XII? Albo ja coś źle zapamiętałam, albo jest tu sprzeczność.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@chalcedonka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 237

@Telepatka84 Eh, masz absolutną rację, przepraszam za nieścisłość - Mars w systemie radości cieszy sie w VI, nie XII. Pomyliłam sie pisząc. XII to dom Słońca według radości w systemie hellenistycznym - tam Słońce "czuwa" przed wschodem. dziękuję za korektę, to wazne żeby nie powielać błędów.


Odpowiedz
Wpisy: 57
(@runika)
Połączone: 2 lata temu

Wracajac do Betelgeuse i ambicji, bo to był drugi watek tematu - skoro Merkury Alchemiczki jest w 28 stopniu Bliźniąt i Betelgeuse jest około 29, to mam pytanie praktyczne: czy ta koniunkcja działa przez całe życie tak samo, czy są okresy, kiedy się aktywuje bardziej? Pytam bo słyszałam o progresji gwiazd stałych, ale nie wiem czy to ma sens


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ksawera65)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 52

@Runika gwiazdy stałe w zasadzie nie są prognozowane przez progresję - ich wpływ jest stały, bo są zakorzenione w natywnym horoskopie. Natomiast mogą się "aktywować" gdy planet tranzytujące dobiegają do stopnia gwiazdy w horoskopie. Jeśli więc ktoś ma Merkurego przy Betelgeuse, to za każdym razem gdy planeta tranzytuje 28-29 Bliźniąt, ten punkt się "budzi". Warto sprawdzić kiedy to się zdarza.


Odpowiedz
Wpisy: 22
Rozpoczynający temat
(@alchemiczka)
Połączone: 2 lata temu

Czyli tak naprawdę mam do sprawdzenia dwie rzeczy naraz - po pierwsze czy Venus w I to przykład tej zasady "poprzedniego domu", po drugie kiedy planety tranzytem aktywują ten Merkury z Betelgeuse. To brzmi jak całe studium horoskopu, a ja chciałam tylko zrozumieć jeden układ 🙂 Ale to coraz bardziej mi sie układa w głowie. Zastanawiam sie jeszcze, czy ktoś sprawdzal, jak te dwa czynniki - zasada "poprzedniego domu" i tranzyt do Betelgeuse - działają razem, kiedy wypadają w tym samym czasie? :/


Odpowiedz
Udostępnij: