Czytam te rozmowę o Utopce i 12 domu i zastanawiam sie, czy ktos z was miał kiedyś doświadczenie, że Pars Gratiae aktywowal się przez tranzyt i to było doslownie odczuwalne? Nie jak wniosek z analizy mapy, tylko cos, co poczułeś w ciele, w życiu, jako wyraźna zmiana?
Mam takie doświadczenie i zawsze byłam niepewna, czy to naprawdę związek z mapą, czy zbieżność. Kilka lat temu był tranzyt Jowisza przez mój 2 dom, gdzie mam Pars Gratiae w Byku. Przez kilka miesięcy dosłownie wszystko się ukladalo dostawałam oferty bez szukania, ktoś polecał mnie z polecenia i tak kółko. Sprawdziłam potem mapę i właśnie wtedy tranzytujący Jowisz był w koniunkcji z moim lotem. Ale naprawdę nie wiem czy to nie jest tak, ze ja to dopasowuję po fakcie.
Ewelinka zadała ważne pytanie i myślę że to jest serce tej dyskusji. Polelum ma rację metodologicznie, ale Ewelinka ma rację, że ten argument jest niefalsyfikowalny w druga stronę. Z praktyki mogę powiedzieć tyle: zaczalem notować tranzyty do lotow prospektywnie, czyli zanim się coś wydarzyło i dopiero wtedy, po jakimś czasie sprawdzałem, co rzeczywiście zaszlo. To nie jest idealna metoda, ale redukuje efekt retrospekcji. Czy ktos z tu obecnych prowadził podobne notatki?
Przepraszam, że wchodzę z inną kwestią, ale to, co Strzybog powiedział o notowaniu prospektywnym, skojarzyło mi się z pytaniem, które mam od początku. Jak długo trwa aktywacja Pars Gratiae przez tranzyt? Czy to jest kwestia dni, tygodni, miesięcy? Pytam, bo jeśli Jowisz idzie przez dom przez rok, to trudno powiedziec, że coś konkretnego "włączone" przez ten cały czas.
To, co opisuje Errata, jest bardzo bliskie temu o co mi chodziło, kiedy zaczynałam ten temat. Jak lot jest silny, to jego działanie jest niejako bezwolne, ale kiedy przychodzi transyt, który go napina, zaczyna sie właściwa praca z nim. strzybog czy ty w swojej praktyce widziałeś, że po tranzycie Saturna przez lot ludzie zaczynają inaczej z nim pracować świadomiej?
Czytam tę wymianę między Polelumem a Ewelinką i trochę się gubię, ale mam inne pytanie, które mi siedzi od początku. wróćmy do samego Pars Gratiae, bo ja nadal nie rozumiem jednej rzeczy. Jesli lot zależy od decydentów znaku o których mowa w tytlue, to czy dwie osoby z Pars Gratiae w tym samym znaku i tym samym domu ale z innymi decydentami, będą miały zupełnie inna ekspresję tej łaski?
