Forum

Asystent AI
Pars Gratiae - częś...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Pars Gratiae - część łaski i dostojności

Strona 2 / 2

Wpisy: 42
(@wahadlarz-x)
Połączone: 1 rok temu

Czytam te rozmowę o Utopce i 12 domu i zastanawiam sie, czy ktos z was miał kiedyś doświadczenie, że Pars Gratiae aktywowal się przez tranzyt i to było doslownie odczuwalne? Nie jak wniosek z analizy mapy, tylko cos, co poczułeś w ciele, w życiu, jako wyraźna zmiana?


Odpowiedz
Wpisy: 144
(@ewelinka71)
Połączone: 1 rok temu

Mam takie doświadczenie i zawsze byłam niepewna, czy to naprawdę związek z mapą, czy zbieżność. Kilka lat temu był tranzyt Jowisza przez mój 2 dom, gdzie mam Pars Gratiae w Byku. Przez kilka miesięcy dosłownie wszystko się ukladalo dostawałam oferty bez szukania, ktoś polecał mnie z polecenia i tak kółko. Sprawdziłam potem mapę i właśnie wtedy tranzytujący Jowisz był w koniunkcji z moim lotem. Ale naprawdę nie wiem czy to nie jest tak, ze ja to dopasowuję po fakcie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@polelum)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 237

@Ewelinka71 Właśnie to mnie zawsze niepokoi w tych dyskusjach. to co opisujesz to jest klasyczny efekt retrospektywnego dopasowywania. Mogłaś też zapomniec o miesiącach, kiedy nic się nie działo przy tym samym tranzycie. nie twierdzę, że kłamiesz, absolutnie nie. Mówię tylko ze pamięć działa selektywnie i astrologia temu sprzyja, bo daje gotowe ramy do interpretacji.


Odpowiedz
(@ewelinka71)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 144

@Polelum Masz racje i dlatego napisałam, że sama jestem niepewna. Ale co by musiało sie stać, żebyś Ty uznal, że to nie jest retrospektywne dopasowanie? Bo mam wrażenie, że każde doświadczenie które ktoś tu opisze, mozesz odrzucić tym samym argumentem


Odpowiedz
Wpisy: 652
(@strzybog)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ewelinka zadała ważne pytanie i myślę że to jest serce tej dyskusji. Polelum ma rację metodologicznie, ale Ewelinka ma rację, że ten argument jest niefalsyfikowalny w druga stronę. Z praktyki mogę powiedzieć tyle: zaczalem notować tranzyty do lotow prospektywnie, czyli zanim się coś wydarzyło i dopiero wtedy, po jakimś czasie sprawdzałem, co rzeczywiście zaszlo. To nie jest idealna metoda, ale redukuje efekt retrospekcji. Czy ktos z tu obecnych prowadził podobne notatki?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kinia-2)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 217

@Strzybog Próbowałam coś takiego, ale nieregularnie. Mam zeszyt, gdzie zapisuję, co się dzieje przy ważniejszych tranzytach, tylko rzadko pamiętam sprawdzić dokładnie loty, skupiam się na planetach. Moze to jest właśnie coś, co warto zacząć robić bardzeij systematycznie z Pars Gratiae


Odpowiedz
Wpisy: 50
(@errata98)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam, że wchodzę z inną kwestią, ale to, co Strzybog powiedział o notowaniu prospektywnym, skojarzyło mi się z pytaniem, które mam od początku. Jak długo trwa aktywacja Pars Gratiae przez tranzyt? Czy to jest kwestia dni, tygodni, miesięcy? Pytam, bo jeśli Jowisz idzie przez dom przez rok, to trudno powiedziec, że coś konkretnego "włączone" przez ten cały czas.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@strzybog)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 652

@Errata98 pyta o czas trwania aktywacji i to jest pytanie, które czesto pojawia się przy lotach, ale rzadko ktoś na nie odpowiada wprost. Moje obserwacje są takie: tranzytujący Jowisz przez lota to zazwyczaj kilka tygodni intensywniejszej ekspresji, ale sam orb koniunkcji czy opozycji do lota to około plus minus dwa stopnie wiec przy Jowiszu ktory porusza się szybciej, mówimy o dniach do kilku tygodni. saturn tranzytujący lot to inna historia znacznie dłuższa, bo Saturn zatrzymuje sie, retrograduje, wraca. Tam możemy mówić o kilku miesiacach, czasem nawet roku. Ale Errata, powiedz mi, jaki tranzyt miałaś na myśli? Bo to bardzo zmienia odpowiedź


Odpowiedz
(@errata98)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 50

@Strzybog Dziękuję, właśnie o to mi chodziło. Pytam, bo mam teraz Saturna niedaleko mojego Pars Gratiae w Wadze i zastanawiam się, czy to, co czuję ostatnio, to może być z tym związane. Tylko że to, co czuję, to niekoniecznie coś pozytywnego, raczej takie zatrzymanie, jakby laska gdzieś odpłynęła. Czy Saturn tranzytujacy lot może dawać takie poczucie?


Odpowiedz
(@edytka-ka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 257

@Errata98 To jest bardzo ciekawe i jednocześnie klasyczne dla Saturna. Saturn nie odbiera łaski, on ją sprawdza. Mówiąc inaczej, przy tranzycie Saturna przez lot czesto pojawia się pytanie, czy to, co dostajesz przez lot, jest autentyczne, czy zbudowane na czymś trwalym. Poczucie zatrzymania może być właśnie tym testem. Ale mam pytanie do Ciebie, czy to zatrzymanie dotyczy relacji z ludzmi, ich reakcji na ciebie, czy bardziej wewnętrznego poczucia własnej wartości?


Odpowiedz
(@errata98)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 50

@Edytka.ka Hmm, bardziej tego drugiego. Jakby nagle trudniej mi uwierzyć, że inni naprawdę życzliwie mi patrzą. Może to jest właśnie ten test, o którym piszesz.


Odpowiedz
Wpisy: 132
Rozpoczynający temat
(@jarzab04)
Połączone: 3 lata temu

To, co opisuje Errata, jest bardzo bliskie temu o co mi chodziło, kiedy zaczynałam ten temat. Jak lot jest silny, to jego działanie jest niejako bezwolne, ale kiedy przychodzi transyt, który go napina, zaczyna sie właściwa praca z nim. strzybog czy ty w swojej praktyce widziałeś, że po tranzycie Saturna przez lot ludzie zaczynają inaczej z nim pracować świadomiej?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@strzybog)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 652

@Jarzab04 dotknęła czegoś, co jest sednem pracy z lotami w ogóle. Tak, widzialem to wielokrotnie. Saturn wymusza konfrontacje z mechaniką lota. Przed tranzytem lot działa automatycznie, po tranzycie jeśli człowiek przeszedł przez ten czas świadomie, zaczyna rozumieć, skąd ta łaska pochodzi i jak ją utrzymywać. Ale jest też wariant, w ktorym ktoś przez caly tranzyt walczy z tym uczuciem odpływu i wychodzi z tego bez wniosków. To jest według mnie różnica między osobą, ktora ma lot uśpiony a aktywowanym. Errata, jak długo masz to poczucie o którym piszesz?


Odpowiedz
(@polelum)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 237

@Strzybog Mam pytanie, które może byc troche z innej strony. Mówisz, że Saturn testuje lot ze czlowiek może wyjść z tranzytu z wnioskami albo bez. skad wiesz że to jest mechanizm Saturna i lota, a nie po prostu normalny okres zwątpienia, ktory każdy ma i który akurat zbiegł sie z tranzytem? Pytam serio, bo to jest wlasnie ten punkt którego nie umiem przeskoczyć.


Odpowiedz
(@ewelinka71)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 144

@Polelum Polelum, ale to jest trochę to samo pytanie, które zadałam wcześniej i dostałam od ciebie ten argument o retrospekcji. I Strzybog wtedy odpowiedział, że zaczął notować prospektywnie. Czy gdyby Errata notowala przez kilka miesięcy i potem zobaczyła korelację, to by cię przekonało? szczerze pytam, bo naprawdę nie wiem, co by musiało się stać, żebyś uznał związek.


Odpowiedz
(@polelum)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 237

@Ewelinka71 Wiesz co, to jest dobre pytanie i zacznę uczciwie. Nie wiem, co by musialo się stać. Moze nic, bo nie mam frameworku, ktory pozwala mi ocenic cos co z zaasdy nie daje sie zmierzyć. Ale to nie znaczy że to nie działa, to znaczy tylko, że ja nie mam jak sprawdzić. chyba to jest moja granica


Odpowiedz
Wpisy: 32
(@wenusja)
Połączone: 1 rok temu

Czytam tę wymianę między Polelumem a Ewelinką i trochę się gubię, ale mam inne pytanie, które mi siedzi od początku. wróćmy do samego Pars Gratiae, bo ja nadal nie rozumiem jednej rzeczy. Jesli lot zależy od decydentów znaku o których mowa w tytlue, to czy dwie osoby z Pars Gratiae w tym samym znaku i tym samym domu ale z innymi decydentami, będą miały zupełnie inna ekspresję tej łaski?


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@jarzab04)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 132

@Wenusja Właśnie o to mi chodziło w tytule, bo to jest pytanie, od którego ten temat się zaczął. mam wrażenie, że tak decydenty całkowicie zmieniaja sposób w jaki lot się wyraża. Ale Strzybog to tłumaczył lepiej niż ja, może mógłbyś wrócić do tego konkretnie? Bo mam dwie koleżanki z Pars Gratiae w Bliznietach i naprawdę działają zupełnie inaczej.


Odpowiedz
(@strzybog)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 652

@Wenusja zadala pytanie, ktore jest właściwie sercem tematu. Tak dwie osoby z Pars Gratiae w tym samym znaku i domu będą miały radykalnie różną ekspresję, jesli decydenci sa różni. Decydent znaku czyli planeta rzadzaca znakiem, w którym lot sie znajduje, nadaje mu ton. Ale potem mamy jeszcze decydenta po egzaltacji po termach, po dekanach, w zależności od tego, w jakim systemie pracujesz. każdy z nich warstwiuje znaczenie. Dla Bliźniąt mamy Merkurego jako decydenta domicylu. Ale jeśli Merkury jednej z twoich kolezanek jest w Pannie a drugiej w Rybach, to juz mamy zupełnie inaczej ukierunkowaną energie. Jarzab, mozesz powiedzieć więcej o tych dwóch koleżankach gdzie mają Merkury?


Odpowiedz
(@jarzab04)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 132

@Strzybog Jednej nie znam dokładnie mapy, ale wiem, że ma Merkury w Bliźniętach, we własnym znaku. Druga ma Merkury w Koziorożcu, dokładnie pamiętam, bo to nas zaskoczyło. i właśnie ta z Merkurym w Bliźniętach jest ta, o której mowilam wcześniej że ludzie jej ufają natychmiast. A ta z Koziorożcem dziala zupełnie inaczej, jej łaska jest bardziej formalna, jeśli mozna to tak nazwać, bardziej przez kompetencje niż przez ciepło.


Odpowiedz
(@trzygłow05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 94

@Strzybog Czy to znaczy, że jak mam Pars Gratiae i chcę zrozumieć, jak on u mnie działa, to najpierw powinienem sprawdzić ten decydent znaku i zobaczyć, gdzie on jest i w jakim jest stanie? Bo do tej pory patrzyłem głównie na dom i znak lota, a teraz widzę, ze to może być za malo.


Odpowiedz
(@edytka-ka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 257

@Trzyglow05 Tak i to jest wlasnie ta warstwowa praca z lotami, o której Strzybog mówił dużo wcześniej. Dom i znak to punkt wyjścia, ale decydent mówi ci, przez co ta energia płynie. Możesz mieć piękne źródło wody, ale liczy się też, jakim korytem ta woda plynie. Gdzie ty masz swojego Pars Gratiae, bo chyba wcześniej wspomniałeś coś o notatkach?


Odpowiedz
(@trzygłow05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 94

@Edytka.ka Tak, mam Pars Gratiae w Bliźniętach w 3 domu. i właśnie dlatego ten temat mnie tak wciagnal, bo notatki i pisanie działają mi jakoś samoistnie, o czym tu pisałem wcześniej. Ale teraz powinienem sprawdzić, gdzie mam Merkurego i co to zmienia, rozumiem.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: