Zawsze mnie zastanawia, czy ludzie faktycznie obliczają Pars Fortuny do swoich horoskopów, czy traktują ją jako ciekawostkę. U mnie wypada w Byku w 2. domu i muszę powiedzieć, że ta interpretacja o materialnym zakotwiczeniu i potrzebie budowania czegoś trwałego trafia w punkt. Nie jestem z tych, co ślepią w jeden znak słoneczny i uznają, że to wszystko. Arabskie części dają zupełnie inne spojrzenie. Ktoś tu to liczy?
Liczę od lat, odkąd zacząłem poważniej wchodzić w astrologię. Moja Pars Fortuny jest w Skorpionie w 8. domu, co brzmi strasznie ciężko, ale po namyśle - większość rzeczy, które mi wyszły dobrze w życiu, wiązało się z jakąś głębszą transformacją albo koniecznością przejścia przez coś trudnego. Więc ta 'łaska' nie przychodzi u mnie lekko. A jak ją obliczałaś - ze wzoru nocnego czy dziennego? Bo to robi różnicę.
tak, robiłem to świadomie. Dla mnie wersja nocna w ogóle nie pasowała do rzeczywistości, więc wziąłem dzienną i zostałem przy tym. Podobno tradycyjnie astrologowie stosowali rozróżnienie, ale część nowoczesnych programów ignoruje to i liczy jeden wariant dla wszystkich. Może warto ręcznie sprawdzić oba i zobaczyć, który ma sens w kontekście twojego życia.
Przepraszam, że wchodzę, ale właśnie próbowałam obliczyć swoją Pars Fortuny i wyszło mi coś dziwnego. Mam ją podobno w Rybach w 12. domu. Czytałam, że to jedna z trudniejszych pozycji, bo 12. dom to izolacja i sprawy ukryte. To znaczy, że moje szczęście jest gdzieś... schowane? Nie rozumiem, jak to interpretować.
Moja jest w Strzelcu w 9. domu i od razu czuję, że to 'moje'. Filozofia, podróże, szukanie sensu - to są obszary, gdzie rzeczy jakoś same się układają, bez forsowania. Ale chciałam zapytać - czy ktoś z was patrzy też na aspekty, które Pars Fortuny tworzy z innymi planetami? Bo sama pozycja to jedno, ale koniunkcja z Saturnem albo trygon z Jowiszem to zupełnie inna historia.
u mnie jest koniunkcja z Merkurym, więc ten strzelecki 9. dom dostaje bardzo mentalny, komunikacyjny kolor. Moje błogosławieństwo przychodzi przez słowa, nauczanie, pisanie. Twój trygon z Wenus do Byka w 2. domu - to brzmi jak łaska przez piękno, tworzenie, może finanse powiązane z tym, co kochasz? Powiedz, czy to coś, co czujesz jako zgodne ze sobą?
Słucham tej rozmowy i mam pytanie, bo sam liczę dopiero od niedawna. Mój Pars Fortuny jest w Bliźniętach w 3. domu i nie wiem, co z tym zrobić. Bliźnięta w 3. brzmi jak podwójne bliźnięta, redundancja? Czy to wzmocnienie, czy po prostu powtórzenie tej samej energii bez szczególnego znaczenia?
Ja tej arabskiej części nigdy wcześniej nie brałam pod uwagę, skupiałam się tylko na znaku słonecznym i ascendencie. Ale teraz jestem ciekawa - czy to jest coś, co widać w horoskopie z góry, czy trzeba mieć do tego specjalny program? Jak wy to obliczacie?
Chcę dorzucić coś do tej dyskusji o wzorze dziennym i nocnym, bo to nie jest tylko techniczny detal. Tradycja hellenistyczna traktowała to rozróżnienie bardzo poważnie. Wykres dzienny to taki, gdzie Słońce jest nad horyzontem, nocny - pod. I ta zmiana wzoru to nie kwestia wyboru, który 'bardziej pasuje' - to reguła systemu. Jeśli ktoś liczy obydwa i wybiera ten ładniejszy, to już nie jest astrologia tradycyjna, tylko trochę coś innego.
Moja Pars Fortuny jest w Kaplrykornie w 10. domu. Czytałem, że to dobra pozycja dla kariery. I co, mam teraz czekać, aż mi ta łaska sama przyjdzie? Bo jak na razie nic spektakularnego nie widzę w tym obszarze.
Wracając do tego, co mówiła Anahata o aspektach - jak wy podchodzicie do kwadratury z Pars Fortuny? Bo czytałem gdzieś, że kwadratura to napięcie, które trzeba przepracować, żeby ta łaska w ogóle ruszyła. Czy to oznacza, że ktoś z kwadratury do Pars ma trudniejszą drogę niż ktoś z trygonu?
O tym jeszcze nie myślałam w ten sposób. Mój trygon Wenus z Pars Fortuny w Byku zawsze interpretowałam jako coś łatwego i płynącego. Ale teraz jak to czytam, to zaczynam się zastanawiać, czy właśnie przez to, że to 'łatwe', to ja tego nie ruszam. Betalia, czy masz jakiś konkretny przykład z wykresu, gdzie trygon spał?
konkretnych kart oczywiście nie będę tu opisywać, ale ogólnie - trygon to harmonia, a harmonia nie zawsze szuka ruchu. Wyobraź sobie kogoś z Pars w 2. w Byku, trygon z Wenus, i ta osoba otoczona jest pięknem, ma naturalny zmysł estetyczny, ale nigdy nie przekuwa tego w nic konkretnego. Łaska istnieje, ale stoi w miejscu. A teraz wyobraź sobie, że obok tego trygonu jest kwadratura z Saturnem. I nagle ta osoba ma i płynność, i hamulec do przepracowania.
To mnie zastanawia w kontekście mojej Pars w Koziorożcu. Mam kwadrat z Neptunem i przez długi czas myślałem, że to tylko rozmywa mi tę koziorożcową strukturę. Ale może właśnie to napięcie między tym, co konkretne, a tym, co nieuchwytne, jest właśnie moim terenem pracy? Betalia, jak ty byś to czytała?
Dobra, to mam pytanie z drugiego końca. Jak ktoś nie ma żadnych wyraźnych aspektów do Pars Fortuny - czy to znaczy, że ta pozycja jest jakby zawieszona w próżni? Bo sprawdziłem swój wykres i moja Pars w Koziorożcu w 10. w zasadzie nic z niczym nie tworzy. Czuję się teraz jak wykres bez połączeń.
Właśnie zapytałam Astro.com i mam Pars Fortuny w Raku w 4. domu. Szczerze nie wiem, co z tym zrobić. Przeczytałam, że 4. dom to dom, rodzina, korzenie. Ale moje relacje rodzinne są raczej skomplikowane. Czy to może być zapis czegoś trudnego, czy raczej miejsce, gdzie mam szukać?
nie wiem jak sprawdzić aspekty, to dla mnie nowe. Widzę tylko ten punkt na kole i nie bardzo umiem dalej tego czytać. Jak to znaleźć na Astro.com?
A wracając do mojej Pars w Rybach w 12. - zaczęłam się nad tym zastanawiać po tym, co napisał Zdzichu57 wcześniej. Podobno władca Ryb to Neptun albo Jowisz, zależy od systemu. Mój Neptun jest w Koziorożcu w 10. domu. Czy to zmienia interpretację tej Pars? Bo 12. dom do 10. to zupełnie inne energie.
Słucham tej rozmowy i mam wrażenie, że wszyscy szukacie w Pars Fortuny jakiegoś konkretnego wskazania co robić. A co jeśli ta arabska część mówi bardziej o jakości niż o działaniu? Że to jest rodzaj świadomości, a nie instrukcja? Moja jest w Skorpionie i długo szukałam w niej jakiegoś planu, zanim nie zobaczyłam, że chodzi raczej o to, jak przeżywam rzeczy, niż co robię.
Przy tej rozmowie o Saturnie jako władcy Pars przypomniała mi się kwestia, którą chciałem wrzucić wcześniej - czy wy liczycie Pars Fortuny metodą dzienną czy nocną? Bo to zmienia pozycję punktu i niektórzy w ogóle o tym nie wiedzą. Przy urodzie nocnej wzór jest odwrócony.
Serio? To ja nawet nie wiem, którą mam wersję. Urodziłam się późno wieczorem, więc pewnie jestem nocna. Znaczy, że moja Pars może być zupełnie gdzie indziej niż myślę?
tak, to realna różnica i czasem punkt przesuwa się o kilka znaków. Tradycyjna astrologia hellenistyczna mocno rozróżniała urodzenia dzienne i nocne - sekcja nocna i dzienna ma tam duże znaczenie. Sprawdź w Extended Chart Selection na Astro.com opcję 'nocturnal' przy arabskich częściach. Której godziny jesteś?
A przy okazji tej nocnej i dziennej metody - ktoś wie, jak to jest z Pars Ducha, bo podobno ta działa odwrotnie do Pars Fortuny i razem tworzą jakąś oś? Czytałem coś o tym, ale nie byłem pewien, czy to starożytna tradycja, czy nowsze wymysły.
Wracając do tego, co mówiłam o swoim Neptunie - zastanawiam się teraz, czy to, że moja Pars jest w 12. i władca też jakoś łączy się z nieuchwytnym, nie znaczy, że po prostu nigdy nie poczuję tej łaski jako czegoś konkretnego. Czy to możliwe, że dla niektórych znaków i domów Pars Fortuny po prostu pozostaje wewnętrzna?
Mam pytanie trochę z boku tej rozmowy - czy Pars Fortuny w ogóle jest brana pod uwagę przy synastrii, czyli przy porównywaniu dwóch wykresów? Bo mam wrażenie, że zawsze się mówi o niej w kontekście jednego wykresu.
Dobra, sprawdziłam w końcu tę opcję na Astro.com dla urodzeń nocnych i mam inną Pars Fortuny niż myślałam. Zamiast Byka wychodzi mi Baran, 3. dom. To zupełnie zmienia obraz, bo przez ostatnie tygodnie rozważałam Byka jako znak łaski i szukałam sensu w stabilności i rzeczach materialnych, a tu nagle Baran i dom komunikacji. Ktoś ma Pars Fortuny w Baranie albo w 3. domu i czuje to w swoim życiu?
Baran w 3. domu to ciekawe połączenie. Baran daje energię do działania przez inicjatywę i odwagę, a 3. dom mówi o komunikacji, bliskim otoczeniu, rodzeństwie, nauce. Może twoja łaska przychodzi przez odważne mówienie, pisanie, szybkie decyzje w codziennym życiu? Klimcia90 a jak masz Marsa, bo to władca Barana - gdzie on siedzi?
