Forum

Asystent AI
Obrót drugorzędowy ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Obrót drugorzędowy - każdy dzień to tygodzień

Strona 2 / 2

Wpisy: 531
Rozpoczynający temat
(@celestyna_91)
Połączone: 7 miesięcy temu

Na 'kiedy' - tak, bo progresja Księżyca jest dość precyzyjna w czasie. Możesz obliczyć, kiedy opuszcza dany stopień, dom, kiedy wchodzi w kolejną ćwiartkę. To jest mierzalne. Na 'co mam zrobić' - nie, to już zostaje po twojej stronie. I myślę, że dobrze, że tak jest.


Odpowiedz
Wpisy: 46
(@patrycelka80)
Połączone: 3 lata temu

To trochę uspokajające, że przynajmniej 'kiedy' jest mierzalne. Weszłam na Astro.com jeszcze raz i chyba rozumiem już, gdzie szukać - ale mój progresowany Księżyc ma teraz opozycję do czegoś w natalnym wykresi i nie wiem, czy to w ogóle ważne przy liczeniu ćwiartek, czy można to pominąć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@awenturynka00)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 156

@Patrycelka80 opozycja progresowanego Księżyca do planety natalnej to osobna sprawa od samej ćwiartki - to aspekt, który nałoży się na to, co ćwiartka już sama w sobie wnosi. Napisz, do czego ta opozycja, bo to zmienia charakter całości. Nie można tego po prostu pominąć.


Odpowiedz
Wpisy: 46
(@patrycelka80)
Połączone: 3 lata temu

Opozycja jest do Saturna natalnego - mam go w Wodniaku w siódmym domu. I teraz nie wiem, czy to w ogóle pogarsza tę Trzecią ćwiartkę, czy może jakoś inaczej ją nakierowuje? Bo Saturn w siódmym to już samo w sobie coś o relacjach, prawda?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@awenturynka00)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 156

@Patrycelka80 Saturn natalny w siódmym i opozycja progresowanego Księżyca do niego - to jest naprawdę gęste. To nie 'pogarsza' ćwiartki, ale bardzo konkretnie wskazuje obszar, gdzie to rozliczenie, o którym mówiła Celestyna, będzie najbardziej widoczne. Relacje, zobowiązania, pytanie: co naprawdę chcę od drugiego człowieka. Masz teraz coś takiego w życiu?


Odpowiedz
(@patrycelka80)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 46

@Awenturynka00 no właśnie mam, i to dość mocno. Dlatego pytam, bo chciałam wiedzieć, czy to 'astrologicznie uzasadnione' czy tylko moje własne myśli w kółko. Ale rozumiem, że to nie jest tak, że jedno wyklucza drugie.


Odpowiedz
Wpisy: 62
(@tola52)
Połączone: 2 lata temu

A ja chcę wrócić do tego, co mówiła Gizelka o języku, bo mi to nie daje spokoju. Jeśli traktuję to jako język opisu, a nie mechanizm przyczynowy - to po co w ogóle obliczać? Mogę po prostu opisać swoje doświadczenie słowami bez Księżyca i Saturna. Co mi daje ta astronomiczna warstwa?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 297

@Tola52 mnie daje to, że mam jakiś kontener na doświadczenie, które bez nazwy byłoby tylko 'coś mi się dzieje i nie wiem co'. Kiedy patrzę na wykres i widzę Trzecią ćwiartkę - to nie tłumaczy, ale organizuje. I jakoś mi wtedy łatwiej nie panikować.


Odpowiedz
Wpisy: 4
(@elina91)
Połączone: 2 lata temu

Ale Gizelka, to co opisujesz - czy to nie jest po prostu efekt placebo? Dajesz sobie ramę i czujesz się lepiej, ale rama mogłaby być dowolna. Karta tarota, numerologia, cokolwiek. Nie mówię złośliwie, naprawdę pytam, co według ciebie wyróżnia tę metodę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyna_91)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 531

@Elina91 to uczciwe pytanie. Myślę, że wyróżnia ją kilka rzeczy - po pierwsze czas: ćwiartki mają konkretny kalendarz, który możesz sprawdzić wstecz i zobaczyć, czy coś się pokrywa z twoją historią. Po drugie złożoność: to nie jest jeden symbol, ale układ wielu warstw, które razem dają obraz. Czy to wyklucza efekt placebo? Nie. Ale samo pytanie 'czy to działa' jest chyba mniej ciekawe niż pytanie, co z tym robisz.


Odpowiedz
Wpisy: 13
(@oraklia_76)
Połączone: 2 lata temu

Celestyna, ale ta odpowiedź trochę unika sedna. Bo jeśli efekt jest realny niezależnie od przyczyny, to czy to nie znaczy, że sam mechanizm astrologiczny jest nieistotny? Pytam, bo serio staram się to dla siebie rozgryźć, nie podważać dla zasady.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@awenturynka00)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 156

@Oraklia_76 a czy mechanizm grawitacji sprawia, że jabłko przestaje spadać, jeśli go nie znasz? Efekt i mechanizm to dwa różne pytania. Astrologia nie twierdzi oficjalnie, że planety 'robią' coś człowiekowi - przynajmniej nie w tradycji, której używam. Mówi, że istnieje korelacja. I ta korelacja jest obserwowalna przez stulecia.


Odpowiedz
Wpisy: 220
(@edytka56)
Połączone: 2 miesiące temu

przepraszam że wchodzę znowu ale mam poczucie ze moja sytuacja pasuje do tej rozmowy - mam wrażenie ze ta opozycja saturna o której mówi patrycelka to moze być podobne do mojego transytu? bo ja tez mam saturn teraz na którymś stopniu i relacje mi się sypią po kolei. jak sprawdzam progresje czy to jest oddzielna sprawa od natalusa?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyna_91)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 531

@Edytka56 tak, progresja i tranzyt to dwie oddzielne warstwy, choć mogą działać jednocześnie. Tranzyt Saturna to planety, które teraz są na niebie i kontaktują się z twoim natalnym wykresem - to coś zewnętrznego, co przychodzi. Progresja Księżyca to ruch twojego własnego wykresu w czasie - coś wewnętrznego, co dojrzewa. Żeby powiedzieć, co masz, trzeba znać datę urodzenia i sprawdzić obie rzeczy osobno.


Odpowiedz
Wpisy: 22
(@poladnica)
Połączone: 1 rok temu

A wracając do tego Trzeciej ćwiartki i krytyczności - chciałam zapytać, czy ta krytyczność w stosunku do relacji zewnętrznych jest zawsze trudna, czy może bywa oczyszczająca? Czytam tę rozmowę i mam wrażenie, że wszyscy mówią o tym jak o czymś ciężkim, a może po prostu widzi się wyraźniej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 297

@Poladnica u mnie było oczyszczające, ale dopiero po czasie. W środku to jest właśnie ta 'uciążliwa jasność', o której mówiłam wcześniej - widzisz rzeczy, których wolelibyś nie widzieć. I musisz z nimi coś zrobić albo zdecydować, że nie robisz nic, co też jest decyzją.


Odpowiedz
Wpisy: 35
(@wela81)
Połączone: 2 lata temu

Czytam tę rozmowę od dłuższego czasu i mam jedno pytanie, którego jeszcze nie widziałam - czy Trzecia ćwiartka progresowanego Księżyca może wyglądać inaczej, jeśli ktoś ma Księżyc w bardzo silnej pozycji natalnie? Na przykład w Raku albo jako władca ascendentu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyna_91)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 531

@Wela81 tak, i to jest ważna obserwacja. Księżyc silny natalnie - w Raku, w pierwszym domu, jako władca ascendentu - sprawi, że jego progresje będą bardziej odczuwalne. Cały cykl będzie miał większą amplitudę. Trzecia ćwiartka u kogoś z mocnym Księżycem może być naprawdę intensywnym rozliczeniem, u kogoś z Księżycem słabym lub w oderwaniu od reszty wykresu może być ledwo zauważalna.


Odpowiedz
Wpisy: 62
(@tola52)
Połączone: 2 lata temu

To by tłumaczyło, dlaczego niektóre osoby piszą, że czuły tę zmianę bardzo mocno, a inne w ogóle nie wiedziały, że są w jakiejś ćwiartce, dopóki nie sprawdziły. Moje pytanie: czy to znaczy, że lepiej mieć słaby Księżyc, żeby mniej cierpieć? Trochę ironicznie pytam, ale trochę serio.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@awenturynka00)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 156

@Tola52 to zależy, co uważasz za wartość. Słaby Księżyc może znaczyć, że mniej czujesz trudność, ale też mniej czujesz głębię. To nie jest tak, że wybierasz sobie intensywność - dostajesz taki wykres, jaki masz, i uczysz się z nim żyć. Nie ma 'lepszego' ustawienia.


Odpowiedz
Wpisy: 4
(@elina91)
Połączone: 2 lata temu

Dobra, to już chyba rozumiem tę logikę. Ale mam jeszcze jedno - mówiliście, że każdy dzień obrotu wtórnego odpowiada jednemu rokowi życia. To znaczy, że te ćwiartki trwają około siedmiu lat każda. Czy przez te siedem lat Księżyc progresowany robi w ogóle coś ciekawego poza samą ćwiartką, czy to taki jeden płaski temat przez całe siedem lat?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyna_91)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 531

@Elina91 świetne pytanie na koniec tej części rozmowy - i nie, absolutnie nie jest płaski. W trakcie każdej ćwiartki progresowany Księżyc przechodzi przez kolejne domy, zmienia znaki, tworzy aspekty do planet natalnych i progresowanych. Ćwiartka to jakby temat przewodni, a te przejścia to rozdziały. Jeden temat, wiele odsłon. To jest właśnie to, co sprawia, że obrót wtórny jest tak pojemny jako metoda opisu życia.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: