Forum

Asystent AI
Wasz numerologiczny...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wasz numerologiczny kolor – czy naprawdę pociąga Was ten, który przypisuje Wam liczba?


Wpisy: 888
Rozpoczynający temat
(@hellan)
Połączone: 5 lat temu

Wpadło mi to do głowy, bo od dawna mnie nurtuje, w jakim stopniu kolory, które sami sobie wybieramy, mają związek z liczbami w naszym portrecie numerologicznym. W klasycznej numerologii zachodniej każdej liczbie od 1 do 9 przypisany jest kolor, najczęściej w układzie tęczowym: 1 czerwony, 2 pomarańczowy, 3 żółty, 4 zielony, 5 niebieski, 6 indygo, 7 fioletowy. Dalej już różnie – 8 bywa różowy, perłowy, czasem bordowy, 9 brązowy albo pastelowe odcienie. Dochodzą jeszcze liczby mistrzowskie: 11 srebrny, 22 złoty, 33 biały. Niektórzy liczą kolor z Drogi Życia, inni z Liczby Duszy, jeszcze inni biorą pod uwagę cały portret. W indyjskiej numerologii wedyjskiej przypisania są zupełnie inne – 1 tam bywa pomarańczowy albo złoty, 4 niebieski, więc już się system z systemem rozjeżdża. Interesuje mnie, jak to u was wygląda w praktyce. Czy kolor, który wychodzi wam z liczb, to ten sam, który sami dla siebie wybieracie, czy zupełnie co innego was pociąga, a wyliczony kolor wręcz odrzuca? Zacznę od siebie – Droga Życia 4, kolor zielony. I trafione w punkt. Mam zieleń w ścianach, w samochodzie, w połowie szafy. Nawet mój fotel w pracy jest zielony, chociaż nikt mi go nie narzucał.


Odpowiedz
4 odpowiedzi
Wpisy: 807
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Droga Życia 5 u mnie, czyli niebieski. Trafione w dziesiątkę. Niebieski we wszystkich odcieniach – od denimu po granat, po turkus. Jak kupuję sukienkę i nie wiem, którą wybrać, odruchowo biorę niebieską. Mąż się z tego śmieje, bo twierdzi, że pół sklepu w jednym kolorze mam w szafie.


Odpowiedz
Wpisy: 783
(@simma)
Połączone: 1 rok temu

U mnie 7, czyli fiolet. I tak, fiolet ciągnie mnie od dziecka, ale – i tu ciekawostka – nie noszę go na sobie. Mam fiolet w domu (poduszki, zasłony), w biżuterii (ametysty), a ubrań fioletowych praktycznie nie mam. Zastanawiam się, czy to nie jest tak, że kolor numerologiczny pociąga, ale niekoniecznie w tej formie, w jakiej wszyscy by przewidzieli.


Odpowiedz
Wpisy: 650
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

U mnie 8 i tu się zaczyna problem. Bo w różnych szkołach 8 ma inny kolor. Jedni piszą różowy, inni bordowy, jeszcze inni ciemnoniebieski albo czarny (szczególnie w wedyjskiej, gdzie 8 wiąże się z Saturnem). U mnie prywatnie – bordowy i ciemnoniebieski to kolory, w których chadzam na co dzień. Różowego nie tknę. Więc zależy, której listy się trzymasz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 939

@Krysztal Dokładnie tak. Ta 8 jest najbardziej sporna ze wszystkich. Balliett w oryginale pisała, że 8 to różowy i żółtawo-różowy, ale już u Jordana pojawia się „żółtawy z domieszką bordowego”, a wedyjska tradycja trzyma się czerni i ciemnego granatu jako kolorów Saturna. Praktycznie trzy szkoły i trzy różne zestawy. U mnie zresztą też 8 i na intuicję wybieram ciemne głębokie barwy, nie różowy.


Odpowiedz
Udostępnij: