Słuchajcie - wczoraj wracam z pracy, moja koleżanka mnie spotyka, łapiemy się pod ramię i idziemy do mojego męża. Mąż Skorpion. Koleżanka mu chwali nową koszulę. I potem przez 3 godziny milczy, patrzy w telefon, w kominek. Po 3 godzinach: "no, ale wszystko fajnie się zaprzyjaźniacie z X, prawda?". Skorpion się ujawnił. Już dawno wiem, że Skorpiony to klasyka, ale czy są gorsze znaki w tej dyscyplinie? Macie swoje historie?
Pierwsze miejsce niezmiennie Skorpion, ale Byk depcze mu po piętach - tylko inaczej. Skorpion zazdrosny "transformacyjnie" - chce kontrolować, manipulować, nawet "karać" za pozorne "zdrady". Byk zazdrosny "własnościowo" - wszystko, co należy do mnie, należy do mnie, koniec dyskusji. Skorpion robi dramę. Byk po prostu nie pozwala. Klasyka.
Mam Skorpiona Słońce i przyznaję - tak. Tylko że ja nauczyłam się sublimować to przez lata. Zazdrość Skorpiona to nie tylko miłosna. To zazdrość o wszystko - o sukces koleżanki, o atrakcyjność rywalki, o uwagę przyjaciółki dla innej. Bardzo "totalna". Pracuję nad tym, ale to fundamentalna cecha mojej energii.
Mój były był Rak - i to była inna jakość zazdrości. Nie zaborcza, tylko "paniczna". Jak gdzieś szłam bez niego, dzwonił 5 razy "jak tam, gdzie jesteś, kto jest z Tobą". Nie z agresji, z lęku. Rak to chyba "lękowa zazdrość" - boi się stracić, więc kontroluje przez ciągłą obecność.
Skoro już mówimy o zazdrości - to jest interesujące, że klasycznie "top 3" to Skorpion, Byk, Rak. Wszystko "wodne lub ziemskie" znaki kobiece. To są znaki "utrzymywania", "przyciągania", "zaborczości". Ognie (Baran, Lew, Strzelec) są częściej "zazdrosne kompetycyjnie" - nie o partnera, ale o sukcesy. Powietrze (Bliźnięta, Waga, Wodnik) - chyba najmniej zazdrosne, bo cenią wolność.
Mam Strzelca i typowo nie jestem zazdrosna. Ale jak mojego męża jakaś dziewczyna pochwaliła za poczucie humoru - ja byłam zazdrosna, że ktoś jeszcze widzi to, co ja widzę. To była dla mnie "unikalna cecha", a okazało się, że nie. Strzelec nie jest zaborczy - on jest zazdrosny o "oryginalność" relacji.
Mam Skorpiona Słońce, ale Marsa w Wadze. Więc teoretycznie "zazdrosny", a praktycznie - bardzo dyplomatyczny w tych sprawach. Mars w Wadze "ucywilizował" moją zazdrość. Stąd nie tylko Słońce decyduje - Mars (jak walczę o swoje) modyfikuje wyraz zazdrości. Mars w Skorpionie - klasyczna obsesja kontroli. Mars w Rybach - pasywno-agresywna zazdrość. Mars w Strzelcu - "wolna miłość, ale nie tylko Ty".
Coś z mojej praktyki - klientki z Wenus-Pluton w aspekcie wyraźnie częściej zgłaszają się do mnie z relacjami zaborczymi. Klientki z Wenus-Saturn - z relacjami zimnymi. Klientki z Wenus-Uran - z relacjami pełnymi niepokoju. Astrologia układa wzorce.
Dołączam dopiero teraz, ale temat się rozkręca! Mam Byka Słońce i ja jestem zazdrosna w klasyczny bykowy sposób. Nie krzyczę, nie robię scen. Po prostu - jeśli mój partner zaczyna "zbyt" wielką znajomość z inną kobietą, ja milcząco buduję dystans. Aż on zauważy. Cicha zaborczość Byka.
Mam pytanie z męskiej perspektywy - czy mężczyźni są równie zazdrośni jak kobiety według znaków? Bo intuicja mi mówi, że tak, ale jakoś rzadko o tym czytam. Mam męskiego Skorpiona kolegę i on jest klasyką zaborczości.
Mam Marsa w Skorpionie i muszę wyznać - tak, zazdrosny. Nie Słońce, ale Mars. Mars w Skorpionie "walczy" o partnerkę. To moja energia działania, gdy czuję się zagrożony. Działam strategicznie, długofalowo, nie histerycznie. Skorpion-Mars zaborczy w klasycznym stylu, ale "cichaczem".
Pytanie do dyskusji - czy Skorpion na pierwszym miejscu to stereotyp, czy faktycznie statystycznie? Bo wszyscy to powtarzają. Może to klasyczny "efekt magnetyczny" - mówisz o tym, więc to widzisz?
Coś technicznego - klasyczny aspekt "zazdrości" w karcie to Wenus-Pluton, Mars-Pluton, Księżyc-Pluton w kwadracie lub opozycji. Plus Lilith mocna. Plus 8 dom (zazdrość, manipulacja, kontrola) silnie obsadzony. Te konfiguracje są niezależne od Słońca w znaku. Można mieć Słońce w "spokojnym" Wodniku, ale Wenus-Pluton kwadrat - i być klasycznie zazdrosną osobą.
Dołączam - mam Słońce w Byku i tak, klasyczna zazdrość "własnościowa". Jak moja żona dostanie SMS od kogoś, ja nie pytam, ale wewnątrz coś się we mnie zaczyna. Nigdy nie wybuchłem - to bardziej wewnętrzne. Bykowe.
Coś, co dodam - klasyczne ranking "najbardziej zazdrosnych" w wielu źródłach:
Skorpion
Byk
Rak
Lew
Koziorożec
Ryby
Baran
Strzelec
Panna
Waga
Wodnik
Bliźnięta
Wodnik i Bliźnięta jako "najmniej zazdrosne" - bo cenią wolność. Ale to bardzo generalne uproszczenie.
Skoro mówimy o tym, jak każdy znak inaczej zazdrości, dorzucę: Strzelec zazdrosny nie wtedy, gdy partner flirtuje, ale gdy partner go "ogranicza w jego rozwoju". To zazdrość "o własną wolność". Bardzo strzelcowa.
Pamiętam moją byłą - Lwica. Klasyczna zazdrość "o uwagę". Jak gdzieś byliśmy razem i ja rozmawiałem z kimś dłużej niż 5 minut, ona robiła scenę. Nie o "zdradę" - o "pomijanie jej". Lwy są zazdrosne o reflektory. Każda inna kobieta w pokoju to "rywalka o uwagę".
Mam Koziorożec Słońce i potwierdzam - jestem zazdrosny o "pozycję", nie tyle o partnerkę. Jak ktoś osiąga sukces, którego ja nie mam, to wewnątrz coś we mnie zazdrości. Koziorożec to "statusowa zazdrość". Nie o romans, o status.
Pamiętam, że Liz Greene pisała pięknie o zazdrości w "The Astrological Neptune". Ona widzi zazdrość przede wszystkim jako "projekcję cienia" - widzimy w innych to, czego nie chcemy widzieć w sobie. Skorpion zazdrosny często projektuje swoje własne pokusy zdrady na partnera. Niezbyt komfortowa prawda.
Coś, co mnie zawsze ciekawiło - zazdrość a "pierwsza miłość". Większość osób mówi, że ich pierwsza miłość była najbardziej zazdrosna. Czy to znak wieku, czy znaki młodzieńcze? Bo intuicyjnie wydaje mi się, że pierwsza miłość jest "plutonowa" bez względu na znak.
Ciekawe spostrzeżenie. Moja pierwsza miłość rzeczywiście była najbardziej zaborczą relacją. Wtedy myślałem, że to ona była zazdrosna. Teraz patrzę i widzę, że ja też byłem klasyczny Byk. Tylko młody, bez kontroli.
Coś z dziedziny synastrii - dwoje Skorpionów razem to obsesyjna zazdrość. Skorpion z Bykiem - "walka o własność". Skorpion z Wodnikiem - klasyczny konflikt "zaborczość vs wolność". Skorpion z Rybami - rzadko zazdrosna razem, bo Ryby się oddają. Te kombinacje generują przewidywalne wzorce.
Coś technicznego - sprawdźcie swojego Marsa w karcie i to wyjaśni Waszą "walkę o partnera". Mars w 8 domu = klasyczna zaborczość. Mars w 7 = "walka w partnerstwie", często zazdrość. Mars w 5 = zazdrość romantyczna. Mars w 11 = zazdrość o przyjaźnie. Każdy dom inny.
Skoro już rozmawiamy o aspektach - Wenus-Lilith koniunkcja czy aspekt to często "kobieta nie do zdobycia", dzika, nieuległa, zazdrosna w "pierwotny" sposób. Klientki z tym aspektem często opowiadają o "obsesjach" partnerów wobec nich - jak gdyby Lilith przyciągała "pożeraczy".
Sprawdziłam swoją kartę - Wenus opozycja Plutona. To wyjaśnia, czemu zawsze byłam z mężczyznami zaborczymi. Mój obecny mąż Skorpion jest klasycznym "Plutonowym mężczyzną". Astrologia mnie odsłoniła.
Wracając do generalnego rankingu - chciałabym dodać, że istnieje "męska" i "kobieca" zazdrość według znaków. Mężczyźni częściej są zazdrośni o "zdradę fizyczną". Kobiety - o "emocjonalną zdradę". Skorpion-mężczyzna boi się fizycznej. Skorpion-kobieta boi się emocjonalnej. To różne dramatyczne tematy.
Coś z mojego życia - mój ojciec Byk i moja matka Skorpion. 45 lat małżeństwa. Klasyczna kombinacja zaborczych. Ale jakoś przeszło. Może dlatego, że oboje rozumieli się "instynktownie" w swojej zazdrości. Każdy "pilnował" partnera, i każdy lubił być "pilnowany".
