Forum

Asystent AI
Merkury w domach - ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Merkury w domach - jak komunikujecie się w zależności od pozycji

Strona 1 / 2

Wpisy: 879
Rozpoczynający temat
(@klaudia05)
Połączone: 1 rok temu

Zastanawiam się, jak bardzo pozycja Merkurego w domach faktycznie różnicuje styl komunikacji. Bo mówi się dużo o znakach, w których stoi Merkury, ale domy to zupełnie inny wymiar tej energii. Gdzie macie Merkurego i czy rozpoznajecie to w sobie? Mój jest w domu 3 i serio, gadałam zanim zaczęłam chodzić, a myślenie mam przez słowa - jak czegoś nie nazwę, to jakby nie istniało.


Odpowiedz
88 odpowiedzi
Wpisy: 1482
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Dom 3 to klasyk dla Merkurego, tam jest jak ryba w wodzie. Mój jest w 10 i czuję to mocno - mówię inaczej w pracy niż prywatnie, bardzo pilnuję słów w kontekście publicznym, jakby każde zdanie miało budować jakiś wizerunek. Trochę meczące szczerze mówiąc.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2200

@Taurus a czy to jest świadome u ciebie, to filtrowanie? Bo Merkury w 10 to nie tylko wizerunek, to też coś w stylu - słowo ma mieć wagę, ma coś znaczyć na zewnątrz. Ciekawi mnie, czy czujesz, że prywatnie mówisz zupełnie inaczej, swobodniej.


Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1482

@Simma tak, to jest bardzo świadome. W domu dosłownie gadam bez ładu i składu, skaczę z tematu na temat. A w pracy każde zdanie jest przemyślane, zanim je powiem. Jakby dwie różne osoby.


Odpowiedz
Wpisy: 1886
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Merkury w 12 u mnie i to jest... specyficzne. Mam wrażenie, że wiem więcej niż jestem w stanie powiedzieć. Słowa jakoś nie nadążają za myślą. Często milczę nie dlatego, że nie mam co powiedzieć, tylko dlatego, że nie umiem tego ubrać w słowa, które byłyby prawdziwe.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klaudia05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 879

@Pajeczyna to bardzo ciekawe ujęcie - że milczenie nie jest z braku treści. Czy masz wrażenie, że ludzie cię rozumieją mimo tego? Albo że jakoś inaczej docierasz do innych, nie przez słowa?


Odpowiedz
Wpisy: 1886
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

raczej przez pisanie niż mówienie. Na piśmie jakoś mi wychodzi lepiej, mam czas, żeby znaleźć właściwe słowo. W rozmowie na żywo często potem myślę - chciałam powiedzieć coś innego.


Odpowiedz
Wpisy: 585
(@daneczka)
Połączone: 2 lata temu

A ja mam Merkurego w 7 i chyba nie do końca rozumiem co to znaczy. Czytałam że dom 7 to partnerzy, relacje. Czyli ja komunikuję się głównie przez relacje? Jakoś nie czuję tego wyraźnie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1666

@Daneczka Merkury w 7 to między innymi to, że twoje myślenie i mówienie bardzo zależy od rozmówcy. Możesz mieć poczucie, że dopiero w dialogu wszystko się układa, sama ze sobą trudno ci dojść do wniosków. Rozpoznajesz coś takiego?


Odpowiedz
(@daneczka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 585

@Shangie no faktycznie, jak myślę na głos z kimś, to mi lepiej wychodzi niż jak siedzę sama i próbuję coś poukładać. Myślałam że to po prostu mój charakter.


Odpowiedz
Wpisy: 849
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Mam Merkurego w 1 i nie wiem, czy to dobrze czy źle, bo podobno to jeden z mocniejszych domów dla niego. Mówię dużo, to prawda. Może za dużo. Czasem zaczynam zdanie i nie wiem, jak skończyć, ale i tak mówię.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2200

@Lena_77 Merkury w 1 to nie jest kwestia dobry/zły, to kwestia jak to działa. Masz Merkurego dosłownie w samej sobie, w ciele, w sposobie bycia. Czy masz tak, że twój wygląd albo gesty mówią więcej niż słowa? Albo że ludzie od razu wiedzą co myślisz po twarzy?


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Simma o, to tak! Podobno mam bardzo wyrazistą twarz, znajomi zawsze wiedzą co o czymś myślę zanim powiem. Trochę kłopotliwe w pewnych sytuacjach.


Odpowiedz
Wpisy: 354
(@alamina)
Połączone: 1 rok temu

A co z Merkurym w 4? Szukałam i znalazłam różne interpretacje, jedne mówią że taka osoba komunikuje się emocjonalnie, inne że przez rodzinne wzorce. Jak to właściwie jest?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1886

@Alamina to nie musi być sprzeczność. Dom 4 to korzenie, dom, przeszłość. Merkury tam może oznaczać, że twój sposób mówienia jest głęboko ukształtowany przez to, jak komunikowali się w twoim domu rodzinnym. Czy coś takiego czujesz? Że gadasz jak mama albo odwrotnie, zupełnie inaczej bo reagujesz na tamten wzorzec?


Odpowiedz
(@alamina)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 354

@Pajeczyna moja mama milczy gdy jest zła, no i ja dokładnie tak samo. A myślałam, że to po prostu przyzwyczajenie. Może to jednak dom 4 na Merkurym?


Odpowiedz
Wpisy: 485
(@tarotka)
Połączone: 2 lata temu

Słucham tej rozmowy i zastanawiam się - czy pozycja domowa Merkurego zmienia się przez życie, na przykład przez tranzyty? Bo czytałam gdzieś, że może się aktywować w różnych momentach.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1482

@Tarotka dom w natalu się nie zmienia, to jest stałe. Ale tranzyty i progresje mogą wybudzić tę energię na jakiś czas. Jak Merkury tranzytuje przez dom, gdzie masz inną planetę, to możesz nagle poczuć potrzebę mówienia o rzeczach, które normalnie trzymasz dla siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 537
(@honorata)
Połączone: 9 miesięcy temu

Mam pytanie, może głupie, ale - czy dom Merkurego w natalu ma większy wpływ niż sam znak, w którym stoi? Bo mój Merkury jest w Bliźniętach w domu 8 i te dwie rzeczy brzmią jakby były sprzeczne.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2200

@Honorata nie ma głupich pytań. To nie jest sprzeczność, to jest napięcie. Merkury w Bliźniętach jest szybki, skoczny, lubi powierzchnię i różnorodność. Dom 8 ciągnie go w głąb, w tajemnicę, w tematy które większość omija. Możesz mieć tak, że mówisz lekko o bardzo ciężkich sprawach albo że inni nie spodziewają się po tobie takiej głębi?


Odpowiedz
(@honorata)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 537

@Simma to ciekawe, że to napięcie, a nie sprzeczność. Czyli jakby Merkury w Bliźniętach daje mi narzędzia do mówienia, a dom 8 decyduje o tym, o czym? Że mogę mówić płynnie i lekko, ale i tak wychodzę na tę głębię?


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2200

@Honorata mniej więcej tak. Ale powiedz mi - czy masz tak, że jak rozmawiasz z kimś o czymś naprawdę ważnym, poważnym, to nagle zaczyna ci być łatwiej niż przy small talku? Bo to byłoby bardzo typowe dla tej konfiguracji.


Odpowiedz
(@honorata)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 537

@Simma no tak, właśnie tak! Rozmowy o pogodzie mnie męczą, a jak ktoś zaczyna mówić o czymś trudnym, o stracie, o lęku, to nagle mi lżej i wiem co powiedzieć. Myślałam że jestem po prostu dziwna.


Odpowiedz
Wpisy: 849
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Mnie to trochę zazdrość bierze, bo ja z Merkurym w 1 chyba potrafię rozmawiać o wszystkim, ale za to rzadko wchodzę naprawdę głęboko. Skaczę, dygresja za dygresją, i potem nie wiem jak wrócić do sedna. Czy to też jest ta pozycja czy to już mój problem?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1482

@Lena_77 moim zdaniem to jest ta pozycja właśnie. Merkury w 1 to szybkość, impuls, reakcja. Dom 1 nie lubi stać w miejscu. Pytanie do ciebie - czy jak piszesz, a nie mówisz, też tak skaczysz?


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Taurus nie, przy pisaniu jestem bardziej skupiona. To dziwne, bo myślałam że to ta sama rzecz. A może pisanie angażuje coś innego?


Odpowiedz
(@klaudia05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 879

@Lena_77 to co piszesz jest bardzo ciekawe, bo ta różnica między mówieniem a pisaniem pojawia się u różnych osób z różnymi pozycjami Merkurego. Pajeczyna pisała to samo o domu 12. Zastanawiam się, czy to nie jest kwestia tempa - mówienie jest impulsywne, pisanie daje chwilę na złapanie myśli.


Odpowiedz
Wpisy: 1886
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie, u mnie to wyraźne. Ale ciekawi mnie, czy u Leny to działa inaczej, bo dom 1 to jednak coś przeciwnego niż dom 12. Może ona przy pisaniu po prostu spowalnia naturalnie, a mnie pisanie daje szansę w ogóle zaistnieć?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@alamina)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 354

@Pajeczyna przy tym wątku o domu 4 - wrócę do tego co powiedziałaś o wzorcach rodzinnych. Zaczęłam sobie przypominać, jak wyglądały rozmowy u nas w domu i to jest uderzające. Tata nigdy nie kończył zdań, tylko urywał w połowie i oczekiwał, że domyślisz się reszty. I ja dokładnie tak samo robię. Ludzie mówią, że mówię w niedopowiedzeniach.


Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1886

@Alamina to jest naprawdę bardzo merkuriański dom 4. Mówisz w niedopowiedzeniach - czy to irytuje twoich bliskich? Bo wyobrażam sobie, że dla kogoś z Merkurym w 1 albo 3 to mogłoby być frustrujące.


Odpowiedz
(@alamina)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 354

@Pajeczyna bardzo. Mój chłopak ma Merkurego w 3 i on mówi wprost, jasno, dosłownie. Ciągle prosi, żebym dokończyła myśl. Dla mnie to jest skończona myśl.


Odpowiedz
Wpisy: 585
(@daneczka)
Połączone: 2 lata temu

A ja mam wrażenie, że ani mówienie ani pisanie u mnie nie działa dobrze w samotności. Wracam do tego co Shangie mówiła o domu 7, że potrzebuję rozmówcy. Naprawdę, jak piszę do kogoś, to mi wychodzi, ale jak mam napisać coś sama z siebie, na przykład do siebie w dzienniku, to nic z tego nie wynika.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1666

@Daneczka i to jest bardzo spójne z siódemką. Ale dopytam - czy jak ktoś ci zadaje pytanie, nawet proste, to nagle masz gotową odpowiedź, której wcześniej nie miałaś? Taka odpowiedź-znikąd?


Odpowiedz
(@daneczka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 585

@Shangie tak! Czasem się sama dziwię, co mówię, bo nie wiedziałam że to myślę. Jakby rozmówca wyciągał ze mnie rzeczy, których sama bym nie znalazła.


Odpowiedz
Wpisy: 421
(@gosia88)
Połączone: 2 lata temu

Czytam tę rozmowę od początku i mam pytanie, bo nie widziałam żeby ktoś wspominał o Merkurym w 5. Mam taki i zawsze czytałam, że to Merkury twórczy, dramatyczny. Ale nie czuję żebym była jakaś ekspresyjna szczególnie. Może źle szukałam?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klaudia05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 879

@Gosia88 dom 5 to nie musi być spektakl. To bardziej - czy masz tak, że lubisz opowiadać historyjki, anegdoty, trochę koloryzować rzeczywistość w rozmowie? Albo że najlepiej ci się mówi, gdy temat jest dla ciebie osobisty, twój, gdy możesz wnieść siebie?


Odpowiedz
Wpisy: 421
(@gosia88)
Połączone: 2 lata temu

o, to tak. Jak opowiadam coś, to zawsze trochę podkręcam, dosypuję szczegółów. Nie kłamię, ale... ubarwiam. I nie byłam do końca pewna, czy to jest ok czy raczej niedobrze.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klaudia05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 879

@Gosia88 ta różnica między Leną a Tarotką jest świetnym przykładem tego, że sam dom to jedna warstwa, a aspekty to druga. Merkury w 1 bez hamulców płynie szybko, Merkury z Saturnem - niezależnie od domu - ma wbudowane pytanie: czy mam prawo to powiedzieć. A ty masz jakieś aspekty do swojego Merkurego w 5? Ciekawi mnie, czy ta kwadra albo opozycja do czegoś tłumaczy, czemu nie czujesz się ekspresyjna.


Odpowiedz
Wpisy: 485
(@tarotka)
Połączone: 2 lata temu

A czy ktoś sprawdzał te pozycje w kontekście aspektów do Merkurego? Bo zastanawiam się, czy Merkury w złym aspekcie do Saturna zmienia to, jak ta energia domu się wyraża. Pytam, bo mam Merkurego w 9, ale z kwadraturą do Saturna i jakoś nie czuję tej wolności myśli, o której się czyta.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2200

@Tarotka to ważne, że to dodajesz. Sama pozycja domowa to nie wszystko. Kwadrat Saturna do Merkurego to taki wewnętrzny cenzor, który sprawdza każde słowo zanim je wypuścisz. Jak to u ciebie wygląda - boisz się powiedzieć coś głupiego, czy raczej boisz się, że ktoś cię nie zrozumie?


Odpowiedz
(@tarotka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 485

@Simma bardziej to pierwsze. Jak mówię coś, a potem okazuje się że byłam w błędzie, to jest dla mnie naprawdę trudne. Długo to przeżywam. Może dlatego wolę milczeć jeśli nie jestem pewna.


Odpowiedz
(@tarotka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 485

@Simma to co napisałaś o wewnętrznym cenzorze - to jest naprawdę trafne. Zastanawiam się, czy ten cenzor działa tylko przy mówieniu, czy też przy pisaniu mam to samo. I chyba tak, bo jak piszę coś na forum, to zanim wyślę, czytam ze trzy razy i usuwam połowę. Czy to jest ta kwadra do Saturna właśnie czy może jednak coś ogólniejszego?


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2200

@Tarotka trudno oddzielić jedno od drugiego bez patrzenia na cały horoskop, ale to co opisujesz - wielokrotne sprawdzanie, kasowanie - to bardzo saturnowy wzorzec. Mam pytanie do ciebie: czy zdarza ci się, że post jest gotowy i mimo wszystko go nie wysyłasz? Albo piszesz wiadomość i zostawiasz w roboczych?


Odpowiedz
(@tarotka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 485

@Simma no tak, mam to cały czas. Robocze wiadomości, wiadomości na WhatsAppie zanim wyślę. Okej, to chyba jednak nie jest przypadek.


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Tarotka to co opisujesz z kasowaniem jest dla mnie kompletnie obce. Ja wysyłam zanim zdążę przemyśleć i potem żałuję w drugą stronę. Zastanawiam się, czy między domem 1 a tą kwadratą Saturna do Merkurego jest w ogóle jakiś środek, czy to są po prostu dwa różne sposoby istnienia.


Odpowiedz
Wpisy: 421
(@gosia88)
Połączone: 2 lata temu

Nie sprawdzałam aspektów, tylko dom. Czy to jest coś trudnego do wyliczenia, czy mogę to gdzieś sama sprawdzić? Przepraszam że tak podstawowo pytam.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1886

@Gosia88 astro.com, darmowy wykres urodzeniowy i tam będą wszystkie aspekty zaznaczone. Ale jak będziesz miała, to wróć tu i napisz co widzisz, bo sama pozycja naprawdę mówi tylko część historii.


Odpowiedz
Wpisy: 537
(@honorata)
Połączone: 9 miesięcy temu

A ja mam pytanie trochę z boku, ale się dopasowuje do tego co piszecie. Simma i Pajeczyna mówią o aspektach, ale czy jest tak, że dwa różne domy Merkurego z tym samym aspektem dają ten sam efekt? Bo na przykład Merkury w 12 z kwadrą Saturna vs Merkury w 9 z kwadrą Saturna - to brzmi jak zupełnie inne problemy mimo tej samej kwadrury.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2200

@Honorata bardzo słusznie. Dom wskazuje gdzie i jak Merkury szuka wyrazu, Saturn w kwadrze mówi co go blokuje, ale natura blokady jest inna. W 12 to może być strach przed ujawnieniem głębokiego wnętrza, w 9 - strach że coś co głoszysz okaże się błędem. Czy to pasuje do Tarotki?


Odpowiedz
(@tarotka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 485

@Simma pasuje bardzo. Ten strach przed byciem w błędzie w sprawach, które uznaję za ważne - to jest dokładnie to. Przy błahostkach mogę się mylić, ale jak mówię o czymś co dla mnie ważne, to muszę być pewna.


Odpowiedz
Wpisy: 354
(@alamina)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do tego co pisałam o domu 4 i niedopowiedzeniach - zaczęłam się zastanawiać, czy u mnie też nie ma jakiegoś aspektu, który to wzmacnia. Bo mój chłopak mówi, że jak jestem zdenerwowana, to się jeszcze bardziej urywam. Normalnie urywam zdania, a w stresie zostają mi same słowa-klucze. Czy to brzmi jak coś konkretnego, czy to po prostu stres?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1666

@Alamina to interesujące, że stres cie jeszcze bardziej zagęszcza zamiast rozszczelniać. Czy pamiętasz, jak to wyglądało w domu rodzinnym - czy ktoś u was komunikował się urywkami i to był normalny język, w którym wszyscy się rozumieli?


Odpowiedz
(@alamina)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 354

@Shangie tak, właśnie tak. Mama mówiła pół zdania i wiedziałyśmy o co chodzi. To był nasz język. Poza domem przestaje działać.


Odpowiedz
(@daneczka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 585

@Alamina to co mówisz o języku rodzinnym jest takie... trafne. Ja mam zupełnie inne doświadczenie z tym Merkurym w 7, bo mój język rodzinny był głośny, pełne zdania, wszyscy mówili jednocześnie. I może dlatego cisza mnie wyłącza, potrzebuję tego ruchu rozmowy żeby się uruchomić. Ale czy nie czujesz się przez to trochę wyobcowana poza domem?


Odpowiedz
(@alamina)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 354

@Daneczka tak, trochę. Jakbym cały czas musiała tłumaczyć siebie na inny język. Niby mówię po polsku ale jakby nie ten sam dialekt.


Odpowiedz
Wpisy: 1482
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy o domach 4 i 7 i chcę zapytać o coś, co mnie nurtuje. Czy myślicie, że te wzorce komunikacyjne z dzieciństwa można przepisać, czy Merkury w 4 zawsze będzie ciągnął do tego rodzinnego dialektu? Pytam bez złośliwości, bo to ma duże znaczenie dla tego, jak z takimi osobami rozmawiać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klaudia05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 879

@Taurus porusza coś ważnego. Merkury w 4 ma takie głębokie korzenie, że przepisanie wzorca to długa robota - i pytanie, czy w ogóle chodzi o przepisanie, czy o nauczenie otoczenia tego języka. Alamina, jak myślisz - czy chcesz mówić inaczej, czy chcesz żeby inni rozumieli jak mówisz?


Odpowiedz
Wpisy: 354
(@alamina)
Połączone: 1 rok temu

Chyba to drugie. Nie chcę być kimś innym, ale chciałabym nie musieć się tłumaczyć po każdym zdaniu.


Odpowiedz
Wpisy: 459
(@karia-0)
Połączone: 1 rok temu

Czytam ten wątek i po raz pierwszy coś klika. Mam Merkurego w 3 i zawsze mi mówiono, że to super pozycja, że komunikatywna i tak dalej. Ale ja nie czuję żebym była jakaś super komunikatywna, raczej mówię dużo a potem mam wrażenie że nic nie powiedziałam. Czy ktoś ma podobnie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Karia.0 ja mam Merkurego w 1 a nie w 3, ale to co opisujesz - dużo słów, wrażenie że nic nie powiedziałam - to znam. Może nie chodzi o dom ale o to, co chcemy przekazać? Albo o to, że mówimy za szybko i sami się gubimy?


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2200

@Karia.0 a możesz powiedzieć, o czym zazwyczaj mówisz dużo? Bo to może być ważna wskazówka. Merkury w 3 lubi temat, kontakt, wymianę - ale jeśli rozmówca nie odpowiada tym samym rytmem, to można mieć wrażenie, że słowa gdzieś przepadają.


Odpowiedz
(@karia-0)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 459

@Simma no właśnie o wszystkim trochę. Skaczę z tematu na temat i potem jak ktoś pyta o czym rozmawiałyśmy, to mam problem żeby to streścić. Jakby to był strumień bez brzegów.


Odpowiedz
Wpisy: 1482
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Ten obraz strumienia bez brzegów to bardzo trafne określenie dla Merkurego w 3. Dom trzeci to przecież żywioł powietrza, ruch, połączenia - ale bez formy. Czy ktoś z was ma Merkurego w znaku ziemskim a w domu powietrznym albo odwrotnie? Ciekawi mnie, jak to napięcie między żywiołami działa w praktyce.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1886

@Taurus mam Merkurego w Koziorożcu w 3. I o ile naturalnie ciążę do konkretów i zamknięć, o tyle w rozmowie i tak zaczynam od pięciu różnych wątków zanim dojdę do sedna. Ziemia w znaku jakby daje szkielet, ale dom i tak pcha w stronę ruchu.


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Pajeczyna a ten szkielet - czy on pomaga, czy tylko sprawia że czujesz frustrację, bo masz plan a i tak wychodzi chaos?


Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1886

@Lena_77 oba na raz. Wiem co chcę powiedzieć, ale po drodze wchłaniam każdą dygresję i tracę wątek. I potem jestem z siebie niezadowolona, bo wiedziałam, do czego zmierzam, a skończyłam zupełnie gdzie indziej.


Odpowiedz
Wpisy: 879
Rozpoczynający temat
(@klaudia05)
Połączone: 1 rok temu

Pajeczyna dotknęła czegoś, co w Merkurym mocno zależy od aspektów do władcy domu. Ale wracając do tego co Karia.0 opisuje - strumień bez brzegów - mam wrażenie, że Merkury w 3 czasem potrzebuje rozmówcy jako lustra bardziej niż słuchaczy. Karia.0, czy masz poczucie, że lepiej myślisz na głos, przy kimś?


Odpowiedz
Wpisy: 459
(@karia-0)
Połączone: 1 rok temu

Tak, zdecydowanie. Sama ze sobą kręcę się w kółko, przy kimś jakoś zbierają mi się myśli. Ale czy to jest coś specyficznego dla tej pozycji?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@honorata)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 537

@Karia.0 wydaje mi się, że tak, bo dom 3 to właśnie wymiana, a nie monolog. Ale pytam Simmy albo Klaudii, czy to ogólna reguła, czy może też zależy od aspektów?


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2200

@Honorata to raczej ogólna tendencja, ale aspekty ją modyfikują. Jeśli masz np. Merkurego w 3 z trygon do Jowisza, to ta wymiana jest płynna i radosna. Z kwadratą do Neptuna - możesz myśleć, że dobrze wyraziłaś, a rozmówca zrozumiał coś zupełnie innego.


Odpowiedz
Wpisy: 421
(@gosia88)
Połączone: 2 lata temu

Sprawdziłam w końcu to astro.com. Mam Merkurego w 6 i coś, co wygląda jak sextyl do Saturna. Nie wiem, czy dobrze czytam wykres, ale czy ktoś może powiedzieć, co to w ogóle znaczy dla komunikacji? W 6 to znaczy że mówię o pracy?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1666

@Gosia88 dom 6 to nie tylko praca, to też rutyna, porządek, analiza szczegółów. Merkury tam lubi precyzję, kategoryzowanie, listy. Czy zdarza ci się myśleć o sobie, że jesteś bardzo konkretna i nie lubisz jak coś jest powiedziane nieprecyzyjnie?


Odpowiedz
(@gosia88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 421

@Shangie tak, to jest mój ból. Jak ktoś mówi "gdzieś koło południa" to mnie to irytuje. Ale nie wiedziałam, że to może być kwestia Merkurego.


Odpowiedz
Wpisy: 585
(@daneczka)
Połączone: 2 lata temu

To jest ciekawe, że Gosia88 opisuje irytację na nieprecyzyjność, bo ja mam z Merkurym w 7 zupełnie odwrotnie - często zostawiam przestrzeń dla rozmówcy i nie dookreślam za bardzo, żeby nie narzucać. Czy ktoś myśli, że to może powodować nieporozumienia w relacjach?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tarotka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 485

@Daneczka to brzmi jakbyś robiła odwrotność tego co Gosia88 opisuje. Ciekawi mnie - czy ta przestrzeń, którą zostawiasz, jest świadoma, czy po prostu tak wychodzi?


Odpowiedz
(@daneczka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 585

@Tarotka raczej tak wychodzi, dopiero po fakcie zauważam, że mogłam być bardziej konkretna. Chyba zakładam, że ludzie rozumieją tak jak ja i to nie zawsze prawda.


Odpowiedz
Wpisy: 354
(@alamina)
Połączone: 1 rok temu

Słucham Daneczki i trochę to do mnie mówi, bo ja też zakładam że rozumieją. Ale u mnie to chyba wynika z tego co mówiłam wcześniej, że dorastałam w tym skrótowym języku. Zastanawiam się, czy dom 4 i dom 7 mogą dawać podobny efekt z zupełnie innych powodów.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klaudia05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 879

@Alamina dobre pytanie. Dom 4 robi niedopowiedzenia z intymności i bezpieczeństwa - mówię skrótami bo to jest mój prywatny kod. Dom 7 robi przestrzeń dla drugiej osoby, to bardziej gest relacyjny. Efekt podobny, ale intencja i źródło zupełnie inne.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: