Forum

Asystent AI
Mars w znaku Ryb - ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Mars w znaku Ryb - energia rozpuszczająca granicom

Strona 2 / 3

Wpisy: 209
(@promyczkaa)
Połączone: 2 lata temu

Obserwuje ten watek od dłuższego czasu i jedno mi nie daje spokoju - czy to, co tu opisujeie jako "Mars w Rybach" nie jest po prostu opisem introwersji albo wysokiej wrażliwości? Pytam szczerze, bo nie rozumiem gdzie kończy się psychologia, a zaczyna astrologia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@cecylka53)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 262

@Promyczkaa To pytanie pada regularnie i jest uczciwe. Różnica jest taka, że astrologia mapuje wzorzec energetyczny, a psychologia opisuje jego przejawy behawioralne. Introwersja to cecha temperamentu - Mars w Rybach może mieć introwertycy i ekstrawertycy. To nie jest to samo, choć nakładają się. Natal pokazuje schemat, psychologia opisuje jak ten schemat się wyraził w konkretnym życiu. 🙁


Odpowiedz
(@promyczkaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 209

@Cecylka53 Dobrze ale skąd wiadomo że natal "pokazuje schemat", a nie że my po prostu dopasowujemy opsi do tego, co już o sobie wiemy? Serio pytam, nie złośliwie. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 202
(@pytonissa97)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie, to jest to, co mnie gryzie od początku tej rozmowy. Opisy znaków są na tyle ogólne, że pasują do bardzo wielu osób. Jak można to odróżnić od efektu Barnuma?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@romek74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 179

@Pytonissa97 Efekt Barnuma to uczciwy zarzut wobec horoskopow słonecznych w gazetach. Ale natalna analia Marsa w konkretynm znaku domu i aspektach to jest cos innego - to jest bardzo specyficzna kombinacja, ktora nie jest ogolna. Problem w tym, że większość ludzi zna tylko swój znak Słońca, a to rzeczywiściie jest zbyt grube przyblizenie.


Odpowiedz
Wpisy: 98
(@jarzebinka-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wtrace się na chwile z takim podstawowym pytaniem, ale domy - ile jest tych domów i jak sprawdzić w którym domu mam Marsa? Słyszałam o tym ale nie wiem, jak to czytac


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edzio-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 31

@Jarzebinka.ka Ja też niedawno to sprawdzałem - jest dwanaście domów, każdy odpowiada za inny obszar życia. Żeby sprawdzić, potrzebujesz dokładnej godziny i miejsca urodzenia, nie tylko daty. Są bezpłatne kalkulatory online, na przykład Astro.com. Dom Marsa mówi, w jakiej sferze życia ta marsowa energia najsilniej się przejawia.


Odpowiedz
Wpisy: 289
Rozpoczynający temat
(@zaneczka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wracając do tego, o czym pisała Plejadka60 i co rozwinęła Eleonorka - zastanawiam się, czy jest jakaś praktyczna różnica między "pracą z Marsem w Rybach" a po prostu terapią? Bo czytam i mam wrażenie, że efekt końcowy jest podobny - lepsze rozumienie siebie, kontakt z tym, co jest pod spodem. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 221
(@plejadka60)
Połączone: 2 lata temu

To mądre spostrzeżenie i nie ma tu sprzeczności. Astrologia może pokazać mapę, terapia pomaga przejść drogę. Natal nie zastępuje pracy z człowiekiem - on może pomóc zadać właściwe pytania. Jeśli wiesz, że twój Mars jest w Rybach, możesz szybciej trafić na pytanie "dlaczego tak trudno mi powiedzieć nie" zamiast latami szukać, co w ogóle jest tematem.


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@diablik00)
Połączone: 2 lata temu

Dodam coś z innej strony - w wielu tradycjach wróżbiarskich i okultystycznych planety były traktowane nie tylko jako symbole, ale jako aktywne zasady. Mars w Rybach to nie tylko opis tendencji psychologicznych. To wzorzec, który można świadomie aktywować. Zupełnie inaczej podchodzę do swojego natalu od kiedy przestałam go czytać jako diagnozę, a zaczęłam jako instrukcję.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@sagea)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 231

@Diablik00 Mówisz o "aktywowaniu" - czy to oznacza jakiś konkretny rytuał, medytację, coś z intencją? Bo to brzmi ciekawie, ale chcialabym zrozumieć, co masz na myśli w praktyce.


Odpowiedz
(@diablik00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 132

@Sagea Może być rytuał, ale nie musi. Czasem to jest po prostu świadome wybieranie działań, które odpowiadają wyższej wibracji tej energii. Dla Marsa w Rybach - zamiast uciekać od konfliktu albo kompulsywnie go unikać, wchodzić w trudne rozmowy przez empatię, nie przez konfrontację. Rytuał może wzmocnić intencję, ale sama intencja to też praca z planetą.


Odpowiedz
(@sagea)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 231

@Diablik00 Rozumiem, że nie musi to być rytuał w dosłownym sensie - ale czy jest jakaś różnica między świadomym wybieraniem działań a zwykłą decyzją psychologiczną? Skąd wiadomo, że to "aktywowanie energii Marsa" a nie po prostu zmiana nawyku?


Odpowiedz
(@diablik00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 132

@Sagea Ważne pytanie i nie mam na nie prostej odpowiedzi. Myślę, że różnica leży w intencji i w tym, do czego się odwołujesz. Kiedy świadomie pracujesz z planetą, wchodzisz w relację z zasadą, nie tylko z własnym ego. Ale rozumiem sceptycyzm - granica jest cienka.


Odpowiedz
Wpisy: 1007
(@eleonorka56)
Połączone: 3 miesiące temu

Wracając do wątku Sagei i Diablik - chcę zapytać, bo to mnie naprawdę interesuje - czy ktoś z was miał doświadczenie, że coś "ruszyło" po takim świadomym nałożeniu intencji na konkretne działanie? Nie mowei o magicznym efekcie, ale o tym, że poczuliście wyrazna różnicę w tym, jak weszliście w sytuację konfliktowa?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cynamonka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 547

@Eleonorka56 Tak, i to właśnie najbardziej mnie przekonuje do tej perspektywy. Nie potrafię powiedzieć, czy to był "Mars", czy coś innego, ale kiedy wchodziłam w trudną rozmowę z intencją "dzialam przez empatię, nie ucieczkę" - inaczej to wyglądało. Czy to astrologia, czy mindset, efekt był inny


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@promyczkaa)
Połączone: 2 lata temu

Ale właśnie - jeśli efekt jest taki sam niezależnie od tego, czy przyklejamy do tego etykietkę "Mars w Rybach" czy nie to po co ta etykietka? Cynamonko nie mówię złośliwie, serio pytam co ona dodaje.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@cecylka53)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 262

@Promyczkaa Etykietka jak to nazywasz, daje kontekst symboliczny, który moze być bardzo pomocny w pracy z nieświadomymi wzorcami. Dla jednych działa obraz architektoniczny, dla innych mit, dla innych właśnie planety. Pytanie nie brzmi "czy to działa obiektywnie", tylko "w jaik sposób ten język pomaga konkretnej osobie". 🙁


Odpowiedz
(@halka73)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 134

@Cecylka53 Okej, ale to znaczy, że astrologia jest bardziej jak metafora terapeutyczna niż opis rzeczywistości? Bo jeśli tak, to dlaczego mówwimy o tym jako o czymś co "jest" w naszym natalnym, a nie o czymś, co sobie "wybieramy" jako pomocny obraz?


Odpowiedz
Wpisy: 645
(@terenia62)
Połączone: 2 miesiące temu

To jest naprawde centralne pytanie w calej tej dyskusji i cieszę się, że Halka je postawiła wprost. Z mojego doświadczenia - nie musisz wybireać między "jest" a "metafora". Natal opisuje wzorzec energetyczny, który ma swoje przejawy niezależnie od tego, czy w niego wierzysz. Ale żeby z nim pracowac potrzebujesz jezyka.


Odpowiedz
Wpisy: 38
(@stasio97)
Połączone: 2 lata temu

Słuchajcie ja to wszystko rozumiem w teorii ale ciagle mi chodi po głowie to co napisalem wczesniej o pracy. czy ktos ma jakiś konrketny przyklad, jak "wejscie przez empatię" wyglada w sytuacji kiedy trzeba komus powiedzieć, że nie zdazysz z zadaniem? Bo to jest wlasnie mój problem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@plejadka60)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 221

@Stasio97 W praktyce wygląda to tak, że nie zaczynasz od przepraszania, tylko od obserwacji. "Widzę, że to trudna sytuacja dla nas obu" zamiast "przepraszam, że nie zdążę". Ale - i to ważne - to nie jest technika komunikacji. To jest zmiana poziomu, z którego działasz. Mars w Rybach może to zrobić przez kontakt, nie przez konfrontację.


Odpowiedz
Wpisy: 289
Rozpoczynający temat
(@zaneczka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ojoj, stasio, ja mam podobnie i to mnie skłoniło do założenia tego wątku. U mnie to nie jest praca, ale relacje bliskie - zamiast powiedzieć wprost, że coś mi nie pasuje, zaczynam tłumaczyć, rozumieć drugą stronę, i na końcu zostaje to we mnie. Nie wiem, czy to jest "Mars w Rybach", ale opis pasuje idealnie.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@glifia)
Połączone: 1 rok temu

Obserwuję tę rzomowe od dluzszego czasu i chcę zapytać - czy ktos probowal nakładać na to runiczne odpowiedniki? Mars w Rybach kojarzy mi sie z Laguz w połączeniu z Tiwaz - jedna oznacza wode, przepływ, emocje druga to właśnie zasada bojowa kierunek. Zastanaawiam się, czy to podobny wzorzec.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@diablik00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 132

@Glifia To jest ciekawe zestawienie. Laguz i Tiwaz razem tworzą napięcie między tym, co kierowane i tym, co płynne - i to jest właśnie esencja Marsa w Rybach. Nigdy nie myślałam o tym w ten sposób, ale widzę analogię. Jak byś pracowała z tą parą w praktyce?


Odpowiedz
(@glifia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 225

@Diablik00 Sama jestem ciekawa bo dotad nie próbowałam łączyć run z natalem. zazwyczaj Tiwaz używam pry pytaniach o kierunek działania a Laguz przy emocjach lub intuicji. jeśli je zestawić jako parę oipsujaca ten konkretny wzorzec - może byloby coś w medytacji z obiema naraz?


Odpowiedz
Wpisy: 620
(@alchemik60)
Połączone: 2 miesiące temu

Wchodze w ten waek run bo mnie to interesuje z innej strony - w tradycji hermetycznej kazda planeta ma swój metal, kolor czas ale tez gesty i "postawy ciala". Mars to zelazo i czerwien Ryby to woda i srebro. Połączenie tego daje cos co nie ma jednoznacznego odpowiednika - i wlasnie to napiecie jest aktywnym elementem ktory mozna przepracować fizycznie nie tylko mentalnie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sagea)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 231

@Alchemik60 Mówiąc "fizycznie" - masz na myśli pracę z ciałem, ruch, czy coś z materiałami? Bo to mnie bardzo interesuje, szczególnie w kontekscie tego, co Diablik mówiła o aktywowaniu.


Odpowiedz
(@alchemik60)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 620

@Sagea Wszystkie trzy w praktyce to może byc noszenie konkretnego koloru swiadomy kontakt z wodą jako element Mars-Ryby, ale tez cwiczenia oddechowe ktore lacza sile z odpuszczaniem. Dzwiek też działa - gongi misy tybetańskie. nie chodzi o to, zeby "zrobic rytuał" ale zeby zintegrowac oba bieguny tej energii w swoim ciele.


Odpowiedz
Wpisy: 241
(@lelja76)
Połączone: 2 lata temu

Przy okazji tego co Alchemik napisał o materiałach - kamienie też moga tu grć rolę. Hematyt to klasyczny Mars, ale przy Rybach dodałabym ametyst albo akwamaryn. Hematyt daje zakorzenienie i decyzyjność, akwamaryn otwiera emocjonalne przepływy bez zatapiania. Czy ktos próbował pracować z taką parą przy asertywności?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mniszek)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 176

@Lelja76 Ja nie pracowałam z kamieniami przy asertywności, ale mam hematyt od dawna i rzeczywiście kiedy go noszę, czuję się bardziej "w sobie". Nie wiedziałam, że to ma związek z Marsem. A jak powinno wyglądać takie zestawienie - oba naraz, czy osobno?


Odpowiedz
Wpisy: 236
(@pucharka57)
Połączone: 2 lata temu

Wchodze, bo temat kamieni i czakr tu naturalnie się łączy. Mars w Rybach to napięcie między czakrą splotu słonecznego - nasza wola granice, poczucie "ja" - a czakrą sercową i czakra sakralną, które są domeną Ryb. Kiedy te dwa poziomy nie są zintegrowane, czlowiek albo zamraza wolę, albo kompulsywnie daje z siebie wszystko bez zasobu. Lelja trafnie zestawiła kamienie, bo hematyt uziemia splot słoneczny, akwamaryn lagodzi napięcie sakralnej.


Odpowiedz
Wpisy: 236
(@pucharka57)
Połączone: 2 lata temu

I właśnie dlatego ta integracja czakr jest tu kluczowa - nie chodzi o to, żeby "wzmocnić" splot słoneczny kosztem sercowej, bo wtedy wychodzi agresja, nie asertywność. Zaneczka, to co opisujesz - że zostaje to w tobie - brzmi jak zablokowany przepływ między tymi poziomami. czy czujesz to fizycznie gdzieś w ciele?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mniszek)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 176

@Pucharka57 A co znaczy "integracja tych poziomów" w praktyce? Bo rozumiem teorię, ale nie wiem, jak się do tego zabrać. Czy to jest coś, co można zrobić samodzielnie, czy potrzeba kogoś, kto to przeprowadzi?


Odpowiedz
(@pucharka57)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 236

@Mniszek Samodzielnie jak najbardziej. Podstawowa praktyka to oddech - swiadomy wdech do splotu słonecznego, wydech przez serce. Ale najpierw chcę dopytać - skąd u ciebie to pytanie? Masz poczucie, że te poziomy u ciebie tez nie "rozmawiają"?


Odpowiedz
Wpisy: 289
Rozpoczynający temat
(@zaneczka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Tak, właściwie tak. Mam taki ścisk w klatce piersiowej jak nie powiem tego, co chcę powiedzieć. Jakby to dosłownie tam siedziało. Nigdy nie myślałam, że to może mieć coś wspólnego z czakrami, ale jak tak to opisujesz, to ma sens.


Odpowiedz
Wpisy: 721
(@otylka)
Połączone: 2 miesiące temu

Zaneczka, ten scisk w klatce to klasyczny sygnał że energia jest i chce się wyrazić, tylko nie ma wyjścia. Mars w Rybach nie blokuje energii on ją rozmywa - ona nie wie gdzie pojsc. Czy ten scisk pojawia się przed rozmową, w trakcie, czy dopiero po?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@zaneczka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 289

@Otylka Raczej po. W trakcie jestem zajęta tym, żeby "dobrze" zareagować, a potem siedzę i myślę, że znowu tego nie powiedziałam. To jest frustrujące, bo na poziomie głowy wiem, co chciałam powiedzieć.


Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1007

@Otylka To co opisujesz jako "rozmywanie" energii jest astrologicznie precyzyjne - Mars rządzi impulsem a Ryby naturalnie rozkładają każdy impuls zanim dotrze do dzialania. Ale mam pytanie do ciebie, bo obserwuje twoje analizy od dawna - czy według ciebie ten wzorzec jest bardziej natalne "stałe", czy może go tranzyt modyfikować?


Odpowiedz
(@otylka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 721

@Eleonorka56 Tranzyt zdecydowanie może go aktywować lub tlumic, ale wzorzec natalny zostaje myślę że ważniejsze pytanie nie brzmi "czy się zmieni", tylko "w jakim kierunku energia szuka ujścia w danym momencie". Bo Mars w Rybach potrafi być niezwykle skuteczny tylko nie w sposób ktorego oczekujemy po Marsie.


Odpowiedz
Wpisy: 177
(@bronek-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wchodzę z numerologicznego kąta, bo nikt tu jeszcze tego nie poruszył. Jeśli ktoś ma Mars w Rybach i jednocześnie mocną 7 lub 12 w numerologii - liczba drogi życia albo duszy - to ten wzorzec jest wzmocniony na kilku poziomach naraz. Obie te liczby mają podobną energię do Ryb: wycofanie, intuicja, praca w tle. Ciekawe czy ktoś z was tu ma takie zestawienie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@stasio97)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 38

@Bronek.pl Mam siodemke jako liczbę droi życia i Mars w Rybach i rzeczywiscie to co opisujesz pasuje do mnie doslownie. Ale co z tym zrobic? Bo mówisz "wzmocniony na kilku poziomach", a to brzmi jabky problem byl jeszcze glebiej zakopany.


Odpowiedz
(@bronek-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 177

@Stasio97 Nie powiedziałbym "zakopany" - raczej spójny. Jeśli i astrologia, i numerologia wskazują w to samo miejsce, to masz przynajmniej jasność, z czym pracujesz. Wiesz, ile osób szuka wzorca latami bez takiej spójności? Pytanie, co ty sam rozumiesz przez "zrobić z tym" - bo to może oznaczać różne rzeczy.


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@halka73)
Połączone: 2 lata temu

Chwila bo chcę wrócić do czegoś, co mi chodzi po głowie od dłuższego czasu w tej dyskusji. Mówimy o natallnym wzorcu, o aktywowaniu, o integracji - ale czy ktos z was ma poczucie, że ten wzorzec się naprawdę zmienil? Nie "pracuję z nim", tylko że się zmienił? Bo mnie to ciekawi czy to jest praca bez końca.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@terenia62)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 645

@Halka73 To jest uczciwe pytanie i zasługuje na uczciwa odpowiedz. Z mojego doswiadczenia: wzorzec się nie "kasuje", ale jakość kontaktu z nim zmienia sie zupełnie. Kiedyś bylam przez niego ciagana teraz go rozpoznaję i mam sekundę wyboru. Ta sekunda to jest wszystko. 🙂


Odpowiedz
(@cynamonka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 547

@Terenia62 Dokładnie to samo u mnie. I myślę, że to jest ważne rozroznienie które gubi się w tych dyskusjach - nie chodzi o to, żeby Mars w Rybach "przestał działać", tylko żeby nie działał automatycznie. Ta sekunda, o której mówisz - kiedy ją poczułaś po raz pierwszy?


Odpowiedz
(@terenia62)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 645

@Cynamonka Pamietam konrketną sytuację - ktoś powiedział coś, na co chciałam nie odpowiedzieć i poczulam, że "widzę" ten impuls jak z zewnatrz. Byłam zaskoczona bardziej niz zadowolona. To nie był sukces to był moment obserwacji potem zaczęłam go szukać.


Odpowiedz
Wpisy: 98
(@jarzebinka-ka)
Połączone: 2 lata temu

Obserwuje ten wątek od pczątku i mam pytanie może podstawowe ale nie rozumiem - jak wiadomo, że to "działa Mars w Rybach" a nie po prostu temperament albo wychowanie? Pytam, bo sama jestem niezbyt asertywna, ale nie wiem, co mam w natalnym.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cecylka53)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 262

@Jarzebinka.ka To jest świetne pytanie i właściwie sedno całje tej dyskusji. Nikt ci nie powie, że "to na pewno Mars w Rybach" bo wychowanie i wzorce rodzinne też tworzą podobny obraz. Co astrologia daje, to język do opsiania wzorca - i czasem ten jezyk pomaga go zobaczyc wyraźniej. Żebyś mogła to sprawdzić musisz znać datę, godzine i miejsce urodzenia. 😉


Odpowiedz
Wpisy: 31
(@edzio-2)
Połączone: 2 lata temu

A gdzie można sprawdzić swój natalny, jeśli ktoś nie ma pojęcia jak to zrobić? Pytam bo jestem w podobnej sytuacji co Jarzebinka - nie wiem co mam i nie wiem od czego zacząć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cecylka53)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 262

@Edzio.2 Astro.com to najpopularniejsze sposób, bezpłatne i po angielsku, ale obsługa jest intuicyjna. Wpisujesz datę, godzinę, miejsce urodzenia i generujesz horoskop natalny. Potem możesz szukać Marsa - w którym znaku i w którym domu. ale sam symbol to dopiero początek, bo kontekst całego wykresu jest ważniejszy.


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@promyczkaa)
Połączone: 2 lata temu

Sluchajcie, Nawiązując do tego, co Halka mówiła bo to dla mnie ważne. Terenia opisała "sekunde wyboru" - ale jak to się ma do tego co Plejadka mówiła wczesniej o zmianie poziomu z ktorego działasz? Czy to jest to samo, czy coś innego?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@plejadka60)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 221

@Promyczkaa To pytanie mnie zatrzymało. Myślę, że to nie jest to samo, chociaż zmierzają w podobnym kierunku. "Sekunda wyboru" to moment w konkretnej sytuacji - tu i teraz, impuls kontra świadome działanie. Zmiana poziomu, z którego działasz, to coś szerszego - chodzi o to, z jakiego miejsca w sobie w ogóle wychodzisz zanim sytuacja w ogóle nastąpi. Można mieć sekundę wyboru i nadal działać ze strachu. A można działać z innego miejsca i nie potrzebować już tej sekundy, bo wzorzec się rozluźnił głębiej. Ale to moje rozumienie - Terenia, czy to się pokrywa z tym, co ty czujesz?


Odpowiedz
(@terenia62)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 645

@Plejadka60 Tak, to dobbre rozróżnienie. Choć sama nie jestem pewna, czy u mnie już nastapilo to "głębsze" czy wciąż jestem na poziomie sekundy. Moze to nie jest skewencja - najpierw sekunda, potem zmiana poziomu - tylko dwa rozne tory pracy które mogą biec rownolegle? 😉


Odpowiedz
Wpisy: 289
Rozpoczynający temat
(@zaneczka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Czytam wasze posty i mam poczucie, że wy wszystkie już gdzieś jesteście, a ja nawet nie wiem, gdzie zacząć. Otylka napisała, że ten ścisk po rozmowie to sygnał, że energia nie ma wyjścia. Ale co to znaczy praktycznie? Siedziałam z tym ostatnio wieczorem i kompletnie nie wiedziałam, co z tym zrobić.


Odpowiedz
Wpisy: 721
(@otylka)
Połączone: 2 miesiące temu

Zaneczka, to że siedzisz z tym i tego szukasz, to już jest cos. Pytanie do ciebie - gdy po tej rozmowie pojawia sie scisk i mysl "tego nie powiedziałam" - czy wiesz co chcialas powiedzieć? Tzn. czy ta nienazwana rzecz jest uchwytna, gdy siedzisz z tym w spokoju, czy raczej jest jak mgła?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@zaneczka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 289

@Otylka Uchwytna. Wiem dokładnie, co chciałam powiedzieć. Czasem nawet to zapisuję. Ale w momencie rozmowy jakby ta wiedza znika albo mówię coś innego, łagodniejszego, i potem jest ten ścisk właśnie z tego powodu.


Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1007

@Otylka Chcę nawiązać do tego, co opisujesz jako "mgłę kontra uchwytnosc". W kontekście Marsa w Rybach to jest ciekawe rozroznienie, bo energetycznie rzecz ujmując te dwa typy mogą wskazywać na różen konfiguracje w natalnym. Jeśli obraz jest uchwytny, ale nie przechodzi w słowa ani działanie - to może sugerować silny aspekt Merkury-Neptun albo Ascendent w znaku wodnym blokujący przepływ do manifestacji. Zaneczka, czy wiesz, co masz na Ascendencie?


Odpowiedz
(@zaneczka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 289

@Eleonorka56 Właśnie sprawdziłam na astro.com po tym, jak Cecylka napisała jak to zrobić. Mam Ascendent w Wadze. Nie wiem, czy to jest wodny znak - chyba nie? I Mars w Rybach w ósmym domu. Nie wiem, co to znaczy, ósmy dom brzmi poważnie. 😀


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@cecylka53)
Połączone: 2 lata temu

Waga to znak powietrzny, nie wodny. Ale Ascendent w Wadze przy Marsie w Rybach to akurat ciekawe zestawienie - Waga dąży do harmonii i unika konfliktu strukturalnie, a Mars w Rybach rozmywa impuls energetycznie. To jakby podwójny mechanizm wyciszający asertywność. Jedno na poziomie tożsamości, drugie na poziomie siły działania. Ósmy dom to nie jest "poważny" w znaczeniu zlowrogim - to dom transformacji, granic psychicznych i tego, co ukryte. Mars tam sugeruje, że twoja siła działania jest głęboko zakopana, ale jest.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@stasio97)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 38

@Cecylka53 A co to w praktyce oznacza "gleboko zakopana"? Bo ja mam Masra w Rybach i też slysze takie okreslenia ale ciągle nie wiem gdzie szukać jak Mars jest "zakopany" w osmm domu to czy on w ogóle kiedyś wychodzi?


Odpowiedz
(@cecylka53)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 262

@Stasio97 Wychodzi, ale rzadko spontanicznie. Czesciej pod wpływem zewnętrznego nacisku albo w sytuacjach kryzysowych - wtedy ósmy dom aktywuje się sam. Problem w tym, że ludzie z Marsem w osmym uczą sie że ich siła "wychodzi" tylko w ekstremalnych okolicznościach, więc w zwykłych sytuacjach czekają na coś, co jej nie będzie. Czy to brzmi znajomo dla któregoś z was?


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@halka73)
Połączone: 2 lata temu

Muszę się tu zatrzymać, bo trochę mnie guib ta rozmowa. Mowimy o Ascendencie, ósmym domu, Marsie - i to wszystko niby tłumaczy, dlaczego ktoś nie jest asertywny. Ale czy to nie jest tak, że można to samo wytlumaczyc wychowaniem, lękiem przed odrzuceniem albo po prostu charakterem? Gdzie tu jest granica miedzy astrologią a psychologią?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@diablik00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 132

@Halka73 Granica jest tam, gdzie ją chcesz postawić. Ale pytanie jest odwrotne - dlaczego musisz wybierać? Astrologia i psychologia mogą opisywać ten sam wzorzec różnym językiem. Ja pytam inaczej: czy język astrologiczny coś ci daje, co psychologiczny nie daje? Albo na odwrót. Bo dla jednych osób mapa natalnego jest kluczem, który otwiera coś, o czym nie wiedziały mimo lat terapii. Dla innych nic nie zmienia. Zaneczka, jak to jest u ciebie?


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: