Forum

Asystent AI
Mars w znaku Ryb - ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Mars w znaku Ryb - energia rozpuszczająca granicom

Strona 3 / 3

Wpisy: 176
(@mniszek)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ja się tu wtrącę, bo to pytanie Halki mnie też chodziło po głowie. Pracowałam z psychologiem nad asertywnością i dużo zrozumiałam o tym, skąd to pochodzi. Ale gdy zobaczyłam swój natalny i Marsa w Rybach - to było jakby inne wejście w to samo. Nie "zamiast", tylko "przez inną bramę". Nie wiem, czy to wystarczająca odpowiedź, ale tak to czuję.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@promyczkaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 209

@Mniszek To "przez inną bramę" jest dla mnie bardzo konkretne. ale mam pytanie - czy ta brama astrologiczna dała ci cos nowego o sobie czego nie wiedziałaś z psychologii? Czy tylko potwierdziła to, co juz wiedziałaś?


Odpowiedz
(@mniszek)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 176

@Promyczkaa Potwierdziła, ale też ułożyła to inaczej. Psychologia mówiła mi "skąd" - z dzieciństwa, ze wzorców rodzinnych. Astrologia pokazała mi, że ten wzorzec ma jakąś strukturę, jakby kształt. Nie wiem, czy to mądre, co mówię. Ale to było inne uczucie.


Odpowiedz
Wpisy: 236
(@pucharka57)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do tego co Zaneczka opisała - uchwytny obraz który nie przechodzi w słowa. to jest bardzo charakterystyczny wzorzec dla zablokowanej piątej czakry w polaczeniu z nadaktywną czwartą. Wiesz, co chcesz powiedzieć, serce to czuje, ale gardło tego nie przepuszcza. I tutaj Mars w Rybach nakłada sie na coś energetycznego, nie tylko astrologicznego. Zaneczka, czy ten ścisk jest w klatce piersiowej, czy wyżej, bliżej gardła?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zaneczka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 289

@Pucharka57 Bardziej w klatce, ale czasem czuję też coś w gardle - jakby zatrzymanie. Nigdy nie łączyłam tych dwóch rzeczy. To może być jedna sprawa?


Odpowiedz
Wpisy: 236
(@pucharka57)
Połączone: 2 lata temu

Bardzo możliwe, że to jest jeden przeplyw z dwoma punktami zatrzymania. Klatka piersiowa zbiera emocję, gardło blokuje wyraz. Przy Marsie w Rybach energia często krąży wewnętrznie zamiast wychodzić na zewnątrz - i właśnie to może powodować ten ścisk. Nie tłumi jej tylko zamienia ruch zewnętrzny w ruch wewnętrzny. Czy próbowałaś kiedyś jakiejs praktyki oddechowej po takich sytuacjach?


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@cynamonka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Przepraszam że wejdę tu z boku, ale mam jedno ćwiczenie, które mi pomoogło przy podobnym wzorcu. Po sytuacji, w ktorej nie powiedziałam tego, co chciałam - siadałam i mówiłam to na głos do siebie, w pokoju sama. Brzmi może dziwnie, ale to bylo jak spuszczenie ciśnienia. I zaczęłam zauważać, że z czasem ta sekunda, o ktorej mowilam wcześniej, pojawia się wcześniej - jakby ciało uczyło sie, że jest wyjscie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@glifia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 225

@Cynamonka A skąd wiesz że to pomoglo przez mówienie na głos, a nie po prostu przez to że dalas sobie czas po sytuacji? Pytam, bo sama robię cos podobnego ale pisząc zastanawiam się czy chodzi o głos, czy o sam akt nazwania.


Odpowiedz
(@glifia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 225

@Cynamonka To pytanie mnie nie opuszcza - glos kontra nazwanie bo ja piszę i też czuje coś w rodzaju ulgi, ale zastanawiam sie czy to nie jest po prostu przez sam fakt skierowania uwagi na tę chwilę. że siedzisz i przez chwilę nie uciekasz od tego co sie stalo. Czy próbowałaś kiedy napisać zamiast mówić?


Odpowiedz
(@cynamonka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 547

@Glifia Tak pisałam wcześniej i to też coś dawało, ale inaczej. Pismo jest chłodniejsze. Głos ma tę wlasciwosc że brzmi - słyszysz siebie mówiącą to, co chciałaś powiedziec, i to jest inne od czytania własnych słów. Ale nie wiem, czy to prawda ogólna, czy moja.


Odpowiedz
Wpisy: 289
Rozpoczynający temat
(@zaneczka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Czytam to i zastanawiam się, czy nie powinnam spróbować. Ale mam pytanie do obu - czy to musi być zaraz po takiej sytuacji? Bo czasem ta sytuacja jest rano, a wieczorem już mam dzieci i inne rzeczy i dopiero późno w nocy mogłabym to zrobić. Czy to jeszcze działa?


Odpowiedz
Wpisy: 236
(@pucharka57)
Połączone: 2 lata temu

Energia zablokowana w czarkze gardła nie znika po kilku godzinach. Ona tam siedzi, dopóki nie zostanie uwolniona. Więc tak, wieczorem też ma sens. Pytanie bardziej do ciebie - czy wieczorem jesteś w stanie wrócić do tej sytuacji i naprawdę ją poczuc, czy tylko ją omawiasz w głowie?


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@halka73)
Połączone: 2 lata temu

Przegladam tę rozmowę o głosie i czakrach i czuję że znowu mi to umyka. Znaczy, rozumiem na poziomie słów, ale nie bardzo wiem, jak to sprawdzić na sobie. Jak niby wiadomo, że coś jest zablokowane w gardle a nie po prostu że się boisz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@otylka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 721

@Halka73 Trafne pytanie bo granica jest naprawdę cienka. Dla mnie roznica jest taka że lęk jest w głowie - masz myśl "nie moge tego powiedziec". Zablokowanie fizyczne to cos w ciele zanim jeszcze zdążysz pomyśleć - gardło się zaciska oddech staje się płytszy. Ale to nie są rozłączne rzeczy.


Odpowiedz
Wpisy: 1007
(@eleonorka56)
Połączone: 3 miesiące temu

Ojej, wracając do Marsa w Rybach, bo to nam troche umknęło - ten wzorzec, który Zaneczka opisuje, gdzie słowa są uchwytne, ale nie przechodzą na zewnatrz, to astrolog powiązałby z Marsem rządzonym przez Neptun. Neptun rozmywa granicę między wewnętrznym a zewnętrznym, między impulsem a działaniem. I tu jest też pytanie do Cecylki - czy ósmy dom wzmacnia ten neptunowski efekt, czy go jakoś modyfikuje?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@cecylka53)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 262

@Eleonorka56 Wzmacnia go ale dodaje jeszcze jeden wymiar - ósmego domu tematyka to transformacja, tabu to, co ukryte. Mars tam nie milczy z rozproszenia jak w czystym Neptunie, ale milczy z czegoś glebszego - jakby instynktownie wiedział, że ta siła jest zbyt intensywna na co dzień. Problem w tym, że "nieuzywana" siła ósmego domu nie znika, tylko fermentuje.


Odpowiedz
(@stasio97)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 38

@Cecylka53 "Fermentuje" - to słowo coś mi daje. ale co to znaczy praktycznie? Bo u mnie wyglada tak, że przez dlugi czas nic milczę znoszę - a potem nagle reaguję na coś malego i to jest nieadekwatne do sytuacji. I potem sie wstydze tej reakcji. To o to chodzi?


Odpowiedz
(@cecylka53)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 262

@Stasio97 Dokładnie o to. Kumulacja bez małych ujść prowadzi do dużych wybuchów. Przy czym "wybuch" przy Marsie w Rybach rzadko jest agresją na zewnątrz - częściej imploduje, albo wychodzi w zupełnie innym kierunku niż powinien. Wstydzisz się bo ta reakcja nie pasuje do sytuacji, ale pasuje do całego zebranego ładunku.


Odpowiedz
Wpisy: 176
(@mniszek)
Połączone: 11 miesięcy temu

To, co Stasio opisał, jest bardzo podobne do tego, co mnie pchnęło do psychologa. Nieadekwatna reakcja, a potem wstyd. I dopiero psycholog mi pokazał, że to nie była nieadekwatna reakcja na TĘ sytuację - tylko adekwatna na wszystkie poprzednie razem wzięte. Nie wiem, czy Mars w Rybach to "powoduje", ale opis pasuje.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@promyczkaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 209

@Mniszek A czy po tym jak psycholog ci to pokazał, zmieniło się coś w samym wzorcu? Tzn. wiedzialas "to jest kumulacja", ale czy to wiedzac, naprawdę coś sie przestawiło, czy tylko zrozumiałaś retrospektywnie?


Odpowiedz
Wpisy: 645
(@terenia62)
Połączone: 2 miesiące temu

Chcę wrócić do tego, co Cecylka powiedziala o "fermentowaniu". W astrologii klasycznej Maars w Rybach jest rzeczywiscie słaby prrzez upadek, ale to nie znaczy bezsilny - to znaczy że jego energia zmienia forme. Zamiast dzialania na zewnątrz, przenika. To może być bardzo duża siła twórcza albo destrukcyjna, zalezy od całego natalnego. Czy ktoś patrzy też na aspekty Marsa w tych kartach?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jarzebinka-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 98

@Terenia62 Co to znaczy "upadek" Marsa? Słyszałam to slowo ale nie wiem, co to robi z planeta. czy to zle? 🙁


Odpowiedz
(@terenia62)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 645

@Jarzebinka.ka Nie zle tylko trudniej. Kazda planeta ma znaki w ktorych działa płynnie - to sie nazywa domicyl albo egzaltacja. I znaki, w ktorych jej energia jest jakby nie na miejscu - to upadek. Mars rządzi Baranem i Skorpionem, gdzie jest impulsywny i zdecydowany. W Rybach ta impulsywność się rozmywa bo Ryby działają przez odczucie i intuicję, a nie przez zdecydowany gest. planeta nadal dziala, ale po swojemu.


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: