Ostatnio dużo rozmyslam o aspekcie Marsa do Neptuna i chciałam zapytac, czy ktos z was miał do czynienia z tym ukladem w swoim natalu albo w tranzycie. Bo to jest jeden z tych aspektow, które potrafią człowieka kompletnie rozkręcić albo zupelnie rozmyc. Mars chce działać walczyc dążyć. Neptun wszystko spowalnia, idealizuje czasem poprostu rozpuszcza. I pytanie co się dzieje z tą energią?? czy marzenia napedza,czy człowiek się w nich topi? Mnie to szczegolnie interesuje w kontekście kiedy Chiron siedzi w dziewiątym domu, bo wtedy cala tę duchową sciezke tez jakoś inaczej sie odczuwa. Ktos ma coś takiego w karcie?
Mam Marsa w kwadraturze do Neptuna w natalu i powiem ci szczerze ze całe życie sie z tym zmagam. To nie jest latwy aspekt. Mam mnostwo wizji, planów, marzeń, ale doprowadzenie czegokolwiek do konca to bywa dramat. Mars chce, Neptun mowi "zaraz, zaraz, moze inaczej moze w innym kierunku". I tak można chodzić w kolko latami. Ale z drugiej strony ten aspekt daje niesamowita wyobraznie, bo jak już cos wizualizuję to dosłownie widdze to w głowie jakby juz istniało.
Zgadzam sie z Paprotka kwadratura to chyba najtrudniejszy z tych aspektów. Ale mnie bardziej ciekawi jak jest przy trygorze albo sekstylii. Bo trygon Mars-Neptun to chyba musi byc ta sytuacja, kiedy marzenia i dzialanie ida jakos bardziej razem, bez tego tarcia? Czy też potrafi czlowieka zwodzić i usypiać zamiast mobilizować?
O matko to mnie zastanawia, bo znacie to powiedzenie ze aspekty napięciowe buduja charakter, a harmonine daja talenty z ktorych sie nie korzysta? Mysle że w przypadku Neptuna to ma szczegolne znaczenie. Neptun z zalozenia rozmywa granice wiec przy kwadraturze moze to boleć, ale czlowiek przynajmniej wie, ze jest problem. natomiast tu wrocilbym do pytania o Chirona w dziewiatym, bo to jakby dodatkowy wymiar. co wedlug was Chiron tam wnosi do calej tej historii z Marsem i Neptunem?
O wlasnie Chiron w dziewiatym to mam i strasznie chciałma sie dowiedzieć, co to w ogóle znaczy! Slyszalam ze dziewiaty dom to filozofia, religia duchowosc, dalekie podroze. A Chiron to rana i uzdrowiciel w jednym. Więc to ma byc rana w duchowosci? Coś takiego? Bo jak to połączyć z tym Marsem i Neptunem to juz zupełnie nie wiem 🙂
Mam pytanie, bo sie troche gubie. czy ten Chiron w dziewiątym to musi byc zawsze związane z religią w sensie koscielnym,czy to może być szerzej, jak na przykłd kryzys w ogóle sensu i tego, po co sie zyje?? Bo ja sie z tym bardziej utozsamiam, nigdy nie mialam problemów z religia jako taką ale pytanie \"po co to wszystko\" potrafi mnie dosłownie paralizowac
nie wiem szczerze mowiac nie znam swojej karty aż tak dokladnie. wiem, że jestem Waga z ascendentem w Bliznietach ale gdzie mam Chirona to bym musiała sprawdzić. a jak go sprawdzam to wpisuje date urodzenia do jakiegos kalkulatora i potem nie bardzo wiem co z tym zrobić.
Bardzo dziekuje za to co tu piszecie, bo duzo z tego wynosze mam pytanie do wszystkich czy ten aspekt Marsa do Neptuna dziala jakoś konkretnie w miłości? Bo czytalem gdzieś że to moze dawać takie idealizowanie partnera ze sie kocha obraz, a nie czlowieka. I zastanawiam sie czy to jest rzeczywiscie tak silne.
Przepraszam, że moze głupie pytanie ale co to znaczy ze Mars i Neptun są \"w aspekcie\"? To znaczy że sa blissko siebie na niebie? Czy to jest coś, co sie widzi na horoskopaie jako jakiś kat między nimi?
Tak aspekty natalne masz na całe zycie, ale tranzytowe planety cały czas sie poruszaja i tworza nowe aspekty do twoich natalnych. wracając do sedna mnie sie wydaje ze Mars i Neptun to nie tyle walka co raczej wzajemne przenikanie. Mars bez Neptuna bylby tylko brutalną siłą. Neptun bez Marsa to tylko marzenia bez nóg. Jak to dobrze dziala to masz kogoś, kto walczy o coś, w co na prawę wierzy, z poświęceniem, niemal ofiarnie
Właśnie, to poświęcenie mnie w tym aspekcie bardzo interesuje. Slyszalam, że Mars-Neptun moze dawać takich ludzi, ktorzy pracują dla innych zupelnie bez wynagrodzenia, mis i teog typu rzeczy. ale tez takich ktorzy sie poswiecaja w sposób niezdrowy, tracą siebie w imie jakiegoś idealu albo drugiego czlowieka. Skad wiadomo, ktora to wersja?
O rany jak tak o tym czytam to zaczynam sie zastanawiac, czy to nie opisuje mnie. bo ja mam to poczucie że wszystko co robie musi miec jakśi głębszy sens, a jak go nie widze, to po prostu nie jetem w stanie dzialac mars by chcial ale jak Neptun i Chiron razem siedza i pytaja \"ale po co\", to stoimy w miejscu czy ktoś inny to tak czuje?
Ja tez sprawdzalam swoj natal i nadal nie rozumiem polowy rzeczy. mam pytanie czy jest jakaś dobra polska strona gdzie mozna to zrobić i dostać jakieś wyjaśnienia, a nie tylko suche dane? bo widzę te liczby i symbole i kompletnie nie wiem co z tym zrobic
Bardzo dziękuję za wcześniejsze odpowiedzi na moje pytanie o milosc. Mam jeszcze jedno bo mnie to na prawde nurtuje. Czy ten aspekt Marsa z Neptunem w synastrii, czyli miedzy dwoma kartami działa tak samo jak w natalu? Bo czytalem, że synastria to osobna sprawa i nie mozna tego wprrost przenosic
Wlasnie ta nieuchwytność to jest coś, co mnie zawsze w Neptunie uderza. Mam w synastrii z moim partnerem jego Neptuna na moim Marsie i dokladnie tak to wyglada. Ja gadam wprost i chce dzialac, a on jakos zawsze jest gdzieś indziej myslami. Czy to typowe dla tej konfiguracji?
Serio, wow, przepraszam że sie wtracam, ale chcialam zapytac o jedną rzecz wy wszyscy mówicie o tyhc domach i nie do konca rozumiem. dom siodmy to jest malzenstwo? a ten dwunasty to co? Slyszalam ze to dom tajemnic ale nie wiem jak to sie ma do planet
To dobrze, że Kasztanka to zebrala bo warto mieć te podstawy. Ale chcialam wrocic do tego co Wolchw pisal o aspektach harmonijnych jako pułapce. mam taką obserwację,że u osob z trygonami dominującymi w karcie często jest taki błogi bezruch. Czy wy też to obserwujecie? Bo znam kilka osób z mocnymi trygonami i one mają niesamowite zdolności, ale jakoś nic z nimi nie robia.
Saturn w trygonie to ciekawe. Widzialem karty, gdzie tki układ dawal komuś bardzo naturalna dyscyplinę taką bez wysilku. Ale to wciaz jest trygon, wiec osoba czesto nie doceniala tej cechy bo ją miala za darmo. Dopiero kryzysy przz tranzyty Saturna dawały jej do zrozumienia że ten porządek to byl dar nie oczywistość. Wracając do Marsa i Neptuna, ten aspekt w kontekście działania mi się kojarzy z płynięciem pod prad, tylko że człowiek nie zawsze wie ktory kierunek to prad.
Ja mam pytanie, bo szukam odpowiedzi od dłuższego czasu. Czy te wszystkie tranzyty i aspekty to są przepowiednie, które się muszą spelnic, czy to tylko jakies tendencje? Bo czytam i czuję, że to mnie opisuje ale boje się, że jak uwierze w tę ranę Chirona to ona sie nigdy nie zagoi.
To mnie bardzo uspokaja bo ja też się teego bałam. Że jak już wiem że mam cos trudnego w karcie to jakbym na to skazana. a tu wychodzi, że to bardziej jak diagnoza ktora pomaga zadziałać. ale czy ta praca z kartą to jest coś, co mozna robic samodzielnie czy lepiej iść do astrologa?
Dziekuje za odpowiedź o synastrii bo to na prawde rozjasnilo mi temat. mam jeszcze takie pytanie do bardziej doswiadczonych, czy jak się ma Mars-Neptun w kwadraturze w natalu to tranzyty Neptuna przez czasy jakichs szczegolnych aspektow mogą to nasilać? Czytalem cos takiego ale nie bylem pewny czy dobrze rozumialem
To jest świetne pytanie Kabilsty bo ja tez się z tym mierzylam. Nie ma jednej odpowiedzi ale dla mnie wyznacznikiem jest jakość tej mgly. jak to jest neptunowy tranzyt, to mętnoość ma inny charakter bardziej senny, jakby granice rzeczywistosci sie rozmazywaly. przy trudnym Saturnie to jest twarda ściana, przy Neptunie to jest quicksand. czujecie te różnicę u siebie?
To ciekawe, bo ja bym dodala do tej neptunowej mętności jeszcze jeden wyznacznik. Jak Neptun tranzytuje, to czesto pojawia sie jakiś watek ze sfery marzeń albo złudzeń, ktory nagle jest bardzo realny. cos, co wydawalo się zamkniete wraca albo odwrotnie,coś, co wydawało się realne, okazuje sie iluzja. widziałaś to u siebie ostatnio,Grimoire?
Agatka to chyba najprosciej to ujalas ze wszystkich w tym watku. Chiron w dziewiątym to jest rana w systemie przekonan, w tym, w co wierzysz o zyciu i jego sensie. Jesli do tego masz Mars kwadratowy z Neptunem, to energia chce dzialac, ale nie ma zakorzenionego po co. Jak budowac dom bez fundamentu. Pytanie do ciebie czy masz jakis aspekt ktury spina te dwa punkty razem w karcie?
Na astro.com jest taka opcja, jak generujesz kartę to wybierz rozszerzony wykaz aspektow, jest tam Chiron zaznaczony. Ale żeby zobaczyć czy Chiron robi aspekt do Marsa albo Neptuna, to po prostu patrzysz na kat miedzy nimi. Konjunkcja to 0 stopni kwadrat 90, trygon 120 opozycja 180 tolerancja to orb, zazwyczaj daja do 8 stopni dla glownych aspektow. Agatka podaj mi te dane to moge zerknąć co tam masz, bo ciekawi mnie ta konfiguracja. 😉
Ja tez sie dopytam przy okazji bo chyba zle rozumiałam do tej pory. Chiron jest planetą? Bo czytalam gdzies że to asteroid albo coś pomiędzy i niewiem, czy powinnam go traktowac tak samo jak Marsa czy Neptuna w swojej karcie. jak powaznie to brać?
Ja nie mam pojęcia czy mam, ale to co piszesz Zaklinaczka brzmi jakbys opisywala kogos kogo znam. Ta ucieczka w marzenie zamiast przezycia bolu. jak to rozpoznac u siebie bo moze czlowiek to robi i nie wie??
