Ostatnio dużo myślę o tym aspekcie Jowisza do Saturna, bo w teorii brzmi pięknie - ekspansja przez ograniczenie, wzrost przez dyscyplinę. Ale jak to naprawdę wyglada w kartach urodzenia? Mam w swoim natalu Jowisza w Wadze i Saturna w Koziorozcu, kwadrat. Całe zycie mam wrażenie, ze cokolwiek chce rozwinąć, zawsze natrafia na jakiś mur. Myslalam ze to klątwa, ale kilka osób mowiło ze to właśnie jest ta "praca przez ograniczenia". Tylko jak rozroznić kiedy Saturn blokuje, a kiedy naprawdę hartuje? :/
To jest jedno z najcześciej mylonych rozróżnień w astrologii. Kwadrat Jowisz-Saturn nie jest klątwą, ale nie jest też prostym "naucz się i osiągniesz". Trygon i sekstyl między tymi planetami dają łatwiejszy przepływ między ekspansją a strukturą, natomiast kwadrat wymaga aktywnego napięcia. Kluczowe pytanie nie brzmi czy Saturn blokuje - tylko w jakich domach te planety stoją i czy człowiek w ogóle podejmuje działanie, czy czeka aż coś się samo ułoży. Saturn nagradzał cierpliwych, ale tylko tych, co jednocześnie pracowali.
Wchodzę do tej rozmowy, bo mam Chirona właśnie w dziesiątym domu i szukam juz od długiego czasu kogos kto mi to porządnie wytłumaczy. Czytałam ze Chiron w dziesiątym to rana związana z karierą, z poczuciem ze nie zasługuje sie na sukces albo ze cokolwiek osiągniesz, zawsze masz wrażenie ze to niewystarczające. Czy ktos to przeżywał? Pytam bo u mnie to wygląda dokladnie tak - dostaje awans i po tygodniu myśle ze to pomyłka.
Przepraszam że wchodze, ale chcialam zapytac - czy mozna w ogóle "wyleczyc" Chirona w dziesiątym? Czytałam gdzies ze Chiron to rana ktora nigdy calkowicie nie znika i troche mnie to przygnebia. Jeśli tak jest to po co w ogole analizowac te pozycje?
Kordelia, rozumiem ze to przygnebiające słyszeć, ale "nigdy nie znika" to za duże uproszczenie. Chiron w tradycji astrologicznej to rana która staje sie darem - nie dlatego ze przestaje boleć, ale dlatego ze uczysz sie z nią zyc i przez to rozumiesz innych w podobnym miejscu. Zreszta w mitologii sam Chiron byl nieśmiertelny i nie mógł umrzec przez ból, ale ostatecznie oddał swoją niesmiertelność. To jest archetyp. Pytanie nie brzmi czy rana znika, tylko czy przestajesz sie wstydzić ze ją masz.
Zatrzymuje sie tu chwile, bo ta rozmowa robi sie coraz bardziej psychologiczna, a trochę odeszliśmy od sedna - Jowisz-Saturn jako aspekt. Chiron to ważny wątek, ale moze warto powiązac go z oryginalnym pytaniem? Bo Saturn w dziesiątym domu plus aspekt do Jowisza to zupełnie co innego niż Chiron w dziesiątym. Te energie działają inaczej. I szczerze - ktoś może mi powiedzieć co konkretnie rozumiecie przez "ograniczenie" w kontekscie Jowisz-Saturn? Bo to słowo pada tu dużo, a nie jestem pewny czy wszyscy mówimy o tym samym.
Dopiero wpadlem i czytam i probuje ogarnac podstawy. Mam pytanie pewnie banalne ale niewiem jak sprawdzic czy mam w ogole aspekt miedzy Jowiszem a Saturnem. W necie znalazlem astro.com ale niewiem co szukac. Jak sie to robi? :/
to jest przerazajaco dokladne. mam w glowie milion pomyslow ale jak siadam zeby cokolwiek zaczac to albo szukam bledow zanim zaczne albo odkladam bo "jeszcze nie czas". czy to da sie jakoś zmienić czy poprostu tak juz mam??
No dobra, wchodzę tu z boku, bo to co opisujesz Edzio to klasyczny wyraz nierozwiązanego napięcia kwadratury między tymi dwiema energiami. Saturn w Pannie będzie zawsze szukał perfekcji zanim pozwoli Jowiszowi w Strzelcu wystartować. Ale - i to jest ważne - kwadrat nie jest wyrokiem. To miejsce gdzie musisz podjąć aktywną decyzję. W praktyce oznacza to: nie możesz czekać aż będzie "gotowe", bo Saturn w Pannie zdefiniuje "gotowe" jako nieosiągalne. Musisz ustalić zewnętrzną ramę - deadline, zobowiązanie publiczne, cokolwiek co narzuca limit. Wtedy Saturn nie ma wyboru i wypuszcza Jowisza. Brzmi prosto, ale wymaga treningu.
Wlasnie to chciałem rozwinąć. Kwadrat natywny Jowisz-Saturn to jedna rzecz - opisuje napięcie, z którym sie rodzisz. Ale kiedy tranzytujący Saturn zaczyna aspektować twój natywny Jowisz, ten temat dosłownie ożywa w konkretnym życiowym momencie. Edzio, wiesz ile masz lat? Bo moglibyśmy sprawdzić gdzie Saturn jest teraz w stosunku do twojej pozycji natywnej.
29 lat i Saturn return - trafiłeś w sedno. Saturn wraca do swojej pozycji natywnej mniej więcej co 29 lat i to jest jeden z najważniejszych tranzytów w życiu. Przy twoim kwadracie z Jowiszem ten powrót może byc szczególnie intensywny - bo Saturn nie tylko wraca "do domu", ale po drodze na nowo aktywuje napięcie z Jowiszem.
Od rana to czytam i zastanawiam sie - czy Chiron moze byc zaangażowany w saturn return? Mam 28 lat i Chirona w dziesiątym o którym mówiłam wczesniej. Czy jego pozycja jakoś wpływa na to jak przeżywam ten okres?
Dwa lata to bardzo dlugo. Czy mozna jakoś "przyspieszyc" ten proces albo pracowac z nim aktywnie zamiast po prostu przezywac? :/
Ojej, to pytanie słyszę bardzo często i rozumiem skąd pochodzi, ale chcę być szczera - Saturn nie lubi być przyspieszany. Praca z energią Saturna polega na tym żeby nauczyć sie cierpliwości wobec procesu dojrzewania. Można pracować aktywnie - przez świadomość, przez intencje, przez rozpoznawanie wzorców - ale nie przez skracanie drogi. Chiron w dziesiątym przy saturn return to szczególna kombinacja w kontekście kariery. Kordelia, masz gdzieś któryś z tych elementów w swoim wykresie?
Czytam tę rozmowe od dłuzszego czasu i mam wrazenie ze saturn return brzmi jak coś strasznego. czy to zawsze jest trudny czas?? Mam 27 lat i troche sie zaczynam bac :/
Elwirka, nie bój sie. Saturn return jest intensywny, ale nie jest z definicji zły. To bardziej egzamin dojrzałości niż kara. Wielu ludzi właśnie w tym czasie zakłada firmy, zmienia zawód, wchodzi w poważne związki - bo Saturn wymaga żebyś wzięła odpowiedzialność za swoje życie. Jesli przez poprzednie lata unikałaś pewnych tematów, to teraz wyjdą. Ale jeśli budowałas solidne podstawy, saturn return może byc momentem kiedy to zaczyna procentować.
to znaczy ze moj kwadrat Jowisz-Saturn przy saturn return moze byc akurat teraz w jakims szczytowym punkcie?? Bo przez ostatnie miesiace mam wrazenie ze moje dotychczasowe podejście do pracy poprostu przestaje dzialac i niewiem co z tym zrobic. :/
Na Astro.com jest zakładka "Extended Chart Selection" i tam w polu "Chart type" mozna wybrac "Natal Chart Wheel". Wpisujesz dane i generujesz. Na wykresie sa cyfry w trójkątnych polach - to sa numery domow. szukasz gdzie masz symbol Saturna i sprawdzasz w jakim domu siedzi. Chociaz szczerze? ja tez sie w tym troche gubie. :/
Dobre pytanie, bo to częste nieporozumienie. Dziesiąty dom to rzeczywiście kariera w sensie statusu, pozycji społecznej, tego jak cię widzą na zewnątrz. Ale szóstka to codzienność tej pracy - twój stosunek do obowiązków, do rutyny, do służby. Saturn w szóstce często daje kogoś kto bardzo sumiennie pracuje, ale albo nie widzi efektów, albo czuje sie niedoceniany. Umbra, twój Chiron jest właśnie w dziesiątce - czy ty masz coś w szóstce?
Muszę sprawdzic szóstkę bo nie patrzyłam na to. Ale właśnie czytając o tym Saturnie w szóstce u Edzia - zastanawiam sie, czy to co opisuje to nie jest też trochę to co ja czuję w kontekście Chirona w dziesiątce. Takie poczucie ze robie i robie, a to sie nie przekłada na żadne uznanie z zewnątrz.
Poczekajcie, sprawdziłam właśnie na Astro.com. Mam Saturna w jedenastym domu. Co to oznacza przy saturn return? to dobrze czy gorzej?
Zgadzam sie z Otkiem w tej kwestii, co rzadko mi sie zdarza. łatwość trynu moze byc pułapką - nie czujesz oporu, więc nie szukasz. Napieciowe aspekty mają te właściwość ze doslownie zmuszają do zajecia sie tematem. Tylko chce zapytac - czy w calej tej rozmowie o saturn return i Chironie ktoś w ogole patrzy na to gdzie jest teraz Jowisz? Tranzytujący Jowisz moze znacząco modulować cały ten obraz.
