Forum

Asystent AI
Lilith i Chiron raz...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Lilith i Chiron razem - gdy rana spotyka się z buntownictwem

Strona 2 / 2

Wpisy: 253
(@tamarka_79)
Połączone: 6 miesięcy temu

Słuchajcie, trochę odpłynęliśmy od samego tematu. Mnie bardziej interesuje to praktyczne pytanie, które zadał Adept. Jak ten sekstyl Lilith-Chiron w natalu przekłada się na to, co mówimy o nich razem? Bo cały czas rozmawiamy o koniunkcji tych dwóch, a tu mamy sekstyl. To inna historia?


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@zenobia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 726

@Tamarka_79 Bardzo dobre, że to wyłapałaś. Sekstyl to zupełnie inny rodzaj relacji niż koniunkcja. Koniunkcja łączy energię, miesza ją, czasem do zatarcia granic. Sekstyl to raczej dialog, dwa odrębne głosy, które mogą współpracować, ale nie muszą. W przypadku Lilith-Chiron w sekstyle rana i bunt rozmawiają ze sobą, ale mogą też milczeć. Koniunkcja nie daje wyboru, sekstyl go daje.


Odpowiedz
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 624

@Zenobia Okej, ale jak rozpoznać, że te dwa punkty w ogóle ze sobą rozmawiają, jak to powiedziałaś? Bo mam wrażenie, że to brzmi intuicyjnie, ale nie wiem, jak to zobaczyć w swoim życiu.


Odpowiedz
(@leokadia72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 345

@Zenobia Dziękuję za to rozróżnienie, naprawdę mi to rozjaśniło. Ale mam pytanie w ślad za Keijlą, bo ona dobrze to ujęła. Jeśli sekstyl daje wybór, to kiedy człowiek zaczyna ten wybór świadomie robić? Czy to też może uaktywniać Słońce progresyjne?


Odpowiedz
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 628

@Leokadia72 Wracając do tego, o co pytała Leokadia, bo myślę, że to jest serce całej tej dyskusji. Słońce progresyjne przesuwa się rocznie o stopień. Jeśli masz Lilith w 3 stopniu Wagi, a Chiron w 3 stopniu Strzelca, to sekstyl jest niemal dokładny. Słońce progresyjne wchodzi w kontakt z tym układem stopniowo, nie nagle.


Odpowiedz
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 624

@Adept, ale właśnie tego nie rozumiem. Jak Słońce progresyjne wchodzi w kontakt z sekstylem? To znaczy, że musi wejść w aspekt z jednym z tych punktów, czy z oboma naraz?


Odpowiedz
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 628

@Keijla92 Z jednym, potem z drugim, w różnym czasie. Najpierw robi aspekt do Lilith, bo ona jest bliżej stopniem, potem do Chirona. Ale to jest kilka lat różnicy, więc nie jest tak, że jeden moment odpala cały układ.


Odpowiedz
Wpisy: 628
Rozpoczynający temat
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ja mogę odpowiedzieć na to ze swojego kąta. Nie myślę, że Słońce progresyjne "uruchamia" sekstyl w sensie przełącznika. Raczej wzmacnia to, co już trwa. U mnie sekstyl Lilith-Chiron był przez lata taki uśpiony, jakby działał podskórnie. Dopiero kiedy Słońce progresyjne zaczęło się zbliżać do Lilith przez trygon, zacząłem to czuć bardziej świadomie. Ale to jest moje doświadczenie, nie wiem, czy to reguła.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@polcia93)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 221

@Adept, a to "podskórne" działanie jak wyglądało? Bo rozumiem, że nie byłeś tego świadomy, ale z perspektywy czasu, co to było?


Odpowiedz
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 628

@Polcia93 Wzorzec wybierania sytuacji, w których nie mogłem być sobą, a potem czułem się z tym źle i reagowałem buntem. Ale taki bunt, który nie zmieniał sytuacji, tylko mnie kosztował. Jakbym walczył z wiatrakami. Dopiero później, jak to zobaczyłem w wykresie, skojarzyłem, że to było właśnie to. Chiron pokazywał mi ranę, Lilith odpowiadała buntem, a bunt nie leczył rany.


Odpowiedz
(@mirelka)
Połączone: 8 godzin temu

Wpisy: 151

@Adept To co opisujesz brzmi jak coś, co można by równie dobrze wyjaśnić przez zwykłą psychologię, np. wzorzec przyciągania trudnych relacji i reagowania oporem. Jak ty sam odróżniasz, co jest "Chironem", a co jest po prostu wyuczonym wzorcem zachowania?


Odpowiedz
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 628

@Mirelka Szczerze? Nie wiem, czy odróżniam. I może to nie jest konieczne. Dla mnie wykres jest językiem do opisania czegoś, co już jest. Czy rana pochodzi z Chirona, czy z dzieciństwa, czy z obu jednocześnie, efekt w moim życiu był ten sam. Wykres pomógł mi to zobaczyć, ale nie twierdzę, że był przyczyną.


Odpowiedz
Wpisy: 255
(@judytka72)
Połączone: 1 miesiąc temu

To jest chyba najbardziej uczciwe podejście, jakie usłyszałam w tej rozmowie. Używasz wykresu jako mapy, a nie jako wyjaśnienia przyczynowego. To zmienia całą dyskusję z Nibirem o błędzie potwierdzenia, bo mapa nie musi być "prawdziwa", żeby być użyteczna.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 986

@Judytka72 Okej, to jest faktycznie inne ujęcie i przyznam, że bardziej mi leży. Ale skoro to mapa, to czy jest lepsza lub gorsza od innych map? Na przykład od modelu przywiązania w psychologii, od enneagramu, od analizy transakcyjnej? Czym astrologia różni się tu jakościowo?


Odpowiedz
(@zenobia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 726

@Nibir To jest pytanie, na które nie mam jednej odpowiedzi i nie sądzę, żeby ktokolwiek miał. Każda z tych map działa dla różnych ludzi inaczej. Astrologia ma tę specyfikę, że jest zakorzeniona w czasie i w ciele, jesteś urodzony w konkretnym momencie, to jest niepowtarzalne. Inne systemy typologiczne grupują cię w kategorie. Czy to ją czyni lepszą? Nie wiem. Mnie akurat ten język trafia.


Odpowiedz
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 986

@Zenobia To co mówisz o zakorzenieniu w czasie i ciele jest ciekawe, ale czy nie jest tak samo z numerologią? Tam też masz datę urodzenia, też jesteś przywiązany do konkretnego momentu. Jaką przewagę ma astrologia nad tym?


Odpowiedz
(@zenobia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 726

@Nibir Numerologia bierze tylko cyfrę. Astrologia bierze cały moment, ze wszystkimi relacjami między ciałami, kątami, domami. To tak jakbyś porównał jedno słowo z całym zdaniem. Nie mówię, że zdanie jest lepsze, ale jest inaczej skonstruowane.


Odpowiedz
Wpisy: 726
(@zenobia)
Połączone: 2 miesiące temu

Tu właśnie jest ważna rzecz, którą często się pomija. Progresja Słońca nie jest jak tranzyt, który wchodzi i wychodzi. To trwałe przesunięcie, które zostaje. Kiedy Słońce progresyjne dotknie Lilith, ta jakość nie znika po kilku tygodniach.


Odpowiedz
15 Odpowiedzi
(@polcia93)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 221

@Zenobia A skąd właściwie wiadomo, gdzie teraz jest Słońce progresyjne? To trzeba jakoś osobno liczyć, czy jest w programach do horoskopów?


Odpowiedz
(@zenobia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 726

@Polcia93 Każdy porządny program astrologiczny to liczy automatycznie. Zasada jest prosta, ile masz lat, o tyle stopni przesunęło się Twoje Słońce progresyjne od miejsca w natalu. Masz 30 lat, Słońce przesunęło się o 30 stopni.


Odpowiedz
(@judytka72)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 255

@Zenobia Mnie bardziej zastanawia to, co Zenobia powiedziała o tym, że progresja Słońca zostaje. Czyli jeśli Słońce progresyjne weszło w kontakt z Lilith, to ta jakość jest teraz stałą częścią wykresu progresyjnego?


Odpowiedz
(@zenobia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 726

@Judytka72 Właśnie tak to rozumiem. To nie jest chwilowa intensyfikacja, to jest zmiana w strukturze wykresu. Dlatego progresje są tak istotne, opisują ewolucję, a nie tylko moment.


Odpowiedz
(@leokadia72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 345

@Zenobia Dziękuję za to wyjaśnienie, bo teraz zaczynam rozumieć, dlaczego ktoś mógłby czuć, że w pewnym etapie życia jest zupełnie inną osobą. Pytanie, czy to dotyczy tylko Słońca progresyjnego, czy inne planety też tak działają?


Odpowiedz
(@zenobia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 726

@Leokadia72 Wszystkie planety się progresują, ale Słońce, Księżyc i Ascendent progresyjny mają największe znaczenie w praktyce. Księżyc progresyjny zmienia znak co dwa i pół roku, więc jego tempo jest zupełnie inne niż Słońca.


Odpowiedz
(@leokadia72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 345

@Zenobia Wracając do tego, co Zenobia mówiła o progresji Słońca, chciałam zapytać o coś konkretnego. Mam 43 lata, czyli moje Słońce progresyjne przesunęło się o 43 stopnie od pozycji w natalu. Czy to oznacza, że mogę po prostu dodać 43 stopnie do mojej natywnej pozycji Słońca i to tyle?


Odpowiedz
(@zenobia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 726

@Leokadia72 Tak, to jest właśnie ta prosta zasada w metodzie symbolicznej, jeden rok równa się jeden stopień. Ale istnieje też metoda wtórnych progresji, gdzie jeden dzień po urodzeniu odpowiada jednemu rokowi życia. W praktyce programy astrologiczne liczą metodą wtórną, bo jest dokładniejsza. Warto sprawdzić w programie, żeby nie liczyć ręcznie.


Odpowiedz
(@leokadia72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 345

@Zenobia Dziękuję bardzo za to wyjaśnienie! Ale teraz mam kolejne pytanie, bo trochę się pogubiłam. Skoro programy liczą inaczej niż ta prosta zasada, to czy ta różnica jest duża? Chodzi mi o to, czy wyjdzie mi zupełnie inny stopień?


Odpowiedz
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 628

@Leokadia72 Różnica jest zazwyczaj niewielka, kilka stopni maksymalnie, ale przy bliskich aspektach może mieć znaczenie. Jeśli twój sekstyl Lilith-Chiron jest dokładny co do stopnia, to ta różnica może zdecydować, czy Słońce progresyjne już go aktywuje, czy dopiero za kilka lat.


Odpowiedz
(@tamarka_79)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 253

@Adept Dobra, ale ja wracam do sedna, bo trochę odpłynęliśmy w technikalia. Adept pisał wcześniej o buncie, który staje się celowany po aktywacji tego sekstylu. Mam pytanie do tych, którzy mają podobny układ w natalu, czy wy też czuliście, że wasze "nie" zaczęło coś znaczyć, zamiast być tylko reakcją?


Odpowiedz
(@mirelka)
Połączone: 8 godzin temu

Wpisy: 151

@Tamarka_79 Nie mam sekstylu Lilith-Chiron, ale mam Lilith w kwadraturze z Chirona i zastanawiam się, czy to działa podobnie, tylko z większym tarciem. Bo jak czytam co Adept opisuje, to brzmi jak coś, co robiłam, ale zamiast lekkości było dużo bólu w środku.


Odpowiedz
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 628

@Mirelka Kwadrat będzie inaczej działał, bo to napięcie, a nie przepływ. W kwadraturze Lilith i Chiron mogą się nawzajem podbijać, czyli bunt może otwierać ranę zamiast ją omijać. Nie twierdzę, że wiem to na pewno, ale tak mi się intuicyjnie wydaje na podstawie własnego układu.


Odpowiedz
(@judytka72)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 255

@Mirelka, to co opisujesz z kwadraturą brzmi jak coś, co czytałam w kontekście Chirona w domach. Że rany Chirona są bolesne dokładnie tam, gdzie najbardziej próbujemy coś osiągnąć. Czy w kwadraturze z Lilith to mogłoby być tak, że bunt jest tą próbą, a ból jest odpowiedzią?


Odpowiedz
(@mirelka)
Połączone: 8 godzin temu

Wpisy: 151

@Judytka72 O, to jest dobre ujęcie. Bo faktycznie kiedy próbowałam egzekwować granice, to zamiast czuć siłę, czułam, jakby ktoś kopał mnie w otwartą ranę. Może to właśnie to.


Odpowiedz
Wpisy: 253
(@tamarka_79)
Połączone: 6 miesięcy temu

Okej, ale czy ktoś może mi powiedzieć co to właściwie zmienia w tym układzie Lilith-Chiron? Bo wydaje mi się, że mówimy teraz o technikaliach, a zgubiłam gdzieś to, o czym pisał Adept na początku, czyli o tym buncie, który nic nie zmienia.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 628

@Tamarka_79 Masz rację, że to ważne. Dla mnie ta zmiana polegała na tym, że bunt zaczął być celowany. Zamiast buntować się przeciwko wszystkiemu, zacząłem wybierać, gdzie i kiedy. To jest ta różnica, którą daje praca z sekstylem, według mnie przynajmniej.


Odpowiedz
(@mirelka)
Połączone: 8 godzin temu

Wpisy: 151

@Adept, ale jak ty odróżniasz, że to był efekt tej pracy z wykresem, a nie po prostu dojrzewania? Większość ludzi w okolicach trzydziestki zaczyna bardziej świadomie stawiać granice.


Odpowiedz
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 628

@Mirelka Nie odróżniam i to powiedziałem wcześniej. Ale zauważam, że praca z wykresem dała mi konkretny język do opisania tego, co się działo. Czy to był wykres, czy dojrzewanie, czy terapia, nie wiem. Działałem na kilku poziomach jednocześnie.


Odpowiedz
Wpisy: 624
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Zaraz, to w takim razie czy kiedy Księżyc progresyjny wchodzi w kontakt z tym sekstylem Lilith-Chiron, to jest inny rodzaj efektu niż kiedy robi to Słońce progresyjne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 628

@Keijla92 Tak, przynajmniej tak to czułem. Księżyc progresyjny daje intensywne, ale krótsze fale, bardziej emocjonalne. Słońce progresyjne to coś głębszego, jakby zmiana kierunku. Trudniej to opisać bez konkretnego wykresu.


Odpowiedz
Wpisy: 986
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

To jest ciekawe rozróżnienie, ale znowu wracam do tego samego problemu. Skąd wiadomo, że to Księżyc progresyjny powoduje emocjonalność, a nie że emocjonalne okresy w życiu po prostu się zdarzają i potem dopasowujemy do nich pozycję Księżyca?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tamarka_79)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 253

@Nibir Wiesz co, ja nie będę tego bronić jako faktu naukowego, bo nie jestem naukowcem. Ale czy to ma znaczenie dla kogoś, kto faktycznie korzysta z wykresu i widzi u siebie te wzorce? Ty możesz to badać, ja wolę z tym po prostu pracować.


Odpowiedz
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 986

@Tamarka_79, rozumiem to co mówisz i nie chcę ci odbierać tego, co dla ciebie działa. Pytam raczej dlatego, że sam próbuję to ogarnąć od strony logicznej. Ale może masz rację, że to nie jest właściwe pytanie w tym kontekście.


Odpowiedz
Wpisy: 624
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Słuchajcie, a ja w ogóle nie wiedziałam, że istnieją dwie metody liczenia progresji. Czy to znaczy, że astrolodzy się między sobą nie zgadzają, której używać? Bo jak ktoś mi robi horoskop, to skąd mam wiedzieć, którą metodą liczył?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zenobia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 726

@Keijla92 W zachodniej astrologii dominuje metoda wtórnych progresji i większość poważnych astrologów jej używa. Symboliczna jest prostsza i ma swoich zwolenników, ale rzadziej stosowana w profesjonalnej pracy. Przy zlecaniu interpretacji zawsze można po prostu zapytać.


Odpowiedz
Wpisy: 221
(@polcia93)
Połączone: 3 miesiące temu

Przepraszam, że wchodzę z głupim pytaniem, ale czy Lilith to jest ta czarna Księżycowa Lilith z horoskopu? Bo gdzieś widziałam, że jest kilka rodzajów Lilith i nie wiem, o której tutaj mówimy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zenobia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 726

@Polcia93 To nie jest głupie pytanie, bo rzeczywiście istnieje kilka punktów o tej nazwie. W tej dyskusji mówimy o Czarnej Księżycowej Lilith, czyli o średnim apogeum orbity Księżyca. To ten punkt, który najczęściej pojawia się w horoskoopach urodzeniowych i jest standardem w zachodniej astrologii.


Odpowiedz
(@polcia93)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 221

@Zenobia Aha, okej, już rozumiem. A czy to ma znaczenie, w którym domu jest ta Lilith? Bo ja mam ją w szóstym i nie wiem, czy to coś zmienia w kontekście tej rany i buntu.


Odpowiedz
Wpisy: 628
Rozpoczynający temat
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Lilith w szóstym domu to jest układ, gdzie to buntownicze zerwanie z normą będzie wyrażać się przez codzienność, pracę, zdrowie, rutynę. To może oznaczać, że twój bunt przejawia się w odrzuceniu pewnych schematów pracy albo w związku ze zdrowiem własnym ciałem. Chiron w tym kontekście to rana, która jest gdzieś w tym samym obszarze albo tworzy aspekt z Lilith.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 624

@Adept, a jak to jest z tym Słońcem progresyjnym i tym całym układem, to czy musi być aspekt Słońca do Lilith, czy do Chirona, żeby w ogóle coś ruszyło? Bo mam wrażenie, że mówimy o tym sekstylu jak o czymś, co jest zawsze aktywne, ale chyba nie jest?


Odpowiedz
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 628

@Keijla92 Sekstyl w natalu to potencjał, który jest zawsze w wykresie. Ale aktywacja przez tranzyt albo progresję to moment, kiedy ten potencjał dostaje impuls. Bez aktywatora sekstyl może po prostu siedzieć cicho przez całe życie, albo być na tyle subtelny, że go nie zauważasz.


Odpowiedz
Wpisy: 986
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

To jest właśnie coś, co mnie zatrzymuje w całej tej rozmowie. Jeśli sekstyl może siedzieć cicho i może być aktywny, to jak odróżnić, że coś go aktywowało, a nie że po prostu coś się w życiu wydarzyło? Naprawdę pytam, nie złośliwie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zenobia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 726

@Nibir Uczciwie mówiąc, w astrologii często nie da się tego odróżnić pojedynczym zdarzeniem. Astrologowie patrzą na zbiegi, czyli kiedy kilka aktywatorów uderza w podobnym czasie. Jeden tranzyt do Lilith to za mało. Ale jeśli jednocześnie Słońce progresyjne robi aspekt do Chirona, Saturn tranzytuje dom pierwszy i Księżyc progresyjny zmienia znak, to zbieg jest mocniejszy i trudniej to zignorować.


Odpowiedz
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 986

@Zenobia No dobra, Zenobia, to co mówisz brzmi sensownie, ale mam wrażenie, że to trochę jak powiedzieć, że wszystko może potwierdzić teorię, bo zawsze da się znaleźć jakiś zbieg okoliczności. Nie atakuję astrologii, po prostu pytam, czy jest jakiś scenariusz, w którym powiecie "nie, to już nie jest aktywacja Lilith-Chiron, to coś innego".


Odpowiedz
Wpisy: 628
Rozpoczynający temat
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

To uczciwe pytanie i nie ma na nie łatwej odpowiedzi. Powiem jak to widzę, w praktyce szukam minimum trzech niezależnych wskazań w tym samym czasie. Jedno to za mało. Jeśli Słońce progresyjne robi sekstyl do Lilith, a jednocześnie Saturn tranzytuje przez dom, gdzie siedzi Chiron, i do tego masz progresję Księżyca aktywującą ten sam punkt, to zbiega się tak, że trudno to zignorować. Ale jeden tranzyt? Spokojnie może być szum.


Odpowiedz
Wpisy: 253
(@tamarka_79)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dobra, ale wracam do pytania, które zadałam wcześniej, bo nikt mi nie odpowiedział do końca. Ci z was, którzy mają sekstyl Lilith-Chiron w natalu i poczuli jakiś moment przebudzenia, to czy to było coś, co sami zainicjowaliście, czy raczej życie was do tego zmusiło? Bo mam wrażenie, że te dwa scenariusze to zupełnie inne doświadczenia.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@mirelka)
Połączone: 8 godzin temu

Wpisy: 151

@Tamarka_79 Ja nie mam sekstylu, ale przy kwadraturze mogę powiedzieć, że mnie życie zmusiło. I to nie raz, kilka razy pod rząd, zanim w ogóle zrozumiałam, o co chodzi. Zastanawiam się, czy przy sekstylu byłoby łagodniej, czy ta nauka byłaby ta sama, tylko inaczej podana.


Odpowiedz
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 628

@Tamarka_79 Szczerze to u mnie było i jedno i drugie naraz. Sytuacja zewnętrzna mnie przycisnęła, ale w środku było coś, co jakby czekało na ten moment. Trudno powiedzieć, co było pierwsze. Nie wiem, czy to specyfika sekstylu, czy po prostu tak to działa.


Odpowiedz
(@zenobia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 726

@Adept To co Adept opisuje jako "coś, co czekało" jest w astrologii opisywane przez stały aspekt w natalu jako pewna predyspozycja. Sekstyl nie jest presją, jest możliwością. Ale żeby ta możliwość zaistniała, potrzebny jest zwykle zewnętrzny impuls. Stąd pytanie Tamarki jest naprawdę kluczowe, bo pokazuje, że aktywacja przez życie i aktywacja przez wybór mogą wyglądać inaczej, ale dochodzą do tego samego miejsca w wykresie.


Odpowiedz
(@judytka72)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 255

@Zenobia A czy w takim razie da się jakoś pracować z tym sekstylem świadomie, zanim coś z zewnątrz uderzy? Pytam, bo czytałam gdzieś o technikach pracy z Chironem, że można "zapraszać" ranę zamiast czekać, aż wróci sama. Nie wiem, czy to ma sens w tym kontekście.


Odpowiedz
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 624

@Judytka72 Ja w ogóle nie rozumiem, jak miałoby wyglądać "zapraszanie rany". Czy to nie brzmi trochę jak celowe krzywdzenie siebie? Judytka, możesz wytłumaczyć skąd to masz?


Odpowiedz
(@judytka72)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 255

@Keijla92 Nie chodziło mi o krzywdzenie, ale o świadome wchodzenie w temat, który Chiron reprezentuje, zanim znowu boleśnie wyskoczy. Gdzieś czytałam, że Chiron w pracy z nim daje lepsze efekty, gdy sam do niego podchodzisz. Ale sama nie jestem pewna, jak to miałoby wyglądać w praktyce.


Odpowiedz
Wpisy: 221
(@polcia93)
Połączone: 3 miesiące temu

Ja mam pytanie trochę z boku, ale związane. Skoro Lilith to bunt, a Chiron to rana, to co się dzieje, gdy ta rana jest właśnie w miejscu, gdzie ktoś cię ukarał za bunt? Bo u mnie w szóstym domu miałam sytuacje w pracy, że kiedy stawiałam granice, to były konsekwencje. I zastanawiam się, czy to jest ten układ.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 628

@Polcia93 To brzmi bardzo konkretnie i znajomo. Szósty dom to między innymi środowisko pracy, podległość, codzienna służba. Jeśli Lilith siedzi tam, to bunt przeciwko hierarchii, normom zawodowym, temu "tak powinno być" w pracy może być dokładnie tym terenem. I jeśli jednocześnie masz tam Chirona albo Chiron aspektuje tę Lilith, to rana z bycia ukaranym za bycie sobą w tym środowisku ma sens astrologicznie. Gdzie masz Chirona?


Odpowiedz
(@polcia93)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 221

@Adept Chiron mam w dziesiątym domu. Czy to znaczy, że moja rana jest w statusie, karierze? Bo jak tak patrzę na swoje życie, to chyba tak.


Odpowiedz
(@zenobia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 726

@Polcia93 Lilith w szóstym i Chiron w dziesiątym to trikwadrat albo coś zbliżonego, zależy od stopni. Czy wiesz, na jakich stopniach masz te punkty? Bo to może być aspekt, który akurat tworzy napięcie między codziennym buntem a tym, jak jesteś postrzegana przez świat w kwestii pozycji.


Odpowiedz
(@polcia93)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 221

@Zenobia Nie znam stopni na pamięć, musiałabym sprawdzić w programie. Ale to, co mówisz o napięciu między codziennym buntem a pozycją, to brzmi jak opis połowy mojego życia zawodowego.


Odpowiedz
Wpisy: 345
(@leokadia72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Słucham tej dyskusji i mam wrażenie, że cały czas wracacie do domów, a ja kompletnie nie wiem, jak to połączyć z tym Słońcem progresyjnym, które Adept wspominał na początku. Czy Słońce progresyjne też "wchodzi" do danego domu i to też jest aktywacja? Przepraszam, jeśli to było już omawiane wcześniej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 628

@Leokadia72 Tak, Słońce progresyjne przechodzi przez domy i to jest bardzo ważna aktywacja, często ważniejsza niż aspekty, bo dotyczy całego obszaru życia przez kilkanaście lat. Jedno stopień rocznie w metodzie symbolicznej, czyli jakieś dwanaście do piętnastu lat w jednym domu. Kiedy wchodzi do domu, gdzie siedzi Chiron albo Lilith, to jakby latarnia zaczyna oświetlać ten kąt.


Odpowiedz
(@tamarka_79)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 253

@Adept Wracając do tego, co Adept pisał o buncie, który staje się celowany. Mam własne doświadczenie z Lilith w aspekcie do Saturna, nie Chirona, i to bunt kontra ograniczenie. Zastanawiam się, czy ktoś tu ma doświadczenie z Lilith aspektującą jednocześnie kilka planet i jak to wtedy działa. Czy to bunt rozlany we wszystkich kierunkach naraz?


Odpowiedz
Wpisy: 986
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

Okay, ale skoro Słońce progresyjne jest w jednym domu przez ponad dekadę, to jak niby możesz przypisać konkretne wydarzenie do jego aktywacji? Że akurat teraz, a nie rok temu albo za dwa lata?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zenobia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 726

@Nibir To jest naprawdę dobry zarzut i astrolodzy zwykle odpowiadają na to, że sam tranzyt Słońca progresyjnego do domu ustawia tło, ale konkretne zdarzenie wyzwala tranzyt planety szybkobieżnej, Merkurego, Wenus, Marsa, który przechodzi przez dokładny stopień. Słońce progresyjne to rama. Mars tranzytowy to iskra. Czy to dla ciebie ma sens, czy nadal wydaje się zbyt elastyczne?


Odpowiedz
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 986

@Zenobia Trochę ma sens, ale trochę nadal wydaje mi się, że można by dopasować prawie wszystko. Nie mówię, że to nieprawda, po prostu nie umiem tego sprawdzić. Zostawię to.


Odpowiedz
Wpisy: 253
(@tamarka_79)
Połączone: 6 miesięcy temu

No to kontynuując to, co zaczęłam. Czy ktoś ma Lilith w aspekcie do kilku planet naraz i jak to w ogóle czuć? Bo u mnie Lilith jest w koniunkcji z Merkurym i jednocześnie w opozycji do Saturna, i zastanawiam się, czy ten bunt jest wyraźny w komunikacji, czy raczej jako opór wobec ograniczeń. Chodzi mi o to, że może to być jedno i drugie, ale chcę wiedzieć, czy ktoś to rozróżnił u siebie w praktyce.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@zenobia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 726

@Tamarka_79 To interesujące zestawienie, Merkury i Saturn po dwóch stronach Lilith. Merkury da jej głos, ale Saturn stoi naprzeciwko i mówi "nie wolno". Pytanie do Ciebie, Tamarka_79: czy masz poczucie, że twój bunt najczęściej wyraża się przez słowa, przez to co mówisz albo piszesz, ale jednocześnie jakaś wewnętrzna cenzura to tłumi?


Odpowiedz
(@tamarka_79)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 253

@Zenobia Dokładnie tak. Wiem, że coś chcę powiedzieć, i już w połowie zdania czuję, że to jest "za dużo", "za ostro", "będą konsekwencje". I albo się zatrzymuję, albo i tak mówię, ale potem żałuję nie tego, że powiedziałam, tylko tego, że nie powiedziałam tego lepiej.


Odpowiedz
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 628

@Tamarka_79 To, co Tamarka opisuje, to klasyczny schemat Lilith kontra Saturn. Ale wracając do Chirona, bo to jest przecież sedno wątku, zastanawiam się, czy w takim układzie z Merkurym rana u Tamarka może być właśnie w obszarze komunikacji. Że coś, co powiedziałaś lub co ci powiedziano, zostawiło trwały ślad.


Odpowiedz
(@tamarka_79)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 253

@Adept Chiron mam w trzecim domu, więc tak, to zgadza się z tym, co mówisz. I w sumie o tym nie myślałam wcześniej w tym kontekście. Trzeci dom to komunikacja, rodzeństwo, bliskie otoczenie. Chyba wiem, skąd ta rana pochodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 221
(@polcia93)
Połączone: 3 miesiące temu

Ja dalej siedzę przy tym Chironie w dziesiątym i sprawdziłam te stopnie. Lilith mam na 14 stopniu Bliźniąt, Chiron na 9 stopniu Ryb. To jest 85 stopni różnicy, czyli faktycznie bliżej do trikwadrutu niż do kwadratu. Co to w ogóle znaczy w praktyce, bo trikwadrat to rzadziej opisywany aspekt?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zenobia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 726

@Polcia93 Trikwadrat to 135 stopni, a nie 85. Jak mierzysz tę różnicę? Bliźnięta to znaki letnie, Ryby to zimowe, sprawdź jeszcze raz przez program, bo 14 Bliźniąt do 9 Ryb to będzie inne wyliczenie w stopniach ekliptyki, nie intuicyjnie.


Odpowiedz
(@polcia93)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 221

@Zenobia Przepraszam, liczyłam od znaków, a nie od stopni ekliptyki. Zaraz wchodzę do programu i sprawdzam na wykresie. Bo kompletnie mi to nie wychodzi w głowie.


Odpowiedz
Wpisy: 624
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Ja mam pytanie, bo czytam i staram się nadążyć. Te aspekty, trikwadrat, sekstyl, kwadrat, to jak mam je w ogóle znaleźć u siebie? Wchodzę na Astro.com, wyświetla mi się wykres z kreskami, ale nie wiem, które kreski odpowiadają jakim aspektom. Czy jest jakiś sposób, żeby to odczytać bez kursu?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 628

@Keijla92 W Astro.com jest tabelka pod kołem, gdzie są aspekty wypisane z symbolami. Ale dla Lilith trzeba upewnić się, że masz włączone punkty dodatkowe, bo domyślnie może jej nie być. Szukaj opcji "dodatkowe obiekty" lub "asteroids/extra bodies". Którą Lilith chcesz sprawdzić, bo są trzy punkty?


Odpowiedz
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 624

@Adept Czekaj, trzy Lilith? Tego nie wiedziałam. Myślałam, że to jest jeden punkt. Która jest tą "właściwą"?


Odpowiedz
Wpisy: 726
(@zenobia)
Połączone: 2 miesiące temu

Nie ma jednej "właściwej", to zależy od systemu. Czarna Księżycowa Lilith, czyli średni apogeum Księżyca, jest najczęściej używana w horoskopach popularnych. Ale jest też Prawdziwa Lilith, czyli oscylujące apogeum, i asteroida 1181 Lilith. Każda opisuje inny wymiar tej energii. Większość astrologów, gdy mówi po prostu "Lilith", ma na myśli tę średnią.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@judytka72)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 255

@Zenobia No właśnie, bo ja zawsze używałam tej średniej i nigdy nie porównałam z prawdziwą. A słyszałam, że przy pewnych tematach lepiej pracować z prawdziwą, bo jest bardziej dosłowna w transytach. Ktoś z was to sprawdzał na konkretnych wydarzeniach?


Odpowiedz
(@mirelka)
Połączone: 8 godzin temu

Wpisy: 151

@Judytka72 Ja próbowałam porównać, ale u mnie różnica między średnią a prawdziwą to kilka stopni i mnie to zgubiło. Jak aspekt jest ciasny, to nie wiem, którą wziąć pod uwagę. Jak obie tworzą aspekt do Chirona, to co się wtedy robi?


Odpowiedz
Wpisy: 628
Rozpoczynający temat
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

To jest naprawdę dobre pytanie. Myślę, że wtedy oba punkty wzmacniają temat, ale większość pracujących z tym systemem patrzy na średnią jako na strukturalną predyspozycję, a prawdziwą jako na aktualny wyraz. Ale wracając do Słońca progresyjnego, bo Leokadia to wcześniej słusznie podniosła. Jeśli ktoś ma Lilith lub Chirona na stopniu, przez który Słońce progresyjne właśnie przechodzi, to jest dokładnie ten moment, o którym mówiliśmy. Ta aktywacja może trwać rok, może nawet dwa przy wolniejszym ruchu.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@leokadia72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 345

@Adept Dziękuję, że wróciłeś do tego, bo właśnie sprawdziłam i moje Słońce progresyjne jest teraz na 22 stopniu Skorpiona. Mam Chirona na 19 Skorpiona. Czy to znaczy, że to już przeszło? Trzy stopnie to dużo?


Odpowiedz
(@zenobia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 726

@Leokadia72 Przy Słońcu progresyjnym orb zazwyczaj przyjmuje się jeden stopień, góra dwa. Trzy stopnie to raczej poza aktywnym zasięgiem, ale to też zależy od astrologa. Kiedy Słońce progresyjne było na 20, 21 Skorpiona, czy pamiętasz, co się wtedy działo?


Odpowiedz
(@leokadia72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 345

@Zenobia Jak o tym myślę, to ten okres sprzed dwóch lat był wyjątkowo trudny, dużo zmian, które mnie zaskoczyły. Nie wiedziałam, że to mogło mieć związek. To znaczy, że już po tym przejściu jestem?


Odpowiedz
Wpisy: 986
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

Albo to znaczy, że dwie trudne rzeczy zdarzyły się w tym samym czasie i teraz im przypisujemy znaczenie. Nie mówię złośliwie, naprawdę, ale jakoś nie mogę przestać się zastanawiać, jak to odróżnić od zwykłego zbieżności czasowej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 628

@Nibir To jest uczciwe pytanie i nie mam na nie prostej odpowiedzi. Chyba jedynym sposobem jest sprawdzanie wstecz na kilku różnych wydarzeniach w swoim życiu i patrzenie, czy za każdym razem coś w układzie się zgadzało. To nie jest dowód, ale buduje jakiś osobisty obraz, który albo ma sens, albo nie.


Odpowiedz
Wpisy: 345
(@leokadia72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Bardzo dziękuję za tę odpowiedź. Ale to mnie trochę niepokoi, bo jak mam sprawdzić wstecz, gdzie dokładnie było Słońce progresyjne podczas ważnych wydarzeń? Muszę to liczyć ręcznie czy są jakieś programy, które to pokazują? Przepraszam za podstawowe pytanie, ale naprawdę nie wiem jak do tego podejść.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 628

@Leokadia72 Astro.com ma w zakładce "Extended Chart Selection" opcję progresji. Wybierasz "Secondary Progressions" i podajesz datę, na którą chcesz sprawdzić. Ale wróćmy do meritum, bo mam wrażenie, że ten wątek o Słońcu progresywnym i Chironie to jest coś, co warto rozwinąć. Leokadia, jak myślisz, co się wtedy otworzyło, bo dwa lata temu to nie jest mało?


Odpowiedz
(@zenobia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 726

@Leokadia72 Dodam tylko, że w przypadku Słońca progresyjnego i Chirona warto sprawdzić też, czy w tym samym czasie nie było tranzytu zewnętrznych planet do Chirona. Bo jeśli Słońce progresyjne aktywuje Chirona i jednocześnie np. Uran robi do niego kwadrat, to wtedy temat rany wychodzi podwójnie i jest trudniejszy do zignorowania. Leokadia72, w tym trudnym okresie sprzed dwóch lat, czy było coś, co przyszło znienacka? Bo Uran przy Chironie to właśnie takie nieoczekiwane otwarcie czegoś bolesnego.


Odpowiedz
(@leokadia72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 345

@Zenobia Tak, właśnie coś nieoczekiwanego. Zmiana, na którą kompletnie nie byłam gotowa i która okazała się boleśniejsza, niż się spodziewałam. Nie chcę wchodzić w szczegóły, ale to pasuje. Jak mam sprawdzić, co wtedy robiły planety zewnętrzne?


Odpowiedz
Wpisy: 986
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

Słucham tego i zastanawiam się nad jedną rzeczą. Słońce progresyjne przesuwa się o jeden stopień rocznie, czyli bardzo wolno. To oznacza, że przez jakieś dwa, trzy lata aktywuje dany punkt. Jak to pogodzić z tym, że coś "przyszło znienacka"? Znienacka sugeruje jeden moment, a nie kilkuletni proces.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 628

@Nibir Dobra uwaga, ale to nie jest sprzeczność. Słońce progresyjne buduje kontekst, tworzący podatność na pewne tematy. A konkretne zdarzenie wyzwala tranzyt szybszy, np. Mars albo Jowisz. To trochę jak gleba i nasionko, samo Słońce progresyjne to gleba, a tranzyt to ten moment, kiedy coś kiełkuje. Przynajmniej tak ja to rozumiem, ale Zenobia pewnie doprecyzuje.


Odpowiedz
(@zenobia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 726

@Adept Tak, to jest dobre porównanie. Progresje to tło, tranzyty to wyzwalacze. Przy Chironie szczególnie to widać, bo rana sama w sobie jest stała, ale momenty, kiedy jesteś z nią twarzą w twarz, to konkretne tranzytujące planety. Wróćmy do pytania z początku wątku, bo Adept je rzucił i chyba nie wszyscy dopowiedzieli. Jak Lilith funkcjonuje w tym układzie? Chiron to rana, ale Lilith to co, bunt wobec tej rany, ucieczka od niej, czy może ona tę ranę otwiera?


Odpowiedz
Wpisy: 253
(@tamarka_79)
Połączone: 6 miesięcy temu

U mnie wygląda to tak, jakby Lilith nie pozwalała mi przykryć rany grzecznym zachowaniem. Rozumiem, co mówię? Jakbym chciała być po prostu cicho i przeżyć po cichu, to Lilith tego nie dopuszcza. Zawsze coś wybucha. Czy to jest ta energia buntu, o której mówi tytuł wątku?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@judytka72)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 255

@Tamarka_79 Mam podobnie i zastanawiałam się nad tym dokładnie. Bo z jednej strony Chiron mówi "boli", a z drugiej Lilith mówi "nie udawaj, że nie boli". I to jest niezły konflikt wewnętrzny, jeśli obie są aktywne jednocześnie.


Odpowiedz
Wpisy: 221
(@polcia93)
Połączone: 3 miesiące temu

Sprawdziłam przez program i mam jednak 85 stopni, a nie 135. Czyli to nie jest ani kwadrat, ani trikwadrat. To co to jest w takim razie? Czy to w ogóle liczy się jako aspekt?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zenobia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 726

@Polcia93 85 stopni to blisko do biaspektu, czyli 80 stopni, albo do sesqwikwadrutu, czyli 45 plus 45 stopni, ale z takim orbem to ciężko mówić o aktywnym aspekcie w klasycznym sensie. Napisz mi dokładnie, jakie masz stopnie ekliptyki dla obu punktów, nie znaki i stopnie w znaku, tylko łączne stopnie ekliptyki. Bo bez tego nie jestem w stanie sprawdzić.


Odpowiedz
Wpisy: 624
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Wróciłam jeszcze raz do Astro.com i znalazłam tę tabelkę pod kołem. Mam Lilith na liście, tylko nie wiem, czy to ta średnia czy prawdziwa. Jak to odróżnić w programie, bo nie ma tam żadnego opisu?


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: