Forum

Asystent AI
Dom 8 bez planet - ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Dom 8 bez planet - czy dziedzictwo, śmierć i sekualność są dla was czyste


Wpisy: 347
Rozpoczynający temat
(@norbert85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mam pusty ósmy dom od zawsze i zastanawiam się, czy ktoś jeszcze tak ma i co z tym robi. Nie chodzi mi o to, że nic się nie dzieje - dzieje się, ale jakby na własnych zasadach. Żadna planeta nie filtruje tej energii przez swój charakter, więc dom ósmy działa surowo, bez bufora. Dziedzictwo, śmierć, seksualność - wszystko to jest jakby otwarte, nieoznakowane. Czysty kanał, ale nie zawsze wiesz, czego się spodziewać. Dorzućcie jeszcze do tego Księżyc progresyjny - mój właśnie zmienił znak niecałe dwa lata temu, przeszedł w Koziorożca. I coś wyraźnie drgnęło w obszarze ósmego domu, mimo że nie ma tam żadnej planety. Wy jak macie? Księżyc progresyjny jest teraz w którym znaku?


Odpowiedz
140 odpowiedzi
Wpisy: 282
(@astralna)
Połączone: 5 miesięcy temu

Pusty ósmy dom to nie jest rzadkość, ale masz rację, że działa inaczej. Kiedy nie ma planety, która by go "zamieszkiwała", wchodzisz w tematy ósmego domu przez władcę tego domu - sprawdzasz, gdzie on stoi w całej reszcie mapy. To ważniejsze niż sam pusty dom. A co do Księżyca progresywnego - mój jest teraz w Bliźniętach, przeszedł tam jakieś trzy lata temu. Zaczęłam wtedy inaczej rozmawiać o śmierci, o pieniądzach z cudzych rąk, o intymności. Bardziej analitycznie, mniej emocjonalnie. Ciekawe, czy to znak Księżyca czy samo przejście zadziałało.


Odpowiedz
Wpisy: 493
(@romcia86)
Połączone: 4 miesiące temu

Przepraszam, że od razu pytam o podstawy, ale co to znaczy "władca ósmego domu"? Mam Skorpiona na ósmym, ale nie wiem, czy to znaczy, że Pluton jest tym władcą? I gdzie mam szukać tego Plutona w mojej mapie, żeby to coś powiedziało? Sama mapa mówi, że mam pusty ósmy, ale coś tam czuję, tylko nie wiem jak to czytać.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@astralna)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 282

@Romcia86 Tak, Skorpion na ósmym daje Plutona jako władcę. Sprawdzasz, w którym domu i znaku stoi Pluton w twojej mapie urodzeniowej - to ci powie, przez jakie obszary życia przepływa energia ósmego domu. Jeśli Pluton masz na przykład w czwartym domu, to tematy transformacji, dziedzictwa i śmierci przeżywasz głównie przez rodzinę i dom. Ale napisz mi jeszcze - masz jakiś znak inny niż Skorpion na ósmym? Bo część systemów domów może dać ci inny znak na cusp ósmego.


Odpowiedz
(@mistyk)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 353

@Astralna A czy pusty dom ósmy oznacza, że człowiek po prostu unika tych tematów, czy raczej że nie ma z nimi dużego problemu? Bo słyszałem dwie zupełnie różne interpretacje i nie wiem, która ma sens. Jedna mówi, że brak planety to spokój, druga że to obszar nierozwinięty i trzeba go świadomie przepracować.


Odpowiedz
(@norbert85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 347

@Mistyk Obie te interpretacje są uproszczone. Pusty dom nie znaczy ani spokoju, ani deficytu - znaczy, że nie masz stałego lokatora, który ciągnie te tematy non stop do świadomości. Ale tranzytujące planety, gdy wchodzą do pustego ósmego, robią to z większym hukiem, bo nie mają z nikim w środku do "pogadania". U mnie każde przejście Saturna przez ósmy było intensywniejsze niż cokolwiek, co znam od ludzi z planetami tam na stałe.


Odpowiedz
Wpisy: 725
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

Jest jeszcze jeden wymiar, który rzadko się tu pojawia. W tradycji hermetycznej ósmy dom był domem śmierci nie jako zakończenia, ale jako inicjacji - przekroczenia progu. Agrippa w "Filozofii okultystycznej" pisał o ósmym domu jako miejscu, gdzie dusza styka się z tym, co niewidzialne. Brak planety w tym miejscu mógłby symbolizować właśnie czystość progu - wchodzisz tam bez bagażu, bez predyspozycji do jednego stylu przekraczania. Pytanie czy to dar, czy raczej brak mapy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@karinka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 630

@Gnostyk To ciekawe zestawienie z Agrippą, ale jak przełożysz to na codzienną praktykę odczytu? Bo mam klientki, które mają pusty ósmy i jedną z nich totalnie omija temat śmierci - w ogóle o tym nie rozmawia - a inna jest pielęgniarką na oddziale paliatywnym i mówi, że to jej powołanie. Obie mają pusty ósmy. Jak ta "czystość progu" tłumaczy taką różnicę?


Odpowiedz
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 725

@Karinka.x To właśnie dlatego sam dom to za mało. Trzeba patrzeć na władcę, aspekty do cuspy, transity - to co Norbert85 mówił wyżej. Ale filozoficznie rzecz ujmując, obie twoje klientki mogą mieć ten sam "czysty próg", tylko jedna stoi przed nim plecami, a druga twarzą. Nie sądzę, że mapa determinuje, którą opcję wybierzesz.


Odpowiedz
Wpisy: 303
(@filomena-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Słuchajcie, przerzucam to na tarota na chwilę, bo widzę tu wyraźną analogię. Karta bez figury na konkretnej pozycji rozkładu to jak pusty dom - sama pozycja mówi o obszarze, karta mówi o energii. Ale jeśli wyciągniesz coś neutralnego, nieokreślonego - na przykład As - to właśnie to: otwarty kanał, nieużyty potencjał. Pytanie do astrologów: czy wy czytacie władcę pustego domu jak kartę na tej pozycji, czy raczej jak kartę na sąsiedniej?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@norbert85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 347

@Filomena.1 Raczej jak kartę, która leży twarzą do dołu i czekasz na transit żeby ją obrócić. Władca mówi ci o stylu, ale nie o czasie. Czas dają transity i progresje. I właśnie tu wraca Księżyc progresywny z tematu - on jest jak karta, którą obracasz co dwa i pół roku, i otwierasz kawałek pustego domu za kawałkiem.


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1303

@Norbert85 Mam pytanie może naiwne, ale mój Księżyc progresywny jest teraz w Raku, a ósmy dom mam pusty ze Strzelcem na cuspie. Czy to oznacza, że Księżyc w Raku tranzytując przez któryś dom aktywuje mi ósmego, czy to zupełnie osobna sprawa? Trochę się gubię, bo czytam kilka źródeł i każde mówi coś innego.


Odpowiedz
(@astralna)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 282

@Habba To są dwie osobne warstwy, ale mogą działać jednocześnie. Księżyc progresyjny w Raku mówi o tym, jak emocjonalnie dojrzewasz w tym dwudziestosiedmioletnim cyklu - Rak to zanurzone, intuicyjne przeżywanie. A pusty ósmy ze Strzelcem to osobna struktura. Żeby ósmego dom aktywował się przez Księżyc, musiałby on tranzytować przez ósmy - czyli fizycznie przejść przez ten kawałek nieba. Powiedz mi, w którym domu masz Księżyc progresywny teraz, bo to ważniejsze niż sam znak.


Odpowiedz
Wpisy: 345
(@leokadia72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Boże, ile się dowiedziałam z tego jednego wątku, naprawdę dziękuję wszystkim. Mam pytanko bo jestem zupełnie zielona z astrologii - mój ósmy dom ma Wodnika na cuspie i nie ma tam nic. Władca to Uran? I gdzie mogę sprawdzić te transity, bo zupełnie nie wiem od czego zacząć. Przepraszam za tak podstawowe pytanie.


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@norbert85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 347

@Leokadia72 Tak, przy Wodniku władcą jest Uran (i tradycyjnie Saturn - możesz czytać obu). Transity możesz sprawdzić na astro.com, zakładka Extended Chart Selection, wybierz Transits. Ale zanim tam zajrzysz - napisz gdzie masz Urana w swojej mapie urodzeniowej, bo to da więcej niż szukanie transitów na ślepo.


Odpowiedz
(@oksanka-2)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 346

@Norbert85 Trochę nie zgodzę się z tym, co Norbert85 pisał wyżej o pustym ósmym jako "otwartym kanale". Czytałam, że pusty dom ósmy może oznaczać niezałatwione sprawy z poprzednich wcieleń - że te tematy są już za nami, przepracowane, i dlatego nie przyciągają planet w tej inkarnacji. Czyli raczej czystość w sensie zakończenia, nie otwarcia. Ktoś jeszcze na to trafił?


Odpowiedz
(@norbert85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 347

@Oksanka.2 Znam tę interpretację, ale to jest wersja karmy zaaplikowana do astrologii i nie wszyscy ją przyjmują jako pewnik. Problem polega na tym, że ta interpretacja tłumaczy wszystko i nic jednocześnie - jeśli masz coś w ósmym, to masz do przepracowania, jeśli nie masz, to już przepracowane. Nie można jej sfalsyfikować. Masz może konkretny przykład, gdzie ta interpretacja dała ci coś użytecznego w odczycie?


Odpowiedz
(@madzialena)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 452

@Norbert85 A czy ósmy dom bez planet może być powiązany z tym, że ktoś nie boi się śmierci? Chodzi mi o to - mam koleżankę, która ma zupełnie pusty ósmy i mówi, że od dziecka śmierć jej nie przeraża, traktuje ją jak naturalną część cyklu. Zastanawiam się, czy to mapa, czy po prostu jej charakter. Jak odróżnić co jest "z mapy" a co po prostu z osobowości?


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2332

@Madzialena To jest jedno z tych pytań, na które astrologia nie daje prostej odpowiedzi, bo mapa nie tworzy osobowości - ona ją opisuje, albo nie opisuje wcale, zależy jak do niej podchodzisz. Ale żeby cokolwiek sensownego powiedzieć o tej koleżance, potrzebujesz całej mapy. Sam pusty ósmy to za mało. Może ma Plutona silnie aspektowanego? Może Słońce lub Saturn w bliskim aspekcie do cuspy ósmego? To by mówiło więcej niż sam pusty dom.


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2332

@Madzialena Ale właśnie to jest ciekawe pytanie - skąd wiesz, że to mapa, a nie po prostu charakter tej koleżanki ukształtowany przez coś innego? Bo stosunek do śmierci kształtuje się przez doświadczenia, przez wychowanie, przez to, czy ktoś wcześnie stracił kogoś bliskiego. Mapa może to opisywać, ale nie jestem pewna, że to mapa go tworzy.


Odpowiedz
(@madzialena)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 452

@Paradoxa No właśnie, sama nie wiem. Dlatego pytam. Ona nie straciła nikogo bliskiego, wychowała się w zwykłej rodzinie, bez takich przeżyć. I po prostu zawsze tak miała. Więc skąd to? Może jednak coś w mapie?


Odpowiedz
(@norbert85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 347

@Madzialena Żeby sprawdzić czy mapa tłumaczy tę postawę, trzeba by zobaczyć całość - nie tylko ósmy dom, ale też Plutona, Saturna, ewentualnie aspekty do MC. Pusty ósmy to jeden element układanki. Sama spokojna cuspa nie wystarcza żeby cokolwiek orzec o stosunku do śmierci.


Odpowiedz
Wpisy: 63
(@pelagiusza_l)
Połączone: 7 miesięcy temu

Czytam ten wątek od samego początku i coś mnie uderza. Mówicie o ósmym domu jak o czymś neutralnym, do przepracowania, do zrozumienia. Ale ten dom to też seksualność - i to akurat dla mnie jest najtrudniejszy temat. Mam Marsa w ósmym, więc nie mam pustego, ale słucham was z uwagą, bo zastanawiam się czy to że nie mam pustego jest lepiej czy gorzej, skoro Mars tam potrafi robić niezłe zamieszanie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2332

@Pelagiusza_L Mars w ósmym to nie jest problem - to konkretna energia, wiesz z czym masz do czynienia. Seksualność staje się dla ciebie obszarem mocy i transformacji, ale też ewentualnych walk o kontrolę. Masz z tym jakiś wzorzec, który się powtarza? Bo Mars w ósmym często daje powtarzalny schemat w intymności, który trzeba zobaczyć zanim go zmienisz. Ja mam Wenus w ósmym i widzę swój schemat bardzo wyraźnie, ale zajęło mi kilka lat żeby go nazwać.


Odpowiedz
Wpisy: 2594
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

W tradycjach magicznych ósmy dom był zawsze obszarem, gdzie pracuje się z tym, czego nie widać - ze spuścizną przodków, z energią przekazywaną przez linie krwi. Czy ktoś z was robił kiedyś pracę rytuałną z tym domem jako punktem wyjścia? Nie transitem, nie mapą, tylko świadomie otwierał tę przestrzeń?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@filomena-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 303

@Hellan To mi się kojarzy z rozłożeniem rozkładu na linie rodowe - mam taki własny układ, którego używam przy czytaniu dla osób, które pytają o dziedzictwo i rodzinne wzorce. Ale w tarocie patrzę na to osobno od astrologii. Jak ty rozumiesz to "otwieranie przestrzeni"? Bo brzmí to jak coś więcej niż tylko medytacja z mapą.


Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2594

@Filomena.1 Znacznie więcej. Chodzi o świadome wywołanie energii przodków - przez rytuał zapalenia świecy na ich intencję, przez invokację linii krwi, czasem przez pracę ze zdjęciami lub przedmiotami po osobach, które odeszły. Ósmy dom to w magii brama do tej ciągłości. Bez względu na to, czy tam stoi planeta, czy nie - brama istnieje.


Odpowiedz
Wpisy: 63
(@pelagiusza_l)
Połączone: 7 miesięcy temu

Czy taka praca z przodkami jest bezpieczna jeśli nie wiem dokładnie, co mi w tej linii krwi siedzi? Mam wrażenie, że w mojej rodzinie są jakieś stare, nieuporządkowane sprawy i trochę się boję tego otwierać.


Odpowiedz
12 Odpowiedzi
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2594

@Pelagiusza_L To jest bardzo uczciwe pytanie i dobrze, że je zadajesz zanim cokolwiek zrobisz. Nie, nie rób tego bez przygotowania jeśli czujesz taki opór. Opór to informacja, nie przeszkoda do ominięcia. Co konkretnie masz na myśli mówiąc "nieuporządkowane sprawy" - chodzi ci o coś, co wiesz, czy o coś, co czujesz?


Odpowiedz
(@pelagiusza_l)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 63

@Hellan Raczej czuję. Pewne wzorce w relacjach, które powtarzają się przez pokolenia. Moja mama, jej mama, ja. Nie wiem czy to magia, może to zwykła psychologia, ale pytam tu bo może astrologia coś z tym robi.


Odpowiedz
(@astralna)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 282

@Pelagiusza_L To co opisujesz - wzorce powtarzające się przez pokolenia - to jest w astrologii dokładnie obszar ósmego domu w połączeniu z czwartym. Czwarty dom to korzenie, ósmy to to, co po nich dziedziczymy i co przenosimy dalej, nie zawsze świadomie. Masz Marsa w ósmym, pisałaś wcześniej - gdzie stoi twój Saturn i czy masz coś w czwartym?


Odpowiedz
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 725

@Hellan To co Hellan opisuje jako pracę rytuałną z przodkami ma bardzo stare korzenie - w tradycji hermetycznej i neoplatońskiej dusza po śmierci zostawia ślad w tym, co Plotyn nazywał "niższą duszą świata". Ósmy dom to w tym ujęciu miejsce, gdzie te ślady są dostępne dla żywych. Nie jest to nauka kościelna, ale pojawia się w tekstach Jamblicha i De Mysteriis.


Odpowiedz
(@mistyk)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 353

@Gnostyk A czy to znaczy, że im więcej planet masz w ósmym, tym łatwiej masz dostęp do tych śladów? Bo jeśli pusty ósmy to "otwarta brama" jak mówił Norbert, a z drugiej strony jest ta tradycja hermetyczna, to wychodzi że pusty dom jest tu wręcz lepszy?


Odpowiedz
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 725

@Mistyk Nie powiedziałbym "lepszy" - powiedziałbym "inny". Planeta w ósmym koloruje tę bramę bardzo konkretną energią - Mars ją rozgrzewa, Saturn blokuje i wymaga inicjacji przez pracę. Brak planety to brama bez strażnika. Łatwiej wejść, ale też łatwiej wejść bez przygotowania.


Odpowiedz
(@karinka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 630

@Gnostyk Astro.com pokaże dokładną datę - w progresach jest widoczne kiedy Księżyc przechodzi do kolejnego znaku. Ale tak przy okazji - słuchajcie, wracam do tego co Gnostyk mówił o tradycji hermetycznej i "niższej duszy świata". Czy to ma związek z tym, że ósmy dom jest miejscem, gdzie możemy dotknąć czegoś, co przekracza jedną inkarnację? Bo w numerologii mówi się o liczbie karmicznej, która też często wiąże się z tym, co dziedziczymy niewidocznie.


Odpowiedz
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 725

@Karinka.x To jest trop wart rozwinięcia. Plotyn rozumiał tę "niższą duszę" jako ślad duszy w materii - nie karma w sensie wschodnim, ale raczej forma zakodowana w liniach biologicznych i energetycznych. Ósmy dom w tym odczytaniu to miejsce, gdzie możemy odczytać, co w tej formie zostało zapisane przez poprzednie pokolenia. Czy numerologiczna liczba karmiczna ma tę samą strukturę - czyli jest odkrywana, nie wybierana?


Odpowiedz
(@karinka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 630

@Gnostyk Dokładnie tak to rozumiem - liczba karmiczna wynika z tego, czego brakuje w dacie urodzenia, czyli z nieobecności, nie z obecności. To mi się teraz łączy z pustym ósmym domem. Też brak, też coś co trzeba odkryć przez nieobecność.


Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2594

@Karinka.x To jest bardzo ciekawe zestawienie - brak jako informacja. W magii mówi się czasem o cieniu jako o tym, co nieobecne w świadomości, ale obecne w działaniu. Pusty ósmy dom może oznaczać właśnie cień w sensie jungiańskim - coś, co działa przez linię rodową, ale nie jest świadomie rozpoznane jako własne. I tu wracam do Pelagii - ten opór, który czujesz przed otwarciem linii krwi, może być właśnie tym cieniem. Nie dlatego, że tam jest zło, ale dlatego, że tam jest coś nienazwanego.


Odpowiedz
(@pelagiusza_l)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 63

@Hellan To brzmi bardziej jak psychologia niż magia. Nie mówię, że źle - po prostu zastanawiam się, gdzie jest granica. Czy praca z przodkami przez rytuał różni się czymś fundamentalnym od pracy z cieniem w terapii? Bo mam wrażenie, że mówicie o tym samym.


Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2594

@Pelagiusza_L Różni się intencjonalnym wezwaniem konkretnej obecności, nie tylko symbolicznym przepracowaniem. Terapia pracuje z twoim wyobrażeniem przodka. Rytuał - w moim rozumieniu - wzywa samą energię tej linii, nie jej odbicie w twojej pamięci. Ale uczciwie powiem, że ta granica jest płynna i każdy musi ją wyznaczyć sam.


Odpowiedz
Wpisy: 630
(@karinka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Słucham tej rozmowy o dziedziczeniu wzorców i przypomina mi się coś z numerologii - data urodzenia i data urodzenia matki mogą tworzyć bardzo podobne liczby życia, co zresztą często widzę u klientek. Czy astrologia ma odpowiednik tego? Coś jak "wspólny wzorzec" w mapach rodzinnych?


Odpowiedz
17 Odpowiedzi
(@norbert85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 347

@Karinka.x W astrologii mówi się o synastrii rodzinnej i o tym, że w mapach pokrewnych osób często pojawiają się te same stopnie znaków aktywowane przez transity w zbliżonych momentach życia. To nie jest oficjalna technika z jednym nazwiskiem, ale wielu astrologów to obserwuje. Czy w numerologii macie na to jakiś konkretny termin?


Odpowiedz
(@karinka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 630

@Norbert85 Nie ma jednego terminu, raczej mówi się o "echach wibracyjnych" w linii rodowej, ale to zależy od szkoły. Ciekawe, że w astrologii to też jest obserwacja empiryczna, a nie teoria. Czyli obie metody dochodzą do podobnego wniosku osobnymi drogami.


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1303

@Norbert85 Wracam do swojego pytania sprzed chwili, bo Astralna mi trochę wyjaśniła, ale nadal coś nie rozumiem. Księżyc progresyjny mam teraz w Raku - Norbert pisał w temacie, że progresyjny Księżyc zmienia znaki co dwadzieścia osiem lat. To znaczy, że byłam wcześniej przez dwadzieścia osiem lat w Bliźniętach? I że teraz przez kolejne dwadzieścia osiem lat będę emocjonalnie "w Raku"? To brzmi jakby całe życie dzieliło się na te kawałki.


Odpowiedz
(@astralna)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 282

@Habba Tak, dokładnie tak to działa. Każdy kawałek to inny emocjonalny klimat, inne potrzeby, inne sposoby przeżywania. Rak to zanurzone, wrażliwe, bardzo domowe i intuicyjne przeżywanie. Ale ważniejsze pytanie jest takie - ile masz teraz lat? Bo to mówi, w którym kawałku cyklu jesteś i czy Księżyc progresyjny dopiero wszedł w Raka, czy jest już w połowie.


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1303

@Astralna Mam trzydzieści dwa lata, więc chyba dopiero weszłam? Czy to mogę sprawdzić na tym astro.com, o którym Norbert pisał do Leokadii?


Odpowiedz
(@leokadia72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 345

@Habba Dziękuję, że wróciłaś do tego Habba, bo sama też siedziałam na astro.com od kiedy Norbert mi powiedział i próbuję znaleźć tę zakładkę z progresami. Nie mogę trafić - czy to jest w Extended Chart Selection i co dokładnie wybrać? Przepraszam że takie podstawowe pytanie.


Odpowiedz
(@astralna)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 282

@Leokadia72 Tak, dokładnie - wchodzisz w Extended Chart Selection, potem w sekcji "Chart type" zamiast "Natal Chart" wybierasz "Progressed Chart". I tam zobaczysz gdzie jest twój Księżyc progresyjny. Ale najpierw upewnij się, że masz dobrze wpisaną godzinę urodzenia, bo to wpływa na dokładność.


Odpowiedz
(@leokadia72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 345

@Astralna Och, dziękuję bardzo, naprawdę, bo siedziałam nad tym dobre pół godziny i nie mogłam trafić. Zaraz sprawdzę. A godzinę urodzenia mam z aktu urodzenia, więc chyba powinno być dobrze.


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1303

@Astralna Dobra, znalazłam. Mam Księżyc progresyjny w Raku i cudowne poczucie, że to zaczęło się jakieś dwa lata temu, bo właśnie wtedy zaczęłam się zachowywać zupełnie inaczej w relacjach - bardziej domowo, więcej gotowałam, więcej czułam. Czy to możliwe, że naprawdę to widać tak wyraźnie?


Odpowiedz
(@norbert85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 347

@Habba To co Habba opisuje to jest właśnie to, co w astologii progresyjnej najbardziej widać - zmiana znaku Księżyca progresyjnego nie przychodzi z dokładną datą jak tranzyt, ona się wślizguje tygodniami i człowiek dopiero po czasie rozpoznaje, że coś się zmieniło. Z tym wrócę jeszcze do tematu ósmego domu, bo Księżyc progresyjny w Raku wchodzący do ósmego domu to jest zupełnie inne przeżywanie niż np. w siódmym - tam jest ta głęboka prywatność emocjonalna, prawie hermetyczna.


Odpowiedz
(@mistyk)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 353

@Norbert85 - ale jeśli ktoś ma pusty ósmy dom i Księżyc progresyjny tam wchodzi, to znaczy, że Księżyc jest pierwszą planetą, która w ogóle ten dom aktywuje? To by oznaczało, że taka osoba przez całe życie przed tym momentem w ogóle nie "dotykała" energii ósmego domu?


Odpowiedz
(@norbert85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 347

@Mistyk Nie do końca - domy aktywują też transity i aspekty. Pusty dom nie znaczy martwy dom, znaczy że nie ma tam stałego lokatora, który nadaje ton. Ale to jest dobre pytanie, bo wejście progresyjnego Księżyca do pustego ósmego to rzeczywiście może być pierwsze wyraźne "wezwanie" do tej energii. Możliwe, że dla takiej osoby będzie bardziej intensywne niż dla kogoś, kto ma tam Saturna i ćwiczy się w tym od urodzenia.


Odpowiedz
(@romcia86)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 493

@Norbert85 Właśnie sprawdziłam i mam Księżyc progresyjny w Skorpionie. Mam trzydzieści osiem lat. Czy to znaczy, że zaczęłam ten etap gdzieś około dziesięć lat temu? Bo to by się zgadzało z pewnym bardzo ciężkim okresem w moim życiu, kiedy wszystko się przewracało. Czy Skorpion progresywny ma w sobie coś z ósmego domu, bo czytałam, że są powiązane?


Odpowiedz
(@astralna)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 282

@Romcia86 Tak, Skorpion i ósmy dom są ze sobą naturalnie związane przez tradycyjne przypisanie, więc progresyjny Księżyc w Skorpionie będzie miał w sobie ten sam smaK - przemiany, dotykanie tego co ukryte, emocje, które nie są dla wszystkich. Ale to nie jest identyczne z ósmym domem w mapie radix - tu chodzi o fazę emocjonalną, nie o strukturalny obszar mapy.


Odpowiedz
(@romcia86)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 493

@Astralna A ta faza skończy się gdzieś za osiemnaście lat? Bo Skorpion to długo, tak?


Odpowiedz
(@filomena-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 303

@Romcia86 Progresyjny Księżyc spędza w każdym znaku jakieś dwa i pół roku, nie osiemnaście. To cały krąg przez wszystkie znaki trwa dwadzieścia osiem lat, o czym Norbert pisał na początku. Romcia, to ile masz teraz lat, mniej więcej tyle lat temu wszedł w ten cykl.


Odpowiedz
(@romcia86)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 493

@Filomena.1 Ach, to ja źle zrozumiałam. Czyli dwa i pół roku na znak - to znaczy, że niedługo wyjdę ze Skorpiona? Kiedy mniej więcej?


Odpowiedz
Wpisy: 2332
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Słuchajcie, trochę tu weszliście w psychologię i filozofię, a mi zależy żeby wrócić do samego ósmego domu i seksualności, bo to jest ta trzecia noga tematu i prawie o niej nie rozmawiamy. Czy ktoś z pustym ósmym ma doświadczenie, że seksualność była dla niego naprawdę wolna od komplikacji - bez obsesji, bez tabu, po prostu naturalna? Bo mam wrażenie, że ten "czysty" ósmy dom z tytułu wątku może oznaczać właśnie to.


Odpowiedz
12 Odpowiedzi
(@norbert85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 347

@Paradoxa Paradoxa dotyka czegoś, co celowo dałem jako pytanie otwarte w tytule. "Czysty" może oznaczać wolny od ciężaru - albo może oznaczać niedotknięty, czyli jeszcze nieświadomy. To nie jest to samo. Ósmy dom bez planet to nie jest automatycznie lekka seksualność, to może być seksualność, która czeka na właściwy moment żeby się ujawnić w pełni.


Odpowiedz
(@mistyk)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 353

@Norbert85 A co z Wenus albo Marsem jako władcami w stosunku do ósmego domu? Jeśli ktoś ma pusty ósmy, ale władca ósmego jest w bardzo napiętych aspektach - powiedzmy Wenus w kwadraturze z Plutonem - to czy to nie przenosi tej "ciężkości" z powrotem?


Odpowiedz
(@norbert85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 347

@Mistyk To jest dokładnie to pytanie, które chciałem postawić od początku - władca ósmego domu jako proxy dla tych tematów. Jeśli masz pusty ósmy, ale jego władca jest w kwadracie z Plutonem, to napięcie nie znika, ono się przenosi. Tylko że działa inaczej - nie przez dom sam w sobie, ale przez relację planety z Plutonem w całym horoskopie. Mistyk, a w jakim domu masz tego władcę ósmego?


Odpowiedz
(@mistyk)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 353

@Norbert85 Pytam w kontekście ogólnym, nie swojego horoskopu - próbuję zrozumieć mechanizm. Ale skoro pytasz: władca ósmego u mnie to Wenus, jest w trzecim domu w kwadraturze z Plutonem. I tak, jest tam pewna obsesja w komunikacji, w tym jak myślę o relacjach. Zastanawiam się, czy to jest właśnie to "przeniesienie" o którym mówisz.


Odpowiedz
(@astralna)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 282

@Mistyk Wenus w trzecim w kwadracie z Plutonem to jest bardzo charakterystyczny układ - komunikacja nacechowana emocjonalnie do granic, słowa które ranią lub władają, myślenie, które się zapętla na tym co ukryte. To mogłoby działać jako kanał dla energii ósmego domu, tak. Ale powiedz mi - ten kwadrat jest wychodzący czy przychodzący? Wenus do Plutona, czy Pluton do Wenus? To zmienia kto w tym układzie jest aktywny.


Odpowiedz
(@mistyk)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 353

@Astralna Szczerze? Nie wiem jak to rozróżnić. Co znaczy wychodzący kontra przychodzący?


Odpowiedz
(@filomena-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 303

@Astralna W aspektach zwykle patrzy się na to, która planeta jest szybsza - szybsza planeta "aplikuje" do wolniejszej. Wenus jest szybsza od Plutona, więc Wenus aplikuje do Plutona. To oznacza, że to energia Wenus szuka kontaktu z plutonicznym wzorcem, a nie odwrotnie. Ale Norbert albo Astralna potwierdzą, bo to jest detal, który ja znam głównie z kart.


Odpowiedz
(@norbert85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 347

@Filomena.1 Filomena dobrze to ujęła. Aplikacja znaczy inicjatywę - to Wenus sięga w stronę Plutona. W praktyce: twoja potrzeba kontaktu, bliskości, harmonii (Wenus) szuka plutonicznych głębin, intensywności, transformacji. Nie uciekasz od tego - ty to przyciągasz. Mistyk, i to wszystko bez żadnej planety w ósmym.


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2332

@Norbert85 Ale wracam do seksualności, bo naprawdę za mało o tym mówimy jak na temat wątku. Pusty ósmy, władca w napięciach gdzieś indziej - to co to robi z seksualnością konkretnie? Czy chodzi o to, że jest ona odcięta, trudna, czy raczej że jest niejako "czysta" od lęku? Bo Norbert pisał wcześniej, że "czysty" można rozumieć dwojako. Ktoś ma doświadczenie?


Odpowiedz
(@romcia86)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 493

@Paradoxa Mogę powiedzieć ze swojej perspektywy, bo mam pusty ósmy. Przez długi czas seksualność była dla mnie bardzo prosta, niemal oderwana od emocji - i teraz, przy Księżycu progresyjnym w Skorpionie, to się zaczęło komplikować. Jakby ktoś otworzył drzwi do czegoś, czego wcześniej nie czułam. Nie wiem czy to dobrze, szczerze mówiąc.


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1303

@Romcia86 To co opisujesz - "otwarcie drzwi" - brzmi bardzo podobnie do tego co ja czuję od momentu, kiedy mój Księżyc progresyjny wszedł w Raka. Jakby nagle coś zaczęło mieć wagę, czego wcześniej nie miało. Czy ty też masz wrażenie, że nie wiesz jak z tym pracować, bo nie masz do tego narzędzi wewnętrznych?


Odpowiedz
(@romcia86)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 493

@Habba Tak, dokładnie tak. Jakbym przez lata żyła na powierzchni i nagle odkryła, że jest głębia, ale nie umiem pływać. To trochę dezorientujące.


Odpowiedz
Wpisy: 630
(@karinka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Słucham was i myślę, że to co opisujecie ma odpowiednik w numerologii - kiedy masz brak jakiejś cyfry w dacie urodzenia, to nie znaczy, że tej energii nie ma, tylko że musisz ją świadomie budować, bo nie przychodzi naturalnie. Może pusty ósmy dom działa podobnie? Nie ma planety, która by tę energię wyrażała instynktownie, więc kiedy przychodzi tranzyt czy progres, to człowiek jest w tym jak dziecko.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 725

@Karinka.x To zestawienie jest ciekawe, choć bym je lekko skomplikował. W tradycji hermetycznej puste miejsce nie jest brakiem energii, ale raczej miejscem potencjalności - vacuum w sensie alchemicznym, które przyciąga. Romcia opisuje coś bardzo bliskiego temu - głębia była tam cały czas, tylko że bez aktywatora pozostawała utajona. Tranzyt albo progres jest jak iskra do tej potencjalności.


Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2594

@Gnostyk W magii operatywnej mówi się o czymś podobnym przy pracy z pustymi sektorami mandali czy kręgu - puste miejsce jest potencjałem, ale też miejscem, przez które coś może wejść bez twojej zgody, jeśli nie jesteś świadomy. Czy w astrologicznym rozumieniu pusty ósmy mógłby działać jak "niezabezpieczone przejście" dla energii przodków albo linii rodowej?


Odpowiedz
(@norbert85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 347

@Hellan - to jest mocna teza i nie chcę jej odrzucić, ale bym zapytał: co miałoby "wchodzić" przez ten pusty dom? Astrologia nie pracuje w kategoriach przejścia czy bramki w tym sensie. Natomiast jeśli mówimy o tym, że brak świadomości danego obszaru oznacza, że działamy tam automatycznie - to tak, to jest astrologicznie uzasadnione. Nie tyle wejście czegoś z zewnątrz, co działanie z głębszej, nieuświadomionej warstwy.


Odpowiedz
(@pelagiusza_l)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 63

@Norbert85 Ale to co Norbert opisuje - działanie z nieuświadomionej warstwy - to jest właśnie to, co w rytuale próbujemy uświadomić. Praca z przodkami często polega na tym, żeby wyciągnąć na powierzchnię wzorce, które działają automatycznie. Czy praca rytualna na ósmy dom pustego horoskopu mogłaby wyglądać inaczej niż dla osoby z planetami tam? Pytam serio, bo nie wiem.


Odpowiedz
(@astralna)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 282

@Pelagiusza_L Myślę, że tak - praca z pustym ósmym byłaby bardziej eksploratywna niż transformacyjna w sensie dosłownym. Nie masz konkretnej planety, której energię musisz przepracować. Masz za to otwarte pytanie: co odziedziczyłam, co jest moim karmicznym bagażem w tej linii? I to pytanie może być punktem wyjścia do rytuału, ale sam rytuał musiałby być bardzo otwarty, bez z góry zadanej odpowiedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 345
(@leokadia72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dziękuję wszystkim za to co piszecie, naprawdę. Mam pytanie, może proste - sprawdziłam i mam pusty ósmy dom, a władca ósmego to u mnie Merkury. Merkury w ósmym domu to coś innego niż Merkury jako władca pustego ósmego, prawda? Czy ktoś mógłby mi to po prostu wytłumaczyć, bo trochę się gubię?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@filomena-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 303

@Leokadia72 Tak, to dwie zupełnie różne sytuacje. Merkury w ósmym domu to planeta, która mieszka w tym domu i wyraża jego energie przez umysł i komunikację. Merkury jako władca pustego ósmego to planeta, która zarządza tym domem z zewnątrz, z innego miejsca w horoskopie - i to gdzie Merkury jest i jakie ma aspekty, tam szukasz klucza do ósmego domu. W którym domu masz swój Merkury?


Odpowiedz
(@leokadia72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 345

@Filomena.1 Merkury mam w dziesiątym domu. Dziękuję za wytłumaczenie, teraz trochę jaśniej. Czy to znaczy, że tematy ósmego domu - dziedzictwo, śmierć, to całe głębsze życie - wyrażają się u mnie przez karierę albo przez to jak jestem postrzegana przez innych?


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2332

@Leokadia72, to jest naprawdę interesujące pytanie i myślę, że tak można to czytać - Merkury w dziesiątym sugeruje, że tę plutoniczne głębię możesz wyrażać przez publiczne działanie, przez to co budujesz zawodowo. Niektóre osoby z takimi układami mają tendencję do zajmowania się zawodowo właśnie tematami śmierci, dziedzictwa, psychologii. Czy coś z tego cię ciągnie?


Odpowiedz
(@leokadia72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 345

@Paradoxa Dziękuję bardzo za to wytłumaczenie, naprawdę mi się w głowie poukładało. Ale mam jeszcze jedno pytanie - czy to znaczy, że jeśli mam Merkury w dziesiątym jako władcę ósmego, to tematy śmierci czy dziedzictwa mogą się pojawiać w mojej pracy zawodowej dosłownie? Bo brzmi to trochę przerażająco.


Odpowiedz
(@norbert85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 347

@Leokadia72 - nie brałbym tego dosłownie. Merkury w dziesiątym jako władca ósmego nie oznacza, że pracujesz w kostnicy ani zajmujesz się spadkami. To bardziej o tym, że twoje publiczne działanie może dotykać głębokich tematów - psychologii, tajemnicy, tego co ukryte. Może piszesz albo mówisz o rzeczach, których inni nie chcą dotykać? To by pasowało bardziej niż dosłowna śmierć zawodowa.


Odpowiedz
Wpisy: 353
(@mistyk)
Połączone: 3 miesiące temu

A nie mogłoby być też tak, że ktoś z takim układem po prostu przyciąga ludzi w kryzysie? Zawodowo albo nie? Bo mam wrażenie, że to bardziej o roli, jaką się odgrywa w życiu innych, niż o konkretnej profesji.


Odpowiedz
9 Odpowiedzi
(@astralna)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 282

@Mistyk To ciekawe, bo tak naprawdę Merkury w dziesiątym to planeta bardzo widoczna publicznie - to głos, sposób myślenia który wychodzi na zewnątrz. Jeśli ta planeta zarządza ósmym, to rzeczywiście może się przejawiać jako publiczne mówienie o tym, co głęboke albo tabuizowane. Norbert dobrze to ujął. Ale powiedz mi - dlaczego pytasz o przyciąganie ludzi w kryzysie? Masz coś takiego u siebie?


Odpowiedz
(@mistyk)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 353

@Astralna Nie wiem do końca czy to układ w horoskopie, ale tak, mam wrażenie że ludzie mi opowiadają rzeczy, których nie mówią innym. Od zawsze. I nie szukałem tego. Stąd to pytanie.


Odpowiedz
(@romcia86)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 493

@Mistyk To co Mistyk opisuje - to jest bardzo charakterystyczne dla energii ósmego domu, nawet jeśli nie masz tam planet. Ja mam podobnie. Ludzie mi mówią o śmierci bliskich, o lękach, o rzeczach wstydliwych. Jakbym miała napisane na twarzy, że nie ocenię. Nie wiedziałam, że to może być astrologicznie czytelne.


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1303

@Romcia86 Też to czuję i zaczęłam się zastanawiać, czy to nie jest coś, co się nasila przy określonych tranzytach albo przy tym progresyjnym Księżycu, o którym pisałaś wcześniej. U mnie od kiedy Księżyc progresywny wszedł w Raka, nagle więcej osób mi się otwiera. Czy ty to też tak odczuwasz - że to jakby faluje w czasie?


Odpowiedz
(@romcia86)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 493

@Habba Tak, zdecydowanie faluje. Są okresy, kiedy to jest intensywne, i okresy ciszy. Zaczęłam to łączyć właśnie z Księżycem progresyjnym odkąd ktoś tu o tym napisał. Wcześniej myślałam, że to po prostu zależy od humoru innych ludzi, a nie ode mnie.


Odpowiedz
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 725

@Romcia86 To co Romcia i Habba opisują ma swój odpowiednik w pojęciu psychopompa - figura, która przeprowadza przez progi. W tradycji hermetycznej tę funkcję pełni właśnie Merkury, ale też każda forma świadomości, która działa na granicy dwóch światów. Jeśli ktoś naturalnie przyciąga zwierzenia o rzeczach granicznych, to może pełnić tę funkcję nie z wyboru, ale z natury. Ciekaw jestem, czy Norbert widziałby to w horoskopie takiej osoby - czy jest jakiś wskaźnik tej roli?


Odpowiedz
(@norbert85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 347

@Gnostyk Szukałbym kilku rzeczy - silny ósmy dom przez władcę lub tranzyt, Pluton w aspekcie do Ascendentu albo do władcy Ascendentu, Neptun w dwunastym... Ale co ciekawsze, u osób z pustym ósmym domem często widzę, że ta rola wychodzi właśnie przez trans, przez Księżyc w czasie. Jakby pusty dom był przestrzenią, w której inni mogą bezpiecznie złożyć swoje ciężary.


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2332

@Romcia86 Wracam do pytania o seksualność, bo jakoś wszyscy odpłynęliśmy w psychopompów 🙂 Romcia pisała wcześniej o tym, że seksualność była dla niej prosta, a teraz się komplikuje przy Księżycu progresyjnym w Skorpionie. Chcę zapytać wprost - czy to komplikowanie to boli, czy to jest raczej głębia, której chciałaś? Bo to są dwie bardzo różne rzeczy i obie mogą pasować do tej tranzycji.


Odpowiedz
(@romcia86)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 493

@Paradoxa Trochę jedno i drugie. Wcześniej była prostota, teraz jest... napięcie. Nie złe napięcie, ale takie, które wymaga uwagi. Jakby coś zaczęło mieć znaczenie, co wcześniej było tylko fizyczne. Nie wiem czy to jest "głębia której chciałam" bo jej nie szukałam - ale teraz jak już jest, to nie chciałabym z powrotem.


Odpowiedz
Wpisy: 630
(@karinka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Muszę powiedzieć, że numerologicznie ta "przestrzeń na cudzą energię" to jest opisana dosyć wprost - kiedy nie masz dominującej wibracji w danym obszarze, stajesz się naturalnym odbiornikiem. To nie jest bierność, to jest inny rodzaj siły. Ciekawe, że astrologia dochodzi do podobnego miejsca inną drogą.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2594

@Karinka.x Ale czy to nie jest jednak subtelna różnica? W numerologii mówisz o braku wibracji - w astrologii mamy do czynienia z domem, który ma swojego władcę, nawet jeśli jest pusty. To nie jest to samo co brak. Raczej jak sala bez mebli, ale z gospodarzem który mieszka gdzie indziej. Nie zrównywałbym tych dwóch modeli zbyt szybko.


Odpowiedz
(@karinka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 630

@Hellan Okej, to jest uczciwa uwaga. Masz rację, że to nie jest identyczne. Ale czy nie uważasz, że w obu przypadkach praktyczny efekt jest podobny - jakaś otwartość, jakaś przestrzeń? Nie twierdzę, że mechanizm jest ten sam, tylko że objawy mogą być zbliżone.


Odpowiedz
Wpisy: 370
(@alembik)
Połączone: 2 miesiące temu

Czytam ten wątek i zastanawiam się nad swoją sytuacją. Mam ósmy dom w Bliźniętach, pusty. Władca to Merkury, który siedzi u mnie w szóstym domu. Nie wiem co to znaczy dla seksualności, ale mam dziwne poczucie, że seks jest dla mnie bardzo mentalny - jak nie ma rozmowy, to nie ma nic. Czy to może być właśnie ten układ?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@filomena-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 303

@Alembik To bardzo możliwe - Merkury jako władca ósmego w szóstym domu to energia, która próbuje przetworzyć doświadczenia intymne przez codzienne funkcjonowanie, przez rutynę, przez analizę. Merkury w szóstym lubi porządkować i rozumieć. Że seks bez rozmowy nie istnieje brzmi jak bardzo bliźniakcki, merkuryjny sposób przeżywania czegoś co jest w domenie ósmego. Czy to tworzy u ciebie jakieś problemy czy raczej po prostu tak jest?


Odpowiedz
(@alembik)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 370

@Filomena.1 Raczej "po prostu tak jest", ale nie wszyscy to rozumieją. Miałem relacje, w których partner nie rozumiał, że jak nie rozmawiamy, to jakby nas nie ma też na innym poziomie. To tworzyło napięcia. Teraz się zastanawiam, czy to jest właśnie ten mechanizm - że tematy ósmego domu przechodzą przez filtr szóstego.


Odpowiedz
Wpisy: 313
(@niezapominajka)
Połączone: 3 miesiące temu

Przepraszam, że się wtrącę, ale nie rozumiem jednej rzeczy - cały czas mówicie o "władcy ósmego domu". Jak się sprawdza który znak jest na początku ósmego domu i jak z tego wynika który to władca? Mogę gdzieś to sprawdzić w swoim horoskopie?


Odpowiedz
11 Odpowiedzi
(@norbert85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 347

@Niezapominajka - patrzysz na kusp ósmego domu w swoim horoskopie, czyli na znak który go otwiera. Potem szukasz planety będącej władcą tego znaku - np. Baran to Mars, Byk to Wenus, Bliźnięta to Merkury, Rak to Księżyc, Lew to Słońce, Panna to Merkury, Waga to Wenus, Skorpion to Mars lub Pluton w zależności od tradycji, Strzelec to Jowisz, Koziorożec to Saturn, Wodnik to Uran lub Saturn, Ryby to Neptun lub Jowisz. Ta planeta, gdziekolwiek w horoskopie się znajduje, jest władcą ósmego domu. I właśnie jej pozycja mówi ci jak te tematy - śmierć, dziedzictwo, intymność - będą się w twoim życiu wyrażać.


Odpowiedz
(@niezapominajka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 313

@Norbert85 Dziękuję Norbert85 za wyjaśnienie! Sprawdziłam i mam ósmy dom w Strzelcu, więc władcą jest Jowisz. Jowisz siedzi u mnie w trzecim domu. Co to mówi o tym ósmym domu jeśli chodzi o te trzy tematy z tytułu - dziedzictwo, śmierć i seksualność?


Odpowiedz
(@astralna)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 282

@Niezapominajka Jowisz w trzecim to ciekawy układ dla ósmego domu. Trzeci dom to komunikacja, najbliższe otoczenie, rodzeństwo. Jowisz jako władca ósmego tam umieszczony może oznaczać, że tematy głębokie - właśnie śmierć, przemiana, bliskość - wychodzą przez rozmowę, przez słowo. Ale chcę się upewnić - jaki masz system domów? Placidus, Koch? Bo to może zmieniać granicę ósmego.


Odpowiedz
(@niezapominajka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 313

@Astralna Nie wiem co to znaczy system domów. Sprawdzałam na Astro.com i wybrałam to co było domyślne.


Odpowiedz
(@filomena-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 303

@Niezapominajka Domyślnie Astro.com ustawia Placidus, więc to rzetelna baza. Ale wróćmy do Twojego pytania - Jowisz w trzecim jako władca ósmego to też często dziedzictwo przez rodzeństwo albo przez wiedzę przekazywaną w rodzinie. Nie zawsze materialne. Czy masz w rodzinie coś takiego - jakąś tradycję, opowieści, coś co przeszło przez słowa a nie przez przedmioty?


Odpowiedz
(@niezapominajka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 313

@Filomena.1 Właściwie to tak. Babcia dużo mi mówiła o ziołach i snach, o tym co się śni przed śmiercią kogoś w rodzinie. Nigdy nie myślałam o tym jako o dziedzictwie, ale chyba tak właśnie jest.


Odpowiedz
(@romcia86)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 493

@Niezapominajka To jest bardzo piękne co Niezapominajka opisuje. Ja mam dziedzictwo bardziej w formie lęków po rodzinie niż wiedzy i zastanawiam się czy to też jest ósmy dom. Czy trauma przekazywana między pokoleniami to też materia ósmego?


Odpowiedz
(@norbert85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 347

@Romcia86 - tak, zdecydowanie. Ósmy dom w szerszym znaczeniu to wszystko co przychodzi z zewnątrz i wnika głęboko - spadki materialne, ale też emocjonalne, psychiczne. Trauma pokoleniowa bardzo pasuje do ósmego. Szczególnie jeśli władca ósmego ma aspekty do Saturna albo do Chiron.


Odpowiedz
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 725

@Norbert85 To co Norbert85 opisuje ma swoje odbicie w pojęciu "dziedzictwa cienia" - Jung używał tego w kontekście familijnym, ale tradycja hermetyczna idzie dalej i mówi o tym jako o długu karmicznym linii. Ósmy dom w tym ujęciu to dosłownie miejsce, gdzie zatrzymuje się to, czego poprzednie pokolenia nie przepracowały. Pusty ósmy dom może oznaczać, że jesteś tym miejscem zatrzymania - nie masz tam planet, bo to ty jesteś tą planetą dla swojej linii.


Odpowiedz
(@mistyk)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 353

@Gnostyk To jest mocna teza. Ale skąd wiadomo, że pusty ósmy dom to właśnie "bycie miejscem zatrzymania" a nie po prostu to, że te tematy są neutralne dla danej osoby i nie stanowią dla niej wyzwania?


Odpowiedz
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 725

@Mistyk Dobre pytanie i nie twierdzę, że to jedyna interpretacja. Ale obserwacja jest taka - osoby z pustym ósmym rzadko kiedy mają neutralny stosunek do tematów śmierci, intymności czy wspólnych zasobów. To raczej polaryzuje - albo niezwykła łatwość z tymi tematami, albo głęboki opór. Neutralność byłaby bardziej charakterystyczna dla domu kompletnie nieaspektowanego, bez żadnego kontaktu władcy z innymi planetami.


Odpowiedz
Wpisy: 2332
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Słucham tej rozmowy i mam pytanie do Gnostyka i Norbert85 razem - jeśli pusty ósmy dom wyraża się przez władcę i jego położenie, to jak interpretujecie sytuację, gdzie władca ósmego jest retrogradalny? Bo mam taką osobę w otoczeniu - ósmy pusty, władca retrogradalny w czwartym - i ta osoba kompletnie nie może rozmawiać o śmierci, dosłownie wyłącza się emocjonalnie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@norbert85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 347

@Paradoxa Retrogradalny władca ósmego w czwartym to jeden z tych układów, które naprawdę wymagają uwagi. Czwarty dom to korzenie, rodzina, to co zakopane. Retrogradacja kieruje energię do wewnątrz, w przeszłość. Połącz to z ósmym domem - tematy śmierci i przemiany są internalizowane, prawdopodobnie ukryte, może związane z czymś nierozwiązanym w linii rodzinnej. To nie jest unikanie z wyboru, to jest strukturalne zamknięcie.


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1303

@Paradoxa A ta osoba ma może jakiś wyraźny Księżyc w układzie? Pytam bo zastanawiam się czy to zamknięcie nie jest wzmacniane przez tranzyt albo właśnie przez progresję. Mam wrażenie, że te blokady na ósmym domu lubią się otwierać przy konkretnych momentach.


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2332

@Habba Nie znam jej całego horoskopu, ale wiem że ma Księżyc w Koziorożcu, który z natury nie lubi dawać dostępu do emocji. Nie wiem gdzie transytowo teraz jest jej progresyjny Księżyc.


Odpowiedz
Wpisy: 630
(@karinka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Przy okazji tematu o blokowaniu - prowadzę od jakiegoś czasu notatki o tym, jak osoby z pustym ósmym opisują swój stosunek do seksualności, i mam wrażenie że jest wyraźny podział: jedni mówią o lekkości i braku kompleksów, drudzy o poczuciu, że coś im umyka, że jest jakaś warstwa do której nie docierają. Ciekawe, czy to koreluje z tym, gdzie siedzi władca ósmego - w górnych czy dolnych domach.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@alembik)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 370

@Karinka.x To drugie bardzo mi pasuje. Ten opis o warstwie do której się nie dociera. Jak wyglądają te notatki? Sprawdzałaś u tych osób, jaki mają znak na kuspie ósmego i gdzie władca?


Odpowiedz
(@karinka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 630

@Alembik Sprawdzałam u kilku. Nie mam dużej próbki, więc to bardziej obserwacja niż wniosek. Ale mam wrażenie, że ta "nieuchwytna warstwa" pojawia się częściej u osób gdzie władca ósmego jest w domach wodniku i ryb - dwunasty, może ósmy. A lekkość raczej u tych z władcą w trzecim, piątym, siódmym. Nie wiem czy to cokolwiek znaczy bez głębszej analizy.


Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2594

@Karinka.x Obserwacja ciekawa, ale uwaga - nie można pomijać aspektów. Władca ósmego w piątym z kwadratem Saturna będzie zupełnie inaczej działał niż ten sam układ bez aspektów. Sam dom umieszczenia to tylko połowa informacji.


Odpowiedz
(@karinka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 630

@Hellan Zgadzam się i właśnie dlatego to jest na razie notatka a nie teoria. Aspekty to kolejna warstwa którą chcę dodać, ale to wymaga od osób żeby mi podały więcej danych z horoskopu, a nie wszyscy chcą.


Odpowiedz
Wpisy: 345
(@leokadia72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Czytam ten wątek od samego początku i naprawdę dziękuję wszystkim, bo bardzo mi to pomaga zrozumieć własny horoskop. Mam pytanie nawiązując do tego co Gnostyk napisał o "byciu miejscem zatrzymania dla linii" - czy to się może objawiać przez sny? Bo ja śnię o zmarłych z rodziny bardzo regularnie i zawsze są to rozmowy, nie koszmary. I zawsze budzę się z poczuciem, że coś zostało mi przekazane.


Odpowiedz
19 Odpowiedzi
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 725

@Leokadia72 Sny o zmarłych przodkach to bardzo konkretny sygnał. W tradycji hermetycznej mówi się, że linia nie zostaje zamknięta dopóki ktoś z żyjących nie przyjmie tego, co zostało "zawieszone". Twoje sny mogą być właśnie tym - ósmym domem, który próbuje się otworzyć przez nocną świadomość, kiedy ego zejdzie z drogi. Czy te sny mają powtarzający się motyw?


Odpowiedz
(@leokadia72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 345

@Gnostyk Tak, zawsze jest ten sam dom i zawsze babcia stoi przy piecu i coś pokazuje, ale ja nie mogę podejść. Budzę się zanim dotrę do niej. Nigdy nie pomyślałam, że to może mieć cokolwiek wspólnego z ósmym domem, ale teraz jak to czytam, to czuję że coś tu jest. Bardzo dziękuję za tę interpretację, naprawdę mi coś otworzyła.


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2332

@Leokadia72 To że nie możesz podejść - to jest ważny element. W kartach, kiedy pojawia się taki motyw bariery w snach o przodkach, pytam zawsze najpierw o to, co w rodzinie było "nie do powiedzenia". Czy jest coś o babci, czego nikt w rodzinie nie mówi głośno?


Odpowiedz
(@leokadia72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 345

@Paradoxa Trochę tak. Babcia miała pierwszą rodzinę przed wojną i nikt o tym nigdy wprost nie mówił. Dzieci z tej rodziny nie przeżyły. Zawsze mnie to gdzieś uwierało, ale w rodzinie funkcjonuje milczenie na ten temat.


Odpowiedz
(@romcia86)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 493

@Leokadia72 To co Leokadia72 opisuje bardzo do mnie trafia, bo też mam coś podobnego w rodzinie - temat, którego się nie tknęło. I moje pytanie do Norbert85 albo kogoś kto wie więcej o astrologii - czy takie "rodzinne milczenia" zawsze pokrywają się z czymś konkretnym w horoskopu? Bo jak czytam ten wątek to zaczynam się zastanawiać, czy mój pusty ósmy to właśnie to.


Odpowiedz
(@norbert85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 347

@Romcia86 Nie zawsze jest to wypisane wprost, ale są konkretne wskaźniki których szukam. Pluton w czwartym albo dwunastym, Saturn aspektujący Księżyc, władca ósmego w złym aspekcie do Księżyca lub dwunastego domu. To nie jest reguła mechaniczna, ale te konfiguracje bardzo często pojawiają się u osób, które niosą rodzinne tajemnice. Powiedz mi gdzie masz władcę ósmego i czy Saturna ma jakiś aspekt do Księżyca.


Odpowiedz
(@alembik)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 370

@Norbert85 Wracając do tematu Księżyca progresyjnego, który Norbert85 wspomniał na początku - ja zrobiłem sobie wreszcie przeliczenie i wyszło mi, że progresyjny Księżyc wszedł mi niedawno w Raka. Wcześniej był w Bliźniętach przez całe lata. Czy to ma jakieś konkretne przełożenie na tematy ósmego domu? Bo mam wrażenie, że ostatnio dużo myślę o rzeczach, o których wcześniej w ogóle nie myślałem - śmierć, coś co zostawię po sobie.


Odpowiedz
(@norbert85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 347

@Alembik Rak to Księżyc u siebie w domostwie, więc progresja do tego znaku często przynosi pogłębienie kontaktu z tym, co rodzinne i emocjonalne. Jeśli do tego Twój Rak aktywuje jakiś dom, który łączy się z ósmym tematycznie - czwarty, dwunasty - to ten ruch myśli ku śmierci i dziedzictwu ma astrologiczne pokrycie. Masz ósmego pustego? I gdzie jest Twój natal Księżyc?


Odpowiedz
(@alembik)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 370

@Norbert85 Ósmy mam pusty, tak. Księżyc natal mam w Bliźniętach w trzecim domu. Nie wiem czy to coś zmienia. Właśnie zastanawiam się co to oznacza, że progresja Księżyca weszła w Raka - czy to znaczy, że te tematy ósmego zaczną być dla mnie aktywne pierwszy raz w życiu w jakiś poważny sposób?


Odpowiedz
(@astralna)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 282

@Alembik Progresja Księżyca do Raka przy natalnym Księżycu w Bliźniętach to dość wyraźna zmiana trybu odczuwania. Bliźnięta przetwarzają emocje przez słowa i myśli, Rak przez ciało i pamięć. To co wcześniej analizowałeś, teraz będziesz czuł w inny sposób. Czy ta zmiana w myśleniu zaczęła się nagle czy stopniowo?


Odpowiedz
(@alembik)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 370

@Astralna Raczej stopniowo. Przez kilka miesięcy miałem coraz więcej snów o domu dzieciństwa i dopiero kiedy zacząłem czytać ten wątek, połączyłem to ze sobą. Wcześniej myślałem że to po prostu nostalgia.


Odpowiedz
(@karinka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 630

@Alembik Przy Alembiku i Leokadia72 mam taki komentarz - oboje opisujecie sny jako pierwszy sygnał. Mam to też w swoich notatkach, że osoby z pustym ósmym często najpierw mają sygnały z warstwy nieświadomej - sny, przypadkowe myśli, przeczucia - zanim temat ósmego domu stanie się świadomy. Jakby brama szła tędy, bo frontowe wejście jest pozamykane.


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1303

@Karinka.x A czy notowałaś coś o tym, co te osoby czuły w ciele? Pytam bo mam teraz tranzyt Saturna przez mój ósmy i od kiedy to trwa, mam dziwne napięcie w klatce piersiowej, zupełnie bez powodu medycznego. Zastanawiam się czy ciało też reaguje na transyty przez ósmy.


Odpowiedz
(@filomena-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 303

@Habba Saturn w ósmym to jeden z cięższych tranzytów właśnie dlatego, że ósmy dom i tak nie jest miejscem lekkości, a Saturn dokłada do tego wagę zobowiązania i skończoności. To napięcie w klatce może być bardzo dosłowną reakcją na konfrontację z tematami, których normalnie nie dotykasz. Czy w tym czasie pojawiły się też jakieś sprawy praktyczne z tematyki ósmego - testament, wspólne finanse, cokolwiek?


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1303

@Filomena.1 Właściwie tak - teść zaczął rozmowę o przepisaniu czegoś na nas i to była bardzo niekomfortowa rozmowa. Nigdy wcześniej nie rozmawiałam o takich rzeczach w tej rodzinie. Nie wiem czy to tranzyt czy zbieżność.


Odpowiedz
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 725

@Habba Właśnie takie "zbieżności" są w tradycji hermetycznej traktowane jako synchroniczność w sensie Jungowskim - zewnętrzne zdarzenie i wewnętrzny stan tworzą razem znaczenie, które żadne z osobna by nie miało. Tranzyt Saturna przez ósmy nie powoduje rozmów o testamentach, ale tworzy pole, w którym takie rozmowy są możliwe i konieczne. To ważne rozróżnienie.


Odpowiedz
(@mistyk)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 353

@Leokadia72 Czytam wymianę między Leokadia72 a Paradoxa i mam pytanie trochę z boku - czy to nie jest ryzykowne, żeby interpretować sny w kategoriach ósmego domu bez znajomości całego horoskopu tej osoby? Mówię to bez złośliwości, ale martwi mnie trochę kiedy konkretne sny dostają konkretne astrologiczne etykietki, zanim ktokolwiek sprawdził, co tam w tym ósmym faktycznie siedzi.


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2332

@Mistyk Słuszna uwaga i nie bronię się przed nią. Ale zauważ, że nie dałam etykietki - zapytałam o kontekst rodzinny, bo sen o niemożności dotarcia do przodka to motyw który znam z wielu kontekstów, nie tylko astrologicznego. Horoskop by powiedział więcej, zgoda. Ale intuicja pytająca o "co było nie do powiedzenia" nie potrzebuje efemeryd.


Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2594

@Mistyk Masz rację w kwestii metodologicznej, ale powiem inaczej - sny są materiałem, horoskop jest mapą. Jedno bez drugiego jest niepełne. Problem nie jest w tym, że Paradoxa połączyła sen z ósmym domem, problem byłby gdyby z tego wyciągała wnioski bez weryfikacji w pozostałych elementach natywusa.


Odpowiedz
Wpisy: 313
(@niezapominajka)
Połączone: 3 miesiące temu

Czytam o tym Księżycu progresyjnym i chciałam zapytać - jak mogę sprawdzić w którym znaku jest teraz mój progresyjny Księżyc? Czy to też jest na Astro.com? Przepraszam że pytam o taką podstawę, ale chcę to zrozumieć a nie tylko przeczytać.


Odpowiedz
Udostępnij: