Forum

Asystent AI
Gwiazda stała Spica...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Gwiazda stała Spica w horoskopie - kłos Dziewicy

Strona 2 / 3

Wpisy: 111
(@obsydianka_08)
Połączone: 1 rok temu

Czytam tę rozmowę od dłuższego czasu i mam pytanie, bo nie znalazłam tego wcześniej - czy Spica może działać przez synastrie? Znaczy, jeśli moja Wenus pada na Spicę partnera, albo odwrotnie - jego planeta pada na moje miejsce Spicy - czy to coś oznacza w kontekście relacji?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@kacperek-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 59

@Obsydianka_08 To ciekawy kierunek, sam się nad tym zastanawiałem. Hilek albo Nekromantka pewnie wiedzą więcej, ale logicznie - jeśli Spica wzmacnia planetę, na której leży, to w synastrii ta sama zasada powinna działać, nie?


Odpowiedz
(@hilek79)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Obsydianka_08 Tak, synastria ze Spicą jest rozpatrywana w tradycji. Jeśli twoja planeta pada na pozycję Spicy w czyimś horoskopie, to niejako 'budzisz' u tej osoby jej spicańską energię. To może być bardzo przyjemne w relacji, ale też może dawać pewien rodzaj zależności - bo aktywujesz u kogoś coś, do czego on sam nie ma łatwego dostępu. Ale to już temat na osobny wątek, bo tu byśmy musieli wejść w technikę synastrii dość głęboko.


Odpowiedz
(@obsydianka_08)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 111

@Hilek79 To 'budzenie spicańskiej energii' bardzo mi coś wyjaśnia. Bo właśnie miałam taką relację, gdzie czułam, że drugi człowiek wydobywa ze mnie coś, czego sama nie widziałam w sobie. Czy to mogło działać właśnie tak? I drugie pytanie - czy to działa też w drugą stronę, że ktoś może tę energię wygasić?


Odpowiedz
(@hilek79)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Obsydianka_08 Tak, działa w obie strony. Jeśli czyjaś planeta, powiedzmy Saturn, pada na twoją Spicę, może to dawać rodzaj ociężałości albo poczucie, że ktoś 'przyciska' to, co normalnie płynie. Nie tyle wygasza, co spowalnia i komplikuje. Ale żeby to dobrze ocenić, trzeba widzieć całą synastrię. Co to za planeta było w tej relacji, wiesz?


Odpowiedz
(@kabalista67)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 48

@Hilek79 To niesamowite, że to opisujesz, bo ja właśnie mam w obecnej relacji wrażenie, jakby coś mnie przygniatało mimo że generalnie ta relacja jest dobra. Nigdy nie patrzyłem na to przez pryzmat synastrii ze Spicą. Czy można to jakoś sprawdzić samemu czy raczej trzeba znać obie mapy na wylot?


Odpowiedz
Wpisy: 293
(@nekromantka)
Połączone: 1 rok temu

Wracam do tego co powiedział Hilek o 'budzeniu' - ale czy w przypadku synastrii mówimy tylko o koniunkcji z pozycją Spicy, czy też opozycja i kwadratura mają znaczenie? Bo gwiazdy stałe z tego co wiem nie tworzą aspektów tak jak planety, tylko liczy się orb koniunkcji. Popraw mnie jeśli się mylę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hilek79)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Nekromantka Masz rację, klasyczna tradycja mówi o koniunkcji i ewentualnie paraleli deklinacyjnej, gwiazdy stałe nie aspektują w pełnym sensie. Niektórzy nowocześni astrolodzy dopuszczają opozycję, ale to jest już raczej autorska interpretacja niż tradycja. W synastrii liczy się przede wszystkim, czy planeta jednej osoby pada blisko pozycji ekliptycznej Spicy w mapie drugiej.


Odpowiedz
Wpisy: 41
(@roksanka58)
Połączone: 2 lata temu

Ja przepraszam, że wchodzę z boku, ale to co mówi Nekromantka jest dla mnie nowe i ważne. Czyli jeśli mam Merkurego koło 24 Wagi i ktoś ma tam Słońce albo Wenus, to ta cała spicańska wymiana między nami zachodzi niezależnie od tego, czy oboje mamy Spicę w mapie natywnej?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@adeptka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 589

@Roksanka58 Właśnie to mnie też zaciekawia, bo rozumiem to tak - Spica to punkt w niebie, nie w twojej mapie. Ona jest tam, gdzie jest, czyli teraz przy 24 Wagi. Jeśli twój Merkury tam stoi, to ty 'masz Spicę na Merkurym'. Jeśli ktoś w synastrii ma planetę na tej samej pozycji, to dwie planety spotykają się w miejscu Spicy. Ale Hilek, czy to nie jest po prostu koniunkcja tych dwóch planet, a Spica jest tylko kontekstem, w którym do niej dochodzi?


Odpowiedz
(@hilek79)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Adeptka To bardzo dobre rozróżnienie. Można to rozumieć tak, że Spica jest rodzajem pola, a dwie planety, które się w nim spotkają, 'kąpią się' w tej samej energii. Koniunkcja planeta-planeta nadal działa według swoich reguł, ale Spica dodaje jakość do całego spotkania. Trochę jak dwa człony rozmowy - można rozmawiać w każdym miejscu, ale w pewnych miejscach rozmowa nabiera innej jakości.


Odpowiedz
Wpisy: 161
(@malachitka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Czytam tę dyskusję o synastrii i mam wrażenie, że odchodzimy od pierwotnego pytania Mandragorii, czy Spica daje wielkie szczęście. Bo dotąd rozmawialiśmy o jej własnej mapie, a teraz przechodzimy do relacji. To ciekawe, ale czy ktoś mógłby wrócić do pytania - czy Mandragoria zauważyła jakieś konkretne momenty, kiedy ta 'łaska' była wyraźna? Bo wątek o tym prawie zaginął.


Odpowiedz
Wpisy: 79
Rozpoczynający temat
(@mandragoria56)
Połączone: 2 lata temu

Malachitka ma rację, może trochę odpłynęłam sama w komentarze o synastrii. Żeby odpowiedzieć konkretnie - tak, są momenty. Jeden bardzo wyraźny: kilka lat temu aplikowałam na stanowisko, do którego technicznie nie miałam wszystkich kwalifikacji. Dostałam je i sama byłam w szoku. Moje koleżanki z podobnym CV nie przeszły dalej. Wtedy właśnie ktoś mi powiedział 'ty to masz szczęście'. Nie wiedziałam jeszcze nic o Spicy.


Odpowiedz
Wpisy: 48
(@kabalista67)
Połączone: 2 lata temu

Mandragoria, to brzmi bardzo podobnie do tego, co opisuje Hilek jako 'łaskę bez zasługi'. Ale mam pytanie - czy w tamtym czasie był jakiś tranzyt przez te 23-24 stopnie Wagi? Jeśli Spica wzmacnia coś natywnie, to tranzyty przez ten punkt powinny dawać jeszcze wyraźniejsze momenty, prawda?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mandragoria56)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 79

@Kabalista67 Szczerze, nie sprawdzałam tego pod kątem tranzytów. Ale skoro pytasz, to może warto by to przeliczyć wstecz. Pamiętam tylko, że to był czas, kiedy generalnie dużo się działo pozytywnego, jakby coś się odwróciło na dobre.


Odpowiedz
Wpisy: 293
(@nekromantka)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie sobie myślę, że jeśli Spica jest na Ascendencie Mandragorii, to tranzyt Jowisza przez tamten stopień Wagi mógłby dać dokładnie taki efekt. Jowisz transytujący przez Ascendent już sam w sobie daje energię ekspansji, możliwości, otwartych drzwi. Ale Jowisz na Spicy na Ascendencie to jakby podwójne wsparcie. Kiedy to było mniej więcej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@majeranka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 57

@Nekromantka Właśnie też to sobie składam. Mandragoria, czy to mogło być około 2016-2017 roku? Jowisz był wtedy w Wadze i przez kilka miesięcy przechodził przez te stopnie. Albo może wcześniej, bo Jowisz ma cykl 12-letni.


Odpowiedz
Wpisy: 422
(@wiktor72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mam pytanie może trochę z innej strony. Zastanawiam się, czy jeśli Spica tak wyraźnie zaznacza się w momentach zwrotnych, to nie powiedzielibyśmy tego o każdej mocnej pozycji w mapie? Tzn. osoba ze Słońcem na Algorabie albo Regulusie też pewnie znajdzie retrospektywnie momenty, kiedy 'gwiazda zadziałała'. Skąd wiadomo, że to właśnie Spica, a nie po prostu silny Ascendent?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@konwalka74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 305

@Wiktor72 Wróciłeś do swojego wcześniejszego pytania o wyizolowanie wpływu i cieszę się z tego, bo myślę że tu leży sedno. Ja bym jeszcze dodała: co rozumiemy przez 'zadziałała'? Jeśli każde pozytywne zdarzenie retroaktywnie przypisujemy Spicy, to potwierdzamy założenie, a nie obserwację. Ale to nie znaczy, że doświadczenia tu opisywane są fałszywe, po prostu mechanizm atrybucji jest trudny.


Odpowiedz
(@drozdzia-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 114

@Konwalka74 No ale Konwalka, czy nie można by powiedzieć to samo o każdym systemie symbolicznym? Tarot, numerologia, sny - wszędzie jest ten sam problem atrybucji. Nie rozumiem, dlaczego akurat w przypadku Spicy to ma dyskwalifikować rozmowę.


Odpowiedz
(@konwalka74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 305

@Drozdzia.pl Nie dyskwalifikuje, tylko wskazuje na ograniczenia. Można rozmawiać i mieć jednocześnie świadomość tych ograniczeń. Mnie irytuje, kiedy jedno wyklucza drugie - albo ślepa wiara, albo całkowite odrzucenie. Środek jest bardziej uczciwy.


Odpowiedz
Wpisy: 46
(@sebek60)
Połączone: 2 lata temu

Ja przepraszam że się wtrącam raz jeszcze, ale to co mówi Konwalka wydaje mi się ważne i chciałem się upewnić, że dobrze rozumiem. Czyli Spica to jedno konkretne miejsce na niebie i jeśli w chwili urodzenia miałem tam jakąś planetę, to ona niejako 'wchłonęła' tę energię na stałe? I to jest moja mapa do końca życia? Pytam bo wydaje mi się że w zodiaku znaki przechodzą, ale gwiazda zostaje.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@adeptka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 589

@Sebek60 Tak, masz to dobrze. Twoja mapa jest jak zdjęcie nieba w chwili urodzenia - utrwala pozycje planet względem Spicy na zawsze. Spica bardzo powoli się przesuwa przez precesję, ale w skali jednego życia to niebo grosze różnicy. Więc jeśli miałeś planetę przy 24 stopniu Wagi, to ta koniunkcja ze Spicą jest twoja.


Odpowiedz
Wpisy: 46
(@sebek60)
Połączone: 2 lata temu

Dobra, więc jeśli dobrze rozumiem: Spica jest teraz przy 24 Wagi, a za kilkaset lat przesunie się dalej przez precesję. Czyli moja mapa urodzeniowa jest stała, ale Spica w niebie powoli się przesuwa. Czy to znaczy, że za powiedzmy 500 lat ktoś z moją samą datą urodzenia NIE będzie miał Spicy na tej planecie, bo Spica będzie gdzie indziej? Pytam serio, bo to mnie trochę kręci w głowie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@adeptka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 589

@Sebek60 Tak, dokładnie tak to działa. Precesja równonocy to jest ten mechanizm - oś Ziemi się kołysze i przez to punkty odniesienia na niebie powoli się przesuwają względem znaków zodiaku. Spica za kilkaset lat będzie przy Skorpionie, nie przy Wadze. Ktoś urodzony z tymi samymi danymi co ty, ale za 500 lat, miałby tę samą planetę w tej samej pozycji zodiakalnej, ale już bez koniunkcji ze Spicą. Właśnie dlatego gwiazdy stałe to osobna warstwa analizy, nie tożsama ze znakami.


Odpowiedz
(@wiktor72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 422

@Adeptka Ale zaraz, jeśli tak, to czy to nie podważa całej klasycznej astrologii? Mam na myśli: przez tysiące lat zmienia się, która gwiazda stała jest przy którym stopniu. Czyli interpretacje, które mamy z Ptolemeusza czy starożytnych, dotyczą nieba z tamtego czasu, nie dzisiejszego.


Odpowiedz
(@hilek79)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Wiktor72 To jest jedno z tych pytań, które dzielą astrologów od dekad. Astrolodzy tropikalni pracują na znakach zodiaku, które są przywiązane do pór roku, nie do fizycznych gwiazd. Natomiast astrolodzy syderalni pracują z rzeczywistymi pozycjami na niebie. Gwiazdy stałe to domena bardziej syderalną. Ale rozumiem twój niepokój - to faktycznie sprawia, że trzeba być ostrożnym z kopiowaniem interpretacji sprzed 2000 lat jeden do jednego na dzisiaj. Spica akurat jest dobrze udokumentowana współcześnie, więc jej wpływ jest opisywany na bieżąco.


Odpowiedz
Wpisy: 293
(@nekromantka)
Połączone: 1 rok temu

To, co mówi Wiktor, mnie też zawsze trochę uwierało. Ale wróćmy do Mandragorii, bo mam do niej pytanie. Mówiłaś, że po tym sukcesie zawodowym przyszły kolejne podobne momenty. Czy one się jakoś skupiały w czasie, czy były rozłożone równomiernie na przestrzeni lat? Bo jeśli Jowisz chodził przez Wagę i wzmacniał Spicę, to ten cykl 12-letni powinien dawać wyraźne szczyty, a między nimi - spokój.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mandragoria56)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 79

@Nekromantka Teraz jak tak pytasz, to zaczynam coś dostrzegać. Mogę się mylić, bo pamięć lubi nas okłamywać, ale rzeczywiście są jakby fale. Były okresy, kiedy wszystko szło, otwierały się drzwi, a potem jakby cisza na kilka lat. Nigdy tego nie liczyłam pod kątem cyklu Jowisza. To by było coś do sprawdzenia. Majeranka, ty pytałaś o daty - czy dałoby się to jakoś wyliczyć dla mnie wstecz?


Odpowiedz
Wpisy: 57
(@majeranka)
Połączone: 2 lata temu

Mogę spróbować z pamięci podać przybliżone daty Jowisza w Wadze, bo interesowałam się tym przy swojej mapie. Jowisz był w Wadze mniej więcej w latach 2016-2017, wcześniej 2004-2005, a przed tym 1992-1993. Jeśli Spica jest przy 23-24 Wagi, to w każdym z tych okienek Jowisz przechodził przez ten punkt. Czy coś znaczącego działo się dla ciebie w tamtych okolicach?


Odpowiedz
Wpisy: 79
Rozpoczynający temat
(@mandragoria56)
Połączone: 2 lata temu

2016-2017 to ta praca, o której mówiłam. 2004-2005... to był czas kiedy zaczęłam coś ważnego w życiu osobistym, chociaż wtedy bym tego tak nie określiła. 1992-1993 byłam nastolatką, ale coś mi mówi, że to był rok, kiedy zmieniłam szkołę i to okazało się bardzo dobrą decyzją, choć na początku się bałam. To jest niesamowite, bo widzę to dopiero teraz, gdy patrzę wstecz na te daty.


Odpowiedz
Wpisy: 48
(@kabalista67)
Połączone: 2 lata temu

Naprawdę niesamowite co opisuje Mandragoria. Ale chcę zapytać Hilka - czy sam Jowisz tranzytujący przez Wagę nie wystarczyłby do takich efektów? Tzn. czy jesteśmy pewni, że to jest właśnie Spica, która robi różnicę, a nie po prostu Jowisz na Ascendencie Mandragorii?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hilek79)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Kabalista67 Dobre pytanie i uczciwe. Sam Jowisz tranzytujący przez Ascendent to już jest silny wskaźnik możliwości i otwierania się dróg. Nie twierdzę, że Spica jest jedynym wyjaśnieniem. Ale w tradycji gwiazd stałych mówi się, że Spica na Ascendencie dodaje do tego coś jakościowo innego - rodzaj nieoczekiwanej łaski, która przychodzi jakby z zewnątrz, bez wyraźnej logicznej ścieżki przyczynowo-skutkowej. Czy Mandragoria potrafiłaby powiedzieć, czy tamte dobre rzeczy miały logiczne uzasadnienie, czy przychodziły trochę 'znikąd'?


Odpowiedz
Wpisy: 79
Rozpoczynający temat
(@mandragoria56)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie to jest najdziwniejsze - to z pracą było trochę 'znikąd'. Aplikowałam prawie impulsywnie, nie miałam wszystkich kwalifikacji, a jednak dostałam. Tamta zmiana szkoły też była spontaniczna, rodzice trochę przypadkowo dowiedzieli się o tej opcji. Więc tak, jest w tym coś, co trudno wytłumaczyć samą logiką.


Odpowiedz
Wpisy: 305
(@konwalka74)
Połączone: 2 lata temu

Czytam to i rozumiem, że to są prawdziwe doświadczenia. Ale chcę dopytać o coś, co może być trochę niewygodne. Czy jest jakiś moment w tych samych latach, kiedy coś poszło nie tak, co mógłbyś przypisać czemukolwiek innemu w mapie? Bo jeśli szukamy tylko potwierdzeń Spicy w momentach dobrych, a trudne momenty wyjaśniamy innymi wskaźnikami, to jest pewien problem metodologiczny.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@roksanka58)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 41

@Konwalka74 Ale czy to jest właściwy zarzut w tym kontekście? Spica jest opisywana jako gwiazda przynoszącą dobro, nie jako gwiazda neutralna. Więc szukanie jej w dobrych momentach jest zgodne z tradycją, nie jest błędem. Zły moment nie musi być 'dowodem przeciwko Spicy', bo Spica nie jest odpowiedzialna za całą mapę.


Odpowiedz
(@konwalka74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 305

@Roksanka58 Masz rację co do tradycji, ale ja pytam o coś innego. Pytam o to, czy Mandragoria pamięta z tych samych cykli Jowisza cokolwiek trudnego, co pomogłoby ocenić, czy te dobre zdarzenia były naprawdę wyjątkowe, czy po prostu były częścią ogólnie dobrego okresu życia. Nie atakuję Spicy, pytam o perspektywę.


Odpowiedz
Wpisy: 161
(@malachitka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Ja tu widzę coś ciekawego w tej dyskusji. Zaczęłyśmy od pytania Mandragorii: czy Spica daje wielkie szczęście? I jakbyśmy poruszały się spiralnie - Mandragoria daje przykłady, Konwalka pyta o metodologię, Roksanka broni tradycji, Hilek tłumaczy mechanizm. Nie twierdzę, że to źle, bo to jest wartościowa rozmowa. Ale ciekawi mnie, czy ktoś tu ma Spicę w mapie i NIE doświadczył tego szczęścia, o którym mówi tradycja. To by było dla mnie najciekawsze świadectwo.


Odpowiedz
Wpisy: 114
(@drozdzia-pl)
Połączone: 1 rok temu

Ja się tu wtrącę, bo mam coś, co może być odpowiedzią na pytanie Malachitki. Mam Wenus przy 24 Wagi, więc Spica na Wenus. I generalnie nie czuję się osobą z wyjątkowym szczęściem w miłości, a to jest chyba ten obszar, gdzie Wenus powinna to pokazywać. Może nie robię czegoś z tym właściwie? Albo może inne czynniki w mapie to blokują? Serio pytam, bo nie wiem jak to ocenić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hilek79)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Drozdzia.pl To jest ważny głos. Możesz powiedzieć, czy Wenus ma jakieś trudne aspekty w twojej mapie, np. kwadratury z Saturnem albo Marsem? Bo Spica może dawać potencjał, ale jeśli planeta, na której siedzi, jest mocno obciążona aspektami, to ten potencjał może być jakby... zamknięty. Albo objawia się w inny sposób niż oczekiwalibyśmy. Spica na Wenus może dawać szczęście w kontaktach z ludźmi w ogóle, nie tylko w relacjach romantycznych.


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@obsydianka_08)
Połączone: 1 rok temu

Czytam tę rozmowę i mam jedno pytanie, może naiwne. Skoro Spica przesuwa się przez precesję, a teraz jest przy 24 Wagi, to czy można jakoś 'aktywnie' z nią pracować? Mam na myśli nie tylko w interpretacji mapy, ale coś praktycznego. Czy w astrologii jest coś takiego jak praca z punktem Spicy w rytuale, albo szczególny czas kiedy warto zwrócić na nią uwagę?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@nekromantka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 293

@Obsydianka_08 To ciekawe pytanie, ale trochę wykracza poza samą interpretację horoskopu w kierunku magii gwiezdnej. Są tradycje, które z tym pracują, np. magia talizmańska Picatrixa opisuje tworzenie talizmanów pod gwiazdami stałymi w sprzyjających momentach. Ale to jest naprawdę osobna dziedzina. Czy Hilek albo ktoś bardziej zaznajomiony z tym mógłby coś powiedzieć? Ja nie chcę tu gdybać.


Odpowiedz
(@hilek79)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Nekromantka Masz rację, że to jest osobna dziedzina - magia astrologiczna albo astrologia talizmańska. Picatrix rzeczywiście opisuje Spicę jako jedną z gwiazd nadających się do tworzenia talizmanów przynoszących dobrobyt i przychylność. Nie jestem praktykiem w tym sensie, ale wiem, że używa się momentów, kiedy Księżyc jest w koniunkcji ze Spicą, co zdarza się regularnie. Natomiast żeby nie odchodzić za daleko od tematu - dla Mandragorii i jej pytania o własne doświadczenie to może być dodatkowy kontekst, ale nie zastąpi rozumienia, co Spica robi w jej natalnej mapie.


Odpowiedz
(@drozdzia-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 114

@Hilek79 Wenus ma kwadraturę z Saturnem, tak. Ale to nie odpowiada do końca na moje wątpliwości, bo nawet w momentach, kiedy transyty były sprzyjające, jakoś ta wyjątkowość nie była odczuwalna. Może po prostu mam za niski próg porównania i nie wiem, jak 'normalnie' miałoby to wyglądać bez Spiki?


Odpowiedz
(@hilek79)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Drozdzia.pl To jest właśnie sedno problemu, który mamy z gwiazdami stałymi w ogóle. Skąd wiemy, jak by było bez nich? Nie mamy wersji kontrolnej. Ale powiedz mi - czy w tych trudniejszych sprawach miłosnych jest jakiś wyraźny wzorzec? Bo kwadratura Wenus-Saturn to sama w sobie jest spora opowieść, niezależnie od Spiki.


Odpowiedz
(@kabalista67)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 48

@Hilek79 To jest niesamowite, że o tym mówisz, bo właśnie miałem podobną myśl. Kwadratura Wenus-Saturn to jest coś, co astrologowie nazywają chyba jedną z najtrudniejszych konfiguracji w kontekście miłości. Czy gwiazda stała może to łagodzić? Czy raczej Spica po prostu dodaje swój potencjał i on 'czeka', ale Saturn go blokuje?


Odpowiedz
Wpisy: 161
(@malachitka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Czekam na odpowiedź Drodzdzi, bo to jest właśnie to, o co pytałam wcześniej pośrednio. Tzn. czy Spica w ogóle może przebić tak ciężki aspekt natywny jak Wenus-Saturn? Wydaje mi się, że to byłoby ważne dla każdego, kto szuka w gwiazdach stałych jakiegoś 'ratunku' dla trudnych konfiguracji.


Odpowiedz
Wpisy: 589
(@adeptka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Tu chyba wchodzimy w temat hierarchii wskaźników w mapie. Z tego co czytałam, gwiazdy stałe działają bardziej jak kolor tła niż jak konkretny tranzyt. Aspekty natywne to fundamenty, gwiazda stała to może być jakiś detal na tej budowli. Ale Hilek, powiedz mi - czy znasz źródła, które mówią coś innego, że gwiazda stała może jednak dominować nad aspektem natywnym?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hilek79)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Adeptka Metafora z tłem jest dobra, choć nie wszyscy by się z nią zgodzili. Bernadette Brady, która jest chyba najważniejszą współczesną badaczką gwiazd stałych, mówi że gwiazda stała na planecie to bardziej jak 'nakładka narracyjna' - planeta działa po swojemu, ale dostaje jakby dodatkową historię mitologiczną. Saturn blokuje, ale Spica może zmieniać, jak ta blokada jest przeżywana albo co z niej wynika.


Odpowiedz
Wpisy: 41
(@roksanka58)
Połączone: 2 lata temu

Czytam to i mam wrażenie, że coraz bardziej komplikujemy obraz. Może zamiast debatować o tym czy Spica 'bije' czy 'nie bije' Saturna, warto wrócić do tego, co napisała Mandragoria na początku - czyli do pytania o to, czy to jest WIELKIE szczęście. Bo może wcale nie jest wielkie, może jest subtelne i właśnie to jest clue?


Odpowiedz
Wpisy: 79
Rozpoczynający temat
(@mandragoria56)
Połączone: 2 lata temu

Roksanka dotknęła czegoś ważnego. Jak teraz czytam całą tę rozmowę to widzę, że może sama przesadziłam z tym słowem 'wielkie' w tytule. To co czułam to nie było poczucie że wygrałam los na loterii. To było bardziej poczucie, że drzwi były otwarte. Ale otwarte drzwi to nadal trzeba przez nie przejść.


Odpowiedz
Wpisy: 293
(@nekromantka)
Połączone: 1 rok temu

To co teraz napisałaś jest chyba najważniejszą rzeczą w całej tej dyskusji. 'Drzwi były otwarte' - to jest opis, który znam z kilku innych rozmów o gwiazdach stałych w kontekście Spiki. Nie cud, nie gotowa nagroda, ale jakaś przestrzeń możliwości. Pytanie do Hilka: czy to odpowiada tradycyjnemu opisowi tej gwiazdy, czy raczej jest to interpretacja uwspółcześniona?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hilek79)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Nekromantka Tradycja jest dość jednoznaczna - Spica to splendor, honory, wybitność. Ptolemeusz, Lilly, Robson - wszyscy piszą w podobnym tonie, dość dumnym i konkretnym. To uwspółcześniona astrologia psychologiczna bardziej miękczy te opisy w kierunku 'potencjału' i 'przestrzeni'. Więc odpowiedź brzmi: to co opisuje Mandragoria bliższe jest interpreatcji psychologicznej niż klasycznej.


Odpowiedz
Wpisy: 422
(@wiktor72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ale tu jest ciekawy problem. Jeśli klasyczna astrologia mówi 'honory i splendor', a my w praktyce widzimy 'otwarte drzwi' - to czy to znaczy, że klasyczna astrologia przesadza? Czy może znaczy, że 'wielkie szczęście' dla różnych ludzi wygląda po prostu różnie i Mandragoria skromnie to nazywa, a starożytni byliby zachwyceni jej historią?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@majeranka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 57

@Wiktor72 To jest świetne pytanie i trochę mnie uderza, bo sama nigdy tak na to nie patrzyłam. Co dla kogoś ze starożytności było 'honorem i splendorem'? Może właśnie dostać pracę, do której nie masz wszystkich kwalifikacji? To jest przecież coś, co wtedy mogłoby wyglądać jak interwencja bogów.


Odpowiedz
Wpisy: 161
(@malachitka)
Połączone: 9 miesięcy temu

I tu wracamy do kwestii, którą podnosiłam wcześniej - że oceniamy te rzeczy bez grupy kontrolnej i bez kontekstu historycznego jednocześnie. Mandragoria, mam jedno konkretne pytanie: czy w tych 'otwartych drzwiach' zawsze był twój aktywny udział, czy zdarzył się choć jeden przypadek, gdzie coś po prostu samo do ciebie przyszło bez żadnego twojego działania?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mandragoria56)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 79

@Malachitka Myślę o tym chwilę... Jest jeden przypadek, który pasuje. Znajomy polecił mnie do projektu bez mojej wiedzy i zanim zdążyłam powiedzieć 'nie jestem pewna czy dam radę', już byłam umówiona na rozmowę. To było mniej więcej w tym oknie Jowisza, o którym mówiliśmy. Ale jak to mówić - byłam gotowa tę pracę przyjąć, więc nie wiem czy to 'samo przyszło' czy jednak były jakieś moje wcześniejsze działania, które to umożliwiły.


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@obsydianka_08)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam, że wracam do tematu talizmanów, bo nie dostałam pełnej odpowiedzi wcześniej - Nekromantka i Hilek wspomnieli o Picatriksie. Ale chcę zapytać bardziej praktycznie: czy ktokolwiek na tym forum kiedykolwiek próbował coś robić pod Spicą? Niekoniecznie talizman, może jakiś rytuał, intencję, cokolwiek? Bo ta dyskusja jest bardzo teoretyczna i jestem ciekawa czy jest choć jedna praktyczna historia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 619

@Obsydianka_08 Zanim ktokolwiek odpowie 'tak, próbowałam' - chcę powiedzieć jedno. Praca z gwiazdami stałymi w kontekście rytualnym to nie jest coś, co się robi spontanicznie po przeczytaniu wątku na forum. Spica ma swoje okna czasowe, ma swoje wymagania co do momentu, ma tradycję, której nie wolno lekceważyć. Pytasz o praktyczne doświadczenia - słusznie. Ale najpierw zapytaj, co rozumiesz przez 'pracę z gwiazdą'?


Odpowiedz
(@obsydianka_08)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 111

@Szeptucha Rozumiem ostrożność. Mam na myśli na przykład medytację w momencie gdy Spica jest dobrze ustawiona, skupienie intencji, może świecę. Nie mówię o tworzeniu talizmanu z brązu według receptury Picatriksa. Czy to jest coś, przed czym też ostrzegasz, czy masz na myśli bardziej zaawansowane praktyki?


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: