Forum

Asystent AI
Gwiazda stała Algol...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Gwiazda stała Algol w horoskopie - oko Meduzy

Strona 1 / 3

Wpisy: 666
Rozpoczynający temat
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Ostatnio wróciłam do analizy swojego horoskopu urodzeniowego i natknęłam się na coś, co mnie zatrzymało. Algol, gwiazda stała w Byku, spada dokładnie na mój Ascendent. Zaczęłam czytać i wszystko, co znalazłam, było alarmujące - 'oko Meduzy', 'najbardziej złowróżbna gwiazda nieba', zapowiedź gwałtownej śmierci albo nieszczęść. Szczerze mówiąc, trochę mnie to przestraszyło. Czy ktoś zna się na gwiazdach stałych w astrologii? Czy Algol naprawdę jest tak niebezpieczny jak piszą? Może ktoś ma go u siebie i może powiedzieć jak to faktycznie działa?


Odpowiedz
130 odpowiedzi
Wpisy: 388
(@kasjan)
Połączone: 2 lata temu

Gwiazdy stałe to zupełnie osobna dziedzina w astrologii i mało kto je porządnie analizuje. Algol to faktycznie jedna z najbardziej znanych, ale to co czytasz w internecie to często wyolbrzymione przepisywanie z jednego źródła do drugiego. Mam pytanie - mówisz, że Algol pada na Ascendent, ale z jaką dokładnością? Gwiazdy stałe działają w bardzo ciasnym orbisie, mówi się o 1 stopniu, góra 2. Jeśli masz np. 5 stopni różnicy to możesz oddychać spokojnie.


Odpowiedz
Wpisy: 129
(@bratek)
Połączone: 2 lata temu

Dokładnie, orbis to kluczowa sprawa. Poza tym Algol jest w okolicach 26 stopnia Byka i przez lata trochę się przesunął ze względu na precesję. Trzeba sprawdzić aktualną pozycję, nie tę sprzed 50 lat. Ale nie chcę umniejszać, bo nawet jeśli aspekt jest dokładny, to interpretacja 'śmierci i nieszczęść' jest bardzo dosłowna i przestarzała. Stara astrologia była strasznie fatalistyczna.


Odpowiedz
Wpisy: 198
(@kubuś-1)
Połączone: 2 lata temu

Zgadzam się z Kasjanem co do orbisu, ale chciałem dodać coś od siebie. Algol etymologicznie pochodzi z arabskiego Al Ghul, czyli dosłownie 'ghul', demon. Arabscy astrolodzy bali się tej gwiazdy jak ognia. Ale warto wiedzieć, że Algol to gwiazda zmienna, zaćmieniowa - to znaczy, że jej jasność regularnie spada co około 2,87 doby i to był dla starożytnych obserwatorów bardzo niepokojący znak, bo gwiazda 'mrugała'. Samo to budowało jej reputację. Pytanie do Ciebie - czy Algol aspektuje u Ciebie coś jeszcze, czy to tylko Ascendent?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 666

@Kubus.1 sprawdziłam teraz dokładniej - Algol jest w odległości około 0,8 stopnia od mojego Ascendentu, więc raczej mieści się w tym wąskim orbisie o którym piszesz. Co do aspektów do innych planet - Słońce mam w 4 domu, nie w bezpośrednim połączeniu z Algolem, ale Mars jest w 1 domu, w Byku, kilka stopni dalej. Nie wiem czy to ma znaczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 266
(@paulinka57)
Połączone: 1 rok temu

Mars w pierwszym domu razem z Algolem na Ascendencie to jest już coś, o czym warto pomyśleć głębiej. Ale spokojnie, bo to nie wyrok. W tradycji hellenistycznej Algol był wiązany z utratą głowy, dosłownie albo w przenośni - czyli z działaniem pod wpływem emocji, impulsywnością, sytuacjami, gdzie ktoś 'traci głowę'. Mars i Byk to już sam w sobie dość uparty zestaw. Czy masz tendencję do bardzo silnych, trudnych do opanowania reakcji emocjonalnych?


Odpowiedz
Wpisy: 422
(@wiktor72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Przepraszam, że wejdę z boku, ale czy ktoś może wyjaśnić jak te gwiazdy stałe w ogóle działają? Znaczy - planety się poruszają, mają tranzyt, aspekt. A gwiazda stała stoi prawie w miejscu. To jak ona ma 'wpływać' na horoskop urodzeniowy? Szczerze mówiąc to mi trochę brzmi jak przyklejanie znaczenia do przypadkowej koincydencji pozycji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasjan)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 388

@Wiktor72 to uczciwe pytanie. Gwiazdy stałe rzeczywiście prawie się nie ruszają z ludzkiej perspektywy - stąd nazwa 'stałe'. W astrologii działa to tak, że gdy planeta lub punkt w Twoim horoskopie (jak Ascendent) wypada na tę samą ekliptyczną długość co gwiazda, to energetycznie 'nałada się' jej symboliką. Część astrologów uważa, że gwiazda musi być też blisko ekliptyki, żeby działać - a Algol ma dość duże odchylenie. Stąd toczą się debaty czy liczyć tylko długość czy też szerokość ekliptyczną.


Odpowiedz
Wpisy: 174
(@honorek-2)
Połączone: 2 lata temu

Miałem kiedyś rozmowę z astrologiem, który się specjalizuje w gwiazdach stałych i on mówił, że Algol jest nadinterpretowany właśnie dlatego, że ma tak złą prasę historyczną. Pokazał mi kilka horoskopów znanych ludzi z Algolem w ważnym miejscu i wcale nie byli to ludzie naznaczeni tragedią - wręcz przeciwnie, niektórzy mieli bardzo intensywne, ale twórcze życie. Pamiętam że mówił coś o tym, że Algol daje intensywność przeżyć, a nie automatycznie nieszczęście. Nie pamiętam niestety szczegółów.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nuna98)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 178

@Honorek.2 a pamiętasz może jakie to były znane osoby? Bo ja też mam Algola blisko Słońca i od kiedy to odkryłam, to głowię się nad tym. Chętnie bym poczytała o konkretnych przykładach, bo te ogólne opisy w stylu 'zguba i śmierć' naprawdę niepokoją.


Odpowiedz
Wpisy: 204
(@gawel)
Połączone: 1 rok temu

Algol na Słońcu to bardzo mocna pozycja, tu bym się nie bagatelizował. W klasycznej astrologii połączenie Algola z luminarzami, czyli Słońcem albo Księżycem, było uważane za jedno z najtrudniejszych. Chodzi o motyw odcięcia - utrata czegoś ważnego, często nagła. Algol jest okiem Meduzy, a Perseusz odciął jej głowę. Symbolika jest dosłowna. Oczywiście współczesna astrologia mówi, że to można przepracować, ale nie bym tego lekceważył.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@paulinka57)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 266

@Gawel poczekaj, bo mówisz 'nie lekceważył' jakby ostrzegał przed wyrokiem. Algol na Słońcu mieli m.in. Queen Victoria, Durer, Van Gogh. To nie są proste biografie, ale też nie są to życia zdominowane przez 'odcięcie'. Symbolika Meduzy jest zresztą dużo głębsza - Meduza była kiedyś piękną kapłanką, przemienioną w potwora. To mit o sile, która zostaje demonizowana i odrzucona. Może Algol mówi o czymś, co w sobie tłumimy?


Odpowiedz
Wpisy: 666
Rozpoczynający temat
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

To co piszesz Paulinka57 jest bardzo ciekawe. Ta interpretacja przez mit, nie przez dosłowny 'wyrok', jakoś bardziej do mnie trafia. Ale mam pytanie - skąd wiedzieć, jak ta gwiazda działa konkretnie u mnie? Znaczy czy chodzi o to, w jakim domu jest Ascendent, czy o to jakie planety są blisko, czy o coś jeszcze?


Odpowiedz
Wpisy: 198
(@kubuś-1)
Połączone: 2 lata temu

Interpretację buduje się z kilku warstw. Przede wszystkim: który punkt horoskopu aktywuje Algol - Ascendent, planeta, węzeł. Potem - czego symbolem jest ten punkt. Ascendent to wizerunek, ciało, sposób wchodzenia w świat. Jeśli Algol tam jest, to kwestia tożsamości i fizyczności może być u Ciebie szczególnie naładowana. Do tego bierzesz pod uwagę znak, w którym to wypada - u Ciebie Byk, więc sprawy materialne, cielesność, zmysły. I wreszcie aspekty do innych planet - i tu ten Mars w pobliżu jest wart uwagi. Ale to nie jest równanie z jedną odpowiedzią.


Odpowiedz
Wpisy: 66
(@nikodema)
Połączone: 1 rok temu

Czytam tę rozmowę od początku i mam takie pytanie, może naiwne - czy Algol zawsze był uważany za złą gwiazdę? Bo Paulinka57 wspomniała o micie Meduzy i to mi daje do myślenia. Może kiedyś był inaczej postrzegany?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bratek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 129

@Nikodema akurat to jest ciekawe pytanie. W kulturach przedgreckich Meduza była boginią, nie potworem. Dopiero mit grecki i potem rzymski zrobił z niej monstrum. Algol w egipskiej astrologii był wiązany z głową, z siłą, z ochroną. Złą sławę zrobili mu głównie arabscy i średniowieczni europejscy astrologowie, którzy szukali złowróżbnych gwiazd i Algol idealnie pasował - mruga, jest w głowie Meduzy, w konstelacji Perseusza. Więc to jest bardzo kulturowo uwarunkowane.


Odpowiedz
Wpisy: 422
(@wiktor72)
Połączone: 6 miesięcy temu

No to trochę rozumiem już, że ta 'groźność' Algola to bardziej tradycja kulturowa niż coś obiektywnego. Ale mam inne pytanie - czy w ogóle da się sprawdzić statystycznie czy osoby z Algolem na ważnych punktach mają jakieś wspólne cechy? Bo inaczej to cała ta interpretacja jest dosyć subiektywna.


Odpowiedz
Wpisy: 96
(@emilek)
Połączone: 12 miesięcy temu

Ja nawet nie wiedziałem że są gwiazdy stałe w astrologii, myślałem że liczy się tylko planety i znaki. To jak duże jest ich oddziaływanie w porównaniu do Słońca w znaku albo Ascendentu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasjan)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 388

@Emilek trudno to porównać wprost, bo to różne warstwy. Planety i znaki to podstawa horoskopu, gwiazdy stałe to raczej zabarwienie, akcent. Większość astrologów traktuje je jako dodatkowy kontekst, nie jako coś, co 'nadpisuje' cały horoskop. Ale kilka gwiazd - i Algol jest jedną z nich - jest na tyle silnych, że wielu astrologów traktuje je bardzo poważnie, szczególnie jeśli padają na luminarz albo Ascendent w ciasnym orbisie.


Odpowiedz
Wpisy: 666
Rozpoczynający temat
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie - wracając do mojego Ascendentu. Macie jakiś pogląd, co to praktycznie oznacza mieć Algola na Ascendencie? Nie w sensie 'zguba', ale bardziej jak to się przejawia w charakterze albo w życiu? Jestem ciekawa, bo trochę zaczynam widzieć pewne rzeczy u siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 266
(@paulinka57)
Połączone: 1 rok temu

Ascendent z Algolem często wiąże się z intensywnym sposobem bycia, który inni mogą odbierać jako zagrażający albo zbyt silny. To jakby aura kogoś, kto wchodzi do pokoju i wszyscy to czują. Mogą też być tematy związane z głową, twarzą, tożsamością - rzeczy, które są bardzo wyraziste, ale też mogą być obszarem zranień. Pytanie do Ciebie - czy ludzie często reagują na Ciebie bardzo skrajnie, albo lubią albo dystansują się bez wyraźnego powodu?


Odpowiedz
Wpisy: 666
Rozpoczynający temat
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

To co napisałaś Paulinka57 o tej aurze i o tym, że inni odbierają jako 'zbyt silny' - to jest coś, co naprawdę mnie uderzyło. Bo właśnie tak mam. Ludzie mi mówią, że jestem intensywna, że 'za dużo' z siebie daję albo za dużo wymagam. I zawsze myślałam, że to tylko mój charakter. A tu nagle taki sygnał w horoskopie. Tylko mam pytanie - czy to znaczy, że ta intensywność jest trwała, czy zależy od tranzytu? Znaczy czy Algol na Ascendencie to coś co jest zawsze, przez całe życie?


Odpowiedz
Wpisy: 266
(@paulinka57)
Połączone: 1 rok temu

Tak, Ascendent z Algolem to pozycja natalna, więc jest stała - nie zależy od tranzytu. Ale tranzyt może ją uaktywnić, wzmocnić albo wyciszyć. Jak planeta tranzytuje przez stopień Algola, to wtedy tamta energia jest bardziej widoczna. Na co dzień to bardziej tło niż foreground.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kubuś-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 198

@Paulinka57 właśnie tu chciałem dopytać. Mówisz, że tranzyt może to uaktywnić - ale jakiego rodzaju tranzyt? Bo jeśli Algol jest na Ascendencie, to czy chodzi o tranzyt przez sam Ascendent, czy przez stopień Algola, co w tym przypadku jest tym samym punktem? Czy może chodzi o tranzyt planety po Algolu gdzieś w aktualnym niebie, bez związku z natalną pozycją?


Odpowiedz
(@kasjan)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 388

@Kubus.1 tu jest subtelna różnica. Jeśli masz Algola na Ascendencie, to każdy tranzyt przez Twój Ascendent automatycznie dotyka też Algola - to jest jakby podwójne wzmocnienie. Ale też progresje mogą to aktywować, zwłaszcza gdy progresowany Ascendent ruszy się o kilka stopni i zacznie tworzyć aspekt do innych gwiazd. Pytanie do Goryczki - czy sprawdzałaś progresje? Czy progresowany Ascendent jest gdzieś ciekawego?


Odpowiedz
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 666

@Kasjan szczerze - nie sprawdzałam progresji, bo jeszcze nie do końca wiem jak to robić samodzielnie. Używam astro.com i widzę wykres natalny, ale progresje to już trochę czarna magia dla mnie. Mogłabym poprosić o jakieś wskazówki jak to sprawdzić?


Odpowiedz
Wpisy: 174
(@honorek-2)
Połączone: 2 lata temu

Na astro.com jest zakładka 'Extended Chart Selection' i tam można wybrać progresowany horoskop - szukaj 'Secondary Progressions'. Ale Goryczko, skoro pytasz o praktykę - to powiedz mi, bo jestem ciekaw: czy te okresy, kiedy czujesz tę intensywność mocniej, jakoś się pokrywają z czymś w kalendarzu? Wiosna, jesień, może urodziny? Bo to mogłoby dać jakiś trop do tranzytu.


Odpowiedz
Wpisy: 178
(@nuna98)
Połączone: 1 rok temu

Ja wróce do tematu z Algolem na Słońcu, bo Gawel napisał, że to 'nie lekceważył', a Paulinka57 wymieniła Ducera i Van Gogha. Ale chwila - Van Gogh to odciął sobie ucho. Czy to nie jest trochę dosłowna realizacja tej symboliki 'odcięcia głowy'? Pytam serio, bo sama mam Algola blisko Słońca i ta historia mnie niepokoi bardziej niż uspokaja.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@gawel)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 204

@Nuna98 no właśnie. Dlatego pisałem, żeby nie bagatelizować. Van Gogh to jest klasyczny przykład dosłownej realizacji. Oczywiście nie każdy z Algolem na Słońcu odcina sobie ucho, ale coś w tych biografiach jest. Choroba psychiczna, nagłe załamania, coś co się urwało. Nie mówię, że to wyrok, ale sygnał do uważności.


Odpowiedz
(@bratek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 129

@Gawel ale Van Gogh miał o wiele więcej trudnych pozycji w horoskopie niż tylko Algol. Saturna, Neptuna, ciężki Merkury. Trudno wyizolować jeden czynnik i powiedzieć 'to przez Algola'. Poza tym Durer żył długo, był zdrowy i produktywny. Queen Victoria rządziła przez dekady. To jest selekcja przykładów pod tezę.


Odpowiedz
(@wiktor72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 422

@Bratek to jest dokładnie to, co miałem na myśli pytając wcześniej o statystyki. Jak się wybiera przykłady post-hoc, to zawsze można udowodnić dowolną tezę. Mam pytanie do wszystkich - czy ktoś zna badanie albo chociaż systematyczne zestawienie, gdzie sprawdzono WSZYSTKICH urodzonych z Algolem na ważnym punkcie, nie tylko tych 'pasujących'?


Odpowiedz
(@kasjan)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 388

@Wiktor72 takich badań stricte naukowych nie ma, bo astrologia nie jest weryfikowana tą metodą. Natomiast Michel Gauquelin robił kiedyś badania statystyczne dotyczące planet i profesji - i to były całkiem solidne dane. Dla gwiazd stałych nic podobnego nie istnieje, przynajmniej o czym wiem. To nie znaczy, że nie działają, ale Twój zarzut jest uczciwy.


Odpowiedz
Wpisy: 96
(@emilek)
Połączone: 12 miesięcy temu

Okej, to teraz mam inne pytanie może głupie - czy Algol to jest gwiazda którą widać gołym okiem? Bo jak to jest gwiazda, to chciałem kiedyś popatrzeć na niebo i zobaczyć co to jest.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kubuś-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 198

@Emilek tak, Algol jest widoczny gołym okiem, należy do gwiazdozbioru Perseusza i przy dobrej pogodzie bez problemu można go zobaczyć. Jest to gwiazda zmienna zaćmieniowa, co znaczy, że co około 2,87 dnia jej jasność spada wyraźnie - bo jeden składnik układu podwójnego zakrywa drugi. Arabscy astronomowie zauważyli to 'mruganie' i stąd część złej sławy, bo gwiazda, która pulsuje, była kojarzona z okiem demona. Sprawdź gwiazdozbiór Perseusza jesienią, wtedy jest najbardziej widoczny.


Odpowiedz
Wpisy: 66
(@nikodema)
Połączone: 1 rok temu

To jest ciekawe co Kubuś.1 napisał o tym mruganiu. Czy to 'mruganie' gwiazdy ma jakieś znaczenie w astrologii? Znaczy czy moment, gdy Algol jest jaśniejszy albo ciemniejszy, robi jakąś różnicę w wykresie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@paulinka57)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 266

@Nikodema klasyczna astrologia używa tylko długości ekliptycznej gwiazdy, nie jej aktualnej jasności. Więc to mruganie nie jest uwzględniane w standardowej interpretacji. Ale jest ciekawy kierunek - niektórzy astrolodzy hellenistyczni i arabscy pisali o gwiazdach w kontekście ich 'charakteru', a zmienność Algola była częścią tego charakteru. Bardziej poetycko niż technicznie.


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@teodozja_m)
Połączone: 1 miesiąc temu

Czytam ten wątek od początku i mam takie proste pytanie do Goryczki - czułaś kiedyś, że coś w Twoim życiu nagle się 'urwało'? Nie pytam złośliwie, naprawdę jestem ciekawa jak to wygląda od środka u kogoś z Algolem na Ascendencie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 666

@Teodozja_M szczere pytanie, odpowiem szczerze. Tak, kilka razy miałam takie momenty - coś się budowało, jakiś projekt, relacja, plan - i nagle z zewnątrz przychodził jakiś impuls i to wszystko się rozpadało. Nie przez mój błąd, raczej przez okoliczności. Zawsze mnie to bardzo raniło, bo miałam wrażenie, że robię wszystko dobrze, a i tak coś ucina. Nie wiem czy to Algol, ale ta metafora 'odcięcia' do mnie trafia.


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@ludwiczek)
Połączone: 2 lata temu

Czytam to i mam pytanie do Kasjan albo Kubuś.1 - czy Algol współpracuje jakoś z Węzłem Księżycowym? Bo czytałem gdzieś, że gwiazdy stałe na węzłach mogą działać karmicznie, przez wiele wcielań. Nie wiem na ile to jest uznana interpretacja, ale wydało mi się ciekawe w kontekście tej rozmowy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasjan)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 388

@Ludwiczek to pochodzi raczej z nowoczesnej astrologii ezoterycznej, nie z klasycznej. W hellenistycznej ani arabskiej tradycji węzeł-gwiazda nie był traktowany jako 'karmiczny' w tym sensie. Ale we współczesnych podejściach - tak, część astrologów przypisuje połączeniu gwiazdy stałej z węzłem właśnie wymiar powtarzającego się wzorca. Czy to jest trafne? Sam jestem ciekaw co o tym myśli Paulinka57.


Odpowiedz
Wpisy: 174
(@honorek-2)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do Goryczki - to co opisujesz jako 'urwanie' rzeczy, które budowałaś, to jest według mnie właśnie jeden z klasycznych przejawów tej energii. Nie jako 'kara', ale jako schemat. I tu jest ważne pytanie, które sobie zadałam po rozmowie z tym astrologiem, o którym wspominałem wcześniej: czy te urwania zostawiały po sobie coś ważnego? Czy po każdym takim 'odcięciu' był jakiś przełom?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 666

@Honorek.2 właśnie to pytanie mnie zatrzymało - czy to schemat, który można świadomie przepracować, czy raczej coś, z czym się po prostu nauczyłam żyć? Bo ten astrolog, o którym wspomniałeś - co konkretnie ci powiedział o przepracowaniu tej energii? Że w ogóle jest taki mechanizm?


Odpowiedz
Wpisy: 174
(@honorek-2)
Połączone: 2 lata temu

powiedział mi coś, co brzmi prosto, ale jest trudne w praktyce - że Algol domaga się świadomego stosunku do utraty. Że jeśli ktoś z tą gwiazdą mocno w mapie ciągle walczy z 'odcinaniem', to ta energia gdzieś i tak uderzy. Ale jeśli ktoś nauczy się, że pewne rzeczy muszą się skończyć, żeby mogło przyjść coś nowego - to ta sama energia działa inaczej. Czy to brzmi wiarygodnie dla Ciebie w kontekście tego, co przeżyłaś?


Odpowiedz
Wpisy: 388
(@kasjan)
Połączone: 2 lata temu

Tu trochę wchodzę z boku, ale to co Honorek.2 opisuje brzmi dla mnie jak psychologizacja klasycznej symboliki. Nie mówię, że błędna - ale w źródłach hellenistycznych Algol nie był 'przepracowywany'. Był po prostu źródłem zagrożenia, który należało zneutralizować innymi pozycjami w mapie. Czy ktoś wie, co dokładnie Ptolemeusz czy Al-Biruni pisali o metodach łagodzenia gwiazd złej natury?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kubuś-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 198

@Kasjan Ptolemeusz w Tetrabiblos klasyfikował gwiazdy według natury planetarnej, Algola wiązał z Saturnem i Jowiszem w złej konfiguracji. O 'neutralizacji' stricte nie pisał - raczej opisywał skutki. Al-Biruni był podobnie deskryptywny. To co Honorek.2 opisuje brzmi bardziej jak tradycja dworskich astrologów renesansowych, którzy zaczęli szukać sposobów na działanie z mapą, a nie tylko odczytanie wyroku. Czy masz może na myśli konkretne teksty, Kasjan, czy pytasz otwarcie?


Odpowiedz
(@paulinka57)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 266

@Kubus.1 właśnie - różnica między astrologią jako diagnozą a astrologią jako sposóbm do pracy z sobą to jest naprawdę duża przepaść tradycyjna. Ja osobiście pracuję bardziej tym drugim podejściem i widzę sens w tym, co Honorek.2 mówi. Ale mam pytanie do Goryczki - te momenty 'urwania', o których pisałaś wcześniej - czy po każdym z nich coś nowego rzeczywiście przychodziło, czy zostawała pustka?


Odpowiedz
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 666

@Paulinka57 to jest dobre pytanie i muszę się zastanowić. Po pierwszym większym 'urwaniu' - tak, przyszło coś nowego i lepszego. Po drugim - minęło dużo czasu zanim zobaczyłam sens. Po trzecim jeszcze nie wiem, bo to stosunkowo niedawno. Ale zauważam pewien wzorzec, który zaczyna mi przypominać to, co Honorek.2 opisuje.


Odpowiedz
Wpisy: 178
(@nuna98)
Połączone: 1 rok temu

Ja mam może głupie pytanie, ale jak czytam o tej 'neutralizacji' przez inne pozycje - to co konkretnie miałoby neutralizować Algola? Silny Jowisz w dobrej pozycji? Czy chodzi o aspekty do tej samej gwiazdy, czy do planety, z którą Algol jest w koniunkcji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bratek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 129

@Nuna98 to nie jest głupie pytanie, ale odpowiedź jest skomplikowana. Część astrologów mówi o benefiku w koniunkcji z tą samą planetą co Algol - że Wenus albo Jowisz mogą 'osłonić'. Inni mówią, że silny Ascendent lub jego władca może działać buforująco. Problem w tym, że te zasady są konstruowane post-hoc, nie mają solidnej podstawy w jednym spójnym systemie. Ale szczerze powiedziawszy nie jestem pewna, czy sama dobrze to rozumiem.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: