Mam Spicę dokładnie na Ascendencie, 29 stopień Wagi, koniunkcja z minutą. Czytałam, że to jedna z najbardziej szczęśliwych gwiazd stałych w całej astrologii, dosłownie królowa gwiazd stałych, wielka fortuna, sukcesy, sława. Tymczasem moje życie wygląda... średnio. Zastanawiam się, czy te opisy są w ogóle prawdziwe, czy tylko kopiowane z jednego źródła do drugiego od wieków. Ktoś ma Spicę mocno aspektowaną i może powiedzieć, jak to u siebie widzi?
Spica to nie jest 'gwarancja szczęścia' w sensie, w jakim to bywa opisywane w popularnych poradnikach astrologicznych. Ptolemeusz klasyfikował ją jako gwiazdę natury Wenus i Merkurego, co daje raczej zdolności intelektualne, smak artystyczny, łaskę - ale kontekst horoskopalni jest kluczowy. Na Ascendencie to jedno, na MC to drugie, a w koniunkcji z Saturnem albo Martem to już zupełnie inna historia. Możesz mi powiedzieć, co jeszcze jest w okolicach tego Ascendenta? Czy Wenus i Merkury są jakoś usytuowane?
U mnie Spica jest na Słońcu, 2 stopnie orbu. I szczerze mówiąc - są pewne rzeczy, które mogę jej przypisać. Miałam kilka momentów w życiu, gdzie rzeczy przychodziły jakby same, bez szczególnego wysiłku, zwłaszcza w sprawach zawodowych. Ale nie wiem, czy to Spica, czy inne konfiguracje. Ciężko oddzielić jedno od drugiego w praktyce.
Przepraszam że się wtrącam, ale nigdy nie słyszałam o gwiazdach stałych w horoskopach. To znaczy wiem, że istnieją, ale nigdy nikomu nie liczyłam tego w mapie. Jak to w ogóle sprawdzić, gdzie Spica pada w czyjejś mapie? Jakiś program?
No właśnie, Saturn mocny w Koziorożcu i aspektujący dużo - to może 'przykrywać' lekkość Spici. Spica daje pewien rodzaj łaski, ale Saturn wymaga zapłaty za wszystko. To nie jest tak, że jedna gwiazda anuluje drugą, ale Saturn potrafi opóźniać i utrudniać to, co Spica obiecuje. Możliwe, że te 'dobre rzeczy' przyjdą, tylko nie kiedy i jak się spodziewasz.
Bardzo dziękuję za ten temat! Sam mam Spicę na Jowiszu i zawsze zastanawiałem się, czy to coś znaczy. Czytałem gdzieś, że Spica z Jowiszem to prawie najlepszy możliwy układ, dosłownie pisało 'wielkie bogactwo i zaszczyty'. Ale też nie jestem Rockefellerem 🙂 więc może faktycznie to jest zbyt prosto opisywane.
Czytam tę rozmowę i mam pytanie może naiwne - skoro Spica jest w konkretnym miejscu ekliptyki, to wszyscy urodzeni w tym samym dniu mają ją na tej samej planecie? Bo Słońce przechodzi przez tę okolicę raz do roku, więc wszyscy urodzeni w połowie października mają Spicę na Słońcu? To trochę dziwnie brzmi.
Właśnie o to chodzi. Dlatego Spica na Ascendencie jak u autorki wątku jest bardziej znacząca niż na Słońcu - przynajmniej tak mi się wydaje. Ale mam pytanie do Hilka - czy gwiazdy stałe działają też przez tranzyty? Znaczy czy kiedy jakaś planeta przechodzi przez 23 Wagi i dotyka naszej natal Spiki, to coś się dzieje?
Weszłam tu, bo mam Spicę na Wenus i cały czas próbuję zrozumieć, co to dla mnie znaczy w praktyce. Związki? Pieniądze? Uroda? Każde źródło pisze co innego. Które znaczenie Wenus ta gwiazda wzmacnia, czy to zależy od domu Wenus?
To teraz rozumiem trochę więcej. Mam pytanie do Adeptki - te momenty kiedy 'rzeczy przychodziły same', czy to było związane z konkretnym obszarem życia? Bo przy Ascendencie Spica miałaby chyba wpływać na wygląd, sposób bycia, pierwsze wrażenie jakie robię na ludziach. I tu faktycznie coś jest - ludzie często mówią mi, że mam jakiś specyficzny urok. Ale bogactwa ani sukcesów zawodowych jak nie ma, tak nie ma.
U mnie to był głównie obszar zawodowy - właśnie z uwagi na Słońce i jego dom. Ale to co opisujesz z tym urokiem i pierwszym wrażeniem - to brzmi bardzo Spica na Ascendencie. Klasyczne opisy mówią o wdzięku, o czymś co przyciąga innych. To nie musi być bogactwo materialne. Może właśnie szukałaś tego w złym miejscu?
Czytam i zastanawiam się - te wszystkie opisy gwiazd stałych, to skąd w ogóle pochodzą? Ptolemeusz, okej, ale on żył 2000 lat temu. Czy ktoś to weryfikuje empirycznie, zbiera przypadki, porównuje? Czy ciągle tylko przepisuje się Ptolemeusza i Vivian Robson?
Przepraszam że zadam głupie pytanie, ale dlaczego ta gwiazda nazywa się Spica skoro ten temat to 'kłos Dziewicy'? To ta sama gwiazda czy dwie różne rzeczy? I czemu akurat Dziewica ma kłos?
Dobra, rozumiem już z tym kłosem, dziękuję Hilkowi za wyjaśnienie. Ale mam kolejne głupie pytanie - jak ta gwiazda może mieć jakikolwiek wpływ, skoro jest od nas oddalona o setki lat świetlnych? Planety są w układzie słonecznym, to jeszcze jakoś rozumiem, ale gwiazda odległa o 250 lat świetlnych?
Czekajcie, ale czy ktoś odpowie na moje wcześniejsze pytanie o tranzyty? Hilek zarysował temat, że planeta tranzytowa przez Spicę może uaktywnić jej energię. Ale jak to wygląda w praktyce? Czy ktoś z was miał konkretny tranzyt przez Spicę i zanotował, co się wydarzyło?
A wracając do mojego pytania o Wenus - nikt mi jeszcze nie powiedział, które znaczenie Wenus Spica wzmacnia. Mam ją w 8 domu. To dom transformacji, wspólnych finansów, ale też śmierci w sensie symbolicznym. Brzmi to dość... niejednoznacznie w połączeniu z gwiazdą 'szczęścia'.
Sprawdziłam w końcu Astro.com zgodnie z tym co pisała Drozdzia i mam Spicę na Merkurym, orb jakieś 1,5 stopnia. Co to w ogóle może oznaczać? Merkury to komunikacja, myślenie, tak? Czy Spica na Merkurym daje jakiś szczególny umysł czy talent do pisania?
Mam wrażenie, że cała ta rozmowa kręci się wokół jednego problemu - jak oddzielić wpływ Spicy od reszty mapy. Każdy ma ją na innej planecie, każdy ma inną resztę horoskopu, i każdy interpretuje inaczej. Czy jest w ogóle jakiś sposób na wyizolowanie jej wpływu? Bez tego to trochę jak wróżenie z fusów - każdemu pasuje, bo można dopasować post factum.
Wiktor zadaje dobre pytanie, ale ja chyba je rozumiem inaczej. Może chodzi właśnie o to, że gwiazdy stałe nie działają samodzielnie i nie można ich wyizolować? Hilek pisał, że Spica na Ascendencie daje pewien rodzaj uroku - i ja faktycznie przez całe życie słyszę od ludzi, że robię na nich dobre pierwsze wrażenie. Ale nie wiem, czy to Spica, czy może mój Jowisz w trygonie do Ascendenta.
Właśnie o to chodzi i to jest chyba największa trudność z gwiazdami stałymi! Ja mam Spicę na Jowiszu, Jowisz jest w moim przypadku także władcą Ascendenta. Więc mam Spicę pośrednio powiązaną z Ascendentem przez władcę. Czy to wzmacnia jej działanie? Hilek, czy takie pośrednie powiązania mają znaczenie?
Wrócę do tematu tranzytów, bo Adeptka odpowiedziała na moje pytanie, ale tylko częściowo. Adeptka - czy pamiętasz, ile trwał ten tranzyt Jowisza przez twoje Słońce-Spicę? I czy był jakiś wyraźny moment szczytowy, czy to był bardziej stopniowy proces?
Przepraszam że wchodzę, ale mam pytanie praktycze - jesli ktos ma Spice na planecie w natalnej mapie, to czy podczas tranzytu Spica 'wraca' do tego miejsca co roku bo gwiazdy stałe się prawie nie ruszają, a Słońce robi okrąg raz do roku? Znaczy czy każdego roku Słońce przechodzi przez Spicę i wtedy ta energia jest aktywna?
Właśnie czytam tę wymianę o tranzytach i mam pewną wątpliwość. Mówimy o Saturnie, Jowiszu, Spicy jakby to był precyzyjny system zegarowy, ale wcześniej sami przyznawaliśmy - Konwalka i Wiktor też to podnosili - że nie wiemy właściwie, czy Spica działa samodzielnie, czy przez planetę, na którą pada. Czy nie wpadamy teraz w pułapkę nadinterpretacji, kiedy zaczynamy rozbudowywać system tranzytów na gwiazdę, której podstawowe działanie jest wciąż dla nas niejasne?
Słuchajcie, ja wcześniej zadawałem to pytanie o wyizolowanie wpływu Spicy i nie dostałem satysfakcjonującej odpowiedzi, ale teraz myślę, że może właśnie o to chodzi - że się tego nie da wyizolować i może nie powinniśmy próbować. Ale to rodzi inne pytanie: jeśli nie można oddzielić Spicy od reszty mapy, to po co w ogóle rozróżniamy gwiazdy stałe od planet? Co konkretnie wnosi Spica ponad to, co daje np. silna Wenus?
To co pisze Hilek o 'łasce bez zasługi' bardzo mi do czegoś pasuje. Przez całe życie słyszałam, że mam szczęście i że 'samo mi wychodzi', i zawsze mi to trochę przeszkadzało, bo jakby umniejszało moje starania. Ale może właśnie tak działa Spica na Ascendencie - nie eliminuje pracy, ale dodaje coś, co sprawia że praca ma lepsze owoce niż by wynikało z samego nakładu sił. Czy ktoś z was tak to czuje, że jest jakiś naddatek ponad to, na co pracowaliście?
Ja chyba rozumiem, co mówi Mandragoria, ale u mnie z Wenus w 8 domu i Spicą ten 'naddatek' jest bardzo nieoczywisty. Może dlatego że 8 dom rządzi rzeczami ukrytymi? Zastanawiam się czy Spica w 8 domu nie daje po prostu rzeczy, których nie widać z zewnątrz - jakieś wewnętrzne zasoby, wsparcie które nie jest publiczne. Hilek, czy dom ma tu duże znaczenie dla sposobu przejawiania się Spicy?
Przepraszam że się wtrącam bo pewnie jestem zielony w tym temacie, ale coraz bardziej rozumiem o czym mówicie. Spica to gwiazdazda w kłosie Panny, tak? Czyli jest w znaku Wagi teraz na skutek precesji? I ona zostaje zawsze w tym miejscu w każdej mapie, tylko różne planety na nią 'wpadają'? Dobrze rozumiem mechanikę?
