Medytacja z intencją to inna sprawa niż rytuał talizmański - tu masz rację, że to różne poziomy zaangażowania. Jeśli mówisz o świadomej medytacji, kiedy Spica kulminuje albo gdy Księżyc przechodzi przez 24 Wagi, to jest to praca, którą można robić bez ryzyka. Pytanie co chcesz osiągnąć, bo od tego zależy czy w ogóle ma sens takie skupienie właśnie na tej gwieździe.
Wracając do kwestii praktycznej, bo Obsydianka pyta o coś konkretnego - ja raz robiłam medytację pod silnym Księżycem w Wadze, celowo gdy był blisko Spiki, z intencją dotyczącą pracy twórczej. Nie twierdzę, że to zadziałało, bo za dużo innych zmiennych. Ale powiem tyle: sam proces był zupełnie inny niż zwykła medytacja. Skupienie przychodziło łatwiej. Czy to Spica, czy Księżyc w Wadze, czy po prostu efekt placebo z ceremonialnego nastawienia? Nie mam pojęcia.
Tak, chyba tak. Jak słyszę 'stały odcień osobowości' to coś mi kliknie. Nie ma dnia, kiedy czuję że Spica 'jest aktywna'. To bardziej jakiś rodzaj... bazowej łatwości z ludźmi? Drzwi są otwarte nie dlatego że coś się dzieje, tylko dlatego że zwykle ktoś je trzyma otwarte. Ale tu właśnie wracam do pytania Malachitki o grupę kontrolną - nie wiem czy to Spica, czy po prostu taka jestem. I chyba nigdy się nie dowiem.
