Lowczyni, właśnie to jest sedno. Alkaid opisuje pewien wzorzec zakończeń, nie kataklizm co tydzień. Jeśli masz za sobą kilka takich momentów gdzie coś długobudowanego załamuje się w sposób nagły, to jest to warte sprawdzenia. Pech jest losowy, wzorzec ma strukturę. Czy te zakończenia, które opisujesz, były inicjowane przez ciebie, czy przez okoliczności zewnętrzne?
I tu jest ważna różnica. Słońce z Alkaidem to nie to samo co Ascendent z Alkaidem. Słońce dotyczy tożsamości i centralnej osi ego, więc alkaidowy wzorzec może się manifestować przez to, co się dzieje z twoją tożsamością w momentach kryzysu, nie tylko przez zmiany okoliczności. Lowczyni, jak opisałabyś siebie po tych nagłych zakończeniach? Byłaś inną osobą czy tą samą w nowej sytuacji?
To co opisuje Lowczyni brzmi właśnie jak klasyczny wzorzec Alkaida w kontakcie ze Słońcem. Nie chodzi o to, że coś się kończy i jest po prostu gorzej. Chodzi o to, że zakończenie jest transformacyjne dla tożsamości. Ale zanim przyklejemy etykietkę, mam do Lowczyni pytanie praktyczne: czy pamiętasz w przybliżeniu daty tych przełomów? Moglibyśmy zobaczyć, co się wtedy działo tranzytowo.
Słuchajcie, a czy jeśli ktoś ma kilka takich wzorców naraz, to Alkaid może nakładać się z innymi wskaźnikami w mapie? Bo ja mam tę Wenus na Alkaidzie, ale też Księżyc w Skorpionie i zawsze mi mówiono że Księżyc w Skorpionie to właśnie te nagłe zakończenia emocjonalne. I teraz nie wiem, które z tego jest odpowiedzialne za to co przeżyłam.
Kasieńkaa, mnie to brzmi jak zwykły niepokój przed jakąś zmianą, nie koniecznie astrologia. Pytam serio, nie złośliwie, bo sam tu próbuję zrozumieć. Jak odróżnić co jest Alkaidem a co jest po prostu tym że człowiek czuje napięcie przed dużymi wydarzeniami? Wszyscy chyba tak mamy.
Ok, rozumiem logikę z tymi transytami. Ale mam pytanie do Pentaklisty58 i w ogóle do wszystkich, którzy tu mówią o wzorcach. Skąd wiadomo, że to właśnie Alkaid, a nie na przykład jakiś mocny Saturn w mapie? Bo Saturn też rozbija rzeczy, niszczy struktury. Jak w praktyce rozdzielić te dwa wpływy, jeśli ktoś ma jedno i drugie?
To jest sensowne pytanie i właśnie o tym chodzi w analizie, żeby nie przypisywać Alkaidowi tego, co może być Saturnem. Saturn niszczy przez ograniczenie i czas, zakończenie saturniańskie zazwyczaj jest poprzedzone długim procesem więdnięcia. Alkaid działa inaczej, zakończenie przychodzi nagle, nawet jeśli wcześniej było napięcie, jak Kasieńkaa opisywała. Ale masz rację, że przy nałożeniu się obu wpływów trudno orzec, co robi co. Siemargl, masz tu swoje zdanie?
Mam, ale najpierw zapytam Rafalka o jedną rzecz. Rafalek, czy pytasz dlatego, że masz takie dwie wskazówki w swojej mapie, czy to czysto teoretyczne? Bo to zmienia sposób, w jaki bym to tłumaczył.
Rafalek, to akurat ważna uwaga. Alkaid nie jest wytłumaczeniem każdej trudności, i chyba Siemargl to potwierdzi. Problem polega na tym, że ludzie często wchodzą w temat przez pryzmat tego, co już przeżyli, i szukają dopasowania wstecz. To nie jest złe samo w sobie, ale trzeba być ostrożnym. Wzorzec saturniański i alkaidowy mogą wyglądać podobnie na powierzchni, ale różnią się tempem i tym, czy po zakończeniu jest jakaś ciągłość, czy zerwanie.
To co Blanka.2 napisała, to trochę jak opis mojego życia w skrócie. Nigdy nie odbudowywałam tego, co się posypało. Zawsze szłam w bok. Ale teraz mam pytanie, bo mnie to nurtuje od początku tej rozmowy. Czy to znaczy, że nie da się zapobiec? Że jak mam to Słońce w tym miejscu, to każda większa rzecz którą zbuduję, w końcu się w ten sposób skończy?
Lowczyni, bliżej siebie to jest właśnie ta alkaidowa obietnica, jeśli można to tak nazwać. To nie jest planeta dająca stabilizację. To jest punkt w mapie, który jest sprzężony z ewolucją przez zerwanie. Siemargl, mam do ciebie pytanie. Czy spotkałeś się z kimś, kto ma Alkaid na ważnym miejscu i komu to wychodzi na dobre od samego początku, bez tego cyklu bolesnych zakończeń?
Słuchajcie, a ja mam pytanie, bo trochę mi to wszystko siedzi. Siemargl powiedział wcześniej, że Wenus na Alkaidzie dotyczy zakończeń w relacjach. Mam takie Wenus i mam też Księżyc w Skorpionie, i w sumie każdy mój długi związek kończył się bardzo nagle, bez żadnej fazy schyłkowej. Zero oznak, potem koniec. Czy to jest właśnie ten wzorzec? Czy to raczej Księżyc w Skorpionie, który przyciąga intensywne zakończenia?
Ja tu cały czas czytam i mam jedno pytanie głupie może. Pisaliście o transytach przez 26 stopień Lwa, że Alkaid jest aktywowany. Ale Alkaid sam się nie porusza, to znaczy porusza się bardzo powoli, prawda? Więc kiedy mówicie o aktywacji, to chodzi o planety przechodzące przez jego stopień w niebie, czy o coś innego? Przepraszam jeśli to oczywiste, ale chcę dobrze rozumieć.
Dobra, to jak rozumiem, Saturn i Jowisz to ci główni sprawcy aktywacji. A co z Martem? Mam Marsa na 24 Lwa i zastanawiam się, czy to blisko wystarczy, żeby Alkaid robił coś przy takim układzie.
A czy Mars jako natalna pozycja liczy się inaczej niż Mars jako tranzyt? Bo to mi się trochę miesza. Mam wrażenie, że mówiliście o obu naraz i nie wiem, które reguły do czego stosować.
Mam pytanie do Albinak i Siemargla, bo mnie to nurtuje od początku rozmowy. Skoro Alkaid wiąże się z nagłymi zerwaniami, to jak to działa przy kącie do Ascendentu? Bo Ascendent to punkt bardzo osobisty, ciało, pierwsze wrażenie, to jak wchodzimy w świat. Czy Alkaid tam daje te same zerwania, tylko w innej sferze?
Siemargl, powiedziałeś wcześniej, że przy Wenus na Alkaidzie zakończenia przychodzą z zewnątrz. Mam to i tak jest. Ale zastanawiam się nad czymś. Jeśli to wzorzec głęboko wpisany w mapę, to czy można go w ogóle zmienić, czy tylko nauczyć się z nim żyć?
Zatrzymajmy się na chwilę przy tym co mówi Siemargl, bo to ważne. Jest różnica między zmianą wzorca a zmianą relacji do niego. Zmiana wzorca byłaby jakimś cudownym uwolnieniem się z mapy. Zmiana relacji to praca, powolna, i chodzi o to, żeby przestać się temu opierać. Ozwiena52, czy twoje zakończenia były bolesne głównie dlatego, że były zaskoczeniem, czy dlatego, że traciłaś coś, na czym ci naprawdę zależało?
Ozwiena52, to jest dokładnie to, co czułam po każdym takim zakończeniu. Nie żałuję, że się skończyło, tylko jak. I zawsze mam poczucie, że nie zdążyłam powiedzieć wszystkiego. To może też mieć związek z Alkaidem, czy tylko z tym, że zakończenia były zbyt nagłe?
Hej, trochę mi zginął wątek. Mówiliście o Alkaidzie i relacjach, zakończeniach, mapach. Ale chciałem wróćic do czegoś prostrzego. Jeśli ktoś nie ma Alkaida aktywowanego w mapie natal, to czy te tranzyty przez 26 Lwa w ogóle go dotyczą? Czy Alkaid działa tylko na tych, którzy mają coś natal blisko?
To co mówi Blanka.2 jest ważne, bo ja przez długi czas myślałam o sobie jako o kimś, komu wszystko się rozpada. A może to po prostu moja mapa mówi, że mam żyć falami, nie strumieniem? Chociaż... to łatwiej powiedzieć po fakcie niż w trakcie.
To co opisuje Ozwiena52 jest charakterystyczne dla Alkaida przy Wenus, zakończenia przychodzą przez zewnętrzny impuls, a nie przez własną decyzję. Natomiast kiedy Alkaid dotyka Marsa lub Słońca, proporcje się odwracają, to ty jesteś inicjatorem, często gwałtownym. Macie w tym wątku kogoś z Alkaidem bliżej Marsa albo Słońca? Ciekawi mnie, czy to pokrywa się z doświadczeniem.
I nie żałujesz tych decyzji potem? Bo dla mnie to jest największy problem, nie samo zakończenie, tylko to, że potem zastanawiam się, czy pospieszyłam.
Mam pytanie, bo mi tu wychodzi coś na mapie i nie wiem, jak to interpretować. Mam Saturna w 25 Lwa, czyli jeden stopień od Alkaida. Saturn to jest poważna planeta, powolna. Czy to znaczy, że zakończenia u mnie przychodzą wolniej, ale są bardziej trwałe? Bo Saturn to nie jest Mars, nie działa szybko.
To co opisuje Wrozbiarz06 jest bardzo saturniański w stylu. Wolno wchodzi, szybko wychodzi, i za sobą zamyka. To zupełnie inna dynamika niż przy Wenus, gdzie zakończenie długo boli, ale kontakty jakoś trwają. Zastanawiam się, czy ktoś ma Księżyc blisko Alkaida. Bo to by była chyba najbardziej emocjonalna wersja tego wzorca.
Czytam ten wątek od samego początku i mam podstawowe pytanie, bo jeszcze dużo się uczę. Alkaid to jest gwiazda stała, nie planeta, więc jak ją w ogóle znaleźć na swoim horoskopie? Czy ona jest zaznaczona automatycznie w jakimś programie do map, czy trzeba to dodawać ręcznie?
Merkury z Alkaidem może dawać właśnie taką cechę, myśl dochodzi do swojego końca szybciej niż rozmowa formalnie się zamyka. Ale ciekawi mnie czy ta tendencja dotyczy też projektów zawodowych, czy raczej tylko relacji? Bo to by mówiło, w którym domu ta energia jest najaktywniejsza.
