Alkaid, czyli eta Ursae Majoris, to ostatnia gwiazda w Wielkim Wozie, ta na końcu dyszla. W tradycji astrologicznej uchodzi za jedną z najbardziej nieprzewidywalnych gwiazd stałych. Ptolemeusz przypisał jej naturę Marsa i Saturna, a to połączenie samo w sobie mówi dużo. Mam Alkaida w koniunkcji z Marsem w karcie urodzeniowej i od lat obserwuję, że cokolwiek ten punkt aktywuje, dzieje się szybko i bez ostrzeżenia. Ciekawi mnie, czy ktoś tu śledził transyty przez Alkaida i zauważył podobne wzorce?
Alkaid to jedna z tych gwiazd, które zdecydowanie wolę mieć spokojnie w karcie niż aktywowaną przez duże transyty. Połączenie Marsa i Saturna w naturze gwiazdy to nie jest coś łagodnego. Mam kilku klientów z Alkaidem na Ascendencie i to zawsze osoby, które przeszły przez jakieś gwałtowne przełomy, często rozpad czegoś, co uważały za fundament. Ale zanim pójdziemy dalej, powiedz Pentaklisto, w którym domu masz ten Mars? Bo dom mocno zmienia obraz.
Przepraszam, że może głupie pytanie, ale czym właściwie różni się gwiazda stała od zwykłej pozycji planety w horoskopie? Znaczy, rozumiem, że to gwiazda, ale jak to w ogóle działa w interpretacji? Czy ona jest zawsze w tym samym miejscu koła zodiaku?
Dodam do tego, co Edek86 pisze, że przy gwiazdach stałych liczy się też to, jaka planeta wchodzi w koniunkcję. Alkaid z Saturnem to zupełnie inny rodzaj napięcia niż Alkaid z Wenus. Ptolemeuszowa natura Marsa i Saturna sprawia, że ta gwiazda ma tendencję do uruchamiania procesów, które zaczynają się od straty albo od nagłego zakończenia. Nie twierdzę, że to zawsze destrukcja, bo widziałam osoby, które przez taki transyt wychodziły na prostą, ale droga bywa ostra.
Właśnie mam Alkaida w bliskiej koniunkcji z Wenus w natalnym horoskopie, niecały stopień odległości, i teraz się zastanawiam, czy to jest właśnie powód, że moje relacje zawsze się jakoś raptownie urywają. Nie zdradzam się, nie robię awantur, a jednak w pewnym momencie wszystko się sypie jakby z dnia na dzień. Blanka.2, wspomniałaś o Alkaidzie z Wenus, czy ty albo ktoś tu miał takie ustawienie i jak to wyglądało w praktyce?
Cały ten wątek z Alkaidem jako sprawcą rozpadów w relacjach trochę mnie irytuje, bo sprowadzamy gwiazdę stałą do roli kozła ofiarnego. Gwiazdy stałe to jeden z wielu czynników w karcie. Wenus w kwadracie do Saturna bez żadnej gwiazdy stałej też potrafi dawać wzorzec trudnych relacji. Skąd wiecie, że to akurat Alkaid, a nie układ planet w znaku czy domach?
A ja mam pytanie praktyczne, bo trochę się gubię. Jeśli Alkaid jest na 26-27 stopniu Lwa, to jak sprawdzić, czy ja w ogóle mam z nim jakiś kontakt w horoskopie? Muszę mieć tam jakąś planetę z urodzenia, czy wystarczy, że transyt przechodzi?
Hej, a czy Alajd czy Alkajd, zawsze mi się to myli w wymowie, może działać jeśli jest bliski ascendentowi? Bo mam bodajże 28 stopień Lwa na Ascendencie i od jakiegoś czasu mam wrazenie ze moje zycie sie przewraca do gory nogami dosłownie co kilka miesięcy. Nie wiem czy to związek.
Czytam to i zaczynam się zastanawiać nad swoją kartą. Mam Słońce w 25 stopniu Lwa, to chyba też blisko? I co to wtedy znaczy dla Słońca, jakieś konkretne skutki dla zdrowia, kariery? Bo chciałabym wiedzieć czego się spodziewać.
Przy okazji Słońca z Alkaidem przypomnę, że starożytni arabscy astrologowie nazywali Alkaida jedną z gwiazd płaczu, obok Algola i kilku innych. Był łączony ze śmiercią, ale nie dosłowną zawsze, raczej z kończeniem cykli w sposób, który boli. To nie jest gwiazda, której się bać, ale warto ją traktować poważnie, zwłaszcza jeśli Słońce jest władcą ważnego domu w karcie. Lowczyni, w którym domu masz to Słońce?
Szczerze mówiąc nie bardzo rozumiem, jak gwiazda z Wielkiego Wozu może wpływać na czyjeś życie na Ziemi. Przecież to tylko układ optyczny widziany z naszej perspektywy, te gwiazdy są od siebie oddalone o miliony lat świetlnych. Czemu Alkaid miałby cokolwiek znaczyć?
Wracając do pytania Siemargla, tak, pamiętam jeden rok, który był absolutnym trzęsieniem ziemi w sprawach sercowych. Zakończyły się dwie długoletnie znajomości, przeprowadziłam się i zmieniłam pracę, wszystko naraz w ciągu może czterech, pięciu miesięcy. Jak by to sprawdzić wstecz, czy Alkaid był wtedy aktywowany?
To ja sprawdziłam i mam Marsa na 27 stopniu Lwa! Czyli mam tę koniunkcję z Alkaidem? I co to w ogóle znaczy dla Marsa, bo to chyba inna energia niż Wenus, o której pisała Ozwiena52?
A jak to sie ma do ascendenta, bo Siemargl pisał wczesniej ze mój ascendent w 28 lwa to znaczacy kontakt z Alkaidem. Ja nie doswiadczam jakichs gwaltwnych decyzji jak Kasieńkaa, ale mam wrazenie ze okolicznosci same z siebie sie zmieniaja wokol mnie, bez mojej woli. Czy to tez jest ta sama sprawa?
Zgadzam sie z Albikiem co do rozrożnienia, ale dodam jeszcze jeden aspekt. Ascendent z Alkaidem bywa też opisywany jako wskaźnik, że sam wygląd zewnętrzny lub sposób wejścia w relacje przyciąga sytuacje zakończeniowe. Czyli nie ty kończysz, nie okoliczności przypadkowo, ale coś w tym jak się prezentujesz sprawia, że cykle zamykają się wokół ciebie szybciej niz u innych. Nie wiem czy to pocieszające, ale przynajmniej można to obserwowac.
Słuchajcie, Siemargl pisał, żebym sprawdziła transyty z okresu kiedy wszystko mi się posypało. Sprawdziłam i Jupiter był wtedy na 26 stopniu Lwa. Czy Jupiter to może być czynnik aktywujący Alkaida? Bo jakoś nie kojarzyłam Jowisza z trudnymi zmianami.
Dokładnie to mam na myśli, kiedy mówię o obserwacji korelacji. Ozwiena52 ma teraz konkretny przypadek do przeanalizowania. Jupiter na 26 Lwa plus natalna Wenus koniunkcja Alkaid. To jest materiał do pracy, nie do wróżenia. Pytanie, czy w tym samym czasie nie było jeszcze jakiegoś innego transytu do Wenus, bo często to nie jest jeden czynnik.
Ja dalej jestem przy swoim Słońcu na 25 Lwa i zastanawiam mnie co Blanka.2 napisała wcześniej o tej szarej strefie orbu. Jak to jest, że jedni astrologowie przyjmują jeden stopień, a inni dwa? Kto to ustalił i na jakiej podstawie? Nie rozumiem, czy te zasady są gdzieś opisane czy każdy robi jak chce.
I tu dochodzimy do fundamentalnego problemu astrologii jako systemu. Joasieńka77 trafia w samo sedno. Ale zauważ, że to samo dotyczy aspektów planetarnych. Jeden astrolog da kwadrat do ośmiu stopni, inny do dziesięciu. Nie jest to wada specyficzna dla gwiazd stałych, to cecha całej astrologii. Pytanie praktyczne brzmi inaczej: czy korelacje faktycznie się potwierdzają obserwacyjnie, niezależnie od wybranego orbu?
Właśnie, to co Albinek pisze jest dla mnie bardzo istotne. Czy ktoś na tym forum faktycznie prowadził jakieś zapiski przez dłuższy czas i może powiedzieć, że potwierdził Alkaida własną obserwacją? Nie pytam złośliwie, po prostu jest mi trudno przyjąć coś tylko dlatego, że Robson tak napisał sto lat temu.
Prowadziłem przez kilka lat notatki z transytów przez stopień Alkaida w swoim horoskopie, mam tam Neptuna natalnego. Nie ma to jak Wenus czy Mars, ale mogę powiedzieć, że za każdym razem kiedy jakiś szybki tranzyt dotykał tego stopnia, pojawiało się coś rozmytego, nieuchwytna zmiana w tym, jak postrzegam jakiś temat lub relację. Nic dramatycznego, ale wystarczająco regularne, żeby zwrócić uwagę. Czy to dowód? Nie. Ale czy to wystarczy, żeby dalej obserwować? Tak.
Przepraszam że wchodzę z zupełnie boku, bo jestem tu bardziej od duchów i zjawisk niż od horoskopów, ale czytam ten wątek i mam pytanie. Czy Alkaid jako gwiazda ma jakieś znaczenie poza astrologią, może jakiś wymiar energetyczny albo symboliczny? Gdzieś mi mignęło, że Wielki Wóz w różnych tradycjach miał własne mitologie.
Wracajac do praktyki to mam pytanie do Siemargla bo on zdaje sie na tym znac najlepiej. Powiedz mi wprost, ascendent 28 Lwa i te przewracanie zycia do gory nogami co kilka miesiecy, czy to sie da ustabilizowac, czy zawsze tak bedzie? Czy jest jakis sposob zeby pracowac z tym punktem zamiast byc przez niego miotanym?
Siemargl, jak mam sprawdzac te rytmy? Mam tylko aplikacje do horoskopu na telefon i nie wiem czy to wystarczy do sprawdzenia transytow. Nie umiem sam analizowac takich rzeczy, to skomplikowane.
No to co z moim Słońcem na 25 Lwa? Edek86 powiedział wcześniej o tym 145 stopniu, czyli ja jestem w tym orbie jednopunktowym czy nie? Bo Pentaklista pisał na początku wątku że Alkaid jest na 26 stopniu Lwa i trochę się pogubiłam w tych wszystkich liczbach.
Lowczyni, Alkaid jest na 26 stopniu i 41 minutach Lwa, jeśli mówimy o pozycji tropikalnej aktualnie stosowanej w zachodniej astrologii. Słońce na 25 stopniu to jest jeden stopień i czterdzieści minut od Alkaida. Przy orbusie jednego stopnia jesteś poza, przy półtora stopnia jesteś w środku, przy dwóch jesteś wyraźnie w orbusie. Tu nie ma jednej odpowiedzi, bo zależy od przyjętej szkoły. Mam pytanie do ciebie, czy w twoim życiu jest jakiś wzorzec, który by mógł sugerować alkaidowy charakter zanim w ogóle zaczniemy rozstrzygać orb?
Hmm, wzorzec. Nie wiem jak to ocenić obiektywnie. Miałam kilka sytuacji gdzie coś co budowałam latami skończyło się bardzo nagle. Praca, związek. Ale to może być po prostu życie, nie? Nie wiem czy to Alkaid czy zwykły pech.
