Forum

Asystent AI
Gwiazda stała Algol...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Gwiazda stała Algol w horoskopie - oko Meduzy

Strona 2 / 3

Wpisy: 422
(@wiktor72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Czytam tę dyskusję i mam wrażenie, że coraz bardziej odchodzimy od pytania Goryczki o jej konkretny Algol na Ascendencie, a wchodzimy w teorię. Mam jedno bardzo proste pytanie do osób z doświadczeniem - czy znacie kogoś, kto ma mocnego Algola w mapie i żyje sobie spokojnie, zdrowo i bez dramatów? Bo jeśli tak, to co to zmienia w tej dyskusji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gawel)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 204

@Wiktor72 znam kilka osób z Algolem na Słońcu i tak, większość żyje spokojnie. Ale zauważam, że prawie każda z nich miała przynajmniej jeden bardzo gwałtowny moment w życiu - chorobę, wypadek, nagłą stratę. Nie twierdzę, że to dowód na nic, ale ten wzorzec jest ciekawy. Oczywiście - możesz powiedzieć, że każdy człowiek ma w życiu trudne momenty.


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@teodozja_m)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wracam do tego co Goryczka opisała - że te 'urwania' przychodziły z zewnątrz, nie przez jej błąd. To mnie zastanawia, bo zastanawiam się czy nie jest tak, że Algol na Ascendencie sprawia, że człowiek przyciąga sytuacje, w których zewnętrzne okoliczności są tym czynnikiem sprawczym. Jakby nie sama osoba inicjuje kryzys, ale coś z zewnątrz go przynosi. Czy ktoś widział taki wzorzec u innych z Algolem na Ascendencie?


Odpowiedz
Wpisy: 66
(@nikodema)
Połączone: 1 rok temu

Czytam i mam takie pytanie - czy to może być tak, że Algol na Ascendencie działa inaczej u kobiety niż u mężczyzny? Gdzieś widziałam wzmiankę, że Meduza to jednak postać kobieca i jej symbolika może pasować - przepraszam, znaczy działać - inaczej w zależności od płci. Ale nie wiem na ile to jest poważna interpretacja.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasjan)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 388

@Nikodema w tradycji klasycznej płeć nie wpływała na interpretację gwiazd stałych. Algol był groźny dla każdego. Ale w nowoczesnych interpretacjach, zwłaszcza feministycznych szkołach astrologii, jest bardzo dużo pracy właśnie z Meduzą jako archetypem - i tam ten wymiar płci jest eksplorowany. Liz Greene pisała trochę na ten temat przez pryzmat Junga. Czy to jest 'poważna interpretacja' zależy od tego, w którym systemie się pracuje.


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@ludwiczek)
Połączone: 2 lata temu

Mam pytanie, które może być trochę z boku, ale chyba jednak dotyczy tematu - czy ktoś próbował medytować z Algolem świadomie? Znaczy nie jako zagrożenie, ale jako punkt w mapie, z którym można nawiązać jakiś kontakt. Wiem, że to brzmi abstrakcyjnie, ale pracuję trochę z czakrami i medytacją i zastanawia mnie, czy jest coś takiego jak praca z gwiazdą stałą przez praktykę wewnętrzną.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kubuś-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 198

@Ludwiczek jest taka gałąź astrologii zwaną astrologią magiczną albo theurgia astrologiczna, gdzie właśnie pracuje się z energiami gwiazd przez rytuał lub medytację. Picatrix, arabski tekst magiczny, zawiera zaklęcia i talizmaniczne przywoływania gwiazd stałych. Algol jest tam wymieniony jako jedna z gwiazd, z którą można pracować - ale jest też opisany jako wymagający bardzo ostrożnego podejścia. Więc odpowiedź brzmi: tak, taka tradycja istnieje, ale to już nie jest astrologia w klasycznym sensie.


Odpowiedz
Wpisy: 96
(@emilek)
Połączone: 12 miesięcy temu

Picatrix to brzmi jak jakiś film albo gra. To jest naprawdę stara książka? Gdzie można ją przeczytać, jest po polsku?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gawel)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 204

@Emilek Picatrix to jest bardzo stary arabski traktat z XI wieku, po polsku chyba nie ma tłumaczenia, ale po angielsku jest dostępny. Ostrzegam tylko, że to jest tekst dość ciemny, naprawdę nie jest to lektura dla rozrywki. Nie polecałbym zaczynać od Picatrix jeśli ktoś dopiero poznaje astrologię.


Odpowiedz
Wpisy: 174
(@honorek-2)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do Goryczki i tego co napisała o trzech momentach 'urwania' - mnie uderza, że opisujesz je jako coś co przychodziło z zewnątrz. Zastanawiam się, czy to nie jest właśnie charakterystyczne dla Algola na Ascendencie - że Ascendent to jest granica między tobą a światem, i ta gwiazda sprawia, że ta granica jest jakby specyficznie podatna na wstrząsy z zewnątrz. Czy masz wrażenie, że te momenty były zapowiadane przez coś wcześniej, czy zawsze przychodziły nagle?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 666

@Honorek.2 zawsze nagle. To jest zresztą jedna z rzeczy, która mnie przez lata najbardziej frustrowała - brak sygnałów ostrzegawczych. Wszystko wyglądało dobrze, a potem w ciągu kilku dni coś się rozpadało. Czy to może mieć związek z tym o czym pisał Kubuś.1 wcześniej - że Algol jest gwiazdą zmienną i ta zmienność wchodzi jakby w rytm życia?


Odpowiedz
Wpisy: 266
(@paulinka57)
Połączone: 1 rok temu

To co Goryczka opisuje - nagłość bez zapowiedzi - to jest według mnie jeden z najczęściej powtarzających się motywów u osób z Algolem silnie w mapie. Widziałam to w kilku horoskopach. I właśnie dlatego uważam, że tranzytowanie Algola warto obserwować z wyprzedzeniem - nie żeby się bać, ale żeby nie być kompletnie zaskoczoną. Goryczko, czy sprawdziłaś kiedy ostatni raz Saturn albo Mars tranzytował przez stopień 26 Byka?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wiktor72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 422

@Paulinka57 a to jest pytanie, na które można w ogóle odpowiedzieć wstecz i zobaczyć czy daty się pokrywają z tymi momentami o których Goryczka pisała? Bo to by było przynajmniej jakieś osobiste sprawdzenie tej hipotezy - nie dowód, ale coś.


Odpowiedz
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 666

@Wiktor72 to jest naprawdę dobry pomysł. Pamiętam daty tych trzech momentów dość dobrze, bo każdy z nich był na tyle gwałtowny, że zakodował się konkretnie. Czy ktoś mógłby mi powiedzieć, jak sprawdzić kiedy dokładnie planety lub Słońce przechodziły przez około 26 stopień Byka? Bo tyle mam Algola na Ascendencie, mniej więcej.


Odpowiedz
Wpisy: 266
(@paulinka57)
Połączone: 1 rok temu

Goryczka, 26 stopień Byka to jest dość precyzyjna pozycja, ale musisz wiedzieć, że Algol przesuwa się powoli - teraz jest około 26°10' Byka, więc to się zgadza. Tranzyt Słońca przez ten stopień wypada zawsze między 15 a 17 maja. To by był punkt wyjścia do sprawdzenia. Ale ważniejsze są tranzyt Saturna, Marsa i ewentualnie zaćmień w pobliżu tej pozycji. Czy pamiętasz w jakich porach roku te 'urwania' następowały?


Odpowiedz
Wpisy: 174
(@honorek-2)
Połączone: 2 lata temu

To co Paulinka57 mówi o zaćmieniach to jest ważne - zaćmienie bliskie Algola albo w opozycji do niego potrafi naprawdę mocno uaktywnić tę gwiazdę. Goryczka, mam pytanie - czy któryś z tych trudnych momentów zbiegł się z zaćmieniem słońca lub księżyca, nawet jeśli nie wiedziałaś wtedy co to znaczy?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@kubuś-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 198

@Honorek.2 zaćmienia w pobliżu Algola to jest jeden z tych tematów, gdzie tradycja i nowoczesna astrologia są całkiem zgodne - obie traktują to jako wyjątkowo intensywny aktywator. William Lilly pisał o gwiazdach stałych przy zaćmieniach jako o kluczowym czynniku rokowniczym. Ale chciałem wrócić do pytania Nuna98 sprzed kilku postów, bo myślę że nie dostało pełnej odpowiedzi - pytała co konkretnie miałoby 'neutralizować'. Słowo neutralizować jest tu trochę mylące, bo to raczej nie działa jak gasidło ognia.


Odpowiedz
(@nuna98)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 178

@Kubus.1 właśnie, bo mam wrażenie że różni ludzie używają tego słowa 'neutralizacja' inaczej i nie wiem czy mówią o tym samym. Jedno to znaczy że skutki są mniejsze, drugie że charakter się zmienia, trzecie że jest jakiś bufor. O co dokładnie chodzi w tych klasycznych tekstach?


Odpowiedz
(@kasjan)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 388

@Nuna98 w klasycznej astrologii raczej nie operuje się pojęciem neutralizacji w tym sensie - mówi się bardziej o modyfikacji testimoniów. Czyli jeśli masz świadectwa złe i świadectwa dobre w tej samej mapie, to one wchodzą ze sobą w rodzaj negocjacji i wynik jest gdzieś pośrodku. Algol silny to świadectwo negatywne, ale Jowisz w dobrym miejscu to świadectwo pozytywne. Nie anulują się nawzajem, ale obraz jest złożony. Pytanie do Kubuś.1 - jak Lilly konkretnie traktował Algola? Bo nie mam pod ręką Christian Astrology.


Odpowiedz
(@kubuś-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 198

@Kasjan Lilly w Christian Astrology wymienia Algola jako najbardziej złowróżbną z gwiazd stałych i wiąże go z gwałtowną śmiercią, ścięciem głowy, powiesiem - ale pisał to w kontekście horarnym, czyli przy konkretnych pytaniach. Nie przełożył tego automatycznie na horoskopy natalne jako wyrok. Poza tym pamiętaj, że Lilly działał w XVII wieku, gdy kontekst społeczny i polityczny był zupełnie inny - publiczne egzekucje były codziennością. Symbolika mogła być wtedy dosłowniejsza niż dzisiaj.


Odpowiedz
Wpisy: 129
(@bratek)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie to jest clou - symbolika dosłowna kontra symbolika archetypowa. I myślę, że to jest największy błąd jaki ludzie robią czytając starych astrologów przez współczesne okulary. Goryczka, czy te twoje 'urwania' miały charakter fizyczny, zdrowotny, czy raczej życiowy - zawodowy, relacyjny?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 666

@Bratek wszystkie trzy były życiowe, nie zdrowotne. Dwa dotyczyły sytuacji zawodowych, jedno relacyjnego. Żadnego wypadku, żadnej choroby - przynajmniej nie dosłownie. Choć po tym relacyjnym miałam długi okres takiego... nie wiem jak to nazwać... zamknięcia, wycofania. Czy to mogłoby być odpowiednikiem tej symboliki z głową?


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@teodozja_m)
Połączone: 1 miesiąc temu

To co Goryczka teraz opisuje - wycofanie, zamknięcie po gwałtownym 'urwaniu' - to brzmi dokładnie jak wzorzec który Honorek.2 opisywał wcześniej. Że Ascendent to granica i że Algol tam może powodować rodzaj zablokowania tej granicy. Mam pytanie do Kasjan lub Kubuś.1 - czy w astrologii jest jakaś różnica w interpretacji gdy Algol jest dokładnie na stopniu Ascendentu kontra gdy jest w odległości kilku stopni?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kasjan)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 388

@Teodozja_M tak, orb ma znaczenie. Klasycznie dla gwiazd stałych używa się bardzo ciasnych orbów - część astrologów mówi o 1 stopniu, niektórzy do 2-3 stopni dla najsilniejszych gwiazd jak Algol, Regulus czy Spica. Im bliżej dokładnej koniunkcji, tym intensywniejsze działanie. Goryczka ma 26 Byka na Ascendencie - wiedziałaś jaki masz dokładny stopień Ascendentu?


Odpowiedz
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 666

@Kasjan mam podaną pozycję Ascendentu jako 26°14' Byka. Czyli Algol jest dosłownie na nim. Kiedy to zobaczyłam po raz pierwszy to trochę mi szczęka opadła, bo dopiero wtedy zaczęłam szukać informacji o Algolu i natknęłam się na te wszystkie opisy.


Odpowiedz
Wpisy: 422
(@wiktor72)
Połączone: 6 miesięcy temu

To jest naprawdę bardzo bliska koniunkcja. Ale mam pytanie, które może zabrzmieć sceptycznie - czy nie jest tak, że jak już wiesz że masz Algola na Ascendencie i czytasz te opisy, to zaczynasz inaczej interpretować swoje wspomnienia? Nie mówię że kłamiesz, pytam serio o ten mechanizm. Bo to jest problem z każdą retrospektywną analizą.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@paulinka57)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 266

@Wiktor72 to jest uczciwe pytanie i myślę że każdy kto poważnie zajmuje się astrologią musi je sobie zadać. Bias potwierdzenia jest realny. Ale jest sposób żeby to częściowo sprawdzić - data tych wydarzeń kontra tranzyt astronomiczny. Jeśli data zgadza się z tranzytem Saturna lub Marsa przez 26 Byka, to jest przynajmniej jakaś korelacja. Goryczka - masz te daty?


Odpowiedz
Wpisy: 96
(@emilek)
Połączone: 12 miesięcy temu

Przepraszam że się wtrącam, ale mam pytanie może głupie - skoro Algol jest na stałym miejscu w niebie (to ta 'stała' w nazwie), to jak może kogoś 'tranzytować'? Myślałem że tranzyt to planeta idzie przez jakiś punkt w horoskopie. Gwiazda stała nie idzie nigdzie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@honorek-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 174

@Emilek dobre pytanie, tu jest właśnie subtelność. Gwiazda stała faktycznie nie 'tranzytuje' innych planet - to planety przechodza przez jej pozycję ekliptyczną. Czyli to na przykład Mars tranzytuje Algola, przechodząc przez 26 stopień Byka. A Algol uaktywnia się właśnie wtedy gdy planeta do niego przechodzi albo gdy przechodzi przez punkt w horoskopie, gdzie Algol jest stały. Rozumiesz różnicę?


Odpowiedz
(@emilek)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 96

@Honorek.2 okej, czyli tak jakby Algol jest jak przeszkoda leżąca na torze wyścigowym i planety po kolei przez nią przejeżdżają. I wtedy robi się coś w życiu osoby, która ma ten tor wyścigowy wpisany w mapę. Chyba w końcu rozumiem. Ale nadal nie wiem jak można sprawdzić kiedy Mars lub Saturn był na tym 26 stopniu. Jest jakiś program do tego?


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@ludwiczek)
Połączone: 2 lata temu

Astro.com ma efemerydę online i tam można sprawdzić pozycje planet dla dowolnej daty. Goryczka, jak masz te daty to naprawdę spróbuj sprawdzić - to jest najlepszy test. Choć chciałem powiedzieć coś innego: wróciłem do pytania o medytację z Algolem. Nikodema pisała wcześniej o wymiarze kobiecym tej symboliki - i mam wrażenie, że jeśli patrzeć na Meduzę nie jako na potwora ale jako na postać, której coś odebrano, to praca z tym archetypem może iść zupełnie innym śladem niż obrona przed zagrożeniem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nikodema)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 66

@Ludwiczek właśnie o to mi chodziło kiedy pisałam o feministycznych interpretacjach Meduzy. Bo Meduza w oryginalnym micie u Owidiusza to nie jest potwór z urodzenia - to jest ofiara, której włosy zamieniono w węże. I ta wersja mitu jest zupełnie inna w swojej wymowie. Zastanawiam się czy Goryczka intuicyjnie nie dotknęła czegoś z tej drugiej warstwy - tego co opisuje jako 'urwania z zewnątrz', bo i Meduzie coś przydarzyło się z zewnątrz.


Odpowiedz
Wpisy: 129
(@bratek)
Połączone: 2 lata temu

Tu się trochę nie zgodzę, bo ryzyko interpretacji mitologicznej jest takie, że można do niej dopasować dosłownie wszystko. Owidiusz to jedna wersja, Hezjod to inna - w starszej Meduza jest śmiertelną Gorgoną od urodzenia. Która wersja jest 'właściwa' astrologicznie? To jest pytanie bez odpowiedzi, a wtedy mit staje się projekcją, nie interpretacją.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kasjan)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 388

@Bratek masz rację że to jest ryzyko, ale chyba nie aż tak wielkie. W końcu astrologia od zawsze operuje na wielu warstwach symbolicznych jednocześnie - techniczna, mitologiczna, psychologiczna. Żadna nie jest 'jedyną prawdziwą'. Pytanie jest inne: co jest użyteczne dla konkretnej osoby w konkretnej mapie. Dla Goryczki, która ma realny wzorzec nagłych strat, interpretacja Meduzy jako tej, której coś odebrano, może być bardziej operacyjna niż 'gwałtowna śmierć' z Lilly'ego. Nie?


Odpowiedz
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 666

@Kasjan to jest chyba najważniejsza rzecz jaką przeczytałam w tym wątku - że to nie jest wyrok, ale negocjacja świadectw. Bo kiedy zaczęłam szukać informacji o Algolu, to pierwsze co wyskakuje to same straszaki. I właśnie to mnie tu przyciągnęło, bo czułam że coś nie gra w tych opisach, że są zbyt jednostronne. Ale mam pytanie do Ciebie albo Kubuś.1 - jak ta 'negocjacja' wygląda w praktyce czytania mapy? Czy to znaczy że astrolodzy dosłownie liczą co jest za a co jest przeciw?


Odpowiedz
Wpisy: 198
(@kubuś-1)
Połączone: 2 lata temu

w klasycznym podejściu tak - mówi się o 'wadze świadectw', gdzie każdy czynnik ma pewną wartość i te wartości się sumuje. Ale to jest uproszczenie, bo nie chodzi dosłownie o matematykę. Raczej o to, że astrolodzy pytają: ile mapa ma siły do udźwignięcia trudnych energii. Ascendent z Algolem u osoby z silnym, dobrze aspektowanym Saturnem to co innego niż u osoby gdzie wszystko jest słabe i affliktowane. Pytanie do Ciebie - jak wygląda twój Saturn w tej mapie?


Odpowiedz
Wpisy: 174
(@honorek-2)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie chciałem o tym samym zapytać, bo Saturn jest tradycyjnym władcą granic i struktury, a Ascendent to też granica - tyle że między ja a nie-ja. Jeśli Saturn jest w dobrej kondycji, to może to być ten właśnie bufor o którym Kasjan pisał. Goryczka sprawdziłaś może jakim domem władasz Saturnem i czy ma on jakieś aspekty do Ascendentu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 666

@Honorek.2 Saturn mam w Koziorożcu, w 8 domu. Aspektów do Ascendentu nie sprawdzałam szczegółowo, tylko kąt - chyba trygon albo sekstyl, ale nie jestem pewna. Czy 8 dom Saturna to jest to o co pytasz, czy chodzi o coś innego?


Odpowiedz
Wpisy: 129
(@bratek)
Połączone: 2 lata temu

Saturn w Koziorożcu to jest Saturn w domicylu, czyli w bardzo dobrej kondycji - to jest jeden z najsilniejszych możliwych Saturnów. Więc jeśli do tego ma pozytywny aspekt do Ascendentu, to jest właśnie ten czynnik stabilizujący który Kubuś.1 opisywał. Ale muszę zapytać - czy ktoś Ci czytał tę mapę kompleksowo, czy to są wszystko kawałki które sama zbierasz?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nuna98)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 178

@Bratek to jest dobre pytanie bo ja sama zbierałam kawałki przez wiele miesięcy i potem okazało się że miałam kilka błędnych wniosków bo nie widziałam całości. Goryczka, powiedz czy znasz dokładny czas urodzenia? Bo Ascendent zmienia się co dwie godziny i kilka minut różnicy może dużo zmienić.


Odpowiedz
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 666

@Nuna98 mam czas z metryki, więc powinien być dokładny - 14:23. Mapę robiłam na astro.com i kilka innych miejsc dało mi ten sam Ascendent. Nikt mi nie czytał całościowo, tak, sama zbierałam - i właśnie to jest chyba problem, bo czytam o Algolu osobno, o Saturnie osobno i nie wiem jak to razem działa.


Odpowiedz
Wpisy: 266
(@paulinka57)
Połączone: 1 rok temu

Saturn w Koziorożcu w 8 domu z trygonowym aspektem do Ascendentu - to jest naprawdę solidne. 8 dom to transformacja i to co ukryte, ale Saturn tam daje zdolność do przechodzenia przez głębokie zmiany bez rozpadania się. Nie mówię że Algol na Ascendencie jest przyjemny, ale ta konfiguracja sugeruje że masz wbudowane zasoby żeby z nim pracować. Kasjan, czy zgadzasz się z tym odczytaniem czy widzisz to inaczej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasjan)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 388

@Paulinka57 zgadzam się co do zasady, ale powiedziałbym ostrożniej - 8 dom nie jest z natury dobry ani zły, to jeden z domów kadentnych w tradycji, więc planeta tam ma mniejszą siłę do działania w świecie zewnętrznym. Za to właśnie, jak mówisz, to jest dom transformacji i tego co pod powierzchnią. Saturn tam może oznaczać że te 'urwania' o których Goryczka pisała, są bardzo głęboko przepracowywane, nawet jeśli nie widać tego na zewnątrz.


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@teodozja_m)
Połączone: 1 miesiąc temu

Czytam tę rozmowę o Saturnie i mam pytanie które może być nie na miejscu - ale co z domem w którym stoi Algol? Rozumiem że jest na Ascendencie, ale Ascendent to cusp 1 domu. Czy to znaczy że Algol jest w 1 domu czy w 12, zależy od systemu domów? Bo czytałam że w systemie Placidusa i Whole Sign to daje różne wyniki.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kubuś-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 198

@Teodozja_M to jest bardzo trafna uwaga i często pomijana. W Whole Sign Ascendent na 26 stopniu Byka oznacza że cały Byk to 1 dom, więc Algol jest tam. W Placidusie Ascendent jest cuspem 1 domu i Algol też jest w 1 domu, ale już blisko cuspu 12. W niektórych systemach jak Regiomontanus może to wypaść inaczej. Goryczka, nie wiem jakiego systemu używałaś - to może być istotne szczególnie właśnie przy Algolu na samym Ascendencie.


Odpowiedz
Wpisy: 96
(@emilek)
Połączone: 12 miesięcy temu

Ja przepraszam ale nie rozumiem tej różnicy między systemami domów. To znaczy że ta sama mapa urodzeniowa może dawać różne wyniki w zależności od tego którą metodę obliczasz? I jak wtedy wiadomo która jest prawdziwa? Bo to brzmi jakby astrolog mógł wybrać ten system który mu pasuje do tezy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@honorek-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 174

@Emilek to jest uczciwa wątpliwość i astrologowie się o to naprawdę kłócą od dekad. Nie ma jednej odpowiedzi. Każdy system ma swoją logikę geometryczną i tradycję używania. Whole Sign jest najstarszy i wielu astrologów hellenistycznych go używa. Placidus jest najpopularniejszy w nowoczesnej astrologii zachodniej. W praktyce przy Algolu dosłownie na stopniu Ascendentu różnica między systemami nie zmienia faktu koniunkcji - zmienia tylko interpretację kontekstu domowego.


Odpowiedz
Wpisy: 422
(@wiktor72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wracam do czegoś co powiedziała Paulinka57 kilka postów wcześniej - że najlepszy test to porównanie dat zdarzeń z tranzytami. Goryczka, wspominałaś o tych trzech 'urwaniach' - czy próbowałaś już sprawdzić te daty na astro.com? Bo jeśli faktycznie tam są transyty przez 26 stopień Byka, to to jest mocny argument. A jeśli nie ma, to też jest informacja.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 666

@Wiktor72 sprawdziłam dwie z tych dat wieczorem. Przy pierwszym zdarzeniu zawodowym - Mars był na 24 stopniu Byka, więc bliski ale nie dokładny. Przy relacyjnym - tu mnie zmroziło - Saturn tranzytował dokładnie 26°18' Byka. Co do trzeciego jeszcze nie sprawdziłam. Czy Mars o 2 stopnie od Algola liczy się jako aktywacja czy to za daleko?


Odpowiedz
Wpisy: 266
(@paulinka57)
Połączone: 1 rok temu

Saturn tranzytujący Algola dokładnie przy zdarzeniu relacyjnym - to jest właśnie to o czym mówiłam. I odpowiadając na pytanie o Marsa: 2 stopnie to jest przy gwiazdach stałych trochę za dużo dla precyzyjnej aktywacji według klasycznych zasad, ale Mars może też działać jako karrier - planeta która przenosi energię Algola dalej. Kubuś.1, jak Ty to widzisz? Czy Mars w 2 stopniach od Algola to nadal istotna aktywacja?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kubuś-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 198

@Paulinka57 Mars w 2 stopniach to jest pole interpretacyjne - część astrologów powiedziałaby tak, część nie. Ale jest jeszcze jeden czynnik: Mars ma swoją prędkość i przez 2 stopnie przechodzi w ciągu kilku dni. Jeśli zdarzenie było w oknie kiedy Mars zbliżał się do Algola, szczyt był na inny dzień ale energia narastała - to może być istotne. Goryczka, czy pamiętasz czy to zdarzenie zawodowe rozciągało się w czasie czy było nagłe w jednym momencie?


Odpowiedz
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 666

@Kubus.1 to było... narastające. Przez może dwa, trzy tygodnie było bardzo napięcie, a potem w jednym dniu to 'padło'. Więc jeśli Mars szedł przez ten obszar przez kilka dni, to może właśnie wtedy było to narastanie, a sam szczyt był gdzie indziej? Nie wiem jak to sprawdzić - czy jest jakieś sposób gdzie widać gdzie był Mars dzień po dniu?


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@ludwiczek)
Połączone: 2 lata temu

Na astro.com w sekcji Extended Chart Selection jest opcja animowanego wykresu tranzytów - możesz ustawić zakres dat i widzisz ruch planet dzień po dniu. Albo po prostu w efemerydes table podajesz rok i miesiąc i masz pozycje planet dla każdego dnia. To jest ta sama strona, nic nie trzeba instalować. Ale mam inne pytanie do dyskusji - czy Saturn tranzytujący Algola przy zdarzeniu relacyjnym nie jest szczególnie wymowny właśnie dlatego że to Saturn, planeta granic i zakończeń, na gwieździe która symbolizuje 'odcięcie'?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nikodema)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 66

@Ludwiczek właśnie o tym chciałam napisać. Bo to jest moment gdzie symbolika dosłowna i archetypowa zbiegają się. Saturn to Chronos, czas i granica, Algol to odcięcie - jeśli te dwie energie spotkały się na Ascendencie Goryczki, to ta relacja mogła być zakończona w sposób bardzo ostateczny, bez możliwości powrotu. Goryczka pisała o długim zamknięciu po tym zdarzeniu - czy to zamknięcie czułaś jako coś narzuconego z zewnątrz, czy jako własną decyzję?


Odpowiedz
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 666

@Nikodema to jest pytanie do którego nie mam prostej odpowiedzi. Wtedy czułam że to była moja decyzja, ale teraz patrząc wstecz... nie wiem czy miałam wybór. Jakby okoliczności ułożyły się tak, że ta decyzja była jedyną możliwą. Może właśnie o to chodzi z tym Algolem na Ascendencie - że te graniczne momenty wyglądają jak wybór, ale mają jakiś nieodwracalny charakter już zanim je podjęłaś.


Odpowiedz
Wpisy: 666
Rozpoczynający temat
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

To co napisała Nikodema o tym zbiegu symboliki... muszę nad tym usiedzieć. Bo z jednej strony chcę wierzyć że miałam sprawczość, że sama zdecydowałam. Ale z drugiej - jak patrzę na te tranzyty, to coś się we mnie przesuwa. Jakby te zdarzenia były czymś... zaplanowanym? I teraz nie wiem, czy to jest pocieszające, czy wręcz przeciwnie.


Odpowiedz
Wpisy: 388
(@kasjan)
Połączone: 2 lata temu

to jest właśnie ten moment w astrologii, który jest filozoficznie najtrudniejszy - granica między predestynacją a wolną wolą. I tu nie ma łatwej odpowiedzi. Ale chciałem zapytać o coś innego: sprawdziłaś już to trzecie zdarzenie, które zostało? Bo mam wrażenie że dopiero kiedy będziemy mieli wszystkie trzy, obraz będzie pełniejszy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 666

@Kasjan sprawdziłam dziś rano. Przy trzecim - tym zdrowotnym - Słońce było na 23 stopniu Byka, Wenus na 28. Więc obydwa w bliskiej odległości od Algola. Słońce 3 stopnie, Wenus 2 stopnie. Nie wiem co to oznacza w porównaniu do tego Saturna który był prawie dokładny.


Odpowiedz
Wpisy: 266
(@paulinka57)
Połączone: 1 rok temu

Wenus w 2 stopniach to jest już naprawdę bliski kontakt, szczególnie dla gwiazdy stałej. Słońce w 3 stopniach to już trochę luźniej. Ale nie - zdarzenie zdrowotne aktywowane przez Wenus i Słońce jednocześnie to jest inne jakościowo niż Saturn. Saturn na Algolu to odcięcie, twarda granica, koniec struktury. Wenus i Słońce na Algolu... to jest coś bardziej dotyczącego tożsamości i relacji z ciałem może? Co to było za zdarzenie, jeśli mogę zapytać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 666

@Paulinka57 operacja. Niegroźna, ale jednak. I co ciekawe - czułam się po niej inaczej, jakby coś się we mnie przestawiło, nie tylko fizycznie. Może właśnie dlatego to odczułam tak głęboko mimo że medycznie było okej.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: