Wenus, Słońce i operacja... to jest akurat bardzo spójne z symboliką Algola rozumianego jako odcięcie od czegoś. Operacja to dosłownie ingerencja w ciągłość ciała. A Wenus i Słońce to przecież żywotność, ciało, tożsamość. Ciekawe że Saturn przy relacyjnym był niemal dokładny, a przy zdrowotnym planety były trochę luźniej - może dlatego zdarzenie zdrowotne było 'łagodniejsze' mimo tematyki?
Mam pytanie które mnie nurtuje od kilku postów - wszystkie te trzy zdarzenia Goryczki były aktywowane przez planety w tranzycie, dobrze rozumiem? Ale co z progresją? Bo czytałem że progresje to inny rodzaj aktywacji, wolniejszy, bardziej wewnętrzny. Czy ktoś sprawdzał progresowany Ascendent lub Słońce Goryczki w tamtych momentach?
jest - w Extended Chart Selection wybierasz 'Progressed kosmogram' lub 'Secondary progressions'. Podajesz datę na którą chcesz zobaczyć progresję. Wygeneruj mapę na kilka kluczowych dat z tych zdarzeń i sprawdź gdzie jest progresowany Ascendent i progresowane Słońce.
Przepraszam że wchodzę z głupim pytaniem, ale - progresja to jest jakby mapa 'przesunięta' do przodu? Że każdy rok życia przesuwa wszystkie planety o jeden dzień od urodzenia? Dobrze to rozumiem? Bo to brzmi jak... sztuczna metoda. Czemu jeden dzień miałby odpowiadać jednemu rokowi?
Wróćmy może do samego Algola, bo trochę odpłynęliśmy w metodologię. Czytałam że Algol jest związany z Perseuszem i że jego pozytywna interpretacja to właśnie zdolność do pokonania Meduzy - nie bycie nią. Czy to znaczy że Algol na Ascendencie może być rozumiany jako potencjał do oswajania 'głów Meduzy' w swoim życiu? Że te urwania Goryczki to były właśnie takie głowy do pokonania?
Ta metafora z blizną... to jest właśnie coś. Czytałam ten wątek od początku i to co Goryczka opisuje brzmi jak klasyczny wzorzec Algola - intensywne odcięcia, które jednak budują. Mam podobną konfigurację, Algol nie na Ascendencie ale w koniunkcji z Wenus i też moje najważniejsze relacje kończyły się gwałtownie ale zawsze byłam po nich inaczej ustawiona. Zastanawiam się czy orb Wenus-Algol 1,5 stopnia to jest wystarczające żeby to tłumaczyć.
Właśnie sprawdziłam te progresje na astro.com. Progresowany Ascendent jest teraz w 24 stopniu Byka - to znaczy, że jest już za Algolem? Czy przeszedł przez niego jakiś czas temu? Bo jeśli Algol jest w okolicach 26 stopnia Byka, to chyba jeszcze nie doszedł...
Poczekaj, 26 stopień Byka to jest pozycja Algola na teraz, ale gwiazdy stałe też się poruszają - bardzo wolno, precesja ekliptykalyczna. W tej chwili Algol jest mniej więcej w 26°10' Byka, ale kilkadziesiąt lat temu był nieco wcześniej. Kiedy się urodziłaś, Algol był gdzie indziej o ułamek stopnia. Przy progresowanym Ascendencie - który ruch rok rocznie to kilka minut łuku - to może mieć znaczenie. Podaj rok urodzenia to spróbujemy ustalić dokładniej.
Mam pytanie które mnie gnębi od chwili gdy Teodozja_M napisała o Perseuszu. Czy ktoś pracował z Algolem świadomie - nie tylko obserwując co się dzieje, ale aktywnie próbując 'użyć' tej energii jak Perseusz używał głowy Meduzy? Bo cała ta rozmowa kręci się wokół zdarzenia jako czegoś co spotyka człowieka, a Algol w micie to przecież też coś co można wziąć w ręce.
