Zastanawiam sie, czy ktos oprocz mnie sledzil ostatnio konfiguracje Grand Sextile i ma jakieś własne obserwacje. bo w teorii to uklad szesciu planet tworzących sekstyly i trygorony, co brzmi jak coś absolutnie wyjatkowego - harmonia przeplyw energii, wzajemne wzmacnianie. ale mam wrazenie, ze to trochę zbyt piękne, żeby bylo tylko dobre. Szczegolnie gdy w tym układzie siedzi Mars w Wadze ktury z definicji ma problem z bezposrednim dzialaniem. Komus to chodzi po glowie tak jak mi?
Dokładnie to samo miałam na myśli kiedy ostatnio patrzyłam na tranzyt. Grand Sextile to konfiguracja, która teoretycznie daje ogromny potencjał, ale ten potencjał wymaga świadomej aktywacji. Sam układ nic nie zrobi za ciebie. A Mars w Wadze w takim sekstylu to już w ogóle jest ciekawy przypadek - niby energia Marsa jest dostępna, ale Waga ją tłumi, obraca w dyplomację zamiast w działanie. Pytanie brzmi: czy taka energia w Grand Sextile jeszcze bardziej spowalnia, czy może inne planety w układzie ją odblokują?
Właśnie to jest sedno. Grand Sextile to nie jest obietnica - to otwarte drzwi. Ktoś musi przez nie wejść. A co do Marsa w Wadze, to ja bym nie powiedziala że "nienawidzi konfrontacji" - to za mocne slowo. On raczej szuka estetycznie akceptowalnej drogi do celu. Konfrontacja go nie przeraża, poprostu chce żeby wyglądała elegancko. Macie w swoich natywnych mapach Marsa w Wadze? ciekawa jestem jak to działa w praktyce u konkretnych osób
Ja mam Marsa w Wadze i przez dlugi czas myslałem że to jakies przekleństwo bo na prawde nie lubię jak coś jest na wprost i brutalnie. Ale czy to znaczy ze jestem slaby?? Nie wiem. Raczej szukam kompromisu zamiast walki. Ale wracajac do Grand Sextile - czy to w ogole dziala tak samo dla kazdego znaku zodiaku czy zalezy od tego co masz w natalu?
Ja nie mam Marsa w Wadze, ale mam kolezanke ktora ma i obserwuje ja od lat. ona jest mistrzynia negocjacji i absolutnie nie znosi jak ktos na nią krzyczy. ale jak już się zdecyduje na coś, to jest nieugięta - tylko po cichu. więc to "unikanie konfrontacji" jest chyba nieprecyzyjne. Elzbietkaa - jak byś to lepiej opisala? Bo to co mowisz o estetycznie akceptowalnej drodze do celu - to brzmi trafniej
Przepraszam ze wchodze bo trochę sceptycznie do tego podchodze ale czy ktos moze mi wyjaśnić - skoro Grand Sextile to taka rzadka i "harmonijna" konfiguracja, to dlaczego akurat ta harmonia mialaby cokolwiek zmieniac w życiu zwykłego czlowieka? Rozumiem aspekty napieciowe, kwadratury - tam jest jakis opór który mozna poczuc. Ale sekstyly brzmią jakby poprostu nic sie nie dzialo?
Dobrze że Cyprysik to powiedział, bo widzę że rozmowa idzie w stronę "Grand Sextile to coś magicznego" i chciałbym to trochę przyhamować. To jest konfiguracja tranzytowa i jak każda konfiguracja ma swoje ograniczenia. Mars w Wadze w Grand Sextile to szczególny przypadek, bo mamy do czynienia z planeta w znaku, ktury nie jest jej domem i nie jest jej wywyzszeniem. Waga to znak Wenus. Mars tam traci czesc swojej sily kinetycznej. W sekstylu ta utrata jest łagodniejsza, ale nie znika.
To jest dobry punkt sporny bo ja tez nie jestem pewny jak interpretowac Grand Sextile jako system. Czy to jest bardziej suma aspektow, czy faktycznie emergentna jakosc - cos więcej niz czesci? W natalu widze to inaczej niz w tranzycie. W natalu ktos poprostu urodził sie z tym układem i to jest jego bazowa energia. W tranzycie to okno czasowe. Elzbietkaa, co ty o tym sadzisz?
sklaniam sie ku temu, że to jest coś więcej niz suma aspektow,ale tylko dla tego, że geometry konfiguracji tworzy wewnętrzny obieg energii. Sześć sekstylow i dwa trygorony wewnatrz - to jest zamkniety krąg. Energia nie ucieka, krazy. Dlatego Grand Sextile jest tak rzadki i dlatego tak trudno go aktywować - bo wymaga świadomego punktu wejścia. I tu Mars w Wadze jest ciekawy, bo on SAM w sobie jest punktem o wysokim potencjale dyplomatycznym, ale niskim progu inicjatywy.
Elzbietkaa powiedziałaś "punkt wejścia" - co to znaczy praktycznie? Jak sie wchodzi do Grand Sextile jeśli nim nie ma sie planet natywnych w tych stopniach? Czy tranzyty wystarczą?
To porównanie z impreza za sciana jest swietne. Mam pytanie do calej dyskusji - czy ktos z was ma doswiadczenie z obserwowania Grand Sextile swiadomie, czyli sledzil konkretne daty,notował co sie dzialo i potem porównał? bo mam wrażenie, że duzo tu teorii a malo konkretnych obserwacji
Ja śledziłam układ z 2013 roku - Gwiazda Dawida jak ją wtedy niektórzy nazywali. Notowałam i faktycznie był to okres, kiedy rzeczy, które od dawna były w zawieszeniu, zaczęły się poruszać. Ale nie spektakularnie, nie nagle. Raczej jakby ktoś odblokował lekki opór w mechanizmie. Nie wiem czy to był Grand Sextile, czy po prostu zbieżność czasowa. Trudno to rozdzielić.
Mam pytanie troche z innej beczki,ale wrocmy do Marsa w Wadze bo to mnie bezposrednio dotyczy. Elzbietkaa, powiedzialas wcześniej ze Mars w Wadze w Grand Sextile bedzie szukal dyplomatycznego wyjscia nawet gdy uklad sprzyja działaniu. A co jeśli ta dyplomacja jest po prostu lepsza niz atak? Tzn. czy to na prawde jest slabosc Marsa czy moze jego inny rodzaj sily?
To co Seba86 powiedzial o naglym zagrozeniu to ciekawe w kontekscie Grand Sextile. Bo Grand Sextile nie jest konfigracją naglosci - sekstyly to powolna,konsekwentna okazja. Moze wlasnie dla tego Mars w Wadze czuje sie w Grand Sextile lepiej niz w tranzytach Marsa przez ogien? Harmonia miedzy natura planety a naturą aspektu?
To co Honorek napisal o harmonii między planetą a aspektem - czy ktoś to sprawdzał w praktyce? Bo mam wrazenie że kombinujemy logicznie, ale to nie musi znaczyć ze tak to dziala
Chcę tu wejść, bo to jest kwestia z którą nie moge się do końca zgodzić. Wspólny mianownik waszych doświadczeń może byc astrologiczny, ale może tez być zupełnie inny. 2013 rok to był konkretny moment historyczny, ekonomiczny, społeczny. Jak oddzielić wplyw Grand Sextile od kontekstu czasu?
Haha, ale to nie uniewaznia doświadczenia. Problem kontrolowanego eksperymentu jest w zasadzie nierozwiazalny w astrologii bo nie możesz mieć "grupy kontrolnej" bez Grand Sextile. Zostaje obserwacja, notatki i porównanie wzorców. nieidealne ale cos
Czytalam ten wątek od dłuższego czasu i chcę powiedziec cos z troche innej perspektywy. Mam Marsa w Wadze i pracuje z runami od kilku lat. W runach detryment planety kojarzę z runą Isa - zatrzymanie, lod. Nie przekleństwo, tylko inna forma energii. Mars w Wadze to nie jest Mars uśpiony, to Mars zamrozony w pewnym sensie - czeka na wlasciwy moment zamiast dzialac impulsywnie. I Grand Sextile moglby byc tym "odtajaniem".
Przepraszam ze sie tu wtrace bo dopiero zaczynam rozumieć astrologie. czy ktos moze powiedziec - czy Grand Sextile moze pojawić sie w czyjimś natalu?? Bo cały czas mowicie o tranzycie z 2013 ale rozumiem ze mozna sie urodzic podczas takiej konfiguracji?
Od rana to czytam i mam pytanie - sprawdziłam swój chart i mam dwie planety w miejscach które mogłyby być częścią Grand Sextile, ale nie sześć. Czy to znaczy że mam jakiś "fragment" tej konfiguracji? I czy to wogole ma znaczenie?
Ja mam Marsa w Wadze w natalu i w 2013 mialem dwa punkty aktywowane przez Grand Sextile - wlasnie Marsa i jeszcze Wenus. I nie powiem zebym był "sparaliżowany". ale tez nie ruszyłem nagle ze zdwojona sila. Raczej to było takie... wyrównanie. Jakby cos sie zbilansowalo samo. Choc moze to przypadek.
Ale czy "wyrownanie" to dobry efekt dla Marsa? Mars to działanie, inicjatywa, energia. Jesli Grand Sextile tylko go wyrónia to nie troche za malo jak na sześć planet w harmonii? Spodziewałbym sie czegos bardziej odczuwalnego.
No, przepraszam ze znowu pytam o podstawy, ale to co Elzbietkaa napisała jest dla mnie wazne. czy w astrologii generalnie jest tak, ze horoskop mowi o atmosferze a nie o zdarzeniach?? Bo ja zawsze myślałam ze to bardziej przepowiednia konkretnych rzeczy.
No, to zależy od tradycji i od tego kto czyta. astrologia mundalna - ta dotyczaca wydarzen politycznych katastrof itp. - jest bardziej predykcyjna. Astrologia natalna jest blizej psychologii - mowi raczej o tendencjach i warunkach niz o wydarzeniach. Grand Sextile to konfiguracja tranzytowa wiec gdzies pomiedzy. Sama konfiguracja tworzy okno ale co przez to okno przejdzie - to juz zalezy od charta i od człowieka.
Wracając do Marsa w Wadze i tej kwestii "okna" - chce zapytać Gizelkę o cos. Wspominałaś wczesniej o Isa jako jakości energii Marsa w Wadze. Ale Isa to też czas czekania przed właściwym momentem. Czy nie jest tak że Mars w Wadze w Grand Sextile to wlasnie idealny moment kiedy to czekanie się konczy i energia moze przepłynąć? Jak odwilż?
Ok ale jak mam wiedziec czy akurat teraz jest taki moment? Śledzę swój chart przez kilka tygodni i nie widzę żadnego Grand Sextile. Czy to w ogóle jest coś co się pojawia regularnie czy raczej czeka się latami?
A jak sie w ogole oblicza kiedy będzie kolejne Grand Sextile?? Czy sa jakies strony albo programy ktore to pokazuja? Bo recznie tego chyba nie da sie ogarnąć.
