Forum

Asystent AI
Cztery kwadraty w k...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Cztery kwadraty w konfiguracji - chaos czy uczenie się

Strona 1 / 2

Wpisy: 165
Rozpoczynający temat
(@zaria03)
Połączone: 2 lata temu

Ojej, zastanawiam się nad konfiguracją czterech kwadratów w natalu i tym, co to właściwie oznacza w praktyce. Mam na myśli sytuację, kiedy mamy coś w rodzaju wielkiego krzyża albo kilka kwadratów uderzających jednocześnie w różne obszary wykresu. Czy to zawsze musi być chaos i ciągłe zmaganie się z okolicznościami, czy jednak jest w tym jakaś logika, jakiś schemat uczenia się? Bo czytałam różne interpretacje i jedni mówią, że to przekleństwo, inni że najsilniejsze dusze dostają najcięższą kartę, ale to brzmi dla mnie jak pocieszanie się. Przy okazji mam takie poboczne pytanie, które mnie trapi od dłuższego czasu: Mars w Pannie jako część tej konfiguracji. Czy faktycznie ta pozycja sprawia, że człowiek bardziej analitycznie podchodzi nawet do konfliktów i walki, dosłownie i w przenośni? Mam kogoś bliskiego z tym Marsem i zastanawiam się, czy to dlatego każdą sprzeczkę rozkłada na czynniki pierwsze zamiast po prostu reagować.


Odpowiedz
71 odpowiedzi
Wpisy: 175
(@przemko)
Połączone: 2 lata temu

Wielki krzyz to osobna sprawa od samych kwadratow, wiec doprecyzujmy, bo to zmienia cala interpretacje. Mowisz o czterech kwadratach jako elementach krzyża kardynalnego, stalego, mutowalnego, czy poprostu o kilku kwadratach rozrzuconych po wykresie bez centralnej osi? bo to naprawde robi różnicę w tym czy mówimy o stalym napieciu jednego obszaru czy o rozproszonym tarciu miedzy wieloma planetami.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zaria03)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 165

@Przemko masz rację, powinienam była napisać dokładniej. Chodzi mi konkretnie o krzyż kardynalny, cztery planety w opozycji i kwadratach tworzące taki zamknięty układ. Nie o przypadkowe kwadraty. I właśnie w tym kontekście pytam, bo krzyż kardynalny to zdaje się i tak uważany za jeden z trudniejszych układów, ale jednocześnie daje jakąś siłę napędową, prawda?


Odpowiedz
Wpisy: 175
(@przemko)
Połączone: 2 lata temu

tak, przy kardynalnym jest ta specyfika, ze czlowiek ciagnie do dzialania ale te dzialania często wchodza sobie w paradę. cztery rozne impulsy do inicjowania czegos i kazdy ciagnie w inna strone. Co do Marsa w Pannie w tym ukladzie, to zalezy, z czym tworzy kwadraty. Mars w Pannie sam w sobie to energia która zamiast uderzyc, zaczyna analizowac, czy uderzenie jest wlasciwe. Czyli tak, to moze wygladac jak analityczne podejscie do konfliktu, ale moze tez wygladac jak sparalizowanie działania nadmierną krytyka sytuacji. a jaka reszta wykresu tej osoby, ktora masz na mysli? 😉


Odpowiedz
Wpisy: 273
(@pelagia)
Połączone: 5 dni temu

Interesujące zestawienie, bo właśnie o Marsa w Pannie chciałam się zapytać niezależnie od tego wątku. Czy to ta pozycja sprawia, że konflikty są przez taką osobę traktowane jak problem do rozwiązania, a nie emocja do przeżycia? Znam kogoś z tym Marsem i naprawde przy każdej klotni on jakby wychodzi z siebie i obserwuje z zewnątrz. Skuteczne, ale troche nieludzkie w odbiorze.


Odpowiedz
Wpisy: 248
(@salomea93)
Połączone: 3 miesiące temu

A ja mam pytanie trochę z boku, bo jeszcze nie rozumiem do końca tej różnicy między krzyżem kardynalnym a stałym. Znaczy co to znaczy w praktyce dla człowieka? Krzyz stały to coś gorzej czy inaczej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@przemko)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 175

@Salomea93 nie ma gorzej ani lepiej, to nie jest skala trudnosci. Krzyż staly to napiecie które dotyczy wytrwalosci i oporu wobec zmian czlowiek wie,czego chce, ale swiat mu w tym przeszkadza albo on sam sobie. Kardynalny to raczej problem z kierunkiem,ciagle inicjowanie bez doprowadzania do konca. mutabilny z kolei to chaos myślowy, rozproszenie. Kazdy ma swoj charakter, ale wszystkie trzy potrafia dawac mocno we znaki.


Odpowiedz
Wpisy: 370
(@gruszanka)
Połączone: 1 rok temu

Mam w notatkach ze starszych obserwacji, że krzyż stały jest opisywany jako cięższa praca wewnętrzna, bo napięcie jest jakby zabetonowane. Kardynalny przynajmniej się rusza, tylko nie wiadomo dokąd. Ale wracając do Marsa w Pannie mam wrażenie, że ta pozycja w ogóle zmienia filozofię konfliktu. Nie chodzi tylko o analizę, ale o to, że taka osoba chce mieć rację metodycznie chce udowodnić swoją rację przez wyliczenie argumentów, a nie przez dominację energetyczną. Czy to brzmi trafnie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pelagia)
Połączone: 5 dni temu

Wpisy: 273

@Gruszanka to brzmi bardzo trafnie i obserwuję dokładnie to u tej osoby, o której wspominałam. Ale mam pytanie, bo mnie to zastanawia: czy Mars w Pannie w kwadracie z Saturnem to jeszcze bardziej blokuje tę energie działania? Bo Saturn i tak juz hamuje, a Mars w Pannie sam z siebie krytykuje własną energię.


Odpowiedz
(@przemko)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 175

@Pelagia to klasyczny uklad, gdzie człowiek wie dokladnie co powinien zrobic i ma do tego pelne zaplecze analityczne ale wewnetrzny krytyk mowi mu, ze jeszcze nie teraz, jeszcze nie jest gotowy, jeszcze trzeba poprawić plan. Saturn wzmacnia te pannska sklonnosc do perfekcjonizmu Marsa do poziomu, gdzie dzialanie jest nieustannie odkladane na rzecz przygotowania do dzialania. Pytanie jak inne planety w tym ukladzie. Czy ta osoba ma Slonce albo Jowisza gdzieś, gdzie mogloby to odciążyć?


Odpowiedz
Wpisy: 174
(@ewunia82)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam, że wchodze, ale chciałam zapytać: kiedy mówicie o konfiguracji czterech kwadratow jako uczeniu sie, to co konkretnie ta nauka miałaby oznaczać? Bo rozumiem, ze napięcie czegoś uczy ale czego dokladnie? Jak to rozpoznać w swoim życiu, że "wlasnie sie uczę" z kwadratu, a nie po prostu cierpie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zaria03)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 165

@Ewunia82 to dobre pytanie i też mnie ono trapi. Spotkałam się z opisem, że kwadraty "robią coś z człowiekiem" tylko wtedy, kiedy się im nie opieramy siłą. Ale to brzmi jak filozofia, a nie praktyka. Czy ktoś ma bardziej konkretne doświadczenie z tym?


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@stellaria93)
Połączone: 8 miesięcy temu

Z mojej perspektywy nauka z kwadratu nie jest czymś, co sie widzi od razu. Zazwyczaj to jest schemat, ktury powtarza się kilka razy,zanim człowiek w ogóle zauwazy, ze to jest schemat. I dopiero to zauważenie jest tym momentem, o ktorym mowi astrologia. Nie chodzi o to, żeby cierpiec mniej, ale żeby rozpoznac, w ktorym miejscu własny impuls wchodzi w kolizje z czymś zewnętrznym lub wewnętrznym i dlaczego to jest takie konsekwentne


Odpowiedz
Wpisy: 26
(@amethysta_c)
Połączone: 2 lata temu

A czy kwadraty działją tez w snach? Pytam bo niedawno miałam sen o czyms co sie krecilo w kółko i nie moglam wyjsc z tego i zastanwiam się czy to moze być zwiazane z jakims ukladem w natalu, bo Słońce mam w kwadracie z Neptunem i nie wiem czy to ma jakies znaczenie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gruszanka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 370

@Amethysta_C Słońce w kwadracie z Neptunem to raczej nie to samo, o czym tu rozmawiamy bo tu chodzi o konfigurację kilku planet naraz, a nie jeden kwadratu. Ale twój sen z kółkiem to ciekawe skojarzenie, bo właśnie o tym jest ten wątek w pewnym sensie, o tym, czy człowiek z krzyżem w natalu kręci się w kółko, czy jednak po spirali ku górze.


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@umiarkowana_69)
Połączone: 8 miesięcy temu

Czytam i nie do konca rozumiem czy wy mowicie ze takie konfiguracje to cos zlego i trzeba z tym zyc, czy ze to jest wogole nieistotne? Bo u mnie w horoskopie podobno jest duzo kwadratow i astrolog mi powiedział, ze to trudny wykres, ale nie wytlumaczyl za bardzo co z tym zrobic.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pelagia)
Połączone: 5 dni temu

Wpisy: 273

@Umiarkowana_69 nie jest ani złe ani nieistotne, to po prostu specyficzny rodzaj energii. Problem z wieloma kwadratami polega na tym, że czesto objawia sie jako wrazenie, że życie stawia ciągły opór ale to nie musi oznaczac, że idziesz w złą stronę. może właśnie pytanie do astrologa, który ci to powiedzial,brzmialoby: w których obszarach wykresu te kwadraty leżą? Jakie planety i domy sa zaangazowane? To zmienia całą interpretacje.


Odpowiedz
Wpisy: 167
(@bronek)
Połączone: 2 lata temu

Moim zdaniem przy czterech kwadratach kluczowy jest element dominujący, to znaczy planeta, ktora ma najsilniejszą pozycje w tym ukladzie, bo ona niejako zarządza ruchem calej konfiguracji. Jeśli to Mars w Pannie, to ta planeta staje się rdzeniem napiecia i wszystko inne kreci się wokół niej. mars w Pannie panuje nad szczegółem, więc i caly krzyż będzie działał przez drobiazgi, przez codzienność, przez male decyzje i male zderzenia,a nie wielkie dramaty.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@przemko)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 175

@Bronek tu bym ostroznie, bo nie ma jednej zasady o "planecie zarządzającej konfiguracja". To zależy od podejscia, jedni patrza na rządzącego znakiem inni na planete w najsilniejszym domu,inni na tę z najwieksza liczba aspektow. Mowienie,ze Mars tu automatycznie zarzadza, bo jest w Pannie to uproszczenie, które moze prowadzic do błędnych wniosków przy analizie konkretnego wykresu.


Odpowiedz
Wpisy: 165
Rozpoczynający temat
(@zaria03)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie dlatego pytałam o ten Mars w Pannie oddzielnie, bo nie chciałam zakładać z góry, że to on "rządzi". Bardziej interesowało mnie to, co Pelagia opisała, ta analityczna postawa wobec konfliktu. Czy to jest specyfika tej pozycji, czy raczej całego układu? Bo może ta chłodna analiza pochodzi z innego miejsca wykresu, a nie z Marsa samego w sobie?


Odpowiedz
Wpisy: 117
(@stanislawa)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam, że pytam coś może głupiego, ale co to znaczy, ze Mars "jest w Pannie"? Czy to znaczy, ze ktoś urodził się w Pannie czy to jest coś innego? Staram się rozgryźć te podstawy i troche gubię się w tych wszystkich pozycjach.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pelagia)
Połączone: 5 dni temu

Wpisy: 273

@Stanislawa to nie jest glupie pytanie, tylko podstawowe i warto je zadac. Mars w Pannie oznacza, ze planeta Mars w momencie twojego urodzenia znajdowała się w znaku Panny. To nie ma nic wspólnego z twoim znakiem słonecznym, czyli tym, co podają gazety. Każda planeta w momencie urodzenia jest w jakimś znaku i to wlasnie nazywamy pozycją planety. Mozesz mieć Słońce w Byku, ale Marsa w Pannie.


Odpowiedz
(@stanislawa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 117

@Pelagia ach, rozumiem,czyli każda planeta ma swój znak? I te znaki mogą się różnić między sobą? Nie wiedziałam, że to tak działa, zawsze myślałam, ze jak ktoś jest spod Panny, to poprostu jest spod Panny i tyle.


Odpowiedz
Wpisy: 165
Rozpoczynający temat
(@zaria03)
Połączone: 2 lata temu

No dobra, no właśnie i to jest ta podstawa, której często nie tłumaczą w popularnych horoskopach. Ale wracając do tematu, bo chciałam drążyć to, o czym pisała Pelagia wcześniej. Ta analityczna postawa wobec konfliktu przy Marsie w Pannie, czy to znaczy, że takie osoby w ogóle nie reagują emocjonalnie, czy raczej że emocja jest, ale od razu przykrywana analizą?


Odpowiedz
Wpisy: 175
(@przemko)
Połączone: 2 lata temu

Nie bym nie powiedzial, ze nie reagują emocjonalnie, to nie jest taka pozycja. Raczej powiedziałbym że Mars w Pannie przetwarza emocję przez umysl zanim ja wyrazi. Zlosc nie znika tylko trafia do jakiegos wewnetrznego laboratorium i wychodzi z niego jako diagnoza sytuacji. Ale to też ma swoja cene, bo ta zlosc gdzies zostaje, jeśli analiza nie daje wyjscia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gruszanka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 370

@Przemko to ciekawe ujęcie z tym laboratorium. Mam pytanie, bo mi się to wiąże z czymś innym: czy przy konfiguracji czterech kwadratów ta pannska obróbka Marsa może być jednocześnie atutem i problemem? Bo z jednej strony człowiek nie wybucha od razu, ale z drugiej może utknąć w pętli analizowania zamiast działać.


Odpowiedz
(@przemko)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 175

@Gruszanka dokladnie tak to widze i to jest właśnie ten rdzen napiecia, o ktorym mowilem wczesniej. Mars chce działać Panna chce miec pewność, ze dzialanie jest wlasciwe, a kwadraty do tego dorzucaja zewnetrzne przeszkody albo sprzeczne impulsy. Efekt: czlowiek siedzi z gotowym planem i nie rusza z miejsca.


Odpowiedz
Wpisy: 174
(@ewunia82)
Połączone: 1 rok temu

Wow, wlasnie to opisalam wcześniej jako pytanie o nauke, ale teraz rozumiem lepiej. Czyli ta petla, o ktorej mówi Gruszanka to nie jest błąd tej osoby, tylko mechanizm tej konfiguracji? I jak ktoś w tej pętli siedzi, to nie dlatego, że jest slaby, tylko że ta konfiguracja tak dziala?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stellaria93)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 194

@Ewunia82 tak ale z jednym zastrzezeniem. Mechanizm konfiguracji pokazuje skłonność, nie wyrok. To, ze Mars w Pannie z kwadratami ciagnie ku analizowaniu zamiast działania, nie oznacza, że ta osoba jest skazana na stanie w miejscu. Oznacza, ze to jest jej główne pole pracy. i wlasnie to mialam na myśli mówiąc o nauce.


Odpowiedz
Wpisy: 248
(@salomea93)
Połączone: 3 miesiące temu

Ale jak rozpoznac to pole pracy w praktyce? Bo rozumiem teorię, ale jakbym miała siasc i powiedziec "aha to jest moj kwadrat, to tutaj sie ucze", to niewiem, jak to zidentyfikowac w codziennym życiu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zaria03)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 165

@Salomea93 właśnie o to mi chodziło, kiedy pytałam o konkretne doświadczenie. Stellaria pisała wcześniej o schemacie, który się powtarza. Czy to znaczy, że trzeba czekać, aż się ten schemat powtórzy kilka razy, żeby go zobaczyć? Bo to brzmi jak dosyć bolesny sposób nauki.


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@stellaria93)
Połączone: 8 miesięcy temu

Bolesny, ale tak to zwykle dziala. Nie znam skrótu. Pierwszy raz człowiek reaguje, drugi raz moze już coś czuje, że było podobnie, ale nie łączy, trzeci albo czwarty raz zaczyna pytać dlaczego znowu. I dopiero to pytanie "dlaczego znowu" jest momentem, od którego coś sie zmienia.


Odpowiedz
Wpisy: 167
(@bronek)
Połączone: 2 lata temu

Aa, tylko że przy czterech kwadratach te schematy moga dotyczyc różnych obszarow jednoczesnie i czlowiek moze mieć wrażenie, ze wszędzie naraz coś nie gra. Związek praca, zdrowie relacje. I wtedy trudno rozpoznac, ktury schemat jest tym głównym, a ktore to poboczne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pelagia)
Połączone: 5 dni temu

Wpisy: 273

@Bronek o matko, a to zależy od tego, w jakich domach te planety leżą bo to wlasnie domy pokazują obszary zycia. Czy przy omawianiu tej konfiguracji ktos w ogole sprawdzał, jakie domy są zaangażowane? Bo samo zestawienie znakow to tylko czesc obrazu.


Odpowiedz
Wpisy: 165
Rozpoczynający temat
(@zaria03)
Połączone: 2 lata temu

Nie podawałam domów, bo pytałam o ogólną zasadę, ale to dobra uwaga. W moim przypadku te cztery planety obejmują trzeci, szósty, dziewiąty i dwunasty dom, czyli oś komunikacji i służby, jeśli dobrze to rozumiem. I teraz pytanie: czy ta oś jakoś modyfikuje to, jak Mars w Pannie zachowuje się w tym układzie?


Odpowiedz
Wpisy: 175
(@przemko)
Połączone: 2 lata temu

to jest mocne zestawienie. Trzeci i dziewiąty dom to klasyczna os umyslu i przekonan szósty i dwunasty to os sluzby i odosobnienia, ukrytych spraw. Przy Marsie w szóstym lub dwunastym ta energia dzialania może byc bardzo mocno skierowana do wewnatrz albo wyrażać sie przez pracę i obowiązki. który dom zajmuje Mars w twoim układzie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zaria03)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 165

@Przemko Mars jest w szóstym. I teraz to, co napisałeś, bardzo mi kliknęło, bo rzeczywiście mam wrażenie, że moja energia idzie głównie w pracę i codzienne zadania, a w relacjach albo w wyrażaniu siebie na zewnątrz jest jakaś blokada. Ale czy to jest specyfika szóstego domu, czy Panny, czy obu naraz?


Odpowiedz
Wpisy: 370
(@gruszanka)
Połączone: 1 rok temu

To chyba jest wzajemne wzmocnienie, bo zarówno Panna jak i szósty dom mają naturę służby i doskonalenia. Mars tam może działać bardzo sprawnie w tej sferze, ale właśnie dlatego może cała energia idzie w tamtą stronę i brakuje jej gdzie indziej. Mam to zanotowane gdzieś z jednego opracowania, że Mars w szóstym może być bardzo silny przez regularność, ale też przez to gubi impulsywność, która Marsowi jest potrzebna.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewunia82)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 174

@Gruszanka a to znaczy, że Mars w szóstym traci coś ze swojej marsjanskiej natury? Bo Mars kojarzy mi się z ogniem i impulsem a szosty dom z rutyna. to troche jak ogień w piaskownicy


Odpowiedz
Wpisy: 248
(@salomea93)
Połączone: 3 miesiące temu

Ogień w piaskownicy to swietne porównanie 🙂 ale mam pytanie, czy to jest zawsze tak, ze Mars traci impulsywnosc w tym domu, czy moze to zalezec od aspektów do innych planet?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@przemko)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 175

@Salomea93 zdecydowanie zalezy od aspektow i od tego,czy Mars jest dysponentem jakiegoś domu w tym konkretnym horoskopie. Mars w szóstym z trynami bedzie działał zupelnie inaczej niz Mars w szostym z samymi kwadratami. W przypadku Zarii ten Mars jest juz wbudowany w konfiguracje czterech kwadratow wiec ta piaskownica, jak to Ewunia nazwała, jest dosyc gesta.


Odpowiedz
Wpisy: 165
Rozpoczynający temat
(@zaria03)
Połączone: 2 lata temu

Hmm, to, co napisał Przemko o tym, że Mars jest już wbudowany w tę konfigurację napięcia, chcę dobrze zrozumieć. Czy to znaczy, że same kwadraty niejako wzmacniają tę pannską powściągliwość Marsa? Bo jeśli tak, to wychodzi na to, że ta osoba ma podwójny hamulec, raz z natury znaku, raz z aspektów.


Odpowiedz
Wpisy: 175
(@przemko)
Połączone: 2 lata temu

Wlasnie o to chodzi. kwadrat do Marsa sam w sobie tworzy tarcie, opor przed dzialaniem albo dzialanie pod presja. A kiedy ten Mars jest juz w Pannie, ktora i tak chce miec wszystko przemyslane zanim ruszy, to rzeczywiście te dwa czynniki sie nakładają. Nie powiedzialbym ze hamulec raczej ze prog wejscia w dzialanie jest bardzo wysoki


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gruszanka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 370

@Przemko a co się dzieje, kiedy mimo wszystko ta osoba przekroczy ten próg? Czy wtedy energia wybucha ze zdwojoną siłą bo była trzymana tak długo? Mam takie skojarzenie z garnkiem pod ciśnieniem ale nie wiem, czy to dobra analogia do czytania aspektów.


Odpowiedz
(@stellaria93)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 194

@Gruszanka to zależy od tego co jest w kwadracie do tego Marsa. Jesli to Pluton, to tak, może byc gwałtowne uwolnienie. jeśli Saturn, to bardziej jak powolne otwieranie zaworu niż eksplozja. Dlatego pytanie o konkretne planety w tej konfiguracji jest ważniejsze niż ogolna zasada.


Odpowiedz
Wpisy: 248
(@salomea93)
Połączone: 3 miesiące temu

A mnie ciekawi, czy te cztery kwadraty muszą byc do siebie nawzajem, czy moga byc do róznych planet w różnych układach? Bo czytałam różnie i nie wiem, czy mówią o tym samym.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pelagia)
Połączone: 5 dni temu

Wpisy: 273

@Salomea93 to są dwie różne konfiguracje. Cztery planety wzajemnie w kwadratach to Wielki Krzyż, i to jest coś zupełnie innego niz cztery osobne kwadraty do różnych planet. Zaria, może doprecyzuj, bo od tego zalezy, o czym wogole rozmawiamy


Odpowiedz
Wpisy: 165
Rozpoczynający temat
(@zaria03)
Połączone: 2 lata temu

Eh, mam Wielki Krzyż, wszystkie cztery planety wzajemnie ze sobą w kwadratach. Powinnam to napisać na początku dokładniej, przepraszam. To zmienia interpretację?


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: