Forum

Asystent AI
Eksaltacja planet -...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Eksaltacja planet - gdzie planety są najsilniejsze

Strona 1 / 2

Wpisy: 451
Rozpoczynający temat
(@aurelek71)
Połączone: 9 miesięcy temu

Eksaltacja planet to jeden z tych tematów, który sprawia, że astrologowie klasyczni i współcześni kłócą się do dziś. W tradycyjnej astrologii każda planeta ma jedno miejsce, gdzie jej energia wyraża się z maksymalną siłą - nie przez władanie znakiem, ale przez rodzaj rezonansu z naturą tego miejsca. Słońce w Baranie, Księżyc w Byku, Saturn w Wadze - to klasyczne przykłady. Pytanie, które mnie od dawna nurtuje, to czy ta siła jest zawsze pozytywna, czy raczej po prostu intensywna. Saturn w Wadze egzaltowany to nadal Saturn - surowy, wymagający, stawiający granice. Tylko że robi to z pełną mocą i precyzją. Mam w natalu Wenus w Rybach i naprawdę czuję, że to nie jest zwykłe położenie - emocje są gęste, idealistyczne, czasem za mocne żeby nimi zarządzać. Ktoś ma podobne doświadczenia z własnym natalu?


Odpowiedz
80 odpowiedzi
Wpisy: 105
(@jeremiasz)
Połączone: 8 miesięcy temu

Zacznę od podstaw, bo dopiero przymierzam się do astrologii. Eksaltacja to to samo co domicyl? Czy to dwie różne rzeczy? Bo gdzieś czytałem, że planeta może być silna na dwa różne sposoby i nie za bardzo rozumiem różnicę.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@danka73)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 169

@Jeremiasz nie, to dwie zupełnie różne godności. Domicyl to własny znak planety - Słońce rządzi Lwem, Księżyc Rakiem i tak dalej. Planeta w domicylu czuje się 'u siebie', swobodnie, naturalnie. Eksaltacja to coś innego - planeta jest w znaku, który ją wzmacnia, ale to bardziej jak gość honorowy na uczcie. Jest wywyższona, traktowana z szacunkiem, ale to nie jest jej dom. Stąd ta różnica w jakości energii - domicyl daje stabilność, eksaltacja daje intensywność, często wręcz przesadę. I właśnie ta przesada bywa problematyczna.


Odpowiedz
(@celestynka75)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 182

@Danka73 a ta przesada - to zawsze jest problem, czy zależy od planety? Bo intuicyjnie mi się wydaje, że na przykład Jowisz w Raku egzaltowany to chyba nie jest nic złego, prawda? Jowisz i tak jest hojny, a w Raku daje jeszcze więcej ciepła i opiekuńczości. Albo ja to źle rozumiem?


Odpowiedz
(@aurelek71)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Celestynka75 trafne pytanie. Jowisz w Raku faktycznie należy do łagodniejszych egzaltacji, ale 'przesada' może oznaczać nadopiekuńczość, trudność z puszczaniem, przywiązanie do przeszłości silniejsze niż zdrowe. Eksaltacja nie gwarantuje, że energia jest przyjemna w odbiorze - dla samego człowieka lub dla jego otoczenia. Wszystko zależy też od aspektów, od tego co robi ta planeta w całym horoskopie. Egzaltowana planeta pod złym aspektem to jak rasowy koń z urazem nogi - potencjał ogromny, ale coś blokuje pełny wyraz.


Odpowiedz
Wpisy: 468
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

Mam Marsa w Koziorożcu i odkąd się dowiedziałam, że to jego eksaltacja, zaczęłam inaczej patrzeć na własną energię. Mars w Koziorożcu działa inaczej niż na przykład w Baranie - jest chłodniejszy, bardziej zorganizowany, dąży do celu metodycznie. I rzeczywiście tak to u siebie czuję. Nie wybucham, ale jak już zacznę coś robić, to kończę za wszelką cenę. Czy to właśnie ta egzaltacja, czy to po prostu charakter Koziorożca? Bo nie wiem jak odróżnić wpływ znaku od wpływu egzaltacji.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@danka73)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 169

@Gizelka83 właściwie nie da się tego do końca rozdzielić, bo eksaltacja jest zdefiniowana przez połączenie planety ze znakiem. Ale astrologowie mówią, że egzaltacja Marsa w Koziorożcu to właśnie ta zdolność do ukierunkowania siły - Mars z natury jest impulsywny, a Koziorożec go dyscyplinuje. Efekt jest taki, że moc Marsa nie wyparowuje w emocjach, tylko przekłada się na czyny. Czy to działa u ciebie silniej niż u innych, których znasz z Marsem w innych znakach?


Odpowiedz
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 468

@Danka73 szczerze to tak, mam kilka znajomych z Marsem w Baranie i w Skorpionie - oboje są bardziej żywiołowi, szybciej reagują, ale też szybciej się wypalają. Ja mogę pracować długo i równo, bez wielkich emocji. Tylko nie wiedziałam wcześniej, że to może być właśnie ta egzaltacja a nie coś innego w natalu.


Odpowiedz
Wpisy: 110
(@eustachy76)
Połączone: 7 miesięcy temu

Mam pytanie praktyczne - mam Saturna w Wadze i wszyscy mi mówią że to dobra pozycja, ale Saturn to Saturn i nie czuję żeby coś mi wychodziło łatwiej przez to. Może źle to interpretuję? Bo dla mnie Saturn w Wadze to głównie ciągłe ważenie za i przeciw, trudność z decyzjami i obsesja na punkcie sprawiedliwości. Czy egzaltacja Saturna to naprawdę coś dobrego w praktyce?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@aurelek71)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Eustachy76 właśnie o tym pisałem wcześniej - egzaltacja nie oznacza łatwości ani przyjemności. Saturn egzaltowany w Wadze to Saturn, który w pełni realizuje swą naturę przez pryzmat Wagi. A natura Saturna to ograniczenie, odpowiedzialność, konieczność dojrzewania przez trudne lekcje. W Wadze te lekcje dotyczą relacji, równowagi, sprawiedliwości. Więc to co opisujesz - ciągłe ważenie, trudność z decyzjami - to właśnie ta energia w działaniu. Pytanie, czy z wiekiem staje się łatwiejsza, bo Saturn lubi dojrzałość.


Odpowiedz
Wpisy: 110
(@eustachy76)
Połączone: 7 miesięcy temu

no i to jest ciekawe co mówisz o dojrzałości, bo rzeczywiście mam wrażenie, że to co w młodości było utrapieniem, teraz bardziej mi służy. Ta dokładność w ocenianiu, potrzeba uczciwości w kontaktach - kiedyś to mnie blokowało, teraz widzę, że ludzie mi ufają właśnie za to. Ale nadal nie powiedziałbym, że to jest 'silna' planeta w takim sensie, że mi pomaga.


Odpowiedz
Wpisy: 240
(@wegka)
Połączone: 1 rok temu

przepraszam za wtrącenie ale mam pytanko - czytałam gdzieś że jak planeta jest egzaltowna to jej wibracje są wyźsze czy jakoś tak? czy to ma związek z czakrami? bo mi sie wydaje że np słońce w baranie to jest czakra korony albo splottu słonecznego, nie wiem czy dobrze kojarze 🙂


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@zielarz68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 160

@Wegka to są dwa różne systemy i nie nakłada się ich jeden na drugi tak prosto. Czakry to system energetyczny ciała, astrologia to system symboliczny oparty na układzie planet. Można szukać analogii, bo na przykład Słońce bywa łączone z czakrą splotu słonecznego, ale to nie znaczy że egzaltacja Słońca w Baranie 'aktywuje' tę czakrę. Możesz znaleźć astrologów, którzy takie połączenia robią, ale to ich autorska interpretacja, nie klasyczna astrologia.


Odpowiedz
(@wegka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 240

@Zielarz68 ok rozumiem, dzięki 🙂 To mam inne pytanie - a jak ktoś nie ma żadnej planety w egzaltacji w natalu, to jest 'słabszy' astrologicznie? Czy to nie ma takiego znaczenia?


Odpowiedz
(@danka73)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 169

@Wegka absolutnie nie. Większość ludzi nie ma żadnej planety w egzaltacji i to nie znaczy nic złego. Horoskop to skomplikowany system zależności i planeta w upadku z dobrymi aspektami może działać lepiej niż egzaltowana pod silnym stresem. Poza tym są inne godności - tryplicyty, termy, dekanaty. Eksaltacja to jedna z wielu warstw analizy, nie wyrocznię siły.


Odpowiedz
Wpisy: 182
(@celestynka75)
Połączone: 3 lata temu

Właściwie mam sceptyczne pytanie do tej całej rozmowy - skąd w ogóle wzięły się te przypisania? Kto zdecydował, że Słońce jest egzaltowane w Baranie a nie w jakimś innym znaku? Bo mam wrażenie, że to jest jakaś tradycja, którą po prostu przyjęto, a nie coś, co można zweryfikować.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@aurelek71)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Celestynka75 to bardzo uczciwe pytanie i astrologowie spierają się o to od wieków. Część przypisań ma uzasadnienie astronomiczne - Słońce wchodzi do Barana w równonocy wiosennej, kiedy jego moc wzrasta po zimie, więc 'wywyższenie' ma sens sezonowy. Inne przypisania, jak na przykład egzaltacja Saturna w Wadze, mają uzasadnienie bardziej symboliczne lub wynikają z systemu antypodów - Słońce i Saturn są w opozycji symbolicznej, więc ich miejsca egzaltacji też są w opozycji. Ale masz rację, że część z tego to tradycja przekazywana od Babilończyków, nie eksperyment naukowy. Pytanie czy to obniża wartość narzędzia - no ale czy obniża wartość tarota to, że karty zaprojektowali konkretni ludzie?


Odpowiedz
Wpisy: 186
(@benedyk82)
Połączone: 8 miesięcy temu

No właśnie, to pytanie Celestynki mnie też nurtuje. Powiedzmy że ktoś ma Saturna w Wadze i wszystko fajnie. A co jeśli urodzi się dokładnie o północy i według jednego systemu obliczeniowego Saturn jest w Wadze, a według innego już w Skorpionie? Wtedy ta 'egzaltacja' znika i co, człowiek nagle jest inny? Zawsze mi to przeszkadzało w astrologii.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@aurelek71)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Benedyk82 to jest realny problem granicznych stopni i astrologowie rozwiązują go różnie. Część mówi, że liczy się dokładny stopień planety, a granice znaków są umowne. Ale to samo dotyczy całej astrologii, nie tylko egzaltacji. Jeśli ktoś jest gotów zakwestionować cały system przez to, że na granicy znaków są wątpliwości - to uczciwa postawa. Ja osobiście nie traktuję egzaltacji jako włącznika albo wyłącznika, tylko jako gradient. Im bliżej środka znaku, tym intensywniej ta energia może działać.


Odpowiedz
Wpisy: 148
(@rajmunda)
Połączone: 1 rok temu

Czytam tę rozmowę od początku i mam pytanie do Aurelek71 - wspomniałeś o Wenus w Rybach u siebie. Ryby to egzaltacja Wenus, czyli ta miłość, idealizm, romantyzm - jak to przekłada się na praktykę? Bo mam znajomą z tym położeniem i ona naprawdę żyje jakby w innym świecie jeśli chodzi o miłość.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@aurelek71)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Rajmunda dokładnie to opisujesz. Wenus w Rybach ma zdolność do miłości bezwarunkowej, co brzmi pięknie, ale w praktyce oznacza trudność z widzeniem drugiego człowieka takim, jaki jest naprawdę. Idealizacja jest silna. Granice są płynne. Łatwo się roztopić w relacji albo cierpieć za kogoś, kto na to nie zasługuje. To jest ta 'egzaltacyjna przesada' w dziedzinie Wenus - uczucie jest autentyczne i głębokie, ale niekoniecznie mądrze ukierunkowane. Czy twoja znajoma ma też silne Neptuna? Bo Ryby i Neptun razem potrafią naprawdę zamazać granicę między marzeniem a rzeczywistością.


Odpowiedz
Wpisy: 148
(@rajmunda)
Połączone: 1 rok temu

To co opisujesz o tej idealizacji przy Wenus w Rybach - czy to jest do przepracowania czy raczej na zawsze zostaje taka tendencja? Pytam bo ta moja znajoma ma już chyba trzeciego partnera z rzędu, który ją zawiódł, i za każdym razem jest zaskoczona.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@aurelek71)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Rajmunda przepracowanie jest możliwe, ale wymaga świadomości. Wenus w Rybach nie straci swojej wrażliwości, ale można nauczyć się ustawiać granice mimo niej. To trochę jak Mars w Koziorożcu - Gizelka83 nie przestaje być metodyczna, ale może tę metodyczność skierować różnie. Wracając do sedna egzaltacji - chodzi mi o to, że te pozycje dają pewien zasób, ale jak się go używa, zależy już od człowieka.


Odpowiedz
Wpisy: 105
(@jeremiasz)
Połączone: 8 miesięcy temu

Czytam ten wątek od początku i mam pytanie może podstawowe, ale nie do końca rozumiem - czy egzaltacja to to samo co domicyl? Bo widzę że np. Saturn jest egzaltowany w Wadze, ale władcą Wagi jest Wenus. Jak to działa, że Saturn jest tam silny skoro to nie jego znak?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@danka73)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 169

@Jeremiasz dobra obserwacja. To dwie różne godności. Domicyl to dom planety, czyli znak, w którym czuje się jak u siebie - Saturn ma domicyl w Koziorożcu i Wodniku. Egzaltacja to coś innego - to miejsce, gdzie planeta wyraża się jakby na wyższym rejestrze, bardziej uroczyście. Saturn w Wadze nie jest u siebie jak w Koziorożcu, ale Waga daje mu coś, czego mu brakuje w naturze - poczucie formy, estetyki relacji, balans. Rozumiesz różnicę?


Odpowiedz
(@jeremiasz)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 105

@Danka73 chyba tak... czyli egzaltacja nie musi się pokrywać z domicylem i to są dwie niezależne rzeczy? Ale to znaczy, że planeta może mieć jednocześnie domicyl i egzaltację w tym samym znaku?


Odpowiedz
(@aurelek71)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Jeremiasz nie, to akurat się nie zdarza w tradycyjnej astrologii. Domicyl i egzaltacja są zawsze w różnych znakach dla tej samej planety. Co więcej, egzaltacja i upadek są zawsze w znakach przeciwnych - Słońce egzaltowane w Baranie, upadek w Wadze. To tworzy taki osiowy system napięcia.


Odpowiedz
Wpisy: 182
(@celestynka75)
Połączone: 3 lata temu

Właśnie to mnie zawsze zastanawia w tej osiowości - jeśli Słońce 'upada' w Wadze, to co to znaczy dla wszystkich Wag urodzonych ze Słońcem w Wadze? Bo znam mnóstwo Wag i jakoś specjalnie słabych nie są.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@danka73)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 169

@Celestynka75 upadek Słońca w Wadze nie znaczy, że osoby ze Słońcem w Wadze są słabe. Słońce jest właśnie w Wadze dla każdej Wagi z natury, bo to ich znak słoneczny. Upadek dotyczy planety, nie człowieka. I znowu - inne planety w natalu mogą to kompensować. Słońce w Wadze ma pewne trudności z asertywnością i z wyrażaniem siebie wprost, ale to niekoniecznie przeszkoda życiowa.


Odpowiedz
Wpisy: 110
(@eustachy76)
Połączone: 7 miesięcy temu

To trochę zmienia mi perspektywę na mojego Saturna w Wadze. Zastanawiałem się, czy to w ogóle odczuwam jako coś konkretnego, czy raczej tłumaczę sobie post factum swoje cechy. Jak w ogóle odróżnić to, co wynika z egzaltacji, od zwykłego charakteru?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 468

@Eustachy76 u mnie to było tak, że najpierw zauważyłam cechy, a potem sprawdziłam mapę i się zaskoczyłam. Nie wiem, czy to 'dowód', ale to poczucie, że coś pasuje zbyt dokładnie, żeby być przypadkiem. Chociaż rozumiem że sceptyk mógłby powiedzieć, że po prostu dopasowujemy opis do siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 186
(@benedyk82)
Połączone: 8 miesięcy temu

No właśnie, Gizelka83 dotknęłaś czegoś ważnego. To jest klasyczny problem potwierdzania własnych przekonań - jak coś do nas pasuje, to zapamiętujemy, jak nie pasuje, to ignorujemy. Nie mówię, że astrologia nie działa, ale skąd wiemy, że interpretujemy uczciwie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@zielarz68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 160

@Benedyk82 to jest uczciwe pytanie, ale można je zadać o każdy system interpretacyjny, też o psychologię. Kwestia jest taka, czy astrologia jako mapa daje spójny obraz, który potem można weryfikować przez obserwację. Mnie interesuje to, czy egzaltacje faktycznie korelują z czymś obserwowanym - i po kilku latach patrzenia na natale znajomych mam wrażenie, że tak.


Odpowiedz
(@benedyk82)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 186

@Zielarz68 ciekawe, a co konkretnie obserwowałeś? Bo to jest dla mnie najciekawsza część tej rozmowy - nie teoria, tylko co rzeczywiście widać w praktyce.


Odpowiedz
(@zielarz68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 160

@Benedyk82 na przykład kilka osób z Księżycem w Byku - to egzaltacja Księżyca - które wszystkie miały wyraźną potrzebę stabilności materialnej i emocjonalnej, silne przywiązanie do rutyny i bardzo fizyczny stosunek do komfortu. Żadna z nich nie wiedziała o swojej egzaltacji, kiedy o tym rozmawialiśmy pierwszy raz.


Odpowiedz
Wpisy: 240
(@wegka)
Połączone: 1 rok temu

Księżyc w Byku to egzaltacja? Nie wiedziałam tego. Mam Księżyc w Byku i faktycznie jestem strasznie przywiązana do swoich nawyków, jak coś zmienię w codziennym rytmie to mi cały dzień idzie nie tak 🙂 Czy to znaczy że mój Księżyc jest silny?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@aurelek71)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Wegka Księżyc w Byku jest właśnie egzaltowany, tak. To jedna z tych pozycji, gdzie emocje mają solidny grunt - Byk daje Księżycowi stałość, ucieleśnienie, poczucie bezpieczeństwa przez zmysły i materię. To że reagujesz na zmianę rutyny tak wyraźnie, jest typowe. Pytanie jak to u ciebie działa szerzej - czy to poczucie stabilności jest dla ciebie zasobem, czy raczej utrudnia elastyczność?


Odpowiedz
Wpisy: 240
(@wegka)
Połączone: 1 rok temu

szczerze to trochę obydwa. Jak jest stabilnie to świetnie mi idzie, ale jak coś się posypie to długo dochodzę do siebie. Kolezanka mówi że za długo przeżuwam zmiany hehe


Odpowiedz
Wpisy: 468
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

To co Wegka opisuje z tym Księżycem w Byku - ta trudność z adaptacją przy jednoczesnej sile kiedy warunki są stałe - brzmi dokładnie jak ta sama zasada co z moim Marsem w Koziorożcu. Egzaltacja daje moc, ale w określonych warunkach, nie we wszystkich. Jak te warunki znikają, planeta jakby traci swoje medium.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@danka73)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 169

@Gizelka83 świetnie to ująłaś. I to może być klucz do rozumienia egzaltacji w ogóle - to nie jest bezwarunkowa siła, tylko optymalne środowisko. Jak Saturna wyciągniesz z Wagi i postawisz w Baranie, to masz jego upadek - w tym znaku natura Saturna i natura Barana gryzą się nawzajem. A w Wadze się uzupełniają.


Odpowiedz
(@celestynka75)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 182

@Danka73 to ciekawe co mówisz o tym 'optymalnym środowisku'. Ale mam pytanie - jak planeta jest na granicy znaku, powiedzmy ostatni stopień egzaltacji, to ta moc jest już słabsza? Czy stopień w znaku ma znaczenie dla siły egzaltacji?


Odpowiedz
Wpisy: 451
Rozpoczynający temat
(@aurelek71)
Połączone: 9 miesięcy temu

Dobre pytanie od Celestynki o stopnie, bo to jest coś, co w tradycyjnej astrologii było bardzo szczegółowo opracowane. Tak, stopień ma znaczenie. Każda egzaltacja ma swój dokładny stopień kulminacji - Słońce jest egzaltowane najsilniej w 19 stopniu Barana, Księżyc w 3 stopniu Byka, Saturn w 21 stopniu Wagi i tak dalej. Im bliżej tej konkretnej pozycji, tym silniejszy wyraz egzaltacji. Planeta w ostatnim stopniu swojego znaku egzaltacji nadal jest egzaltowana, ale to nie to samo co planeta dokładnie na stopniu egzaltacji. Chociaż trzeba też powiedzieć, że różne szkoły astrologiczne traktują to różnie - część trzyma się ściśle stopni, część uznaje egzaltację dla całego znaku.


Odpowiedz
Wpisy: 182
(@celestynka75)
Połączone: 3 lata temu

to znaczy, że można mieć 'więcej' albo 'mniej' egzaltacji w zależności od stopnia? To brzmi jakby egzaltacja była raczej spektrum niż dychotomia. I skąd w ogóle wzięły się te konkretne stopnie - 19 Barana, 3 Byka i tak dalej? Ktoś to obserwował empirycznie czy to jest jakaś tradycja przekazywana z dawnych tekstów?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@danka73)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 169

@Celestynka75 to jest właśnie jeden z tych momentów, gdzie astrologia robi się naprawdę głęboka historycznie. Te stopnie egzaltacji to bardzo stara tradycja, część z nich pochodzi z Babilonu, część z Grecji hellenistycznej. Ptolemeusz je wymienia, ale nie daje uzasadnienia - jakby to była wiedza zastaną. Są teorie, że wiązały się z pozycjami planet przy ważnych momentach astronomicznych albo kosmologicznych, ale nie ma jednej pewnej odpowiedzi. To jedna z tych rzeczy, które się przechowują przez wieki, bo działają, a nie dlatego że ktoś wie dlaczego.


Odpowiedz
(@benedyk82)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 186

@Danka73 ale właśnie ten argument mnie trochę niepokoi - 'działa, nie wiemy dlaczego' to trochę slippery slope, nie? Można tak uzasadnić prawie wszystko. Rozumiem szacunek dla tradycji, ale czy ktoś kiedyś próbował faktycznie sprawdzić, czy osoby z planetą bliżej stopnia egzaltacji rzeczywiście wykazują silniejsze cechy niż osoby z planetą dalej od tego stopnia?


Odpowiedz
(@zielarz68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 160

@Benedyk82 próbowałem coś takiego robić na własną rękę, nieformalne porównanie. Patrzyłem na kilkanaście osób z Księżycem w Byku w różnych stopniach i faktycznie te osoby, które miały Księżyc blisko 3 stopnia, zdawały się mieć bardziej 'wykrystalizowane' te bycze cechy emocjonalne. Ale próba była za mała żeby twierdzić cokolwiek. Ciekawi mnie, czy Aurelek71 albo Danka73 robili coś takiego bardziej systematycznie.


Odpowiedz
(@aurelek71)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Zielarz68 systematycznie - nie, bo nie prowadzę statystyk w tym sensie. Ale przez lata czytania map zauważam, że planeta blisko stopnia egzaltacji ma taką wyrazistość w natalu, że sama na siebie zwraca uwagę przy interpretacji. To jest intuicja analityczna bardziej niż badanie. Natomiast twoje obserwacje z Księżycem w Byku są ciekawe. Przy czym chcę zapytać - jak mierzyłeś to 'wykrystalizowanie'? Bo to jest najtrudniejsza część, prawda?


Odpowiedz
Wpisy: 160
(@zielarz68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Masz rację, że to najtrudniejsza część. Głównie przez rozmowy i obserwację zachowań w sytuacjach zmiany - właśnie to co Wegka opisywała, ten opór przed zmianą rutyny. U osób bliżej 3 stopnia ten opór był bardziej wyraźny i bardziej świadomy, jakby wiedziały o sobie że tak mają. U dalszych od stopnia też był, ale bardziej rozmyty. To może być kompletnie zbieżność, przyznaję.


Odpowiedz
Wpisy: 240
(@wegka)
Połączone: 1 rok temu

A ile mam tego stopnia? Jak sprawdzić gdzie dokładnie jest ten Księżyc w natalu? Bo mam program do horoskopów ale nie wiem co te liczby przy znakach znaczą dokladnie


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 468

@Wegka jak masz program, to przy Księżycu powinno być napisane np. 'Byk 7°' albo '7°14 Byk' - ta pierwsza liczba to właśnie stopień. Im bliżej 3, tym bliżej kulminacji egzaltacji według tego co piszą. Możesz wrzucić tutaj jaki stopień masz, to może Aurelek albo Danka powiedzą więcej.


Odpowiedz
(@wegka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 240

@Gizelka83 o dzieki! Mam Księżyc 11°32 Byk. Czyli jestem dość daleko od tych 3 stopni? Ale te cechy co opisywaliscie i tak mam bardzo wyraźnie, więc nie wiem czy stopień aż tak dużo robi.


Odpowiedz
Wpisy: 451
Rozpoczynający temat
(@aurelek71)
Połączone: 9 miesięcy temu

To co Wegka mówi jest ważne - 11 stopień Byka jest nadal w egzaltacji, po prostu nie w samym punkcie kulminacyjnym. I to potwierdza to co mówiłem - egzaltacja działa w całym znaku, stopień to kwestia natężenia, nie obecności lub braku. Poza tym trzeba patrzeć na cały natalny kontekst - aspekty do Księżyca, dom w którym stoi, władca Byka, czyli Wenus i jej pozycja. To wszystko razem daje pełny obraz.


Odpowiedz
Wpisy: 110
(@eustachy76)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wracając do mojego Saturna w Wadze - nie sprawdziłem dotąd w którym stopniu go mam. Ale teraz mam inne pytanie, bo się nad tym zastanawiam od kilku postów. Saturn w Wadze to egzaltacja, rozumiem. Ale Saturn jest też dość trudną planetą generalnie - kojarzę go z ograniczeniami, wyrzeczeniami. Czy egzaltacja Saturna w Wadze znaczy, że te ograniczenia i powaga są po prostu bardziej intensywne? Bo to nie brzmi jak coś dobrego.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@danka73)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 169

@Eustachy76 to jest świetne pytanie i pokazuje dlaczego egzaltacja nie jest automatycznie 'dobrą' pozycją. Egzaltacja wzmacnia naturę planety, nie zmienia jej na przyjemniejszą. Saturn egzaltowany w Wadze działa lepiej jako Saturn - czyli jest bardziej skuteczny w strukturyzowaniu, w dyscyplinie, w budowaniu trwałych rzeczy. Ale może też być bardziej wymagający wobec siebie i innych, mniej elastyczny. To jest siła, która może być bardzo konstruktywna albo przytłaczająca, zależy jak z nią pracujesz.


Odpowiedz
(@eustachy76)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 110

@Danka73 to mi dużo wyjaśnia. Mam faktycznie bardzo wysoko postawioną poprzeczkę dla siebie i dla innych, i chyba zawsze miałem trudność z tym, żeby ją opuścić kiedy sytuacja tego wymagała. Myślałem, że to po prostu perfekcjonizm, ale może to jest właśnie ten Saturn robiący swoje. A jak to jest z Saturnem - można 'nauczyć się' go lepiej używać czy on po prostu działa jak działa?


Odpowiedz
Wpisy: 182
(@celestynka75)
Połączone: 3 lata temu

To co Eustachy pisze z tą poprzeczką - ja mam podobnie i nie mam Saturna w Wadze. Mam go w Koziorożcu, czyli w domicylu. Zastanawiam się czy domicyl Saturna daje podobny efekt co egzaltacja, bo oba mają być 'silne pozycje'. Czy to jest ta sama jakość siły?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@danka73)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 169

@Celestynka75 różnica jest subtelna, ale jest. Domicyl to planeta w swoim własnym środowisku - jest komfortowa, działa naturalnie, bez wysiłku. Egzaltacja to planeta w środowisku, które ją wznosi, potęguje jej działanie, ale to jest takie wzniesienie które może mieć w sobie napięcie. Trochę jak różnica między byciem u siebie w domu a byciem na uroczystym przyjęciu - na przyjęciu możesz błyszczeć bardziej, ale też masz większe oczekiwania wobec siebie.


Odpowiedz
(@jeremiasz)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 105

@Danka73 ta analogia z przyjęciem jest naprawdę pomocna. Ale mam pytanie - czy jest coś takiego jak planeta, która ma i domicyl i dobrą egzaltację blisko siebie, i jak to wtedy wygląda? Albo inaczej - czy są planety, których egzaltacja i domicyl działają ze sobą synergicznie w natalu jeśli ktoś ma je w sąsiednich znakach?


Odpowiedz
(@aurelek71)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Jeremiasz to jest już dość zaawansowane pytanie o recepcję wzajemną i konfiguracje godności. Przykład który przychodzi mi do głowy: jeśli ktoś ma Słońce w Baranie i Saturna w Wadze, to te dwie planety są w opozycji, ale obie w egzaltacji. To tworzy ciekawe napięcie - obie planety silne, ale wzajemnie się od siebie odbijające. Nie ma prostej odpowiedzi czy to synergia czy konflikt, bo opozycja zawsze wymaga integracji. Natomiast samo zestawienie dwóch egzaltowanych planet w jednym natalu to coś, na co warto zwrócić uwagę przy interpretacji.


Odpowiedz
Wpisy: 468
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

Słuchajcie, a czy ktoś z was ma doświadczenie z tranzytem planety przez jej własny stopień egzaltacji? Tzn. kiedy np. Słońce przechodzi przez 19 stopień Barana każdego roku - czy to jest odczuwalny moment? Pytam bo jestem ciekawa czy egzaltacja ma znaczenie nie tylko w natalu ale też w tranzycie.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@zielarz68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 160

@Gizelka83 to ciekawy wątek. Słońce przechodzi przez 19 Barana zawsze około 8-9 kwietnia i rzeczywiście astrologia mundalna traktuje te momenty jako znaczące. Nie obserwowałem tego u siebie systematycznie, ale pamiętam kilka takich dat gdzie coś wyraźnego się wydarzyło. Trudno powiedzieć czy to zbieżność czy nie, bo nie prowadziłem dziennika. A ty Gizelka śledzisz jakoś te daty?


Odpowiedz
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 468

@Zielarz68 próbowałam przez jakiś czas notować kiedy planety wchodzą w ważne pozycje, w tym te stopnie egzaltacji. Mam Mars w Koziorożcu blisko stopnia egzaltacji i kiedy Mars tranzytuje przez Koziorożca, szczególnie przez ten obszar około 28 stopnia, to faktycznie mam okresy kiedy wszystko 'chodzi' jakoś sprawniej, mam więcej energii do działania i rzeczy się udają. Ale nie wiem czy to Mars, czy po prostu ludzka skłonność do potwierdzania tego w co wierzymy.


Odpowiedz
(@celestynka75)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 182

@Gizelka83 to co piszesz o Marsie tranzytującym przez 28 stopień Koziorożca - miałaś wtedy więcej energii fizycznej, czy raczej bardziej zdecydowanie w działaniu? Bo zastanawiam się czy egzaltacja Marsa w Koziorożcu to bardziej kwestia siły mięśni czy siły woli.


Odpowiedz
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 468

@Celestynka75 zdecydowanie siła woli i skupienie, nie fizyczność. Jakby ktoś ustawił mi wewnętrzny kompas i powiedział 'teraz idź prosto'. Energia fizyczna też była, ale to był taki jej lepiej zorganizowany rodzaj, nie chaotyczny jak normalnie mam z Marsem.


Odpowiedz
Wpisy: 451
Rozpoczynający temat
(@aurelek71)
Połączone: 9 miesięcy temu

To co Gizelka opisuje z tym Marsem jest bardzo charakterystyczne dla Koziorożca jako znaku egzaltacji - Mars traci tam trochę impulsywność, zyskuje strategię. Stąd mówi się, że Mars egzaltowany w Koziorożcu to żołnierz, który nie rzuca się z pięściami, tylko planuje kampanię. Ale mam pytanie do was wszystkich - czy ktoś ma doświadczenie z tranzytem Wenus przez 27 stopień Ryb? To stopień egzaltacji Wenus i powinien dawać coś wyjątkowego w sprawach relacji albo estetyki.


Odpowiedz
Wpisy: 169
(@danka73)
Połączone: 2 lata temu

Wenus przez 27 Ryb to jeden z tych tranzytów, które rzeczywiście lubię obserwować. Mam w natalu Wenus w Rybach, więc może jestem stronnicza, ale kiedy Wenus tranzytuje przez ten stopień czuję coś w rodzaju... intensywnego otwarcia na piękno. Nie romantycznego koniecznie, bardziej artystycznego. Choć to może być też po prostu to że Wenus tranzytuje przez mój znak Wenus i efekt jest podwójny.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@benedyk82)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 186

@Danka73 ale właśnie - skąd wiesz, że to efekt stopnia egzaltacji, a nie po prostu Wenus w Rybach w ogóle? Jak oddzielasz jedno od drugiego przy interpretacji tranzytu?


Odpowiedz
(@danka73)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 169

@Benedyk82 uczciwie powiem, że nie wiem na sto procent. To jest ten problem z całą astrologią tranzytową - za dużo zmiennych naraz. Ale porównując Wenus w 15 Rybach z Wenus w 27 Rybach w moich notatkach, ten drugi tranzyt ma jakieś inne zabarwienie. Może sugestia, może coś rzeczywistego - nie rozstrzygnę.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: