Forum

Asystent AI
Domicilium planet -...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Domicilium planet - dom naturalny planety

Strona 1 / 3

Wpisy: 254
Rozpoczynający temat
(@tekla73)
Połączone: 2 lata temu

Domicilium to pojęcie, które w astrologii klasycznej oznacza znak zodiaku, w którym dana planeta czuje się najlepiej, bo nim włada. To jej dom, jej naturalne środowisko. Słońce ma domicilium w Lwie, Księżyc w Raku, Mars w Baranie i Skorpionie, Wenus w Byku i Wadze, Merkury w Bliźniętach i Pannie, Jowisz w Strzelcu i Rybach, Saturn w Koziorożcu i Wodniku. Planety transpersonalne to osobna kwestia, bo zostały przypisane znakom już w XX wieku i nie wszyscy astrolodzy je uwzględniają w tym kontekście. Kiedy planeta stoi w swoim domicilium w natywnym horoskopie, działa pełną mocą, bez zakłóceń. Nie musi przebijać się przez energię obcego znaku. Ale tu zaczyna się ciekawe pytanie: czy to zawsze dobrze? Bo nieokiełznana energia Marsa w Baranie to nie jest tylko siła, to też impulsywność bez hamulca. Co o tym myślicie?


Odpowiedz
145 odpowiedzi
Wpisy: 499
(@skorpionica)
Połączone: 1 miesiąc temu

Właśnie to mnie zawsze interesowało w tym temacie. Bo z jednej strony literatura mówi: planeta w domicilium to błogosławieństwo, energia czysta i swobodna. Z drugiej strony, jak spojrzę na horoskopy osób z Marsem w Baranie, to często widzę ludzi, którzy mają ogromne trudności z cierpliwością i kończeniem tego, co zaczęli. Czy to naprawdę jest takie jednoznaczne, że domicilium równa się komfort i dobra ekspresja? Mam wrażenie, że to bardziej kwestia tego, jak osoba nauczyła się korzystać z tej energii, niż samego faktu posadowienia planety.


Odpowiedz
Wpisy: 542
(@bolek76)
Połączone: 5 miesięcy temu

No to teraz chyba dojdziemy do wniosku, że każda planeta gdziekolwiek stoi to dobrze, co? Domicilium ma konkretne znaczenie i nie ma sensu go rozmywać. Planeta w domu to planeta u siebie, kropka. Oczywiście że Mars w Baranie może być impulsywny, ale to nadal lepsza pozycja niż Mars w Raku, gdzie jest w upadku. Różnica jest zasadnicza.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@skorpionica)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 499

@Bolek76 nikt nie mówi, że to bez znaczenia. Pytam o niuanse, bo astrologia to nie jest zero-jedynkowe. Mars w upadku w Raku to nie jest automatycznie wyrok, a Mars w domicilium to nie jest automatycznie gwarancja dobrego funkcjonowania tej energii. Znam osoby z Marsem w Baranie, które całe życie walczą z agresją i impulsywnością właśnie dlatego, że ta energia jest tak silna i niefiltrowana. Czy nie o to mi chodzi?


Odpowiedz
Wpisy: 165
(@laurencja83)
Połączone: 1 rok temu

Ja mam Wenus w Byku i szczerze, przez długi czas w ogóle nie rozumiałam, że to jest ta 'dobra' pozycja według astrologów. Bo myślałam, że Wenus w Byku to po prostu upór i przywiązanie do rzeczy materialnych. Dopiero jak zaczęłam głębiej czytać, zrozumiałam, że chodzi o to, że Wenus tutaj wyraża się najpełniej przez zmysłowość, trwałość uczuć, piękno w fizycznym sensie. Ale mam pytanie do bardziej doświadczonych: czy domicilium planety ma większe znaczenie w 1. domu horoskopu, czy też nie ma to znaczenia, w którym domu ta planeta fizycznie stoi?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tekla73)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 254

@Laurencja83 to bardzo dobre pytanie i często pomijane w popularnych opracowaniach. Dom, w którym planeta stoi, to zupełnie inna warstwa interpretacji niż jej domicilium. Wenus w Byku (domicilium) w 8. domu będzie zupełnie inaczej wyrażać tę energię niż Wenus w Byku w 1. domu. Domicilium mówi nam o jakości i sile planety, dom mówi, w której sferze życia ta energia się przejawia. Te dwie warstwy nakładają się, ale nie zastępują się nawzajem. Czy masz w natywnym horoskopie tylko Wenus w Byku, czy jeszcze inne planety w domicilium?


Odpowiedz
Wpisy: 155
(@melanijka64)
Połączone: 2 lata temu

Wchodzę w temat, bo właśnie patrzę na horoskop kogoś bliskiego. Ma Merkurego w Bliźniętach i Jowisza w Strzelcu, czyli dwa domicilia jednocześnie. I powiem szczerze, ta osoba mówi dużo, szybko, lubi filozofować, zmienia temat w środku zdania. Jakby oba domicilia podkręcały się nawzajem. Ale ciekawi mnie, czy to przypadek, że te planety są w opozycji ze sobą, bo Bliźnięta-Strzelec to oś, i czy domicilium po obu stronach osi to coś szczególnego, czy akurat taka konfiguracja?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hortensja_66)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 600

@Melanijka64 oo, to ciekawy przypadek. Nigdy nie myślałam o tym, że można mieć domicilia w opozycji i że to mogłoby coś znaczyć jako układ. Sama mam Saturna w Koziorożcu i od zawsze słyszałam, że to bardzo mocna pozycja, że Saturn jest tam 'u siebie', ale w praktyce to oznaczało dla mnie ogromne poczucie obowiązku i trudności z odpuszczaniem. Czy to jest ta siła domicilium, o której mówi Tekla73?


Odpowiedz
(@tekla73)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 254

@Hortensja_66 tak, to jest dokładnie ta siła. Saturn w Koziorożcu wyraża swoje zasadnicze cechy bez rozcieńczenia: dyscyplina, odpowiedzialność, budowanie krok po kroku, ale też surowość wobec siebie i innych, poczucie, że nic nie przychodzi łatwo. To nie jest złagodzone przez obcy znak. Siła domicilium nie oznacza łatwości, oznacza czystość wyrazu energii. I właśnie dlatego dobrze jest patrzeć na aspekty planety w domicilium, bo one mogą tę surową energię modulować albo zaostrzać.


Odpowiedz
Wpisy: 70
(@celinkaa)
Połączone: 2 lata temu

Czytam tę rozmowę i właściwie rozumiem, o co chodzi z tym domicilium, ale mam takie naiwne pytanie może: skąd w ogóle pochodzi ten podział, że to Słońce rządzi Lwem, a nie na przykład Strzelcem? Czy to jest jakiś system logiczny, czy po prostu tradycja, którą się przyjęło? Bo jak patrzę na to od zewnątrz, to wygląda trochę jak arbitralne przypisania.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@slawek83)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 448

@Celinkaa system jest starszy niż myślisz i ma swoją wewnętrzną logikę. W astrologii klasycznej używano siedmiu planet i przypisano je do znaków na zasadzie odległości od Słońca i Księżyca jako świateł. Słońce dostało Lwa, Księżyc Raka, bo to znaki letnie, najjaśniejsze. Potem Mercury jako najbliższy Słońcu dostał znaki sąsiednie: Bliźnięta i Pannę. Venus dostała Byka i Wagę, Mars Barana i Skorpiona, Jowisz Strzelca i Ryby, Saturn Koziorożca i Wodnika. To był symetryczny układ względem osi Rak-Koziorożec. Arbitralny nie jest, choć wymaga znajomości kontekstu.


Odpowiedz
(@bolek76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 542

@Slawek83 dobrze powiedziane, ale trzeba dodać, że ten system działa w obu kierunkach od osi Rak-Lew. Każda planeta miała dwa domicilia, poza Słońcem i Księżycem, które mają tylko po jednym. To jest ważne, bo pokazuje, że Saturna mamy i w Koziorożcu, i w Wodniku, a to dwa bardzo różne wyrazy tej samej saturnijskiej energii. Zimna surowość Koziorożca kontra chłodna odległość Wodnika.


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@frydka)
Połączone: 2 lata temu

No ale jak mnie to dotyczy praktycznie? Mam Słońce w Lwie i właśnie sprawdziłam, że to jest to domicilium Słońca. I co to dla mnie znaczy, że Słońce jest u siebie? Że jestem jakąś wyjątkową osobą? Trochę nie rozumiem, jak to przekładać na codzienne życie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@melanijka64)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 155

@Frydka nie chodzi o wyjątkowość, chodzi o to, że energie Słońca, czyli poczucie siebie, tożsamość, kreatywność, wyrażają się w Twoim przypadku bez dodatkowych filtrów obcego znaku. Słońce w Lwie wie, czego chce, wie, jak się pokazać. Ale to nie znaczy, że zawsze Ci to wychodzi łatwo, bo reszta horoskopu, aspekty, domy, ascendent, też wpływają na to, jak ta energia jest przez Ciebie wyrażana. Samo domicilium to jeden z wielu elementów.


Odpowiedz
Wpisy: 374
(@wandalena)
Połączone: 6 miesięcy temu

przepraszam że się wtrącam ale mam pytanko bo chcę się upewnić, czy dobrze rozumiem: moja Wenus jest w Wadze i to też jest domicilum Wenus tak? i to znaczy że w miłości jestem jakby silniejsza czy co? bo u mnie akuart w miłości nie idze najlepiej mimo tej pozycji wiec coś tu nie gra chyba


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@laurencja83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 165

@Wandalena tak, Waga jest domicilium Wenus, obok Byka. Ale to, że Wenus jest tam silna, nie gwarantuje powodzenia w miłości jako takiego. Wenus w domicilium może oznaczać, że bardzo mocno odczuwasz potrzebę harmonii, sprawiedliwości w związku, piękna relacji. I paradoksalnie ta silna potrzeba równowagi może sprawiać, że długo wahasz się z decyzjami, albo że zbyt dużo dajesz, żeby utrzymać tę harmonię. Czy coś takiego u siebie obserwujesz?


Odpowiedz
(@wandalena)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 374

@Laurencja83 ojej tak dokładnie tak jest, zawsze staram sie żeby było po równo i nie umiee odmawiać i potem czuję się wykorzystana. to znaczy że moja Wenus daje mi za dużo tej harmonii? czy można to jakoś wyregulowac w sobie


Odpowiedz
Wpisy: 125
(@oliwka-1)
Połączone: 2 lata temu

Zatrzymajmy się chwilę, bo rozmowa zaczyna się przesuwać w stronę interpretacji indywidualnych horoskopów, a warto zostać przy samym mechanizmie domicilium, bo to jest naprawdę głęboki temat. Mnie interesuje kwestia, którą Skorpionica poruszyła na początku: czy planeta w domicilium zawsze działa lepiej niż ta sama planeta w innym znaku. Mam wrażenie, że w astrologii hellenistycznej to było traktowane jako godność, ale nie jako 'lepiej czy gorzej'. To bardziej kwestia integralności energii niż jej jakości moralnej czy życiowej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@skorpionica)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 499

@Oliwka.1 dokładnie to miałam na myśli, tylko nie użyłam słowa 'godność'. W systemie godności planet domicilium to najwyższa godność esencjalna, co oznacza, że planeta ma tam pełne zasoby do działania. Ale te zasoby można wykorzystać dobrze albo nie. Człowiek z Marsem w Baranie ma dostęp do pełnej energii Marsa, ale co z nią zrobi, to już zależy od niego i od całości horoskopu. Czy ktoś zna jakiś dobry przykład z praktyki, gdzie planeta w domicilium wyrażała się wyjątkowo konstruktywnie?


Odpowiedz
Wpisy: 154
(@glozka)
Połączone: 2 lata temu

Moja znajoma ma Księżyc w Raku i jest absolutnie najbardziej empatyczną osobą, jaką znam, ale też najbardziej skłonną do zamykania się w sobie i przeżywania wszystkiego w środku. Czy to jest właśnie ta 'pełna energia' Księżyca, że emocje są tak intensywne i nieujarzmione? Bo obserwując ją, mam wrażenie, że ta siła Księżyca w domicilium to jednocześnie błogosławieństwo i duże wyzwanie.


Odpowiedz
Wpisy: 154
(@glozka)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie chciałam zapytać o to, co napisałam na końcu poprzedniego posta, bo mi to chodzi po głowie. Księżyc w Raku u tej osoby, którą znam, jakby wzmacnia wszystko, co Księżyc 'powinien' robić, ale czy to wzmocnienie jest zawsze dobre? Bo ona przeżywa dosłownie każdą rozmowę przez kilka dni. Czy domicilium Księżyca może sprawiać, że ktoś jest po prostu za bardzo czuły na wszystko?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@skorpionica)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 499

@Glozka tak i to jest właśnie ten paradoks domicilium, o którym mówię od początku wątku. Księżyc w Raku ma pełne zasoby, ale pełne zasoby to nie to samo co zrównoważone. Jeśli ktoś nie przepracował emocji, to ta intensywność nie staje się darem, tylko ciężarem. Mnie bardziej ciekawi coś innego, jak inne elementy wykresu tej osoby na to reagują, czy ma jakiś Saturn w aspekcie do Księżyca, coś co mogłoby nadać mu strukturę?


Odpowiedz
(@glozka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 154

@Skorpionica nie wiem, nie mam dostępu do całego wykresu, znam tylko kilka planet. Ale to, co mówisz o strukturze, jest ciekawe. Czyli domicilium nie działa w próżni, zawsze jest kontekst całego horoskopu?


Odpowiedz
(@tekla73)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 254

@Glozka dokładnie tak. To jest chyba najważniejsza rzecz, którą warto zrozumieć w tym temacie. Domicilium mówi nam o potencjale planety, o tym, że ma ona dostęp do swoich naturalnych zasobów. Ale to, jak te zasoby są wyrażane, zależy od aspektów, od domu, w którym planeta stoi, od ogólnego układu wykresu, a przede wszystkim od samego człowieka i jego świadomości. Księżyc w Raku bez żadnej struktury w wykresie może rzeczywiście działać jak otwarta rana. Ten sam Księżyc, ale z Saturnem w dobrym aspekcie, będzie umiał nadać tym emocjom formę.


Odpowiedz
Wpisy: 53
(@bursztynka93)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam że wchodzę w środku, ale chciałam zapytać o coś podstawowego, żeby się upewnić. Jeśli mam Marsa w Baranie, to Baran jest jego domicilium, dobrze rozumiem? I co to konkretnie znaczy w codziennym życiu, że Mars jest w Baranie? Czy to po prostu że jestem energiczna i szybko działam?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@hortensja_66)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 600

@Bursztynka93 tak, Baran jest domicilium Marsa, to podstawa. A co do tego, co to oznacza, to zgaduję, że nie tylko energia i szybkość. Może też impulsywność, szybkie zapalanie się i szybkie wygasanie, potrzeba działania na własnych zasadach. Ale to zależy też od tego, w którym domu stoi ten Mars. Masz to w wykrecie?


Odpowiedz
(@bursztynka93)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 53

@Hortensja_66 mam Marsa w Baranie w 1. domu! I rzeczywiście, mówią na mnie że zaczynam dużo rzeczy i nie kończę. Czy to jest przez to domicilium właśnie, że ta energia jest tak intensywna że szybko się wypala?


Odpowiedz
(@bolek76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 542

@Bursztynka93 Mars w Baranie w 1. domu to jest podwójnie Marsowa sytuacja, bo 1. dom to naturalny dom Barana. Więc masz tę energię w bardzo czystej, niemal niezmodyfikowanej postaci. Impulsywność jest tutaj wpisana. Ale wypalanie się to nie jest efekt samego domicilium, raczej brak aspektów które by te energie zakotwiczyły, albo brak Saturna gdzieś w układzie.


Odpowiedz
(@skorpionica)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 499

@Bolek76 chwila, bo to nie do końca tak. Mówisz, że 1. dom to 'naturalny dom Barana', ale to jest akordat mieszanie dwóch różnych systemów. Dom to nie jest to samo co znak. 1. dom nie 'należy' do Barana, to tylko analogia, która bywa myląca. Możesz to rozwinąć, bo wydaje mi się, że to ważne rozróżnienie, szczególnie dla tych, którzy dopiero wchodzą w temat.


Odpowiedz
(@bolek76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 542

@Skorpionica racja, źle się wyraziłem. Miałem na myśli analogię między znakiem a domem, nie dosłowne utożsamienie. Wiadomo, że dom to inna warstwa horoskopu niż znak. Ale analogia pozostaje użyteczna, bo pokazuje dlaczego Mars w Baranie w 1. domu jest tak mocno wyeksponowany.


Odpowiedz
Wpisy: 448
(@slawek83)
Połączone: 4 miesiące temu

Wracając do pytania Bursztynki93, bo to jest dobry przykład do dyskusji. Mars w domicilium działa czysto i bezpośrednio, ale 'czysto' nie zawsze oznacza 'dobrze skalibrowane'. Ta energia nie jest rozmywana przez obcy znak, co daje siłę, ale też pewną jednostronność. Brakowałoby mi tu informacji o tym, gdzie jest Saturn i czy jest jakiś aspekt do Marsa, bo to by wiele powiedziało o tym wypalaniu.


Odpowiedz
Wpisy: 155
(@melanijka64)
Połączone: 2 lata temu

Mam pytanie do całej dyskusji o tym wypalaniu i strukturze. Czy ktoś z was pracował świadomie z planetą w swoim domicilium w sensie astrologicznym? Nie mówię o rytuałach, tylko o zwykłej obserwacji, kiedy ta planeta jest aktywowana przez tranzyty. Bo zastanawiam się, czy planeta w domicilium reaguje na tranzyty inaczej niż planeta w obcym znaku.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@oliwka-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 125

@Melanijka64 to jest bardzo dobre pytanie i sama je sobie zadaję. Moja intuicja mówi, że planeta w domicilium może silniej odczuwać tranzyty, bo jest jakby bardziej 'responsywna', ma pełne zasoby do wyrażenia. Ale nie wiem, czy to jest poparte czymś w tradycji klasycznej, czy tylko moje obserwacje. Tekla73 albo Slawek83, macie coś na ten temat?


Odpowiedz
Wpisy: 254
Rozpoczynający temat
(@tekla73)
Połączone: 2 lata temu

To jest naprawdę ciekawy wątek i nie mam na to prostej odpowiedzi. W astrologii klasycznej nie spotkałam się z jednoznacznym stwierdzeniem, że planeta w domicilium reaguje silniej na tranzyty. Wiem natomiast, że planeta w domicilium ma większą 'siłę' do wyrażania siebie, co może oznaczać, że kiedy jest aktywowana tranzytem, jej efekty są wyraźniejsze. Ale to też zależy od tego, jaką planeta ma dignitas łączną w wykrecie, nie tylko domicilium. Ktoś ma konkretne obserwacje własne, które by to potwierdziły albo zaprzeczyły?


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@zurawinka94)
Połączone: 9 miesięcy temu

Och, jak dobrze że zapytałaś, bo ja właśnie mam Wenus w Byku i ostatnio był tranzyt przez Byka i to był jeden z lepszych okresów w moim życiu pod względem relacji i poczucia siebie. Nie wiem, czy to przez domicilium właśnie, ale może to potwierdza tę teorię? Dziękuję za tak głęboki temat w ogóle, dużo się uczę z tej rozmowy!


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@melanijka64)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 155

@Zurawinka94 to może być cenny przykład, ale żeby go porównać, warto by wiedzieć, jaki dokładnie był to tranzyt. Czy to było Słońce przez Byka, Venus przez Byka, czy może coś mocniejszego jak Jupiter? Bo różne planety aktywujące dom mogą dawać różne efekty, niezależnie od tego, że sama Wenus tam stoi.


Odpowiedz
(@zurawinka94)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 69

@Melanijka64 eee, szczerze to nie śledziłam tego tak dokładnie, wiedziałam tylko że jest jakiś ruch planet przez Byka. Jak sprawdzić, co konkretnie aktywowało tamten czas? Dopiero zaczynam patrzeć na tranzyty bardziej świadomie.


Odpowiedz
Wpisy: 302
(@modest)
Połączone: 1 rok temu

Do Zurawinka94, żeby to sprawdzić, potrzebujesz programu do astrologiii albo strony z efemerydą. Wpisz datę okresu, który Cię interesuje i zobaczysz, jakie planety były w Byku. To całkiem proste jak się wie gdzie szukać. Ale wracając do głównego wątku, mnie interesuje to, czy domicilium ma większe znaczenie dla planet wolnych, czyli Saturna, Jowisza, czy dla szybkich, jak Merkury. Bo Saturn w domicilium to przecież kilka lat, a Merkury to kwestia tygodni.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@slawek83)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 448

@Modest to jest ważne rozróżnienie. W astrologii radix, czyli wykretu urodzeniowego, nie mówimy o tym, jak długo planeta stała w znaku podczas tranzytu, tylko o tym, gdzie stoi w momencie urodzenia. Domicilium w radix jest stałe, to nie tranzyt. Natomiast Twoje pytanie o wolne versus szybkie planety ma sens w kontekście tranzytów i progresji, gdzie rzeczywiście Saturn w domicilium podczas tranzytu będzie działał dłużej i może intensywniej.


Odpowiedz
Wpisy: 62
(@wela81)
Połączone: 2 lata temu

Czytam tę rozmowę od początku i mam jedno pytanie, które mi nie daje spokoju. Czy planeta w domicilium jest zawsze lepsza niż ta sama planeta w egzaltacji? Bo gdzieś czytałam, że egzaltacja to jakby planet w gościnie u kogoś wyjątkowego i może nawet dawać lepsze efekty niż bycie u siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 254
Rozpoczynający temat
(@tekla73)
Połączone: 2 lata temu

Wela81 zadała bardzo dobre pytanie i chcę się do niego odnieść, bo to jedna z klasycznych pomyłek w astrologii. Domicilium i egzaltacja to dwa różne rodzaje godności esencjalnej i nie da się ich po prostu porównać jako 'lepsze' i 'gorsze'. W domicilium planeta jest u siebie, ma pełen dostęp do własnej natury, działa zgodnie ze swoim temperamentem. W egzaltacji planet jest jakby wyniesiona, działa może nawet bardziej spektakularnie, ale to nie jest jej naturalne środowisko. Księżyc w Byku jest w egzaltacji i może dawać niesamowitą głębię emocjonalną i zmysłowość, ale to wciąż nie jest to samo co Księżyc w Raku, który jest po prostu w domu. Czy rozróżnienie między 'głębszy' a 'bardziej naturalny' coś Wam mówi?


Odpowiedz
Wpisy: 499
(@skorpionica)
Połączone: 1 miesiąc temu

Tekla73 dobrze to ujęła, ale chcę dodać jeden szczegół, który często umyka. Egzaltacja bywa bardziej widoczna z zewnątrz, bardziej efektowna. Domicilium jest bardziej stabilne, ale może być mniej rzucające się w oczy. I tu jest ciekawy paradoks, bo planeta w egzaltacji może dawać wyniki, które wyglądają świetnie, ale są mniej trwałe, podczas gdy planeta w domicilium daje coś spokojniejszego, ale bardziej trwałego. Wela81, czy to odpowiada na Twoje pytanie, czy jednak szukasz czegoś konkretniejszego?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wela81)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 62

@Skorpionica tak, to bardzo pomaga. Zastanawiam się teraz, czy to znaczy, że osoba z planetą w egzaltacji może mieć wrażenie, że coś jej nieoczekiwanie 'odjeżdża', bo ta energia jest trudniejsza do utrzymania?


Odpowiedz
(@melanijka64)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 155

@Wela81 to jest bardzo ciekawe ujęcie i myślę, że coś w tym jest. Znam kilka osób z Saturnem w Wadze, czyli w egzaltacji, i faktycznie mają taki wzorzec, że przez pewien czas działają bardzo sprawnie strukturalnie, a potem nagle coś się sypie. Ale nie wiem, czy to właśnie przez egzaltację, czy przez inne konfiguracje. Ktoś z większym doświadczeniem mógłby powiedzieć, czy to regularny wzorzec?


Odpowiedz
Wpisy: 448
(@slawek83)
Połączone: 4 miesiące temu

Właśnie chciałem wejść w ten wątek, bo to ważna kwestia metodologiczna. Egzaltacja i domicilium działają inaczej, ale obie są godnościami, czyli obie wskazują na planetę w korzystnej pozycji. Różnica jest jakościowa, nie hierarchiczna. Tradycja ptolemejska nie mówi, że jedno jest lepsze od drugiego, mówi, że są to różne rodzaje siły. Więc porównywanie ich jako 'co jest lepsze' może być mylące.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@laurencja83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 165

@Slawek83 ale w praktyce, kiedy patrzysz na czyjś wykres i widzisz planetę w domicilium kontra w egzaltacji, to chyba jednak interpretujesz to inaczej? Pytam, bo mam Wenus w Rybach, czyli w egzaltacji, i zawsze słyszałam, że to świetna pozycja. Ale teraz zaczynam się zastanawiać, co ta 'niestabilność' egzaltacji oznaczałaby dla mnie konkretnie.


Odpowiedz
(@slawek83)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 448

@Laurencja83 tak, interpretuje się inaczej, ale nie w sensie 'to gorzej'. Wenus w Rybach w egzaltacji to Wenus, która może doświadczać piękna, miłości i połączenia w sposób niemal transcendentny, ale też może mieć trudność z przyziemnieniem tych doświadczeń. To nie jest wada, to cecha. Kluczowe pytanie to zawsze, w którym domu stoi i jakie ma aspekty.


Odpowiedz
Wpisy: 600
(@hortensja_66)
Połączone: 6 miesięcy temu

Czytam tę rozmowę o egzaltacji i chcę zapytać o coś, co mnie nurtuje od dawna. Jeśli planeta w egzaltacji działa 'bardziej spektakularnie' jak powiedziała Skorpionica, to czy to znaczy, że jej wpływ jest też bardziej odczuwalny w horoskopu innych ludzi? Tzn. czy jeśli ktoś ma Wenus w egzaltacji, to inni ludzie to mocniej czują?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@bolek76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 542

@Hortensja_66 myślę, że tak, bo egzaltacja to coś, co promieniuje na zewnątrz. Wenus w Rybach może być niesamowicie magnetyczna właśnie dlatego, że ta energia jest podkręcona. W domicilium jest bardziej dla siebie, bardziej wewnętrzna.


Odpowiedz
(@skorpionica)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 499

@Bolek76 chwila, chwila. To jest uproszczenie, które może prowadzić do błędnych wniosków. Nie ma podstaw w klasycznej astrologii do twierdzenia, że domicilium jest 'bardziej wewnętrzne' a egzaltacja 'bardziej zewnętrzna'. Skąd to wziąłeś? To jest własna interpretacja czy masz jakieś źródło?


Odpowiedz
(@bolek76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 542

@Skorpionica hmm, przyznam szczerze, że to moja własna interpretacja na bazie obserwacji. Może źle to skróciłem. Miałem na myśli raczej, że domicilium daje poczucie bycia 'u siebie', co może przekładać się na mniej potrzeby pokazywania tego na zewnątrz, bo to jest po prostu naturalne. A egzaltacja bywa bardziej intensywna, więc bardziej widoczna. Ale faktycznie, to moje spekulacje, nie coś z tekstu.


Odpowiedz
Wpisy: 254
Rozpoczynający temat
(@tekla73)
Połączone: 2 lata temu

Wracam do pytania Hortensji_66, bo to jest ciekawy kierunek, ale chcę ostrzec przed pewną pułapką. Pytanie o to, jak planeta w egzaltacji 'oddziałuje na innych', to wchodzimy w obszar, który wymaga ostrożności. Astrologia natalna mówi przede wszystkim o wewnętrznym potencjale osoby, a nie o tym, jak jej planety magicznie działają na innych. To, że ktoś z Wenus w egzaltacji jest magnetyczny, to bardziej efekt tego, jak ta osoba funkcjonuje, niż bezpośredni wpływ planety na otoczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@frydka)
Połączone: 2 lata temu

Staram się nadążyć za tą rozmową, ale mam podstawowe pytanie. Ile planet ma w ogóle domicilium? Bo rozumiem, że Słońce jest w Lwie, Księżyc w Raku, Mars w Baranie, Wenus w Byku i Wadze, ale co z nowoczesnymi planetami jak Uran, Neptun, Pluton? One też mają domicilium?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@melanijka64)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 155

@Frydka to zależy, z jakiego systemu korzystasz. W tradycyjnej astrologii, czyli hellenistycznej i średniowiecznej, używa się tylko siedmiu ciał: Słońce, Księżyc, Merkury, Wenus, Mars, Jowisz, Saturn. I każde z nich ma swoje domicilium lub dwa. Uran, Neptun i Pluton to odkrycia nowożytne i w astrologii tradycyjnej nie mają domicilium. W astrologii nowoczesnej przypisano im panowanie nad Wodnikiem, Rybami i Skorpionem, ale to jest umowne i nie wszyscy astrolodzy to akceptują.


Odpowiedz
(@frydka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 82

@Melanijka64 o, nie wiedziałam, że jest taki podział na tradycyjną i nowoczesną astrologie. I który system jest 'lepszy' albo bardziej wiarygodny? Czy w ogóle da się tak powiedzieć?


Odpowiedz
(@oliwka-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 125

@Frydka nie da się powiedzieć, który jest lepszy, bo to zależy od tego, co chcesz osiągnąć. Astrologia tradycyjna jest bardziej spójna wewnętrznie, ma ugruntowany system godności i ma dużo starszą bazę tekstów. Astrologia nowoczesna włącza więcej psychologicznego myślenia i planety zewnętrzne. Wiele osób pracuje hybrydowo. Ale wracając do Twojego pytania o domicilium, to właśnie dlatego ten temat może być skomplikowany, bo zależy od tego, w jakim systemie pracujesz.


Odpowiedz
Wpisy: 242
(@kabalistka05)
Połączone: 1 rok temu

Czytałam gdzieś, że planety w domicilium mają coś wspólnego z tym, jak dusza wybiera sobie wcielenie, że to jest jakby naturalne środowisko, do którego dusza jest przyzwyczajona z poprzednich żyć. Czy to jest jakaś konkretna tradycja astrologiczna, czy to jest raczej nowoczesna duchowa interpretacja nałożona na astrologie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tekla73)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 254

@Kabalistka05 to jest raczej nowoczesna, duchowa nadbudowa, nie klasyczna astrologia. W tradycji hellenistycznej czy arabskiej nie ma mowy o wyborze wcielenia w tym kontekście. Domicilium tam to czysto techniczny wskaźnik siły planety w znaku. Koncepcja karmiczna i reinkarnacyjna w astrologii to głównie XX wiek, ruchy teozoficzne i nowoczesna astrologia psychologiczna. To nie znaczy, że jest zła, ale warto wiedzieć, że to inna warstwa interpretacji, nakładana na starszy system.


Odpowiedz
Wpisy: 165
(@laurencja83)
Połączone: 1 rok temu

Wracając jeszcze do pytania Weli81 o domicilium kontra egzaltacja, bo nie dała mi spokoju jedna rzecz. Powiedziałyście, że egzaltacja bywa bardziej niestabilna. Ale co z sytuacją, kiedy planeta jest jednocześnie w domicilium i w egzaltacji? Czy to w ogóle jest możliwe?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@slawek83)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 448

@Laurencja83 nie, to nie jest możliwe, bo domicilium i egzaltacja to różne znaki dla każdej planety. Jedna planeta nie może stać w dwóch znakach naraz. Możesz mieć natomiast sytuację, w której planeta jest w swoim domicilium i jednocześnie ma aspekt do planety, która jest w egzaltacji, ale to już zupełnie inna historia i wymagałoby analizy konkretnego wykresu.


Odpowiedz
(@laurencja83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 165

@Slawek83 okej, rozumiem, że to technicznie niemożliwe. Ale to mnie prowadzi do kolejnego pytania, bo skoro Wenus ma dwa domicilia, Byk i Waga, to czy to znaczy, że te dwa znaki wyrażają tę samą energię Wenus? Bo dla mnie Wenus w Byku i Wenus w Wadze to zupełnie różne energie.


Odpowiedz
(@slawek83)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 448

@Laurencja83 właśnie o to chodzi, że domicilium nie znaczy, że planeta 'jest taka sama' w obu znakach. Wenus jest Wenus, ale Byk wyraża jej naturalną zasadę przez materię, zmysłowość, trwałość. Waga wyraża tę samą zasadę przez relację, równowagę, wymianę. To jak dwa okna wychodzące na ten sam widok, ale pod różnym kątem.


Odpowiedz
Wpisy: 600
(@hortensja_66)
Połączone: 6 miesięcy temu

To porównanie z oknami bardzo mi pomogło. Ale chcę zapytać Tekli73, czy w praktyce widać tę różnicę w horoskopach? Tzn. czy osoba z Wenus w Byku i osoba z Wenus w Wadze mają jakiś wspólny mianownik właśnie przez to domicilium, który odróżnia je od kogoś z Wenus w na przykład Strzelcu?


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: