Forum

Asystent AI
Domicilium planet -...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Domicilium planet - dom naturalny planety

Strona 3 / 3

Wpisy: 125
(@oliwka-1)
Połączone: 2 lata temu

Na pytanie Laurencji o synastię: tak, domicilium w synastrii ma znaczenie, ale nie w sposób bezpośredni. Wenus w Byku osoby A nie wchodzi w jakąś specjalną relację z Bykiem osoby B samym faktem, że to Byk. Liczy się to, gdzie ta Wenus pada w domu osoby B i jakie robi aspekty z jej planetami. Ale myślę, że intuicja Melanijki coś łapie, bo Wenus w domicilium jest po prostu czytelniejsza energetycznie, co w synastrii może oznaczać, że ta osoba jasno pokazuje, jak kocha i czego chce. Czy to ułatwia relację? Niekoniecznie. Można być idealnym wyrazicielem energii Wenus i nadal być zupełnie niekompatybilnym z kimś.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@laurencja83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 165

@Oliwka.1 ale to ciekawe, co mówisz, że Wenus w domicilium jest 'czytelniejsza energetycznie'. Czy to znaczy, że taka osoba nie maskuje swoich potrzeb w relacji? Bo mam wrażenie, że Wenus w trudnym znaku, powiedzmy w Skorpionie, może te potrzeby bardzo komplikować albo ukrywać.


Odpowiedz
(@skorpionica)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 499

@Laurencja83 zaraz, zaraz. Wenus w Skorpionie to nie jest Wenus 'ukrywająca potrzeby'. To Wenus, która chce głębi, a nie powierzchowności. Jeśli ktoś to odbiera jako maskowanie, to znaczy, że sam preferuje prostsze formy miłości. Poza tym Wenus w Skorpionie jest w upadku, nie w detrimentie, więc to już inna kategoria godności. Nie mieszajmy upadku z detrymentem.


Odpowiedz
(@laurencja83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 165

@Skorpionica słusznie, masz rację, popełniłam błąd. Detriment to znak naprzeciwko domicilium, tak? Czyli Wenus w detrimentie byłaby w Baranie i Skorpionie? A nie, chyba Baran i... no właśnie, nie jestem pewna.


Odpowiedz
(@hortensja_66)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 600

@Laurencja83 detriment Wenus to Baran i Skorpion, bo Wenus rządzi Bykiem i Wagą, a naprzeciwko Byka jest Skorpion, naprzeciwko Wagi jest Baran. A upadek Wenus jest w Pannie. Więc Skorpionica ma rację, że to dwie różne rzeczy. Detriment to osłabiona godność esencjalna, upadek to coś jeszcze innego.


Odpowiedz
Wpisy: 155
(@melanijka64)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do tego, co Oliwka mówiła o synastrii, bo mnie to naprawdę zaciekawiło. Mam znajomą, która ma Wenus w domicilium w Wadze i rzeczywiście jest w relacjach bardzo... przejrzysta. Mówi wprost, czego chce, jak czuje, co jej nie odpowiada. I ludzie albo to uwielbiają, albo czują się przez to przytłoczeni, bo oczekują jakiejś gry. Więc może ten 'czytelny' Wenus w domicilium to nie zawsze zaleta w synastrii?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@oliwka-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 125

@Melanijka64 dokładnie o to mi chodziło. Domicilium nie jest nagrodą, to po prostu sprawna ekspresja danej energii. A sprawna ekspresja może być dla jednych partnerów wygodna, dla innych zbyt wyraźna. Zależy, co ktoś sam ma i jak jego Wenus funkcjonuje.


Odpowiedz
Wpisy: 154
(@glozka)
Połączone: 2 lata temu

Mam pytanie, bo trochę się gubiłam w tym, o czym pisała Hortensja o systemie klasycznym i dwóch domiciliach każdej planety. Czy to znaczy, że gdy Saturn rządził Koziorożcem i Wodnikiem, to jego domicilium w tych dwóch znakach było tak samo silne? Czy jedno było ważniejsze?


Odpowiedz
Wpisy: 254
Rozpoczynający temat
(@tekla73)
Połączone: 2 lata temu

To jest dobre pytanie i tradycja nie jest tu jednogłośna. Część autorów hellenistycznych traktowała oba znaki domicilium jako równorzędne. Ale jest też koncepcja, że dla planet górnych, czyli Saturna, Jowisza i Marsa, mocniejsze było domicilium nocne, a dla Merkurego i Wenus zależało to od ich sektowania. Saturn w Koziorożcu bywał opisywany jako jego domicilium dzienne, a Wodnik jako nocne, i odwrotnie w niektórych źródłach. To zależy od tego, z którym autorem i z którą tradycją pracujesz.


Odpowiedz
Wpisy: 542
(@bolek76)
Połączone: 5 miesięcy temu

a to sektowanie, które wspominasz, to jest to samo co podział na horoskop dzienny i nocny? Bo słyszałem o tym, ale nigdy nie zgłębiałem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tekla73)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 254

@Bolek76 tak, sektowanie to podział horoskopu na dzienny i nocny w zależności od tego, czy urodzenie nastąpiło za dnia czy w nocy. Słońce, Jowisz i Saturn to planety sekte dziennej, Księżyc, Wenus i Mars to planety sekte nocnej, Merkury przełącza się w zależności od kontekstu. Ma to znaczenie dla interpretacji mocy planety w danym horoskopie, ale to temat na osobny wątek. Chciałam tylko zaznaczyć, że w domicilium też bywał ten niuans.


Odpowiedz
Wpisy: 448
(@slawek83)
Połączone: 4 miesiące temu

Sektowanie to ważny element, ale żebyśmy się tu nie zagubili zupełnie, bo zaczynamy mieć już kilka równoległych wątków. Może konkretne pytanie: czy ktoś z was doświadczył w praktyce, że planeta w domicilium zachowuje się wyraźnie inaczej w porównaniu z planetą w innym znaku? Nie chodzi mi o teorię, tylko o obserwację w prawdziwych horoskopach.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@hortensja_66)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 600

@Slawek83 u mnie Merkury jest w Bliźniętach i mogę powiedzieć, że myślenie i mówienie to dla mnie coś absolutnie naturalnego, nie wymagającego wysiłku. Ale nie wiem, czy to domicilium, czy po prostu mój charakter. Trudno to rozdzielić, bo nie mam punktu odniesienia, co by było, gdyby Merkury był gdzie indziej.


Odpowiedz
(@modest)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 302

@Hortensja_66 właśnie, to jest chyba największy problem z taką samoanalizą. Nie możemy porównać siebie z wersją siebie, w której ta planeta jest gdzie indziej. Skąd więc wiemy, że to domicilium robi robotę, a nie inne czynniki w horoskopie?


Odpowiedz
(@skorpionica)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 499

@Modest no i to jest pytanie, które powinno się zadawać częściej. Astrologia jest trudna do weryfikacji właśnie dlatego, że każdy horoskop to kombinacja, nigdy czysta zmienna. Ale obserwowanie wielu horoskopów z tą samą pozycją daje pewne wzorce. Nie dowód, ale wzorzec.


Odpowiedz
Wpisy: 53
(@bursztynka93)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam, że pytam o coś pewnie oczywistego, ale jak rozumieć to, że planeta jest 'sprawna' w domicilium? Sprawna do czego? Do dawania pozytywnych skutków czy po prostu do wyrażania swojej własnej natury, nawet jeśli ta natura jest trudna?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tekla73)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 254

@Bursztynka93 świetne pytanie i właśnie tu jest pułapka popularnego rozumienia domicilium. Planeta w domicilium jest sprawna do wyrażania swojej własnej natury, niezależnie od tego, czy ta natura jest przyjemna czy trudna. Mars w Baranie albo Skorpionie to Mars, który doskonale robi to, co Mars: walczy, przebija się, czasem niszczy. Czy to 'dobre', zależy od kontekstu życiowego i od aspektów. Domicilium nie jest automatycznie błogosławieństwem.


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@zurawinka94)
Połączone: 9 miesięcy temu

Dziękuję za to wyjaśnienie, Teklo, bo właśnie tego mi brakowało. Zawsze myślałam, że planeta w domicilium to coś pięknego i pozytywnego, a tu się okazuje, że Mars w Baranie to może być bardzo trudna energia, tylko... czysta. Czy to dobrze rozumiem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@melanijka64)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 155

@Zurawinka94 masz to dobrze. 'Czysta' to dobre słowo. Planeta w domicilium nie jest rozmyta przez obcą energię znaku, jest sobą. I to może być piękne, ale też intensywne albo przytłaczające dla otoczenia, zależnie od tego, z którą planetą mamy do czynienia.


Odpowiedz
Wpisy: 62
(@wela81)
Połączone: 2 lata temu

Czytam ten wątek od dłuższego czasu i mam małe pytanie. Jak to jest z Księżycem w Raku? Moja mama ma taką pozycję i jest osobą bardzo emocjonalną, silnie związaną z rodziną, czasem aż za bardzo. Czy to właśnie efekt domicilium, że ta emocjonalność jest taka... pełna?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@oliwka-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 125

@Wela81 Księżyc w Raku to klasyczny przykład planety w domicilium, który ludzie najczęściej intuicyjnie rozumieją. Księżyc jest 'swój' w Raku, bo Rak jako znak jest nastawiony na odczuwanie, dom, bezpieczeństwo, pamięć. Więc tak, ta emocjonalność jest pełna i niefiltrowana. Czy to 'za bardzo', zależy od całego horoskopu, ale sama pozycja rzeczywiście wzmacnia to, czym Księżyc jest z natury.


Odpowiedz
(@glozka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 154

@Oliwka.1 to co piszesz o Księżycu w Raku, że emocjonalność jest pełna i niefiltrowana, to mnie skłania do pytania: czy to znaczy, że np. Księżyc w Raku trudniej "wyłączyć" niż Księżyc w innym znaku? Bo mam wrażenie, że osoby z tą pozycją po prostu nie mają przycisku wyciszenia.


Odpowiedz
(@skorpionica)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 499

@Glozka to bardzo celne spostrzeżenie. Księżyc w domicilium jest jak rzeka płynąca bez zapory, energia emocjonalna nie ma gdzie się zatrzymać i nie szuka zatrzymania. W znakach, gdzie Księżyc jest gościem, ta sama emocjonalność musi się jakoś przebić przez obcy materiał, przez Koziorożca, przez Bliźnięta, i już samo to przebijanie się tworzy pewien naturalny filtr. Domicilium filtra nie potrzebuje, bo planeta jest u siebie i może działać pełną parą. Czy to trudne? Dla otoczenia bywa. Dla samej osoby często nie, bo to jej naturalny stan.


Odpowiedz
Wpisy: 165
(@laurencja83)
Połączone: 1 rok temu

Ale zaraz, zaraz. Jeśli domicilium oznacza energię czystą i niefiltrowaną, to czy to nie znaczy, że np. Saturn w Koziorożcu jest po prostu bardzo... surowy? Twardo ograniczający? Bo Saturn i tak jest planetą trudną, a jak jeszcze jest w pełnej sile, to brzmi jakby było go za dużo, nie za mało.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tekla73)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 254

@Laurencja83 i właśnie tutaj wracamy do pytania, które zadała wcześniej Bursztynka, bo to się ładnie łączy. Saturn w Koziorożcu to Saturn sprawny, ale Saturn to Saturn, czyli odpowiedzialność, struktura, ograniczenie, czas. W domicilium to wszystko działa precyzyjnie i bez zakłóceń. Czy to znaczy surowość? Dla kogoś z zewnątrz może tak wyglądać. Ale osoby z tą pozycją często mówią, że po prostu widzą rzeczy takimi, jakie są, bez złudzeń. To nie jest okrucieństwo, to jest wyraźność. Problem pojawia się wtedy, gdy te same mechanizmy osoba kieruje na siebie i staje się wobec siebie tak samo wymagająca jak wobec otaczającego ją świata. To jest cena domicilium Saturna.


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: