Chciałam się zapytać o coś, co mnie od jakiegoś czasu męczy. Robię swój horoskop urodzeniowy i wszystko fajnie, ale mam problem z dokładną godziną urodzenia. Mama mówi "gdzieś koło południa", ale to za mało dla ascendenta. Gdzie w ogóle można to sprawdzić? Słyszałam, że jest jakiś skrócony akt urodzenia i jakiś pełny - czy na którymś z nich ta godzina jest? I drugie pytanie bo się zastanawiam - czy bez godziny horoskop w ogóle cokolwiek znaczy, czy to są same ogólniki? 😛
Godzina urodzenia jest w akcie urodzenia,tym pełnym, ktury sie dostaje w Urzedzie Stanu Cywilnego. Skrocony tego nie zawiera. Tylko uwaga - to zalezy od roku urodzenia, bo kiedyś lekarze i polozne nie zawsze wpisywali godzine, albo wpisywali z grubsza. Jak ktoś urodził sie przed latami 80. to bywa roznie. Natomiast bez godziny horoskop nie jest pelny - nie masz ascendenta, nie masz domow, wlasciwie zostaja ci tylko planety w znakach. To juz cos ale to nie jest pelna mapa.
A czy nie mozna jakos tej godziny odtworzyć? Bo słyszałam, że astrolodzy potrafią to zrobic na podstawie samego charakteru człowieka albo wydarzeń z zycia. To chyba jest jakaś technika? Wydaje mi sie, ze to się nazywa rektyfikacja, ale nie wiem czy to na pewno dziala albo czy to nie jest tak, ze kazdy astrolog wyjdzie z inna godziną.
To trochę niepokojące co mówisz, bo właśnie chciałam zamówić taki horoskop. Czyli jeśli nie mam godziny, to powinam najpierw zrobić rektyfikację i dopiero potem horoskop urodzeniowy? Czy lepiej zacząć od zwykłego USC i zobaczyć co tam jest?
Ja miałam dokładnie ten sam problem. W USC dostałam pełny akt i była godzina, ale mama twierdziła, że to nie może być prawda bo pamięta że było późne popołudnie, a w akcie była godzina trzynasta. Nie wiedziałam której wersji ufać. W końcu sprawdziłam pod kątem ascendenta i jak zobaczyłam opis ascendenta z aktu, to pasował bardziej niż to co mama mówiła.
Właśnie to jest ta pułapka. Jak czytasz opis ascendenta, to zawsze coś pasuje, bo opisy są napisane tak żeby można się było odnaleźć. Ja to robiłam inaczej - dałam kilka opisów różnych ascendentów komuś bliskiemu bez powiedzenia który jest mój i ta osoba wskazała jeden. I okazało się, że to był ten z aktu.
To jest ciekawa metoda,ale ma swoje ograniczenia. Osoba bliska tez cie zna przez jakis pryzmat i moze nie widziec cie obiektywnie. Poza tym ascendent to jedna warstwa - pod spodem jest wladca ascendenta, jego pozycja aspekty. Sam opis znaku na ascendencie to zbyt male okienko zeby rektyfikować.
A co z numerologią? Słyszałam, że można przez liczby życia i inne obliczenia trochę doprecyzować ten obraz człowieka, a to może wspierać rektyfikację. Czy ktoś to kiedyś łączył?
Wracajac do kwestii USC - slyszalem, ze szpitale tez przechowuja dokumentacje medyczną z porodu i ze tam moze byc godzina wpisana przez lekarza lub polozna. Czy ktos probowal tedy isc? Tylko nie wiem czy po tylu latach te dokumenty jeszcze istnieją i czy mozna je dostac
Co do dokumentacji szpitalnej to w teorii tak, ale praktycznie archiwa szpitalne przechowują dokumentacje przez określony czas. Dla dokumentacji porodowej to chyba dwadziescia kilka lat, moze troche wiecej, ale niewiem czy to jest uregulowane jednolicie. Ktos starszy moze mieć problem z jej odnalezieniem. Natomiast sam pomysł jest dobry, bo jak jest karta urodzenia dziecka wystawiona przez szpital to czasem godzina tam jest i to z dokladnoscia do minut.
Mnie zastanawia inna rzecz. Czy ta godzina ma byc godziną pierwszego oddechu,wyprowadzenia z drog rodnych, przecięcia pepowiny?? Bo chyba rozne szkoły astrologiczne inaczej to definiują i wtedy nawet mając godzinę mozemy miec rozne interpretacje.
Podczytuje tu sobie i mam pytanie do Bolek76 - wspomniales o stopniu ascendenta. czy to ma duze znaczenie dla interpretacji? bo slyszalam o symbolach Sabianskich i ze stopien ascendenta mozna przez nie odczytac i to daje dodatkowa warstwe. ale to juz troche zaawansowane.
To jest system 360 obrazow symbolicznych po jednym na kazdy stopien zodiaku. Kazdy stopien ma swoj symbol i opis, troche jak tarot ale dla stopni. Uzywa sie ich do poglebiania interpretacji konkretnego punktu horoskopu, w tym ascendenta. ale zeby z tego sensownie korzystac,trzeba znac godzine z duza dokladnoscia bo jak ascendent jest na przyklad na 29 stopniu jakiegos znaku i masz przesuniecie o kilka minut mozesz mieć inny symbol. wiec wracamy do punktu wyjscia.
Ale zaraz bo sie troche oddalamy od głównego pytania. Wisia pytala konkretnie gdzie szukać godziny. Mamy wiec: USC pełny akt dokumentacja szpitalna, pamięć rodziny. Czy jest jeszcze jakieś inne źródło? Bo słyszałam też o jakichś starych kościelnych ksiegach chrztów, tam podobno czasem były godziny wpisywane
Wracajac do pytania Dziewanny - koscielne ksiegi chrztow! To jest na prawde ciekawy trop, bo dawniej proboszczowie wpisywali godzine chrztu, a czesto tez godzine urodzenia. Ale uwaga - to nie jest ta sama godzina co porod. Chrzest odbywał sie zwykle dzien lub kilka dni po urodzeniu. wiec jesli ktos mysli ze znajdzie tam godzine przyjścia na swiat,moze sie rozczarowac. Chyba ze rodzice podawali ksiedzu dokladna godzine urodzenia i on to wpisywal
Przepraszam, że wchodzę tu - ale właściwie cofnę się do początku. Tyle opcji - USC, szpital, kościół, rektyfikacja - i trochę mi się to kręci w głowie. Czy jest w ogóle jakaś sensowna kolejność, od której powinnam zacząć? Bo nie chcę marnować czasu na coś, co i tak nic nie da.
Eh, moim zdaniem najpierw USC, bo to najszybsze i często się zdarza, że godzina jednak jest, tylko o tym nie wiemy. Możesz zamówić pełny odpis aktu urodzenia przez internet, to kwestia kilku dni. Dopiero jak tam nie ma albo jest nieczytelne, to iść dalej. Przynajmniej tak ja bym to zrobiła.
A tak z ciekawosci - jesli godzina z USC rozni sie od tego co mowi rodzina, to ktorej wersji powinna ufac astrologia? Bo rozumiem ze to jest moment kosmiczny pewien konkretny uklad nieba, i sekunda roznicy moze przestawiac ascendenta. Wiec ktory zapis jest bardziej wiarygodny jako fakt?
Czyli nie ma idealnego zrodla, które dałoby stuprocentowa pewnosc? Bo troche sie zastanawiam,czy ta cała precyzja ma sens jesli kazde zrodlo moze miec jakiś błąd. Moze lepiej po prostu zaakceptowac margines niepewności?
Mam wrazenie, ze ta rozmowa powoli zmierza do wniosku, ze bez godziny i tak nie jestesmy bezradni, tylko trzeba to podejsc inaczej. wisia a co ty wogole chcesz osiagnac tym horoskopem urodzeniowym? Bo to moze troche zmienic to, ile ten ascendent w ogole jest ci potrzebny
O, to jest ciekawy wątek. Czyli to Słońce w Strzelcu nie do konca do ciebie pasuje? A moze to wlasnie jest ta pulapka - że Strzelec jest kojarzony z poszukiwaniem, ale to poszukiwanie może wygladac bardzo różnie. jeden Strzelec szuka przygód, inny szuka sensu w filozofii, trzeci szuka siebie. moze wcale nie jestes wyjatkiem od reguly. 😛
No i tu dochodzimy do sedna - samo Słońce to za malo zeby ocenić jak znak sie manifestuje. slonce w Strzelcu w dwunastym domu będzie bardzo roznic sie od Slonca w Strzelcu w pierwszym domu. a do tego potrzebujesz wlasnie tej godziny. Więc twoje pytanie i twoj problem z godzinami są ze soba powiazane mocniej niz myslisz.
Przepraszam, że sie wtrącam, bo nie znam sie za dobrze na astrologii, ale to co napisał Bolek mnie zastanowiło. Czyli te domy - to są różne obszary zycia? I żeby je wyliczyć, to musi być właśnie ta godzina urodzenia? Bo jakby tak, to rozumiem dlaczego to takie ważne
Bardzo dziękuję za to wyjaśnienie bo to mi naprawdę dużo dalo! Ja też mam ten problem z godzin i nigdy nie rozumialam dlaczego to aż tak ważne,a tu nagle wszystko się układa. Ale mam pytanie - czy jest moze jakiś uproszczony horoskop ktury można robić bez godziny i który nadal coś sensownego powie?
Dobra, ale wróćmy do mojej sytuacji praktycznej. Mam Słońce w Strzelcu i to zgadza się co do znaku, bo data urodzenia jest pewna. Tylko godziny nie znam. Dziewanna wspomniała o kościelnych metrykach - czy wie ktoś jak się do takich dokumentów w ogóle dostaje? Czy to przez parafię, archiwum diecezjalne, czy jakoś inaczej?
Chyba trzeba pisac bezposrednio do parafii, w ktorej bylas chrzczona. i jak Bolek wspomnial, to bedzie godzina chrztu nie urodzenia. Ale moze warto zapytac, czy w ksiedze jest adnotacja o godzinie urodzenia? Nie wiem jak wygladaja te stare wpisy, nigdy sam nie probowalem
A archiwa diecezjalne to osobna sprawa. wiem ze digitalizuja czesc metryk i można je znaleźć online, szczególnie te starsze. Szukaj "metryki.genealodzy.pl" albo podobnych stron. Ale to raczej dla kogoś kto szuka bardzo dawnych dokumentow, dla nowszych lat parafie powinny miec w oryginale.
