Czekaj, chcę wrócić do pytania Mistrala o Urana, bo Mistral celnie zauważył coś, o czym chyba za szybko przeszliśmy. Mówił, że Uran przez punkt bumeranga przy Marsie w Rybach daje wstrząs zewnętrzny, który coś odblokowuje. Ale mam wrażenie, że to zależy od tego czy Uran tranzytuje sam punkt czy robił wcześniej coś z bazą Yodu.
Moim zdaniem przy Marsie w Rybach zaden tranzyt nie da czegoś wyraźnie widocznego od razu. Ta energia i tak sie rozmywa, prawda? Bez względu na to czy to Uran,Pluton czy Saturn, Mars w Rybach i tak to przefiltruje przez te swoja wodna galarete.
To jest bardzo podobne do historii którą ja opisywalam, choć tam był Saturn a nie Uran. Ta nagłość jest cechą wspólną. Ale mam pytanie do Chalcedonki, czy ta osoba po tym wydarzeniu miała poczucie że coś straciła, czy raczej ulgi?
Dezorientacja po wyzwoleniu to jest cecha charakterystyczna wlasnie bumeranga, nie Yodu bez osi zwrotnej. W samym Yodzie jest kierunek, nawet jeśli trudny. Bumerang dodaje tę oś naprzeciwko, czyli energię którą czlowiek przez lata wypychał na zewnątrz i teraz musi ja przyjac z powrotem. Stad dezorientacja, bo nagle masz do czynienia z czymś własnym czego nie rozpoznajesz.
Przepraszam ze pytam o cos podstawowego ale jak mam rozumiec to ze ktos wypycha energie na zewnatrz w tym bumerangu? czy to znaczy ze ta osoba projektuje cos na innych ludzi? czy to jest jak psychologiczne zaprzeczenie?
O to jest ciekawe bo mój Saturn w Pannie w punkcie bumeranga... to czy ja projktuje surowosc na innych? Bo faktycznie mam tendencje do tego że mi sie wydaje ze szef mnie ocenia albo znajomi czegos ode mnie wymagaja. Czy to moze być wlasnie to?
Pawelek to co opisujesz to jest podręcznikowy obraz tej konfiguracji. Mars w Rybach nie potrafi otwarcie powiedzieć że jest zraniony albo przeciazony przez tę saturnową samoocenę, więc doświadcza tego jak gdyby presja przychodziła z zewnątrz. Wyzwolenie w bumerangu przyjdzie wtedy kiedy zaczniesz rozróżniać co jest twój głos krytyczny, a co rzeczywiście przychodzi od innych. 😉
Dobra, ale wrocmy do tranzytu, bo to jest kluczowe dla zrozumienia kiedy to wyzwolenie następuje. Melania, czy przy bumerangu jest jakiś specyficzny tranzyt albo progresja ktora jest tym spustem? Bo sluchalem wszystkich przykladow i mam wrażenie ze nie ma jednej reguly każdy ma inny wyzwalacz
Melania, to jest dokladnie to pytanie które chciałem zadać od jakiegoś czasu. Bo czytając te przykłady, raz mamy Urana jako spust, raz Saturna, raz chyba była mowa o Plutonie gdzies wczesniej. Czy to znaczy że każda planeta moze aktywować ten punkt bumeranga i kazda zrobi to inaczej, czy jest jakis hierarchia cos co działa mocniej? 🙂
Nie ma jednego spustu, Mistral,i to jest wlasnie to co czyni bumerang tak trudnym do przewidzenia. Każda planeta tranzytująca przez ten punkt będzie go aktywować inaczej i w roznym rytmie. Saturn da długi, wyczerpujący nacisk który buduje się przez miesiące. Uran da ten nagły wstrząs o którym mówiła Chalcedonka. Pluton... Pluton to jest cos co człowiek często rozpoznaje jako wyzwolenie dopiero z perspektywy kilku lat. Ale jest jedna rzecz którą chcialabym doprecyzować, bo myślę że to jest serce całego tematu. Progresja Slonca lub Ksiezyca przez ten punkt bumeranga jest często tym co naprawdę otwiera drzwi, nie tranzyt. Tranzyt może być iskra, ale progresja to jest zmiana w samej strukturze.
Poczekaj, Melania, bo to jest ważne. Mówisz że progresja to zmiana struktury, a tranzyt to iskra. Ale co w takim razie z osobą, u której progresja Księżyca przez punkt bumeranga już minęła, a tranzyt Urana dopiero nadchodzi? Czy to znaczy że okno się zamknęło, czy te mechanizmy mogą działać niezależnie od siebie?
Pawelek, Astro.com daje progresje tam zakładasz konto i w opcjach dodatkowych masz progresowane tranzyty. Ale wróćmy do meritum, bo ta dyskusja o tym czy tranzyt czy progresja trochę nam odjezdza od tego co Melania mówiła o tym wyzwoleniu przy Marsie w Rybach. bo wlasnie siedziałam i myslalam że może przy tym Marsie wyzwolenie wcale nie jest jednorazowym wydarzeniem tylko procesem rozlozonym na wszystkie te aktywacje po kolei? I moze dla tego tak trudno je rozpoznać?
