Mam w natalu Yod i przez lata nie wiedzialam, jak go czytac. dwa sekcyle i kwinkunks zbiegają się u mnie na Marsie w Wodniku w 11. domu. Wszyscy mowia ze Yod to "Palec Boży", że wskazuje na cos nieuchronnego, ale nikt konkretnie nie mowi jak to sie objawia w zyciu. Czy to jest tak, ze czlowiek czuje jakis przymus działania w pewnym kierunku jakby z zewnatrz? bo ja mam takie wrazenie przy tym Marsie że zawsze laduje na sprawach grupowych kolektywnych a jednoczesnie ciagle cos idzie nie tak, jakby system sam sie przede mną zamykal. Zastanawiam sie, czy to wlasnie Wodnik robi z Marsa taka "antyestablishmentowa" energie, czy moze to struktura Yoda sama w sobie daje ten opór. Ktos mial cos podobnego?
To bardzo ciekawe pytanie, bo ja też od dawna myślę, że Yod nie jest wcale takim "darem niebios", jak to romantyzują niektóre astrologiczne książki. Moim zdaniem Yod to raczej permanentne napięcie, które nie pozwala się rozładować normalnie. Wierzchołek, gdzie stoi ta planeta, jest jakby wypchnięty poza schematy, nie może działać tak jak powinna. I teraz przy Marsie w Wodniku mam wrażenie, że to podwójnie skomplikowane. Mars naturalnie chce walczyć, działać bezpośrednio, a Wodnik chce to robić przez idee, systemy, zbiorowość. I jak na to nakłada się kwinkunks, to ten Mars nigdy nie potrafi po prostu "uderzyć". Ty piszesz, że system się przed tobą zamyka - czy to znaczy dosłownie: struktury, instytucje, czy raczej relacje w grupach?
No czytam to wszystko i mam pytanie, bo też mam Mars w Wodniku, tylko bez Yoda. Czy to znaczy, że moje doświadczenia z tym Marsem będą zupełnie inne? Bo u mnie też jest coś takiego, że w grupach zawsze ląduje na mnie jakaś rola, której nie chciałam, albo staję się taką osobą, która wszystkich łączy, ale sama zostaje z boku. Zastanawiam się, czy to jest czysty Wodnik, czy może jednak mam coś w aspektach, czego nie sprawdzałam. Jak sprawdzić, czy się ma Yod?
To co opisujesz brzmi dla mnie jak klasyczna energia Wodnika,ale Yod daje jej ten ciezar "nie masz wyjścia". Czytałam u Noel Tyl, że wierzcholek Yoda działa jak planeta, ktora jest jakby na wygnaniu we własnym natalu - nie pasuje do reszty ukladu, ale wlasnie dlatego ma coś do powiedzenia, czego inni nie powiedzą. Tylko mam pytanie do Saturnella54 - czy ten opór o którym mowisz to jest coś, co słabnie z wiekiem jak Saturn wraca i człowiek dojrzewa do tej energii? bo gdzies czytałam, że Yod "aktywuje sie" w pewnym momencie zycia.
Śledzę wątek i mam pytanie może głupie, ale - czy Yod to zawsze coś trudnego? Słyszałam, że to może byc też dar, coś w stylu misja życiowa. czy to znaczy, że każdy kto ma Yoda ma jakieś przeznaczenie do wypelnienia? Brzmi bardzo poważnie.
No dobra, ale czy ktos moze powiedziec konkretnie: jak to wyglada w zyciu, nie w teorii? Bo czytam o tym napieciu, o kwinkunksach, i to mi nic nie mowi dopóki nie slysze jak ktos to poczuł na prawde.
A jak sie "pracuje" z takim Yodem?? To znaczy czy mozna jakos swiadomie z tym pracowac, żeby nie wychodzic ciagle z grup z hukiem? Pytam serio bo to brzmi jak cos, co mozna by jakos ukierunkowac. :/
Koncepcja antyty przy Yodzie ma logike w tym, ze figura Yoda jest geometrycznie niesymetryczna i antyta ją domyka,tworzac z niej tzw. Yod z bumerangiem. Ale chcę zaznaczyć, że nie każdy astrologiem pracujący z Yodem rownie wysoko ceni antyte - to jest bardziej podejscie Noel Tyla i jego szkoly. Inne szkoly pracy z Yodem skupiają sie bardziej na probie integracji dwoch planet u podstawy, bo to one "kieruja" wierzchołek. ciekawi mnie co jest u podstawy tego Yoda, który opisujesz
Ale poczekajcie, bo zgubilam sie. Mówimy o tym, że Yod to pewien wzorzec życiowy, tak? A to czy Mars w Wodniku sam z siebie, bez Yoda, też daje to poczucie bycia "poza systemem"? Bo mam znajomą z Marsem w Wodniku i ona jest kompletnie niekonfliktowa, wręcz adaptuje sie do każdego środowiska.
Wracając do pytania z poczatku - czy Mars w Wodniku jest rzeczywiście antysystemowy - mam wrazenie, że to zależy od tego, co rozumiemy przez "system". Bo Wodnik jest znakiem, ktory paradoksalnie lubi porzadek - tylko wlasny porządek własne zasady. Dlatego czesto osoby z silnym Wodnikiem tworza swoje wlasne struktury zamiast burzyc te istniejace. Czy u ciebie też jest cos takiego, ze nie chcesz burzyć,tylko zbudować coś inaczej?
To co napisałaś o wchodzeniu w konflikt zanim zdążysz zaproponować rozwiązanie - to jest bardzo konkretne. Mam pytanie, bo staram się zrozumieć: czy to się dzieje dlatego, że reagujesz impulsywnie, czy raczej że inni już wyczuwają, że coś widzisz, i się spinają? Bo to by były dwie różne sprawy chyba.
To bardzo ciekawe rozróżnienie - Mars ogniowy kontra Mars w Wodniku. Ale wracając do Yoda: zastanawiam się, czy ta baza Yoda czyli Jowisz w Strzelcu i Wenus w Bliźniętach, jakos tłumaczy dlaczego pytania wychodzą "z wiedza"? To znaczy, czy te planety w bazie daja jakiś rodzaj przygotowania do tego, co Mars w wierzcholku wyrzuca? 😉
Zaraz, zaraz. Mnie gubi to slowo "zasoby". Baza to zasoby? Skad to wynika? Czy to jest jakaś ustalona interpretacja, czy bardziej intuicja? Pytam, bo chcę rozumiec, nie podwazam, po prostu to brzmi jak cos co ktos po prostu uznał i inni powtarzają 🙂
Ale rozumiem ze te szkoly cos obserwowaly skoro to opisaly? to nie bylo wziete z powietrza? Bo jesli Greene i inni pracowali z ludzmi przez lata i widzieli wzorzec, to chyba ma jakas wartosc, nawet jesli nie jest to dowod naukowy
