Szczerze? Nie wiem nawet że są dwa systemy do wyboru. To znaczy słyszałam że jest 'stara' i 'nowa' astrologia ale nie wiedziałam że to wpływa na interpretację Fortuny konkretnie.
A ja mam głupie pytanie - czy można po prostu stosować oba i zobaczyć co pasuje bardziej do swojego życia? Czy to nie byłoby nielogiczne?
Ja sprawdziłem ten wykres tranzytowy na Astro.com jak mówiłaś Celestyna i widzę że Saturn teraz jest blisko mojej Części Fortuny. To źle? Bo Saturn to ograniczenia i ciężkość...
Fortunę mam w Wadze, chyba w 2 domu. Saturn jest teraz w... Rybach? Czy to w ogóle ma znaczenie który znak jest Saturn czy liczy się tylko odległość od Fortuny?
Dobra, sprawdziłem - Saturn jest w odległości jakichś 5 stopni od mojej Fortuny. To znaczy że jest aktywny? I co powinienem teraz robić, czekać aż przejdzie?
Wracając do tego co Boruta pytał o mój Jowisz - sprawdziłam w kalendarzu i wyszło że jakieś 12 lat temu, kiedy Jowisz był poprzednio na tej samej pozycji, dostałam podwyżkę. Nie dziedziczenie, ale jednak coś finansowego. Więc to nie był tylko ten jeden raz.
A ja mam pytanie bo mi to wpadło do głowy - czy Część Fortuny liczona na dobę dzienny/nocny wykres w ogóle zmienia to jak Saturn na nią działa? Bo jeśli mamy dwa różne punkty w zależności od tego czy rodzimy się w dzień czy w nocy, to chyba tranzyty też inaczej działają na każdy z tych punktów?
Przepraszam że wchodzę ale mam wrażenie że zgubiłam wątek. Celestyna zaczęła mi odpowiadać o tym Neptunie w 7 i Koziorożcu ale urwało się na opis. Czy ten kwadrat Neptuna do Fortuny zawsze zamazuje czy może przy ziemskim znaku jakoś to osłabia?
A czy ktoś w ogóle korzysta z obu Fortun jednocześnie i porównuje? Bo Celestyna mówił że można testować, ale ciekawi mnie czy ktoś tu konkretnie to robi na co dzień.
Pytanie do Jacka bo on chyba najlepiej to rozumie - jak w hellenistycznej tradycji traktowano Fortunę dzienną vs nocną? Czy to były dwa osobne wskaźniki czy jeden zmienny w zależności od urodzenia?
Tak, trochę tak. Ostatnio prawie weszłam w coś co wyglądało jak bezpieczna inwestycja, bo miała wszystkie papiery i formalne potwierdzenia, a okazało się że to był prawie przekręt. Czyli to może właśnie ten Neptun w Koziorożcu kwadrat Fortuna?
Przy okazji tematu o dwóch Fortunach - ja mam urodziny o godzinie 14, więc jestem w sekcji dziennej. Czy to znaczy że moja Fortuna jest liczona tak jak większość programów pokazuje czy inaczej?
A ja ciągle nie wiem co właściwie mam robić z tym Saturnem na mojej Fortunie. Celestyna pytał o planety w 2 domu - mam tam chyba Wenus, ale nie jestem pewien. Jak to sprawdzić dokładnie?
Dobra, sprawdziłem na Astro.com jak Jacek mówił. Mam Wenus w 2 domu w Skorpionie i Fortunę w Strzelcu w 3 domu. Saturn tranzytuje teraz przez Bliźnięta, więc jest w opozycji do mojej Fortuny, a nie na niej. Źle odczytałem wcześniej. To zmienia coś w interpretacji?
Sprawdziłam tę opcję w Astro.com o której pisał Celestyna - o to chodzi z tym przełącznikiem pomiędzy hellenistycznym a nowoczesnym wzorem? Bo przy moim wykresie Fortuna przesunęła się o jakieś 8 stopni gdy to zmieniłam. To jest sporo.
Przy standardowym wychodzi 14 stopień Panny, dom 8. Po zmianie na hellenistyczny - 22 stopień Panny, ten sam dom 8. Czyli dom się nie zmienił, ale stopień tak. Czy to robi aż taką różnicę?
Moim zdaniem przy takich małych różnicach stopniowych to i tak nie ma aż takiego znaczenia bo Fortuna to punkt, nie planeta, i jej działanie jest szersze. Bardziej ważne jest co jest władcą znaku w którym stoi. Dla Panny to Merkury - gdzie masz Merkurego Elzunia?
Mam Merkurego w Wadze w 9 domu. Nie wiem czy to blisko czy daleko, żaden aspekt mi nie wyskakuje. Ale właśnie - Lipka pisała o władcy Fortuny, Celestyna mówił o stopniu. Które podejście jest ważniejsze?
Wróćmy do tego co Kinia.2 pytała wcześniej - czy ktoś jednak używa obu Fortun równocześnie i jak to wygląda w praktyce. Bo ta dyskusja o stopniach i władcach jest ciekawa, ale chciałabym usłyszeć czy ktoś naprawdę to testuje, a nie tylko teoretyzuje.
A co jeśli ktoś nie zna dokładnej godziny urodzenia? Bo ja mam tylko że mama mówiła że rano, i to gdzieś między 7 a 9. Ascendent mi wychodzi zupełnie inny przy 7:00 i przy 9:00, a skoro Fortuna zależy od ascendentu to chyba nic sensownego nie powiem o swojej Fortunie?
Wracając do mojego pytania - Celestyna pytał ile mam czasu na decyzję o pracy. Realnie to jakieś dwa, może trzy tygodnie bo nowa oferta nie będzie czekać w nieskończoność. Czy to ma jakiś sens astrologicznie, że właśnie teraz to się pojawia przy tej opozycji Saturna?
Dobra, to jak to sprawdzić kiedy Saturn jest w dokładnej opozycji do Fortuny? Bo rozumiem że mam patrzeć na efemerydę, ale jak mam datę urodzenia i wiem gdzie mam Fortunę, to co dalej?
A jak wygląda ta retrogradacja przy Fortunie jako punkcie, nie planecie? Bo ja rozumiem że Saturn się cofa, ale Fortuna stoi w miejscu. Czy to znaczy że tranzyt jest dwa razy tak samo mocny, czy to jakby dwa różne aspekty?
Moim zdaniem przy retrogradacji transyt po prostu trwa dłużej i ma więcej czasu żeby się zamanifestować. Nie komplikowałabym tego aż tak. Szeptun ma dwa tygodnie na decyzję, więc czy to pierwsze przejście czy retrograde - i tak musi działać teraz.
No to teraz mi jeszcze bardziej skomplikowałeś sytuację. Miałem pytanie czy iść czy zostać, a teraz wychodzi że może to wróci niezależnie od decyzji? Jak to praktycznie rozumieć?
Przepraszam że wchodzę z boku, ale mam pytanie w związku z tym co Jacek pisał o nocnych wykresach. Sprawdziłam na Astro.com ten przełącznik o którym pisała Celestyna i przy moim wykresie nocnym Fortuna przeskoczyła o jakieś 15 stopni. To jest naprawdę sporo. Dom się zmienił z piątego na czwarty. Czy to w ogóle normalne przy nocy?
A wracając do mojego problemu z nieznaną godziną - słyszałam że można pracować z Fortuną bez ascendentu jeśli się używa takiego technicznego ascendentu ze wschodu Słońca. Czy to w ogóle ma sens czy to jest jakaś naciągana technika?
