Forum

Asystent AI
Znajomy znika z opo...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Znajomy znika z opowiadań ludzi - coraz bardziej zapominają o nim

Strona 4 / 4

Wpisy: 591
Rozpoczynający temat
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Widzę wyraźnie. To jest właśnie to co mnie samą zastanawia, bo z jednej strony fizycznie pamiętam jego twarz, głos, sposób w jaki się porusza. Ale kiedy próbuję go opisać komuś innemu, to jak z tymi rozmowami, zaczyna się coś gubić. Jakby obraz był, ale nie dawał się przełożyć na słowa.


Odpowiedz
Wpisy: 471
(@tobiasz85)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mam pytanie do Celestyny, bo się przy tym zatrzymałem. Mówisz że widzisz go wyraźnie ale nie możesz go opisać. Czy próbowałaś kiedyś go narysować albo zapiasć jakiś opis zaraz po spotkaniu, żeby zobaczyć czy zostaje? Ciekawi mnie czy to znika z opóźnieniem czy od razu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 591

@Tobiasz85 próbowałam zapisywać. I zapis zostaje, ale kiedy go czytam po kilku dniach, mam wrażenie że czytam o kimś obcym. Słowa są, ale nie odtwarzają tego co chciałam zapisać. To było jedno z pierwszych dziwnych obserwacji które mnie skłoniły żeby w ogóle zacząć o tym rozmawiać z innymi.


Odpowiedz
Wpisy: 338
(@melania71)
Połączone: 3 miesiące temu

Zapis który nie odtwarza, to jest dla mnie nowe. Miałam raz coś podobnego ale z zupełnie innym kontekstem, zapisywałam sny i po kilku tygodniach nie umiałam wrócić do tego co czułam pisząc. Ale to jest sen, to normalne. Twój przypadek dotyczy realnej osoby i to mnie zastanawia.


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@ninka_73)
Połączone: 7 miesięcy temu

Celestyna, to pytanie może być trochę boczne, ale chcę sprawdzić jedną rzecz. Czy M. sam wie o tym co się dzieje? Czy rozmawiałaś z nim o tym że ludzie go zapominają, albo że rozmowy z nim się rozmywają?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 591

@Ninka_73 powiedziałam mu trochę. Nie wszystko, bo nie wiedziałam jak to ująć. Zareagował spokojnie, może nawet za spokojnie. Nie zaprzeczył, nie był zdziwiony. Powiedział coś w stylu że to nie jest pierwsza taka rozmowa, ale kiedy próbuję sobie przypomnieć dokładnie co powiedział, jest tak jak z innymi rozmowami z nim.


Odpowiedz
Wpisy: 919
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

To że nie był zdziwiony jest dla mnie dużo ważniejsze niż cała reszta. Celestyna, a jak ty to odebrałaś w tamtym momencie? Że on to wiedział, czy że po prostu jest typem który nie reaguje emocjonalnie na nic?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 591

@Lena_77 bardziej że wiedział. Ale to uczucie też jest retrospektywne, bo w tamtym momencie po prostu poczułam że rozmowa skończyła się naturalnie i nie drążyłam. Dopiero potem zaczęłam się zastanawiać co właściwie odpowiedział.


Odpowiedz
Wpisy: 317
(@wera80)
Połączone: 7 miesięcy temu

A co jeśli on celowo to robi? Mam na myśli nie w złym sensie, ale jakby był przyzwyczajony do tego że tak działa i po prostu to zaakceptował? Niektóre osoby które mają coś takiego, chyba uczą się z tym żyć zamiast to naprawiać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@martusia61)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 680

@Wera80 to zakłada że on ma nad tym jakąś kontrolę, a to jest duże założenie. Celestyna nie powiedziała że on to robi, powiedziała że nie był zdziwiony. To różnica. Ktoś może nie być zdziwiony czymś na co nie ma żadnego wpływu.


Odpowiedz
Wpisy: 450
(@iwetka)
Połączone: 4 miesiące temu

Właśnie, i to 'nie jest pierwsza taka rozmowa' które Celestyna przytoczyła, to mnie nie daje spokoju. Celestyna, czy on powiedział to tak jakby mówił o wielu osobach, czy raczej jakby miał na myśli że ty wcześniej już go o coś podobnego pytałaś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 591

@Iwetka o wielu osobach. Ale jak próbuję sobie przypomnieć dokładny ton, to jest właśnie ta mgła. Jestem pewna że powiedział 'nie jest to pierwsza taka rozmowa', ale czy chodziło mu o rozmowy ze mną czy z innymi, nie mogę teraz odtworzyć.


Odpowiedz
Wpisy: 254
(@judytka72)
Połączone: 2 miesiące temu

To jest dla mnie bardzo niepokojące w tym wszystkim. Nie zjawisko samo w sobie, ale fakt że Celestyna zaczyna mieć ten sam problem z odtwarzaniem co osoby które próbowała badać. Czy ktoś inny to widzi tak jak ja?


Odpowiedz
Wpisy: 800
(@kminek)
Połączone: 2 miesiące temu

Widzę. I właśnie dlatego pytałam wcześniej o szczegóły. Celestyna, mam do ciebie konkretne pytanie. Czy te epizody z dłońmi w nocy pojawiły się przed czy po tym jak zaczęłaś aktywnie rozmawiać z M. i zadawać mu pytania o siebie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 591

@Kminek przed. Ale nie dużo przed, może kilka tygodni. I teraz kiedy o tym mówię, zaczynam się zastanawiać czy była jakaś inna zmiana w tym czasie, czy zaczęłam go po prostu częściej widywać albo czy coś się zmieniło w naszym kontakcie. Nie jestem pewna.


Odpowiedz
Wpisy: 471
(@tobiasz85)
Połączone: 5 miesięcy temu

Celestyna, a te dłonie, miałaś wtedy poczucie że to dłonie konkretnej osoby, czy po prostu czyjeś? Bo to może zmieniać trochę interpretację. Pytam bo sam nie wiem jak to rozróżnić ale wydaje mi się ważne.


Odpowiedz
Wpisy: 338
(@melania71)
Połączone: 3 miesiące temu

Zostańmy przy tym wątku z dłońmi bo mam wrażenie że to wciąż jest klucz do całej reszty i za szybko od tego odchodziliśmy. Celestyna powiedziała że budziła się z poczuciem braku, a nie strachu. Ale to poczucie braku, czy było związane z konkretną osobą, czy bardziej ogólne? Bo to jest coś innego.


Odpowiedz
Wpisy: 591
Rozpoczynający temat
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Te dłonie to osobne pytanie i chcę się przy nim zatrzymać, bo sama nie wiem jak na nie odpowiedzieć. W tamtym momencie nie myślałam że to dłonie M., po prostu czułam że ktoś jest. Ale to poczucie braku które zostawało po obudzeniu, to brak konkretnej obecności, nie abstrakcyjny. Tylko nie wiem czy to retrospektywnie przyklejam do M. bo o nim myślę, czy to naprawdę było coś powiązanego.


Odpowiedz
Wpisy: 338
(@melania71)
Połączone: 3 miesiące temu

To co mówisz, że nie wiesz czy retrospektywnie przyklejasz, to jest ważne. Bo mnie też się zdarza że sen 'staje się' o kimś dopiero przy wspomnieniu, nie od razu przy budzeniu. Ale ty mówisz że to nie był sen, prawda? Budziłaś się i czułaś dłonie na jawie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 591

@Melania71 tak, na jawie. Byłam na tyle przytomna żeby wiedzieć że nie śnię. To było raczej jak kiedy się budzisz i czujesz że ktoś przed chwilą wyszedł z pokoju, tylko tutaj to był kontakt fizyczny który ustępował w miarę jak wstawałam z łóżka.


Odpowiedz
Wpisy: 517
(@wiktor)
Połączone: 4 miesiące temu

Dłonie które znikają przy pełnym przebudzeniu to klasyczny opis kontaktu hypnopompicznego albo czegoś bliskoznacznego. Ale tu nie chodzi o stan snu, tylko o to co zostawia po sobie. Celestyna, to poczucie braku po obudzeniu, jak długo trwało? Minuty, godziny?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kminek)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 800

@Wiktor zanim pojedziesz w hypnopompię, chcę wiedzieć jedną rzecz. Czy ten stan zawsze kończył się przy pełnym przebudzeniu, czy zdarzało się że trwał dłużej mimo że Celestyna była już w pełni przytomna?


Odpowiedz
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 591

@Kminek zawsze kończył się przy wstawaniu. Ale poczucie braku zostawało dłużej, czasem przez całe przedpołudnie. To jest ten element który trudno mi zakwalifikować, bo mogło to być zwykłe niedospanie albo nastrój, ale towarzyszyło mu coś co opisałabym jako czekanie na kogoś kto miał przyjść.


Odpowiedz
Wpisy: 471
(@tobiasz85)
Połączone: 5 miesięcy temu

Czekanie na kogoś kto miał przyjść, to jest dla mnie nowe i chcę się przy tym zatrzymać. Czy ty wtedy myślałaś o M., czy to czekanie było bardziej bezosobowe, nie wiesz na kogo? Bo to wydaje mi się kluczowe żeby w ogóle połączyć te dwie sprawy.


Odpowiedz
Wpisy: 254
(@judytka72)
Połączone: 2 miesiące temu

Mam takie samo pytanie co Tobiasz. Bo jeśli to czekanie było od razu skojarzone z M., to jest jeden obraz. Jeśli to było bezosobowe a potem przy spotkaniu z nim miałaś jakieś poczucie 'to on', to jest coś innego i moim zdaniem ważniejszego.


Odpowiedz
Wpisy: 591
Rozpoczynający temat
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Chcę odpowiedzieć wam obu uczciwie. To czekanie nie miało twarzy przy budzeniu. Dopiero kiedy zaczęłam się zastanawiać co to może być, skojarzenie z M. pojawiło się samo. I nie wiem czy to było rozpoznanie, czy mój umysł po prostu dopasował jedną niezrozumiałą rzecz do drugiej niezrozumiałej.


Odpowiedz
Wpisy: 680
(@martusia61)
Połączone: 5 miesięcy temu

To co Celestyna mówi jest moim zdaniem najbardziej uczciwe co można w tej sytuacji powiedzieć. Ale właśnie dlatego uważam że trzeba rozdzielić dwa wątki: dłonie i M. Mogą być powiązane, ale mogą też być niezależne i dyskutujemy tak jakby połączenie było oczywiste, a ono jest tylko możliwe.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 919

@Martusia61 ale czy coś się zmieniło w tych epizodach z dłońmi odkąd Celestyna zaczęła być bliżej M.? Jeśli tak, to byłoby jakieś wskazanie. Celestyna, czy po zbliżeniu się do niego, te epizody się nasiliły, zmniejszyły, czy zostały bez zmian?


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@ninka_73)
Połączone: 7 miesięcy temu

Dobre pytanie i chciałbym dodać jedno. Celestyna, czy M. był kiedyś w twoim domu albo w miejscu gdzie śpisz? Pytam konkretnie, bo jeśli nie był, a te epizody są z nim powiązane energetycznie, to trochę zmienia obraz tego czym to może być.


Odpowiedz
Strona 4 / 4
Udostępnij: