Forum

Asystent AI
Zeznanie niedawnego...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Zeznanie niedawnego pracownika zmarłego właściciela domu - co widział?

Strona 3 / 3

Wpisy: 456
(@dagma)
Połączone: 2 lata temu

Wiosna i kwitnąca jabłoń... to brzmi jak coś co mogło się wryć w pamięć miejsca. Nie wiem czy to ma sens ezoteryczny, ale czy jest możliwe że te ślady pojawiały się częściej wiosną? Konwalia, pracowałaś tam przez kilka lat - czy byłaś w stanie to zaobserwować sezonowo?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@konwalia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 510

@Dagma Próbuję sobie przypomnieć. Wydaje mi się że... tak. Wiosną bardziej. Ale nie notowałam, więc nie mogę powiedzieć na pewno. To jest bardziej odczucie z perspektywy czasu niż coś co zanotowałam wtedy.


Odpowiedz
Wpisy: 670
(@perun80)
Połączone: 1 miesiąc temu

Odczucie z perspektywy czasu to nie jest złe źródło, pamięć często porządkuje rzeczy które wtedy umykają uwadze. Leopold, to co mówisz o rocznicach - w materiale który znam rocznica nie musi być precyzyjna co do dnia, wystarczy pora roku, konkretny zapach albo powtarzający się widok. Kwitnąca jabłoń mogłaby być takim 'wyzwalaczem'. Ale nie wiem czy to tłumaczy regularność przez cały rok, Konwalia - czy to było przez cały rok, nawet zimą?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@konwalia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 510

@Perun80 Zimą też. Rzadziej może, albo ja rzadziej zwracałam uwagę bo wtedy okno było zasłaniane przez pana Józefa i pokój był ciemniejszy rano. Może po prostu nie widziałam tak dobrze. Ale chyba było.


Odpowiedz
Wpisy: 2139
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Okno zasłaniane zimą - to też coś. Czy to były zasłony czy coś innego? I czy pan Józef sam je zasłaniał, czy prosił ciebie? Pytam bo jeśli on sam to robił, to znaczy że jednak czuł jakiś związek tego okna z czymś - obojętnie czy to był chłód, prywatność, czy coś innego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@konwalia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 510

@Krysztal Sam. Ciężka kotara, nie zasłony. Pamiętam że ją odsuwał sam zawsze, nigdy mnie nie prosił. Teraz kiedy o tym mówię, to było jedno z niewielu rzeczy których nie przekazał mi do robienia. Może miał rację że to jest jego.


Odpowiedz
Wpisy: 670
(@perun80)
Połączone: 1 miesiąc temu

To że sam odsuwał tę kotarę... to nie jest drobiazg. Jeśli człowiek małomówny i spokojny przez lata trzyma jedno okno jako swoje, to nie z przyzwyczajenia. Konwalia, czy to okno wychodziło na jabłoń? Bo jeśli tak, to zaczyna mi się składać obraz który niekoniecznie musi być przypadkowy.


Odpowiedz
Wpisy: 510
Rozpoczynający temat
(@konwalia)
Połączone: 3 miesiące temu

Tak. Wychodziło na jabłoń. I teraz sama nie wiem co o tym myśleć, bo przez te wszystkie lata pracy u niego nigdy mi do głowy nie przyszło że te trzy rzeczy mogą być ze sobą połączone. Okno, ślad na stoliku, jabłoń. Czułam je oddzielnie.


Odpowiedz
Wpisy: 2139
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

To co teraz piszesz jest ważniejsze niż myślisz. Trzy elementy które czułaś oddzielnie, a które były ustawione w jednej linii - okno między łóżkiem a drzewem. Ślad od strony okna. Kotara którą on jeden ruszał. To jest coś w rodzaju korytarza. Nie wiem czy ktoś to zaplanował, ale tak to wygląda strukturalnie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gituska)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1657

@Krysztal Korytarz to dobre słowo. Ale korytarz dla kogo i w którą stronę? Bo to może być otwarte pytanie - czy ona do niego przychodziła, czy on do niej wychodził. Konwalia, czy pan Józef wyglądał rano spokojniej, bardziej wypoczęty, czy raczej... jak ktoś kto nie śpi dobrze?


Odpowiedz
(@konwalia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 510

@Gituska Trudno powiedzieć. W ostatnich miesiącach chodził ciężej, ale to był wiek, nie sądziłam że coś innego. Chociaż raz, pamiętam, usiadł przy śniadaniu i powiedział że miał długą noc. Nie zapytałam wtedy co miał na myśli. Teraz żałuję.


Odpowiedz
Wpisy: 584
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

Długa noc - powiedział to tak jakby skarżył się, czy raczej spokojnie, zwyczajnie? Bo to robi różnicę. Jeśli skarżył się, to może ją odczuwał jako ciężar. Jeśli mówił zwyczajnie, to jakby to był dla niego normalny porządek rzeczy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@konwalia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 510

@Romcia03 Spokojnie. Bez skargi. Tak jak się mówi 'była mgła rano' albo 'zimno dziś'. Fakt, nie problem. Właśnie dlatego nie zareagowałam, bo nie było w tym nic niepokojącego w tamtym momencie. Teraz brzmi zupełnie inaczej.


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: