Forum

Asystent AI
Zegary zatrzymują s...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Zegary zatrzymują się o tej samej godzinie każdego dnia

Strona 1 / 2

Wpisy: 2217
Rozpoczynający temat
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Coś dziwnego dzieje się u mnie od jakichś trzech tygodni. Mam w salonie zegar ścienny na baterie i na kominku mały zegarek. Oba zatrzymują się codziennie o 3:17. Wymieniłam baterie w obu, sprawdziłam mechanizm, zegarmistrz nie znalazł żadnej usterki. ostatnio wieczorem siedziałam i dosłownie patrzyłam jak wskazówki stają. I co jeszcze ciekawsze, mój pies Burek od jakiegoś czasu siedzi wtedy w kącie przy drzwiach wejściowych i wpatruje się w sufit. Nigdy wcześniej tego nie robił. Czy ktoś spotkał się z czymś podobnym?


Odpowiedz
141 odpowiedzi
Wpisy: 1477
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Godzina 3 w nocy to nie przypadek. To tak zwana godzina demona, odwrotność 3:00 po południu. Ale 3:17 to specyficznie. Czy te zatrzymania zdarzają się w nocy czy w ciągu dnia? Bo to dość istotne przy interpretacji.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2179

@Rasphul Zaraz, zaraz, bo 3:17 to nie jest klasyczna godzina demona. Nie wrzucałabym tego od razu do jednej szuflady. Zorka, dopytam o psa, bo to mnie bardziej zastanawia. Pisałaś, że wpatruje się w sufit przy drzwiach. Czy to zawsze dokładnie w tym samym momencie co zatrzymanie zegarów?


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2217

@Betalia Tak, prawie co do minuty. Burek zaczyna kręcić się niespokojnie może dwie, trzy minuty wcześniej, a potem siada i gapisie w ten jeden punkt. Zegary stają, on siedzi tak ze dwadzieścia minut i potem wraca do swoich spraw jakby nic. To co do minuty powtarza się od kilkunastu dni.


Odpowiedz
(@landrynna)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 184

@Zorka A czy Zorka lub ktoś inny próbował notować co się dzieje w tych momentach? Znaczy, czy jest jakiś wzorzec poza samą godziną? Temperatura w pokoju, odczucia fizyczne, cokolwiek?


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2217

@Landrynna Zaczęłam notować dopiero ostatnio. Powiem tak, jest wyraźne uczucie chłodu mimo że centralne ogrzewanie działa normalnie. Termometr nie pokazuje żadnego spadku, ale czuję zimno. Mąż twierdzi że nic nie czuje, ale on jest sceptyczny i raczej nie zwraca uwagi.


Odpowiedz
Wpisy: 1621
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Zwierzęta reagują na rzeczy, których my nie czujemy, to pewne. Ale to co opisujesz, czyli powtarzalność o tej samej porze, to bardziej sugeruje że coś próbuje nawiązać kontakt albo zaznaczyć swoją obecność w regularny sposób. Czy w domu działo się coś ostatnio? Śmierć kogoś bliskiego, przeprowadzka, remont?


Odpowiedz
Wpisy: 352
(@micela)
Połączone: 1 rok temu

Mam podobnie z psem. Odkąd przeprowadziłam się do nowego mieszkania, mój Fikusek regularnie szczeka w nocy do pustego korytarza. Nie mam zegarów mechanicznych więc nie wiem czy byłyby zatrzymania, ale godzina jest zbliżona, między 3 a 4. Czy to możliwe że zwierzęta po prostu wyczuwają jakieś pole elektromagnetyczne albo coś z infrastruktury budynku?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1477

@Micela To wyjaśnienie z polem elektromagnetycznym pojawia się często jako próba racjonalizacji, ale zauważ, że gdyby chodziło o pole EM, reagowałoby na to więcej urządzeń i nie ograniczałoby się do konkretnej pory. Pole EM nie ma rozkładu dobowego. Natomiast rzeczywiście jest coś w zwierzętach, szczególnie kotach i psach, że czują obecności dużo wcześniej niż my.


Odpowiedz
Wpisy: 1982
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Subiektywne odczucie zimna przy braku zmiany temperatury na termometrze to klasyczny sygnał obecności. Albo inaczej, klasyczny opis tego co wiele osób relacjonuje przy podobnych doświadczeniach. Czy ten chłód jest w całym pokoju czy w konkretnym miejscu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2217

@Seid Wydaje mi się że konkretne miejsce, właśnie ten kąt gdzie siedzi Burek. Ale nie jestem pewna bo podchodzę tam zazwyczaj już po wszystkim, kiedy Burek odchodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 2219
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Przy następnym razie spróbuj podejść do tego kąta zanim zegary staną, jak tylko zobaczysz że pies zaczyna się kręcić. To ważne, żeby sprawdzić czy chłód wyprzedza zatrzymanie czy jest z nim równoczesny albo po. To mówi coś innego o naturze zjawiska.


Odpowiedz
Wpisy: 970
(@karrot)
Połączone: 1 miesiąc temu

Czytałem że psy i koty słyszą ultradźwięki których my nie wyłapujemy. Czy to nie może być tak że jakiś dźwięk dochodzący z zewnątrz albo z instalacji o tej konkretnej porze powoduje zarówno reakcję psa jak i zakłócenie zegarów? Nie chcę umniejszać, po prostu próbuję rozumieć wszystkie opcje.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2179

@Karrot Dźwięki nie zatrzymują zegarów bateryjnych. Mechanizm kwarcowy nie reaguje na fale dźwiękowe nawet ultradźwięki. Żeby zatrzymać taki zegar, potrzeba czegoś co ingeruje w elektronikę, czyli pole magnetyczne, impuls elektryczny albo fizyczne zatrzymanie mechanizmu. Dlatego ta część historii jest dla mnie naprawdę trudna do wyjaśnienia.


Odpowiedz
Wpisy: 431
(@young)
Połączone: 2 lata temu

Ale moment, czy ktoś sprawdził czy oba zegary faktycznie zatrzymują się w tej samej sekundzie? Bo jeśli jeden jest nastawiany na drugi to mogą się zatrzymywać blisko siebie ale z innych powodów.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2217

@Young Myślałam o tym. Jeden jest na baterii AA, drugi na CR2032, kupione w różnych sklepach w różnym czasie. I tak, sprawdziłam, oba stoją na tej samej minucie, 3:17, ale nie wiem czy co do sekundy, nie mam jak tego zmierzyć dokładnie.


Odpowiedz
Wpisy: 1951
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Mnie ciekawi jedna rzecz. Pisałaś że Burek siedzi przy drzwiach wejściowych i patrzy w sufit. Czy to drzwi prowadzące na zewnątrz czy wewnętrzne? Bo jeśli wejściowe, to w tradycjach słowiańskich próg i wejście do domu to miejsca gdzie mogą zatrzymywać się duchy, szczególnie te które za życia były związane z tym miejscem.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1621

@Leonora Dokładnie ta myśl mi przyszła. Zorka, czy wiesz coś o historii tego domu albo mieszkania? Kto tu mieszkał wcześniej?


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2217

@Kunia Odnośnie historii mieszkania, to kupiłam je od rodziny, która tu mieszkała przez ponad trzydzieści lat. Starsza pani przeprowadziła się do córki, ale wcześniej jej mąż zmarł w tym mieszkaniu, w salonie. Nie mówiła o tym otwarcie, dowiedziałam się od sąsiadki. I tak, właśnie w salonie stoją oba zegary.


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1951

@Zorka To bardzo ważna informacja, Zorka. Mąż kobiety, który zmarł w salonie, i teraz zegary stają o 3:17 właśnie w salonie. Czy wiesz mniej więcej o której godzinie on umarł? Albo czy sąsiadka coś o tym mówiła?


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2217

@Leonora Nie wiem o której, sąsiadka tylko powiedziała że to był zawał i że znalazła go rano. Nie chciałam za bardzo drążyć bo to w końcu jej sprawa. Ale salon zgadza się, tak, zegary są w salonie.


Odpowiedz
Wpisy: 311
 Sura
(@sura)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam że się włączam, ale chciałam zapytać, czy jak zwierzę reaguje w ten sposób to znaczy że to na pewno coś złego? Bo mój sąsiad ma psa który szczeka do ściany i wszyscy mówią że to duch, a ja myślę że to może po prostu pies ma jakiś swój problem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1477

@Sura Nie, nie znaczy że złe. Zwierzęta reagują na obecności niezależnie od ich natury, dobrej czy złej. To trochę jak radar, czuje sygnał ale nie ocenia. Złe czy neutralne można próbować rozpoznać po tym jak się samo czujesz w tym miejscu, czy jest niepokój, naciski psychiczne, czy może po prostu dziwna cisza.


Odpowiedz
Wpisy: 1982
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Zawał w nocy, znaleziony rano. Godzina 3:17 mieści się w typowym oknie dla takich zdarzeń. Nie twierdzę że to dowód, ale spójność jest tu uderzająca. Zorka, a czy Burek był w tym mieszkaniu od początku czy doprowadził się po przeprowadzce?


Odpowiedz
15 Odpowiedzi
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2217

@Seid Burek był ze mną od czterech lat, więc od początku tu jesteśmy razem. Skąd to pytanie?


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1982

@Zorka Dlatego że zdarza się, że zwierzęta kupione albo adoptowane w nowym miejscu nie wykazują reakcji od razu, jakby potrzebowały czasu żeby wyczuć przestrzeń. Jeśli Burek był od początku i reaguje dopiero od jakiegoś czasu, to coś mogło się zmienić w mieszkaniu, nie on.


Odpowiedz
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1621

@Zorka Właśnie, to jest ważne pytanie. Zorka, kiedy w ogóle zaczęły się te zatrzymania zegarów? Czy od razu po wprowadzeniu czy po jakimś czasie? Bo to może dużo mówić o tym co wywołało zmianę.


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2217

@Kunia Myślę że po jakichś trzech miesiącach od wprowadzenia. Wcześniej nic nie zauważałam, ale szczerze mówiąc, mogłam po prostu nie zwracać uwagi na zegary. Burek zaczął siadać przy tym kącie może rok temu, a zegary odkryłam przypadkowo, bo jeden stanął i pomyślałam że bateria. A potem stanął drugi tej samej nocy.


Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1477

@Zorka Trzy miesiące to ciekawy próg. Czy w tym czasie coś zrobiłaś z mieszkaniem? Remonty, przestawianie mebli, wyrzucanie rzeczy po poprzednich właścicielach?


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2217

@Rasphul Tak, właśnie, mniej więcej wtedy malowałam salon i wyrzuciłam stary fotel, który zostawiła tamta rodzina. Fotel stał właśnie w tym kącie.


Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2179

@Zorka Czekaj, wyrzuciłaś fotel z kąta gdzie teraz siedzi Burek i gdzie stają zegary? To może być bardzo istotne. Przedmioty długo używane przez konkretną osobę potrafią zatrzymywać ślad energetyczny. Ale wyrzucenie nie zawsze kończy sprawę, czasem wręcz przeciwnie.


Odpowiedz
(@landrynna)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 184

@Betalia To znaczy że wyrzucenie fotela mogło coś wyzwolić zamiast zakończyć? Nigdy o tym nie myślałam w ten sposób.


Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2179

@Landrynna Tak to mniej więcej działa według wielu tradycji. Przedmiot bywa jak jakiś kontener, trzyma coś w miejscu. Jak go usuniesz bez właściwego pożegnania albo oczyszczenia, to co było w nim zatrzymane, szuka nowego punktu zaczepienia. Albo po prostu staje się bardziej ruchome.


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2219

@Betalia Brzmi przekonująco, ale chcę się upewnić że rozumiemy co mówimy. Betalia, czy sugerujesz że obecność tego mężczyzny była wcześniej związana z fotelem i po wyrzuceniu stała się bardziej aktywna w całej przestrzeni?


Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2179

@Szaman Dokładnie taką możliwość mam na myśli. Choć nie jest to jedyne wytłumaczenie. Mogło być też tak że fotel blokował coś i bez niego zjawisko się ujawniło. Nie wiem czy to ta sama logika czy odwrotna.


Odpowiedz
(@micela)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 352

@Zorka Pytanie do Zorki, przepraszam że się wtrącam, ale czy próbowałaś w jakiś sposób porozmawiać z tym miejscem? Znaczy, po prostu powiedzieć głośno że jesteś, że mieszkasz tu i że chcesz żyć spokojnie? Wiem że brzmi dziwnie, ale słyszałam że to czasem pomaga.


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2217

@Micela Nie, nigdy czegoś takiego nie robiłam. Trochę nie wiedziałam jak to zrobić i trochę się bałam że to głupio wygląda. Ale ostatnio zaczynam myśleć że może trzeba coś zrobić.


Odpowiedz
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 690

@Zorka Też się zastanawiam nad tym fotelem. Zorka, czy pamiętasz co z nim zrobiłaś dokładnie? Wyrzuciłaś na śmietnik, oddałaś, coś innego?


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2217

@Agatha.1 Wystawiłam przed blok i ktoś go zabrał jeszcze tego samego dnia. Nie wiem kto. Trochę mnie to teraz niepokoi jak o tym myślę.


Odpowiedz
Wpisy: 970
(@karrot)
Połączone: 1 miesiąc temu

A żeby nie zostawić tematu wyłącznie przy jednej interpretacji, czy ktoś brał pod uwagę że wyrzucenie fotela mogło zmienić rozkład masy w pokoju i wpłynąć na cyrkulację powietrza albo temperaturę? Chłód w kącie mógłby mieć zwykłe przyczyny.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1477

@Karrot Ale cyrkulacja powietrza nie zatrzymuje zegarów kwarcowych. Do wyjaśnienia masz dwa niezależne zjawiska, chłód i zatrzymania, i trzeba je wziąć razem, nie jedno bez drugiego.


Odpowiedz
Wpisy: 2219
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

To że ktoś ten fotel zabrał tego samego dnia, to pewnie zbieracze, nic w tym dziwnego. Ale mnie bardziej zastanawia co z nim dalej zrobili. Bo jeśli rzeczywiście był naładowany czymś, to ta energia mogła pójść z nim do czyjegoś mieszkania. Zorka, czy po wystawieniu fotela zmiany były natychmiastowe, czy to było stopniowe?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2217

@Szaman Teraz jak się zastanawiam, to chyba stopniowe. Nie pamiętam żebym od razu coś poczuła. Burek zaczął siadać przy tym kącie może po kilku tygodniach. A zegary odkryłam dużo później, jak już pisałam, przez przypadek.


Odpowiedz
Wpisy: 1621
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

To że Burek nie zareagował od razu ma sens. Zwierzęta często wyczuwają coś subtelnie przez długi czas, zanim zaczniesz to widzieć jako wzorzec. Ale zastanawia mnie jedno, czy Burek siedzi przy tym kącie spokojnie, czy jest w nim jakiś niepokój? Bo to by mówiło coś zupełnie innego.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2217

@Kunia Siedzi spokojnie, ale patrzył tam na ścianę w sposób który mnie niepokoi. Nie warczy, nie jest spięty, raczej... skupiony? Jakby śledził coś wzrokiem.


Odpowiedz
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 690

@Zorka Wróćmy na chwilę do Burka, bo to mnie ciekawi. Zorka, czy ten pies, jak siedzi przy tym kącie, to jest tam przez chwilę i odchodzi, czy potrafi tam tkwić długo? I o jakiej porze dnia to się zazwyczaj dzieje?


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2217

@Agatha.1 Różnie, ale zauważam że najczęściej wieczorami, czasem w nocy jak nie śpię. Raz siedział tam chyba z godzinę bez przerwy. Kładzie się i patrzy na ten kąt przy suficie.


Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2179

@Kunia Dokładnie, to jest ważne rozróżnienie. Pies wpatrujący się spokojnie w punkt to co innego niż pies, który ucieka albo wykazuje agresję. Ten spokojny ogląd wskazuje raczej na obecność neutralną, nie wrogą. Co nie znaczy że Zorka powinna to zostawiać bez uwagi.


Odpowiedz
Wpisy: 184
(@landrynna)
Połączone: 1 miesiąc temu

A czy koty reagują inaczej niż psy na takie rzeczy? Słyszałam że koty są bardziej wrażliwe, ale nie wiem czy to prawda czy mit.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1477

@Landrynna Trudno to uogólniać. Różne tradycje mają różne podejście. Koty rzeczywiście w wielu kulturach były uważane za zwierzęta przegraniczne, czyli stojące na granicy między światami. Ale psy też mają tę zdolność, tyle że inaczej ją wyrażają. Psy częściej reagują behawioralnie, koty bardziej obserwacyjnie. Chociaż to też zależy od konkretnego zwierzęcia.


Odpowiedz
(@karrot)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 970

@Rasphul Ale skąd to wiadomo? Znaczy, czy to jest jakaś obserwacja, badanie, czy po prostu tradycja przekazywana z ust do ust? Bo to że coś jest w wielu kulturach, nie znaczy że jest prawdą.


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1982

@Karrot Masz rację że to trudne do zweryfikowania empirycznie. Ale mam takie pytanie wzajemne, czy masz lepsze wytłumaczenie dlaczego Burek siedzi dokładnie tam, gdzie stają zegary i gdzie jest zimniejszy kąt? Bo to nie jest jedna obserwacja, to kilka niezależnych punktów zbiegających się w jedno miejsce.


Odpowiedz
(@karrot)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 970

@Seid Nie mam gotowego wytłumaczenia, przyznam szczerze. Mogłoby to być coś z konstrukcją budynku, wilgoć, przepływ zimnego powietrza przez szczelinę. Ale owszem, zegary to oddzielna kwestia i tu mi trudniej.


Odpowiedz
Wpisy: 352
(@micela)
Połączone: 1 rok temu

Przy suficie? To chyba ważna informacja. Czy coś tam jest fizycznie, jakiś rysunek, plama, cokolwiek? Albo czy ten kąt jest jakoś inny wizualnie?


Odpowiedz
11 Odpowiedzi
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2217

@Micela Nic szczególnego. Malowałam te ściany, są czyste. Nie ma tam żadnej plamy ani niczego widocznego. Właśnie to jest dziwne, że patrzy na coś czego ja kompletnie nie widzę.


Odpowiedz
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1621

@Zorka, jedno pytanie które gdzieś umknęło w tej dyskusji. Czy rozmawiałaś z kimś w administracji budynku albo z innymi sąsiadami? Czy ktoś pamięta tego mężczyznę, o którym wspominałaś wcześniej? Wiesz właściwie cokolwiek pewnego o tym co się tam stało?


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2217

@Kunia Rozmawiałam z sąsiadką z naprzeciwka, zaraz po tym jak dowiedziałam się o śmierci poprzedniego lokatora. Powiedziała że to był spokojny człowiek, starszy, mieszkał tam od lat. Był sam. Nikt go nie odwiedzał. Znaleźli go rano.


Odpowiedz
(@karrot)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 970

@Zorka To co mówiłaś Zorka o tej samotności poprzedniego lokatora i o tym że nikt go nie odwiedzał, jakoś to we mnie zostało. Zastanawiam się czy jest jakiś sposób żeby sprawdzić czy obecność jest przywiązana do konkretnej osoby, tzn. do tego człowieka, czy do samego miejsca. Bo to by chyba zmieniało co należy zrobić?


Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2179

@Karrot To ważne rozróżnienie i dobrze że je podnosisz. Różnica jest i to spora. Obecność przywiązana do miejsca zazwyczaj zachowuje się bardziej mechanicznie, powtarza pewne wzorce niezależnie od tego kto mieszka. Przywiązana do osoby albo do historii konkretnego człowieka jest bardziej, powiedziałabym, osobowa. Ale Zorka musiałaby powiedzieć więcej, czy te zegary zatrzymywały się zanim dowiedziała się o lokatorze, czy dopiero potem to zauważyła?


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2217

@Betalia Zegary zaczęły stawać, zanim w ogóle wiedziałam o poprzednim lokatorze. O nim dowiedziałam się dużo później od sąsiadki. Więc to nie jest tak że usłyszałam i zaczęłam wszystko interpretować przez tę historię. Wzorzec był wcześniej.


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1982

@Zorka To jest istotne co mówisz Zorka. Wykluczasz tym samym efekt sugestii, przynajmniej co do początku całej sprawy. A ile mniej więcej czasu minęło od kiedy się tam wprowadziłaś do kiedy zegary zaczęły stawać? Tygodnie, miesiące?


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2217

@Seid Mniej więcej po trzech tygodniach od wprowadzenia się zauważyłam to z zegarami. Najpierw myślałam że to przypadek, bateria, cokolwiek. Ale powtórzyło się zbyt wiele razy.


Odpowiedz
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 876

@Zorka A czy próbowałaś zostawić nowy zegarek, kupiony specjalnie, nigdy wcześniej nie używany, i sprawdzić czy też staje? Pytam bo zastanawia mnie czy to może być coś z samym miejscem, jakieś pole elektromagnetyczne, które działa na mechanizm. Wiem że to brzmi bardziej technicznie niż tu zwykle rozmawiamy, ale może warto sprawdzić.


Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1477

@Lunarna Pola elektromagnetyczne mogą zakłócać elektronikę, to prawda. Ale Zorka mówiła chyba o zegarach mechanicznych też, nie tylko elektronicznych. Zorka, czy pamiętasz jaki to był typ zegarka który stawał? Mechaniczny, kwarcowy?


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2217

@Rasphul Jeden był kwarcowy na baterie, jeden taki stary mechaniczny po babci. Oba stawały o tej samej godzinie. To właśnie to mnie dobija, bo mechaniczny działa na sprężynę, nie ma żadnej elektroniki.


Odpowiedz
Wpisy: 2219
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Kąt przy suficie to specyficzne miejsce. W wielu tradycjach narożniki, a szczególnie górne, uważane są za miejsca gdzie energie mają tendencję do skupiania się albo wchodzenia. Nie mówię że to dowód czegokolwiek, ale warto to odnotować. Betalia, spotkałaś się z tym w kontekście rytuałów oczyszczania przestrzeni?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2179

@Szaman Tak, i to całkiem często. Narożniki traktuje się w oczyszczaniu bardzo szczegółowo właśnie dlatego, że tam energia ma tendencję do zastania. Szczególnie górne narożniki. Jak ktoś robi oczyszczanie i pomija narożniki albo robi je pobieżnie, to efekty są zazwyczaj krótkotrwałe.


Odpowiedz
Wpisy: 876
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

To brzmi smutno, niezależnie od wszystkiego innego. Człowiek umiera sam i nikt nie wie przez jakiś czas. Zastanawiam się czy ta obecność, jeśli ją tak nazwiemy, jest może czymś w rodzaju śladu tej samotności a nie złośliwej energii.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1477

@Lunarna To jest ciekawa perspektywa. I wcale nie wyklucza działania. Czasem właśnie obecności, które nie są wrogie, ale są przywiązane do miejsca z powodu niedokończonych spraw albo silnych emocji, potrzebują czegoś żeby odejść. Niekoniecznie egzorcyzmów, ale jakiegoś uznania. Micela wcześniej wspominała o prostej rozmowie z przestrzenią i może to nie jest tak absurdalne jak brzmi.


Odpowiedz
Wpisy: 1621
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Mechaniczny zegarek stający razem z kwarcowym o tej samej godzinie to już jest naprawdę trudne do wytłumaczenia przez przypadek albo przez pole elektromagnetyczne. To mnie bardzo zastanawia. Betalia, czy spotkałaś się z czymś podobnym w swoim doświadczeniu, tzn. ze zjawiskiem które obejmuje różne typy urządzeń jednocześnie?


Odpowiedz
12 Odpowiedzi
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2179

@Kunia Tak, i to kilka razy. Najczęściej słyszałam o zegarach, ale też o żarówkach, lustrach, a raz o radioodbiorniku który się sam włączał. To co łączy te przypadki to właśnie ta powtarzalność i specyficzna godzina. Jakby coś próbowało zaznaczyć ten moment. Zorka, a ta godzina, o której oba zegary stają, ma dla ciebie jakieś znaczenie? Cokolwiek?


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2217

@Betalia Długo o tym myślałam. Ta godzina to jest 3:17. Nie kojarzę żeby miała dla mnie jakieś znaczenie. Ale nie wiem czy miała znaczenie dla niego.


Odpowiedz
(@micela)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 352

@Zorka, czy ta godzina 3:17 pojawia się w dzień czy w nocy? Bo jakoś to pominęłam i chyba to jest ważne, prawda?


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2217

@Micela W nocy, za każdym razem. Sprawdzałam rano i zegary stały na 3:17. Raz wstałam w nocy i zauważyłam że zegarek na ścianie stoi, spojrzałam na telefon, była 3:19. Czyli stanął chwilę przed tym.


Odpowiedz
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 690

@Zorka Wstałaś akurat w tej chwili. Przypadkiem? Coś cię obudziło? Pytam bo to brzmi jak jedno z tych zdarzeń gdzie sam moment przebudzenia może być znaczący.


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2217

@Agatha.1 Nie wiem co mnie obudziło. Po prostu otworzyłam oczy. Nie było żadnego dźwięku, żadnego snu który bym pamiętała. Burek siedział przy tym kącie.


Odpowiedz
(@karrot)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 970

@Zorka To jest już teraz dość spójna historia, przyznam. Burek przy kącie, ty przebudzona bez powodu, zegarek stojący. Wszystko naraz. Nie twierdzę że wiem co to oznacza, ale zbiegu okoliczności jest tu za dużo żeby machnąć ręką. Co w tamtej chwili poczułaś?


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2217

@Karrot Spokój. I to mnie chyba najbardziej zdziwiło, bo powinnam się przestraszyć. Ale nie czułam zagrożenia. Czułam coś jakby... czyjąś obecność, ale nie wrogą. Podobnie jak Betalia opisywała, że neutralną.


Odpowiedz
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1621

@Zorka Ten spokój który opisujesz jest ważny. Twoje ciało by ci powiedziało gdyby coś było nie tak, instynktownie. Ale właśnie dlatego chcę zapytać, czy masz ochotę coś z tym zrobić, czy wolisz na razie obserwować? Bo to są dwie różne drogi i żadna nie jest z góry lepsza.


Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2179

@Kunia Dobrze że to pytasz, bo ja też chciałam to poruszyć. Zorka, naprawdę nie musisz nic robić od razu. Możesz też po prostu powiedzieć na głos, w tym pokoju, że widzisz że ktoś tu jest i że życzysz mu spokoju. Czasem to wystarczy. Nie każda obecność wymaga rytuału.


Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1477

@Zorka Ten spokój który opisujesz Zorka jest czymś o czym słyszę regularnie w takich relacjach. I zawsze zastanawia mnie jedno: czy to spokój który płynął z ciebie, czy raczej coś jakby z zewnątrz, jakbyś go dostała? Bo to są dwa różne odczucia i mają różne znaczenie.


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2217

@Rasphul Trudno mi to rozróżnić po czasie. Ale jak próbuję sobie przypomnieć, to wydaje mi się że to był spokój który przyszedł nagle, nie narastał. Byłam rozbudzona, trochę zdezorientowana, i po prostu w pewnym momencie poczułam że jest dobrze. Jakby ktoś powiedział mi żebym się nie bała, ale bez słów.


Odpowiedz
Wpisy: 2219
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

3:17 to godzina, która nie jest tą klasyczną godzinę duchów z tradycji zachodniej, czyli tą okolicą 3 w nocy. Ale różne tradycje wyznaczają te okna inaczej. Ciekawsze wydaje mi się to że to jest bardzo precyzyjna godzina, nie "gdzieś koło trzeciej" tylko siedemnaście po trzeciej. Taka precyzja rzadko bywa przypadkowa.


Odpowiedz
Wpisy: 1982
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

To co opisujesz, ten spokój bez źródła i bez narastania, pojawia się w relacjach z kontaktem który nie jest wrogi. Ale właśnie dlatego chcę zapytać o Burka. Jak się zachowywał w tej konkretnej chwili? Siedział nieruchomo, warczał, patrzył w jeden punkt?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2217

@Seid Siedział nieruchomo i patrzył w kąt. Nie warczał, nie syczał, nic takiego. Ale też nie ruszał się. Znasz go, to jest pies który zwykle nie potrafi usiedzieć w miejscu dłużej niż chwilę. A tu siedział jak wkopany i tylko patrzył.


Odpowiedz
Wpisy: 970
(@karrot)
Połączone: 1 miesiąc temu

To zachowanie psa mnie tu bardzo ciekawi. Bo o ile przebudzenie można tłumaczyć różnie, to pies siedzący nieruchomo i wpatrujący się w kąt to jest coś konkretnego, obserwowalnego. Czy to był zawsze ten sam kąt? Pytam bo wcześniej wspomniałaś o kącie przy którym siadał.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2217

@Karrot Tak, zawsze ten sam. Prawy kąt przy oknie. Burek ma tam swoje miejsce i czasem po prostu tam leży, ale to co tamtej nocy było inne. Inne w tym sensie że był napięty, skupiony, ale spokojny jednocześnie. Jakby obserwował kogoś znajomego.


Odpowiedz
Wpisy: 876
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

To że pies obserwuje znajomego mi kogoś i jest przy tym spokojny, to brzmi zupełnie inaczej niż reakcja na intruza. Mój kot zachowywał się podobnie przez kilka tygodni po tym jak umarła moja babcia. Siadał przy jej fotelu i patrzył. Zero agresji, zero strachu. Czy Burek coś zmieniał w swoim zachowaniu w ciągu dnia też, czy to było tylko nocne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2217

@Lunarna Głównie nocne, ale kilka razy widziałam że w ciągu dnia przychodził do tego kąta i węszył. Nie szczekał, nie robił nic niepokojącego. Przychodził, węszył, odchodził. Jakby sprawdzał czy coś tam jest.


Odpowiedz
Wpisy: 690
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

To węszenie w ciągu dnia jest ciekawe. Psy mają o wiele szersze spektrum zmysłów niż my i jeśli coś tam zostawiło jakiś ślad, to Burek mógłby to po prostu czuć bez żadnego nadprzyrodzonego wyjaśnienia. Ale to nie wyklucza że ten ślad jest czymś czego my nie potrafimy zarejestrować. Czy próbowałaś sama stać w tym kącie i sprawdzić jak się czujesz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2217

@Agatha.1 Stałam tam kilka razy. Raz poczułam coś jakby lekki chłód, ale nie wiem czy to nie było po prostu okno. Nie czułam niczego szczególnego, żadnego niepokoju. Raz Burek przyszedł i usiadł obok mnie, co mnie trochę rozbawiło, bo wyglądał jakby przyszedł mnie pilnować.


Odpowiedz
Wpisy: 352
(@micela)
Połączone: 1 rok temu

To z tym chłodem przy oknie mnie zastanawia, bo jak odróżnić ciąg powietrza od okna od czegoś innego? Serio pytam, bo nie wiem jak to się robi. Czy jest jakiś sposób żeby sprawdzić?


Odpowiedz
11 Odpowiedzi
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1621

@Micela To jest właśnie ten problem z taką weryfikacją. Możesz zasłonić okno szczelnie, zamknąć wentylację jeśli jest, i sprawdzić czy chłód zostaje. To przynajmniej eliminuje przeciąg. Ale Zorka, mam pytanie trochę z innej strony: czy tamten zegarek mechaniczny po babci był w tym kącie przy oknie czy w innym miejscu?


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2217

@Kunia Nie, zegarek wisi po drugiej stronie pokoju. Ale to co mówisz o zasłonięciu okna, spróbuję. Nigdy tego nie sprawdzałam w ten sposób.


Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1477

@Kunia Raz, dwa razy w tygodniu to jest dużo. To jest regularny wzorzec a nie jednostkowe zdarzenie. Kunia, ty masz chyba więcej doświadczenia z takimi powtarzającymi się sygnałami, jak to zwykle wygląda jeśli chodzi o czas trwania? Czy to się w końcu urywa samo?


Odpowiedz
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1621

@Rasphul Rasphul zadałeś mi konkretne pytanie, więc odpowiem konkretnie. Nie ma jednej reguły co do czasu trwania. Znam przypadki gdzie coś takiego trwało tygodniami i samo wygasało, i znam takie gdzie trwało latami bez zmiany. Ale to co mi tutaj nie daje spokoju to właśnie ta regularność jeden, dwa razy w tygodniu. To nie jest chaos. Zorka, czy próbowałaś prowadzić jakiś dziennik tych przebudzeń? Data, godzina, co czułaś, jak zachowywał się Burek tej samej nocy?


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2217

@Kunia Nie, nie prowadziłam. Teraz żałuję. Zaczęłam zapisywać od jakiegoś czasu, ale wcześniejsze zdarzenia mam tylko we wspomnieniach, bez dat. To chyba błąd z mojej strony.


Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1477

@Kunia Dzięki za odpowiedź. Mam jeszcze jedno pytanie, bo mnie ta regularność też uderza. Czy twoim zdaniem to że dzieje się raz, dwa razy w tygodniu a nie codziennie może coś mówić o tym co tam jest? To znaczy, czy częstotliwość ma jakieś znaczenie interpretacyjne?


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2219

@Rasphul To ciekawe pytanie ale myślę że idziesz trochę za szybko. Zanim będziemy interpretować częstotliwość, to warto wiedzieć czy nie ma jakiegoś zewnętrznego wzorca który by się z tym pokrywał. Zorka, czy te noce kiedy się budzisz mają coś wspólnego? Jakiś dzień tygodnia, który się powtarza, albo coś co wcześniej tego dnia robiłaś?


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2217

@Szaman Nie zauważyłam żadnego wzorca co do dnia tygodnia. Próbowałam sobie przypomnieć i nie widzę żadnej regularności w tym sensie. Raz był wtorek, raz piątek, raz chyba niedziela.


Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1477

@Szaman Wróćmy do zegara bo trochę odpłynęliśmy na samo przebudzenie i Burka. Codzienne zatrzymywanie o tej samej godzinie przez kilka miesięcy to jest coś co można by sprawdzić bardzo konkretnie. Szaman, ty chyba wspominałeś wcześniej coś o rozkładzie przestrzennym, ale nie skończyłeś myśli. Czy według ciebie ma znaczenie że zegar jest po drugiej stronie pokoju niż kąt?


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2219

@Rasphul Miałem na myśli to że jeśli jeden punkt w pokoju jest miejscem gdzie skupia się cokolwiek co tam jest, to zegar po drugiej stronie działający jako wskaźnik sugeruje albo że to coś wypełnia cały pokój, albo że zegar reaguje z innego powodu. Te dwa wyjaśnienia prowadzą w różne strony. Zorka, czy poza zegarem i Burkiem jest cokolwiek innego w tym pokoju co zachowuje się inaczej niż powinno?


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2217

@Szaman Lampa nocna raz zamigotała, ale to było chyba ze dwa razy przez cały ten czas. Nie wiem czy to liczyć. Nic innego mi nie przychodzi do głowy.


Odpowiedz
Wpisy: 2219
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Tu jest coś ciekawego jeśli chodzi o rozkład przestrzenny. Kąt gdzie siedzi Burek jest przy oknie, zegarek wisi po drugiej stronie. Ale obydwa reagują. Jeśli cokolwiek tam jest, to nie jest przywiązane do jednego miejsca w pokoju. Zorka, jak duży jest ten pokój mniej więcej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2217

@Szaman Nieduży, standardowa sypialnia w bloku. Może 12 metrów, może trochę więcej. Naprawdę niewiele.


Odpowiedz
Wpisy: 2179
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

W takim małym pokoju to wszystko się dzieje bardzo blisko siebie. I właśnie to może być ważne, że i ty i Burek i zegary jesteście w tej samej przestrzeni przez całą noc. Zorka, czy poza tą jedną nocą zdarzało ci się budzić o tej godzinie bez wyraźnego powodu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2217

@Betalia Teraz jak mówisz, to sobie uświadamiam że może dwa, trzy razy. Ale nie sprawdzałam za każdym razem godziny, bo nie widziałam wtedy związku. Po tamtej nocy zaczęłam to robić i tak, kilka razy obudziłam się tuż przed 3:17 albo tuż po.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: