Forum

Asystent AI
Widmo przechodzące ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Widmo przechodzące przez mnie - jak przeżyć spotkanie z duchem?

Strona 1 / 2

Wpisy: 513
Rozpoczynający temat
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Nie wiem czy to właściwe miejsce, ale muszę to komuś opowiedzieć, bo rodzina patrzy na mnie jak na wariatkę. Kilka nocy temu obudziłam się w środku nocy, ale nie do końca - wiecie ten stan, kiedy niby czuwacie, ale ciało jeszcze śpi? I wtedy poczułam, jakby coś przeszło przeze mnie. Nie obok, nie nad głową, tylko dosłownie przez moje ciało. Zimny dreszcz od stóp do głowy, jakby ktoś wciągnął z mnie całe powietrze. Trwało może trzy sekundy, ale byłam przekonana, że zaraz umrę. Słyszałam też coś w rodzaju szeptu, ale nie byłam w stanie rozróżnić słów. Zerwałam się z łóżka i siedziałam pod ścianą do rana. Co to mogło być? Jak się z czymś takim nie rozsypać?


Odpowiedz
103 odpowiedzi
Wpisy: 1328
(@dzikitaurus)
Połączone: 1 miesiąc temu

To klasyczny przypadek przeciągu astrlanego - duch nie miał zamiaru w ciebie wchodzić, po prostu korzystał ze skrótu. Niektóre entity poruszają się po swoich starych szlakach i dosłownie nie widzą że tam śpisz. Spotkałem kilka takich opisów i zawsze jest ta sama sekwencja: zimno, ucisk, szept. Powinnnaś od razu zapalić świecę i powiedzieć głośno że to jest twoja przestrzeń. Sól na parapetach też pomaga, żeby nie wracało.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2009

@Dzikitaurus, poczekaj chwilę. Skąd ten wniosek o "przeciągu astralnym" na podstawie jednego zdania opisu? To trochę za szybko. Mnie bardziej interesuje ten szept. Czy to był jeden głos czy kilka? I jak długo trwałaś w tym stanie między snem a jawą, zanim to poczułaś - chwilę, czy od razu po przebudzeniu?


Odpowiedz
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 513

@Herga To był chyba jeden głos, ale bardzo zniekształcony, jakby ktoś mówił pod wodą. Ten stan... myślę że trwał może kilkanaście sekund zanim poczułam zimno. Znaczy czułam że nie mogę ruszyć rękami, słyszałam odgłosy pokoju, ale byłam przyklejona do materaca. A potem to przejście.


Odpowiedz
Wpisy: 1991
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

To co opisujesz na początku - paraliż, świadomość otoczenia, niemożność ruchu - to bardzo charakterystyczny zestaw. Ale nie mówię tego, żeby zbagatelizować, bo uczucie późniejsze mogło być realne. Pytanie jest takie: czy w twoim pokoju, albo w całym domu, działo się coś dziwnego jeszcze przed tamtą nocą? Jakieś odgłosy, przedmioty nie na miejscu, cokolwiek?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 513

@Krysztal Teraz gdy pytasz, to tak - kilka tygodni wcześniej kilka razy słyszałam kroki na korytarzu w nocy, ale myślałam że to sąsiedzi. I raz znalazłam szklankę na środku kuchni, ale mogłam po prostu zapomnieć że ją tam postawiłam. Nie wiem czy to powiązane.


Odpowiedz
Wpisy: 876
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Ja miałam bardzo podobnie i do dziś nie wiem co to było. Ten paraliż jest przerażający sam w sobie, ale to co opisujesz z przejściem przez ciało to coś zupełnie innego. Mnie przy podobnym stanie nic nie przechodziło, tylko stałam jakaś ciemna postać przy łóżku. Ale szept słyszałam. Zawsze zastanawiałam się czy to w głowie czy na zewnątrz.


Odpowiedz
Wpisy: 2200
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Kroki na korytarzu, szklanka, potem bezpośrednie doświadczenie - to może być eskalacja. Nie zawsze tak to wygląda, ale bywa. Anesja, powiedz mi jeszcze jedno: jak ty się czujesz teraz, po kilku dniach? Fizycznie i ogólnie. Czy coś się zmieniło w twoim samopoczuciu po tamtej nocy?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@dzikitaurus)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 1328

@Simma Eskalacja to za mocne słowo bez dokładniejszego wywiadu. Kroki i szklanka to mogą być tysiąc innych rzeczy. Ja nadal uważam że to był przelot, nie inwazja czy coś takiego. Te duchy co przechodzą przez ludzi zazwyczaj nie są w ogóle świadome tego co robią.


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2009

@Dzikitaurus A skąd wiesz że "zazwyczaj nie są świadome"? To sformułowanie sugeruje, że masz na ten temat jakieś źródło albo wielokrotne obserwacje. Możesz rozwinąć? Bo ja się z tym nie zgadzam w stu procentach.


Odpowiedz
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 513

@Simma Fizycznie czuję się zmęczona, jakbym nie spała porządnie od tamtej nocy, chociaż sypiam. I jest coś jeszcze - od tamtej nocy kilka razy tuż przed zaśnięciem słyszę urywane słowa, nie wiem nawet czy to mój własny głos w głowie czy coś zewnętrznego. Bałam się o tym napisać.


Odpowiedz
Wpisy: 2179
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

To z tymi urywanymi słowami mnie zatrzymuje. Jak to brzmi? Czy to raczej szept, głos neutralny, czy coś z emocją? I czy dzieje się to dokładnie w tym momencie kiedy zasypiasz, czy może chwilę przed, kiedy jeszcze w pełni czuwasz?


Odpowiedz
23 Odpowiedzi
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 513

@Betalia Trudno mi to opisać. To nie jest głośny szept, raczej takie ciche mruczenie, ale jakby z intencją. Raz wydawało mi się że słyszę swoje imię, ale nie byłam pewna. Dzieje się właśnie w tym momencie gdy ciało zaczyna zasypiać, a głowa jeszcze czuwa. I przy tym serce mi się zatrzymuje ze strachu.


Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 1328

@Anesja5 Imię to już inna sytuacja niż zwykły przelot. Jeśli ktoś zna twoje imię to albo jest związany z tobą albo z miejscem w którym mieszkasz. Czy to jest twoje własne mieszkanie, wynajmujesz, stary dom, nowy budynek? To ma znaczenie.


Odpowiedz
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 513

@Dzikitaurus Wynajmuję, budynek z lat siedemdziesiątych, ale nie wiem nic o historii mieszkania. Nigdy wcześniej mnie to nie interesowało. Teraz żałuję. Czy można sprawdzić takie rzeczy, czy to w ogóle możliwe?


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1991

@Anesja5 Historię mieszkania z lat siedemdziesiątych da się sprawdzić, ale to nie jest prosta sprawa. Urząd miasta, archiwum lokalne, czasem administracja budynku ma stare dokumenty lokatorskie. Pytanie jest inne - czy chcesz to wiedzieć? Bo jeśli coś znajdziesz, co z tym zrobisz? Masz gotowość psychiczną na taką informację?


Odpowiedz
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 513

@Krysztal Szczerze to nie wiem. Trochę się boję sprawdzać, ale z drugiej strony ta niewiedza też mnie męczy. Jakby obydwie opcje były złe. A jak inaczej można podejść do tematu skąd to się może brać, bez szukania w dokumentach?


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2200

@Anesja5 Historia lokatorska to jedno, ale dom z tamtej epoki mógł być świadkiem wielu rzeczy, o których żaden papier nie mówi. Mnie bardziej ciekawi to, co Anesja powiedziała wcześniej - te urywane słowa od kilku dni. Czy one zawsze pojawiają się tylko przy zasypianiu, czy zdarzały się też kiedy byłaś przytomna, powiedzmy w ciągu dnia?


Odpowiedz
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 513

@Simma Tylko przy zasypianiu, przynajmniej na razie. W ciągu dnia nic takiego. Ale mam wrażenie jakbym przez cały czas była bardziej... czujna? Jakby coś zmieniło się w tym jak odbiera dźwięki. Słyszę teraz każde skrzypnięcie podłogi i od razu mi serce staje.


Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2179

@Anesja5 Ta nadwrażliwość na dźwięki po takim przeżyciu to może być zwykła reakcja układu nerwowego, ale może być też coś innego - rodzaj otwartości, która została wywołana tamtym kontaktem. Chcę się upewnić, że dobrze rozumiem - mówisz, że głos jest tuż przed zaśnięciem. Czy wtedy jesteś w stanie fizycznie poruszyć ręką albo otworzysz oczy, czy to znowu ten sam stan co tamtej nocy?


Odpowiedz
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 513

@Betalia Mogę ruszać, to jest inne niż tamten paraliż. Mogę otworzyć oczy i wtedy wszystko milknie. Jakby to wiedziało, że patrzę.


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2009

@Anesja5 To zdanie "jakby to wiedziało, że patrzę" jest dla mnie bardzo znaczące. Jeśli rzeczywiście urywa się przy pełnej świadomości, to sugeruje pewien poziom... orientacji w przestrzeni. Co o tym sądzisz, Betalia? Bo ja mam swoje zdanie, ale ciekawa jestem twojego.


Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2179

@Herga Moje zdanie jest takie, że to może wskazywać na świadomy kontakt, nie przypadkowy przelot. Ale nie chcę wyciągać zbyt daleko idących wniosków z jednego opisu. Herga, a ty na co byś tutaj zwróciła uwagę?


Odpowiedz
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 876

@Anesja5 Ja mam pytanie bo to mnie bardzo interesuje - czy tamtej pierwszej nocy, tej z paraliżem i przejściem przez ciało, też było tak że jak próbowałaś otworzyć oczy to wszystko milkło? Czy ten paraliż był kompletny, bez możliwości jakiejkolwiek reakcji?


Odpowiedz
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 513

@Lunarna Tamtej nocy nie byłam w stanie w ogóle otworzyć oczu. Dosłownie zero kontroli nad ciałem. To teraz jest zupełnie inne, bo teraz to jakiś głos a nie tamto przejście. Ale to że mówisz, że też miałaś coś podobnego, czy twoje też gdzieś kiedyś się skończyło, przestało się pojawiać?


Odpowiedz
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 876

@Anesja5 U mnie stopniowo się uspokoiło, ale zajęło to kilka tygodni. Nie robiłam nic specjalnego, szczerze mówiąc. Tylko starałam się nie myśleć o tym intensywnie przed snem. Ale moje doświadczenie było chyba mniej intensywne niż twoje - postać stała, nic przez mnie nie przeszło.


Odpowiedz
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1109

@Anesja5 Chcę się tu wtrącić z jednym spostrzeżeniem. Ta sekwencja którą opisujesz - paraliż, przejście, potem dni spokoju a teraz głosy przy zasypianiu - to może być ciągły kontakt, który zmienia formę. Nie mówię że jest niebezpieczny, ale jest konsekwentny. Czy w tym czasie zrobiłaś cokolwiek inaczej niż zwykle? Jakaś zmiana w mieszkaniu, coś przyniosłaś, wyrzuciłaś, przestawiłaś?


Odpowiedz
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 513

@Kobalt Właśnie się zastanawiam... przestawiłam biurko do innego miejsca pokoju i wyrzuciłam kilka starych rzeczy po poprzednich lokatorach które znalazłam w szafie w przedpokoju. To było może dwa tygodnie przed tamtą nocą. Czy to może mieć znaczenie?


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2200

@Anesja5 Stare rzeczy po poprzednich lokatorach - to jest konkretna informacja. Co to były za rzeczy? Dokumenty, ubrania, coś osobistego? Bo to nie zawsze ma znaczenie, ale jeśli coś było bardzo osobiste dla kogoś, to wyrzucenie tego może być odebrane jako... naruszenie.


Odpowiedz
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 961

@Simma O właśnie, słyszałam że stare rzeczy jak się wyrzuca to potem różne rzeczy się dzieją. Moja ciocia wyrzuciła stare fotografie po dziadku i potem miała przez miesiąc jakieś dziwne sny. Nie wiem czy to samo, ale podobne.


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1991

@Mirta Jedno zdarzenie u twojej cioci to za mało żeby to uogólniać. Ale samo pytanie Simmy jest istotne - rodzaj wyrzuconych rzeczy ma znaczenie. Anesja, pamiętasz co to było konkretnie?


Odpowiedz
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 513

@Krysztal Były tam stare zdjęcia, kilka listów w kopertach których nie otwierałam, jakieś dokumenty może, i zniszczone ubrania. Wyrzuciłam wszystko razem do worka. Listy mnie trochę zatrzymały ale pomyślałam, że to nieważne. Teraz żałuję że nie zajrzałam.


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2200

@Anesja5 Listy w kopertach których nie otwierałaś - to mnie zatrzymuje. Czy pamiętasz chociaż w przybliżeniu jak wyglądały te koperty? Stare, pożółkłe, czy raczej nowsze? Bo jeśli ktoś zostawił zapieczętowane listy w obcym mieszkaniu, to albo zapomniał, albo nie mógł ich zabrać. Jedno i drugie coś mówi.


Odpowiedz
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 513

@Simma Koperty wyglądały na stare, trochę pożółkłe na krawędziach. Nie myślałam o tym wtedy za wiele, po prostu sprzątałam i wyrzucałam. Teraz nie mogę przestać o tym myśleć. Czy to możliwe że właśnie to miało znaczenie, a nie samo przestawienie biurka?


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2009

@Anesja5, nie chcę cię straszyć, ale to co opisujesz po kilku dniach - zmęczenie mimo snu, głosy przy zasypianiu, niepokój - wymaga spokojnej obserwacji. Czy masz kogoś bliskiego, komu ufasz, kto mógłby przez jakiś czas u ciebie nocować? Nie dlatego, że jest niebezpiecznie, ale żeby mieć pewność że ktoś jest przy tobie jeśli to się powtórzy i żeby nie być z tym sama.


Odpowiedz
Wpisy: 961
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Może powinnaś spróbować z kadzidłem? Słyszałam że kadzidło z palo santo oczyszcza przestrzeń i duchy potem nie mogą wchodzić. Ja tak robię co jakiś czas i u mnie jest spokojnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2200

@Mirta To nie jest zły pomysł na późniejszy etap, ale najpierw dobrze byłoby zrozumieć co tu się dzieje, zanim zaczniemy cokolwiek "oczyszczać". Pochopne działanie może namieszać zamiast pomóc. Anesja - te urywane słowa, czy rozróżniasz pojedyncze wyrazy, czy to raczej strumień dźwięku?


Odpowiedz
Wpisy: 1991
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Słyszenie imienia w tym stanie to jeden z najczęściej opisywanych motywów. Ale tu mam pytanie do reszty, bo ciekawi mnie wasza opinia - czy sądzicie, że ta faza między snem a jawą sprawia, że jesteśmy bardziej podatni na kontakt, czy raczej że mózg produkuje więcej takich doświadczeń sam z siebie i trudno to rozróżnić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 690

@Krysztal Myślę że to nie jest "albo-albo". Ten stan rozluźnia pewne bariery, więc i kontakt może być łatwiejszy, i mózg jest wtedy w trybie który generuje intensywne doznania. Jedno nie wyklucza drugiego. Tylko skąd mamy wiedzieć w którym przypadku jesteśmy?


Odpowiedz
Wpisy: 1328
(@dzikitaurus)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ja myślę że to interpretujecie za bardzo. Mózg przy zasypianiu wyłonza się stopniowo i naturalnie reaguje na własne wybudzenie. Ten "kontakt wzrokowy" to tylko interpretacja post factum żeby nadac temu sens. Nie pierwsze takie zjawisko na tym forum.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2009

@Dzikitaurus Dobrze, ale kilka postów wcześniej mówiłeś, że słyszenie imienia to "inna sytuacja niż zwykły przelot". To trochę niekonsekwentne, nie uważasz? Skoro teraz twierdzisz, że wszystko to tylko mózg przy zasypianiu.


Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 1328

@Herga No bo imię to jedno, a reakcja na wzrok to drugie. Imię mogło być realne, ta reakcja to już nadinterpretacja opisu. Można rozróżniać.


Odpowiedz
Wpisy: 1109
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Biurko raczej nie ma znaczenia samo w sobie. Ale wyrzucenie rzeczy osobistych - listów, zdjęć - to coś innego. Pytanie jest takie: czy te rzeczy leżały tam od dawna, czy ktoś je tam niedawno zostawił? Wiesz cokolwiek o poprzednich lokatorach?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2009

@Kobalt Właśnie o to mi chodziło gdy pytałam wcześniej o historię lokatorską. Anesja, mówiłaś że sprawdzałaś historię domu, ale co z bezpośrednimi poprzednikami - czy rozmawiałaś z właścicielem mieszkania o tym, kto tu mieszkał przed tobą?


Odpowiedz
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 513

@Herga Właściciel powiedział tylko że poprzedni lokator wyprowadził się dość szybko, po kilku miesiącach. Nie pytałam dlaczego, wtedy nie widziałam powodu. Może powinnam zadzwonić i zapytać wprost?


Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 1328

@Herga Nie wiem czy dzwonienie do właściciela coś da, oni rzadko mówią prawdę o takich sprawach żeby nie straszyć nowych lokatorów. Poza tym nawet jeśli poprzedni wyszedł szybko to może po prostu dostał lepszą ofertę. Nie każdy kto szybko sie wyprowadza ma ku temu nadnaturalny powód.


Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2179

@Dzikitaurus Masz rację że właściciel może nie powiedzieć wszystkiego, ale samo pytanie ma wartość. Reakcja człowieka na pytanie bywa wymowniejsza niż to co mówi. Anesja, jak brzmiał ten właściciel gdy wspominał o poprzednim lokatorze - czy coś w jego tonie było dziwne?


Odpowiedz
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 513

@Betalia Teraz kiedy o tym myślę... mówił krótko i szybko zmienił temat. Ale mogłam to sobie dopowiedzieć, bo szukam teraz sensu we wszystkim. Nie jestem pewna czy mogę ufać własnej pamięci w tej kwestii.


Odpowiedz
Wpisy: 1991
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

To co mówisz o niezdolności do ufania własnej pamięci jest ważne i zdrowe. Ale są rzeczy które można sprawdzić obiektywnie - spis lokatorów w administracji budynku, ogłoszenia o wynajmie. Jeśli mieszkanie było wielokrotnie wynajmowane i szybko opuszczane, to wzorzec który mówi sam za siebie.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 961

@Krysztal A może zamiast szukać w papierach, można by porozmawiać z sąsiadami? Sąsiedzi zawsze wiedzą więcej niż właściciel. Moja sąsiadka na przykład pamięta wszystkich co mieszkali w bloku od trzydziestu lat.


Odpowiedz
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 876

@Mirta To akurat dobry pomysł. Starsza sąsiadka albo ktoś kto mieszka w tym bloku od lat może pamiętać rzeczy, których żaden dokument nie odnotuje. Anesja, czy masz jakiś kontakt z sąsiadami, rozmawiałaś z kimś w budynku?


Odpowiedz
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 513

@Lunarna Jest jedna starsza pani z naprzeciwka, kilka razy zamieniłyśmy słowa na klatce. Nigdy nie rozmawiałyśmy o niczym konkretnym ale ona patrzy na mnie jakoś dziwnie odkąd się tu wprowadziłam. Zawsze myślałam że po prostu jest nieufna wobec nowych.


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2200

@Anesja5 To dziwne spojrzenie starszej sąsiadki - czy to było od pierwszego dnia czy zaczęło się po jakimś czasie? Bo jeśli od początku, to może po prostu wiedziała coś o tym mieszkaniu i cię obserwowała z ciekawości albo z troski.


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2009

@Simma Zgadzam się z Simmą. Starsi ludzie w blokach często mają swoją wiedzę o miejscach i nie wiedzą jak jej przekazać komuś obcemu. To nie musi być złośliwość - może odwrotnie. Czy ta pani kiedykolwiek zagadnęła cię pierwsza, zrobiła jakiś gest w twoją stronę?


Odpowiedz
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 513

@Herga Raz kiedy wchodziłam z zakupami powiedziała coś w stylu "ostrożnie tutaj", ale wtedy pomyślałam że chodzi o mokrą podłogę na klatce. Teraz zaczynam się zastanawiać czy miała na myśli coś innego.


Odpowiedz
Wpisy: 1328
(@dzikitaurus)
Połączone: 1 miesiąc temu

"Ostrożnie tutaj" to mogło być dosłownie o mokrej podłodze i nic nie sugerujcie inaczej, bo ta kobieta pewnie o tamtym wszystkim nie wie nic. Ale Anesja, jeśli naprawde chcesz się dowiedzieć - po prostu zapytaj ją przy okazji. Nie ma sensu zgadywać.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1109

@Dzikitaurus To rzadki moment kiedy się z tobą zgadzam. Bezpośrednie pytanie do sąsiadki jest prostsze i bardziej wartościowe niż wszystkie nasze spekulacje razem wzięte. Anesja, masz z nią wystarczająco dobry kontakt żeby zagadnąć coś więcej niż pozdrowienie?


Odpowiedz
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 513

@Kobalt Chyba tak, chociaż się trochę boję co może powiedzieć. To śmieszne chyba, że bardziej boję się rozmowy z sąsiadką niż głosów w nocy.


Odpowiedz
Wpisy: 2179
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

To wcale nie jest śmieszne. Głosy w nocy dzieją się tobie i przy tobie - masz nad tym jakiś wpływ, możesz otworzyć oczy i uciszyć. Ale odpowiedź sąsiadki jest nieznana i nieodwracalna - jak raz usłyszysz, nie odusłyszysz. To zrozumiały lęk.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 876

@Betalia Właśnie. Ja pamiętam że jak pierwszy raz rozmawiałam z kimś o moim doświadczeniu na jawie, to było trudniejsze niż samo przeżycie. Bo nagle to staje się realne w inny sposób. Ale potem było mi lżej. Anesja, może warto mimo wszystko spróbować?


Odpowiedz
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 513

@Lunarna Chyba spróbuję. Jutro wychodzę rano i jeśli ją spotkam, to zagadam. Ale nie wiem jak zacząć taką rozmowę naturalnie, żeby nie wyjść na kogoś dziwnego. "Hej, słyszałaś czy tu straszyło?" brzmi absurdalnie na klatce schodowej.


Odpowiedz
Wpisy: 961
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Nie musisz tak wprost! Możesz zapytać ogólnie, że słyszałaś dziwne dźwięki nocą i że cię to niepokoi. Bez słowa "duch" czy "straszy". Ludzie sami dopowiadają, jeśli wiedzą coś więcej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2200

@Mirta Dokładnie to samo bym powiedziała. Podejście przez dźwięki albo przez "coś się dzieje, nie umiem spać" jest dużo bezpieczniejsze niż pytanie wprost. I pozwala jej zdecydować, ile chce powiedzieć. Anesja, jak ona reaguje na ciebie na co dzień - ucina rozmowę czy raczej stoi i patrzy?


Odpowiedz
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 513

@Simma Raczej stoi i patrzy. Nigdy nie ucieka szybko, ale też nic nie mówi ponad konieczne minimum. Jakby czekała na coś.


Odpowiedz
Wpisy: 2009
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

To "czekanie" jest dość wymowne. Albo chce żebyś sama zagadnęła, albo nie wie jak podejść do tematu. W każdym razie nie wygląda na kogoś, kto chce unikać kontaktu. Czy ona wie że słyszysz coś w nocy, czy to wyłącznie twoja obserwacja o jej zachowaniu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 513

@Herga Nie, ona nic nie wie. Chyba. Chociaż... raz wyszłam na klatkę po drugiej w nocy bo nie mogłam spać i wydawało mi się że słyszę ją za drzwiami. Ale może mi się zdawało.


Odpowiedz
Wpisy: 1328
(@dzikitaurus)
Połączone: 1 miesiąc temu

Po drugiej w nocy za drzwiami? Starsze osoby tak nie funkcjonują, może to jednak był ktoś inny albo dźwięk z windy. Nie dokładaj do tego historii której nie ma.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1109

@Dzikitaurus Masz rację że wiek nie determinuje godzin aktywności, ale to co mnie bardziej interesuje to co sama Anesja czuła w tamtym momencie. Czy to był jeden z tych momentów między snem a jawą, czy byłaś w pełni przytomna gdy to słyszałaś?


Odpowiedz
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 513

@Kobalt Byłam przytomna. Wstałam, napiłam się wody, usłyszałam. Nie było żadnego półsnu. Właśnie dlatego mnie to bardziej niepokoi niż te nocne głosy - bo to było na jawie.


Odpowiedz
Wpisy: 2179
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

To ważne rozróżnienie które robisz. Głosy na granicy snu można tłumaczyć hipnagogią, i wielu tu tak robiło. Ale hałas na klatce, który słyszysz będąc w pełni rozbudzona - to już zupełnie inna kategoria. Czy sprawdziłaś wtedy czy ktoś naprawdę stoi za drzwiami?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 513

@Betalia Zajrzałam przez wizjer. Nikogo nie było. Ale hałas był, zanim zajrzałam.


Odpowiedz
Wpisy: 876
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

To musi być stresujące, szczególnie po wszystkich tych nocach. Pamiętam że jak ja miałam podobne chwile, to najbardziej dezorientowało właśnie to - że nie wiesz już co jest "naprawdę", a co nie. Czy masz kogoś bliskiego u kogo możesz teraz pobyć parę nocy, żeby trochę odsapnąć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 513

@Lunarna Mam koleżankę, ale wstydzę się jej powiedzieć dlaczego chcę wychodzić. Ona jest bardzo racjonalna i boję się że uzna mnie za kogoś z problemami.


Odpowiedz
Wpisy: 1991
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Nie musisz jej tłumaczyć wszystkiego. "Mam problemy ze snem i chcę trochę zmiany" to wystarczające i prawdziwe wyjaśnienie. Ale wróćmy do tej klatki - czy ten dźwięk za drzwiami powtórzył się od tamtej pory?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 513

@Krysztal Nie, to był jednorazowy przypadek. Przynajmniej nie słyszałam tego ponownie. Ale teraz za każdym razem gdy wstaję w nocy, to nasłuchuję.


Odpowiedz
Wpisy: 2200
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

To nasłuchiwanie jest wyczerpujące i samo w sobie może zaburzać sen, niezależnie od przyczyny. Ale mam pytanie do reszty - czy ktoś ma doświadczenie z sytuacją gdzie aktywność koncentrowała się na granicy mieszkania, a nie w środku? Bo ten schemat - coś przy drzwiach, coś na granicy - brzmi dla mnie specyficznie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2009

@Simma Masz na myśli rodzaj energii która nie przekracza progu? To się zdarza, szczególnie jeśli przestrzeń wewnątrz była w jakiś sposób "zapieczętowana" przez poprzednich mieszkańców albo odwrotnie - jeśli coś jest przywiązane do samego miejsca, nie do lokalu.


Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 1328

@Herga No tutaj już za bardzo lecicie w interpretacje. Dźwięk na klatce to klatka, nie mieszkanie. To inny temat niż głosy przy biurku. Chyba że Anesja mówi że to się łączy - czy masz poczucie że to ta sama "obecność" co w nocy?


Odpowiedz
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 513

@Dzikitaurus Nie wiem. Atmosfera jest inna. To przy biurku jest... bliższe, bardziej osobiste. Tamto na klatce było jakby ktoś po prostu stał. Ciężko to opisać.


Odpowiedz
Wpisy: 2179
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

To rozróżnienie które robisz - "bliższe i osobiste" przy biurku kontra bezosobowe na klatce - jest warte zapamiętania. Może to nie jest jedna historia, tylko dwie. Albo jedno ma naturalne wyjaśnienie, a drugie nie. Czy rozmawiałaś już z tą sąsiadką, masz może okazję dziś?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 513

@Betalia Nie rozmawiałam z nią jeszcze. Ciągle odkładam. Ale to co napisałaś o dwóch historiach... to mnie uderzyło. Bo sama czułam że to nie jest "jedna sprawa", tylko jakoś inaczej to odbierałam - ale myślałam że to moje tłumaczenie sobie.


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2200

@Anesja5 Jeśli Anesja instynktownie rozdziela te dwa doświadczenia, to warto to potraktować poważnie. Ciało i intuicja często rejestrują coś zanim świadomość to nazwie. Herga, ty mówiłaś wcześniej o energii przywiązanej do miejsca - czy według ciebie to może dotyczyć samej klatki schodowej jako punktu granicznego?


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2009

@Simma Klatka schodowa to specyficzne miejsce - ani twoje, ani wspólne w pełnym tego słowa znaczeniu. Wiele tradycji traktuje takie progi i przejścia jako miejsca gdzie "coś się zatrzymuje". Ale nie chcę od razu iść w interpretację, bo najpierw chciałabym wiedzieć więcej. Anesja, czy ten hałas który słyszałaś - to było stukanie, szuranie, kroki, czy coś trudniejszego do opisania?


Odpowiedz
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 513

@Herga Bardziej jakieś... przesunięcie. Jakby ktoś przestępował z nogi na nogę. Nie kroki w ruchu, tylko taki jeden ruch i cisza.


Odpowiedz
Wpisy: 1328
(@dzikitaurus)
Połączone: 1 miesiąc temu

Przesunięcie to może być dosłownie wszystko - rura, sąsiad nad wami, winda. Nie twierdzę że kłamiesz, ale serio, budynki żyją swoim życiem w nocy. Dlaczego od razu zakładasz że to coś nadprzyrodzonego a nie po prostu hydraulika?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1109

@Dzikitaurus To uczciwe pytanie, ale tutaj nie chodzi o to co "od razu zakłada". Anesja wyraźnie powiedziała że ten dźwięk był inny niż to przy biurku - czyli sama go rozdziela. Nikogo tu nie trzeba przekonywać w żadną stronę. Mnie bardziej interesuje to, czy tuż przed tym dźwiękiem czułaś coś fizycznie - zimno, ucisk, cokolwiek?


Odpowiedz
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 513

@Kobalt Nic fizycznego. Ale byłam bardzo czujna, jakby ktoś mnie obudził zanim jeszcze coś usłyszałam. Najpierw wstałam po wodę, a to uczucie czujności było jakby wcześniejsze niż sam dźwięk.


Odpowiedz
Wpisy: 2179
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

To co opisujesz - ta czujność przed bodźcem - jest dość specyficzna. Czy to był normalny rodzaj "coś mnie obudziło" czy raczej takie nagłe, pełne przebudzenie, jakbyś wiedziała że masz wstać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 513

@Betalia To drugie. Otwierałam oczy i już byłam przytomna. Bez tego etapu powolnego wychodzenia ze snu.


Odpowiedz
Wpisy: 876
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Ja miałam kiedyś dokładnie tak samo i też długo nie wiedziałam jak to opisać. To takie przebudzenie z gotowością, nie z dezorientacją. Dla mnie to zawsze było związane z tym, że coś "za chwilę" miało się wydarzyć. Czy po tym przebudzeniu byłaś spokojna czy raczej spięta?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 513

@Lunarna Spokojna. I to jest dziwne, bo teraz jak o tym myślę, to powinnam się bać, a wtedy po prostu wstałam normalnie.


Odpowiedz
Wpisy: 961
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

To że byłaś spokojna może znaczyć że ta energia nie była zła? Czytałam że gdy coś złego jest w pobliżu, to ludzie czują lęk instynktownie, niemal zwierzęco. Jeśli nie czułaś strachu, może to nie było nic groźnego?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2009

@Mirta To jest uproszczenie, które może prowadzić do błędnych wniosków. Brak strachu nie równa się braku zagrożenia, i odwrotnie - strach nie musi oznaczać realnej groźby. Reakcja emocjonalna zależy też od wrażliwości osoby, jej stanu w danym momencie i wielu innych czynników. Nie budujmy na tym zbyt pewnej teorii.


Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 1328

@Mirta No właśnie, od razu "zła energia". Skąd to wiesz? Każde forum ezoteryzcne to pełne takich uproszczeń - jak spokój to dobrze, jak strach to źle. A co jeśli człowiek po prostu jest w półśnie i ma obniżoną czujność? Wtedy też byłby spokojny.


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1991

@Dzikitaurus Dzikitaurus ma w tym jeden punkt - stan emocjonalny w środku nocy jest zmienny i ciężko go brać jako jedyne kryterium. Ale Anesja sama powiedziała że była w pełni przytomna. Więc pytanie jest inne: czy ten spokój pojawił się przed przebudzeniem, czy po nim? Bo to zmienia interpretację.


Odpowiedz
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 513

@Krysztal Chyba... przed? Tzn. obudziłam się i już byłam spokojna. Nie musiałam się uspokajać.


Odpowiedz
Wpisy: 2200
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

To jest ważny szczegół. Takie przebudzenie z gotowością i pokojem naraz pojawia się w opisach ludzi, którzy mają naturalne predyspozycje do odbioru tego co inne osoby ignorują. Nie twierdzę że to dowód na cokolwiek, ale warto to zanotować jako osobną obserwację. Herga, czy znasz przypadki gdzie ten rodzaj przebudzenia jest czymś powtarzalnym u tej samej osoby?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2009

@Simma Tak, i zazwyczaj wiąże się to z czymś co niektórzy nazywają "przeczuciem somatycznym" - ciało reaguje zanim umysł zdąży ocenić sytuację. U niektórych osób to jest stałe, u innych pojawia się tylko w określonych okolicznościach. Anesja, czy miałaś kiedyś wcześniej, może lata temu, podobne przebudzenia - w innych miejscach, innych sytuacjach?


Odpowiedz
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 513

@Herga Raz, dawno temu, u babci. Obudziłam się w nocy i czułam że ktoś patrzy. Wyszłam na korytarz i babcia stała przy oknie. Mówiła że też nie mogła spać. To chyba nie liczy?


Odpowiedz
Wpisy: 1109
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Liczy, i to bardzo. Czy wtedy babcia coś mówiła o tym dlaczego nie śpi, albo czy coś czuła? Bo to co opisujesz - oboje nieśpiący w nocy, ty czujesz spojrzenie - to mogło być coś więcej niż zbieżność.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 513

@Kobalt Babcia mówiła że nie może spać od dłuższego czasu, bo myśli o dziadku. On zmarł rok wcześniej. Ale nie powiedziała że coś czuje, po prostu stała i patrzyła przez okno. Ja wtedy miałam może jedenaście lat i nie pytałam o szczegóły, bo się trochę przestraszyłam że wyszłam i ją zobaczyłam w tej ciemności. Teraz żałuję że nie zapytałam.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: