mogę zapytać - bo nie do końca rozumiem - czy ta energia o której mówicie to jest coś co działa tylko na dzieci czy też na dorosłych? bo jak to słucham to zastanawiam się czy ja też mogę to w sobie wytłumić i jak to w ogóle odblokować. sorry jeśli to głupie pytanie
chcę wrócić do czegoś co mnie zastanawia od początku tej dyskusji. Klarysa napisała że mąż babci, dziadek, to zupełnie inny typ - spokojny, wyciszony, i przy nim syn nie ma żadnych takich reakcji. Ale czy ktoś wie czy chłopiec jest z dziadkiem tak samo blisko emocjonalnie jak z babcią? Pytam bo jeśli więź jest słabsza, to nie wiadomo czy to kwestia energii czy po prostu relacji.
to jest ważna uwaga Klimka. Żeby naprawdę porównać, potrzebowałabyś kogoś o podobnej bliskości z dzieckiem ale innym typie energii. Czy jest ktoś taki w waszym otoczeniu? Jakiś wujek, ciotka, ktoś kogo dziecko bardzo lubi a kto jest spokojnym typem?
jest siostra mojego męża, też jest bardzo związana z synem, często przyjeżdża. ona jest spokojniejsza niż ta babcia. i przy niej… zaraz sobie przypomnę… nie, przy niej żaden ząb nie wypadł. ale może po prostu tak wyszło czasowo, nie wiem ile razy była gdy ząb się ruszał.
no ale to wlasnie! siostra meżą jest blisko z dzieckiem i zab nie wypada, a babcia jest blisko i wypada. to nie jest chyba tylko sprawa bliskosci emocjonalnej. to jest cos wiecej chyba
albo po prostu babcia jest głośniejsza i bardziej ekspresyjna i to fizycznie robi różnicę. biegają więcej, dziecko skacze, szarpie się, ząb który jest już luźny w końcu odpada. to nie wymaga żadnej energii w sensie metafizycznym.
Gonia, ale Klarysa pisała wcześniej że jeden ząb wypadł przy kolacji, przy stole. Dziecko siedziało i jadło. Nie było żadnego skakania ani szarpania. Jak to wpisuje się w teorię mechaniczną?
ok ale żuje też przy innych okazjach, nie tylko gdy babcia jest 🙂 to jest trochę zbyt proste wytłumaczenie moim zdaniem. poza tym Klarysa mówiła że ząb się ruszał od tygodni i nie wypadał, a tu nagle przy wizycie i gotowe. przypadek? może. ale pięć razy?
chcę tu dodać coś z perspektywy astrologicznej bo mało o tym pisaliśmy. Czy ktoś zna datę urodzenia tej babci i dziecka? Pewne konfiguracje między kartami natalnymi mogą wyjaśniać dlaczego dane osoby wywierają na siebie tak silny wpływ. Słońce jednej osoby na Ascendencie drugiej potrafi tworzyć dokładnie taki efekt - silna aktywacja, intensywna reakcja fizyczna i emocjonalna.
do Staśka - synastria, czyli porównanie dwóch kart natlaych, można zrobić samemu na większości kalkulatorów astrologicznych online. pytanie czy wiesz jak to interpretować bo same aspekty bez kontekstu mało mówią. ale jak Ametystka mówi o Słońcu na Ascendencie to faktycznie to jest jeden z silniejszych kontaktów i może dawać taki efekt 'ożywienia'
no dobra, astrologię też możemy wciągnąć do tej dyskusji, ale to już jest kolejna warstwa spekulacji na spekulacji. mamy: energię, kanały energetyczne, linie rodowe, a teraz aspekty między planetami. każde z tych wyjaśnień nie ma żadnego mechanizmu, tylko ładną nazwę. to nie jest zarzut personalny, po prostu zauważam ten schemat.
przepraszam że się wtrącam bo jestem tu nowa raczej… ale czytam i mam takie pytanie - skoro to się powtórzyło pięć razy, to czy nie można by jakoś to sprawdzić? na przykład kiedy zacznie się ruszać kolejny ząb, zrobić jakieś… nie wiem, obserwacje? zapisywać co się dzieje? bo może to jest sposób żeby sprawdzić czy to naprawdę wzorzec
notatek nie prowadziłam, ale powiem wam ze zaczynam żałować że nie zapisywałam 🙂 syn ma jeszcze chyba z sześć mlecznych zębów. więc jest szansa że sprawdzimy. następna wizyta babci jest za jakiś czas, zobaczę czy ząb zacznie się ruszać wcześniej i czy znowu tak wyjdzie. obiecuję że jak coś się wydarzy to napisze tu albo nowy wątek zrobię.
dobra, słyszałem że Klarysa zaczyna obserwować. to ma sens. ale chcę powiedzieć jedno: sama obserwacja nic nie da jeśli nie będziesz miała kontroli nad zmiennymi. tzn. ile czasu minęło od ostatniej wizyty, jak długo ząb się ruszał, czy dziecko miało jakieś przeziębienie, czy jadło coś twardego w tym tygodniu. bez tego to będą kolejne pięć przypadków które każdy zinterpretuje jak chce.
no ale Jacek, w domu nikt takich notatek nie prowadzi normalnie, to nie jest laboratorium 🙂 chodzi o to żeby Klarysa przynajmniej z grubsza pamiętała co było kiedy. nawet nieprecyzyjne dane są lepsze niż nic. choć rozumiem co mówisz, sama bym chciała wiedzieć czy ząb ruszał się PRZED przyjazdem babci czy zaczął się ruszać po, bo to by sporo mówiło.
to może być kluczowe. bo jeśli ząb zaczyna się ruszać NA KILKA DNI przed przyjazdem, to jest jeden scenariusz. jeśli ruszał się od tygodni i wypadał akurat podczas wizyty, to jest drugi. a jeśli wypadał ząb który wcześniej w ogóle nie był luźny, to już zupełnie inna sprawa. Klarysa, czy pamiętasz który z tych wariantów pasuje chociażby do jednego z tych pięciu razy?
no to właśnie. ząb ruszał się dwa tygodnie, w końcu wypadł. i to ma być dowód na energię babci? każdy ząb który się rusza dwie tygodnie w końcu wypadnie. i wypadnie przy jakiejś konkretnej okazji. że akurat była babcia to czysta statystyka, nie magia.
feliks ale to jest wlasnie 5 razy!! nie raz, nie dwa. 5 razy przy tej samej osobie. jakie sa szanse statystyczne ze to przypadek? to nie moze byc tylko zbieznosc.
no dobre pytanie. często przyjeżdża, może raz na miesiąc, półtora. chociaż czasem rzadziej jak miała swoje sprawy. a zębów wypadło w sumie chyba osiem, może dziewięć do tej pory. z czego pięć przy niej.
no to teraz pytanie ile zębów wypadło POZA wizytami. bo Klarysa mówi pięć przy babci, a dziewięć łącznie, więc cztery wypadły kiedy jej nie było. to już nie jest tak przygniatająca różnica jak brzmiało na początku.
ale Gonia, to zależy od tego ile czasu dziecko spędza z babcią łącznie a ile bez niej. jeśli babcia jest jeden weekend na sześć tygodni, a pięć z dziewięciu zębów wypadło właśnie w te weekendy, to jest to bardzo wymowne. a jeśli babcia bywa częściej, to rzeczywiście proporcje wyglądają inaczej.
wracam do swojego pytania bo zostało bez odpowiedzi. Klarysa, znasz datę urodzenia tej babci? nawet samo Słońce i ewentualnie Ascendent wystarczą żeby wstępnie zobaczyć czym ta kobieta emanuje energetycznie i dlaczego dziecko tak na nią reaguje. nie musi być pełna godzina urodzenia.
serio pytam bo nie wiem, ale jak Słońce babci jest na Ascendencie dziecka albo odwrotnie, to co to dokładnie oznacza w praktyce? ze jedno na drugie oddziałuje mocniej fizycznie? bo nigdy tego nie rozumiałem za bardzo chociaż słyszałem tę regułę parę razy.
a ja bym tu też pomyślała o Marsa. Mars w synastrii odpowiada za pobudzenie fizyczne, za to że dwie osoby nawzajem na siebie działają w sensie energetycznym i cielesnym. jeśli Mars babci wchodzi w silny aspekt z czymkolwiek w mapie dziecka, to efekty mogą być właśnie takie - intensywne, odczuwalne w ciele.
daty urodzenia to mogę zapytać, nie mam problemu. ale przyznam że nie bardzo wiem jak z tym potem co zrobić, tzn. czy to wystarczy żeby wpisać gdzieś i sprawdzić, czy potrzeba kogoś kto się na tym zna?
są narzędzia online, astro.com chociażby, tam wpisujesz dwie daty i dostajesz synastrie. tylko interpretacja wymaga trochę rozeznania bo same aspekty bez kontekstu to pół biedy. Ametystka albo Sylweria pewnie pomogą to odczytać jak masz dane.
a wracając do tego co proponowałam wcześniej z notatkami, bo wygląda na to że to się spodobało, może Klarysa mogłaby prowadzić coś prostego, np. datę wizyty, datę wypadnięcia zęba, i czy ząb się wcześniej ruszał czy nie. nawet w zwykłym zeszycie, nie trzeba nic specjalnego. bo po kilku kolejnych razach to już byłby konkretny materiał do rozmowy.
