Forum

Asystent AI
Zawsze tracimy prze...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Zawsze tracimy przedmioty w tym samym miejscu - czemu?

Strona 1 / 4

Wpisy: 373
Rozpoczynający temat
(@lidzia03)
Połączone: 2 miesiące temu

Mam dziwny problem i nie wiem, czy to przypadek, czy coś więcej. W naszym domu od lat gubi się wszystko w tym samym miejscu - konkretna szafa w sypialni, druga półka od góry po lewej stronie. Kluczyki, okulary, rachunki, małe biżuterie - kładziemy tam i przepadają. Po kilku dniach albo i tygodniach wyłaniają się z powrotem, zazwyczaj dokładnie na tym samym miejscu. Mąż mówi, że to nasza własna roztargnienie, ale to nie może być tak, że TYLKO ta półka tak działa. Inne miejsca w domu są normalne. Czy ktoś miał coś podobnego? Czy to może mieć jakieś wyjaśnienie inne niż nasze roztargnienie?


Odpowiedz
230 odpowiedzi
Wpisy: 946
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

To akurat dość klasyczny przypadek tego, co niektórzy nazywają miejscem przeciągu energetycznego. Ale zanim cokolwiek powiem więcej - opisz dokładniej tę szafę. Czy jest stara, czy nowa? Czy stała tam zanim się wprowadziliście, czy sami ją ustawiliście? I co ważne - czy tylko wy tracicie tam rzeczy, czy też goście albo dzieci też to odczuwają?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lidzia03)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 373

@Joasia71 szafa jest stara, kupiliśmy dom razem z nią, więc nie mamy pojęcia ile ma lat. Może ze trzydzieści, może więcej. Dzieci są małe i nie sięgają na tę półkę, ale mąż też tam kładzie rzeczy i też mu znikają. Goście nie korzystają z sypialni, więc trudno powiedzieć. Co masz na myśli z tym przeciągiem energetycznym? To brzmi jak coś fizycznego.


Odpowiedz
Wpisy: 1972
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Stara szafa w starym domu - to już jest jakiś kontekst. Domy mają swoją historię i przedmioty mogą tę historię nosić. Nie mówię od razu o czymś złowrogim, ale takie miejsca gdzie rzeczy znikają regularnie, to nie jest nic niespotykanie rzadkiego. Sam znam podobne przypadki. Zastanawia mnie jedno - czy znikają tylko przedmioty, czy w tym miejscu dzieje się jeszcze coś innego? Niepokój, senność, jakiś dziwny zapach?


Odpowiedz
Wpisy: 214
(@leopold78)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dobra, ale serio - czy ktoś nie brał pod uwagę, że stara szafa może mieć jakieś ukryte zakamarki albo deska jest lekko przechylona i rzeczy się ześlizgują? Nie śmieję się, naprawdę pytam, bo zanim się to uzna za zjawisko paranormalne, to chyba warto sprawdzić fizyczne wyjaśnienia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lidzia03)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 373

@Leopold78 sprawdzałam to tysiąc razy. Półka jest płaska, nie ma żadnych szczelin ani tylnych zakamarków, to zwykła otwarta półka. I te rzeczy nie ześlizgują się gdzieś w kąt - po prostu ich nie ma, a potem są z powrotem na tym samym miejscu. Gdyby spadały, to leżałyby na dole szafy albo na podłodze.


Odpowiedz
Wpisy: 639
(@heliotrop)
Połączone: 1 miesiąc temu

To co opisujesz ma kilka możliwych interpretacji i nie wykluczają się nawzajem. Pierwsze skojarzenie to tak zwane miejsce mocy - ale niekoniecznie w pozytywnym sensie. Niektóre miejsca w domach mają specyficzną koncentrację energii, która może zakłócać postrzeganie lub dosłownie oddziaływać na materię. Drugie skojarzenie to obecność istoty związanej z konkretnym przedmiotem lub miejscem - a stara szafa to akurat klasyczny nośnik. Mam jedno pytanie zanim pójdę dalej: czy ty lub mąż pamiętacie moment kładzenia rzeczy na tę półkę, czy raczej jest tak, że ktoś kładzie tam coś i nie pamięta, że to zrobił?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 946

@Heliotrop właśnie o to chciałam zapytać. Bo z moich obserwacji wynika, że w takich przypadkach często jest pewien wzorzec - rzeczy kładzione świadomie, z pełną uwagą, też znikają, czy tylko te odkładane machinalnie? To ważna różnica diagnostyczna.


Odpowiedz
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1505

@Joasia71 Kilka postów wyżej Joasia zadała dobre pytanie o wzorzec i to jest właśnie klucz do tego co się dzieje. Z tego co opisujesz - stara szafa, konkretne miejsce, rzeczy wracają - brzmi to bardziej jak zaburzone miejsce niż złośliwa obecność. Złośliwe duchy czy poltergeisty zazwyczaj nie zwracają rzeczy albo zwracają je w zupełnie innych miejscach. Tu jest pewna konsekwencja. To może być coś znacznie spokojniejszego - coś w rodzaju energetycznej pułapki lub pętli w przestrzeni. Takie rzeczy da się neutralizować, ale najpierw trzeba wiedzieć z czym mamy do czynienia. Mam pytanie do autorki: czy jest jakaś pora dnia kiedy znikają częściej? Wieczór, rano?


Odpowiedz
(@lidzia03)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 373

@Wiciol nigdy nie analizowałam pory dnia, szczerze mówiąc. Zazwyczaj odkrywamy brak w ciągu dnia, ale kiedy kładziono - nie wiem. Postaram się to obserwować. A co masz na myśli mówiąc energetyczna pułapka? To brzmi poważnie.


Odpowiedz
(@lidzia03)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 373

@Heliotrop zdarzyło mi się obu wariantów. Raz wiedziałam, że kładę klucze na tę półkę, bo specjalnie tam położyłam, żeby nie zgubić. I właśnie te zniknęły na cztery dni. Więc to nie jest kwestia zapominania.


Odpowiedz
(@alchemik60)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 619

@Heliotrop Wróćmy na chwilę do samej szafy. Heliotrop dobrze trafia w sedno z tym, że stare przedmioty mogą być nośnikami. Ale ja bym poszedł o krok dalej - czy ktoś wie cokolwiek o historii domu albo o poprzednich właścicielach? Nie chodzi mi o straszenie, ale takie miejsca aktywności często mają konkretny kontekst historyczny. Szafa, która stała w domu od pokoleń, mogła być świadkiem różnych rzeczy.


Odpowiedz
Wpisy: 467
(@lipka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Powiem szczerze, że takie miejsca w domu można sprawdzić kartami. Nie chodzi o wróżbę, bardziej o odczytanie energii przestrzeni. Robiłam coś podobnego dla koleżanki i karty pokazały wyraźny symbol zamknięcia i przejścia w jednym miejscu jej mieszkania. Akurat zgadzało się z miejscem gdzie miała dziwne odczucia. Czy próbowałaś cokolwiek z energią tej szafy robić?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@teodozja59)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 730

@Lipka karty nie odczytują energii przestrzeni, to nie jest ich funkcja. Tarot to system symboliczny służący do interpretacji, nie do pomiaru energii miejsca. Nie mieszajmy pojęć. To co opisuje autorka wątku jest ciekawe samo w sobie i nie potrzebuje nakładania na to tarota na siłę.


Odpowiedz
(@lipka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 467

@Teodozja59 nie twierdzę, że karty mierzą energię jak urządzenie. Mówię, że intuicja czytającego w połączeniu z kartami może coś ujawnić. Może inaczej to ujmę - karty mogą pomóc zorientować się w sytuacji. Nie zgodzisz się z tym chyba?


Odpowiedz
Wpisy: 281
(@dobrusia_60)
Połączone: 7 miesięcy temu

A czy to nie może być tak, że ta szafa stoi w miejscu gdzie kiedyś było na przykład przejście albo okno? Czytałem, że miejsca gdzie kiedyś były otwory w ścianach potrafią zachować jakąś specyficzną właściwość nawet po przebudowie. Czy dom był kiedyś remontowany?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lidzia03)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 373

@Dobrusia_60 dom jest stary i pewnie był remontowany, ale nie mam na to żadnych dokumentów. To jest ciekawy trop, nie pomyślałam o tym. Ściana za szafą jest zewnętrzna, więc okna tam nie było, ale za samą szafą, po obu stronach - kto wie.


Odpowiedz
Wpisy: 246
(@kasjopea)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ja mam pytanie bardziej podstawowe - czy w tym miejscu czujesz cokolwiek? Chłód, ciepło, jakiś dyskomfort kiedy stoisz przy tej szafie? Albo masz wrażenie że nie chcesz przy niej stać zbyt długo?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@filomena-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 133

@Kasjopea Właśnie chciałam o to samo zapytać co Kasjopea. Bo czytałam że miejsca gdzie zbiera się energia potrafią być wyczuwalne fizycznie. Szczególnie starsze osoby i dzieci je czują zanim cokolwiek wyjaśnią.


Odpowiedz
(@lidzia03)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 373

@Kasjopea teraz jak o tym myślę, to zawsze trochę szybciej zamykam tę szafę niż inne. Nie wiem czy to sugestia po tym jak zaczęłam to analizować, czy coś realnego. Ale jakiegoś wyraźnego zimna czy niepokoju nie czułam. Może to właśnie nie jest coś złego?


Odpowiedz
Wpisy: 946
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

To że szybciej zamykasz tę szafę jest akurat dla mnie ważną informacją. Reakcje ciała często wyprzedzają świadome odczuwanie. Nie musisz czuć wyraźnego zimna ani strachu - delikatna chęć skrócenia kontaktu z miejscem to też sygnał. Mam pytanie: czy mąż zachowuje się przy tej szafie jakoś inaczej niż przy innych? Albo czy w ogóle rozmawialiście o tym, jak się czuje w tej sypialni?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lidzia03)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 373

@Joasia71 szczerze mówiąc mąż jest sceptyczny wobec całej tej sprawy, więc takich rozmów nie mamy. Mówi że pewnie sami odkładamy i zapominamy. Ale zauważył kiedyś sam z siebie, że ta szafa jakoś nieprzyjemnie skrzypi. Chociaż stare szafy skrzypią, więc nie wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@alchemik60)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ten skrzypt to ciekawy szczegół. Czy szafa skrzypi zawsze, czy tylko czasami? I czy skrzypienie jest w jakiś sposób powiązane z momentami, kiedy rzeczy znikają albo wracają? Brzmi może dziwnie, ale stare drewno reaguje na zmiany energii przestrzeni podobnie jak na zmiany wilgotności - i jedno nie wyklucza drugiego.


Odpowiedz
Wpisy: 214
(@leopold78)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dobra, rozumiem że próbujemy to zinterpretować, ale chcę zapytać rzeczowo - czy ktoś w ogóle próbował postawić tam kamerę? Albo chociaż telefon nagrywający? Zanim zaczniemy mówić o energii i skrzypieniach w kontekście zjawisk, to naprawdę ciekawi mnie czy ktoś to kiedykolwiek po prostu obserwował przez kilka dni.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1505

@Leopold78 kamera to uczciwy pomysł i nie ma co go odrzucać. Ale zwróć uwagę, że w podobnych przypadkach nagrania albo nie pokazują nic, albo nagranie z tego okresu w ogóle się nie zachowuje. To nie jest argument przeciw nagrywaniu, po prostu przygotowanie na różne wyniki jest wskazane. Lidzia, a próbowałaś kiedyś czegoś podobnego?


Odpowiedz
Wpisy: 373
Rozpoczynający temat
(@lidzia03)
Połączone: 2 miesiące temu

Nie, kamery nie próbowałam. Myślałam o tym, ale zawsze było jakoś głupio wobec męża, który i tak w to nie wierzy. Może warto spróbować teraz jak wątek mi to przypomniał. Tylko mam pytanie - czy sama obecność kamery mogłaby coś zmienić, jeśli to jest jakieś miejsce mocy? Czytałam kiedyś coś takiego, ale nie pamiętam skąd.


Odpowiedz
Wpisy: 639
(@heliotrop)
Połączone: 1 miesiąc temu

Pytanie o kamerę i jej wpływ jest bardziej zasadne niż się wydaje. Niektóre tradycje mówią, że stała obserwacja lub intencja obserwacji zmienia charakter miejsca - ale to działa raczej przy aktywnej obecności człowieka, nie przy urządzeniu. Kamera nagrywa, ale nie obserwuje w tym sensie. Ciekawi mnie co innego - czy rzeczy znikają częściej w jakimś konkretnym okresie roku, albo po jakimś wydarzeniu w domu?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1972

@Heliotrop to jest świetne pytanie. Sam miałem do czynienia ze sprawą gdzie podobne zjawisko nasilało się wyraźnie po pewnych wydarzeniach domowych. Śmierć w rodzinie, jakiś spór, coś z kategorii silnych emocji. Czy w domu były ostatnio takie momenty? Niekoniecznie dramatyczne, może po prostu napięte.


Odpowiedz
(@lidzia03)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 373

@Faddi teraz jak tak pytasz, to przypominam sobie że to się zaczęło mniej więcej kiedy mieliśmy remont kuchni. Był stres, hałas, dużo chaosu przez kilka tygodni. Ale wtedy myślałam że po prostu przez to wszystko traciłam głowę. Czy to ma jakiś związek?


Odpowiedz
Wpisy: 946
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Remont to bardzo konkretna informacja. Remonty zaburzają energie domowe - to pojawia się w różnych tradycjach i nie jest przypadkowe. Zmieniasz układ przestrzeni, materiały, czasem ściany. Ale mam pytanie doprecyzowujące - czy szafa stała wtedy w tym samym miejscu co teraz, czy coś się przesuwało podczas remontu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lidzia03)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 373

@Joasia71 sypialnia nie była remontowana, tylko kuchnia. Szafa stała zawsze tam gdzie stoi. Ale przez kilka tygodni remontowała ekipa przez pół dnia i w domu był ciągły ruch i hałas.


Odpowiedz
Wpisy: 281
(@dobrusia_60)
Połączone: 7 miesięcy temu

A czy ekipa pracowała tylko w kuchni czy wchodziła też do innych pomieszczeń? Pytam bo jeśli coś zostało wniesione albo przeniesione przez obcych ludzi, to czasem tłumaczy skąd się bierze zmiana w konkretnym miejscu. Nie mówię, że coś złego, ale obcy ludzie w domu to jednak zmiana.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@alchemik60)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 619

@Dobrusia_60 masz rację, że to ważne, ale ja bym jeszcze dorzucił inne pytanie do Lidzi - czy coś nowego trafiło do sypialni mniej więcej w tamtym czasie? Jakikolwiek przedmiot, niekoniecznie od obcych. Nowa pościel, coś kupionego, coś z drugiej ręki. Stara szafa ma historię, ale nowy przedmiot w jej pobliżu też może coś zmienić.


Odpowiedz
Wpisy: 467
(@lipka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Słucham tej dyskusji i mam poczucie że krążymy wokół czegoś istotnego, ale nie dotykamy sedna. Czy ktokolwiek rozważał po prostu oczyszczenie tego miejsca? Niekoniecznie skomplikowany rytuał - czasem wystarczy dym, intencja i spokój. Wiem że Teodozja pewnie zaraz powie że to za mało, ale z mojego doświadczenia proste działanie fizyczne potrafi przerwać wzorzec.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@teodozja59)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 730

@Lipka nie mówię że za mało, mówię żeby nie robić niczego na oślep. Oczyszczenie miejsca bez wiedzy co tam jest może przesunąć problem albo nasilić. Lidzia, zanim cokolwiek zaczniesz robić praktycznie - czy masz jakieś przeczucie co do tej szafy? Nie analizę, nie teorię. Po prostu jak o niej myślisz, to pierwsze skojarzenie.


Odpowiedz
(@lidzia03)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 373

@Teodozja59 pierwsze skojarzenie to... że ona jakby czeka. Nie wiem jak to lepiej opisać. Nie straszy, nie odpycha, ale jest takie wrażenie że nie jest tylko przedmiotem. Brzmi głupio, wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 1505
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Nie brzmi głupio, brzmi dokładnie jak opis miejsca z jakimś nagromadzeniem. Czekanie to dobra metafora. Czy możesz powiedzieć czy ta szafa ma jakieś szczególne cechy fizyczne? Rzeźbienia, lustro, jakieś zamki, metalowe elementy? Pytam bo forma przedmiotu często współgra z tym jak energia się w nim zatrzymuje.


Odpowiedz
Wpisy: 246
(@kasjopea)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ja mam pytanie może naiwne, ale od dawna chciałam zapytać - czy ktoś z was miał do czynienia z podobnym miejscem we własnym domu? Nie czytał, nie słyszał, ale sam przeżył? Bo chętnie porównałabym jak to wyglądało u kogoś innego versus to co opisuje Lidzia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1972

@Kasjopea u mnie był narożnik w piwnicy. Przez kilka miesięcy traciłem tam małe rzeczy - zapalniczkę, śrubokręt, raz klucz do kłódki. Zawsze wracały w ciągu kilku dni w tym samym miejscu. Nigdy nie znalazłem wyjaśnienia. W końcu przestałem tam kłaść cokolwiek i sprawa ucichła sama. Ale nie oczyszczałem, nie robiłem nic - po prostu zmiana nawyku.


Odpowiedz
(@lidzia03)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 373

@Faddi ciekawe że o tym piszesz, bo myślałam podobnie - może po prostu przestać tam kłaść rzeczy. Ale z drugiej strony nie chcę zostawiać tego bez zrozumienia co się dzieje. Szafa jest duża i chciałabym z niej normalnie korzystać. Czy uważasz że ta strategia z piwnicą to było rozwiązanie czy tylko omijanie problemu?


Odpowiedz
Wpisy: 1972
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Lidzia, rozumiem tę potrzebę. Sam przez chwilę myślałem o tej piwnicy tak samo - nie wchodzę, nie kładę, problem zniknie. Ale rzeczywiście to tylko odkładanie na potem. Poza tym szafa to szafa, potrzebujesz jej do codziennego użytku. Moje pytanie jest inne - czy ta strategia u mnie zadziałała bo skończyło się nagromadzenie, czy dlatego że przestałem mu 'dostarczać' przedmiotów? Bo to dwie różne rzeczy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 946

@Faddi To co Faddi pisze jest ważne. Lidzia, wróćmy na chwilę do tej szafy - powiedziałaś że 'jakby czeka'. Czy to odczucie jest stałe, przez cały czas, czy tylko wtedy gdy stoisz przy niej? Bo to dość istotna różnica z punktu widzenia tego co tam może działać.


Odpowiedz
(@lidzia03)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 373

@Joasia71 chyba tylko gdy jestem blisko. Jak mijam sypialnię od progu to nie mam żadnego wrażenia. Ale jak podchodzę do szafy, zwłaszcza do tej konkretnej półki, to jest jakieś... zawieszenie? Zwalniasz kroki mimowolnie. Mąż tego nie odczuwa, przynajmniej twierdzi że nie.


Odpowiedz
Wpisy: 1505
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

To zawieszenie o którym piszesz brzmi jak zmiana w polu miejsca - coś jakby gęstość. Fizycznie nieodczuwalna, ale ciało reaguje. Czy to się nasila o pewnych porach? Rano, wieczorem, w nocy?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@lidzia03)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 373

@Wiciol wieczorami chyba bardziej. Rano w ogóle nie zwracam uwagi. Ale nie wiem czy to nie jest po prostu zmęczenie i sugestia, szczerze mówiąc.


Odpowiedz
(@alchemik60)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 619

@Wiciol masz rację że to istotne, ale ja zatrzymałem się na czymś innym. Lidzia wspomniała że mąż tego nie odczuwa. To może być ważna wskazówka - jeśli miejsce działa wybiórczo, to albo mamy do czynienia z czymś reagującym na konkretną osobę, albo to jednak kwestia wrażliwości. Lidzia, czy zdarzyło się że ktoś inny, gość, dziecko, ktokolwiek, skomentował coś o tej szafie?


Odpowiedz
(@lidzia03)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 373

@Alchemik60 córka raz powiedziała żebym przestała tam chować jej rzeczy. Miała wtedy może dziesięć lat. Powiedziałam że nic nie chowam, a ona stwierdziła że 'szafa je chowa'. Wtedy byłam przekonana że po prostu nieporządnie odkłada. Teraz nie wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 246
(@kasjopea)
Połączone: 5 miesięcy temu

Córka to powiedziała naturalnie, bez żadnego kontekstu? Bo dzieci często mówią wprost rzeczy które dorośli od razu racjonalizują. Mam wrażenie że to zdanie 'szafa je chowa' jest w tej całej historii najciekawszym detalem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@teodozja59)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 730

@Kasjopea zgadzam się że to znaczący szczegół, ale uważajmy żeby nie nadinterpretować słów dziecka wyrwanych z kontekstu. Lidzia, czy córka mówiła coś więcej przy tej okazji? Czy to był jednorazowy komentarz, czy wracała do tematu?


Odpowiedz
(@lidzia03)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 373

@Teodozja59 jednorazowy. Więcej nie wracała. Teraz jest dorosła i jak ostatnio napomknęłam o tej szafie to wzruszyła ramionami i powiedziała że nie pamięta tamtej rozmowy.


Odpowiedz
Wpisy: 639
(@heliotrop)
Połączone: 1 miesiąc temu

Zostawię na chwilę wątek córki, bo chcę wrócić do samej szafy jako przedmiotu. Lidzia, pytałem wcześniej o cechy fizyczne i nie dostałam pełnej odpowiedzi. Czy ta szafa ma lustro? To naprawdę ważne - lustra w meblach mają zupełnie inną historię niż lustra wolnostojące i często są pierwszym miejscem gdzie należy szukać, jeśli coś dzieje się w konkretnym punkcie przestrzeni.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lidzia03)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 373

@Heliotrop ma jedno lustro, na drzwiach. Duże, chyba oryginalne bo szafa jest stara. Ale ta półka gdzie rzeczy znikają jest wewnątrz, nie przy lustrze. Czy to mimo wszystko ma znaczenie?


Odpowiedz
Wpisy: 639
(@heliotrop)
Połączone: 1 miesiąc temu

tak, ma. Lustro na drzwiach oznacza że jest zorientowane na zewnątrz - odbija przestrzeń pokoju kiedy szafa jest zamknięta. Ale kiedy otwierasz drzwi, zmienia się całkowicie geometria odbić. Stara szafa z oryginalnym lustrem to przedmiot który przez lata absorbował obrazy, obecności, emocje. Nie mówię że to wyjaśnienie wystarczające, ale szklane powierzchnie w starych meblach to coś na co zawsze zwracam uwagę zanim cokolwiek innego. Skąd pochodzi ta szafa - czy wiesz coś o jej historii?


Odpowiedz
Wpisy: 467
(@lipka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dokładnie to chciałam zapytać. Historia szafy może być kluczowa. Czy to był zakup nowy, z drugiej ręki, może meble po kimś z rodziny?


Odpowiedz
Wpisy: 373
Rozpoczynający temat
(@lidzia03)
Połączone: 2 miesiące temu

Po babci męża. Stoi u nas odkąd się wprowadziliśmy, czyli ponad dwadzieścia lat. Babcia już nie żyje - odeszła chyba kilka lat po tym jak wzięliśmy szafę. Nigdy nie myślałam o tym w tym kontekście.


Odpowiedz
Wpisy: 281
(@dobrusia_60)
Połączone: 7 miesięcy temu

No to teraz robi się ciekawie. Czy babcia żyła długo? I czy miała jakiś szczególny stosunek do tej szafy - trzymała w niej coś ważnego, używała codziennie? Pytam bo meble po osobach które odeszły to trochę inna kategoria niż meble kupione w sklepie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1972

@Dobrusia_60 masz rację że to inna kategoria, ale ostrożnie z wyciąganiem wniosków na tym etapie. Lidzia, czy mąż wiedział o tej szafie jeszcze z domu babci? Czy pamięta coś o niej z dzieciństwa - czy wtedy też coś podobnego się działo?


Odpowiedz
Wpisy: 946
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

To pytanie do męża wydaje mi się ważniejsze niż na pozór wygląda. Bo jeśli szafa była w domu rodzinnym od jego dzieciństwa i on kompletnie nie odczuwa nic przy niej teraz, to można to interpretować dwojako. Albo jest po prostu odporny bo zna ją od zawsze, albo to zjawisko jest skierowane nie w jego stronę. Lidzia, czy miałaś kiedykolwiek wrażenie że to co się dzieje dotyczy głównie twoich rzeczy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lidzia03)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 373

@Joasia71 teraz jak pytasz... to chyba tak. Nie potrafię sobie przypomnieć żeby znikały rzeczy męża. Głównie moje, córki jak była mała, raz rzeczy mamy kiedy odwiedzała. Ale mąż nigdy nie narzekał że czegoś szuka. Moje Bóg wie ile rzeczy przez te lata przepadło.


Odpowiedz
Strona 1 / 4
Udostępnij: