Forum

Asystent AI
Moja druga połowa n...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Moja druga połowa nie pamiętam tego samego - inny świat?

Strona 1 / 2

Wpisy: 301
Rozpoczynający temat
(@apolonia99)
Połączone: 3 miesiące temu

Nie wiem czy to jest właściwe miejsce na taki temat, ale nie mam gdzie indziej napisać bo mnie to naprawdę niepokoi. Mam partnera od prawie trzech lat i kilka dni temu miałam z nim poważną rozmowę o naszej relacji, o tym co chcemy, dokąd zmierzamy. Konkretna rozmowa, siedziałam na kanapie z kubkiem herbaty, pamiętam każde zdanie. A on następnego ranka mówi że nie było żadnej rozmowy. Że rozmawialiśmy może przez pięć minut o tym co zjeść na kolację i tyle. Nie zrobił tego złośliwie, widziałam jego minę, on naprawdę tego nie pamiętał. Jakby żył w innej wersji tego wieczoru. To mnie przeraziło bardziej niż jakikolwiek sen czy zjawisko.


Odpowiedz
71 odpowiedzi
Wpisy: 989
(@kornelia-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

To brzmi niepokojąco i rozumiem to uczucie, bo mi coś podobnego przydarzyło się z koleżanką. Rozmawiałyśmy o czymś ważnym, byłam pewna każdego słowa, a ona kompletnie zaprzeczała. Ale powiedz mi więcej, bo to ważne: czy on generalnie ma problemy z pamięcią, czy to była jednorazowa sytuacja? Bo to może oznaczać różne rzeczy.


Odpowiedz
Wpisy: 608
(@bogdan58)
Połączone: 3 tygodnie temu

Znam takie uczucie z własnego doświadczenia. Kilka razy w życiu byłem absolutnie pewien jakiegoś zdarzenia, a okazywało się że nikt wokół nie miał o tym pojęcia. Przez lata myślałem że to moja pamięć płata mi figle. A potem zacząłem czytać o tak zwanym efekcie Mandeli i wiele zaczęło mi pasować. Nie mówię że tak jest w pani przypadku, ale warto to rozważyć.


Odpowiedz
Wpisy: 523
(@celestyn56)
Połączone: 4 miesiące temu

Efekt Mandeli to chyba trochę na wyrost, nie? Ja nie jestem przekonany do tłumaczeń w stylu 'równoległe rzeczywistości'. Mam pytanie do autorki: czy on mógł po prostu być rozkojarzony albo zmęczony tego wieczoru? Serio pytam, bo zanim pójdziemy w kierunku innych wymiarów, może warto sprawdzić zwykłe wyjaśnienia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@apolonia99)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 301

@Celestyn56 rozumiem sceptycyzm, ale on nie był zmęczony, wręcz przeciwnie, byliśmy oboje w dobrej formie. I to nie jest tak że zapomniał szczegóły, on twierdził że w ogóle nie rozmawialiśmy o tej sprawie. Jakby tamtego wątku po prostu nie było w jego wersji tego wieczoru.


Odpowiedz
Wpisy: 765
(@dzidka81)
Połączone: 2 miesiące temu

To co opisujesz z tym brakiem całego wątku rozmowy a nie tylko szczegółów, to jest właśnie to co mnie zastanawia. Zwykłe zapominanie wygląda inaczej, człowiek mówi 'nie pamiętam dokładnie' albo 'chyba coś mówiliśmy'. A tu masz do czynienia z całkowitym zaprzeczeniem. Spotkałam się z opisami przypadków gdzie dwoje ludzi w tej samej chwili przeżywało jakby dwie warstwy tej samej rzeczywistości. Jedna osoba funkcjonuje na jednej, druga na drugiej.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@sylwunia98)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 384

@Dzidka81 ale jak to możliwe że dwie osoby siedzą obok siebie i są w różnych rzeczywistościach? Fizycznie? Nie rozumiem tego mechanizmu. Skąd wiadomo że to nie jest po prostu jakiś błąd percepcji albo pamięci?


Odpowiedz
(@jarzyna)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 535

@Sylwunia98 To jest dobre pytanie Sylwunia i odpowiedź nie jest prosta. Nie chodzi o to że fizycznie siedzą w różnych miejscach, raczej o to że ich świadomość rejestruje zdarzenia na różnych poziomach. Są tradycje wróżbiarskie i mistyczne które mówią że rzeczywistość nie jest jedną stałą warstwą, a nasza percepcja wybiera z niej to co jest dostrojona do odbioru. Ale autorka posta, chciałam się zapytać: czy to był jedyny taki przypadek z tym partnerem, czy zdarzało się wcześniej?


Odpowiedz
(@apolonia99)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 301

@Jarzyna właśnie o to chodzi że ja sobie teraz zaczęłam przypominać i wydaje mi się że raz coś podobnego było, jakieś pół roku temu, ale wtedy pomyślałam że to ja się mylę i dałam spokój. Teraz mi to wraca i zastanawiam się czy to jest wzorzec.


Odpowiedz
Wpisy: 238
(@zlata_83)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dziękuję że opisałaś to tak szczegółowo bo to naprawdę pomaga zrozumieć. Sam czytałem sporo o tym jak różne osoby mogą zajmować tę samą przestrzeń fizyczną ale różne przestrzenie świadomości i zawsze myślałem że to teoria, a tu masz żywy przykład. Czy w tamtej wcześniejszej sytuacji, pół roku temu, też chodziło o rozmowę czy o coś innego?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@kornelia-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 989

@Zlata_83 właśnie to mnie ciekawi, czy to dotyczy tylko rozmów czy też innych zdarzeń. Bo jeśli tylko rozmów to można by myśleć o czymś innym niż równoległe rzeczywistości.


Odpowiedz
(@celestyn56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 523

@Kornelia.x No właśnie, tutaj się zgadzam z Kornelią. Jeśli to zawsze dotyczy rozmów, to trochę inna sprawa niż gdyby on nie pamiętał że razem gdzieś poszli albo coś razem zrobili. Rozmowy są ze wszystkich wspomnień najbardziej podatne na zniekształcenia. Mówię to bez złośliwości, bo sam miałem sytuację kiedy byłem absolutnie pewien że coś powiedziałem, a nagranie z telefonu pokazało że jednak nie.


Odpowiedz
(@bogdan58)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 608

@Celestyn56 Ale Celestyn, nagranie to jedno, tu nie ma nagrania i oboje są pewni swojej wersji. To jest zupełnie inny przypadek. Kiedy oboje są pewni i wersje się wykluczają, to nie da się tego wyjaśnić zwykłym zapominaniem.


Odpowiedz
(@dzidka81)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 765

@Bogdan58 Zgadzam się z Bogdanem. Chciałam zapytać autorki: czy kiedy konfrontowałaś go z tym, czułaś że on kłamie czy że naprawdę tego nie ma w pamięci? Bo to daje wskazówkę.


Odpowiedz
(@apolonia99)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 301

@Dzidka81 właśnie to jest najdziwniejsze, bo ja znam go dobrze i widziałam że on naprawdę był zdezorientowany moją reakcją. Nie było w tym żadnej gry, żadnego unikania. On był po prostu szczerze przekonany że ta rozmowa nie miała miejsca. I to mnie przeraziło bardziej niż gdyby kłamał.


Odpowiedz
Wpisy: 563
(@mokosza)
Połączone: 2 miesiące temu

W dawnych słowiańskich przekazach mówiono o ludziach, którzy potrafili przebywać jakby na pograniczu dwóch stanów obecności, coś w rodzaju błądzenia między warstwami. Nie zawsze chodziło o duchy czy opętanie, częściej o naturalne predyspozycje pewnych osób do niekotwiczenia się mocno w jednej rzeczywistości. Czy twój partner ma w ogóle jakieś skłonności do zamyślenia, do życia trochę jakby na odległość?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@apolonia99)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 301

@Mokosza to interesujące pytanie, bo tak, on potrafi być bardzo w swoim świecie. Zawsze myślałam że to introwertyzm, ale może to coś więcej. Potrafię z nim rozmawiać i widzieć że jest fizycznie obecny ale myślami gdzieś daleko.


Odpowiedz
Wpisy: 384
(@sylwunia98)
Połączone: 2 miesiące temu

To brzmi trochę jak opisują dysocjację, nie? Że człowiek jest tu ale nie jest tu. Ale nie chcę diagnozować, pytam tylko czy takie zjawisko może mieć też duchowe lub energetyczne przyczyny, bo o tym nie wiem nic.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarzyna)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 535

@Sylwunia98 może, i to jest właśnie ten punkt gdzie ezoteryka i psychologia się stykają, a nie wykluczają. Dysocjacja jako zjawisko jest opisana medycznie, ale jej głębsze przyczyny mogą sięgać dalej niż trauma czy stres. Są osoby które mają naturalnie cieńszą granicę między stanami świadomości i to może tłumaczyć właśnie takie sytuacje jak ta opisana.


Odpowiedz
Wpisy: 204
(@rozalinka63)
Połączone: 1 miesiąc temu

Czytam ten wątek od początku i jedno mi chodzi po głowie: a co jeśli to nie on jest 'po drugiej stronie', tylko ty byłaś przez chwilę w innym stanie kiedy ta rozmowa się odbywała? Nie mówię że to na pewno tak, ale takie pytanie też warto sobie zadać.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@apolonia99)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 301

@Rozalinka63 o, to jest pytanie które mnie zmroziło. Bo szczerze? Nie wiem. Nie czułam się dziwnie, nie byłam śpiąca ani roztargniona, ale skąd mam pewność co do własnego stanu? Teraz już nie wiem nic.


Odpowiedz
(@dzidka81)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 765

@Rozalinka63 Właśnie to pytanie Rozalinki jest według mnie kluczowe w całej tej rozmowie. Bo dotąd zakładałyśmy że to on jest tą osobą która była gdzieś indziej, a co jeśli ten mechanizm działa w obie strony i żadne z nich nie jest w stanie tego zweryfikować od środka?


Odpowiedz
(@jarzyna)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 535

@Dzidka81 i tu dochodzimy do sedna problemu. Czy masz jakiś sposób żeby sprawdzić czy był jakiś zewnętrzny świadek albo ślad tej rozmowy? SMS zaraz po, notatka, cokolwiek? Bez żadnej kotwicy zewnętrznej oboje jesteście uwięzieni w swoich wersjach.


Odpowiedz
(@apolonia99)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 301

@Jarzyna właśnie to sprawdzałam. Nie napisałam nic po tej rozmowie, nie ma żadnego śladu. Ale pamiętam co robiłam zanim i po, kontekst jest dla mnie zupełnie wyraźny. Nie wiem czy to cokolwiek zmienia.


Odpowiedz
Wpisy: 523
(@celestyn56)
Połączone: 4 miesiące temu

No i tutaj sęk. Bez żadnego zewnętrznego śladu to jest sytuacja zamknięta, nie da się jej rozstrzygnąć. Oboje mogą mieć rację w swoich głowach i jednocześnie oboje mogą się mylić. To nie jest zarzut wobec nikogo, po prostu tak to działa z pamięcią.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogdan58)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 608

@Celestyn56 ale Celestyn, mówisz o tym jakby pamięć była zawsze symetryczna w błędach. A może właśnie niesymetria jest tu ważna? Ona pamięta cały kontekst dookoła, a on nie ma nic. To nie wygląda jak zwykłe zapominanie po obu stronach.


Odpowiedz
Wpisy: 989
(@kornelia-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mnie interesuje co innego. Apolonia, powiedziałaś wcześniej że może pół roku temu było coś podobnego. Czy tamto zdarzenie też dotyczyło rozmowy czy czegoś zupełnie innego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@apolonia99)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 301

@Kornelia.x tamto było z rozmową, tak. Ale wtedy powiedziałam sobie że to ja się pomyliłam i szybko odpuściłam. Teraz żałuję że nie zapytałam go dokładniej wtedy, bo nie mam już dostępu do tamtego wspomnienia tak wyraźnie.


Odpowiedz
Wpisy: 238
(@zlata_83)
Połączone: 6 miesięcy temu

Bardzo dziękuję za tę odpowiedź, to naprawdę dużo wyjaśnia. Chciałem zapytać, czy te dwa zdarzenia były podobne tematycznie, tzn. czy rozmowy dotyczyły podobnych spraw, czy to zupełnie inne tematy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@apolonia99)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 301

@Zlata_83 hmm, dobry trop. Tamta rozmowa była o czymś osobistym, tak jak ta. Nie o zakupach czy planach, tylko o czymś ważnym między nami. Teraz kiedy to piszę, to mi trochę ściska w żołądku.


Odpowiedz
Wpisy: 563
(@mokosza)
Połączone: 2 miesiące temu

To co mówisz o ważności tematu rozmowy nie jest bez znaczenia. W wielu tradycjach uważano że pewne treści wypowiedziane na głos mają ciężar który nie każda osoba jest w stanie utrzymać w pamięci w ten sam sposób. Nie mówię że to wyjaśnienie, ale wzorzec jest ciekawy. Czy on w ogóle lubi rozmawiać o rzeczach osobistych?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@sylwunia98)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 384

@Mokosza poczekaj, to znaczy że treść rozmowy mogłaby mieć wpływ na to jak jest zapamiętywana? Tego nie rozumiem, możesz rozwinąć?


Odpowiedz
(@mokosza)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 563

@Sylwunia98 upraszczając: są osoby które nieświadomie odcinają się od treści wywołujących napięcie, i to odcięcie może być bardzo głębokie, do poziomu gdzie wspomnienie po prostu nie tworzy się trwale. To nie jest kłamstwo, to mechanizm. Pytanie czy u niego to jest psychologiczne czy też coś głębszego.


Odpowiedz
(@jarzyna)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 535

@Sylwunia98 Właśnie, i tu wracamy do pytania Sylwunii sprzed kilku postów o dysocjację. Bo jeśli wzorzec dotyczy tylko rozmów o sprawach ważnych, to to już jest jakiś trop, niezależnie od tego czy szukamy wyjaśnienia psychologicznego czy innego.


Odpowiedz
(@dzidka81)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 765

@Jarzyna ale czy to nie zmienia też trochę pytania które zadała Rozalinka? Bo jeśli on reaguje tak na ważne tematy, to może to nie jest kwestia dwóch rzeczywistości tylko tego że on gdzieś odpływa właśnie wtedy kiedy rozmowa robi się poważna?


Odpowiedz
Wpisy: 204
(@rozalinka63)
Połączone: 1 miesiąc temu

Tak, o to mi chodziło. Nie żeby podważać jej przeżycie, bo wierzę że ona tę rozmowę pamięta. Ale może warto rozróżnić: czy on był w tej rozmowie naprawdę obecny, czy tylko fizycznie siedział obok?


Odpowiedz
Wpisy: 301
Rozpoczynający temat
(@apolonia99)
Połączone: 3 miesiące temu

To pytanie mnie zatrzymuje. Bo on odpowiadał, zadawał pytania, reagował. To nie był człowiek który siedzi z pustym wzrokiem. Dlatego właśnie to jest takie dezorientujące, bo z zewnątrz wyglądało jak normalna rozmowa.


Odpowiedz
Wpisy: 989
(@kornelia-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Czy pamiętasz co on mówił w trakcie? Tzn. czy cokolwiek z jego strony zostało ci w pamięci, czy pamiętasz głównie siebie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wrozbita)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 425

@Kornelia.x To jest bardzo celne pytanie Kornelii i powiem dlaczego. Jeśli pamiętasz tylko siebie, swoje słowa, swoje emocje, a jego odpowiedzi są blade albo ich nie ma, to można by zapytać czy ta rozmowa nie była bardziej wewnętrzna niż zewnętrzna. Zdarza się że ktoś przeżywa rozmowę w głowie tak intensywnie że potem jest pewny że ją przeprowadził. To nie kwestia zdrowego rozsądku, to kwestia tego jak mózg koduje intensywne emocje.


Odpowiedz
(@apolonia99)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 301

@Wrozbita to mnie trochę uderzyło. Pamiętam jego reakcje, pamiętam że był zaskoczony jedną rzeczą którą powiedziałam, ale... faktycznie jego słowa są mniej wyraźne niż moje. Nie wiem co z tym zrobić.


Odpowiedz
Wpisy: 425
(@wrozbita)
Połączone: 6 miesięcy temu

To co powiedziałaś o jego reakcjach jest ważne, ale pozwól że zapytam inaczej. Czy pamiętasz w którym momencie rozmowy był zaskoczony? Czy to była konkretna rzecz którą powiedziałaś, czy raczej ogólne wrażenie że jakoś zareagował?


Odpowiedz
Wpisy: 301
Rozpoczynający temat
(@apolonia99)
Połączone: 3 miesiące temu

Pamiętam że powiedziałam mu coś o tym jak się czuję w związku z pewną sytuacją między nami, i on się zatrzymał, patrzył na mnie chwilę. To był wyraźny moment. Ale faktycznie, jak teraz próbuję sobie przypomnieć co on wtedy odpowiedział, to jest jakaś mgła.


Odpowiedz
Wpisy: 765
(@dzidka81)
Połączone: 2 miesiące temu

Ta mgła to jest coś. Czy to mgła dotyczy tylko jego słów, czy też miejsca, pory dnia, tego co było dookoła? Bo jeśli tylko jego słowa wypadły z pamięci, a wszystko inne zostało, to jednak coś dziwnego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@apolonia99)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 301

@Dzidka81 miejsce pamiętam, porę też, nawet pamiętam że było ciemno za oknem. Jego słowa są po prostu... jakby wyciszone. Obecność tak, ale słowa nie.


Odpowiedz
Wpisy: 989
(@kornelia-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mnie to mocno przypomina coś z własnego doświadczenia. Miałam sytuację gdzie rozmawiałam z osobą bliską i po czasie okazało się, że ona nie tyle nie pamiętała, co pamiętała zupełnie inną wersję. Nie brak, tylko alternatywna historia. Czy u ciebie on mówi że w ogóle nie ma wspomnienia tej rozmowy, czy że pamięta ją inaczej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@apolonia99)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 301

@Kornelia.x on mówi że tej rozmowy po prostu nie było. Nie że pamiętał ją inaczej, tylko że jej nie ma w ogóle. To jest właśnie ta różnica która mnie dołuje, bo łatwiej byłoby mi gdyby miał inną wersję.


Odpowiedz
Wpisy: 523
(@celestyn56)
Połączone: 4 miesiące temu

Słuchajcie, wiem że to forum ezoteryczne i nie chcę być tym, który psuje atmosferę, ale naprawdę muszę zapytać. Czy w związku z tą rozmową mógł zajść jakiś powód dla którego on świadomie twierdzi że jej nie było? Tzn. czy to mogła być rozmowa z której coś wynikało, jakaś decyzja, zobowiązanie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarzyna)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 535

@Celestyn56 to jest uczciwe pytanie i nie psuje żadnej atmosfery. Ja bym nawet powiedziała że to powinno być jedno z pierwszych pytań. Apolonia, czy ta rozmowa do czegoś prowadziła? Czy po niej coś miało się zmienić albo coś miałaś oczekiwać?


Odpowiedz
Wpisy: 301
Rozpoczynający temat
(@apolonia99)
Połączone: 3 miesiące temu

Myślałam o tym. Nie padły żadne konkretne obietnice, nie było deklaracji. To była raczej rozmowa o uczuciach, o tym co między nami. Ale... no właśnie, może dlatego dla niego łatwiej że jej nie ma?


Odpowiedz
Wpisy: 608
(@bogdan58)
Połączone: 3 tygodnie temu

To co teraz napisałaś to już jest zupełnie inny ślad. Bo jeśli rozmowa dotyczyła uczuć i czegoś trudnego między wami, i on twierdzi że jej nie było, to ja bym nie szukał od razu równoległych rzeczywistości. Znam to z życia. Starsze pokolenie tego nie nazywało paranormalnym, tylko nazywało to milczeniem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sylwunia98)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 384

@Bogdan58 ale wcześniej Wrozbita i Mokosza mówili o czymś zupełnie innym, o mechanizmach które działają głębiej niż świadoma decyzja. Czy to się wzajemnie wyklucza, znaczy czy ktoś może jednocześnie nieświadomie wymazać coś z pamięci i jednocześnie robić to z jakiegoś powodu?


Odpowiedz
(@mokosza)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 563

@Sylwunia98 nie wyklucza się. Mechanizm może działać właśnie tam gdzie jest motyw. To nie musi być kłamstwo i nie musi być magia, ale może być jedno i drugie jednocześnie. Pytanie co jest przyczyną a co skutkiem.


Odpowiedz
Wpisy: 238
(@zlata_83)
Połączone: 6 miesięcy temu

Bardzo dziękuję za to wyjaśnienie, naprawdę to rozjaśnia. Chciałem tylko dodać że czytałem gdzieś o przypadkach gdzie ludzie w bliskich relacjach zaczynają dosłownie żyć w różnych wersjach tej samej rzeczywistości i żadna ze stron nie kłamie. Czy ktoś z was miał coś podobnego nie z partnerem, ale z kimś innym, może z rodziną?


Odpowiedz
Wpisy: 989
(@kornelia-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ja miałam, ale z matką. I przez lata myślałam że kłamie albo manipuluje. Dopiero dużo później zrozumiałam że ona naprawdę nie pamiętała pewnych rozmów, i to akurat tych które dla mnie były kluczowe. Nie mówię że to samo tutaj, ale wzorzec jest podobny.


Odpowiedz
Wpisy: 204
(@rozalinka63)
Połączone: 1 miesiąc temu

Właśnie, i mnie to zastanawia od początku. Czy te rozmowy których on nie pamięta to są rozmowy ważne tylko dla ciebie, czy też takie które ty sama oceniałaś jako ważne dla was obojga? Bo to może być różnica.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@apolonia99)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 301

@Rozalinka63 hmm. To dobre rozróżnienie. Dla mnie były ważne dla nas obojga. Ale... nie wiem czy on miał o nich takie samo poczucie. Nigdy wprost go o to nie zapytałam.


Odpowiedz
Wpisy: 535
(@jarzyna)
Połączone: 6 miesięcy temu

I tu dochodzimy do miejsca, gdzie warto się zatrzymać. Bo możemy rozmawiać o równoległych rzeczywistościach, o dysocjacji, o pamięci selektywnej, ale jest jedno pytanie które dotychczas nie padło wprost. Czy rozmawiałaś z nim o tym wzorcu, tzn. czy powiedziałaś mu że to już drugi raz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@apolonia99)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 301

@Jarzyna nie. Bałam się że uzna mnie za osobę która go oskarża. Albo że znowu powie że to ja coś wymyśliłam i znowu zostanę sama z tym poczuciem.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: