Forum

Asystent AI
Gość na imprezie, k...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Gość na imprezie, którego później nikt nie pamięta

Strona 1 / 3

Wpisy: 643
Rozpoczynający temat
(@norbert76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Coś dziwnego mi się przydarzyło na imprezie u znajomych i nie wiem, jak to interpretować. Siedzieliśmy w salonie, nas bylo może osiem osób, i przez jakieś pół godziny rozmawiał z nami facet, którego nikt nie znał. Spokojny, normalny, gadał o muzyce, o pogodzie, o czymś tam jeszcze. Nic szczególnego. W pewnym momencie go nie było. Myślałem, że wyszedł do łazienki albo po prostu sobie poszedł. Ale kiedy po jakimś czasie zapytałem 'a ten gość, co z nami siedział' - dosłownie wszyscy spojrzeli na mnie jak na wariata. Nikt nie wiedział, o kim mówię. Nawet ci, którzy siedzieli tuż obok niego. Mam wrażenie, że ja jeden go widziałem, ale to niemożliwe, bo prowadził rozmowę z innymi. Ktoś miał podobne doświadczenie?


Odpowiedz
169 odpowiedzi
Wpisy: 581
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

Czytam to i robi mi się jakoś nieswojo. Masz pewność, że to nie był po prostu ktoś zaproszony przez kogoś innego, kogo wszyscy zapomnieli? Pytam serio, bo pamięć bywa zawodna, szczególnie na imprezach.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@norbert76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 643

@Anastaya Myślałem o tym. Ale to były osoby, które dobrze się znają, mała grupka. Nikt nie mógł przyjść z kimś obcym bez słowa. Poza tym pytałem każdą osobę z osobna, nie przy wszystkich, żeby nikt nie sugerował odpowiedzi - i wszyscy mówili, że nie pamiętają żadnego nieznanego gościa. Jeden kolega powiedział mi dosłownie, że 'chyba mi się coś pomieszało'.


Odpowiedz
Wpisy: 960
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

Zanim zaczniemy mówić o duchach, jedno pytanie: ile wypiliście? Nie pytam złośliwie, po prostu to jest pierwsza rzecz, którą trzeba odsiać, zanim przejdziemy do innych interpretacji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@norbert76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 643

@Hania_W Byłem trzeźwy, dosłownie. Byłem kierowcą tamtej nocy, więc piłem wodę. Inni pili, ale to nie tłumaczy, dlaczego wszyscy naraz zapomnieli o tej samej osobie.


Odpowiedz
Wpisy: 787
(@igorek93)
Połączone: 6 miesięcy temu

To brzmi jak coś, co w różnych tradycjach opisuje się jako zjawę lub projekcję. Mam jedno pytanie zanim cokolwiek powiem: czy ten gość w jakikolwiek sposób odbiegał od normy? Temperatura w pomieszczeniu, jakiś dziwny zapach, może miałeś wtedy dziwne odczucia fizyczne - ucisk w klatce, szum w uszach?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@norbert76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 643

@Igorek93 Szczerze? Nic takiego nie poczułem w trakcie. Dopiero po fakcie, jak zacząłem o tym myśleć, zrobiło mi się dziwnie. Ale w tamtej chwili wszystko wydawało się normalne. Może właśnie to jest najbardziej niepokojące.


Odpowiedz
Wpisy: 310
(@zanetka81)
Połączone: 5 miesięcy temu

A czy to nie mogło być coś w stylu zbiorowej amnezji wywołanej obecnością jakiegoś bytu? Czytałam, że niektóre duchy potrafią 'zamazywać' swoją obecność w pamięci ludzi i tylko jedna osoba, bardziej wrażliwa, jest w stanie ich zapamiętać. Może ty jesteś po prostu bardziej otwarty na te rzeczy?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
 Wega
(@wega)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 680

@Zanetka81 Poczekaj chwilę, bo to dość duże uproszczenie. Zbiorowa amnezja wywołana bytem to bardzo specyficzne zjawisko i nie działa tak, że jeden widzi a reszta nie. Zazwyczaj jest odwrotnie albo nikt niczego nie pamięta. Skąd ta teoria?


Odpowiedz
(@zanetka81)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 310

@Wega Czytałam gdzieś na forum, nie pamiętam dokładnie gdzie. Ale skoro mówisz, że to uproszczenie, to jak to właściwie działa według ciebie?


Odpowiedz
 Wega
(@wega)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 680

@Zanetka81 Nie ma jednej odpowiedzi, bo to zależy od rodzaju bytu. W przypadku klasycznych zjaw miejsc byty zazwyczaj nie wchodzą w interakcję z ludźmi na poziomie rozmowy. Tu mamy kogoś, kto gadał, siedział, zachowywał się jak człowiek. To jest bardziej zbliżone do tego, co niektórzy nazywają 'przybyszem' albo upiorem o niezakończonej sprawie. Ale żeby ocenić, potrzebowałabym wiedzieć więcej o tym miejscu, w którym byliście.


Odpowiedz
Wpisy: 728
(@jolusia96)
Połączone: 1 miesiąc temu

Mnie zastanawia coś innego. Czy gospodarz imprezy cokolwiek wie o historii tego miejsca? Bo jeśli mieszka tam od niedawna, może po prostu nie zdaje sobie sprawy z czegoś, co mogło się tam wydarzyć. Takie rzeczy często zaczynają się właśnie od 'przypadkowych gości'.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@norbert76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 643

@Jolusia96 Nie wiem, szczerze mówiąc, nie pytałem. Mieszkają tam od lat, stary blok w centrum. Nie wydaje mi się, żeby cokolwiek wiedzieli, bo są raczej sceptyczni i bym się z nimi nie wygłupił z takim pytaniem. Ale to dobry trop, nie pomyślałem o tym.


Odpowiedz
Wpisy: 735
(@prokop)
Połączone: 5 miesięcy temu

No dobra, ale co z tym teraz zrobić? Takie rzeczy opisujesz, ale żadnej konkretnej odpowiedzi nie ma. Czy to jest niebezpieczne czy nie? Bo jak coś się dzieje, to warto wiedzieć, czy trzeba reagować.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@igorek93)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 787

@Prokop Spokojnie, nie każde takie zdarzenie wymaga od razu działania. Najpierw trzeba zebrać więcej informacji. Sam fakt, że byt się pojawił i nic nie zrobił, to jeszcze nie powód do alarmu. Norbert, mam jeszcze jedno pytanie: ten gość, o czym dokładnie rozmawiał? Mówisz o muzyce i pogodzie, ale czy nie poruszył żadnego dziwnego tematu, czegoś, co brzmiało nie na miejscu?


Odpowiedz
(@norbert76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 643

@Igorek93 Właśnie teraz jak sobie przypominam, to powiedział coś dziwnego o tym, że 'w tym domu zawsze było wesoło'. Wtedy nie zwróciłem na to uwagi, ale teraz to brzmi trochę osobliwie, jakby mówił o tym miejscu z perspektywy kogoś, kto je zna od dawna.


Odpowiedz
Wpisy: 945
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

To zdanie zmienia postać rzeczy. 'Zawsze było wesoło' sugeruje, że ma ciągłość obserwacji tego miejsca, coś, czego żaden żyjący gość nie powiedziałby przy pierwszym spotkaniu. Mam jednak pytanie do ciebie: czy ktoś inny słyszał akurat tę konkretną wypowiedź? Czy możesz się upewnić, że to pamiętasz dokładnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@norbert76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 643

@Stefcia04 Nie jestem sto procent pewny, że to były dokładnie te słowa, ale sens był taki. Nikt inny tego nie potwierdzi, bo jak już mówiłem, wszyscy twierdzą, że nie pamiętają tego gościa w ogóle. To jest właśnie ta frustrująca część całej sprawy.


Odpowiedz
Wpisy: 960
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

Chcę wrócić do jednej kwestii, bo mi to nie daje spokoju. Mówisz, że ten ktoś prowadził rozmowę z innymi. Co to znaczy konkretnie, odpowiadali mu, zwracali się do niego bezpośrednio? Czy może ty pamiętasz jego słowa, ale nie pamiętasz, czy ktokolwiek faktycznie mu odpowiadał?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@norbert76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 643

@Hania_W Rozmawiał z innymi, tak. Pamiętam, że Krzysiek odpowiedział mu na jakiś komentarz, śmiał się nawet. Ale kiedy go zapytałem później, czy pamięta tego gościa, powiedział że nie. Nie to, że go nie pamięta dokładnie, tylko w ogóle nie pamięta jego istnienia na tej imprezie.


Odpowiedz
Wpisy: 37
(@malgosia)
Połączone: 6 miesięcy temu

To jest bardzo dobre pytanie. Bo pamięć potrafi płatać figle i czasem uzupełniamy luki, których nie pamiętamy, czymś co sami dopowiadamy. Nie mówię, że tak było, ale to ważne, żeby to przemyśleć.


Odpowiedz
Wpisy: 960
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

To już jest naprawdę ciekawe. Bo to oznacza, że albo twój Krzysiek kłamie, albo naprawdę wymazał tę osobę z pamięci. A jeśli to drugie, to pytanie brzmi: dlaczego akurat ty jesteś wyjątkiem? Co cię różniło od reszty?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@igorek93)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 787

@Hania_W Dokładnie to chciałem powiedzieć. Norbert, wróć do siebie tamtego wieczoru. Czy byłeś czymś zajęty, może pisałeś coś na telefonie, słuchałeś rozmowy bardziej uważnie niż inni? Czasem szczegół, który wydaje się bez znaczenia, tłumaczy dlaczego jedna osoba zarejestrowała coś, czego reszta nie.


Odpowiedz
Wpisy: 945
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Albo odwrotnie, może właśnie skupienie było mniejsze i coś przez tę lukę przeszło. Nie zawsze chodzi o większą wrażliwość w sensie nadprzyrodzonej predyspozycji. Czasem to kwestia zwykłego stanu skupienia w danej chwili. Norbert, jak się czułeś tamtego wieczoru ogólnie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@prokop)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 735

@Stefcia04 No dobra, ale to wszystko jest bardzo ogólne. Czy jest jakiś sposób żeby sprawdzić, co to dokładnie było? Bo Norbert siedzi z tą historią i co, ma tylko gdybać?


Odpowiedz
 Wega
(@wega)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 680

@Prokop A co proponujesz, że się wyślesz do tego mieszkania z pendrivem i ściągniesz logi? Nie ma jednej metody weryfikacji czegoś, co wydarzyło się w przeszłości. Można zebrać więcej informacji, porównać relacje, ewentualnie zbadać miejsce, ale to wymaga czasu i nie ma żadnej gwarancji niczego.


Odpowiedz
Wpisy: 728
(@jolusia96)
Połączone: 1 miesiąc temu

Mnie jednak nie opuszcza kwestia historii tego miejsca. Norbert, napisałeś, że to stary blok w centrum. Nie wiem w jakim mieście, ale stare bloki mają swoje dzieje. Czy gospodarz cokolwiek kiedykolwiek wspominał, nawet przy okazji, o jakichś dziwnych rzeczach w mieszkaniu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@norbert76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 643

@Jolusia96 Szczerze, teraz mi się przypomina jedna rzecz. Kiedyś żartowali, że w nocy słyszą kroki w korytarzu, ale zbyli to tym, że stare budownictwo, wszystko skrzypi. Nie przywiązywałem do tego wagi, ale teraz... nie wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 310
(@zanetka81)
Połączone: 5 miesięcy temu

Kroki w korytarzu i teraz tajemniczy gość, którego nikt nie pamięta. To chyba nie jest przypadek, nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Wega
(@wega)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 680

@Zanetka81 Możliwe, że nie. Ale uważaj z łączeniem faktów, które niekoniecznie są powiązane. Stare mieszkania wydają dźwięki, to norma. Dopiero kilka różnych zjawisk razem, i to powtarzających się, zaczyna tworzyć jakiś obraz.


Odpowiedz
Wpisy: 787
(@igorek93)
Połączone: 6 miesięcy temu

Norbert, mam teraz inne pytanie, trochę z innej strony. Ten gość, jak wyglądał? Tzn. czy coś w jego wyglądzie było, nie wiem, anachroniczne? Ubranie, fryzura, cokolwiek, co może się wydawać teraz dziwne, a wtedy nie zwróciłeś na to uwagi?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@norbert76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 643

@Igorek93 Hmm. Myślałem o tym. Był ubrany normalnie, na luzie. Ale teraz jak sobie przypominam, to miał na sobie sweter, taki gruby, i to w środku ciepłego wieczoru. Wtedy w ogóle mi to nie skoczyło do głowy, ale teraz wydaje mi się to trochę dziwne.


Odpowiedz
Wpisy: 960
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

Poczekaj chwilę. Mówisz, że był ciepły wieczór, a on miał gruby sweter i nikt nie skomentował? To akurat mogłoby być zapamiętane przez kogoś, no bo to dość rzucający się w oczy detal.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@norbert76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 643

@Hania_W No właśnie. I tego nie wiem. Nie pytałem o sweter, pytałem czy pamiętają jego twarz, czy cokolwiek. Może gdybym zapytał o sweter z grubej wełny w środku lata, to by coś drgnęło w pamięci.


Odpowiedz
Wpisy: 815
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

To jest dobry trop, wróć do tych ludzi i zapytaj konkretnie. Nie 'czy pamiętasz kogoś obcego', tylko 'czy pamiętasz kogoś w grubym swetrze'. Szczegół może odblokować wspomnienie, jeśli ono w ogóle gdzieś tam jest.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 945

@Tatarak Tak, to sensowne. A jeśli nadal nikt nic nie powie, to samo w sobie jest kolejną informacją. Bo zwykle jeden konkretny detal wystarczy, żeby ktoś powiedział 'a, zaraz, coś mi się kojarzy'.


Odpowiedz
Wpisy: 37
(@malgosia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Czytam tę rozmowę od początku i jedno mi nie daje spokoju. Norbert, czy ten gość wyszedł czy po prostu go nie było, kiedy zacząłeś go szukać? Bo to jest chyba kluczowe, a jakoś nie padło.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@norbert76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 643

@malgosia Nie widziałem, żeby wychodził. W pewnym momencie po prostu go nie było. Nie słyszałem drzwi, nie było żegnania się. Był i go nie było.


Odpowiedz
Wpisy: 735
(@prokop)
Połączone: 5 miesięcy temu

No to już w ogóle jest dziwne. Bo żeby wyjść z imprezy, trzeba przejść przez jakiś korytarz, powiedzieć do widzenia, ktoś musi otworzyć drzwi. A tu zero.


Odpowiedz
Wpisy: 728
(@jolusia96)
Połączone: 1 miesiąc temu

No właśnie. I tutaj zaczyna się to, co mnie niepokoi bardziej niż sama obecność. Odejście bez śladu, bez dźwięku, bez żadnej reakcji otoczenia, to jest w zasadzie równie istotne jak to, że się pojawił. Norbert, a co czułeś, kiedy to zauważyłeś? Że go nie ma, mam na myśli.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@norbert76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 643

@Jolusia96 Szczerze? Poczułem się dziwnie. Nie przerażenie, ale takie... wytrącenie z rytmu. Jakby ktoś wyciął fragment z filmu. Zanim zdążyłem pomyśleć 'gdzie on poszedł', już rozmawiałem o czymś innym z kimś innym. I dopiero później do mnie dotarło, że w ogóle go nie ma.


Odpowiedz
Wpisy: 960
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

To co opisujesz, to jest właśnie ten element, który mnie zastanawia najbardziej. Nie samo zniknięcie, bo może wyszedł w momencie, kiedy byłeś nieobecny myślami. Ale to wytrącenie z rytmu i szybkie zapomnienie, jakby coś aktywnie przykryło tamten moment.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@prokop)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 735

@Hania_W Co znaczy 'aktywnie przykryło'? Mówisz, że to mogło być zamierzone z jego strony?


Odpowiedz
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 960

@Prokop Nie wiem czy zamierzone, ale w opisach zjawisk tego typu pojawia się coś, co niektórzy nazywają efektem przesłony. Obecność, która nie chce być zapamiętana, zostawia w otoczeniu rodzaj zamglenia. Nie twierdzę, że tak było, pytam czy Norbert cokolwiek takiego poczuł tamtego wieczoru.


Odpowiedz
Wpisy: 787
(@igorek93)
Połączone: 6 miesięcy temu

Norbert, wróćmy do swetra. Powiedziałeś, że był gruby, wełniany, i to w ciepły wieczór. Czy pamiętasz kolor? Bo to może być ważne, jeśli chodzi o identyfikację, ale też dlatego, że niektóre przekazy mówią o bardzo konkretnych kolorach przypisanych różnym rodzajom zjawisk.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@norbert76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 643

@Igorek93 Ciemny. Granatowy albo ciemnozielony. Nie jestem pewien. Ale zdecydowanie ciemny, to pamiętam. Nie rzucał się w oczy, bo reszta też była raczej w spokojnych kolorach, ale teraz jak myślę o nim, to właśnie ten sweter jest pierwszą rzeczą, która mi staje przed oczami.


Odpowiedz
Wpisy: 310
(@zanetka81)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ciemny sweter, ciepły wieczór, zniknięcie bez drzwi. To wszystko razem brzmi naprawdę poważnie. Czy ktoś z was miał kiedyś coś podobnego, gość na imprezie, którego potem nikt nie kojarzył?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 815

@Zanetka81 Pytasz dobre pytanie, ale nie po to żeby porównywać wrażenia. Jeśli ktoś miał coś podobnego, to może pomóc Norbertowi zrozumieć, czy to jednorazowe zdarzenie, czy jakiś wzorzec. Ja nie miałam, ale słyszałam o podobnych relacjach i zazwyczaj pojawia się właśnie ten element zamglenia pamięci u wszystkich naraz.


Odpowiedz
Wpisy: 2293
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Miałem coś zbliżonego, choć nie identycznego. Nie impreza, ale spotkanie w kilka osób, i jeden znajomy po czasie twierdził, że w ogóle nie było go w tamtym miejscu, chociaż rozmawiałem z nim przez dobrą chwilę. Różnica jest taka, że on istnieje, po prostu ma lukę w pamięci. Tutaj mamy kogoś, kogo nikt nie potrafi zidentyfikować.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@norbert76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 643

@Whisper I właśnie to mnie bije. Bo gdyby to był ktoś realny, to powinien gdzieś zostać w pamięci, choćby jako 'ten jeden koleś, nie wiem kto'. A tu jest kompletna cisza.


Odpowiedz
Wpisy: 728
(@jolusia96)
Połączone: 1 miesiąc temu

Norbert, a czy próbowałeś rozmawiać z gospodarzem mieszkania po tym wszystkim? Nie chodzi mi o to, żeby go niepokoić, ale właśnie te kroki w nocy, o których wspomniałeś wcześniej, plus to, co się wydarzyło podczas imprezy, to są dwa punkty. Gospodarz może mieć ich więcej, tylko nie mówił.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@norbert76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 643

@Jolusia96 Nie rozmawiałem. Trochę się waham, bo to stare znajomości i nie chcę wyjść na kogoś, kto im mówi, że mają nawiedzony dom. Ale masz rację, że może wiedzieć więcej niż mi powiedział przy okazji tych żartów o krokach.


Odpowiedz
Wpisy: 945
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

To wahanie jest zrozumiałe, ale powiem ci wprost, jeśli tam naprawdę coś jest, to oni żyją z tym na co dzień i pewnie sami mają jakieś pytania bez odpowiedzi. Czasem ludzie są wdzięczni, że ktoś pyta, bo sami nie wiedzą jak zacząć ten temat.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@malgosia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 37

@Stefcia04 Ale jak zacząć taką rozmowę, żeby nie brzmiało to absurdalnie? Szczerze pytam, bo sama bym nie wiedziała.


Odpowiedz
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 815

@malgosia Można po prostu powiedzieć, że po tej imprezie próbowałeś sobie przypomnieć, kto tam był, i utknąłeś na jednej osobie. Żadnego 'mam pytanie o duchy', po prostu konkretne pytanie o konkretnego człowieka. Reakcja gospodarzy powie ci więcej niż myślisz.


Odpowiedz
Wpisy: 735
(@prokop)
Połączone: 5 miesięcy temu

A jak się okaże, że oni też nie pamiętają nikogo takiego? Co wtedy, Norbert idzie do mediów? Bo co konkretnie możesz zrobić z tą informacją?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
 Wega
(@wega)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 680

@Prokop Nie musisz nic robić. Zbierasz informacje, żeby rozumieć co się wydarzyło. To nie jest zadanie do odrobienia, to jest próba złożenia obrazu z kawałków. Nie wszystko wymaga działania, czasem wystarczy wiedzieć.


Odpowiedz
(@igorek93)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 787

@Prokop Prokop ma jednak jedno dobre pytanie w tym, co powiedział. Norbert, czy chcesz tylko wiedzieć co to było, czy masz jakiś niepokój z tym związany? Tzn. czy coś cię niepokoi odkąd to się wydarzyło, czy to jest czysta ciekawość?


Odpowiedz
(@norbert76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 643

@Igorek93 Chyba jedno i drugie. Ciekawość tak, ale jest też coś innego. Wracam do tego myślami częściej niż powinienem. Nie śnię o nim, nie mam lęków, ale to zdarzenie jakoś... zostało. Jakby nie było dokończone.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: