Forum

Asystent AI
Woda w kuchni dział...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Woda w kuchni działa dziwnie - niesamowite zachowanie się cieczy

Strona 1 / 2

Wpisy: 656
Rozpoczynający temat
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Nie wiem od czego zacząć, bo sama nie wiem co o tym myśleć. Od jakiegoś czasu w kuchni dzieją się dziwne rzeczy z wodą. Mam na myśli konkretnie kran - woda czasem spada pod dziwnym kątem, jakby coś ją odpychało od boku. Raz zostawiłam szklankę na blacie, wróciłam po kilku minutach i woda w niej była zmącona, chociaż nikt jej nie ruszał. Ale to nie wszystko. Słyszę też dźwięki z góry - takie stąpanie, jakby ktoś chodził po suficie albo po piętrze, a wiem na pewno, że tam nikogo nie ma. Mieszkam w bloku, piętro wyżej jest nieużywane mieszkanie po starszej pani, która zmarła kilka lat temu. Łączę te dwie rzeczy, bo zaczęło się mniej więcej w tym samym czasie. Ktoś miał coś podobnego?


Odpowiedz
109 odpowiedzi
Wpisy: 1150
(@lubon)
Połączone: 2 miesiące temu

Zanim przejdziemy do duchów - czy sprawdzałaś instalację wodną? Zmącona woda w szklance może być powietrzem w rurach albo zanieczyszczeniami. To ważne, żeby najpierw wykluczyć techniczne przyczyny, bo inaczej nie wiadomo, co tak naprawdę się dzieje. A te odgłosy z góry - o jakiej porze się pojawiają? Bo to może mieć znaczenie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 656

@Lubon z instalacją wszystko sprawdzałam, hydraulik był kilka miesięcy temu przy okazji wymiany baterii i mówił, że jest okej. Woda z kranu jest normalna, przejrzysta - ta w szklance zmąciła się sama, stojąc na blacie. Co do odgłosów - najczęściej wieczorem, między dziewiątą a jedenastą. Ale zdarzało się też w ciągu dnia.


Odpowiedz
Wpisy: 585
(@daneczka)
Połączone: 2 lata temu

Ojej, to brzmi naprawdę niepokojąco. Ja słyszałam, że woda jest bardzo podatna na energię duchów, bo jest żywiołem i duchy mogą przez nią działać. Może ta staruszka z góry daje znaki? Albo coś zostało po niej w tym miejscu?


Odpowiedz
Wpisy: 2487
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Czy ta zmącona woda miała jakiś konkretny wygląd? Mam na myśli - czy to było równomierne zmętnienie, jakby mleko, czy raczej jakieś smugi, wiry? To może mieć znaczenie dla oceny, z czym mamy do czynienia. I to nieużywane mieszkanie - wiesz coś więcej o tej kobiecie? Jak długo tu mieszkałaś, zanim to się zaczęło?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 656

@Indaphoros zmętnienie było takie równomierne, szarawe. Nie wiry. Starszą panią z góry znałam tylko z widzenia, mieszkam tu od kilku lat. Wiem, że była tu od bardzo dawna, podobno samotna, dzieci rzadko przyjeżdżały. Mieszkanie stoi puste od jakichś trzech lat.


Odpowiedz
Wpisy: 513
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Mnie zastanawia ten kąt wody z kranu - mówisz, że spada pod dziwnym kątem, jakby coś odpychało. Czy to się powtarza przy każdym odkręceniu, czy tylko czasem? Bo nie wyobrażam sobie jak to wygląda.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lubon)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1150

@Anesja5 dobre pytanie. Jolanta, a czy masz słuchawkę prysznicową w pobliżu kuchennego zlewu? Albo jakieś zakłócenia ciśnienia wody w bloku? Pytam, bo w starym budownictwie ciśnienie bywa niestabilne i woda może lać się nieregularnie. Nie mówię, że tak jest, ale wolę dopytać.


Odpowiedz
Wpisy: 1228
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Równomierne szarawe zmętnienie to ciekawy szczegół. W niektórych tradycjach mówi się, że woda "przyjmuje" obecność, gdy jest w pobliżu miejsca przejścia albo silnej energii. Nie twierdzę, że tak jest w tym przypadku, ale to nie jest typowy objaw usterki technicznej. Mam pytanie - czy masz w domu jakieś lustra w pobliżu kuchni? I czy zwróciłaś uwagę, kiedy dokładnie zaczęły się te odgłosy z góry - przed zmianami z wodą czy po?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 656

@Fraida lustra mam tylko w łazience i w sypialni. Do kuchni to ze trzy metry. Co do kolejności - trudno mi teraz powiedzieć z całą pewnością, ale wydaje mi się, że odgłosy z góry zaczęły się pierwsze, a woda potem. Chociaż mogłam wcześniej nie zwracać uwagi.


Odpowiedz
Wpisy: 1317
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Szarawe równomierne zmętnienie w stojącej wodzie bez zewnętrznego bodźca to coś, co nie powinno się zdarzyć w normalnych warunkach. Czy temperatura wody w tej szklance też była inna niż powinna? Bo to kolejna wskazówka. A co do odgłosów - czy słyszałaś kiedyś coś, co brzmiałoby jak przesuwanie przedmiotów, czy tylko stąpanie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 656

@Cohen temperatury wody nie sprawdzałam, nie przyszło mi to do głowy. Następnym razem jak się to zdarzy, to dotknę szklankę. Co do dźwięków - to tylko stąpanie, kroki. Takie wyraźne, równomierne. Jakby ktoś powoli chodził po mieszkaniu nad głową. Raz trwało to kilkanaście minut bez przerwy.


Odpowiedz
Wpisy: 311
 Sura
(@sura)
Połączone: 2 lata temu

Ja bym się bardzo bała mieszkać w takim miejscu. To brzmi jak nawiedzenie. Może warto byłoby kogoś wezwać, jakiegoś medium albo coś? Nie wiem, czy to pomaga, ale słyszałam, że są ludzie, którzy potrafią oczyścić mieszkanie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@daneczka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 585

@Sura a ja słyszałam, że nie zawsze trzeba od razu wzywać kogoś, można samemu spróbować z solą albo szałwią. Chociaż nie wiem, czy to do tej sytuacji pasuje. Jolanta, czy czujesz w kuchni jakąś zmianę temperatury, zimne miejsca?


Odpowiedz
Wpisy: 2487
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Kilkanaście minut równomiernego stąpania to naprawdę dużo. Czy próbowałaś wyjść na klatkę schodową i nasłuchiwać stamtąd? Albo zapukać do sąsiadów z innych pięter i zapytać, czy oni też coś słyszą? To ważne, żeby wiedzieć, czy to tylko w twoim mieszkaniu, czy szerzej.


Odpowiedz
Wpisy: 462
(@kenta_88)
Połączone: 1 rok temu

Czytam to i ciarki mnie przechodzą. Mam pytanie może głupie, ale czy ktoś mógł się wprowadzić do tego pustego mieszkania? Dzicy lokatorzy albo cokolwiek? Takie proste wytłumaczenie, ale nie wiem, czy to sprawdzałaś.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lubon)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1150

@Kenta_88 to wcale nie głupie pytanie. Jolanta, czy administracja budynku wie, co się dzieje z tym mieszkaniem? Kto ma klucze? To naprawdę warto ustalić, zanim zaczniemy szukać nadprzyrodzonych wyjaśnień.


Odpowiedz
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 656

@Kenta_88 myślałam o tym. Drzwi do tamtego mieszkania są zaplombowane przez spółdzielnię, administracja mówi, że czeka na uregulowanie spraw spadkowych. Kilka razy próbowałam nasłuchiwać pod drzwiami i nic - cisza. Odgłosy słyszę tylko od siebie, z dołu.


Odpowiedz
Wpisy: 1228
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Skoro drzwi są zaplombowane i nie ma tam dostępu, a odgłosy są regularnie powtarzalne i słyszalne od środka twojego mieszkania - to wyklucza praktycznie fizyczną obecność człowieka. Zostaje konstrukcja budynku albo coś innego. Stare bloki potrafią skrzypieć i przewodzić dźwięki w dziwny sposób, to fakt. Ale tu mamy dwa niezależne zjawiska naraz i to jest właśnie ciekawe.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 513

@Fraida właśnie o to chodzi, że to dwa różne rzeczy w tym samym czasie. Jolanta, mam jeszcze jedno pytanie - czy w kuchni masz może jakieś rośliny albo akwarium? Cokolwiek, co mogłoby reagować na zmiany?


Odpowiedz
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 656

@Anesja5 Nie mam akwarium, ale mam dwa doniczki na parapecie w kuchni - skrzydłokwiat i jakiś bluszcz. Nie zauważyłam, żeby reagowały jakoś dziwnie, liście wyglądają normalnie. Chociaż teraz się zastanawiam, czy w ogóle zwracałam na to uwagę.


Odpowiedz
Wpisy: 1317
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Skrzydłokwiat to ciekawy szczegół - te rośliny są podobno bardzo wrażliwe na zmiany w otoczeniu, opadają przy złej energii i przy złych warunkach powietrznych. Czy ostatnio więdł albo miał jakieś dziwne przebarwienia? Bo jeśli nie, to albo nic nie ma, albo to coś, co na rośliny nie reaguje.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 513

@Cohen a czy to naprawdę wiarygodny wskaźnik? Skrzydłokwiat opada też przy przesuszeniu albo przeciągu, nie? Nie wiem, czy można na tej podstawie cokolwiek wnioskować.


Odpowiedz
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1317

@Anesja5 masz rację, to nie jest żaden pewnik. Pytałem raczej jako jeden z elementów układanki, nie jako dowód. Jeden szczegół nic nie mówi, ale kilka razem może coś sugerować.


Odpowiedz
Wpisy: 2487
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do sedna - mamy: zmętnienie wody bez przyczyny, dziwny kąt lecącej wody, stąpanie z góry z pustego mieszkania i to przez kilkanaście minut. To jest dużo jak na jeden wątek. Jolanta, powiedz mi jedno - czy te rzeczy zdarzają się równocześnie, czy raczej osobno?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 656

@Indaphoros stąpanie i woda chyba nigdy mi się nie zbiegły dokładnie w czasie, ale nie mogę tego powiedzieć na sto procent. Odgłosy słyszę wieczorami, a wodę obserwuję raczej przypadkowo w ciągu dnia. Chociaż raz, to pamiętam, byłam w kuchni wieczorem i wtedy coś drgnęło w szklance, ale czy słyszałam wtedy kroki... nie jestem pewna.


Odpowiedz
Wpisy: 462
(@kenta_88)
Połączone: 1 rok temu

A to drgnięcie wody - napisałaś, że coś drgnęło. Jak to wyglądało dokładnie? Jakby ktoś trzasnął drzwiami albo jednak samo z siebie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 656

@Kenta_88 bardziej samo z siebie. Żadnych trzasków, cicho było w mieszkaniu. Woda po prostu przez chwilę była niepokojna, jak po wstrząsie, ale bez wstrząsu.


Odpowiedz
Wpisy: 1150
(@lubon)
Połączone: 2 miesiące temu

Czy masz ciepłomierze albo cokolwiek, co mierzy temperaturę w kuchni? Albo chociaż w telefonie aplikację? Różnica kilku stopni między kuchnią a resztą mieszkania to coś, co można sprawdzić bez żadnego sprzętu specjalistycznego. Rękę wystarczy przyłożyć do ściany od strony klatki.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1228

@Lubon to dobry pomysł z tą ścianą. Jolanta, czy ta ściana, pod którą jest zlew, to ściana zewnętrzna czy wewnętrzna, przylegająca do klatki albo do innego mieszkania?


Odpowiedz
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 656

@Fraida to ściana wewnętrzna, od strony klatki schodowej. Zaraz jak skończę pisać, to sprawdzę tę temperaturę ręką, ciekawy pomysł.


Odpowiedz
Wpisy: 311
 Sura
(@sura)
Połączone: 2 lata temu

Ja się boję, że za dużo tu szukamy logicznych wytłumaczeń, a może po prostu ta staruszka nie przeszła dalej i zostaje w miejscu, gdzie żyła. Trzy lata to długo, żeby nikt się nie zainteresował, co z nią. Może właśnie o to chodzi.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@daneczka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 585

@Sura myślałam o tym samym. Jak długo ktoś mieszkał w jakimś miejscu i umarł samotnie, to chyba może zostawić po sobie ślad? Jolanta, czy wiesz w ogóle jak ona umarła? Czy to było w tym mieszkaniu?


Odpowiedz
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 656

@Daneczka nie wiem jak dokładnie umarła ani gdzie. Sąsiadka z naprzeciwka, ta co tu mieszka od zawsze, powiedziała mi kiedyś, że staruszka trafiła do szpitala i już nie wróciła. Ale to wszystko co wiem.


Odpowiedz
(@kenta_88)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 462

@Jolanta_M Właśnie, to dobra uwaga. Jolanta, czy próbowałaś zostawić szklankę wody celowo i obserwować ją przez kilka godzin? Tak żeby mieć pewność, że to nie przypadek?


Odpowiedz
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 656

@Kenta_88 Sprawdziłam tę ścianę od klatki. Nie jest zimniejsza niż reszta, przynajmniej nie wyraźnie. Ale odpowiadając na pytanie Kenta - nie, nigdy celowo nie zostawiałam szklanki i nie obserwowałam. Jakoś mi to nie przychodziło do głowy, bo te rzeczy dzieją się same, bez zaproszenia. Może jutro spróbuję.


Odpowiedz
Wpisy: 2487
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

To że nie umarła w mieszkaniu to ważna informacja. Część tradycji mówi, że przywiązanie do miejsca jest silniejsze, gdy śmierć nastąpiła poza nim - jakby coś zostało niedokończone. Ale zaraz, nie chcę budować teorii na jednym zdaniu sąsiadki. Czy da się to sprawdzić dokładniej?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@arkania)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 467

@Indaphoros a czy w tarot jest jakaś karta, która mogłaby coś powiedzieć o rodzaju tej obecności? Pytam serio, bo nie wiem czy to w ogóle ma zastosowanie do takich sytuacji.


Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2487

@Arkania tarot może być pomocny przy rozeznaniu intencji lub charakteru energii, ale żeby to miało sens, ktoś musiałby to zrobić z konkretnym pytaniem i dla konkretnego miejsca. Nie wystarczy wylosować kartę i powiedzieć "to duch". To bardziej sposób do diagnozy niż do identyfikacji.


Odpowiedz
Wpisy: 346
(@fanar)
Połączone: 2 lata temu

Czytam od jakiegoś czasu i zastanawiam się - czy ktoś tu słyszał o metodzie z miską wody stawianej na progu? Podobno jeśli woda zmęci się przez noc bez powodu, to znak, że coś przechodzi. Ale nie wiem, skąd to pochodzi dokładnie, czytałem gdzieś.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1228

@Fanar słyszałam o czymś podobnym, ale szczegóły metody są różne w różnych tradycjach i bez znajomości źródła trudno ocenić, czy to ma sens. Nie każda "metoda z internetu" ma rzeczywiste zakorzenienie w czymkolwiek. Co ciekawe - Jolanta już ma zmącającą się wodę, więc jakby naturalny eksperyment już trwa.


Odpowiedz
Wpisy: 462
(@kenta_88)
Połączone: 1 rok temu

No właśnie, warto by to zrobić metodycznie. Zostaw szklankę, zaznacz poziom wody mazakiem albo karteczką i sprawdź rano. Zmętnienie też się pojawia od razu czy po czasie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 656

@Kenta_88 pojawia się po czasie. Nie tak że nalewam i od razu widzę coś dziwnego. Raz minęło pewnie z godzinę albo i więcej zanim zauważyłam. Ale nie siedzę przy szklance i nie patrzę, więc nie mogę powiedzieć kiedy dokładnie się zaczyna.


Odpowiedz
Wpisy: 1150
(@lubon)
Połączone: 2 miesiące temu

Godzina to już sporo. Woda z kranu czasem mętnieje przez mikroorganizmy albo przez to, że rury nagrzewają się latem. Jolanta, jakiej jest temperatury ta woda kiedy to widzisz? Zimna, letnia, a może stoi już od dawna i zdążyła się ogrzać do temperatury pokojowej?


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 656

@Lubon zimna. Za każdym razem lałam świeżą, zimną wodę z kranu. Raz specjalnie zostawiłam wodę i wróciłam po jakimś czasie i wtedy była już w temperaturze pokojowej, ale nie pamiętam czy była mętna czy nie. Następnym razem zwrócę uwagę.


Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2487

@Lubon masz rację, że temperatura jest istotna, ale mętnienie zimnej wody z kranu, gdy stoi w spokojnym naczyniu, nie jest typowe dla rur. Zazwyczaj jest odwrotnie - mętna jest zaraz po nalaniu przez napowietrzenie, a potem się klaruje. Tu mamy sytuację odwrotną i to jest akurat ten szczegół, który mnie zastanawia.


Odpowiedz
(@lubon)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1150

@Indaphoros no, to masz rację. Napowietrzenie klaruje się w ciągu kilku minut, nie mętnieje po godzinie. Jolanta, a czy ta woda ma jakiś zapach albo smak? To może być ważne.


Odpowiedz
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 656

@Lubon nie próbowałam smakować tej zmęconej wody, szczerze mówiąc jakoś mnie to nie zachęcało. Zapachu specjalnego nie pamiętam, ale nie zwracałam uwagi. Następnym razem powącham zanim wyleję.


Odpowiedz
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 513

@Jolanta_M A ja chciałam zapytać o te odgłosy z góry, bo trochę zeszliśmy z tematu na tę wodę. Jolanta, napisałaś wcześniej że stąpanie słyszysz wieczorami. O jakiej porze mniej więcej? I jak długo to trwa za jednym razem?


Odpowiedz
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 656

@Anesja5 zazwyczaj wieczorem, po dwudziestej. Czasem nawet późno w nocy. Trwa różnie, raz kilka minut, raz dłużej. Raz liczyłam i były to jakieś piętnaście minut bez przerwy. Regularny rytm, jakby ktoś chodził tam i z powrotem.


Odpowiedz
Wpisy: 311
 Sura
(@sura)
Połączone: 2 lata temu

Piętnaście minut chodzenia po pustym mieszkaniu. Dla mnie to już nie brzmi jak rury ani osiadanie budynku. To brzmi jak ktoś, kto nawykł do chodzenia po swoim mieszkaniu i po prostu tego nie porzucił.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1317

@Sura rozumiem ten tok myślenia, ale zanim przejdziemy do takich wniosków - Jolanta, czy miałaś kiedykolwiek kontakt z zarządcą budynku albo ze wspólnotą? Puste mieszkanie nad tobą może nie być tak puste jak myślisz. Czy ktoś miał do niego wstęp przez ten czas?


Odpowiedz
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 656

@Cohen rozmawiałam ze wspólnotą raz w innej sprawie. Mieszkanie po staruszce jest w trakcie jakiegoś postępowania spadkowego, podobno rodzina gdzieś za granicą. Ktoś przychodził może dwa razy przez cały ten czas, ale to było dawno, na początku. Od dłuższego czasu nikt.


Odpowiedz
Wpisy: 1228
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

To postępowanie spadkowe może trwać naprawdę długo, więc ta sytuacja może się utrzymywać. Ale wróćmy do kwestii wody, bo to jest w tytule wątku i ciągle mi to nie daje spokoju. Czy zmętnienie zawsze pojawia się w tej samej szklance, czy próbowałaś w różnych naczyniach?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 656

@Fraida w różnych. I w szklance, i w kubku, i raz w misce kiedy moczyłam owoce. Za każdym razem woda z tego samego kranu. Nie wiem, czy to cokolwiek zmienia.


Odpowiedz
Wpisy: 2487
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

To zmienia dość dużo. Gdyby chodziło o naczynie, na przykład o osad wewnątrz szklanki, to byłoby łatwe do wyjaśnienia. Skoro różne naczynia dają ten sam efekt, to problem jest albo w wodzie, albo w czymś, co działa na wodę niezależnie od pojemnika. I tu właśnie robi się ciekawie.


Odpowiedz
Wpisy: 806
(@golta)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam, że wchodzę, bo czytam wątek od jakiegoś czasu. Chciałam zapytać, bo może to głupie, ale czy jest jakiś rytuał który można zrobić właśnie przy zlewie albo z wodą żeby sprawdzić co to jest? Nie żeby od razu coś robić, ale żeby wiedzieć.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@arkania)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 467

@Golta też o tym myślałam. Indaphoros, czy jest jakaś forma odczytu, którą można zrobić konkretnie w odniesieniu do miejsca a nie osoby? Nie pytam jak przeprowadzić, tylko czy w ogóle ma to sens zanim się wie co to jest.


Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2487

@Arkania ma sens, ale kolejność jest ważna. Najpierw trzeba zebrać więcej obserwacji, żeby pytanie do odczytu było konkretne. Rozrzucone pytanie da rozrzuconą odpowiedź. Jolanta musi nam powiedzieć więcej o tym, jak te zjawiska wyglądają teraz, po kilku miesiącach od kiedy temat jest otwarty. Coś nowego się pojawiło?


Odpowiedz
Wpisy: 656
Rozpoczynający temat
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie miałam napisać, bo coś się zdarzyło ostatnio. Wieczorem stałam przy oknie w salonie i usłyszałam stąpanie, jak zwykle. Ale tym razem doszedł do tego jakiś dźwięk trudny do opisania, jakby przesuwanie czegoś ciężkiego po podłodze. Raz tylko, krótko. Potem cisza i znowu samo chodzenie.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
 Sura
(@sura)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 311

@Jolanta_M To przesuwanie czegoś ciężkiego to już inna kategoria dźwięku. Stąpanie można jakoś próbować tłumaczyć, ale przesuwanie mebli w pustym mieszkaniu? Jolanta, czy ten dźwięk był zdecydowanie nad tobą, czy może z boku, z ściany?


Odpowiedz
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 656

@Sura Zdecydowanie nad głową. Nie z boku. Jakby ktoś odsunął coś od ściany, jeden ruch i cisza. Potem już tylko stąpanie przez chwilę i wszystko ucichło.


Odpowiedz
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1317

@Jolanta_M Jeden izolowany dźwięk przesunięcia i potem cisza to może być wiele rzeczy, nie chcę od razu eskalować. Ale chcę zapytać o coś konkretnego - czy w tym mieszkaniu po staruszce były jakieś meble zostawione? Bo jeśli tak, to pojawia się pytanie, czy ktoś mógł wejść po cichu i coś tam ruszyć.


Odpowiedz
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 656

@Cohen nie wiem, co tam zostało. Nigdy nie byłam w środku. Ale masz rację, że to możliwe. Tylko... o tej porze? Wieczorem?


Odpowiedz
Wpisy: 1150
(@lubon)
Połączone: 2 miesiące temu

właśnie o to chodzi. Administracja budynków, ekipy remontowe, prawnicy - wszyscy chodzą w dzień. Wieczorne wejście do mieszkania w trakcie postępowania spadkowego byłoby co najmniej dziwne. Nie niemożliwe, ale dziwne.


Odpowiedz
29 Odpowiedzi
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2487

@Lubon tak, i to jest ważna obserwacja. Jolanta, ten dźwięk przesunięcia - czy był mniej więcej o tej samej porze co zwykłe stąpanie, czyli po dwudziestej?


Odpowiedz
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 656

@Indaphoros tak, było późno. Już ciemno na dworze, myślę że koło dwudziestej drugiej, może później.


Odpowiedz
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1228

@Jolanta_M Dwudziesta druga w pustym mieszkaniu, jeden głośny ruch i stąpanie. Jolanta, a jak ty to wtedy odebrałaś w tamtej chwili? Bałaś się, byłaś spokojna, czy coś innego?


Odpowiedz
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 656

@Fraida szczerze? Zamarłam. Stałam przy oknie i przez chwilę w ogóle się nie ruszałam. Potem jakoś mi przeszło i poszłam do kuchni zaparzyć herbatę. Trochę żeby coś zrobić z rękami.


Odpowiedz
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 513

@Jolanta_M To co opisujesz, to zupełnie normalna reakcja na coś nieoczekiwanego. Ale właśnie ta herbata - woda w kuchni, to wróćmy do tego. Czy wtedy, po tym co usłyszałaś, też nalaś wodę do szklanki? Czy coś się działo?


Odpowiedz
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 656

@Anesja5 nastawiłam wodę na czajnik, ale nie zostawiałam w szklance, więc nie wiem. Następnym razem jak będę się bać, to zostawię szklankę z wodą i zobaczę 🙂


Odpowiedz
(@kenta_88)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 462

@Jolanta_M A mnie ciekawi jedno - od jak dawna to się w ogóle dzieje? Mam na myśli łącznie, i stąpanie, i woda. Czy zaczęło się mniej więcej w tym samym czasie, czy najpierw było jedno a potem drugie?


Odpowiedz
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 656

@Kenta_88 stąpanie wcześniej. Woda potem, po jakimś czasie. Trudno mi powiedzieć ile między tym minęło, bo na stąpanie się już trochę przyzwyczaiłam i przestałam liczyć dni.


Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2487

@Jolanta_M To jest istotna kolejność. Jeżeli dźwięki były pierwsze, a woda dopiero potem, to warto zapytać, czy było jeszcze coś między tymi dwoma momentami. Czy coś się zmieniło w mieszkaniu, coś przyniosłaś, coś wyrzuciłaś, cokolwiek?


Odpowiedz
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 656

@Indaphoros hmm. Wyrzuciłam dużo starych rzeczy, bo robiłam porządki. Parę książek, jakieś stare zdjęcia które po kimś zostały, nie moje. Mogło to być mniej więcej w tym czasie.


Odpowiedz
 Sura
(@sura)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 311

@Jolanta_M Stare zdjęcia po kimś. Jolanta, po kim te zdjęcia były? Kupiłaś mieszkanie z wyposażeniem, czy dostałaś je po kimś z rodziny?


Odpowiedz
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 656

@Sura kupiłam na rynku wtórnym. Poprzedni lokator zostawił różne rzeczy, które nikomu nie były potrzebne. Zdjęcia były jakichś obcych ludzi, stare, czarno-białe. Wyrzuciłam, bo nie wiedziałam co z nimi zrobić.


Odpowiedz
(@arkania)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 467

@Indaphoros Zaraz, zaraz. Stare zdjęcia obcych ludzi wyrzucone do śmietnika i potem zaczyna się coś z wodą? Indaphoros, czy to mogłoby mieć jakiekolwiek znaczenie w kontekście odczytu miejsca, o którym wcześniej mówiłeś?


Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2487

@Arkania mogłoby, ale nie chcę budować teorii zanim Jolanta nie powie więcej. Najpierw mam inne pytanie do niej - te zdjęcia, czy były w ramkach, czy luzem? I czy były tylko zdjęcia, czy może jeszcze jakieś dokumenty, listy, cokolwiek osobistego?


Odpowiedz
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 656

@Indaphoros w ramkach, kilka sztuk. I tak, były też jakieś stare kartki, nie czytałam ich, wyrzuciłam razem ze wszystkim. Teraz jak o tym mówię, to myślę że może nie powinnam była...


Odpowiedz
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1228

@Jolanta_M, nie martw się jeszcze. Wyrzucenie zdjęć to nie jest żaden rytuał ani zaproszenie, samo w sobie nie otwiera żadnych drzwi. Ale chcę się upewnić - czy wyrzuciłaś to wszystko jednorazowo, do jednego worka, czy może w kilku turach?


Odpowiedz
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 656

@Fraida jednorazowo, do dużego worka na śmieci. Wszystko razem, razem z innymi starociami. Ramki, kartki, jakieś stare gazety które tam leżały.


Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2487

@Jolanta_M a czy przed wyrzuceniem przeglądałaś te kartki, chociażby pobieżnie? Mam na myśli, czy widziałaś co tam jest napisane, czyjeś imię, datę, cokolwiek?


Odpowiedz
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 656

@Indaphoros nie, serio nie czytałam. Może zerknęłam na ułamek sekundy i widziałam że to czyjeś pismo odręczne, ale nie zatrzymałam się przy tym. Byłam wtedy w trybie sprzątania, chciałam jak najszybciej zrobić miejsce.


Odpowiedz
(@lubon)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1150

@Jolanta_M Słuchajcie, ja rozumiem że ta historia ze zdjęciami brzmi znacząco, ale chcę zapytać o jedną rzecz zanim pójdziemy dalej. Jolanta, czy te stąpania nad głową zaczęły się przed czy po tym sprzątaniu? Bo wcześniej powiedziałaś że stąpanie było pierwsze, a woda potem. Ale to sprzątanie, kiedy ono było dokładnie w tej kolejności?


Odpowiedz
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 656

@Lubon to dobre pytanie i teraz sama nie jestem pewna. Chyba stąpanie, potem sprzątanie, potem woda. Ale mogę się mylić co do kolejności sprzątania i wody. To wszystko było przez jakiś czas, nie zaznaczałam dat.


Odpowiedz
(@kenta_88)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 462

@Jolanta_M Czyli tak naprawdę nie wiadomo czy wyrzucenie tych rzeczy miało jakiś związek z wodą czy nie? Jolanta, a zastanawiałaś się czy możesz jakoś odtworzyć tę kolejność? Może przez jakieś inne zdarzenia, które pamiętasz z tamtego okresu?


Odpowiedz
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 656

@Kenta_88 hmm, mogłabym spróbować. Pamiętam że sprzątałam zanim przyszły do mnie koleżanki na kolację, a to było... nie wiem, jakiś czas temu. Nie jestem pewna czy woda zaczęła się przed czy po tej kolacji.


Odpowiedz
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 513

@Jolanta_M A ta kolacja to ważna informacja czy nie? Czy koleżanki coś mówiły, że jest dziwnie w mieszkaniu, czy cokolwiek zwróciło ich uwagę?


Odpowiedz
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 656

@Anesja5 nic nie mówiły, było normalnie. Chociaż jedna z nich zapytała czy dobrze się czuję, bo powiedziała że wyglądam na zmęczoną. Ale to mogło być wszystko inne.


Odpowiedz
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1317

@Jolanta_M Wróćmy do sedna, bo mi umyka jeden szczegół. Jolanta, ta woda w szklance, którą obserwujesz - ona drga, czyli reaguje na drgania podłogi lub ściany, czy ona się porusza bez żadnego impulsu z zewnątrz? To dwa zupełnie różne scenariusze i to jest kluczowe rozróżnienie.


Odpowiedz
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 656

@Cohen ona... drga chyba nie jest dobrym słowem. Bardziej jakby coś pod nią powodowało ruch od środka. Ale szczerze mówiąc nie wiem jak to opisać inaczej. Nie ma w tym momencie żadnych drgań, które bym sama czuła.


Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2487

@Cohen właśnie o to chciałem zapytać. Jolanta, a czy próbowałaś postawić szklankę na różnych powierzchniach? Mam na myśli, czy na stole zachowuje się tak samo jak na blacie kuchennym, czy gdzieś w innym miejscu mieszkania?


Odpowiedz
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 656

@Indaphoros nie próbowałam poza kuchnią, szczerze mówiąc mi to do głowy nie przyszło. Może powinnam sprawdzić?


Odpowiedz
Wpisy: 467
(@arkania)
Połączone: 2 lata temu

Zdecydowanie sprawdź. Jeżeli to się dzieje tylko w kuchni, to już jest bardzo konkretna wskazówka, gdzie szukać. Ja bym sprawdziła też przy różnych porach dnia, nie tylko wieczorem.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: