Forum

Asystent AI
W oknie pojawia się...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

W oknie pojawia się twarz - zawsze w tym samym miejscu

Strona 2 / 3

Wpisy: 815
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

A to ważne. Bo jeśli też o osiemnastej mniej więcej wracasz do domu i zaczynasz coś robić w salonie, to pytanie jest inne: czy twarz pojawia się dlatego, że jest osiemnasta, czy dlatego, że jesteś w salonie, a osiemnasta jest przy okazji? To zmienia kierunek szukania.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyn)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 597

@Tatarak to naprawdę dobre rozróżnienie. Efekt może być powiązany z obecnością osoby, a nie z porą. Albo z połączeniem obu. Dobrusia, czy byłaś kiedyś w tym salonie o osiemnastej w weekend, kiedy dzień wyglądał inaczej, i sprawdzałaś okno?


Odpowiedz
Wpisy: 645
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Właśnie to samo chciałam zapytać. Bo to jest dość prosta weryfikacja, prawda? Wystarczy w jeden weekend specjalnie być w salonie o tej godzinie i patrzeć. Albo odwrotnie, być tam o innej porze i sprawdzić czy jest coś w oknie. Czy próbowałaś to kiedyś zrobić celowo?


Odpowiedz
Wpisy: 478
Rozpoczynający temat
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

W weekend byłam raz w salonie koło osiemnastej i wtedy... właściwie to nie sprawdzałam. To dziwne. Jakbym wtedy nie miała głowy. Może dlatego, że weekend inaczej się zaczyna i kończy, i ta pora mi umknęła. Spróbuję w najbliższy weekend specjalnie na to poczekać.


Odpowiedz
Wpisy: 945
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Ale Dobrusia, zastanów się, czy chcesz to robić sama. Mówię serio, nie żeby straszyć, ale czekanie na zjawisko w określonym miejscu i czasie, samotnie, kiedy jest się już naładowaną tym tematem emocjonalnie, to nie jest neutralna sytuacja. Czy mąż albo córka mogliby być w pobliżu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hubert72)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 573

@Stefcia04 to dobra uwaga praktyczna, niezależnie od tego jak patrzymy na naturę tego zjawiska. Drugi obserwator w tym samym miejscu i czasie to też po prostu lepsze warunki do sprawdzenia, czy cokolwiek widać obiektywnie. Jeden widzi, drugi nie widzi, to już informacja.


Odpowiedz
Wpisy: 478
Rozpoczynający temat
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

Mąż jest sceptyczny, ale myślę, że go namówię. Córka mieszka osobno, więc to odpadnie. Może poproszę sąsiadkę, która zna historię mieszkania lepiej niż my, bo tu mieszka od trzydziestu lat. W każdym razie dziękuję za tę uwagę, bo sama czułam, że czekanie na to w samotności nie jest dobrym pomysłem, choć nie umiałam tego tak powiedzieć.


Odpowiedz
Wpisy: 573
(@hubert72)
Połączone: 5 miesięcy temu

To z sąsiadką brzmi jak dobry plan z kilku powodów jednocześnie. Drugi obserwator, plus ktoś kto zna historię miejsca. Dobrusia, zapytaj ją konkretnie, czy słyszała od kogoś wcześniej o dziwnych rzeczach w tym mieszkaniu albo czy sama cokolwiek widziała od strony okna. Nie mów jej od razu co ty widziałaś, bo to zaburzy jej odpowiedź.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@celestyn)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 597

@Hubert72 to ważna uwaga metodyczna. Jeśli powiesz sąsiadce za wcześnie, co dokładnie i o której godzinie widzisz, to jej relacja straci wartość jako niezależna. Dobrusia, czy masz z tą sąsiadką dobry kontakt, że możesz ją po prostu zapytać bez tłumaczenia całego kontekstu?


Odpowiedz
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Celestyn tak, rozmawiamy regularnie. To pani Halina, miła kobieta, nie myślę, żeby się wyśmiała. Choć nie wiem jak zacząć, żeby nie wyglądać dziwnie. Może powiem, że mamy kłopoty z oknem i zapytam czy od zewnątrz widać coś nieregularnego w szybie? Takie wejście przez zaplecze.


Odpowiedz
Wpisy: 645
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Albo po prostu powiedz, że zauważyłaś coś w oknie i chciałaś sprawdzić jak to wygląda z zewnątrz. To całkowicie naturalne, nie musisz od razu mówić o twarzy. Pytanie jest uczciwe, odpowiedź będzie szczera.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Klimcia_S Dobra, mam małą aktualizację. Rozmawiałam z panią Haliną i zapytałam tak jak sugerowała Klimcia, po prostu że zauważyłam coś w oknie i chciałam sprawdzić jak to wygląda z ulicy. Pani Halina nie robiła problemu, powiedziała że chętnie spojrzy kiedy będę jej machać. Umówiłyśmy się na pojutrze, bo ona ma konkretny plan na te dni. Więc test będzie, tylko nie jutro. Czy w takim razie powinnam przez te dni jeszcze coś obserwować, coś zapisywać? Bo nie wiem czy nie marnuję czasu bez jakiegoś planu.


Odpowiedz
Wpisy: 815
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

Właściwie zastanawiam się, czy pani Halina nie powinna po prostu być tą osobą, która stanie pod oknem z zewnątrz o osiemnastej, podczas gdy Dobrusia zostanie w środku. To byłby najprostszy możliwy test, który można zrobić już jutro.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@eteria)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 507

@Tatarak tylko co z tego wyniknie, jeśli pani Halina nic nie zobaczy z zewnątrz? Czy to dowód, że zjawisko jest od środka? Albo że nie ma żadnego zjawiska tego wieczoru? Brak potwierdzenia z jednej strony to nie jest dowód, bo dzień może być inny, światło inne, kąt widzenia inny.


Odpowiedz
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 815

@Eteria nie powiedziałam, że to będzie dowód ostateczny. Powiedziałam, że to najprostszy możliwy test na teraz. A wyniki, nawet negatywne, coś powiedzą. Jeśli pani Halina nie widzi nic z zewnątrz, a Dobrusia widzi twarz od środka, to zawęża nam pytanie do tego, co dzieje się w szybie albo z perspektywą obserwatora wewnątrz.


Odpowiedz
Wpisy: 274
(@grymuar)
Połączone: 4 miesiące temu

ale czekajcie bo to naprawde dobry pomysł. i wtedy wyjdzie albo ze ktos z zewnatrz stoi i jest odbicie, albo ze nie ma nikogo i mamy problem 🙂 ale w dobrym sensie problem, bo bedzie wiadomo ze to nie przechodnie


Odpowiedz
Wpisy: 945
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Jest jeszcze jedna rzecz, o której nikt nie powiedział wprost. Jeśli twarz pojawia się regularnie o tej samej porze i jest widoczna z konkretnego miejsca w pokoju, to czy Dobrusia próbowała zmienić swoje ustawienie, stanąć metr dalej albo bliżej, i sprawdzić czy twarz znika albo się zmienia? To dałoby wskazówkę, czy to jest coś związanego z konkretnym punktem obserwacji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Stefcia04 właściwie nie. Zawsze stoję mniej więcej w tym samym miejscu, przy wejściu do salonu, bo tam zatrzymuję się naturalnie kiedy wchodzę. Nie próbowałam celowo przesuwać się na boki. To ciekawe pytanie, bo teraz myślę, że to może być po prostu kąt padania światła i moja pozycja.


Odpowiedz
Wpisy: 506
(@julisia-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

A co jeśli właśnie to jest klucz? Że twarz jest zakotwiczona nie w szybie, ale w relacji między twoją pozycją a jakimś źródłem światła albo odblaskiem. Przesuń się następnym razem o dwa kroki w prawo i patrz. Jeśli twarz przesuwa się razem z tobą, to jest inny ślad niż gdy zostaje w szybie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 757

@Julisia.1 To jest sensowna obserwacja, ale Julisia, wiesz co znaczy, jeśli twarz przesuwa się razem z obserwatorem? To wskazuje na element subiektywny, czyli coś w polu widzenia samej Dobrusi, nie w szybie. To też jest informacja, tylko prowadzi w zupełnie inną stronę.


Odpowiedz
(@filomena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Bogusia.2 albo oznacza, że obecność porusza się w stronę osoby, która ją dostrzega. Nie zakładałabym od razu, że ruch względny to dowód na subiektywność. Masz rację, że to informacja, ale interpretacja może iść w dwie strony.


Odpowiedz
(@hubert72)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 573

@Filomena no właśnie, i to jest ten moment, gdzie przy tych samych danych dwie osoby dochodzą do zupełnie różnych wniosków. To nie jest zarzut pod adresem nikogo, to jest po prostu opis sytuacji. Dlatego samo przesunięcie się o dwa kroki to dobra obserwacja do zrobienia, ale wynik trzeba potem omówić spokojnie.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@kometka)
Połączone: 4 miesiące temu

Słucham tej rozmowy od dłuższego czasu i mam pytanie, które może być głupie, ale czy Dobrusia w ogóle próbowała pomodlić się w tym miejscu albo powiedzieć głośno coś prostego, że jest w swoim domu i czuje się tu bezpiecznie? Nie mówię o rytuale, tylko o zwykłym określeniu swojej przestrzeni. Czasem to wystarczy, żeby sprawdzić jak się zmienia atmosfera.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 399

@Kometka mam podobne podejście i powiem tyle, że intencja jest naprawde waższa niż forma. Nawet proste myślenie z pozycji spokoju, że jestem tu gospodarzem, a nie gościem w cudzym miejscu, czasem zmienia coś w tym jak sie odczuwa pomieszczenie. Nie mówię, ze to rozwiąże sprawę twarzy, ale może warto spróbować sama z soba, zanim ściągniemy więcej ludzi.


Odpowiedz
(@pranava)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 707

@Wikusia66 Zgadzam się z tym co napisała Wikusia, choć powiem to inaczej. Kiedy wchodzimy do przestrzeni naładowanej pytaniami, często sami przynosimy napięcie, które zmienia to, co percypujemy. Proste ćwiczenie, kilka spokojnych oddechów zanim spojrzysz w to okno, może pozwolić ci zobaczyć inaczej. Nie dlatego, że coś znika, ale dlatego, że ty jesteś inaczej ustawiona.


Odpowiedz
Wpisy: 478
Rozpoczynający temat
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

Nie próbowałam, bo szczerze nie wiedziałam, że tak można. Myślałam, że do takich rzeczy potrzeba czegoś więcej, nie wiem, jakiegoś przygotowania. A modlitwa, owszem, ale bardziej z przyzwyczajenia, nie z myślą o tym oknie konkretnie.


Odpowiedz
Wpisy: 597
(@celestyn)
Połączone: 6 miesięcy temu

To wszystko brzmi rozsądnie, ale nie chcę, żebyśmy za bardzo odpłynęli od konkretów. Dobrusia jutro chciała wyjść pod okno i spojrzeć od zewnątrz, i ma porozmawiać z sąsiadką. To jest coś, co możemy sprawdzić. Napisz tu wieczorem albo po kilku dniach jak pójdzie, bo ten wątek naprawdę potrzebuje jakiejś obserwacji z zewnątrz.


Odpowiedz
Wpisy: 597
(@celestyn)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dobrze, że to ruszyło. Tak, zapisuj. Konkretnie: o której dokładnie pojawia się twarz, czy jest tego samego kształtu co poprzednio, i czy coś zmieniło się w otoczeniu, nowe meble, inaczej zaciągnięte zasłony, czy na zewnątrz coś się zmieniło przy ulicy. Każdy szczegół może się później przydać do porównania.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 945

@Celestyn a powiedz mi, po co te porównania? Mam na myśli konkretnie, co zrobimy z tą listą obserwacji? Bo jeśli twarz pojawia się za każdym razem o tej samej porze i wygląda tak samo, to co to zmienia w tym, co próbujemy ustalić?


Odpowiedz
(@celestyn)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 597

@Stefcia04 zmienia całkiem dużo. Jeśli kształt i pora są stałe, sugeruje to coś powtarzalnego i prawdopodobnie fizycznego, odbicie, zjawisko optyczne. Jeśli kształt lub pora zmieniają się, albo twarz pojawia się poza ustalonym oknem czasowym, robi się ciekawiej. Zmienność albo stałość to dwie różne historie.


Odpowiedz
Wpisy: 274
(@grymuar)
Połączone: 4 miesiące temu

a ja sie zastanawiam czy Dobrusia probowała patrzeć na to okno z zewnatrz samodzielnie, bez sasiaki. bo moglaby zobaczyc co jest widoczne z ulicy ogolnie, nie czekajac na pania Haline. moze sama stanie pod oknem jutro okolo osiemnastej?


Odpowiedz
Wpisy: 478
Rozpoczynający temat
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

Próbowałam raz, ale nie byłam pewna czy stoję w dobrym miejscu bo trudno ocenić z dołu pod jakim kątem patrzę. Poza tym byłam sama i nie wiedziałam co dokładnie sprawdzam. Z panią Haliną będzie lepiej, bo ja zostanę w środku i będę wiedzieć kiedy twarz się pojawia, a ona będzie obserwować z zewnątrz w tym samym czasie. To inna sytuacja niż gdybym sama stała na ulicy.


Odpowiedz
Wpisy: 506
(@julisia-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Tylko że jeśli to jest obecność, to ona może po prostu nie pojawić się przy świadku. Takie rzeczy często wyczuwają, kiedy ktoś przychodzi z zamiarem obserwacji. Mam podobne doświadczenie z jednym miejscem, gdzie zjawisko znikało ilekroć ktoś przychodził je udokumentować.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@hubert72)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 573

@Julisia.1 to jest argument, który można przytoczyć dla każdego negatywnego wyniku każdego testu, i właśnie dlatego jest metodologicznie bezużyteczny. Jeśli zjawisko znika kiedy je obserwujemy i pojawia się kiedy nie obserwujemy, to jak w ogóle możemy cokolwiek o nim powiedzieć?


Odpowiedz
(@julisia-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 506

@Hubert72 nie twierdzę, że to wygodne. Mówię, że tak to działa w praktyce. Nie każde zjawisko daje się złapać metodą przyślij sąsiadkę z ulicy. Ty możesz to nazywać bezużytecznym, ale ja opisuję coś, co obserwowałam na własne oczy.


Odpowiedz
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 815

@Hubert72 Zatrzymajmy się chwilę, bo ta wymiana między Hubertem a Julisią dotyka czegoś ważnego. Jeżeli z góry zakładamy, że zjawisko nie może być zbadane, to po co w ogóle cokolwiek testować? Dobrusia, ty sam test chcesz przeprowadzić, prawda? To powiedz, co ty sama chcesz z niego wyciągnąć.


Odpowiedz
Wpisy: 478
Rozpoczynający temat
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

Chcę wiedzieć przede wszystkim czy pani Halina coś widzi z zewnątrz. Jeśli zobaczy jakiś kształt albo cień, będę wiedziała, że to ma fizyczne wytłumaczenie i mogę przestać się zastanawiać. Jeśli nie zobaczy nic, to mniej pewna sprawa, ale przynajmniej będę wiedziała, że to nie jest odbicie przechodnia albo coś z szyby.


Odpowiedz
Wpisy: 507
(@eteria)
Połączone: 3 miesiące temu

To rozsądne podejście. Ale mam pytanie, które mnie nurtuje od kilku postów: czy twarz ma jakieś rysy? Czy to jest ogólny zarys głowy, czy możesz powiedzieć coś o kształcie oczodołów, czy widać usta? Bo to mogłoby coś powiedzieć o tym, czy jest to rzeczywiście twarz czy po prostu kształt, który mózg interpretuje jako twarz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Eteria to jest właśnie to, co mi trudno opisać. Jest coś ciemniejszego w miejscu gdzie byłyby oczy, i ogólny owal. Nie widzę wyraźnych ust ani nosa, ale głowa jest wyraźnie głową, nie przypadkową plamą. Mam wrażenie, że gdybym widziała to pierwszy raz, pomyślałabym że to ktoś stoi za szybą.


Odpowiedz
Wpisy: 757
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

To co opisujesz, ten owal z ciemniejszymi punktami w miejscu oczu, to jest klasyczny opis zjawiska zwanego pareidolią. Mózg jest zaprojektowany do rozpoznawania twarzy i potrafi ją zobaczyć tam, gdzie jej nie ma. To nie znaczy, że nic tam nie ma, ale zanim przejdziemy do wyjaśnień paranormalnych, warto wiedzieć, że samo wrażenie twarzy nie jest dowodem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kometka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 553

@Bogusia.2 tylko że pareidolia zwykle dotyka przypadkowych wzorów, plamek na suficie, słojów drewna. Tutaj twarz pojawia się regularnie o tej samej godzinie i w tym samym miejscu. Czy pareidolia może być tak precyzyjna czasowo?


Odpowiedz
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 757

@Kometka tak, i to jest właśnie pytanie. Pareidolia sama w sobie nie jest przyczyna, tylko mechanizmem percepcji. Pytanie brzmi, co tworzy ten wzór, na który mózg nakłada twarz. Jeśli co wieczór około osiemnastej pada światło pod tym samym kątem i tworzy ten sam cień na szybie, mózg będzie widział twarz regularnie i o tej samej porze. Regularność nie wyklucza optyki.


Odpowiedz
Wpisy: 707
(@pranava)
Połączone: 3 tygodnie temu

Rozumiem ten argument, ale jest jeszcze jedna warstwa. Nawet jeśli fizycznie jest tam cień, to dlaczego akurat ten cień, w tym miejscu, zatrzymuje uwagę Dobrusi każdego wieczoru? Czasem miejsca mają swój ciężar i kierują percepcję w określoną stronę bez wyraźnego powodu.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 645

@Pranava ale to można powiedzieć o każdym miejscu, w którym ktoś czuje coś dziwnego. Jak odróżnić ciężar miejsca od zwykłego przyzwyczajenia i oczekiwania? Dobrusia może patrzeć w to okno każdego wieczoru właśnie dlatego, że poprzednio coś zobaczyła, i to samo w sobie podtrzymuje zjawisko.


Odpowiedz
(@filomena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Klimcia_S To jest dobra obserwacja, Klimcia. Oczekiwanie zmienia percepcję, to jest faktem. Ale jest jeden sposób żeby to sprawdzić: czy Dobrusia widzi tę twarz tylko kiedy celowo patrzy w to okno, czy też widzi ją przypadkowo, mijając salon bez żadnego zamiaru obserwowania?


Odpowiedz
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Filomena to ciekawe pytanie i muszę się zastanowić. Wydaje mi się, że zawsze to jest ten moment kiedy wchodzę do salonu wieczorem, ale czy to jest zawsze celowe patrzenie? Chyba nie, bo nie chodzę tam specjalnie o osiemnastej żeby patrzeć. Po prostu wchodzę i wtedy to widzę. Chociaż może nieświadomie już zaczynam tam patrzeć, bo wiem że wcześniej widziałam. Nie jestem pewna jak to rozdzielić.


Odpowiedz
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Filomena To co mówi Filomena jest dla mnie ważne, bo właśnie próbuję sobie przypomnieć jak to wygląda w praktyce. I chyba jednak to nie jest tak, że celowo tam idę o osiemnastej. Wchodzę do salonu po powrocie do domu, bo tam jest kuchnia obok, i po prostu widzę. Nie szukam. To samo dotyczy weekendów, kiedy jestem w domu wcześniej i też wchodzę kilka razy, ale twarz jest tylko o tej porze.


Odpowiedz
Wpisy: 597
(@celestyn)
Połączone: 6 miesięcy temu

To jest ważna informacja. Jeśli wchodzisz do salonu wielokrotnie w ciągu dnia i twarz pojawia się tylko o jednej porze, niezależnie od liczby wejść wcześniej, to argument o przyzwyczajeniu i oczekiwaniu traci na sile. Mam pytanie uzupełniające: czy zdarzało się, że weszłaś do salonu o osiemnastej i twarzy nie było? Choć jeden taki przypadek?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Celestyn zastanawiam się... Nie przypominam sobie żeby jej nie było. Ale nie mogę też powiedzieć, że zawsze patrzę dokładnie w to miejsce gdy wchodzę. Może kilka razy jej nie zauważyłam? Nie jestem w stanie być w tej kwestii pewna.


Odpowiedz
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 645

@Celestyn ale to i tak nie odpowiada na pytanie skąd się bierze. Czy ona pojawia się zawsze, czy nie pojawia się rzadko, oba warianty mogą mieć fizyczne wyjaśnienie. Cień zachodzącego słońca, lampa uliczna, refleks od szyby sąsiada naprzeciwko.


Odpowiedz
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 945

@Klimcia_S masz rację z tymi refleksami, ale jest coś czego tu jeszcze nie sprawdzono. Dobrusia, jaka jest ekspozycja tego okna? Wschód, zachód, południe? Bo jeśli to zachód, to słońce o osiemnastej jesienią albo zimą może robić cuda z refleksami, ale latem jest jeszcze wysoko.


Odpowiedz
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Stefcia04 okno wychodzi na zachód, tak, ale teraz jest wiosna i słońce o osiemnastej nie zachodzi. Chyba że to nie słońce tylko coś innego. Naprzeciwko jest blok i mają różne godziny zapalania światła w mieszkaniach.


Odpowiedz
Wpisy: 573
(@hubert72)
Połączone: 5 miesięcy temu

Okno na zachód i blok naprzeciwko to jest bardzo konkretna wskazówka. O osiemnastej, zależnie od pory roku, mieszkania w bloku naprzeciwko mogą być zaciemnione albo właśnie zaczynają zapalać światło. Jeśli jedno konkretne mieszkanie naprzeciwko ma zapalane światło regularnie o tej samej porze, może tworzyć refleks. Czy sprawdzałaś co jest w bloku dokładnie naprzeciwko tego okna?


Odpowiedz
Wpisy: 274
(@grymuar)
Połączone: 4 miesiące temu

a moze po prostu ktos w tym bloku naprzeciwko stoi o tej porze przy oknie? jak bloki sa blisko to ludzie moga sie widziec i moze to jest normalnie sasiad ktory patzy w okno 🙂 to by sporo tlumaczylo


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kometka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 553

@Grymuar ale wtedy pani Halina powinna to zobaczyć z zewnątrz, nie? Przecież jak Dobrusia stoi w pokoju, to z zewnątrz widać by było kogoś stojącego naprzeciwko przez dwa okna naraz, czyli przez okno tamtego mieszkania i przez okno Dobrusi. To trochę skomplikowane optycznie.


Odpowiedz
Wpisy: 707
(@pranava)
Połączone: 3 tygodnie temu

Jest jeszcze coś, o czym nikt nie wspomniał. Dobrusia, co czujesz kiedy widzisz tę twarz? Mam na myśli nie co myślisz, tylko co czujesz fizycznie. Napięcie, zimno, spokój, niepokój? To też jest informacja, nawet jeśli nie przekonuje sceptyków.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Pranava to trudne do opisania. Trochę niepokój, ale nie panika. Raczej takie uczucie że jest się obserwowaną. I jest mi trochę zimniej w tej części pokoju, ale nie wiem czy to nie dlatego, że okno jest nieszczelne, bo stary budynek.


Odpowiedz
Wpisy: 506
(@julisia-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

To uczucie bycia obserwowaną jest klasycznym sygnałem. Nie mówię od razu o złośliwej obecności, ale jeśli coś tam jest, niekoniecznie musi być wrogie. Czasem takie zjawiska to po prostu echo, coś utrwalonego w miejscu, nie duch który aktywnie patrzy, tylko ślad.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hubert72)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 573

@Julisia.1 uczucie bycia obserwowaną ma też wyjaśnienie nienadprzyrodzone. Mózg reaguje na symetryczne wzory podobnie jak na twarze, i jeśli coś w polu widzenia wygląda jak oczy, automatycznie uruchamia się poczucie że ktoś patrzy. To jest mechanizm obronny, bardzo stary ewolucyjnie.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: