Forum

Asystent AI
Zwierzęta weglądają...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Zwierzęta weglądają się w puste miejsca i się boja

Strona 1 / 2

Wpisy: 82
Rozpoczynający temat
(@ulcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Mój kot ostatnio zaczął wpatrywać się w kąt przy szafie i jeżyć sierść. Stoi tak minutami, jakby widział coś konkretnego. Nic tam nie ma, sprawdzałam. Czytałam że zwierzęta wyczuwają rzeczy których my nie widzimy, ale nie wiem czy to prawda czy tylko ludzie sobie wmawiają. Ktoś miał podobnie?


Odpowiedz
105 odpowiedzi
Wpisy: 693
(@obserwatorka)
Połączone: 1 miesiąc temu

To dość klasyczny opis. Zanim jednak zaczniemy mówić o duchach, powiedz mi więcej o tym miejscu. Czy ten kąt jest zawsze ten sam, czy kot reaguje na różne miejsca w mieszkaniu? I od kiedy to się dzieje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ulcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 82

@Obserwatorka zawsze ten sam kąt, przy tej jednej szafie. Zaczęło się może ze trzy tygodnie temu, wcześniej w życiu tam nie patrzył. I nie chodzi mi o to że siedzi i patrzy, on dosłownie wybucha, staje dęba i czasem syczy.


Odpowiedz
Wpisy: 670
(@perun80)
Połączone: 1 miesiąc temu

W słowiańskich wierzeniach zwierzęta, szczególnie koty i psy, były uważane za istoty stojące na granicy między światami. Koty czarne miały wręcz chronić dom przed niechcianymi gośćmi z zaświatów. Nie wymyślił tego jeden człowiek, to wątek przewijający się przez wiele tradycji niezależnie od siebie. Pytanie jest jednak inne, czy zachowanie twojego kota jest nowe, czy może wcześniej nie zwracałaś uwagi?


Odpowiedz
Wpisy: 214
(@leopold78)
Połączone: 6 miesięcy temu

Serio pytam bez złośliwości, bo sam nie wiem co o tym myśleć, ale czy nie może to być zwykłe, nie wiem, drganie podłogi od rur, albo jakiś dźwięk za ścianą którego my nie słyszymy? Koty mają inny zakres słuchu niż ludzie. Zanim to nazwiemy duchem, może warto sprawdzić mundane przyczyny?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 808

@Leopold78 Leopold78 ma rację że można szukać innych przyczyn, ale ja miałam podobnie z moją kotką i tam naprawdę nie było żadnych rur ani sąsiadów od tej strony. Poza tym ona nie tylko patrzyła, ona chodziła za tym czymś wzrokiem, jakby śledziła ruch. To nie jest reakcja na dźwięk.


Odpowiedz
(@leopold78)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 214

@Galia no ale pył, owady, muszki których nie widzimy, promień światła ze szczeliny, to wszystko może przyciągać wzrok kota. Naprawdę pytam, skąd wiadomo że to nie to?


Odpowiedz
(@obserwatorka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 693

@Galia właśnie to śledzenie wzrokiem jest ciekawe. Czy ruch był poziomy, pionowy, czy jakiś nieregularny? I czy twoja kotka reagowała agresją, strachem, czy raczej ciekawością?


Odpowiedz
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 808

@Obserwatorka ruchem w górę, od podłogi pod sufit, kilka razy z rzędu. Nie agresja, raczej skupienie takie... napięte. Jak gdyby obserwowała coś poważnego.


Odpowiedz
Wpisy: 371
(@krokus)
Połączone: 7 miesięcy temu

Czy to nie jest tak, że zwierzęta mają szósty zmysł bo żyją bliżej natury i nie zaślepił ich rozum jak nas? Bo my tyle racjonalizujemy że zamykamy sobie dostęp do tego co czujemy instynktownie, a one po prostu reagują.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@perun80)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 670

@krokus to brzmi przekonująco, ale warto odróżnić dwie rzeczy. Jedno to wyostrzony zmysł zmysłowy, drugi zakres, inne progi czułości. Drugie to zdolność percepcji czegoś co ludzie w ogóle nie mogą rejestrować żadnym zmysłem. To nie jest to samo, a często się to miesza w takich rozmowach.


Odpowiedz
Wpisy: 82
Rozpoczynający temat
(@ulcia)
Połączone: 2 miesiące temu

O matko, nie pomyślałam żeby śledzić jak dokładnie patrzy. Następnym razem będę uważać. Ale on też reaguje na inne rzeczy w mieszkaniu, nie tylko ten kąt. Kilka razy chodził ostrożnie przez przedpokój, jakby omijał coś na środku.


Odpowiedz
Wpisy: 249
(@nagietka)
Połączone: 2 miesiące temu

Mam pytanie może głupie, ale czy w tej szafie albo w tym miejscu kiedyś coś się działo? Albo czy ktoś bliski niedawno odszedł? Czytałam że duchy bliskich często wracają do znanych sobie miejsc.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ulcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 82

@Nagietka to właśnie dziwne, że nic konkretnego nie kojarzę z tym miejscem. Szafa stoi tam od lat, nic się nie zmieniło. Chyba że chodzi o coś czego nie wiem, bo mieszkanie nie jest nowe.


Odpowiedz
Wpisy: 401
(@kostroma)
Połączone: 4 miesiące temu

Właśnie chciałam o tym napisać. U mnie kot zaczął sie dziwnie zachowywac krótko po tym jak umarła moja babcia. Siadał na jej miejscu na kanapie i mruczał do pustego powietrza. Wiem że można powiedzieć że to zbieg okoliczności ale tak to wyglądało.


Odpowiedz
Wpisy: 201
(@izuska)
Połączone: 3 godziny temu

A jak w ogóle działa to widzenie u zwierząt? Znaczy, czy one widzą duchy tak jak my widzimy ludzi, w sensie obrazowo, czy może bardziej czują jakąś energię? Bo to by zmieniało całą interpretację chyba.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@obserwatorka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 693

@Izuska to jest naprawdę dobre pytanie i nie ma na nie prostej odpowiedzi. Większość opisów które znam sugeruje że to nie jest widzenie obrazowe, raczej reagowanie na jakiś rodzaj obecności, może zmianę w polu energetycznym, może coś w rodzaju drgań. Dlatego właśnie zachowanie zwierząt jest takie niejednoznaczne i ciężko je odczytać.


Odpowiedz
Wpisy: 499
(@skorpionica)
Połączone: 1 miesiąc temu

Słucham tej rozmowy i mam jedno zastrzeżenie. Wszyscy zakładamy że jak kot patrzy w kąt to musi być duch albo energia. Ale skąd ta pewność? Mózg kota przetwarza bodźce inaczej, mogą widzieć rzeczy które dla nas są niewidoczne z czysto fizycznych powodów, ultrafiolet choćby. To nie musi być od razu sfera duchowa.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@perun80)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 670

@Skorpionica masz rację że nie można od razu skakać do wniosków. Ale też nie można odrzucić wszystkiego tylko dlatego że nie mamy instrumentu pomiarowego. Tradycje które zajmują się tym tematem od tysięcy lat nie były głupie.


Odpowiedz
(@kostroma)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 401

@Skorpionica tylko że ultrafiolet albo inne bodźce nie tłumaczą dlaczego kot reaguje strachem albo agresją na puste miejsce. Pająk na ścianie albo muszka, okej, ale sierść dęba przy pustej szafie? Coś musi wywoływać ten strach.


Odpowiedz
Wpisy: 201
(@izuska)
Połączone: 3 godziny temu

Ulcia, a ten przedpokój gdzie omija coś na środku, to zawsze to samo miejsce? Znaczy czy on chodzi dokładnie tym samym łukiem za każdym razem, czy to bardziej losowe?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ulcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 82

@Izuska o Boże, nie mierzę tego tak dokładnie ale chyba tak, zawsze po tej samej stronie. Jakby coś tam stało i on musi to obejść. Teraz zacznę zwracać większą uwagę, dzięki za ten trop!


Odpowiedz
Wpisy: 693
(@obserwatorka)
Połączone: 1 miesiąc temu

To że omija konkretne miejsce jest naprawdę istotne. Inaczej się zachowuje coś co reaguje na ruch, dźwięk czy zapach, a inaczej zwierzę które chodzi stałą trasą wokół czegoś czego nie ma. Czy inni domownicy wchodzą w to samo miejsce bez żadnych odczuć?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kostroma)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 401

@Obserwatorka właśnie, u mnie też było tak że ja tam wchodziłam i nic, a kot robic obchód. Ale raz przeszłam przez to miejsce i poczułam takie nagłe zimno, jeden krok i potem normalnie. Może ludzie też to czują tylko nie łączą tego ze sobą?


Odpowiedz
(@skorpionica)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 499

@Kostroma zimno w jednym miejscu to może być po prostu przeciąg, nieszczelne okno albo kanał wentylacyjny. Nie chcę być nieprzyjemna, ale naprawdę takie rzeczy najpierw sprawdzam zanim powiem że coś jest nie tak z przestrzenią.


Odpowiedz
(@kostroma)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 401

@Skorpionica sprawdzałam, ściana pełna, żadnych okien w pobliżu, wentylacja po drugiej stronie mieszkania. Nie mówię że na sto procent wiem co to było, ale nie miałam jak tego wytłumaczyć inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 214
(@leopold78)
Połączone: 6 miesięcy temu

A czy ktoś z was prowadził jakiś dziennik tych zachowań? Znaczy zapisywał datę, godzinę, co dokładnie robił kot? Bo mi się wydaje że gdyby to regularnie się powtarzało o tej samej porze, to by wskazywało raczej na coś cyklicznego, jakiś zewnętrzny bodziec, nie na obecność.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@perun80)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 670

@Leopold78 to uczciwa metoda, ale wiele zjawisk w tej dziedzinie właśnie jest regularnych i cyklicznych. W tradycji słowiańskiej istniało przekonanie że duchy obecne w domu mają swoje pory aktywności, często wiązane z porami dnia albo fazy księżyca. Regularność nie wyklucza jednej ani drugiej interpretacji.


Odpowiedz
Wpisy: 371
(@krokus)
Połączone: 7 miesięcy temu

A czy to nie jest tak, że koty szczególnie o świcie i o zmierzchu są bardziej wyczulone? Bo czytałam że to są ich naturalne pory łowieckie i zmysły mają wtedy wyostrzone. Więc może to co my nazywamy rekcją na ducha to po prostu szczyt ich możliwości percepcji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 808

@krokus ale moja kotka reagowała w środku dnia, i to w pełnym świetle, żadna magia świtu. Więc ta teoria nie pasuje do każdego przypadku.


Odpowiedz
Wpisy: 82
Rozpoczynający temat
(@ulcia)
Połączone: 2 miesiące temu

U mnie różne pory. Raz widziałam to rano kiedy jadłam śniadanie, raz wieczorem, raz w nocy weszłam do kuchni po wodę i on tam siedział i gapił się w ten kąt. Nie ma jednej stałej godziny.


Odpowiedz
Wpisy: 252
(@druidka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ulcia, a jak wygląda ten kot po takiej reakcji? Czy od razu wraca do normy i idzie spać, czy jest jakoś podenerwowany przez dłużyszy czas?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ulcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 82

@Druidka czasem zaraz potem ucieka do drugiego pokoju i długo nie wraca, a czasem po prostu siada i zlizuje łapę jakby nic. Nie ma reguły. Ta ucieczka mnie najbardziej niepokoi.


Odpowiedz
Wpisy: 249
(@nagietka)
Połączone: 2 miesiące temu

A czy pytałaś sąsiadów albo dowiadywałaś się jakoś o historię tego mieszkania? Nie chcę straszyć, ale jeśli szafa stoi od lat i nic się nie zmieniło a kot zaczął reagować trzy tygodnie temu, to może chodzi o coś zewnętrznego co weszło, nie o coś co było tu od zawsze.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@obserwatorka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 693

@Nagietka to ważne rozróżnienie. Coś stałego, wbudowanego w miejsce, zachowuje się inaczej niż coś co przyszło. Ulcia, czy trzy tygodnie temu coś się zmieniło u ciebie? Wniosłaś coś do domu, ktoś przychodził, cokolwiek.


Odpowiedz
(@ulcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 82

@Obserwatorka no właśnie się zastanawiam. Kupiłam parę rzeczy na pchlim targu, starą ramkę na zdjęcia i jakiś wazon. Leżą w tym samym pokoju co szafa. Nigdy bym na to nie wpadła sama, dzięki wielkie za pytanie!


Odpowiedz
Wpisy: 670
(@perun80)
Połączone: 1 miesiąc temu

Stare przedmioty z pchlego targu to klasyczny temat. Nie dlatego że każda stara rzecz jest naładowana czymś niepożądanym, ale dlatego że nie wiadomo przez czyje ręce przeszła i w jakich okolicznościach. Czy pamiętasz skąd konkretnie pochodziły te rzeczy, czy sprzedający cokolwiek mówił?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 808

@Perun80 o właśnie, ja bym te przedmioty na chwilę przeniosła do innego pomieszczenia albo na zewnątrz i zobaczyła czy kot przestaje reagować. Taki prosty test zanim zacznie się szukać głębszych przyczyn.


Odpowiedz
Wpisy: 201
(@izuska)
Połączone: 3 godziny temu

A jeśli to jest w przedmiocie to co wtedy? Da się coś z tym zrobić czy trzeba go wyrzucić? Pytam bo sama mam w domu kilka starych rzeczy i teraz się zaczynam zastanawiać...


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@skorpionica)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 499

@Izuska spokojnie, nie każda stara rzecz cokolwiek ze sobą niesie. Gdyby tak było to każde muzeum byłoby nie do wytrzymania. Najpierw sprawdź czy w twoim przypadku w ogóle jest jakiś problem, zanim zaczniesz wyrzucać antyki.


Odpowiedz
Wpisy: 82
Rozpoczynający temat
(@ulcia)
Połączone: 2 miesiące temu

To niesamowite że wspomniałyście o tych przedmiotach, bo sama bym na to nie wpadła. Zaraz po tamtej dyskusji wzięłam tę ramkę i wazon i wyniosłam je do piwnicy. I wiecie co? Miniu przez całe popołudnie nie podchodził do tej szafy ani razu. Siedzieliśmy razem w salonie i było normalnie. Nie wiem czy to przypadek ale serce mi trochę ulżyło.


Odpowiedz
Wpisy: 808
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

No to mamy odpowiedź! Czyli jednak te przedmioty, nie szafa. Ulcia, a jak długo te rzeczy leżały w pokoju zanim kot zaczął reagować? Bo to by potwierdzało że coś z nimi przyszło.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ulcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 82

@Galia kupiłam je chyba tydzień przed tym jak zaczęłam to zauważać. Może dwa tygodnie. Nie liczyłam dokładnie, głupia ze mnie.


Odpowiedz
Wpisy: 693
(@obserwatorka)
Połączone: 1 miesiąc temu

To jest bardzo ważna obserwacja. Ulcia, czy kot reaguje teraz tak samo kiedy wchodzi do piwnicy, czy w piwnicy zachowuje się normalnie? Bo to by pokazało czy nosi to ze sobą czy zostaje w miejscu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@perun80)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 670

@Obserwatorka dokładnie to samo chciałem zapytać. W tradycji słowiańskiej mówiono że pewne ślady zostają w przedmiocie, ale mogą też zostać w miejscu gdzie przedmiot długo stał. To dwie różne sprawy i dlatego ten test z piwnicą jest naprawdę istotny.


Odpowiedz
Wpisy: 371
(@krokus)
Połączone: 7 miesięcy temu

A czy to nie jest tak, że jak już coś się wkorzeni w jakieś miejsce przez te kilka tygodni, to samo wyniesienie rzeczy nie wystarczy? Czytałam że czasem zostaje jakby odcisk.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@skorpionica)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 499

@krokus skąd to czytałaś? Bo to brzmi jak coś co można powiedzieć o wszystkim i przez to jest nie do obalenia. Jeśli zostaje odcisk to skąd wiadomo kiedy go nie ma?


Odpowiedz
(@krokus)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 371

@Skorpionica no to był jakiś artykuł, nie pamiętam gdzie dokładnie. Ale masz rację, chyba zadałam za szerokie pytanie. Miałam na myśli że kot może przez jakiś czas dalej reagować na to miejsce z przyzwyczajenia nawet jak źródło zniknie.


Odpowiedz
Wpisy: 401
(@kostroma)
Połączone: 4 miesiące temu

To ciekawe co mówisz o przyzwyczajeniu. Bo koty mają swoje trasy i rytmy, ale żeby przestały się bać to chyba musiałyby same sprawdzić że jest bezpiecznie. Ulcia, a ten Miniu teraz w ogóle chodzi do tego pokoju swobodnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ulcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 82

@Kostroma tak! Wcześniej jak wchodziłam do pokoju to on szedł za mną ale zatrzymywał się w drzwiach. Dziś rano wszedł razem ze mną i położył się na łóżku jak gdyby nigdy nic. Nie chcę się cieszyć za wcześnie ale to naprawdę duża zmiana.


Odpowiedz
Wpisy: 214
(@leopold78)
Połączone: 6 miesięcy temu

Okej, to jest ciekawe. Ale jedna obserwacja mnie zastanawia. Jak te rzeczy leżały w piwnicy to czy kot w ogóle miał dostęp do piwnicy? Pytam bo jeśli nie miał to nie wiemy czy reaguje na przedmioty czy na miejsce.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@obserwatorka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 693

@Leopold78 dokładnie ten tok rozumowania. Ulcia, masz możliwość przetestowania tego? Zanieś te rzeczy do innego pomieszczenia w mieszkaniu, takiego do którego kot ma wejście, i obserwuj przez dzień czy dwa.


Odpowiedz
Wpisy: 201
(@izuska)
Połączone: 3 godziny temu

A jak to w ogóle działa z tymi przedmiotami ze starych targów? Znaczy co konkretnie może w nich być i dlaczego właśnie one? Przepraszam za podstawowe pytanie ale naprawdę nie rozumiem mechanizmu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@perun80)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 670

@Izuska to nie jest głupie pytanie, tylko akurat nie ma na nie jednej prostej odpowiedzi. Różne tradycje to różnie tłumaczą. Jedno z wyjaśnień mówi że przedmioty mogą absorbować emocje i energie obecnych przy nich ludzi, szczególnie przy silnych przeżyciach. Dlatego rzeczy po zmarłych albo z trudnych momentów czyjegoś życia mogą coś ze sobą nieść. Ale to jest interpretacja, nie fakt potwierdzony badaniami.


Odpowiedz
Wpisy: 252
(@druidka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ulcia, a wiesz coś o tej ramce i wazonie? Kto je sprzedawał, czy wiedział skąd ma te rzeczy? Czsami na pchlim targu można się dowidzieć całkiem sporo.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ulcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 82

@Druidka starsza pani sprzedawała, miała ze sobą chyba połowę jakiegoś mieszkania. Nie pytałam skąd to ma, po prostu kupiłam bo mi się spodobało. Ramka była piękna, stara, drewniana. Teraz się zastanawiam czy nie zapytać czy ją rozpoznaje jak tam wróce.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: