Forum

Asystent AI
Czuję jak ktoś chod...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czuję jak ktoś chodzi po mojej piersi gdy śpię

Strona 1 / 3

Wpisy: 376
Rozpoczynający temat
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Nie wiem czy to dobry dział, ale ostatnio dzieje się coś co mnie mocno niepokoi. Kilka razy w nocy budzę się z uczuciem jakby ktoś chodził po mojej klatce piersiowej. Dosłownie. Czuję kolejne kroki, jeden po drugim, jakby coś małego ale ciężkiego chodziło po mnie. Raz miałam wrażenie że to nie chodzenie tylko siedzenie, taki ucisk w jednym miejscu i nie mogłam się ruszyć. Leżałam kompletnie sparaliżowana, chciałam krzyknąć i nic. Trwa to może z minutę i potem nagle odpuszcza. Czy ktoś miał coś takiego?


Odpowiedz
127 odpowiedzi
Wpisy: 373
(@lidzia03)
Połączone: 2 miesiące temu

To co opisujesz brzmi bardzo znajomo. Takie uczucie paraliżu z towarzyszącym uciskiem na klatce to jedna z najczęściej opisywanych rzeczy w tym dziale. Ale zanim powiem więcej, mam pytanie. Czy to zawsze o tej samej porze w nocy? I czy bywa że masz wtedy jakieś obrazy przed oczami, coś widzisz?


Odpowiedz
Wpisy: 201
(@tymianka)
Połączone: 2 miesiące temu

Mnie się to przytrafiło raz i byłam przerażona. Dokładnie to samo, kroki na piersi i ten paraliż. U mnie jeszcze był jakiś oddech słyszalny, blisko twarzy. Nie wiedziałam co to jest i długo się bałam zasypiać. Szukałam wtedy informacji i trafiłam na dwa wyjaśnienia. Jedno naukowe, jedno nie. Ciekawa jestem co ty sądzisz, bo z tobą podobnie?


Odpowiedz
Wpisy: 624
(@jasiek98)
Połączone: 7 miesięcy temu

To się nazywa paraliż senny i ma całkiem konkretne wytłumaczenie neurologiczne. Mózg wybudza się szybciej niż ciało, mięśnie zostają jeszcze w fazie REM i przez chwilę nie możesz się ruszyć. Ucisk na klatce to efekt spłyconego oddechu i napięcia mięśni. Kroki, oddechy, postacie, to halucynacje hipnagogiczne albo hipnopompiczne. Każda kultura ma na to swoją nazwę, Mara, starucha, nocna wiedźma, ale mechanizm jest ten sam.


Odpowiedz
Wpisy: 376
Rozpoczynający temat
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Czytałam o paraliżu sennym, tylko że u mnie to nie jest dokładnie tak. Ten ucisk zaczyna się zanim jeszcze w pełni się wybudzę i te kroki są takie... sekwencyjne. Jeden, drugi, trzeci. Jakby coś szło od nóg w górę. Nie wiem, może to faktycznie to co mówisz Jasiek98, ale coś mi nie daje spokoju.


Odpowiedz
Wpisy: 624
(@jasiek98)
Połączone: 7 miesięcy temu

To że jest sekwencyjne nic nie zmienia, mózg potrafi budować bardzo spójne i logiczne halucynacje sensoryczne. Pytanie, od jak dawna to masz i czy zmieniłaś coś w swoim życiu ostatnio, stres, leki, zmiana rytmu snu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ametystia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 405

@Jasiek98 Rozumiem co mówisz Jasiek98, ale paraliż senny nie wyjaśnia wszystkiego. Pracuję z ludźmi którzy opisują dokładnie to co Klimcia i w połowie przypadków to ma inne źródło. Klimcia, chciałabym zapytać, czy w twoim domu lub w sypialni pojawiło się ostatnio coś nowego? Przedmiot, który skądś wzięłaś, coś z rynku, ze starego domu?


Odpowiedz
Wpisy: 216
(@onufry56)
Połączone: 2 miesiące temu

Ja też kiedyś miałem coś takiego przez kilka tygodni. W moim przypadku to zaczęło się po tym jak wziąłem starą lampę od sąsiada który się wyprowadzał. Nie mówię że to na pewno przez to, ale zbieżność czasowa była uderzająca. Przestało jak lampę wystawiłem za drzwi.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tymianka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 201

@Onufry56 Poważnie? I po prostu wystawienie jej za drzwi wystarczyło? Nie robiłeś żadnego rytuału oczyszczenia ani nic takiego?


Odpowiedz
(@onufry56)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 216

@Tymianka No wystawiłem na korytarz i od razu tej nocy spałem spokojnie. Może przypadek, nie wiem. Ale mnie wtedy to przekonało że przedmioty mogą coś w sobie nosić.


Odpowiedz
Wpisy: 578
(@jarzebina)
Połączone: 1 miesiąc temu

Klimcia, wracając do twojego przypadku, mam konkretne pytanie. Śpisz na wznak czy na boku? Bo to uczucie kroków i paraliż z reguły mocniej daje znać kiedy człowiek leży na plecach. I drugie pytanie, czy masz w sypialni jakieś lustra naprzeciwko łóżka?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Jarzebina Zwykle śpię na boku ale jak się to zdarza, to rzeczywiście leżę na plecach. To ciekawe że pytasz o lustra, bo mam jedno duże naprzeciwko łóżka, zawsze tam stało i nigdy mi to nie przeszkadzało.


Odpowiedz
Wpisy: 578
(@jarzebina)
Połączone: 1 miesiąc temu

Lustra naprzeciwko łóżka to klasyk jeśli chodzi o zaburzenia energii w sypialni. W wielu tradycjach się je zasłania na noc właśnie z tego powodu. Nie twierdzę że to przyczyna, ale warto to sprawdzić. Zasłoń je na tydzień i zapisuj czy coś się zmienia.


Odpowiedz
Wpisy: 385
(@wikusia76)
Połączone: 4 miesiące temu

A to lustro naprawdę ma znaczenie? Bo ja mam na wprost łóżka i w życiu nie pomyślałam że może coś robić. Jak to właściwie działa z tymi lustrami?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ametystia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 405

@Wikusia76 Lustra traktuje się w wielu tradycjach jako przepuszczalne, otwarte powierzchnie energetyczne, szczególnie w nocy. Ale nie robiłabym z tego głównego tematu, bo tutaj pytanie dotyczy czegoś konkretnego. Klimcia, czy te epizody zdarzają się regularnie, co noc, czy raczej nieregularnie i nie potrafisz przewidzieć kiedy?


Odpowiedz
Wpisy: 376
Rozpoczynający temat
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Nieregularnie, ale jakby się nasilają. Przez jakiś czas nic, potem kilka nocy z rzędu. Nie widzę żadnego wyraźnego wzorca, chyba że akurat jestem bardziej zmęczona albo mam gorszy tydzień.


Odpowiedz
Wpisy: 712
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

To co mówisz o nasilaniu się pod wpływem zmęczenia i gorszego okresu jest ważne. Ze snami i zjawiskami nocnymi jest tak że stres i obniżona odporność psychiczna faktycznie otwierają drzwi. Zarówno jeśli to ma wytłumaczenie neurologiczne, jak i jeśli przyjmujemy że to coś więcej. W obu przypadkach twój stan psychofizyczny ma znaczenie. Czy wtedy kiedy to się dzieje, masz inne sny? Nieprzyjemne, mroczne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Wrotycz Tak, właśnie. Wtedy jak to się dzieje to potem sny są ciężkie, takie lepkie jak się budzi. Raz śniło mi się że jestem w znajomym miejscu ale coś jest nie tak i nie mogę wyjść. Trudno to opisać słowami.


Odpowiedz
Wpisy: 186
(@zenek63)
Połączone: 2 miesiące temu

Przepraszam że wchodzę, bo jestem zielony z tych tematów, ale chciałem zapytać. Czy to co opisuje Klimcia mogłoby mieć związek z jej numerem życia albo jakimiś datami? Czytałem coś że pewne osoby są bardziej podatne na takie rzeczy przez swój układ numerologiczny.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lidzia03)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 373

@Zenek63 Numerologia to osobny temat i nie chciałabym tu mieszać za bardzo wątków. To co Klimcia opisuje ma swoją specyfikę i warto zostać przy tym. Klimcia, jedno mnie nurtuje. Czy te epizody zdarzają się też kiedy śpisz u kogoś innego, poza domem? Bo to by bardzo dużo mówiło o tym czy chodzi o miejsce czy o ciebie.


Odpowiedz
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Lidzia03 Lidzia, nie spałam u kogoś innego od kiedy to się zaczęło, więc nie wiem. Teraz jak o tym myślę, to chciałabym to sprawdzić, ale trochę głupio mi mówić komuś 'przenocuję u ciebie żeby zobaczyć czy duch idzie za mną'. Może przy okazji wyjazdu spróbuję to zaobserwować.


Odpowiedz
Wpisy: 373
(@lidzia03)
Połączone: 2 miesiące temu

To akurat ważna informacja, bo jeśli to się zdarzy u kogoś innego, to mocny argument za tym że idzie za osobą a nie za miejscem. Jeśli nie, to warto szukać źródła w samej sypialni. Klimcia, napisałaś wcześniej że masz lustro od zawsze tam postawione, ale kiedy dokładnie te epizody się zaczęły? Bo może to nie lustro, może coś innego się wtedy zmieniło.


Odpowiedz
Wpisy: 712
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

Właśnie to pytanie o czas początku jest dla mnie kluczowe. Nie szukam tu winnego przedmiotu, tylko jakiegoś punktu zaczepienia. Bo sen jest bardzo czułym barometrem, wszystko się na nim odbija. Klimcia, czy dałabyś radę wskazać mniej więcej kiedy to się zaczęło, nawet w przybliżeniu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Wrotycz Jakieś cztery, może pięć miesięcy temu. Wtedy miałam ciężki okres, rozstałam się, zmieniłam pracę, prawie równocześnie. Nie wiem co z czym łączyć.


Odpowiedz
Wpisy: 624
(@jasiek98)
Połączone: 7 miesięcy temu

No to masz odpowiedź. Kumulacja stresorów w krótkim czasie, plus prawdopodobnie rozregulowany sen przez emocje. Mózg w takim stanie produkuje intensywniejsze halucynacje hipnagogiczne i hipnopompiczne. To dosłownie fizjologia. Nie mówię że twoje odczucia nie są realne, są jak najbardziej, ale przyczyna jest wewnętrzna.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tymianka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 201

@Jasiek98 Dobra, ale czemu u jednych osób w stresie robi się to, a u innych nie? Bo ja miałam ciężkie okresy i nie chodziły mi po klatce żadne duchy. A koleżanka miała spokojny czas i miała to samo co Klimcia. Skąd ta selektywność?


Odpowiedz
(@jasiek98)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 624

@Tymianka Genetyka, budowa układu nerwowego, struktura snu, predyspozycje do paraliżu sennego. To nie jest tak że każdy dostaje to samo. Część ludzi jest biologicznie bardziej podatna. Tak samo jak część osób mdleje na widok krwi a inni nie, nie ma w tym nic mistycznego.


Odpowiedz
Wpisy: 405
(@ametystia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Rozumiem ten argument, tylko że on zakłada że wszystko co dzieje się z człowiekiem sprowadza się do biologii. Klimcia wspomniała rozstanie i zmianę pracy. Rozstanie to nie tylko stres, to też pęknięcie w polu energetycznym, szczególnie jeśli relacja była długa lub intensywna. Klimcia, jak długo byłaś z tą osobą?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Ametystia Ponad dwa lata. I tak, to było intensywne. Nie chcę za bardzo wchodzić w szczegóły, ale rozstanie nie było spokojne.


Odpowiedz
Wpisy: 578
(@jarzebina)
Połączone: 1 miesiąc temu

Dwa lata to wystarczająco dużo żeby zostawić ślad energetyczny w przestrzeni gdzie się mieszkało razem. Klimcia, czy mieszkałaś z tą osobą? Czy to twoje obecne mieszkanie jest tym samym gdzie byłaś w związku?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Jarzebina Nie, nie mieszkaliśmy razem. Ale on bywał u mnie dosyć często, spędzał u mnie noce. Właśnie w tej sypialni.


Odpowiedz
Wpisy: 216
(@onufry56)
Połączone: 2 miesiące temu

O. To jednak coś. Nie wiem jak to działa od strony teorii, ale mnie by to zastanowiło. Szczególnie że łóżko i sypialnia to takie intymne miejsca, dużo się w nich dzieje emocjonalnie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jarzebina)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 578

@Onufry56 Dokładnie, i dlatego pytałam. Sypialnia gdzie ktoś regularnie przebywał, zwłaszcza podczas trudnej relacji, może trzymać pewne odciski. Klimcia, czy po rozstaniu robiłaś jakieś porządki w sypialni, zmieniałaś coś, prałaś pościel, przestawiałaś meble?


Odpowiedz
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Jarzebina Pościel tak, ale poza tym nic specjalnego. Lustro na pewno nie ruszyłam, łóżko stoi w tym samym miejscu co zawsze.


Odpowiedz
Wpisy: 385
(@wikusia76)
Połączone: 4 miesiące temu

A można to jakoś oczyścić? Znaczy tę sypialnię po kimś? Bo ja też mam podobną sytuację, nie te duchy co Klimcia, ale zastanawiam się czy można w ogóle zrobić coś z taką energią po kimś.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ametystia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 405

@Wikusia76 Można, i to nie jest skomplikowane. Ale teraz skupmy się na Klimci, bo ona ma konkretny problem. Klimcia, wróćmy do tych kroków. Zawsze idą w tym samym kierunku, od nóg w górę, czy zdarzały się odwrotnie albo inaczej?


Odpowiedz
Wpisy: 376
Rozpoczynający temat
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Zawsze od nóg. Jeden, drugi, trzeci, czwarty, i potem ten ciężar na piersi. Ani razu inaczej. To jest właśnie to co mnie najbardziej niepokoi, ta regularność.


Odpowiedz
Wpisy: 712
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

Ta sekwencja jest ciekawa z punktu widzenia snu. Ciało w fazie zasypiania lub wybudzania rejestruje najpierw sygnały z obwodów, czyli z kończyn. Więc mózg budując halucynację dotykową może ją budować właśnie tak, od dołu. Klimcia, czy czujesz zimno albo ciepło w tym momencie, czy tylko ucisk?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Wrotycz Zimnoooo. Właśnie zapomniałam o tym napisać, ale jest wyraźne zimno, takie punktowe, jakby coś zimnego dotykało przez pościel.


Odpowiedz
Wpisy: 373
(@lidzia03)
Połączone: 2 miesiące temu

To zimno to nowy szczegół i dosyć charakterystyczny. Klimcia, powiedz jeszcze jedno, czy w tym momencie masz wrażenie że coś jest w pokoju, czy raczej że coś jest na tobie ale nie wiesz skąd to przyszło?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Lidzia03 To pytanie do mnie od Lidzi. Mam wrażenie że coś jest na mnie, ale też w pokoju jednocześnie. Jakby to co jest w pokoju przychodziło na mnie, nie wiadomo skąd. Nie mam poczucia że wchodzi przez drzwi ani okno, po prostu jest i idzie w moją stronę.


Odpowiedz
Wpisy: 373
(@lidzia03)
Połączone: 2 miesiące temu

To jest ważne rozróżnienie. Bo jeśli masz poczucie że to przychodzi z zewnątrz do ciebie, to inaczej to czytam niż gdyby to wychodziło z samego łóżka albo z ciebie. Klimcia, a czy to zawsze zaczyna się od tej samej strony łóżka? Od nóg rozumiem, ale z której strony, od ściany czy od wolnej przestrzeni?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Lidzia03 Od wolnej przestrzeni. Ta strona łóżka gdzie śpię to jest ta przy oknie, ściana jest z drugiej strony. Nigdy od strony ściany.


Odpowiedz
Wpisy: 578
(@jarzebina)
Połączone: 1 miesiąc temu

Okno to ważny szczegół. Klimcia, czy okno w sypialni wychodzi na jakiś konkretny kierunek, czy wiesz orientacyjnie na którą stronę świata?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Jarzebina Chyba na północ albo północny wschód. Nie jestem stuprocentowo pewna, ale rano słońce tam nie wpada, więc pewnie północ.


Odpowiedz
Wpisy: 405
(@ametystia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Północ ma znaczenie. To kierunek związany z najgłębszą nocą, energetycznie najbardziej otwarty na to co nie jest z tego świata. Nie mówię że to przesądza o wszystkim, ale w połączeniu z tym co opisujesz, tą sekwencją od dołu, zimnem, regularnością, to nie jest przypadkowe ustawienie łóżka.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@jasiek98)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 624

@Ametystia Tylko że znaczna część mieszkań jest ustawiona oknem na północ albo południe bo taka jest zabudowa, i nie każdy ma przez to wizyty. To trochę jak wróżenie z tego że ktoś mieszka na trzecim piętrze.


Odpowiedz
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 712

@Jasiek98 To prawda, ale chyba nikt nie mówi że północne okno samo w sobie wywołuje paraliż senny. Bardziej że jak już masz konkretny zestaw czynników, to każdy kolejny szczegół może coś dopowiadać. Nie jako przyczyna, tylko jako kontekst.


Odpowiedz
(@lidzia03)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 373

@Jasiek98 Ten rozmyty moment to jest właśnie faza o której Jasiek pisał wcześniej, ta hipnopompiczna albo hipnagogiczna. Tylko że zimno jako pierwszy sygnał jest nieoczywiste nawet dla paraliżu sennego. Klimcia, czy sprawdzałaś kiedyś rano temperaturę w pokoju, czy jest faktycznie niższa niż powinna być?


Odpowiedz
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 785

@Lidzia03 Dobre pytanie od Lidzi. Bo jedno to subiektywne odczucie zimna, a drugie to termometr. Klimcia, masz w sypialni jakiś czujnik temperatury albo choćby zwykły termometr?


Odpowiedz
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Zenek75 Nie mam. Nigdy mi to do głowy nie przyszło. Ale po tej rozmowie chyba kupię. Choć nie wiem czy byłabym w stanie go sprawdzić w trakcie, bo wtedy jestem jak sparaliżowana.


Odpowiedz
Wpisy: 201
(@tymianka)
Połączone: 2 miesiące temu

Mam pytanie do Klimci. To zimno które czujesz, jest przez cały czas tych kroków, czy dopiero kiedy ten ciężar jest już na piersi?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Tymianka Właściwie zaczyna się trochę wcześniej. Jeszcze zanim poczuję pierwsze kroki, jest zimno. Jakby temperatura w pokoju nagle spadała. A potem kroki i ciężar. Właśnie piszę i robię mi się niedobrze, bo pierwszy raz to sobie tak poukładałam po kolei.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: