Forum

Asystent AI
W oknie pojawia się...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

W oknie pojawia się twarz - zawsze w tym samym miejscu

Strona 1 / 3

Wpisy: 478
Rozpoczynający temat
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

Może to głupie co piszę, ale nie wiem już co myśleć. Mieszkam tu od trzech lat i nigdy nic takiego nie było. Jakieś dwa tygodnie temu zaczęłam zauważać, że w oknie salonu - tym dużym, od strony ogrodu - około osiemnastej pojawia się zarys twarzy. Nie widzę szczegółów, nie ma oczu ani ust wyraźnie zaznaczonych, ale kształt jest jednoznaczny. Za każdym razem w tym samym rogu okna, mniej więcej na wysokości mojej głowy. Sprawdzałam czy to może odbicie czegoś z zewnątrz, drzewa, latarni, czegokolwiek - nic takiego tam nie ma. Mąż nic nie widzi, ale on w ogóle wraca po dziewiętnastej. Czy ktoś miał coś podobnego?


Odpowiedz
134 odpowiedzi
Wpisy: 597
(@celestyn)
Połączone: 6 miesięcy temu

To ciekawe, że piszesz akurat o osiemnastej. Godzina osiemnasta to taki moment przejścia między dniem a nocem, szczególnie w określonych porach roku. Ale zanim cokolwiek powiem więcej - jak dawno temu zaczęłaś to zauważać i czy to jest zawsze dokładnie o tej samej godzinie, czy mniej więcej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Celestyn dokładnie osiemnasta, maksymalnie kwadrans po. Nie każdego dnia, ale jakoś co drugi, co trzeci. Zaczęło się może trzy tygodnie temu. Co do pory roku - teraz jest tak, że o osiemnastej robi się już półmrok, więc może to ma znaczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 945
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Okno od strony ogrodu to ważna wskazówka. Czy ten ogród jest przy granicy z sąsiednią działką? Pytam, bo energie graniczne mają zupełnie inną charakterystykę niż to, co dzieje się wewnątrz posesji. A poza tym - jak stare jest to miejsce, dom, działka?


Odpowiedz
Wpisy: 163
(@terenia79)
Połączone: 4 miesiące temu

Czytam i ciarki mnie przechodzą. A czy jak podchodzisz bliżej okna, to znika? Albo zostaje? Bo jak znika, to może to jest jakieś złudzenie optyczne z odległości. Ale jak zostaje, to już inna sprawa chyba.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Terenia79 właśnie to jest dziwne - jak podchodzę, to znika. Ale nie od razu, jakby się cofało. Staram się podejść szybko, ale za każdym razem zanim dojdę blisko, już nie ma. Może masz rację z tym złudzeniem, ale czuję przy tym wyraźny chłód, dosłownie fizyczny, i to mnie niepokoi bardziej niż sam widok.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@kometka)
Połączone: 4 miesiące temu

Ten chłód to istotny szczegół. W wielu tradycjach obecność ducha albo innej energii manifestuje się właśnie jako nagły spadek temperatury w konkretnym miejscu, nie w całym pomieszczeniu. Czy ten chłód jest przy oknie, czy czujesz go zanim jeszcze podejdziesz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Kometka trudno mi powiedzieć. Chyba jednak zanim podejdę, bo jakbym czuła coś jeszcze zanim spojrzę w tamtą stronę. Ale nie chcę konfabulować, może to mój mózg szuka potwierdzenia.


Odpowiedz
Wpisy: 506
(@julisia-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Moim zdaniem to duch kogoś, kto mieszkał tu wcześniej albo jest przywiązany do tej ziemi. Twarz w oknie, zawsze o tej samej godzinie, zawsze w tym samym miejscu - to klasyczne zachowanie utrwalonego śladu. Sprawdź historię domu, koniecznie. To da odpowiedź szybciej niż cokolwiek innego.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@celestyn)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 597

@Julisia.1 chwila, nie przeskakujmy od razu do wniosku o duchu. Utrwalony ślad to jedno, ale są też inne możliwości. Twarz zawsze w tym samym miejscu i o tej samej godzinie może sugerować coś środowiskowego - konkretne światło, kąt padania, kondensacja na szybie. Zanim pójdziemy w stronę paranormalną, warto się upewnić. Czy sprawdzałaś kiedyś okno wieczorem od zewnątrz?


Odpowiedz
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Celestyn nie, nie sprawdzałam od zewnątrz. Trochę się boję, szczerze mówiąc. Ale masz rację, że powinnam. Może poproszę córkę, żeby wyszła do ogrodu jak następnym razem zobaczę.


Odpowiedz
Wpisy: 945
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Dobrze, że rozważasz to spokojnie. Ale ten chłód, który pojawia się zanim jeszcze spojrzysz w okno, to jest coś, czego nie da się wytłumaczyć kondensacją na szybie. To mi mówi, że niekoniecznie chodzi o sam widok, ale o jakąś obecność w przestrzeni. Czy w tym salonie czujesz się inaczej niż w reszcie domu?


Odpowiedz
Wpisy: 274
(@grymuar)
Połączone: 4 miesiące temu

a może to jest jakiś sąsiad któy się przypatruej przez płot albo coś? nie od razu paranormlane, może ktoś z zewnątrz patrzy na twój salon i odbija się w oknie w pewien sposób


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Grymuar myślałam o tym, ale od strony ogrodu do najbliższego płotu jest jakieś osiem metrów, i dalej las. Żadnych sąsiadów z tamtej strony. No i to nie wygląda jak sylwetka człowieka stojącego za oknem, to jest jakby w samym szkle.


Odpowiedz
Wpisy: 507
(@eteria)
Połączone: 3 miesiące temu

Napisałaś, że zaczęło się trzy tygodnie temu. Czy cokolwiek się wtedy zmieniło? Coś nowego w domu, jakiś przedmiot przyniesiony, remont, może coś się stało w rodzinie? Czasem takie rzeczy zaczynają się po konkretnym zdarzeniu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Eteria hmm, trzy tygodnie temu... kupiliśmy stary zegar na targu staroci. Stoi teraz w salonie. Ale to chyba zbieżność? Choć teraz jak o tym myślę, to faktycznie zegar stanął w salonie mniej więcej w tym czasie.


Odpowiedz
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 945

@Eteria świetne pytanie. I ta odpowiedź o zegarze jest bardzo znacząca. Przedmioty z targu staroci mogą nosić bardzo silne energie po poprzednich właścicielach, szczególnie jeśli były używane przez lata w czyimś domu. Zegar odmierzał czyjś czas, rozumiesz? To nie jest neutralny obiekt.


Odpowiedz
Wpisy: 506
(@julisia-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

No i proszę, jednak miałam rację, że chodzi o coś przywiązanego. Tylko nie do miejsca, ale do przedmiotu. To często tak działa - duch podąża za rzeczą, nie za domem. Wynieś ten zegar i sprawdź czy zjawisko ustępuje.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@celestyn)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 597

@Julisia.1 nie radzę działać tak pochopnie. Zanim wyniesiesz przedmiot, upewnij się co z nim zrobisz. Nieprzemyślane usunięcie może zmienić sytuację w nieprzewidywalny sposób. Poza tym nadal nie wiemy czy zegar ma z tym cokolwiek wspólnego - to może być przypadkowa zbieżność czasowa.


Odpowiedz
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Celestyn Teraz się trochę boję tego zegara, choć przez trzy tygodnie nic do mnie nie mówiło. Celestyn, co byś poradziła zrobić najpierw, zanim cokolwiek z nim zrobię? I czy powinnam w ogóle mówić mężowi, bo on i tak w to nie wierzy i będzie tylko żartował.


Odpowiedz
Wpisy: 597
(@celestyn)
Połączone: 6 miesięcy temu

Najpierw zanim cokolwiek ruszysz - zrób obserwację. Przez kilka kolejnych wieczorów zapisuj dokładnie: o której pojawiła się twarz, jak długo widoczna, czy chłód był przed czy po, czy zegar w tym czasie chodził normalnie. To da nam coś konkretnego do analizy. Co do męża - powiedz mu albo nie, ale nie działaj na podstawie jego reakcji. To twój dom i twoje doświadczenie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 945

@Celestyn dobra rada z tym zapisem, ale chciałabym wiedzieć jedną rzecz - czy Dobrusia sprawdziła, czy zegar jest nakręcany regularnie, czy może czasem staje? Bo jeśli twarz pojawia się dokładnie o osiemnastej, a zegar odmierzał czyjś czas przez lata, to ta godzina może być bardzo nieprzypadkowa.


Odpowiedz
Wpisy: 478
Rozpoczynający temat
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

Zegar jest na baterie, więc chodzi bez nakręcania. Ale ta godzina osiemnasta... wcześniej nie myślałam, że to może coś znaczyć samo w sobie. Celestyn, co konkretnie miałbyś na myśli, że godzina jest nieprzypadkowa?


Odpowiedz
Wpisy: 507
(@eteria)
Połączone: 3 miesiące temu

osiemnasta to w wielu tradycjach pora przejścia, schyłku dnia, kiedy granica między światem widzialnym a niewidzialnym się rozrzedza. Nie mówię, że tak jest, ale to ciekawe, że twarz pojawia się właśnie wtedy, a nie np. w środku nocy. Czy pamiętasz może, skąd dokładnie pochodzi ten zegar? Było napisane coś o poprzednim właścicielu na targu?


Odpowiedz
Wpisy: 274
(@grymuar)
Połączone: 4 miesiące temu

a ile ten zegar ma lat? bo jak jest stary to może z niego wychodzi jakiś gaz albo chemikalia co powoduja hallucynacje, nie smieję sie serio czytałem kiedyś artykuł o starych meblach


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@julisia-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 506

@Grymuar gaz z zegara? Serio? To tłumaczyłoby halucynacje gdyby były tylko u jednej osoby, ale chłód fizyczny i regularność zjawiska to nie jest kwestia żadnych chemikaliów. Dobrusia, nie słuchaj takich podpowiedzi, to zmyli trop.


Odpowiedz
(@celestyn)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 597

@Grymuar to nie jest wykluczone jako hipoteza, ale zegar stałby raczej w miejscu, gdzie stęże-nie byłoby najwyższe, a nie przy oknie. Chyba że masz na myśli coś co rozchodzi się po pokoju - ale wtedy efekty byłyby różne, nie powtarzalne co do godziny i miejsca.


Odpowiedz
Wpisy: 645
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Czytam ten wątek od początku i mam pytanie, może trochę z boku - czy ktoś z domowników poza Dobrusią widział tę twarz? Bo jeśli tylko jedna osoba, to jednak trudno to jednoznacznie potwierdzić jako zjawisko zewnętrzne, nie wewnętrzne.


Odpowiedz
Wpisy: 478
Rozpoczynający temat
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

Córka raz była w salonie przy mnie i zapytała dlaczego patrzę na okno, ale kiedy pokazałam jej gdzie patrzeć, powiedziała że nie widzi nic. Mąż nie był nigdy przy tym obecny. Więc tak, na razie tylko ja. I teraz sama nie wiem, czy to mnie uspokaja, czy bardziej niepokoi.


Odpowiedz
Wpisy: 163
(@terenia79)
Połączone: 4 miesiące temu

To że córka nie widziała nie musi przeczyć, bo słyszałam że niektóre obecności są wyczuwalne tylko przez osoby wrażliwe energetycznie. Ale ciekawi mnie co innego - Dobrusia, czy ty w ogóle miałaś wcześniej w życiu takie doświadczenia? Jakieś przeczucia, sny które się sprawdzały, coś w tym stylu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Terenia79 kilka razy w życiu czułam obecność czegoś, czego nie umiałam nazwać. Raz przed śmiercią mamy, raz dawno w starym domu babci. Więc może faktycznie jestem jakoś wrażliwsza na to. Ale nie chcę przez to zakładać od razu, że każde dziwne zjawisko jest dla mnie przeznaczone.


Odpowiedz
Wpisy: 757
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wróćmy na chwilę do tego zegara, bo to wydaje mi się kluczowe. Targ staroci to bardzo niejednorodne źródło. Czy był to zegar ścienny, stojący, kominkowy? I czy jak go kupowałaś, sprzedający mówił coś o jego historii, skąd pochodzi, z jakiego domu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Bogusia.2 zegar stojący, drewniany, taki klasyczny z wahadłem, ale wahadło jest zablokowane bo chcemy go używać na baterie. Sprzedający powiedział tylko, że pochodzi z rozbiórki starego domu, z jakiejś wsi niedaleko. Nie pytałam o szczegóły, bo traktowałam to jako ładny element dekoracyjny.


Odpowiedz
Wpisy: 757
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wahadło zablokowane to dość istotny szczegół. Zegar wahadłowy to przedmiot, który przez swój rytm był zsynchronizowany z codziennym życiem przez lata, może pokolenia. Zablokowanie wahadła i przejście na baterię to w pewnym sensie zaburzenie jego naturalnego rytmu. Nie mówię, że to powoduje zjawisko, ale warto o tym wiedzieć przy dalszych działaniach.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 945

@Bogusia.2 a czy zablokowanie wahadła mogło jakby uwolnić coś, co było w tym rytmie zamknięte? Pytam serio, bo to jest kierunek, o którym myślałam, ale nie umiałam tego dobrze sformułować.


Odpowiedz
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 757

@Stefcia04 to jest możliwe jako hipoteza. Rytm wahadła jest formą ciągłości energetycznej. Jego zatrzymanie może działać jak przerwanie czegoś, co było zrównoważone przez lata. Ale też nie chcę tu tworzyć teorii bez podstaw - ważne jest co Dobrusia zrobi dalej z tymi obserwacjami.


Odpowiedz
Wpisy: 573
(@hubert72)
Połączone: 5 miesięcy temu

Słucham tego wątku i mam inne pytanie niż większość tu: czy ktoś rozważył, żeby jednak sprawdzić to okno od zewnątrz, najlepiej w warunkach dziennych? Nie w nocy, nie o osiemnastej, tylko za dnia sprawdzić szyby pod kątem uszkodzeń, deformacji, może jakiegoś nalotu. Zanim wejdziemy w teorię o zegarze, chciałbym wiedzieć czy sama szyba jest wykluczona.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@celestyn)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 597

@Hubert72 dokładnie to samo chciałem zaproponować od początku. Szyba z wadą może przy określonym kącie padania światła i konkretnej porze tworzyć złudzenie kształtu. O osiemnastej półmrok sprawia, że odbicia są inne niż w środku dnia. Dobrusia, czy ta szyba jest stara, czy może niedawno wymieniana?


Odpowiedz
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Celestyn okna wymieniane były gdy kupowaliśmy dom, czyli jakieś dziesięć lat temu. Nie widzę żadnych uszkodzeń, ale przyznam, że nigdy nie patrzyłam na szybę pod kątem deformacji. Jutro sprawdzę przy dobrym świetle. Choć i tak nie wyjaśni mi to tego chłodu.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@kometka)
Połączone: 4 miesiące temu

Ten chłód właśnie mnie najbardziej zastanawia w tej historii. Wszystko inne można próbować tłumaczyć inaczej, ale chłód fizyczny odczuwany zanim się spojrzy w okno to nie jest wrażenie wzrokowe. Dobrusia, czy zdarzyło ci się poczuć ten chłód i nie patrzeć w stronę okna? Czyli nie sprawdzić, co tam jest?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Kometka Kometka, tak, zdarzyło się. Raz poczułam ten chłód i odwróciłam się w drugą stronę, bo akurat coś robiłam przy komodzie. I chłód był. Ale twarzy wtedy nie szukałam, więc nie wiem, czy była. To było może dwa tygodnie temu, zanim zaczęłam w ogóle śledzić ten schemat.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@kometka)
Połączone: 4 miesiące temu

To jest bardzo ważne, co napisałaś. Jeśli chłód pojawia się zanim spojrzysz w okno, i pojawia się nawet wtedy gdy nie patrzysz w tamtą stronę, to nie jest efekt sugestii wzrokowej. To coś wyprzedza widzenie. Czy pamiętasz, czy ten chłód był w tym samym miejscu w pokoju, czy jakby szedł od okna?


Odpowiedz
Wpisy: 597
(@celestyn)
Połączone: 6 miesięcy temu

Właśnie to mnie zastanawia w tej rozmowie. Chłód lokalizowany przy oknie to jedno, ale chłód odczuwany przy komodzie, czyli z dala od okna, to zupełnie inny sygnał. Czy ten pokój ma dobre uszczelnienie? Okno jest szczelne, nie ma przeciągów od parapetu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Celestyn okno jest szczelne, wymienialiśmy całe w tamtym roku. Ale ten chłód przy komodzie był krótki, właściwie to może byłam tym chłodem przy oknie, bo komoda stoi niedaleko. Teraz jak piszę, to nie jestem pewna czy to był oddzielny chłód, czy już wiedziałam gdzie jest okno i to mój mózg coś łączył.


Odpowiedz
Wpisy: 945
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

To, co napisałaś, jest uczciwe i ważne. Ale właśnie to samo pytanie miałam do siebie przy podobnym doświadczeniu. Ten moment gdy nie jesteś pewna, czy pamiętasz właściwie, nie przekreśla doświadczenia. Mózg może pracować różnie, ale chłód fizyczny to inny rodzaj bodźca niż obraz.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@eteria)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 507

@Stefcia04 tylko że pamięć chłodu też jest konstruktem. Nie mówię, że Dobrusia kłamie sobie, ale że jesteśmy okropnie podatni na reinterpretację wspomnień, szczególnie gdy temat staje się coraz bardziej ładowany emocjonalnie. Im dłużej o tym rozmawiamy, tym trudniej jej oddzielić co było pierwsze.


Odpowiedz
(@julisia-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 506

@Eteria a czy twoje rozumowanie nie działa też w drugą stronę? Bo jeśli racjonalizacja może doklejać chłód do obrazu, to może też go stamtąd usuwać. Ludzie regularnie bagatelizują własne doznania fizyczne, szczególnie kiedy nie pasują do codziennego schematu.


Odpowiedz
(@eteria)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 507

@Julisia.1 Julisia, masz rację i nie zaprzeczam. Mówię tylko, że nie powinniśmy zbyt szybko budować pewności na wspomnieniu, które samo Dobrusia opisuje jako nieokreślone. To nie jest atak, to jest prośba o ostrożność w interpretacji.


Odpowiedz
Wpisy: 274
(@grymuar)
Połączone: 4 miesiące temu

ale żeby byc uczciwy to ja pierw napisałem o gazie z mebla i myślę, że sie trochę pospiesziem. komoda to tez stary mebel? bo jak tak to wracam do mojej hipotezy ale już nie kpiac tylko serio


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Grymuar Grymuar, komoda jest nasza od lat, kupiona nowa w sklepie. Zegar jest stary, tak. Ale jak wcześniej pisałam, jest przy ścianie w innym miejscu salonu, nie przy oknie. Choć teraz myślę, czy w ogóle sprawdzałam czy ten zegar ma jakiś zapach. Nigdy nie przyglądałam się mu pod tym kątem.


Odpowiedz
Wpisy: 757
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ten wątek z zapachem to ciekawy trop z innej strony. Stare drewno z rozbiórki może mieć w sobie różne substancje, ale szczerze wątpię, żeby powodowały regularne, schematyczne doświadczenia o stałej porze. Halucynacje z zatrucia raczej nie byłyby tak precyzyjne czasowo. Dobrusia, czy zrobiłaś już to sprawdzenie okna przy dziennym świetle?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Bogusia.2 jeszcze nie, planowałam dziś po południu. Wcześniej padało i jakoś nie chciałam wychodzić na zewnątrz. Ale jutro na pewno to zrobię i napiszę co widzę. Choć przyznam, że coraz bardziej jestem ciekawa tego zegara, bo wcześniej w ogóle nie brałam go pod uwagę.


Odpowiedz
Wpisy: 815
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

Zatrzymajmy się na chwilę przy tej godzinie osiemnastej, bo to mi nie daje spokoju. Numerologicznie osiemnastka to sześć razy trzy, albo jeden i osiem, dziewięć. Dziewiątka to liczba zamknięcia, końca cyklu. Ale też liczba, która pojawia się w przejściach. Czy ta pora była zawsze taka stała, czy może pierwsze razy były trochę inne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Tatarak pierwsze razy trudno mi teraz odtworzyć dokładnie. Zauważyłam regularność po kilku tygodniach, więc wcześniejsze były bardziej rozmyte w pamięci. Może była osiemnasta pięć, może siedemnasta pięćdziesiąt. Ale że jestem w salonie właśnie przy tamtej porze, to wynika też z rozkładu dnia, bo wtedy wracam do domu i robię kolację.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: